Reklama

Czas na kobietę-generała w Wojsku Polskim. Sygnał z Pałacu

8 marca 2018, 17:03
Pierwsza Dama

Małżonka prezydenta Agata Kornhauser-Duda i kobiety ze służb i formacji mundurowych. Fot. prezydent.pl


Bardzo liczę, że w niedługim czasie kobieta dostanie nominację generalską w siłach zbrojnych i to kobieta w czynnej służbie – powiedziała w czwartek Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda. To sygnał z Pałacu Prezydenckiego, że czas na nominację generalską w wojsku. I jest pewna szansa, że do takiej nominacji niedługo dojdzie.

Małżonka prezydenta spotkała się w czwartek, w Dzień Kobiet z funkcjonariuszkami i żołnierkami z 18 służb i formacji mundurowych. W spotkaniu uczestniczyło 230-250 kobiet ze 115 jednostek w całym kraju. Reprezentowały Wojsko Polskie, wszystkie służby mundurowe podległe MSWiA i Ministerstwu Sprawiedliwości, wszystkie służby specjalne oraz formacje takie jak Ochotnicza Straż Pożarna, Straż Ochrony Kolei, Służba Celno-Skarbowa, Straż Marszałkowska, Główny Inspektorat Transportu Drogowego, Straż Leśna i straże miejskie.

Małżonka prezydenta powiedziała, że cieszy fakt, iż kobiety zaczęły zajmować kluczowe stanowiska w służbach. Oceniła przy tym, że przełomem była pierwsza nominacja generalska dla kobiety w policji. Otrzymała ją w 2015 r. nadinsp. Irena Doroszkiewicz, ówczesna komendant wojewódzka w Opolu (obecnie już poza służbą). Rok później po raz pierwszy w historii kobieta została zastępcą komendanta głównego policji – stanowisko objęła to nadinsp. Helena Michalak (awans generalski otrzymała nieco później).

Jednocześnie Pierwsza Dama oceniła, że kobiet w siłach zbrojnych powinno być więcej (obecnie jest ich niecałe 6 tys.). Podkreśliła, że żołnierki służą we wszystkich rodzajach sił zbrojnych i coraz częściej uczestniczą w misjach zagranicznych.

W historii wojskowości polskiej mieliśmy do tej pory tylko dwie kobiety w randze generała brygady, ale ja mam nadzieję, bardzo liczę na to, że w niedługim czasie znowu kobieta dostanie nominację generalską i to kobieta w czynnej służbie.

małżonka prezydenta Agata Kornhauser-Duda

Aby zrozumieć znaczenie tych słów, należy przypomnieć, że małżonka prezydenta nigdy nie wypowiada się wyłącznie we własnym imieniu oraz że jej przemówienia powstają z wyprzedzeniem. Widać było zresztą, że Kornhauser-Duda była dobrze przygotowana do wystąpienia – jak z rękawa sypała aktualnymi statystykami i faktami z historii służby Polek w mundurach, błędów popełniła niewiele i były one raczej drobne.

Słowa Pierwszej Damy są więc wyraźnym sygnałem z Pałacu Prezydenckiego, że czas na nominację generalską dla kobiety w siłach zbrojnych. Zarówno gen. bryg. Maria Wittek, jak i gen. bryg. Elżbiera Zawacka, obie zasłużone podczas II wojny światowej, zostały awansowane długo po jej zakończeniu. Kobiety-generała w służbie czynnej do tej pory w wojsku nie było.

Czy to się niedługo zmieni? Jest pewna szansa. Tzw. ustawa pragmatyczna mówi, że wyznaczenie na stanowisko służbowe od stopnia etatowego generała brygady lub kontradmirała jest uzależnione od ukończenia podyplomowych studiów polityki obronnej. Defence24.pl spytało przed kilkoma dniami MON, czy w Wojsku Polski służą obecnie kobiety, które ukończyły takie studia. Do chwili opublikowania tego tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Ustaliliśmy jednak, że obecnie na studiach "generalskich" w Akademii Sztuki Wojennej jest jedna kobieta-oficer. Natomiast najpewniej nie ma kobiet, które ukończyły podobne kursy na uczelniach zagranicznych lub są w trakcie takich studiów.

