Batalion NATO w Polsce jest od roku. "Obietnica szczytu w Warszawie została zrealizowana"

16 marca 2018, 21:14
Gottemoeller w Polsce

Rose Gottemoeller w Bemowie Piskim. Fot. MON


Mija rok od rozmieszczenia w Polsce wielonarodowej batalionowej grupy bojowej NATO. W piątek żołnierzy odwiedziła zastępczyni sekretarza generalnego Sojuszu Rose Gottemoeller, która spotkała się także z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem. – Obietnica szczytu NATO w Warszawie została zrealizowana – powiedziała dziennikarzom.

Batalionowe grupy bojowe NATO są rozmieszczone w Polsce oraz Litwie, Łotwie i Estonii jako część tzw. wzmocnionej wysuniętej obecności Sojuszu na jego wschodniej flance (ang. enhanced Forward Presence, eFP). W naszym kraju oddział tworzą głównie Amerykanie, wspierani przez Brytyjczyków, Rumunów i Chorwatów. Decyzję o wysłaniu batalionów NATO potwierdziło na szczycie w Warszawie w lipcu 2016 r. Pierwsi żołnierze zaczęli przybywać do państw bałtyckich na początku 2017 r., w Polsce pojawili się wczesną wiosną.

W piątek z okazji pierwszej rocznicy rozmieszczenia grupy bojowej wizytę w Polsce złożyła zastępczyni sekretarza generalnego NATO Rose Gottemoeller. Odwiedziła żołnierzy w Bemowie Piskim, gdzie na co dzień stacjonuje batalion, oraz spotkała się z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem w Warszawie. Przed odlotem ze stolicy Gottemoeller powiedziała dziennikarzom, że obietnice szczytu w Warszawie się zmaterializowały.

Patrząc na tę grupę bojową, widzę, że jest to zrealizowana obietnica szczytu NATO w Warszawie w lipcu 2016 r. Widzę, że są to jak najbardziej efektywne i wydajne batalionowe grupy bojowe, które służą przede wszystkim obronie, ale też i wzmacniają potencjał odstraszania Sojuszu.

zastępczyni sekretarza generalnego NATO Rose Gottemoeller

Ponieważ żołnierze batalionowych grup NATO co jakiś czas podlegają rotacji (w Polsce co pół roku), Gottemoeller – pytana przez dziennikarzy – nie wykluczyła, że w skład oddziału w Bemowie Piskim i Orzyszu będą w przyszłości wchodzili żołnierze z innych państw. Podkreśliła jednak, że zależy to także od stanowiska państw-gospodarzy i państw, które przewodzą każdemu batalionowi.

Podczas spotkania w Warszawie, Błaszczak i Gottemoeller podsumowali dotychczasowe działania grupy bojowej. Jak poinformowało MON, omówiono również cele reformy struktury dowodzenia NATO, co będzie będzie jednym z głównych tematów lipcowego szczytu NATO w Brukseli. O jedno z nowych sojuszniczych dowództw stara się Polska.

Gottemoeller o sprawie Skripala

Dziennikarze pytali też o atak na Siergieja Skripala, byłego pułkownika GRU, który w 2006 r. został skazany za przekazywanie Brytyjczykom danych na temat rosyjskich agentów, a następnie w 2010 r. objęty wymianą szpiegów. 4 marca Skripal i jego córka Julia trafili w stanie krytycznym do szpitala. O jego otrucie Zachód obwinia Rosję.

Gottemoeller podkreśliła, że Sojusz wspiera brytyjskie dochodzenie. Oceniła, że atak z użyciem środka oddziaływującego na układ nerwowy – po raz pierwszy od końca zimnej wojny na terytorium NATO – jest szokujący.

Czym są batalionowe grupy bojowe NATO na wschodniej flance

Obecność batalionów na wschodniej flance jest rotacyjna, ale ciągła, co oznacza, że między kolejnymi zmianami nie ma przerw. Każdy batalion ma państwo ramowe, które wystawiło najwięcej sił i odpowiada za dowodzenie całością. W Polsce państwem ramowym są USA, na Litwie – Niemcy, na Łotwie – Kanada, a w Estonii – Wielka Brytania. Wszystkie bataliony są taktycznie podporządkowane lokalnym brygadom wojsk lądowych (w Polsce to 15 Giżycka Brygada Zmechanizowana), a koordynowaniem ich działań zajmuje się Dowództwo Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu.

Batalionowa grupa bojowa w Polsce liczy ponad 1100 żołnierzy. Z tego prawie 800 to Amerykanie (batalion na kołowych transporterach opancerzonych Stryker z artylerią holowaną plus elementy wsparcia). Ok. 130 żołnierzy wystawiła Wielka Brytania (kompania rozpoznawcza), ok. 120 – Rumunia (pododdział przeciwlotniczy), a ok. 70 – Chorwacja (bateria artylerii rakietowej).

Najliczniejszy jest batalion na Litwie, który tworzy 1400 żołnierzy. Połowa spośród nich to Niemcy (kompania zmechanizowana, służba operacyjny, elementy wsparcia). Prawie 270 żołnierzy przyjechało z Francji (kompania zmechanizowana i inne elementy), ponad 220 – z Holandii (kolejna kompania piechoty zmechanizowanej), prawie 190 – Chorwacji (kompania zmotoryzowana), a prawie 30 z Norwegii (pododdział rozpoznawczy).

Batalionowa grupa bojowa na Łotwie liczy prawie 1200 żołnierzy, z czego 450 przyjechało z Kanady (batalion zmechanizowany i elementy wsparcia). Ponad 320 żołnierzy wystawiła Hiszpania (kompania zmechanizowana wspierana przez czołgi oraz saperzy), prawie 170 – Polska (kompania czołgów z 9 Brygady Kawalerii Pancernej w Braniewie), 160 – Włochy (kompania piechoty zmechanizowanej lub górskiej), 50 – Słowenia (w tym pluton obrony przed bronią masowego rażenia), do tego dochodzi 20 żołnierzy z Albanii (saperzy) i dwóch oficerów do dowództwa batalionu, których wysłała Słowacja.

Tysiąc żołnierzy liczy batalion NATO w Estonii. 800 z nich to Brytyjczycy (batalion zmechanizowany wspierany przez artylerię, czołgi i inne elementy). Kolejnych 200 żołnierzy wysłała Dania (przede wszystkim kompania piechoty). W batalionie służy też jeden oficer straży wybrzeża z Islandii (która nie ma sił zbrojnych), zajmuje się komunikacją strategiczną.

KomentarzeLiczba komentarzy: 15
leo
niedziela, 18 marca 2018, 12:59

Te kraje bez głębi strategicznej powinny być uzbrojone po zęby jak Izrael. Ich potencjał gospodarczy i demograficzny jest b. obiecujący. Dodatkowo, kilka stałych baz NATO i broń atomowa, a Rosja będzie musiała zacząć liczyć potencjalne straty (a Chińczycy tylko na to czekają) ...

Made in Poland
sobota, 17 marca 2018, 09:21

Szkoda że obietnica modernizacji armii nie została zrealizowana.Wisła,Narew,Homar,Orka itp. nie podpisano dosłownie żadnego kontraktu w zamian mamy remonty wraków typu Su-22,T-72,Bwp-1 i jak się dowiedzieliśmy Mustang to będzie remont starych Honkerów,śmiech na sali.... Gdzie są dzisiaj ci obrońcy Macierewicza na forum,którzy jeszcze rok temu pisali że to najlepszy minister,dzisiaj niema już I Macierewicza i żadnego sprzętu nowego

King
sobota, 17 marca 2018, 14:02

To co piszesz to nie jest prawda. Tak, będą remonty Honkerów, bo remonty są normą nawet w najlepszych armiach świata. A nie jest to zamiast zakupu nowych samochodów Mustang, więc taka insynuacja jest mocno chybiona. Przetarg na Mustangi się toczy zgodnie z planem. Wisła będzie podpisana w najbliższych dniach. Sprzętu nowego jest coraz więcej, ale nie da się na raz kupić wszystkiego. Trzeba mieć sporo złej woli aby więc takie rzeczy wypisywać. BTW. Remonty SU-22 to największe osiągnięcie Siemoniaka.

