Azerska armia zajmuje kolejny region Górskiego Karabachu

25 listopada 2020, 15:54
1024px-Special_forces_azerbaijan
Fot. WalkerBaku/CC BY-SA 3.0

Armia azerbejdżańska wkroczyła do rejonu Kelbecer (Karwaczarr), kolejnego terytorium utraconego przez siły ormiańskie na mocy rozejmu, który zakończył krwawe walki o separatystyczną enklawę Górski Karabach — poinformowało w środę ministerstwo obrony Azerbejdżanu.

Zobacz także
Reklama

Karwaczarr leży na zachodzie Azerbejdżanu, na zachód od Górskiego Karabachu i od 1992 r. pozostawał pod kontrolą sił armeńskich. W zawieszeniu broni zawartym przed dwoma tygodniami za pośrednictwem Rosji przewidziano, że Armenia przekaże Azerbejdżanowi kontrolę nad kilkoma obszarami poza granicami Górskiego Karabachu. Pierwszy, rejon Agdam, został przekazany w zeszłym tygodniu.

Karwaczarr miał zostać przekazany 15 listopada, ale Azerbejdżan zgodził się opóźnić przejęcie na prośbę Armenii. Przedstawiciele Azerbejdżanu stwierdzili, że pogarszające się warunki pogodowe utrudniały wycofanie się armeńskich sił zbrojnych i ludności cywilnej po jedynej drodze prowadzącej przez górzyste terytorium. Droga ta łączy Karwaczarr z Armenią.

Nagranie wideo ze środy pokazuje, że siły azerbejdżańskie powoli poruszają się po zaśnieżonym terenie w poszukiwaniu min. "Zakończono prace inżynieryjne, aby zapewnić ruch naszych jednostek w tym kierunku, trudne górskie drogi na trasie ruchu wojsk są czyszczone z min i przygotowywane do użytku" - poinformował azerbejdżański resort obrony.

image
Reklama

Górski Karabach leży na terytorium Azerbejdżanu, ale od czasu zakończenia wojny separatystycznej w tym kraju w 1994 r. znajduje się pod kontrolą miejscowych sił ormiańskich wspieranych przez Armenię. Wojna ta pozostawiła w rękach Ormian nie tylko sam Górski Karabach, ale także otaczające go znaczne terytorium — wskazuje AP. Ciężkie walki o Górski Karabach ponownie rozgorzały 27 września br. i była to najpoważniejsza eskalacja trwającego od kilkudziesięciu lat konfliktu między Baku i Erywaniem. Według szacunków zginęły setki, a może nawet tysiące ludzi.

Ostatni rozejm powstrzymał przemoc po kilku nieudanych próbach ustanowienia trwałego zawieszenia broni. W Azerbejdżanie został uznany za zwycięstwo, ale w Armenii wywołał masowe protesty — tysiące ludzi wyszły na ulice, żądając odejścia premiera Nikola Paszyniana. Szef rządu tłumaczył, że do podpisania porozumienia z Azerbejdżanem skłoniła go skrajnie niekorzystna sytuacja na froncie; zawieszenie broni uznał za "najlepsze z możliwych rozwiązań".

Przed przekazaniem Karwaczarru część Ormian opuszczająca ten region podpaliła swoje domy "w gorzkim geście pożegnalnym" - pisze agencja AP. Porozumienie o zaprzestaniu działań wojennych, zawarte 9 listopada przez Paszyniana, prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa oraz rosyjskiego prezydenta Władimira Putina oznacza utratę kontroli przez ormiańskie siły nad trzema azerskimi regionami zdobytymi 27 lat temu. Rejon agdamski ze stolicą w Agdamie (Askeranie) przeszedł pod całkowitą kontrolę Baku 20 listopada. W przypadku rejonu kelbecerskiego ze stolicą w Kelbecerze (Karwaczarr) miało to nastąpić 15 listopada, a rejonu Laczin — najpóźniej 1 grudnia.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Milutki
czwartek, 26 listopada 2020, 08:52

Ormianie nie tylko niszczyli domy, zarzynali też zwierzęta których nie dali rady wziąć ze sobą, wycinali i podpalali lasy, a przecież przyroda pracuje dla całej ludzkości a nie tylko dla Ormian. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew słusznie postanowił że wystąpi do miedzynarodowego trybunału sprawiedliwości z wnioskiem o odszkodowanie od Armenii za zniszczenia które ten kraj się dopuścił na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat.

asf
czwartek, 26 listopada 2020, 12:23

No tak bo w interesie Ormian było zniszczyć lasy, które miały być osłoną dla ich działań obrono partyzanckich. Już przynajmniej przestalibyście kłamać! To Turcy i Azerowie strzelali pociskami z białym fosforem, właśnie w lasy, żeby je wypalić i żeby utrudnić Ormianom działania obronne.

Milutki
czwartek, 26 listopada 2020, 12:59

Ormianie palili i wycinali lasy po podpisaniu zawieszenia broni i po ustaniu walk . Biały fosfor używali Ormianie bo nie radzili sobie na linii frontu, przez tworzenie dymu i ognia chcieli ukryć się przed dronami. Azerowie zdobywali tereny leśne i górskie bez palenia lasów, nie mieli potrzeby palić czegokolwiek

Kebab master
piątek, 27 listopada 2020, 01:45

Widzę, że tfurecka agentura w Polsce silna

sowiecka tandeta
środa, 25 listopada 2020, 21:49

Kolejna wojna w której setki T-72 zostało zniszczonych.

PEPE
czwartek, 26 listopada 2020, 07:34

Za dużo się tych filmików naoglądałes, większość została tylko lekko uszkodzona, nie zniszczona.

Z
czwartek, 26 listopada 2020, 12:32

Te lekko uszkodzone były zaraz potem dobijane drugim MAM-em.

klawiatura
środa, 25 listopada 2020, 23:29

Dlaczego setki ? tysiące, albo i miliony.

Jak za dawnych czasów...
środa, 25 listopada 2020, 18:04

Azerbejdżan z dumą prezentuje BMP-3, BTR-82A czy najnowsze Kamazy wkraczające na terytoria będące do tej pory pod administracją Armenii

Tweets Defence24