Co jest ważniejsze w Rosji: wojsko czy przemysł wydobywczy?

12 września 2020, 07:34
SAVX7824-39
Fot. mil.ru

W Rosji trwa spór pomiędzy wojskiem, które chce zachować lotnisko arktyczne Afrikada-1 i przemysłem wydobywczym, który chce w tym miejscu wydobywać tytan i inne rzadkie metale oraz minerały.

Tereny zajmowane przez wojsko bardzo często stają się atrakcyjne dla różnego rodzaju gałęzi przemysłu. W większości państw, w przypadku takich sporów, zwycięża gospodarka i dlatego ogranicza się w nich powierzchnię poligonów, likwiduje bazy lub przenosi się jednostki wojskowe w inne – mniej atrakcyjne miejsce. W przypadku Związku Radzieckiego a obecnie Federacji Rosyjskiej takie sytuacje należały jednak do rzadkości, ponieważ resorty siłowe miały w tych krajach zawsze priorytet.

W obecnym kryzysie gospodarczym może się to jednak zmienić, o czym świadczy spór, jaki toczy się o bazę lotniczą Afrikanda-1 na Półwyspie Kola. Wojsko jest w o tyle złej sytuacji, że baza ta została wcześniej opuszczona, budynki niszczeją a pas startowy wymaga generalnego remontu. Przedstawiciele przemysłu wydobywczego wskazują natomiast, że w pobliżu lotniska są bogate złoża tytanu i innych metali rzadkich. Kuszą też miejscowe władze wizją budowy kopalni i zakładów, które zmieniłyby całkowicie obraz znajdujących się w pobliżu miejscowości. Tym bardziej, że po zlikwidowaniu bazy cała okolica wygląda, jakby była opuszczona, z wymagającymi remontu domami, stertami złomu porozrzucanego po okolicy i drogami w tak złym stanie, że w czasie opadów stają siętrudne do przejazdu.

Tymczasem wcześniej sytuacja była zupełnie inna. Lotnisko Afrikanda powstało jeszcze przed II wojną światową. Początkowo stacjonowało tam lotnictwo bojowe Frontu Karelskiego: 835. pułk lotnictwa myśliwskiego (wyposażony w myśliwce Hawker Hurricane) oraz 609. pułk lotnictwa myśliwskiego (z samolotami Hawker Hurricane i ŁaGG-3). Później bazowały tam również inne jednostki w tym m.in.: 137. pułk lotnictwa bombowców bliskiego zasięgu (z samolotami Boston-3) i 455. pułk lotnictwa dalekiego zasięgu (z samolotami Ił-4).

W latach pięćdziesiątych lotnisko przeszło modernizację i utworzono na nim nowoczesną bazę dla 431. pułku lotnictwa myśliwskiego. To właśnie ta baza ożywiała całą okolicę. Ludność miejscowa miała pracę, o stan dróg i domów dbało wojsko, istniały szkoły, przychodnie i dom kultury. Po upadku Związku Radzieckiego sytuacja zaczęła się jednak pogarszać i w 2001 roku wojsko bazę ostatecznie zamknęło i opuściło. Nadal jednak jest to teren wojskowy, który jak pokazują inne tego rodzaju miejsca w rejonie arktycznym. mógłby bardzo szybko zostać przywrócony do życia.

Władze regionalne z Murmańska z gubernatorem Andiejen Czibisem chcą jednak to zmienić i negocjują z rosyjskim ministerstwem obrony przejęcie całego terenu. Na szali kładzie się plan zainwestowania nawet 18 miliardów rubli (około 201 milionów euro) w budowę na tym obszarze dużego kompleksu górniczo-metalurgicznego oraz obietnice stworzenia setek miejsc pracy dla miejscowej ludności.

Jest to dodatkowo pomysł obarczony niewielkim ryzykiem. Półwysep Kolski należy bowiem do regionów Rosji o największych zasobach rzadkich metali. W regionie bazy Afrikanda-1 górnictwo istniało już w latach trzydziestych. To właśnie wtedy radzieccy geolodzy odkryli w tamtym miejscu duże złoża różnych metali i minerałów, w tym tak cennych jak tytan, niob, tantal, cer oraz radioaktywny tor. Ostatecznie z powodu braku odpowiednich technologii na miejscu zbudowano jedynie zakłady przetwarzające rudy miedzi i niklu. Zakłady te zostały jednak zamknięte w latach dziewięćdziesiątych i przemysł w regionie praktycznie przestał istnieć.

Obecnie technika wydobywcza poszła na tyle do przodu, że eksploatacja złóż minerałów oraz metali w rejonie Afrikanda-1 zaczęła być ponownie opłacalna. Jej uruchomieniem ma się zająć przede wszystkim grupa Arkmineral. Opracowany przez nią plan zakłada rozpoczęcie prac już w 2021 roku, po podpisaniu odpowiedniej umowy gruntowej z rosyjskim ministerstwem obrony. Trzy lata później stałe miejsce pracy ma mieć już w tym miejscu ponad 450 osób.

Decyzja rosyjskich władz powinna być prosta, ale jednak nie jest – szczególnie w przypadku ministerstwa obrony. Wojsko zdaje sobie bowiem sprawę, że baza Afrikanda-1 może być tylko początkiem przejmowania innych terenów – i to wcale nie tych, opuszczonych. Rosja jest przecież uznawana za jeden z krajów o największych rezerwach metali rzadkich. Jest więc bardzo prawdopodobne, że bogate złoża znajdują się również na terenach rozległych poligonów rakietowych iw miejscach, które rosyjskie wojsko uznaje obecnie za niezbędne.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Iwan
sobota, 12 września 2020, 12:40

Obie te rzeczy są ważne. Rosja ma wszystko co potrzeba i pałkę militarną która tego broni. I USA może sobie tylko swoimi bandyckimi ślepiami popatrzeć z satelity co najwyżej :)

Wania
niedziela, 13 września 2020, 21:29

No i śmieciową wartoś rubelka też ma i jest technologicznym śmietnikiem lat 80 :)

jkkk
niedziela, 13 września 2020, 01:44

Takie banialuki to możesz pisać do Putina ...ale on tez wie że tak nie jest....niestety my też to wiemy:)

sobota, 12 września 2020, 22:12

A cały Kreml trzyma swoją forsę w Amerykańskich bankach.

Keras
sobota, 12 września 2020, 17:42

Tymczasem Ukraina daleko odpłynęła z ruskiej strefy wpływów, a Białoruś już odcumowała.

HeHe
niedziela, 13 września 2020, 13:04

Ukraina donikąd nie odpłynęła. To czarna dziura pomiędzy Unią a Rosją. Białoruś natomiast nie zamierza donikąd odpływać.

kibic
sobota, 12 września 2020, 17:26

No i co z tego Iwan, że się wyzłościsz na Amerykańców? Za pół wieku, może trochę więcej, tak samo będą o was pisać Chińczycy. Oni naprawdę mają wszystko, chociaż trochę brakuje im różnych surowców. Mają 10x więcej ludzi niż Rosja, nowoczesne technologie, armię wystarczającą do obrony (z perspektywą wzrostową), zdyscyplinowane społeczeństwo, mają pieniądze i mają czas. Będą was zjadać po kawałku. W pewnym momencie zaczną zjadać wasze terytoria. Bez budowy nowoczesnego państwa i zdrowego społeczeństwa nie obronicie się. Rakiety wam nie wystarczą.

Iwan
sobota, 12 września 2020, 17:20

Ma w szczególności! Bidę i zacofanie zresztą jak zawsze.

FR technologiczne imperium
sobota, 12 września 2020, 17:17

No popatrz a dzieci Rosyjskich oligarchów chodzą na amerykańskie , uniwersytety w kieszeniach mając najnowsze amerykańskie iPhony ;)A reszcie plebsu wciskają takie kity jak te z twojego wpisu. Bo cóż z tych wszystkich surowców jak zwykły obywatel nie ma z tego właściwie nic?

January
sobota, 12 września 2020, 19:28

Za Jelcena zachód doradzał, aby Rosję podzielić na większą ilość krajów. Potem korporacji by eksploatali bogactwa

January
sobota, 12 września 2020, 19:26

Zobacz, a USA sprowadza najlepszych informatyków z Indii oraz innych krajów.

FR technologiczne imperium
niedziela, 13 września 2020, 15:16

To dlaczego Rosja nie sprawdzi i nie stworzy chociażby własnego systemu operacyjnego żeby wiecznie nie siedzieć na amerykańskim Windowsie ;)

Keras
niedziela, 13 września 2020, 10:57

Dodam jeszcze, że Rosję mocno wspierają Chińczycy na Dalekim wschodzie.

Marek
niedziela, 13 września 2020, 10:41

Co nie zmienia sytuacji, że rosyjska wierchuszka wysyła swoje pociechy do amerykańskich szkół. Nie zmienia też tego, że swojemu plebsowi wciska wciąż tą samą ciemnotę.

p0l0
sobota, 12 września 2020, 16:39

Widać to zwłaszcza po cenach ropy i protestach w Rosji

January.
sobota, 12 września 2020, 19:28

Protesty to są w USA

Davien
niedziela, 13 września 2020, 16:44

Sa , byly i bedą, ale to Rosja dwa razy juz padła na.... w XX wieku:))

Nnkt
sobota, 12 września 2020, 11:33

W Rosji jest najważniejsze by wszyscy się jej bali. Nieważne jaka jest cała reszta.

Tweets Defence24