Bułgaria nie kupi nowych myśliwców w Rosji

21 maja 2018, 11:21
BUłgaria Mig-29
Bułgarski MiG-29 Fot. KGG1951/Wikipedia, CC BY-SA 4.0CC

Prezydent Bułgarii Rumen Radew powiedział dziennikowi "Kommiersant", że jego kraj nie może kupić od Rosji nowych myśliwców MiG-29 z powodu wymogów pozyskiwania sprzętu obowiązujących w krajach NATO. Dodał jednak, że Bułgaria będzie modernizować posiadane samoloty tego typu.

Zobacz także
Reklama

Radew w wywiadzie udzielonym z okazji wizyty, którą rozpoczyna w poniedziałek, w Rosji powiedział, że Bułgaria za zamiar modernizować swoje siły lotnicze poprzez kupno samolotu bojowego nowego typu. "Zgodnie z wymogami zatwierdzonymi przez rząd bułgarski, myśliwce powinny być wyprodukowane i znajdować się na uzbrojeniu w przynajmniej jednym państwie członkowskim NATO lub UE. Jest to logiczne z punktu widzenia naszych zobowiązań sojuszniczych" - powiedział zaznaczył bułgarski prezydent. Odnosząc się do wymogu obejmującego pochodzenie kupowanego sprzętu, Radew przyznał, że "zakup dodatkowych myśliwców MiG jest niemożliwy".

Zastrzegł przy tym, że Bułgaria nadal używa myśliwców MiG-29 do ochrony swojej przestrzeni powietrznej. W związku z tym - wskazał - należy zapewnić nowoczesny serwis tych maszyn. Odnosząc się do podpisania w marcu przez Sofię umowy z Moskwą w sprawie remontu samolotów, Radew powiedział, iż jest ona "kolejnym dowodem na potrzebę odbudowania wzajemnie korzystnych relacji z Federacją Rosyjską".

Prezydent Bułgarii ocenił jednak, że kwota ok. 40,5 mln euro, na którą opiewa umowa, nie jest wystarczająca do "zapewnienia przydatności do lotu wystarczającej liczby samolotów, aż do przyjęcia przez siły zbrojne samolotów nowego typu". Jednak przynajmniej "pozwoli Bułgarii na to, by samodzielnie gwarantowała swą suwerenność w powietrzu" - dodał.

Bułgaria podpisała w marcu umowę z rosyjską spółką RSK MiG na remont i serwisowanie przez cztery lata znajdujących się na uzbrojeniu bułgarskich sił powietrznych 12 bojowych i trzech szkolno-bojowych samolotów MiG-29. Dzięki temu przywrócona zostanie ich zdolność do lotu i wykonywania zadań obrony powietrznej. Sofia ma także zamiar wyremontować swe odrzutowe samoloty szturmowe Suchoj Su-25. Bułgarskie lotnictwo dysponuje 14 takimi maszynami, ale tylko cztery z nich są obecnie zdolne do lotu.

W połowie maja rząd Bułgarii podjął decyzję o przeznaczeniu równowartości ok. 1,6 mld euro na modernizację sił zbrojnych. Z tej kwoty ok. 900 mln euro ma być przeznaczone na zakup nowych myśliwców.

Prezydent Radew spotka się w Moskwie z rosyjskim premierem Dmitrijem Miedwiediewem. We wtorek oczekiwane są rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Marcin Zbrojnik
środa, 23 maja 2018, 11:10

Jakoś Turcja kupuje od Rosji i Chin i nie przejmuje sie zadnymi wymogami NATO . Ale Turcja i prezydent Erdogan to zupełnie inny człowiek :) . Jak on coś powie to całe NATO staje na baczność :) !

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 08:53

HAHAHA a to sie usmiałem. Obecnie to Turcji i Erdoganowi grozi utrata z tego powodu dostepu do F-35 a NATO ma go głeboko...

arokey
poniedziałek, 21 maja 2018, 17:59

Czytać ze zrozumieniem \"... myśliwce powinny być wyprodukowane w państwie członkowskim NATO lub UE...\"

ŚWIERGOT
wtorek, 22 maja 2018, 12:17

oczywiście ale niekoniecznie remontowane...

Mohylew 1581
poniedziałek, 21 maja 2018, 16:35

Myślałem,że wybiorą su-57 to przecież najlepsza maszyna na świecie.

Kos
poniedziałek, 21 maja 2018, 14:30

Przecież to idealna sytuacja do sprzedaży naszych migów 29. Bułgarzy otrzymają znany i użytkowanych przez nich samolot, dostosowany i zmodernizowany do wymogów NATO. Oni nie będą mieli żadnych problemów z zakupem w Rosji części zamiennych, co było dla nas największą bolączką. A my w to miejsce kupmy nowe lub używane f16. Będzie unifikacja floty i uproszczenie logistyki. MON-ie do roboty.

ŚWIERGOT
wtorek, 22 maja 2018, 09:09

p.KOS....Bułgaria nie kupi coś co na dzień dzisiejszy staje się nie obliczalne ..cóż czas zmęczenie materiałowe i stosowanie \"rzemieślniczych zamienników \" powoduje ze polskie Mig-29 nie ma pełnych wartości bojowych jakie chcielibyśmy wyciągnąć od \"pełnosprawnego samolotu\"mającego w swej nazwie \" bojowy\"..Samoloty te z chwilą gdy zakończyły misje w krajach Nadbałtyckich są tylko i wyłącznie do treningu.. drugi aspekt sprawy .. (podobnie ze śmigłowcami MI-24)zaprzestano dla nich zamawiać wszelkiego rodzaju efektory , oprzyrządowanie ..chociaż Ukraina zaproponowała nam do nich systemy rakietowe itp....idąc dalej Bułgaria wyremontuje w rosyjskich zakładach swoje Migi...a to z prozaicznego powodu stosując retorykę..Grecja ,Turcja....może kupować rosyjski sprzęt ..czemu my nie ....inna sprawa Bułgaria wzorem państw Nadbałtyckich może zażądać od NATO ochrony swej przestrzeni powietrznej ..a to z prozaicznej sprawy dochód narodowy Bułgarii jest prawie dwa razy mniejszy od razem wziętych Litwy,Łotwy ,Estonii ...a porównywalny z Litewskim.. co prawda.te państwa nie maja lotnictwa z różnych powodów między innymi wynikających z położenia ...ale Bułgaria nie ma w regionie tzw \"swojego wroga\"..dawni wrogowie są teraz w jednym klubie zwanym NATO a Rosja jest dla niej przyjacielem którą darzą wysoką estymą i nie tylko politycy ale i naród .. Bułgaria od Rosji doznała więcej dobrego przy budowaniu swojej państwowości niż złego...Bułgarię trzyma w Unii Europejskiej i NATO ..tzw \"kroplówki finansowe\" nic poza tym .....

Yugol
poniedziałek, 21 maja 2018, 19:15

Mam nadzieje że ktoś z MONu przeczyta twoją propozycję

Kononowicz
poniedziałek, 21 maja 2018, 16:32

to by się skończyło tym, że nasze MIGi poszłyby do Bułgarii, a MON w zamian nic by nie kupił. w końcu trzeba uzbierać kasę na Patrioty.

zły
wtorek, 22 maja 2018, 11:57

Najpierw ogłosiło by się przetarg ze wskazaniem faworyta ze Stanów a potem kilka lat negocjacji. Bo przecież trzeba pokazać, że coś się robi.

Bolo
poniedziałek, 21 maja 2018, 15:37

Bardzo dobry pomysł popieram.

Willgraf
poniedziałek, 21 maja 2018, 15:04

idiotyzm..nie sprzedaje się jedynego sprawnego myśliwca operacyjnie.....bo nic innego nie ma i nie będzie i proszę mi nie pisać o gotowości f16 wahającej się od 25-30% ...takie decyzje i podpowiedzi są tym samym czym było skasowanie programu Iryda i zezłomowanie 30 samolotów gotowych i w końcowym etapie produkcji ...za takie kwiatki nie było sądu i prokuratora a ktoś podejmował te decyzje w MON i jest nadal bezkarny.....

bender
wtorek, 22 maja 2018, 15:25

Podajesz nieprawdziwe dane. Sprawnosc F-16 PSP to grubo powyzej 70%.

Whiro
poniedziałek, 21 maja 2018, 22:49

Tzn rozumiem że mig 29 jest w pełni sprawny operacyjnie w 100% a f 16 w ok 30%? To może napisz czym mają walczyć te niby sprawne w 100% migi 29? Mają strzelać kulkami rudy z procy?

tym mogą walczyć
wtorek, 22 maja 2018, 19:11

Mogłyby strzelać czym by chciały - kwestia woli politycznej, której w Polsce nie ma (nie może się przecież okazać, że stare MiGi dorównują F-16). A to dlatego, że francuski Thales ma podpisaną z Rosją umowę na prawo montowania swojego radaru w MiG-29 (i innych rosyjskich maszynach) i systemów umożliwiających używanie zarówno rosyjskich jak i NATOwskich rakiet. Jest to całkowicie możliwe i w dodatku ze zgodami Rosji i NATO.

Davien
środa, 23 maja 2018, 02:29

Widzis ale mijasz sie całkowicie z prawdą. MiG-29A moze uzywac jedynie przestarzałych R-27, i troche nowszych R-60 i R-73 i to wszysko, żadnych więcej rakiet z niego nie wystrzelisz. Wymiana radaru nic ci nie da, dalej nie odpalisz nic nowszego, musiałbys wymieniac cała awionikę, dodawać szyny danych itp wiec powodzenia w marzeniach:)

tak tylko... (Michał Rakowski)
poniedziałek, 21 maja 2018, 13:38

To całkiem rozsądne pociągnięcie zważywszy na fakt, iż kupowanie jakiegokolwiek uzbrojenia w państwie będącym zagrożeniem dla sojuszników (Bułgaria jest w NATO tak jak i kraje bałtyckie będące pod presją Rosji) jest czymś kuriozalnym. Albo jest się w NATO, albo nie. To proste...

Marek
poniedziałek, 21 maja 2018, 21:50

Nie. To nie jest takie proste, jak się tobie wydaje. Na przykład Bułgarzy nie do końca muszą mieć podobny stosunek do Rosji jak Bałtowie, lub my. Niemniej z wielu względów dobrze się stało, że odpuścili sobie zakup nowych rosyjskich myśliwców.

Davien
wtorek, 22 maja 2018, 06:22

Stosunek inny niz my czy USA maja na pewno, ale uzbrojenie państw NATO musi byc interoperacyjne ze standardami NATO , a rosyjskie takie nie jest .

bender
poniedziałek, 21 maja 2018, 23:11

Pracuje z Bulgarami. Moze to specyficzna branza, ale nie przepadaja za Moskwa. Ani swoim komunistycznym generalem-prezydentem. Rozumiem to.

Obserwator
poniedziałek, 21 maja 2018, 19:39

Powiedz to Turcji ...

Davien
wtorek, 22 maja 2018, 06:21

No i włąsnie Turcja może oberwać za S-400 utrata F-35. NATO juz zapowiedziało że te baterie nie będa właczone do NATO-wskiego systemu OPL

Yugol
wtorek, 22 maja 2018, 20:58

Może Turcja i nie planowała włączać S-400 do NATO systemu??? A za przereklamowanym samolotem robionym w poszpiechu i borykającym się z wieloma bolączkami nie ma co żałować.

Davien
środa, 23 maja 2018, 02:32

No jakos Turcja jak widac ma inne zdanie bo az ich szlag trafia ze moga nie dostac F-35:)) A ten przereklamowany samolot borykający sie z milionem problemów to oczywiście Su-57 ale jego Turcja nie chce jakos kupować:)) PS W pospiechu to Rosja usiłowała zrobic podobno Su-57 i efekt widać: nawet jednego kompletnego prototypu nie potrafią złozyc a miał być produkowany juz seryjnie:))

misiekszyszka
środa, 23 maja 2018, 19:39

a na razie IDF już sobie 35-kę użuwa

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 08:55

Mają to uzywają:)

Tweets Defence24