Reklama

Błaszczak: żadne decyzje w sprawie australijskich fregat nie zapadły

16 sierpnia 2018, 14:45
Błaszczak
Fot. M. Rachwalska/Defence24.pl

Mariusz Błaszczak był gościem programu "Polski punkt widzenia" w Radiu Maryja i TV Trwam. Szef MON powiedział m.in., że żadne decyzje w sprawie zakupu fregat w Australii jeszcze nie zapadły. 

W rozmowie Mariusz Błaszczak przypomniał o swoich trzech głównych celach związanych z Wojskiem Polskiej. W wizji obecnego szefa MON są to zwiększenie liczebności armii (w tym powołanie nowej dywizji rozmieszczonej na wschód od Wisły oraz rozwijanie WOT, w którym obecnie służy ponad 12 tys. żołnierzy), modernizacja techniczna oraz zacieśnienie relacji w ramach NATO. 

Szef MON wypowiedział się także na temat zakupu australijskich fregaty klasy Adelaide. Mariusz Błaszczak potwierdził, że trwają rozmowy na temat współpracy zbrojeniowej pomiędzy Polską, a Australią, a także odniósł się bezpośrednio do planowanego pozyskania okrętów wycofanych przez australijską marynarkę wojenną. 

Trzeba wyważyć dwie racje. Racje polegającą na tym, żeby uzyskać jak najlepszy sprzęt, najlepiej produkowany w kooperacji z polskim przemysłem zbrojeniowym i żeby do czasu osiągnięcia tego efektu zapewnić uzbrojenie Wojsku Polskiemu.

Szef MON Mariusz Błaszczak

 Jednocześnie Mariusz Błaszczak stwierdził jednak, że żadne decyzje w sprawie zakupu fregat od Australii jeszcze nie zapadły.

Szef MON odniósł się przy tym także do zakupu artylerii rakietowej Homar. Mariusz Błaszczak powiedział, że rozmowy w tej sprawie trwają. Dopytywany o ewentualne zastosowanie offsetu powiedział: "rozmawiamy na temat tej transakcji. To jest bardzo ważna broń, w którą Wojsko Polskie powinno być wyposażone". Jednocześnie stwierdził, że "jeżeli nie ma offsetu to cena jest niższa, a termin dostarczenia sprzętu jest krótszy." Minister podkreślił jednak przy tym, że w kwestii zakupu sprzętu z offsetem lub bez nie ma doskonałego rozwiązania i racje w tej sprawie należy wyważyć. 

Przypomnijmy, że w odpowiedzi na pytania Defence24.pl, dotyczące m.in. liczby wyrzutni HIMARS, ewentualnego zastosowania offsetu, czy wysłania do USA wniosku Letter of Request Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało na początku sierpnia: „W związku z zakończeniem dotychczasowego postępowania na pozyskanie dywizjonowych modułów ogniowych wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych HOMAR bez podpisania umowy, obecnie w resorcie obrony narodowej trwają analizy związane z alternatywnym pozyskaniem zdolności do rażenia na dalekich odległościach. Jedną z opcji jest pozyskanie sprzętu wojskowego w formule międzyrządowej od strony amerykańskiej. Jednakże do czasu zakończenia prowadzonych analiz oraz rozmów ze stroną amerykańską w tej sprawie nie jest możliwe udzielenie odpowiedzi na Pana pytania.”. Można więc wyciągnać wniosek, że choć MON rozpoczął rozmowy międzyrządowe z USA, to nadal analizowane są różne warianty, w tym zakupu sprzętu wraz z offsetem, co zapewni korzyści dla polskiego przemysłu. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Vez
piątek, 17 sierpnia 2018, 21:46

Przestaje już rozumieć o co chodzi tym z MON. Kupować starte szroty i potem odtrąbić wielki sukces w modernizacji MW. Moim skromnym zdaniem, jeżeli już wydawać pieniądze za granicą to zacznijmy gadać ze Szwedami. Oni budują okręty na Bałtyckie warunki, zdają sobie sprawę jaki to jest akwen i na co trzeba położyć szczególny nacisk żeby te okręty najlepiej sie w tych warunkach spisywały. maja całkiem fajne fregaty w technologi stelth czy okręty podwodne od Gotlandów poczawszy.

MiP
piątek, 17 sierpnia 2018, 08:54

I myślicie że nie wezmą tych fregat ??? wezmą,bo będzie można znowu zrobić \"łaskę\" amerykanom i kupić w USA uzbrojenie do nich i tym samym bardziej włazić Trumpowi w 4 litery żeby zgodził się rozlokować wojska na stałe w Polsce.Jak to wczoraj jeden spec w wiadomościach tvpis mówił,lepszym jest stacjonowanie kilkuset amerykanów u nas niż zakup 100 czołgów dla WP czy jakoś podobnie.I tyle na temat pis modernizacji armii

vvv
piątek, 17 sierpnia 2018, 02:26

no i po marynarce wojennej. Adelajdy jako pomost sa idealne bo maja ogromna sile ognia sm-2 block2 oraz RIM-162 Evolved Sea Sparrow które dawalyby ogromny parasol przeciwlotniczy i przeciwrakietowy. ale co tam zostajemy z zsu-23 oraz gromami :D PIS grabarzem polskiej marynarki wojennej. NIECH morawiecki lepiej powie co z tym promem ktory obiecal w zeszlym roku bo jak narazie to nie ma ani projektu, ani ludzi ani nic :D zostala kolejna obietnica

SZACH-MAT
piątek, 17 sierpnia 2018, 02:11

TAK NA POCZĄTEK ...do decydentów zbudujcie coś na miarę naszych możliwości może reaktywować projekty oparte o ZMOR-y coś do 100 ton wyposażone w polskie systemy i oparte o możliwości konfiguracji o moduły ..w zależności od potrzeb operacyjnych MW ..z uwzględnieniem projektów eksportowych dla państw o \"małym budżecie\" a chcący wykorzystywać okręty do różnorodnych zadań.......\" mówię tak bo świat poszedł w koszt /efekt.....a my oprócz tych kwestii możemy dorzucić zawartą w kosztach ..uniwersalność...

znawca
piątek, 17 sierpnia 2018, 01:15

zwolennikom budowania w Polsce dużych okrętów przypominam jak budowali mniejszego od fregaty Gawrona !!!! może Gawron-Ślązak w końcu zostanie skończony ale nadal jego uzbrojenie to kpina !! a poniesione koszty ogromne, ciekawe czy z budową fregat stocznie zdążą zanim marynarze odpłyną do cywila a MW się zwinie? znając politykę i skuteczność państwowych firm to budowa fregat może potrwać z 30 lat !! oczywiście zachodnie stocznie zrobią to w ok 5 lat ale to koszt ok 2,5 mld zł za sztukę a do tego czasu MW się pewnie zwinie.

Willgraf
czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:48

wystraszył się.... deal stulecia za dwa szroty bezużyteczne 2 miliardy złotych , a w tym samym czasie Brazylia kupuje 4 nowe fregaty za 518 milionów usd ...to się nazywa profesjonalne kierownictwo MON rozeznane w temacie zakupów uzbrojenia...mistrzowie wydawania miliardów za powietrze jak w przypadku umowy na Patriot

JJ
czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:48

Czym zajmuje aie nasz PGZ ze my wszystko musimy kupowac za granica ?????

Gts
czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:47

I wszyscy maja nadzieje ze nie zapadna. Wolalbym poczekac i zamowic nowki sztuki skrojeone pod nasze potrzeby budowane w europejskiej stoczni z trensferem technologi i budowa okretow u nas po 2 jednostce... jeszcze niedawno bylo wielu chetnych od Damena przez TKMS, Navantie czy Naval Group po jakies egzotyczne stocznie...

bropata
czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:46

Skoro nie zapadły jeszcze żadne decyzje, \"...to po co tyle hałasu...po co tyle zmieszania...dość już mam tego...\" pustego gadania!

Markpmit
czwartek, 16 sierpnia 2018, 19:31

Fregaty : nowe okręty są potrzebne dla polskiej marynarki wojennej. Zakup starych jednostek z Australii to nieporozumienie. Jest to strata dla polskich firm bo pieniądze na budowę okrętów zamiast zostać w Polsce wypłyną poza granice

Harry 2
czwartek, 16 sierpnia 2018, 18:34

\"Nie chcem ale muszem\" (kto to powiedział?) i weznem stare fregaty!. Pośpiech MONU powodujący chęć pilnego zakupu leciwych okrętów spowodowany jest obsesją wojenną i strachem wojny z Rosją. Rosja nam nie zagraża a biurokraci z Brukseli i ich decyzje.

Harry 2
czwartek, 16 sierpnia 2018, 17:27

\"powołanie nowej dywizji rozmieszczonej na wschód od Wisły \" Utopia wobec braków kadrowych i sprzętowych w pozostałych dywizjach, jednostkach wojskowych. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie chyba, że... będzie jakaś wysoka dodatkowa pula pieniędzy na ten szczytny cel.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama