Bułgaria: wielki skandal szpiegowski z rosyjską siatką agentów w roli głównej

21 marca 2021, 16:29
960px-T-72BG_Parade_(2)
Fot. Tourbillon - praca własna, licencja CC BY 3.0, commons.wikimedia.org
Reklama

Bułgaria przekazała w piątek, że tamtejszym służbom specjalnym udało się rozbić bardzo groźną siatkę szpiegowską pracującą dla rosyjskiego wywiadu. Mieli oni wniknąć w struktury wojska, wojskowych służb specjalnych, itp. poszukując tajnych informacji odnoszących się do bezpieczeństwa i obronności kraju, ale też współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, UE i NATO. Pojawiają się pytania czy obraz niewątpliwego sukcesu kontrwywiadu nie przesłonią wątpliwości w zakresie tego, że Bułgaria nadal jest wysoce narażona na penetrację ze strony rosyjskich służb specjalnych i przede wszystkim czy nawet w tej sprawie nie doszło do przecieku, który mógł skończyć się ucieczką jednego z najważniejszych domniemanych rosyjskich agentów.

Premier Bułgarii Bojko Borysow wezwał Rosję do zaprzestania działalności szpiegowskiej wymierzonej w bezpieczeństwo jego państwa. Zapowiedź miała nastąpić tuż po tym, jak rozbita miała zostać siatka szpiegowska przekazująca Rosji tajemnice wojskowe Bułgarii. W sumie, 19 marca bułgarscy prokuratorzy mieli oskarżyć o szpiegostwo sześć osób, w tym byłych oraz obecnych żołnierzy tamtejszych wojskowych służb specjalnych, wcześniej zatrzymanych w dużej akcji kontrwywiadowczej. Dokładniej, według bułgarskiej agencji informacyjnej BTA, śledczy zajęli się pięcioma wojskowymi (obecnymi i byłymi) i żoną jednego z nich, która miała legitymować się podwójnym, bułgarsko-rosyjskim obywatelstwem.

Główny oskarżony w ramach wspomnianej siatki szpiegowskiej miał wcześniej piastować wcześniej wysokie stanowisko w wywiadzie wojskowym. W toku swej służby wojskowej był szkolony zarówno w samej Bułgarii, jak i w ramach kursów GRU, które odbywały się w Moskwie. Co więcej, miał również pracować jako instruktor w bułgarskim wywiadzie wojskowym. Wraz z podjęciem się aktywności szpiegowskiej (tej oczywiście udokumentowanej przez bułgarski kontrwywiad, bowiem obecnie mogą rodzić się również hipotezy co do momentu podjęcia działań na rzecz Rosji), były wojskowy miał werbować do współpracy osoby dysponujące dostępem do informacji niejawnych, które interesowały Rosjan. W toku działań operacyjnych zatrzymano właśnie żonę wspomnianego lidera rozbitej siatki szpiegowskiej. Podejrzewając, iż to właśnie ona pośredniczyła w kontaktach z rosyjskimi kadrowymi funkcjonariuszami wywiadu z rezydentury znajdującej się w ambasadzie tego państwa w Sofii.

Bułgarscy śledczy mieli uzyskać dowody na jej wizyty w ambasadzie, gdzie jak czytamy w komunikacie prasowym była traktowana z wielkim szacunkiem. Rzecznik bułgarskiego Prokuratora Generalnego Siika Mileva zaznaczyła, że zatrzymani rosyjscy agenci, z racji swojej wiedzy oraz dostępu do pewnych informacji, zagrozili bezpieczeństwu narodowemu. Organizatorowi siatki (tzw. „Rezydent”), od strony bułgarskiej - a nie prowadzących ich kadrowych funkcjonariuszy rosyjskich, miało udać się pozyskać do współpracy agenturalnej wyższego rangą urzędnika Ministerstwa Obrony. Ten był zaangażowany w procesy planistyczne oraz kwestie budżetowania sił zbrojnych. Innym agentem miał być oficer wywiadu wojskowego, zadaniowany oficjalnie, co interesujące, do zbierania na co dzień informacji o zagrożeniach hybrydowych, w tym także tych płynących z Rosji.

Trzecim członkiem siatki miał być oficer wywiadu wojskowego, który służył na misjach zagranicznych. Bułgarski kontrwywiad wpadł również na ślad działań oficera wywiadu wojskowego, który działał w dyplomacji wojskowej oraz obecnie poruszał się zawodowo blisko tamtejszego Zgromadzenia Narodowego. Do zatrzymań miało dojść jednocześnie w kilku miejscach stolicy Bułgarii.

Zauważa się, że w przypadku jednego z rosyjskich agentów należało sięgnąć po narzędzia w postaci blokady drogi (zjazd z autostrady Trakia prowadzącej z Sofii do Płowdiwu) i sprawdzania pojazdów. Albowiem, mógł on próbować uciec najpewniej do budynku ambasady Rosji w Bułgarii (zatrzymano go po dwugodzinnym pościgu na ul. ulicy Joliot Curie w Sofii, właśnie w pobliżu budynku rosyjskiej ambasady). Obecnie ma być prowadzone postępowanie czy „Rezydent” nie został uprzedzony lub (i) nie nastąpiła pomoc ze strony kogoś z zespołu, który miał go pierwotnie zatrzymać. Ponownie rodzą się wątpliwości, co do penetracji różnych bułgarskich struktur siłowych osobami sympatyzującymi z Rosją i mogącymi stanowić zagrożenie dla chociażby operacji zatrzymań w sprawach związanych ze szpiegostwem. 

Sama operacja namierzenia oraz rozbicia rosyjskiej siatki szpiegowskiej była połączonym działaniem prokuratury, Państwowej Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (DANS), służby wywiadu wojskowego oraz ministerstwa spraw wewnętrznych. Prokurator generalny Geshev miał wyrazić szczególne uznanie w zakresie współpracy z ministrem obrony Krassimirem Karakaczanowem i szefa wywiadu wojskowego pułkownikiem Velko Atanasovem. Według strony bułgarskiej, uderzenie ich służb w rosyjską aktywność wywiadowczą może nawet przyczynić się do zamrożenia rosyjskich działań szpiegowskich w kraju przez okres roku.

Bułgarski kontrwywiad, w toku śledztwa i działań operacyjnych podjętych wobec namierzonych agentów, udokumentował kompromitujące oskarżonych epizody z ich działań szpiegowskich. Obecnie publicznie odtworzono nagrania rozmów telefonicznych z ich zadaniowaniem. Pozyskano również materiał fotograficzny ukazujący nielegalne rejestrowanie danych z komputera służbowego znajdującego się w biurze jednego z oskarżonych. Wskazuje się, że agent na co dzień pracujący w resorcie obrony Bułgarii mógł spędzić nawet jednorazowo do czterech i pół godziny na fotografowaniu dokumentów wyświetlanych na ekranie swojego służbowego komputera, który zapewniał mu dostęp do tajemnic państwowych.

Istnieje też materiał wideo, na którym uczestnicy siatki szpiegowskiej wymieniają pieniądze w kantorze i liczą swój urobek finansowy w biurze. W sumie, z podsłuchu miało wynikać, że agenci rosyjscy za dostarczane informacje mogli otrzymywać kwoty od 1000 do 1500 euro w zależności od ich użyteczności dla Rosji. Ich spotkania miały klasyczny wymiar spotkań agenturalnych, starając się ograniczyć do minimum możliwość ich wykrycia. Materiały były przekazywane na różnych nośnikach danych, komunikowano się za pomocą różnych telefonów komórkowych dostarczanych członkom siatki przez „Rezydenta”.

Obecnie grozi zatrzymanym, w przypadku udowodnienia winy przed sądem, od 10 lat pozbawienia wolności, aż do dożywocia. Prokurator generalny Bułgarii Iwan Geshev miał wskazać, że śledztwo ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Bułgarii, ale także dla bezpieczeństwa partnerów państwa z NATO, UE oraz Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem, to pierwsza tak poważna sprawa od 1944 r. (sic!). Jeden z oskarżonych miał przyznać się do winy i przekazać prokuratorom informacje o działalności siatki. Dzięki temu, według BNT mógł on wyjść z aresztu za kaucją. Sąd ma rozpatrzyć metody zabezpieczenia reszty zatrzymanych do czasu procesu w kolejnych dniach.  

Jednocześnie, pojawiła się zapowiedź możliwego wydalenia z Bułgarii kolejnych rosyjskich dyplomatów, których aktywność została udokumentowana jako szpiegowska w obliczu zatrzymań samych Bułgarów. Trzeba bowiem pamiętać, że w 2019 r. władze w Sofii zdecydowały się na podobny krok, także po aferze szpiegowskiej. Tylko do grudnia 2019 r. z Bułgarii musiało wyjechać sześciu Rosjan (pięciu miało być legendowanymi jako dyplomaci szpiegami, a jeden posługiwał się przykrywką pracownika technicznego). W jednym z przypadków wskazano, że rosyjski dyplomata-szpieg szukał wrażliwych informacji wojskowych, w tym liczby żołnierzy amerykańskich rozmieszczonych w Bułgarii podczas  ćwiczeń wojskowych. Ówcześnie prokuratorzy zaznaczali, że mają również dowody na to, że Rosjanin miał kontakt z obywatelem Bułgarii mającym dostęp do informacji niejawnych, któremu oferował pieniądze za działania szpiegowskie.

Reklama
link: https://sklep.defence24.pl/produkt/kontrwywiad-atak-i-obrona/
Reklama 

20 marca władze w Bułgarii zostały wsparte przez stronę amerykańską i brytyjską. Na Twitterze Ned Price rzecznik Departamentu Stanu miał wskazać, że „Bułgaria jest przyjacielem, sojusznikiem w ramach NATO i partnerem. Uważnie przyglądamy się bułgarskiemu śledztwu w sprawie domniemanej rosyjskiej siatki szpiegowskiej. Stany Zjednoczone zdecydowanie popierają suwerenność Bułgarii i sprzeciwiają się szkodliwym działaniom na ich terytorium”. Szef resortu spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Dominic Raab również za pomocą mediów społecznościowych podkreślił, iż „Wielka Brytania stoi po stronie Bułgarii przeciwko złośliwej działalności Rosji, która ma na celu podważenie suwerenności naszego sojusznika z NATO. W pełni popieramy wysiłki Bułgarii w rozbijaniu podejrzewanej siatki szpiegowskiej i podejmowaniu kroków w celu przeciwdziałania wrogim działaniom Rosji na jej terytorium”.

Dla Rosjan oczywiście cała sprawa jest formą propagandowej nagonki na dobre relacje kulturowe i historyczne między oboma narodami. Rosyjska ambasada w Sofii stwierdziła wręcz, że mamy do czynienia z jedną z „nieustannych prób wbicia klina w dialog rosyjsko-bułgarski i po raz kolejny demonizowania naszego państwa”. Jednocześnie, we wspomnianym oświadczeniu ambasady rosyjskiej stwierdzono, że oczekuje ona, iż „dochodzenie sądowe będzie prowadzone na zasadach apolitycznych, bezstronnych i obiektywnych, w ścisłej zgodności z normami bułgarskiego i międzynarodowego prawa”. Trzeba zauważyć, że dla strony bułgarskiej to mocno problematyczna sprawa. Jak wskazał prokurator generalny Iwan Geshev chciałby aby „sprawa nie została wykorzystana do podziału narodu”. Albowiem nadal znaczna część obywateli Bułgarii ma zdaniem obserwatorów życia społeczno-politycznego sympatyzować raczej z Moskwą niż z NATO. Co więcej, na bułgarskiej scenie politycznej mają znajdować się politycy otwarcie popierający obecną politykę Rosji i samego Władimira Putina.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 54
Reklama
I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
wtorek, 20 kwietnia 2021, 11:07

No, a jak podsłuchujący w "Sowa & Przyjaciele" miałby przez wiele godzin podsłuchiwać u samego premiera Tuska? Najwyraźniej Bułgarzy nie wykazywali się powszechną "murzyńskością" i marzeniem o "robieniu Ameryce Łaski" (dlatego nas doganiają gosp.), a więc albo upozorowano, rozdęto fakty lub autentycznie Rosja próbowała choć troszkę odpłacić USA ich masowe szpiegowanie świata, o którym poinformował np. Snowden. _______ USA załatwiły Ukrainę, Polskę (nie było rozprawy z wojskowymi służbami tajnymi PRL-u, a więc zapewne po prostu przekazaliśmy je USA), państwa bałtyckie itd., po prostu zacofanych sąsiadów Rosji, ale z fachowcami zachodniej UE nie pójdzie tak łatwo, skoro nawet wyśmiali Busha juniora przed Irakiem 2003r. i nie przestraszyli się hasła "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam", a później nawet bojkotu francuskich potraw w USA, potem odrzucili TTIP itp.

GenAnton
środa, 24 marca 2021, 16:54

Dobrze że my jesteśmy bezpieczni.

AWU
środa, 24 marca 2021, 15:46

Dziwne to pro moskiewskie skrzywienie Bułgarów ... nawet mowiąc o zlikwidowaniu tej siatki premier Bułgarii wyrzucał Rosjanom że tak się nie robi pośród przyjaciół :)))))) A ruscy tradycyjnie w zaparte. Mało znany fakt: podczas 2 WŚ Bułgaria wypowiedziała wojnę Aliantom ALE NIE SOWIETOM !!!! I nie wysłała wojsk na Ostfront, co nie przeszkadzało Rosjanom wysyłać swe łodzie podwodne w terytorialne wody Bułgarii i zatapiać neutralne statki łącznie z transportującymi żydowskich uchodzców m.in z Rumunii ... A w 1944 po prostu wjechali do neutralnego kraju zainstalowali swój reżim komunistyczny ... Więc mając takich "przyjaciół" Bułgarzy nie potrzebują żadnych wrogów ?

andys
wtorek, 23 marca 2021, 08:13

"Bułgarscy śledczy mieli uzyskać dowody na jej wizyty w ambasadzie, gdzie jak czytamy w komunikacie prasowym była traktowana z wielkim szacunkiem. " Fajnie!

eliza beta
poniedziałek, 22 marca 2021, 12:41

Typowa prowokacja made in USA... A jeżeli nawet coś takiego było, to Bułgaria jest zawsze państwem prorosyjskim i to jest normalne w ich przypadku. Po drugie z winy NATO ( organizacja która rości sobie prawo do władzy nad całym światem) nastąpił okres zimnej wojny pomiędzy Rosją a NATO a Bułgaria jest w sojuszu państw NATO... A jak można nazwać fakt ujawnionej afery kiedy to najlepsi sojusznicy czyli Amerykanie podsłuchiwali czyli szpiegowali wszystkich sojuszników z NATO? To jest dopiero afera i cyrk.

wtorek, 23 marca 2021, 23:09

Nawet jak ci ptak narobi na głowę, to będziesz upatrywał "prowokacji made in USA"? Swoją drogą bardzo słaby angielski :)

Bułgarski pościkk
poniedziałek, 22 marca 2021, 23:21

Tia, i to w ramach tej "prowokacji" Rosjanie dali się nagrać zlecając zadania swoim bułgarskim agentom. Miejcie cokolwiek wstydu, towarzyszu, daliście się złapać i tyle...

tw0sw0rds
poniedziałek, 22 marca 2021, 16:16

Nikt Bułgarów i innych krajów na siłę do NATO nie ciągnie

sarkam
wtorek, 23 marca 2021, 23:10

Jakto??? Przecież już mają zakusy by biedną Serbię siłą do NATO i UE wciągnąć!!!

ruski stek bzdur...
piątek, 9 kwietnia 2021, 08:01

A niby po co ?

Piotr I
poniedziałek, 22 marca 2021, 12:29

Ciekawe kiedy u nas kontrwywiad zajmie się siatką agentów w MON-ie,która niszczy nasza armię,dokonując ciągłego rozbrojenia armii,dokonującą nietrafionych zakupów,robiąca ciągłe czystki w sztabach,obsadzająca swoimi ludźmi stanowiska w zakładach zbrojeniowych,rezygnującą z podpisanych parę lat temu kontraktów zbrojeniowych,mamiącą opinie publiczną swoimi mrzonkami i dezinformacjami o rzekomej potędze naszej armii.

Ach
wtorek, 23 marca 2021, 11:37

Musieli by zacząć od rządu.

cała prawda
poniedziałek, 22 marca 2021, 12:28

Może jeszcze więcej gazu zamówią u ruskich?

HeHe
wtorek, 23 marca 2021, 09:37

Jeżeli oferta ruskich będzie najkorzystniejsza to oczywiście, że zamówią. Mądrzy ludzie oddzielają politykę od gospodarki.

Piotr
piątek, 9 kwietnia 2021, 08:02

A po co im zasiarczony gaz drugiego gatunku i droższy ? :P

wtorek, 23 marca 2021, 23:11

Dlaczego miała by być najkorzystniejsza?

szwejko
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:45

To mam rozumieć, że Amerykanie tylko pomagają ujawniać obcych szpiegów, a sami nigdy nikogo nie szpiegowali. W Polsce to już absolutnie nie prowadzą działalności wywiadowczej. Ręce opadają....

wtorek, 23 marca 2021, 23:11

Ilu złapałeś?

Wnuk Błochina
wtorek, 23 marca 2021, 15:54

Dziwne. A jaką to znasz ostatnią aferę z wywiadem USA w Chinach czy Rosji? Bo z Rosja klocki to wychodzą co chwilę i twoje wpisy tego nie zmienią. Jak na jeden kraj, Rosja ma dość dużo przewinień pomimo tego że na wszelkie sposoby staracie się ją oczyszczać, bagatelizować problem i odwracać kota ogonem.

Angel angelov
poniedziałek, 22 marca 2021, 10:46

Bulgare Bulgare

droma
poniedziałek, 22 marca 2021, 10:38

na 100% cała aferę wykryły służby zachodnie na czele z usa ,brawo ,rosja -kaput się zwija ...

ito
poniedziałek, 22 marca 2021, 08:01

To, że szpieguje każdy każdego (po działalności AM nie dotyczy to Polski) jest normalne- jak pokazali nie tak znowu dawno Amerykanie szpieguje się również sojuszników. To, że służby kontrwywiadowcze z tym walczą również jest normalne (po działalności AM nie dotyczy to Polski). Zdumiewający jest rozgłos, jaki nadano sprawie- zazwyczaj załatwia się takie rzeczy po cichutku. Kto co próbuje ugrać? Przedstawienie jest na użytek wewnętrzny Bułgarów, czy dla potrzeb polityki zewnętrznej?

baba
poniedziałek, 22 marca 2021, 13:30

Kto ma wiedzieć na zewnątrz to i tak wie, zatem nie ma co robić szopki. Takie przedstawienie jest na użytek wewnętrzny, najpewniej, żeby podkopać tego czy innego ministra

Alfret
poniedziałek, 22 marca 2021, 05:40

"legendowanymi jako dyplomaci" - czy nie powinno byc delegowanymi?

wtorek, 23 marca 2021, 23:12

Nie. Chodzi o takich ze stworzoną "legendą" czyli przkrywką.

szejko
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:42

Legendowanie - oficjalne uwiarygadnianie agentów służb specjalnych realizujących zadania w środowisku przeciwnika.

KPS
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:40

@Alfret.. nie "legendowani jako dyplomaci" jest poprawne.

Bezpieczniak
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:22

Prawidłowo jest napisane - "zalegendowani" czyli dyplomaci pod legendą dyplomatów

fifi
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:16

Nie.Legendowani od legendy.Taki slang rodem z Bonda ;).

bender
poniedziałek, 22 marca 2021, 10:32

"Legenda" to termin techniczny w wywiadzie, oznacza fałszywy życiorys szpiega.

jg;khj26kj
niedziela, 21 marca 2021, 21:41

W Polsce na szczytach mają stada agentów różne obce lobbingi.

Veritas
wtorek, 23 marca 2021, 23:13

Co zamierzasz udowodnić poprzez:

fifi
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:17

Ba,wystarczy poczytać teksty na tym portalu,we wszystkich działach.

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 21 marca 2021, 21:19

W Bułgarii ruskie sentymenty to nic dziwnego. Gdyby mnie ktoś pomógł pozbyć się islamskiej "opieki" też byłbym mu wdzięczny.

Kastor
poniedziałek, 22 marca 2021, 07:43

Poczytaj nieco o historii Bułgarii. Przyda ci się. I nieco Iwana Wazowa. P.S. ksiażki Ivo Inżewa też ci pomogą m.in. "Teczna drużba" i "Teczna drużba 2". Niestety, tylko w oryginale, tłumaczeń chyba nie ma.

As
niedziela, 21 marca 2021, 20:47

Takich ludzi to Rosja ma w całej Europie. W każdym pałacu prezydenckim, sztabie, pod każdą sensowną jednostką

ryba
poniedziałek, 22 marca 2021, 08:07

pewnie juz niedługo ,MI5 właśnie wprowadza wygaszanie takich agentur .

Octopussy
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:28

Nie no przecież premier Morawiecki załatwił z Angelą Merkel, że Instytut Kocha, uznał Wielką Brytanię za kraj niskiego ryzyka COVID, bo Anglicy ze szczepieniami nie dali rady, Sputnik nadchodzi.

andys
niedziela, 21 marca 2021, 19:25

Troche to przypomina harcerskie podchody.

BUBA
niedziela, 21 marca 2021, 18:14

A kto nie jest na szpiegow narazony

Kiks
niedziela, 21 marca 2021, 17:46

Od samego początku Bułgaria w NATO i UE to był błąd. Im zawsze było bliżej do ruskich. Geopolitycznie oczywiście to dobrze, że są. Ale to tylko teoria.

Bułgar
poniedziałek, 22 marca 2021, 13:33

Nieważne czy Bułgaria będzie w NATO czy UE, ważne aby była katolicka!

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 21 marca 2021, 21:24

Geopolitycznie to bardzo dobrze i nie jest to żaden błąd. Tyle, że w przypadku Bułgarii rzecz musi potrwać. Ich sympatie do Rusków są uzasadnione historycznie. Głupotą by było nie zmienić tego stanu rzeczy.

Kiks
niedziela, 21 marca 2021, 22:58

No błąd. Bo to piąta kolumna. Geopolitycznie są. Ale w teorii. Praktyka pokazuje co innego. Spójrz na Estonię. Była koszmarnie usowietyzowana. Wycierpieli od ruskich nawet więcej niż Polska. I posprzątali. Mają nadal problemy, maja swoją piąta kolumnę, ale trudno im zarzucić sympatyzowanie z ruskimi. A Bułgaria i za 20 lat będzie w tym samym bagnie. Pewnych rzeczy nie zmienisz.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 23 marca 2021, 08:30

Estonia była zsowietyzowana. Tylko, że to kraj w którym starówka Tallina cały czas przypominała Estończykamo jak było w ich kraju w czasach Hanzy.

Antex
poniedziałek, 22 marca 2021, 18:03

Jednak i Bułgarzy i Rosjanie są prawosławni, na centralnym placu Sofii stoi pomnik cara-oswobodziciela Aleksandra II (tego samego który w 1863r stłumił u nas powstanie styczniowe ... a 15 lat później Bułgarów wyzwolił od Turków) Takie rzeczy mają znaczenie w pamięci historycznej ...

Ach
wtorek, 23 marca 2021, 11:42

Ale Cara zabili komuniści którzy nadal rządzą Rosją więc powinni ich nienawidzić

Roman
wtorek, 23 marca 2021, 14:45

Coś się pomyliło! Cara Aleksandra II (którego pomnik jest w Sofii) zabili w zamachu w Petersburgu 140 lat temu, lecz żadni komuniści tylko członkowie Narodnej Woli, a bezpośrednio dokonał tego nasz rodak Ignacy Hryniewiecki.

Davien
wtorek, 23 marca 2021, 08:56

A kilkadziesiat lat pózniej zdaje się Rosjanie wjeżdzali na czołgach do Sofii przynosząc ze soba komunizm.

ciekawski
czwartek, 1 kwietnia 2021, 07:14

A to nie Bułgarzy zanim Rosjanie wjechali czołgami obalili rząd?

witek
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:53

nie bez znaczenia jest pokrewieństwo języków, wiary itp -Bułgar porozumie się bez problemu z Rosjaninem natomiast Estończyk z Rosjaninem już nie itd

Kot
wtorek, 23 marca 2021, 16:03

Ja też znam rosyjski. Ale to nie znaczy że mam tych morderców lubić. Rosja wymordowała dziesiątki mln różnych nacji i jedynie niechęć do nich w różnych krajach zależy od tego jak bardzo udało im się tam stłumić pamięć o tych wydarzeniach. Patrz nasz Katyń który oficjalnie był zakłamywany do 1990 r.

złośliwy
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:18

To tak jak z wami.

Kiks
wtorek, 23 marca 2021, 14:29

Jakimi z "wami"? Polska nigdy nie sympatyzowała i nie będzie sympatyzować z ruskimi oprócz tych pozytecznych idiotów. I dobrze. Nienawidzą ruskich w Polsce? I dobrze. Choć bardziej tego ruskiego systemu.

Tweets Defence24