Made in Poland
niedziela, 18 marca 2018, 10:54

Słabo zrozumiałeś mój komentarz,wiem że remonty Honkera to nie Mustang tylko śmieje się z tego że zamiast wybrać nowy samochód dla WP to remontują stare wraki.Wisła będzie podpisana w najbliższych dniach.... takie coś ludzie od zeszłego roku słyszą,tak samo jak Homar miał być podpisany w zeszłym roku a Orka do końca stycznia,już nie wspomnę o dwóch pierwszych Black Hawkach które lecą do Polski od końca 2016 roku.Jedyne co się udało kupić Macierewiczowi to nowe samoloty vip a kluczowe dla modernizacji armii programy stoją w miejscu.Dla czego taka Rumunia już podpisała kontrakt na swoją Wisłę? wiem zaraz powiecie że Rumuni nie chcą offsetu,fakt nie chcą ale amerykanie sami od siebie zaproponowali im wspólną budowę radaru Patriota.Bo Rumuni nie tylko gadają ale i podpisują kontrakty a u nas od lat paplanina.Kolejne złomy Kobeny idą na żyletki a gdzie kontrakt na nowe okręty ?? za kilka lat marynarze pójdą na zieloną trawkę bo nie będzie już floty podwodnej.... Macierewicz tak straszy ruskimi a przez ponad dwa lata nie podpisał ŻADNEGO strategicznego kontraktu.Dosłownie NIC.Wisła,Narew,Homar,Orka w lesie :)

Marek
poniedziałek, 19 marca 2018, 15:46

Czemu operujesz półprawdami. Podpisano umowy na Kraby. Podpisano umowę na Raki i jeszcze co nieco. I guzik z pętelką mnie obchodzi, że podpisano umowę na kraby, nad którą pracowali poprzednicy. A właściwie obchodzi, bo, że kontynuowano co trzeba, to akurat dobrze.

Darek
sobota, 17 marca 2018, 05:05

ile to kosztuje i po co oni nam potrzebni?

Marek
niedziela, 18 marca 2018, 11:42

A po to są nam potrzebni, bo im więcej wojska jest w Polsce, tym mniejsze prawdopodobieństwo wybuchu wojny. Że kosztuje fakt. Ale wojna kosztuje o wiele więcej. I to nie tylko w środkach płatniczych.

Viper
niedziela, 18 marca 2018, 01:04

wojsko jest drogie i nie potrzebne do czasu aż wybuchnie jakaś wojna tylko problem polega na tym że nikt nie wie kiedy to będzie.

Lewandos
sobota, 17 marca 2018, 22:31

A jak myślisz?

Tajna Polska
sobota, 17 marca 2018, 01:58

I tak trzymać !

Voodoo
sobota, 17 marca 2018, 00:00

Jakiego szczytu w Warszawie ?????...to było postanowione 4 lata wcześniej w Newport....zaraz usłyszymy że to min. Jaki skakał przez płot (jako znany opolski blokers) a Wałęsa był podstawiony przez KGB i Mossad (razem wzięte)

King
sobota, 17 marca 2018, 14:05

Wszyscy wiedzą że bataliony NATO zostały ustalone na szczycie w Warszawie. W Newport nic takiego nie zostało postanowione. Masz złe informacje.

tys
niedziela, 18 marca 2018, 11:36

polecam opracowanie US ARMY z 2014 r- Project 1704- dokładnie opisuje siły do rozmieszczenia na wschodniej flance NATO , pozycja dostępna w sieci

King
niedziela, 18 marca 2018, 19:37

Wstępne, opcjonalne plany to nie to samo co decyzje. Polecam zapoznanie się z postanowieniami z Newport oraz z Warszawy. Oba są dostępne w sieci.

bender
poniedziałek, 19 marca 2018, 15:25

Plany z Newport nie precyzowały jakie siły zostaną umieszczone na wschodniej flance, ale potencjalnie mogło to być znacznie więcej niż uzgodnione w Warszawie cztery batalionowe grupy bojowe na wszystkie państwa bałtyckie i PL. Dobrze, że chociaż Amerykanie dorzucili brygadę pancerną, bo byłoby kompletnie niepoważnie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama