Azerbejdżan grozi zniszczeniem armeńskich S-300

29 września 2020, 13:38
S300
Fot. Jonj7490/CC BY-SA 4.0

Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Republiki Azerbejdżanu, podległe mu siły zbrojne zniszczą armeńskie systemy obrony przeciwlotniczej S-300PS w przypadku gdy zostaną one skierowane w rejon Górskiego Karabachu. Systemy te stanowią najgroźniejszy oręż w arsenale armeńskiej obrony powietrznej.

Azerski wywiad miał przechwycić informacje wskazujące na to, że armeńska armia zamierza przerzucić te systemy - zapewniające do tej pory parasol obrony przeciwlotniczej nad stolicą Armenii, Erewaniem - w rejon toczonych walk w Górskim Karabachu. Informacje na ten temat przekazał lokalnym mediom rzecznik prasowy azerskiego resortu obrony Vagif Dargyakhly. Zapowiedział jednocześnie, że wszystkie systemy rozlokowane w tej okolicy zostaną natychmiast zniszczone przez azerską armię.

Na uzbrojeniu Armeńskich Sił Zbrojnych znajdują się dwa lub trzy dywizjony przeciwlotnicze uzbrojone w systemy obrony przeciwlotniczej S-300PS. Każdy dywizjon składa się z dwóch baterii, a w każdej baterii znajdują się cztery wyrzutnie. Tym samym Armenia dysponuje od 16 do 24 wyrzutniami systemu S-300PS, które zostały zakupione od Rosji. Systemy te są jedną z wersji systemu S-300 i są uzbrojone w pociski przeciwlotnicze 5W55U o zasięgu 150 kilometrów.

Zestawami S-300PMU2 (a więc w nowszej wersji) dysponuje też Azerbejdżan. Baku ma szeroki arsenał środków uderzeniowych, jakie mogłyby być stosowane przeciwko bateriom S-300: od systemów rakiet ziemia-ziemia LORA, Extra, Polonez i BM-30 Smiercz, aż po różnego rodzaju środki amunicji krążącej. Z kolei na uzbrojeniu Armenii pozostaje system Iskander-E.

Od 27 września br. sytuacja w spornym rejonie Górskiego Karabachu na granicy Armenii i Azerbejdżanu uległa znacznej eskalacji. Na pograniczu doszło do serii intensywnych starć pomiędzy armiami obu stron z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu wojskowego i lotnictwa. W obu państwach wprowadzono stan wojenny i ogłoszono powszechną mobilizację. Baku ogłosiło zajęcie kilku wiosek w spornym regionie, a Erywań poinformował o ostrzale terytorium Armenii. Obie armie poniosły znaczące straty wynoszące po obu stronach co najmniej kilkudziesięciu zabitych żołnierzy i wiele niszczonych egzemplarzy ciężkiego sprzętu wojskowego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Zibi
niedziela, 11 października 2020, 21:01

S300 to nie są zestawy Rosyjskie?

Andrettoni
czwartek, 1 października 2020, 00:20

Sprzęt wojskowy jest po to by go tracić. Jeśli S-300 ich nie obronią teraz, to później też by ich nie obroniły. Nie rozumiem tego typu oszczędności. W czasie wojny ożywamy tego co mamy. Niemcy w czasie IWŚ trzymały flotę w portach i co na tym zyskali? Gdyby stracili flotę zatapiając część floty brytyjskiej to blokada by zelżała, a Brytyjczycy mieli by mniej okrętów do osłony konwojów. Stojąc w porcie przydały się tylko do krzewienia rewolucji. Wojna jest zła jako taka, ale oszczędzanie w trakcie jej trwania nie prowadzi do zwycięstwa.

no comment
środa, 30 września 2020, 15:37

Wcisnęli trochę szmelcu ruskie do obydwu krajów. Teraz biedny naród zamiast butów będzie miał rakiety...

Niuniu
środa, 30 września 2020, 14:52

Azerowie właśnie podali, że zniszczyli jakieś S 300 armeńskie czemu Ormianie zaprzeczyli. Azerowie nie podali co z S300 zniszczyli - czy tylko wyrzutnię czy coś innego oraz czy na stanowisku bojowym czy w trakcie przemieszczania zestawów.

Nie dajmy się nabrać propagandzie
środa, 30 września 2020, 23:23

Nic nie zniszczyli a jedyne fotki które niby przedstawiają uszkodzone/zniszczone s-300 pochodzą z 2016 z Rosji. To tyle z ich sukcesu.

Smuteczek
środa, 30 września 2020, 10:43

Juz nie tylko grozi. W dzisiejszym zestawieniu strat Azerbejdzan podaje wsrod zniszczonych zestawow przeciwlotniczych przeciwnika jeden S-300

yaro
środa, 30 września 2020, 09:21

Z tego co podał dziś Azerbejdżan to dziś w nocy armeński S300 przestał istnieć.

Lord Godar
środa, 30 września 2020, 20:02

A jeśli to prawda , to zastanawiam się czy czasem Turcy po przeanalizowaniu słabych punktów zakupionych S-400 , nie sprawdzają ich teraz też na armeńskich S-300 ?

Lord Godar
środa, 30 września 2020, 20:00

No właśnie , też już takie info obiło mi się o uszy ... Trzeba poczekać na konkrety .

Monkey
środa, 30 września 2020, 00:36

Może być bardzo ciepła jesień na Kaukazie.Zwłaszcza jeśli i Rosja,i Turcja zwiększą poziom zaangażowania.

Hanys
wtorek, 29 września 2020, 20:51

Artylerią oczywiście można zniszczyć każdy system opl, z wyjątkiem amerykańskich i izraelskich. Wiadomo że salwa z BM-30 czy innego "Tornada" na patriocie nie robi żadnego wrażenia, bo patriot ma pole siłowe :) Natomiast chciałbym przypomnieć, że Armenia może się odgryźć w takim wypadku za pomocą iskanderów.

GB
wtorek, 29 września 2020, 21:29

Izraelskie i amerykańskie systemy też można zniszczyć tyle tylko że 1. trzeba je wykryć co przy panowaniu w powietrzu lotnictwa USA i Izraela pewne nie jest, 2. trzeba mieć swoją artylerię w odpowiednim miejscu tak aby miały wystarczającą donośność, co pewne nie jest bo tu trzeba manewru a manewr rozpoznanie amerykanskie i izraelskie wykryje (satelity, lotnictwo itp.).

Davien
wtorek, 29 września 2020, 21:12

Hanys, co do odgryzania to Azerbejdzan ma pociski LORA przy których iskander-E wyglada dość słabo:))

Davien
wtorek, 29 września 2020, 21:10

Istotnie BM-30 czy jakies Tornado na Patriocie wrazenia nei zrobi bo zwyczajnie te pociski o zasięgu 70km nie doleca do Patriota:))

czytelnik D24
środa, 30 września 2020, 06:12

Tak Dima, nie doleca. Doleca to tylko twoije AIM-120 z 1973 roku.

Ech
środa, 30 września 2020, 02:59

Idea tego artykulu jest ze jesli Armenia przeniesie Swoje S300 do Gurnego KArabachu, czyli bedzie stalo 20km od lini frontu to Azerbejdzan grozi ze zniszczy. Nie wiem czy to trudne do zrozuminia.

wtorek, 6 października 2020, 08:05

Dla niego bardzo trudne :D

To dobrze
wtorek, 29 września 2020, 16:10

W końcu woda opadnie i zobaczymy kto stoi bez gaci a to będą posiadacze S-300 co jeszcze nigdzie nigdy nic w warunkach bojowych nie zestrzeliło

Rad
środa, 30 września 2020, 21:02

Przypomnij sobie jak 1999r. zestaw S-125 Neva(notabene sprzęt wyprodukowany w latach 60-tych) zestrzelił amerykański niewidzialny bombowiec F-117.

ShadiaSabra
wtorek, 29 września 2020, 15:57

A Polska nie ma takich zabawek... Homary jedynie na telerzach MONu.

Nestor
wtorek, 29 września 2020, 18:17

A co ma Homar do p-lot?

Lu6
wtorek, 29 września 2020, 18:42

Zapewne chodziło koledze o eliminacje p-lot przy pomocy artylerii rakietowej.

Lu69
wtorek, 29 września 2020, 18:40

Zapewne chodziło koledze o eliminacje p-lot, przy pomocy artylerii rakietowej.

Tweets Defence24