Oczywiście od ukończenia podyplomowego studium polityki obronnej do awansu generalskiego jest jeszcze długa droga. Przekonał się o tym niejeden oficer dyplomowany. Niemniej, ukończenie studiów generalskich przez oficera-kobietę sprawi, że będą spełnione przynajmniej wymogi formalne do awansu pierwszej kobiety na generała w służbie czynnej.

Czwartkowe spotkanie w Pałacu Prezydenckim – jak powiedziała małżonka prezydenta – miało uhonorować te panie, które codzienną służbą i pracą dbają o bezpieczeństwo ojczyzny i obywateli. Pierwsza Dama złożyła kobietom w mundurach życzenia. Podobnie uczynił też prezydent Andrzej Duda – najpierw na nagraniu wideo, a na koniec spotkania – krótko, osobiście.

Agata Kornhauser-Duda zauważyła, że obecnie panuje przekonanie, że płeć żołnierza i funkcjonariusza nie ma żadnego znaczenia, jeżeli chodzi o jakość służby. – Kobiety do stereotypowo męskich zawodów wnoszą profesjonalizm, umiejętność podejmowania trafnych decyzji, gotowość do poświęceń, cierpliwość w działaniu, dokładność, a także taką typową empatię wobec drugiego człowieka, co jest nie bez znaczenia – wyliczała prezydentowa.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
xxx
środa, 28 listopada 2018, 22:55

No jakoś sprawdzałem te testy co mają od przyszłego roku być w WP i dalej nie są takie same, ale się już trochę wyrównały. Jeżeli ktoś uważa że to nie ma znaczenia to zapraszam wszystkie Panie na budowę albo do kopalni, zobaczymy czy przeciętna kobieta daje sobie radę tak samo jako przeciętny facet. W armii tego sprawdzić się nie da, bo nie ma wojny, a w czasie pokojowego szkolenia kobiety maja fory, przynajmniej jeżeli chodzi o sprawność fizyczną. Wymagania które są obecnie są po prostu żałosne, są nawet o wiele niższe od rzeczywistych możliwości przeciętnej kobiety, która cokolwiek trenuje. Zwłaszcza jeżeli chodzi o kondycję / bieganie. Kobieta trenująca biega niemal tak samo dobrze jak facet trenujący z tym samym zaangażowaniem, takim samym talentem itd. Tymczasem w tej mega ważnej rzeczy jak kondycja / wytrzymałość kobiety mają totalnie odpuszczone!! Mimo iż mogłyby spokojnie biegać tak samo jak faceci - tyle że musiałyby solidniej i częściej trenować. Różnicę w sile fizycznej ciężko im przeskoczyć, ale w bieganiu mogą być tak samo dobre - tymczasem mają 3 razy mniejsze wymagania!!! Nie o 3%, nie o 30%, nie o połowę tylko 3 razy mniejsze!!! Porażka....

monika
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:06

Czas utworzyć specjalną jednostkę wojskową kobiet . Skoki spadochronowe , strzelanie , walka wręcz , technologie komputerowe , znajomość języków obcych , etc .

Antykomunista
piątek, 9 marca 2018, 20:27

zaden czas na kobiete-generala, czas na duuuuuzo uzbrojenia i czeste cwiczenia

Nie cierpię feministek
piątek, 9 marca 2018, 19:08

Gdyby Antoni rządził w MON to najpewniej żelazną kandydatką byłaby ta pani \"pułkownik\", która w tak błyskawiczny sposób dochrapała się st. pułkownika. Ale Antka już nie ma więc nie wiem jakaż to pani \"żołnierz\" byłaby namaszczona i przez kogo do tego ,aby być generałem. Jest to po prostu smieszne. Albo mamy równouprawnienie całą gębą,czyli te same wymagania np sprawnościowe (ale inne też) dla faceta i kobiety i wtedy de facto kobieta staje się facetem tylko nie ma tych...no wiemy czego, albo dajmy sobie spokój i niech kazdy robi to do czego został stworzony. W przypadku kobiet bynajmniej nie jest to wojaczka...

Smuteczek
piątek, 9 marca 2018, 17:53

Naszego Endrju to już zupełnie pokręciło! Polska jest realnie zagrożona atakiem a my bawimy sie w gender?!?

Sailor
piątek, 9 marca 2018, 13:49

Jestem jak najbardziej za równouprawnieniem kobiet w służbach mundurowych. Tylko, że nie wybiórczym. Niech kobiety np. w testach sprawnościowych mają te same wymagania co mężczyźni skoro chcą robić to samo.

Soldier
sobota, 10 marca 2018, 15:47

Od 2019 roku kobiety bedą miały takie same wymagania w testach sprawnościowych co mężczyźni. Może w końcu męskie ego zostanie uspokojone, bo słuchać się nie da co wygadują, że kobiety maja inne wymagania.

Sprawdzam
wtorek, 13 marca 2018, 14:27

Zazwyczaj wypowiadają się tacy, którzy de facto żadnego sprawdzianu by nie przeszli. Dzisiejsze kobiety są bardziej męskie niż większość młodych facetów. W przeciwieństwie do nich mają jaja.

Sailor
piątek, 9 marca 2018, 13:47

Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Kobieta ma zostać generałem bo na to zasługuje swoją postawą w służbie, udziałem w misjach itd., czy też dlatego, że jest kobietą?

Polityczna poprawność
piątek, 9 marca 2018, 12:37

Ale konkretnie która kobieta ? Bo rozumiem że któraś z poznanych zaimponowała pierwszej damie doświadczeniem i wiedzą. I Pierwsza Dama sama zna się na wojsku żeby rozpoznać powyższe. Czy po prostu chodzi o to żeby jakaś tam Kobieta została generałem.

Marfel
piątek, 9 marca 2018, 11:29

A tak z 13 od razu i ze 3 na admiralski stołek. Aby zaś miały odpowiednią reprezentację mniejszościową, to pasuje jakaś z mniejszości niemieckiej, ruskiej, romskiej etc. Na początek oczywiście...

rozczochrany
czwartek, 8 marca 2018, 23:22

Ale parodia. Jestem ciekaw ile z tych pań stanie do walki z karabinem, granatnikiem, w czołgu czy smigłowcu. generała? A ja jestem ciekaw za jakie zasługi i z jakimi kwalifikacjami do prowadzenia wojny. Matrnowania pieniedzy podatników ciąg dalszy.

Marek1
czwartek, 8 marca 2018, 22:37

Fakt, kobieta generał w WP sprawi, że staniemy się europejską potęgą militarną. Teraz już wiemy jaki rodzaj modernizacji w WP ma na myśli Pałac Prezydencki.

obywatel_piszczyk
czwartek, 8 marca 2018, 21:42

To luźna sugestia 1-szej damy która , pragnę przypomnieć nie jest urzędnikiem państwowym i nie ma \"umocowania prawnego\" w systemie władzy. Dlatego wypowiedź ministra obrony lub prezydenta w ww. sprawie miałaby swoją realną wagę polityczną. Na pewno niejedna kobieta w Wojsku Polskim ma prawo myśleć o generalskich szlifach. Rzecz w tym, by nie był to temat zastępczy mający zakryć fiasko wielu programów modernizacyjnych armii polskiej. Bo jak do tej pory jedyna w \"bitwa\" którą przetrwała armia to spór między Prezydentem a jego niesfornym byłym Ministrem Obrony ...

tomsi
czwartek, 8 marca 2018, 21:32

Nic na siłę, generał kobieta to nie może być tylko pomysł polityków, tylko faktyczna potrzeba struktur wojskowych i wynik doskonałej służby. Nie popadajmy w trendy mody!

kacza zupa
czwartek, 8 marca 2018, 21:18

generalnie płeć ma znaczenie )))

Pepe
czwartek, 8 marca 2018, 20:52

Nominacje powinny być uzależnione od zaangażowania i efektów. Mam nadzieję, że nie będą \"na siłę\" awansować kobiet tylko dlatego, że przyjdzie rozkaz z góry.

-CB-
piątek, 9 marca 2018, 03:14

Przecież większość nominacji generalskich tak się właśnie odbywa, więc jedna więcej czy mniej nie zrobi różnicy. Niestety...

Dawe
czwartek, 8 marca 2018, 20:36

Jakiś żart. Najpierw niech kobieta podowodzi dużą Dywizją a jeśli się sprawdzi to nie widzę kłopotu. Proponuję jeszcze dowodzenie pododdziałem w rejonie misji. Stop nominacjom dla zasady. Tylko zasłużeni żołnierze z linii na stanowiska generalskie!!!

Gts
czwartek, 8 marca 2018, 19:51

A ja bardzo licze ze jesli do takiej nominacji dojdzie to bedziemy sie kierowac kompetencjami, zaangazowaniem i doswiadczeniem, a nie przymusowym parytetem i kariera przez \"kanape\".

pga
czwartek, 8 marca 2018, 19:22

Zastępcze, oderwane od rzeczywistych problemów tematy. Dotyczy tego konkretnie przypadku, jak i w ogóle szerszego zjawiska.

przerażony
czwartek, 8 marca 2018, 19:20

Ale po co... tak sobie żeby tylko było? Niczym nieuzasadniona równościowa polityka. Kobiety nie wnoszą nic pozytywnego do \"stereotypowo męskich zawodów\" a najmniej do wojska. Rozbrajajmy się dalej.

asd
czwartek, 8 marca 2018, 19:09

W służbie jestem od 12 lat. Każda kobieta jaką spotkałem w wojsku to porażka, totalna. Więc nie bardzo wiem jak to sobie Pierwsza Paniusia wyobraża?!

hehe
czwartek, 8 marca 2018, 19:01

Tak, to najważniejsze.Nie ma sprawnych ciężarówek ,ale kobieta generał uzdrowi nam armię.Zamiast rzeczy ważnych robi się propagandę.Już jesteśmy zwarci silni i gotowi.I zapewne nie oddamy guzika ewentualnemu wrogowi

rocky
czwartek, 8 marca 2018, 18:53

Ale żenada. Na siłę parytety wbrew umiejętnościom. Kobieta w wojsku przegrywa wszystko co można w prawdziwej rywalizacji. Jednakże jakie to trendy.

Willgraf
czwartek, 8 marca 2018, 18:42

czas na Armie dobrze wyposażoną a nie fikcje na papierze... dość tych bredni, czas odejść od tych poprawnych standardów bo śmieszno... jak to śpiewają ...cała Polska z was się śmieje

bubin
piątek, 9 marca 2018, 00:43

\"armia mniejsza, lecz nowocześniejsza\" - min. Kołodziejczyk (ok. 1989 r)

Marek1
piątek, 9 marca 2018, 14:46

bubin - w świecie świeżo postsowieckim lat 90-tych miało to sens. LWP pomimo ponad 300-tys liczebności było raczej kijem od miotły niż mieczem. Tak sprzętowo jak i w kwestiach wyszkolenia tłumów pędzonych pod groźba więzienia do wojska rekrutów, którzy NIE potrafili sobie kupić kat. D. Oczywiście potem zrobiono z tego parodię w zasadzie likwidując armie i pozostawiając jedynie kilka jednostek ekspedycyjnych na potrzeby NATO.

ergerggetg4
czwartek, 8 marca 2018, 18:18

hmmmm, płeć nie ma znaczenia , to po co te naciski z Pałacu Prezydenckiego ? przecież powinny decydować zdolności i osiągnięcia a nie płeć i plecy

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama