Bezzałogowe „trałowce brzegowe” w rosyjskiej marynarce wojennej

31 stycznia 2021, 08:42
RMK-11.12.2020-1200_4
Kompleks „Uran-6” podczas pracy bojowej w Górskim Karabachu w grudniu 2020 roku. Fot. Rosyjskie ministerstwo obrony
Reklama

Rosyjska marynarka wojenna jest wyposażana w zdalnie sterowane kompleksy saperskie „Uran-6” zamontowane na podwoziu gąsienicowym. Roboty te zaczęto właśnie wprowadzać na uzbrojenie pułku inżynieryjnego Floty Czarnomorskiej. Stąd mogą trafić zarówno do Syrii jak i na Ukrainę. 

Zdalnie sterowane kompleksy saperskie MRTK-R „Uran-6” to to rozwiązania systematycznie wprowadzane do rosyjskich wojsk lądowych. Oficjalnie informuje się, że w jednostek inżynieryjnych działa już kilkadziesiąt takich bezzałogowych pojazdów na podwoziu gąsienicowym. W rzeczywistości było ich wprowadzonych najprawdopodobniej nieco ponad dwadzieścia.

Ostatnie informacje wskazują, że rozpoczął się właśnie proces wyposażania w „Urany-6” jednostek nadbrzeżnych rosyjskiej marynarki wojennej. W Wojennomorskom Fłotie wprowadzono nawet nieformalną nazwę tych zdalnie sterowanych kompleksów saperskich - „brzegowe trałowce”. Rosjanie tłumaczą swoją decyzję koniecznością oczyszczania terenów przybrzeżnych z niebezpiecznych przedmiotów z zachowaniem pełnego bezpieczeństwo dla ludzi.

image
Kompleks „Uran-6” podczas pracy bojowej w Górskim Karabachu w grudniu 2020 roku. Fot. Rosyjskie ministerstwo obrony

Sam fakt wprowadzania robotów „Uran-6” do wojsk nie jest dla nikogo zaskoczeniem, ponieważ rozwiązanie to z powodzeniem zostało sprawdzone w realnych działaniach bojowych. Rosjanie chwalą się, że dzięki wykorzystaniu tych kompleksów saperskich podczas rozminowywania w Syrii, Górskim Karabachu i Czeczenii udało się zniszczyć „tysiące ładunków wybuchowych”. W sierpniu 2020 roku przeprowadzono nawet propagandowo-pokazowe manewry inżynieryjne (podobno największe w historii) na poligonie w Obwodzie Astrachańskim, gdzie jednocześnie sterowano zdalnie pracą dziesięciu „Uranów-6”, tworząc przejścia w konwencjonalnym polu minowym. Razem z tymi kompleksami stosowano również roboty pożarnicze oraz „standardowe” pojazdy inżynieryjne do likwidowania zapór.

Zaskoczeniem jest natomiast fakt, że przy tak dużym zapotrzebowaniu ze strony wojsk lądowych, Rosjanie zdecydowali się na jednoczesne przekazywanie „Uranów-6” również do Wojennomorskowa Fłota. Co więcej, według agencji „Izwiestia” powołującej się na źródła w rosyjskimi ministerstwie obrony, nowe, saperskie roboty samobieżne mają wejść na wyposażenie wszystkich morskich pułków inżynieryjnych. Dodatkowo zaznacza się, że w razie potrzeby samobieżne kompleksy „Uran-6” mogą być przedzielane również dla piechoty morskiej, które ma je wykorzystywać podczas operacji desantowych. Wcześniej do tego zadania stosowano wydłużone ładunki wybuchowe, które miały ograniczony zasięg.

Obecnie zadecydowano, że pierwsze kompleksy „Uran-6” wejdą do służby we Flocie Czarnomorskiej. Prawdopodobnie Moskwa uznała, że to stamtąd jest najprościej przerzucić te roboty do rejonu faktycznych walk, i to nie tylko w Syrii, ale również na Ukrainie. Jest bowiem faktem, że „Urany-6” w pierwszej kolejności są wykorzystywane w działaniach ekspedycyjnych.

Jeszcze w czasie prób, latem 2014 roku, prototypowe egzemplarze były sprawdzane w Czeczenii i Inguszetii. Z kolei, kiedy rok później system został oficjalnie wprowadzony na uzbrojenie, to pierwsze seryjne „Urany-6” od razu przekazano do Międzynarodowego Centrum Akcji Rozminowywania Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej z przeznaczeniem na operacje "humanitarne" za granicą.

image
Kompleks „Uran-6” podczas pracy bojowej w Górskim Karabachu w grudniu 2020 roku. Fot. Rosyjskie ministerstwo obrony

Już wiosną 2016 roku zdalnie sterowane kompleksy saperskie rozpoczęły swoją służbę w Syrii. W pierwszej kolejności wykorzystano je do usuwania materiałów wybuchowych w Palmyrze i Aleppo po ich uwolnieniu od terrorystów. To właśnie wtedy wykazano największą wadę całego rozwiązania jakim okazał się zbyt ciężki pulpit operatora. By w ogóle można było utrzymać przez dłuższy czas blok łączności i pulpit sterowania z robotem o masie 20 kg, saperzy musieli zostać wyposażeni w pasywny egzoszkielet EO-1. Sprawa była o tyle niezrozumiała, że małe roboty saperskie produkowane w tym czasie na całym świecie (w tym w Polsce) mogły być sterowane z manipulatora o rozmiarach i masie tableta.

image
Fot. Rosyjskie ministerstwo obrony

Sam kompleks „Uran-6” został zabudowany na podwoziu gąsienicowym i ma masę około siedmiu ton. Do pojazdu o wysokości 1,4 m można podczepić pięć różnego rodzajów systemów roboczych – w tym trzy trały przeznaczone do pracy na różnych rodzajach gleby, a także lemiesz spycharki i manipulator-chwytak mechaniczny. Dzięki takiej różnorodności zestawów „Uran-6” może być wykorzystywany nie tylko do neutralizowania min, ale także do usuwania przeszkód.

image
Jedne z trzech rodzajów trału mechanicznego, instalowanych na samobieżnych kompleksach saperskich „Uran-6”. Fot. M.Dura

Najważniejszym zadaniem jest jednak niszczenie ładunków wybuchowych, przede wszystkim min przeciwpiechotnych. Szacuje się, że jeden taki robot na płaskim terenie zastępuje w pracy nawet dwudziestu saperów przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa dla ludzi. Pojazd może przy tym wytrzymać wybuch do 60 kg trotylu.

Wyposażenie kompleksu pozwala zresztą nie tylko na wykrywanie niebezpiecznych obiektów, ale również na określenie ich rodzaju. Dzięki temu, w zależności od rodzaju wykrytego ładunku wybuchowego, operator kompleksu może wybrać najbardziej efektywną i bezpieczną metodę neutralizacji zagrożenia. Rosjanie podkreślają, że nowe roboty są bardziej wszechstronne i można je użyć także dla potrzeb sektora cywilnego – w tym przede wszystkim do eliminowania skutków awarii przemysłowych.

System zdalnego sterowania jest skuteczny teoretycznie w zasięgu 1000 m, a praktycznie w promieniu 800 m. Operator robota może prowadzić obserwację dookólną z pokładu pojazdu dzięki czterem wideokamerom rozmieszczonym na wszystkich bokach robota. Działania ekspedycyjne wykazały słabą mobilność całego kompleksu. Dostarczenie pojazdu „Uran-6” do rejonu działań wymagało bowiem specjalnego pojazdu do transportu oraz dźwigu do rozładunku i załadunku ponad siedmiotonowego robota.

image
Kompleks „Uran-6” podczas pracy bojowej w Górskim Karabachu w grudniu 2020 roku. Fot. Rosyjskie ministerstwo obrony

To właśnie z tego powodu, już w 2018 roku rozpoczął się zainicjowany przez ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej proces modernizacji kompleksu, którego głównym celem było zwiększenie jego mobilności. Dla potrzeb Urana-9 opracowano specjalną platformę transportową, bazującą na czteroosiowej ciężarówce KamAZ wyposażonej w hydrauliczną windę. Pozwala to na rozładunek i załadunek ciężkich robotów w terenie bez dodatkowej pomocy. Według Rosjan zwiększy to autonomię, szczególnie podczas działań za granicą, w strefach walk i katastrof spowodowanych przez człowieka. Konstrukcja całej platformy dodatkowo skraca czas przygotowania kompleksu do pracy nawet do 3-4 minut.

Zaznacza się przy tym, że kompaktowe wymiary całego kompletu (pojazd transportowy z robotem) dają możliwość jego przewożenia wojskowymi samolotami transportowymi do dowolnego regionu świata.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
dim
poniedziałek, 1 lutego 2021, 07:16

Rzut oka na fotę wystarczy - od razu widać jak BARDZO POTRZEBNE są te miny przeciwburtowe, które wieść gminna niesie, że Belma opracowała, a Wojsko Polskie ich nie dostaje. Katastrofy polskiej suwerenności obronnej ciąg dalszy.

Zw
niedziela, 31 stycznia 2021, 21:47

Sterowany tabletem o masie 20kg...wot technologija!

Ubawiony
niedziela, 7 lutego 2021, 11:44

Autora tekstu dziwi, czemu nie tablet... Życzę powodzenia w używaniu tabletu przy minus 40 stopniach celsjusza

czwartek, 4 lutego 2021, 19:53

Nie wiem, czy 20 kg to przy tej funkcjonalności dużo czy mało, ale tabletem to Pan może sobie sprzęt TV sterować, a nie ciężki sprzęt na polu walki, np. przy ostrzale i zakłóceniach WRE.

Swój
niedziela, 31 stycznia 2021, 16:50

Jak w 44 d Day też takie torowały droge

qwert
poniedziałek, 1 lutego 2021, 12:16

Tak tak, zapewne też były bezzałogowe i zdalnie sterowane

Nico
poniedziałek, 1 lutego 2021, 10:28

człowieku wtedy drogę torowały czołgi M4 Sherman z trałami przeciwminowymi a nie pojazdy bez załogowe

Rzeszow
niedziela, 31 stycznia 2021, 14:49

Syrii, Górskim Karabachu i Czeczenii udało się zniszczyć „tysiące ładunków wybuchowych”. W sierpniu 2020 roku przeprowadzono nawet propagandowo-pokazowe manewry. Polsce by sie przydal ten propagandowy sprzet

rolnik
niedziela, 31 stycznia 2021, 13:13

Przydałby mi się taki na polu.

Jan
niedziela, 31 stycznia 2021, 11:42

Rosjanie się tłumacza. A po co się tumaczą?

Adam
niedziela, 31 stycznia 2021, 11:22

Po co "pokojowej" Rosji sprzęt przydatny jedynie przy agresji na inne państwa? Przecież do obrony swego terytorium Rosji wystarczą superczołgi T-14, supersamoloty Su-57, superrakiety hipersoniczne.... Czy ten sprzęt jest do bani, że Rosja musi atakować inne kraje (desant morski), by poszerzyć swoją buforową strefę bezpieczeństwa (gdzie leży granica tej strefy?)?

Wojciech
poniedziałek, 1 lutego 2021, 05:03

Poczytaj o cywilizacji turańskiej to nie będziesz zadawał takich prostych pytań.

gosc
poniedziałek, 22 lutego 2021, 12:58

powaznie,hitlera poczytaj tez to samo mowil.

Monkey
niedziela, 31 stycznia 2021, 23:34

@Adam: Granica rosyjskiej buforowej strefy bezpieczeństwa leży tam, gdzie Rosja ją sobie upatrzy. Tak już jest od czasów zrzucenia zwierzchnictwa tatarskiego w 1480 roku.

Wania
niedziela, 31 stycznia 2021, 18:45

W Rosji nazywa się to wyprzedzającą obrona. Czyli napadaniem na inne kraje.

niedziela, 31 stycznia 2021, 17:45

Proszę o czytelniejsze wyłożenie Pańskiej myśli, gdyż została podana w sposób trudny do zrozumienia (braki w logice i brak powiązania pomiędzy poszczególnymi częściami tekstu).

Waluś
poniedziałek, 1 lutego 2021, 16:11

A komu warto to wykładać? I po co?

fedged
niedziela, 31 stycznia 2021, 17:11

w Rosji mówi się, że najlepszą obroną jest atak - zapewne po to im potrzebny ten sprzęt

Olo
poniedziałek, 1 lutego 2021, 10:18

wszędzie się tak mówi. A nawet mówi się o ataku wyprzedzającym.

Tgory
niedziela, 31 stycznia 2021, 14:41

No Roosja to sama agresja. Ośmielili się nawet swe państwo usytuować w otoczeniu baz USA.

sża
niedziela, 31 stycznia 2021, 14:24

Autor wyraźnie zapomniał, że monopol na działania "humanitarne" na całym świecie mają wyłącznie Amerykanie, do tego służy im aż 800 baz.

Valdore
niedziela, 31 stycznia 2021, 20:39

Dziecko, od czasu powstania ZSRS/Rosja nie prowadziła działań obronnych, nie mieli nawet takich planów, wyłacznie agresywne działania zaczepne wiec daruj sobie bredzenie.

Olo
poniedziałek, 1 lutego 2021, 10:20

zdecyduj się, czy ZSRR czy Rosja bo to dwa różne państwa, mimo że to drugie jest prawnym następcą tego pierwszego...

kkk
niedziela, 31 stycznia 2021, 13:32

zobacz mapę sprzed rozpadu ZSRR, zobaczysz gdzie leży granica

andys
niedziela, 31 stycznia 2021, 10:56

"Wyposażenie kompleksu pozwala zresztą nie tylko na wykrywanie niebezpiecznych obiektów, ale również na określenie ich rodzaju. " I to jest najwazniejsza zaleta tego systemu. Znaczy to tyle, ze jest tam georadar. Czyli w jednym dwa -wykrywanie i niszczenie. Pytanie, na ile radar jest skuteczny i jak został umieszczony na pojeździe?

Davien
poniedziałek, 1 lutego 2021, 18:26

Skuteczność georadaru na Uran-6 wynosi zero bo go tam zwyczajnie nie ma.

andys
wtorek, 2 lutego 2021, 11:46

A wiec dlaczego system ten jest reklamowany na DF24? W jaki sposób wykrywa on niebezpieczne obiekty?

Davien
środa, 3 lutego 2021, 17:33

A skad mam wiedzieć, wiem za to co jest zainstalowane na Uranie-6 bo sami Rosjanie to podali i georadaru tam nie ma., może mieć zwykły wykrywacz min wbudowany w pojazd

Janek
niedziela, 7 lutego 2021, 11:55

A jak czegoś Rosjanie nie podadzą to tego nie ma, mimo, że jest... To tak jak z twoimi historyjkami odnośnie zasięgu kolibrow sprzed użycia w Syrii. Bo Rosjanie nie podali rzeczywistego zasiegu i śmiałes się, że latają tylko do 300 km

andys
środa, 3 lutego 2021, 20:37

1. Może mieć, czy ma? 2. Mysle, że nie jest latwo zamontować "zwykly wykrywacz" na robocie?

andys
wtorek, 2 lutego 2021, 06:42

W jaki sposób są wykrywane niebezpieczne obiekty?

qwert
poniedziałek, 1 lutego 2021, 22:55

Tego nie wiesz. Już ci to powtarzałem kilka razy, wiesz tylko tyle ile przekaże producent

9,5 TNT
niedziela, 31 stycznia 2021, 10:08

podłóżcie mu minę M 19 i wtedy filmik jak wybuchnie.

Tweets Defence24