Nie ma umowy na „Miecznika”. PGZ Stocznia Wojenna wyjaśnia

5 maja 2021, 08:09
DSC_0516
Fot. M.Dura
Reklama

PGZ Stocznia przesłała do portalu Defence24.pl sprostowanie, z którego wynika że w postępowaniu na budowę fregat dla Marynarki Wojennej RP w ramach programu „Miecznik” nie została jeszcze zawarta żadna umowa. Wcześniejsze tłumaczenie, dlaczego nie przekazuje się opinii publicznej informacji w tym temacie, jest więc nieaktualne.

Kilka godzin po opublikowaniu na portalu Defence24.pl artykułu: „Umowa na „Miecznika” podpisana. Jaka umowa?” Dyrektor Handlowy PGZ Stocznia Wojenna Pan Andrzej Wojtkiewicz przesłał sprostowanie. Wyjaśnił, że w rzeczywistości nie została jeszcze podpisana umowa w ramach programu „Miecznik”.

Tłumaczenie, że przekazywanie informacji na temat toczącego się postępowania będzie się odbywało „zgodnie z łączącą na umową” z zamawiającym jest więc nieaktualne. 

Niestety jestem zmuszony dokonać uściślenia informacji, ponieważ najwyraźniej doszło do niezrozumienia. Pisząc o łączącej nas umowie miałem na myśli umowę jaką potencjalnie zawrzemy z zamawiającym i która będzie regulowała również kwestie przekazywania informacji jej dotyczących mediom. Uprzejmie proszę o stosowne skorygowanie opublikowanej już treści. Z góry dziękuję.

Andrzej Wojtkiewicz - Dyrektor Handlowy PGZ Stocznia Wojenna 04.05.2021 godz. 20.02 

Na tym etapie nie udzielamy informacji o szczegółach postępowania. Stosowne komunikaty będą udostępniane opinii publicznej w porozumieniu z zamawiającym, zgodnie z łączącą nas umową”.

Andrzej Wojtkiewicz - Dyrektor Handlowy PGZ Stocznia Wojenna 04.05.2021 godz. 09.13
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 120
Reklama
Dalej patrzący
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:43

Panie Ja - oraz czytelnicy idący w zaparte z Miecznikami dla Mieczników: zasięg systemów sieciocentrycznych i zasięg projekcji siły z lądu już teraz jest taki, że możemy pokryć kontrolą cały Bałtyk. I to my możemy odciąć Kaliningrad i Petersburg - i to relatywnie łatwo. Wojna morska na Bałtyku [ale i na innych morzach wewnętrznych] nie polega na bitwach morskich - polega na likwidacji wrogich A2/AD na lądzie - przez silniejszą A2/AD. Też na lądzie. Bo lądowe A2/AD mają asymetryczną przewagę nad morskimi. Dlatego zespoły bojowe US Navy są wypychane przez chińskie lądowe A2/AD. I dlatego musimy rozwijać lądową A2/AD - silniejszą od rosyjskich w Kaliningradzie i wkrótce... na Białorusi. Dlatego Mieczniki nie mają sensu - ani nie wygrają z lądowymi A2/AD Rosji - ani nawet nie przetrwają kwadransa saturacyjnego konfliktu kinetycznego. A pod wodą na takich ograniczonych [i płytkich jak Bałtyk] akwenach - JUŻ królem jest dron podwodny [jak Hugin Endyrance] wspomagany przez dron nawodny [jak Hunter - dla ZOP - ale i np. do uzupełniania paliwa do ogniw] i przez dron powietrzny - np. z magnetometrem, bojami nasłuchowymi czy minitorpedą czy ładunkiem likwidującym miny. Niby Mieczniki rozminują zaminowane polskie porty [z pańskiego przykładu owego strasznego Armageddonu, który Pan tak namiętnie emocjonalnie rozdyma]? - czy raczej zrobi to zestaw dronów? Zresztą - w takim przypadku Mieczniki UCIEKNĄ od zagrożenia - czyli albo nie wyjdą z portów albo zawiną do innych portów - i taki będzie z nich "pożytek". Pana epicka opowieść jest zupełnie oderwana od realu z dziecinnym bujaniem w straszliwie brzmiące [dla laików] fantazje bez pokrycia - i na dodatek wewnętrznie sprzeczna. Na Bałtyku - właśnie do interwencji i wojny hybrydowej [np. o rury gazowe - albo o zatrzymywanie statków itp akcje] - potrzebujemy min 50 szybkich CB90 [głownie dla specjalsów - dla szybkiej obecności i interwencji pokrywającej Bałtyk w wielu miejscach - czego wolniejsze 3 Mieczniki na pewno nie zapewnią] i z 200-300 szybkich uniwersalnych miniDiugoni. Te ostatnie - opcjonalnie załogowe - bo też mogą być dla specjalsów, desantu, czy po prostu przewozu żołnierza. Albo mogą mieć moduły zadaniowe - wymagające z natury obsługi bezpośredniej ludzi. I tyle w temacie systemów załogowych na Bałtyk. A dziecinne straszenie - zupełnie wydumane - równie dobrze - a nawet dużo bardziej - można by w takim razie zastosować do Rosji zduszonej w przepływach Petersburga i Kaliningradu - a szerzej - na wszystkich morzach wewnętrznych i na GIUK i na Cieśnienie Beringa. I wtedy naprawdę to w Rosji byłoby bardzo nieciekawie z sytuacją wewnętrzną.... I to jest dużo bardziej prawdopodobny scenariusz.

Dalej patrzący
poniedziałek, 10 maja 2021, 00:25

Panie "Ja" - WSZYSTKIE zadania, które Pan wymienił, można wykonać taniej i efektywniej innymi systemami, niż Mieczniki. I jeszcze użyć te systemy do likwidacji A2/AD Kaliningradu i przyszłej A2/AD na Białorusi. Oraz do rolowania podstawy operacyjnej Armii Czerwonej. Oraz do uzyskania obrony nieba nad Polską, a nie tylko wybrzeża. To właśnie cały czas usiłuję przekazać - i odbija się jak groch o ścianę. Proszę najpierw myśleć w kategoriach NASZYCH potrzeb strategicznych - potem formułować wymagania co do potrzebnych kompetencji - a dopiero na końcu jest system, a właściwie komplet systemów, które realizuje wymogi taktyczne i wynikające z nich wymagania techniczne. A potrzebujemy spiąć wszystkie domeny w jedną - zarządzaną we wszystkich sensorach-nosicielach-efektorach [i to głównie precyzyjnych] sieciocentrycznie real-time. W oparciu o jedna podstawę operacyjną i "niezatapialny lotniskowiec" - czyli terytorium Polski. Tworząć jedną wielką strefę antydostępową A2/AD Tarczę i Miecz Polski - silniejsza od rosyjskich A2/AD. Czy to tak trudno pojąć. Na czas pokoju aż nadto wystarczy Ślązak i z 50 CB90 do interwencji i demonstracji obecności. A na czas wojny - liczy się kompleks rozproszony C5ISR, sensorów, efektorów precyzyjnych z wysokomobilnych nośników lądu i powietrza [najlepiej z dronów - dla podniesienia dyspozycyjności, obniżenia strat własnych i podniesienia poprzeczko ryzyka przeciwnikowi] - oraz rozproszony kompleks EW. To nie działania ekspedycyjne "floty pełnego morza" operującego za oceanem - Polskę mamy tu na miejscu. A zasięgi dronów i efektorów precyzyjnych są takie, że pokrywają cały Bałtyk. Także pod woda drony będą przynajmniej o rząd wielkości bardziej efektywne i dyspozycyjne i zwyczajnie tańsze - niż załogowe OP. A naszym wrogiem nie są jakieś okręty FR na Bałtyku - tylko rosyjskie A2/AD. Jak pokonamy rosyjskie A2/AD - Bałtyk będzie całkowicie nasz i pod kontrolą w powietrzu i na powierzchni - i pod wodą dzięki dronizacji i RMA. No chyba, że chcemy koniecznie popełnić kosztowne samobójstwo geostrategiczne i wysyłać Mieczniki na Morze Południowochińskie - dokładnie przeciw strategicznej racji stanu i kosztem naszego interesu narodowego - oraz marnowania środków potrzebnych tutaj - do obrony przed Rosją - sojusznikiem aż nadto mocarnym i wymagającym. Jak ktoś się martwi, ze Waszyngton sie obrazi za brak wsparcia na Morzu Południowochińskim i wycofa swe siły z Polski - odpowiem - Amerykanie są w Polsce nie ze względu na jakieś papierowe sojusze i nie ze względu uroczyste zobowiązania [czy "przyjaźń"] - a tylko i wyłącznie ze względu na swój egoistyczny interes geostrategiczny. Nie wybudujemy Mieczników i przeznaczymy środki np. na własny suwerenny kompleks C5ISR/EW i na własne efektory precyzyjne - Amerykanie pogrożą i poszumią za "niewdzięczność" - ale z Polski nie wyjdą - bo maja interes. I w drugą stronę - jak uznają, ze wychodzą z Europy na Pacyfik, to żadne zakupy sprzętu w USA, ani żadne Mieczniki dla podpierania słabującego supermocarstwa - ani o jotę nie zmienią decyzji Waszyngtonu. Taka jest polityka realna - oparta wyłącznie o egoistyczne interesy, rację stanu i siły każdego z graczy. Powiem przekornie - 50 CB90 - odpowiednio wyposażonych [np. w pozahoryzontalne kppanc i w drony i w amunicję krążącą i z obrona bezpośrednią C-RAM] i wpiętych sieciocentrycznie - będzie miało [pod parasolem naszej A2/AD] 100 razy większą wartość i w czasie pokoju i w czasie wojny - niż nawet 4 Mieczniki. W warunkach Bałtyku i saturacji przełamującej wielostronnej projekcji siły - dla Mieczników miejsca nie ma - ani żadnego sensu. I wynika to i z elementarnej analizy - i z porównania z innymi systemami, które wszelkie zadania [i inne, których Mieczniki nie wykonają] wypełnia bez porównania lepiej i taniej, z użyciem ich także w innych domenach całej Polski i kontroli jej lądowych i powietrznych stref buforowych. MJR z sieciocentrycznym pozahoryzontalnym rozpoznaniem/pozycjonowaniem - jest więcej warta już teraz, niż wszelkie Mieczniki. A Royal Navy rezygnuje z 13 załogowych niszczycieli min - na rzecz dronów. Generalnie płytki Bałtyk jest idealnym polem dla dronów podwodnych - dyspozycyjnych na pozycjach naprawdę miesiącami, ba - w skrajnym przypadku i latami, nie to, co załogowe, drogie i nieliczne i słabo dyspozycyjne OP.

Dalej patrzący
sobota, 8 maja 2021, 23:06

Mister Davien - Może jakieś merytoryczne argumenty za Miecznikami? Tu - na Bałtyku, w naszej geografii strategicznej i wobec A2/AD Obwodu Kaliningradzkiego. I bez powoływania się na rzekome "zobowiązania" na Morzu Południowochińskim. I tak mamy aż nadto trudne zadanie, wymagające 100% koncentracji sił do konfrontacji z Rosjanami na własnym podwórku. A jeżeli Wujek Sam taki słaby i trzeba go podpierać - to czy jest sens uważać go za strategicznego sojusznika? Już prędzej NORDEFCO i reszta państw zagrożonych przez Rosję, w tym asertywna Turcja, nadają się do takiego sojuszu. Realnego sojuszu - bo opartego na wspólnym twardym interesie bezpieczeństwa.

Ja
niedziela, 9 maja 2021, 15:44

Mogę podać kilka argumentów za Miecznikiem: Po pierwsze, mamy 500km wybrzeża i 2 duże zespoły portów kontenerowych do których prowadzą długie na setki kilometrów szlaki morskie. Mamy także naftoport, gazoport, morskie farmy wiatrowe, polskie platformy wiertnicze, żeglugę turystyczno-pasażerską, rybołóstwo itd. To wszystko zapewnia Polsce potężne ilości gotówki oraz pracę dla tysięcy ludzi. Teraz wyobraź sobie, że ,,zielone ludziki" minują podejścia do portów w Gdańsku i Świnoujściu, rosyjskie holowniki pod osłoną okrętów wojennych odholowują polskie platformy wiertnicze, "nieznani sprawcy" porywają kilka kutrów rybackich, rosyjska flota bałtycka blokuje cieśniny duńskie, a flota czarnomorska blokuje Gibraltar. To wszystko Putin może zrobić nie rozpoczynając nawet oficjalnie wojny (to jest właśnie tzw. wojna hybrydowa). W takiej sytuacji wszystkie bardzo dochodowe interesy, które przed chwilą wymieniłem nie mają racji bytu, a my biorąc pod uwagę obecny stan floty możemy co najwyżej liczyć na sojuszników. A teraz wyobraź sobie co będzie się działo w naszym kraju po odcięciu od morza. Zacznijmy od tego, że polskie terminale kontenerowe, obsługujące miliony kontenerów rocznie nie pracują. Więc na dzień dobry tysiące ludzi traci pracę. Podobnie ma się sytuacja w rybołówstwie - kutry nie pływają, przetwórnie nie pracują, firmy zaopatrujące kutry i przetwórnie nie mają zamówień i plajtują. Kolejne tysiące ludzi bez środków do życia. Ale lecimy dalej. Do Polski nie docierają kontenery. Co jest w tych kontenerach? Wszystko to co kupujesz w sklepach. Od srajtaśmy, przez banany, aż po elektronikę. To oznacza, że nie kupisz żadnej z tych rzeczy - ale nie to jest najgorsze. Wyobraź sobie teraz wszystkie Biedronki, Lidle, Media Markty, Auchany i inne sieciówki pozbawione dostaw przez pół roku. A teraz pomyśl ile ludzi w tych sieciówkach pracuje - właśnie o tyle dodatkowo wzrośnie liczba bezrobotnych. Lecimy dalej: pomyśl o hutach, fabrykach i o szeroko pojętym przemyśle i biznesie. Wyobraź sobie, że w każdym jednym zakładzie metalurgicznym w Polsce brakuje stali. W każdym domu i mieszkaniu - gazu (a więc i ogrzewania). W każdym biurze - papieru (sprowadzamy go z Chin). W każdej przetwórni żywności - plastiku (a więc opakowań plastikowych). W każdym zakładzie komunikacji, lotnisku, firmie transportowej itp - benzyny. Oczywiście, niektórzy powiedzą, że można zastąpić transport morski lądowym. Ale to bzdura - wyobraź sobie dodatkowe miliony TIRów i cystern próbujących przekroczyć mosty na Odrze w sytuacji, gdzie paliwo jest towarem deficytowym. Wyobraź sobie, że terminal kontenerowy w Hamburgu (do którego najwygodniej byłoby przekierować statki) nagle ma 2 razy większe obłożenie. Wyobraź sobie, że nagle każdy sklep w Polsce musi zapłacić za towar 2 razy więcej (bo transport lądowy jest wielokrotnie mniej opłacalny niż morski). Efekt takiego czegoś dla gospodarki może być tylko jeden - milionowe bezrobocie, kilkukrotnie mniejszy budżet państwa (a budżet państwa to szpitale, szkoły, utrzymanie dróg oraz oczywiście zbrojenia), spadek PKB liczony w setkach procent, co w praktyce oznacza, że typowy polski obywatel będzie 5 razy biedniejszy niż jest obecnie. A teraz wyobraź sobie, że te miliony ludzi pozbawionych pracy nagle zastaje surowa, wielomiesięczna zima (to, że od lat takiej nie było - nie znaczy, że nie będzie). Jak długo według Ciebie przetrwa wtedy wola walki w narodzie? Jak długi opór stawimy, gdy np. Rosja zaatakuje nas w takiej chwili? A teraz, aby dotarło - powtórzę. Jeśli nie mamy silnej Marynarki Wojennej, taki los na wiele LAT dowolne państwo, które ją ma, może nam zgotować BEZ ROZPOCZYNANIA WOJNY - no bo w końcu z kim będzie walczyć ich flota skoro my swojej nie mamy. Do fanów wszelkiego rodzaju nadbrzeżnych wyrzutni rakiet: nie liczyłbym na to, że Putin będzie tak miły, by swoją blokadę morską ustawić w ich zasięgu. Dlatego potrzebujemy silnej floty zdolnej stawić czoło zagrożeniom w każdym miejscu globu. Nawet na morzu południowochińskim, jeśli to tam Putin postanowi wysadzić w powietrze jakiś statek, na którym nam zależy. A silną flotą trzeba zbudować w oparciu dobrze uzbrojone okręty zdolne do operowania w każdych warunkach i do przetrwania pod silnym ogniem przeciwnika. Czyli co najmniej fregaty, bo na niszczyciele (które są idealne dla zapewnienia bezpieczeństwa swoich interesów na morzu) póki co nas nie stać.

Key
czwartek, 6 maja 2021, 15:21

Polsce nie są potrzebne żadne okręty wojenne. Może małe patrolowce. Historia uczy co stało się w czasie II WŚ. Wszystko uciekło z Bałtyku. Rakiety, samoloty i mnóstwo dronów. Tak możemy się obronić.

wert
piątek, 7 maja 2021, 18:26

ojropka wypędza nas na morze ku wielkiej radości bezrozumnej gawiedzi. Wiatrówki na morzu mają znacznie większy sens niż na lądzie. Do 30 roku z morza ma być 11 gigawatów. To dwa Bełchatowy przy nakładach parę razy wyższych- skromne 130 mld PLN. Cóż, ekologizm zamiast Katolicyzmu. Nic za darmo

Zaq
czwartek, 6 maja 2021, 12:12

Ta umowa jest jak YETI.

Dalej patrzący
czwartek, 6 maja 2021, 10:38

Widzę wielką mobilizację do "uzasadniania" Mieczników. Pytam - KTÓRY dostawca systemów antyrakietowych deklaruje skuteczne zwalczanie Cyrkonów? Zresztą - atak saturacyjny "zwykłych" rakiet i pocisków manewrujących , czy roju dronów, ZAWSZE przełamie obronę dowolnej fregaty - ponosząc przy tym koszty ataku o rząd wielkości mniejsze od kosztu fregaty i jej systemów. No i co do jednostek Danii, Szwecji i Finlandii [budowany Squadron2020] - one działają w ramach koalicyjnego NORDEFCO - i mają i żywotne interesy [Arktyka, GIUK, Grenlandia] poza Bałtykiem - i mają głębię strategiczną bezpieczeństwa dla tych jednostek [i bazę operacyjną] - na tych otwartych wodach poza Bałtykiem. Na czas pokoju - owszem mogą demonstracyjnie operować na Bałtyku - ale na czas wojny - większe jednostki wyjdą z Bałtyku przynajmniej za Jutlandię, zaś jednostki stealth - będą operowały wyłącznie w przybrzeżnym środowisku szkierowym. My nie należymy do NORDEFCO, nie mamy interesów od Grenlandii po GIUK i Arktykę, nie możemy korzystać z wewnętrznych szkierowych wód np. Szwecji - ani z tych portów. Zupełnie inna sytuacja w każdym względzie - więc ślepe powoływanie się na "innych" - po bliższym przyjrzeniu nie ma żadnego sensu. I jeszcze jedno - zanim te Mieczniki osiągną zdolność operacyjną - Rosja już wprowadzi do służby w A2/AD Kaliningradu i sieciocentryczność na cały Bałtyk, wepnie w sieciocentryczność real-time i Cyrkony i S-500 i inne środki precyzyjnego ataku powietrznego - oraz roje dronów. Ja rozmawiałem z technicznymi ludźmi od CAMM - ten system ma ograniczone zdolności przeciwrakietowe, a jak zapytałem o zwalczanie Cyrkonów, to odpowiedzieli, że takie systemy, jeżeli powstaną, będą droższe w przeliczeniu na efektor przynajmniej o rząd wielkości... Pytanie o liczność i jakość systemów A2/AD Kaliningradu na TERAZ nie ma sensu - trzeba patrzeć 5-10-15 lat do przodu [zdaje się, że owe Mieczniki mają być w służbie także i za 15 lat - nieprawdaż?] - jakie WTEDY będą systemy Rosji. A co do stanów - cała strategia Rosji polega na obstawieniu granic strefami A2/AD - i na dowolnym szybkim przerzucaniu sił do nich - wzmacniania danej A2/AD i sił ofensywnych - czyli na kierunku danej koncentracji presji militarnej, czy przygotowań do ataku. W przypadku Polski sytuacja jest podwójnie niekorzystna - bo za kilka lat sieciocentrycznie wpięte S-500 nakryją bez cieni radarowych i w real-time CAŁE niebo Polski, no icała Polska będzie jednocześnie w trybie real-time kontrolowana przez wszelkiego typu środki napadu powietrznego - od rojów dronów, przez rakiety, hipersoniki, a po wymieceniu/oślepieniu środków plot - także przez lotnictwo. Więcej - za kilka lat Rosja zbuduje nowy "bastion" A2/D na Białorusi - i nakryje nas całkowicie drugą bańka antydostępowa i projekcji siły - od wschodu. I wtedy ŻADNA pomoc NATO, czy USA - nie dotrze do Polski [nawet nie będą próbowali wobec takiej przewagi A2/AD] - będziemy wtedy całkowicie izolowani i samotni. Nie Mieczniki - a systemy EW, C5ISR, środki obrony i ataku - dla całej Polski w jednej SILNIEJSZEJ i NOWOCZEŚNIEJSZEJ strefie całokrajowej A2/AD Tarczy i Miecza Polski s znam potrzebne. I to głównie na lądzie i w powietrzu. Z przewagą saturacji i obrony i ataku [i EW - już w czasie pokoju musimy oślepić rosyjskie strefy A2/AD i samemu mieć przewagę dalekiego widzenia real-time]. I na to powinno pójść 50-80% budżetu nowego, realistycznie skrojonego PMT. Nasza A2/AD Tarcza i Miecz Polski musi sieciocentrycznie spiąc wszystkie domeny w jedną, oprzeć się o wypracowanie przewagi dzięki RMA. Niestety - na razie mamy ślepy rozwój ekstensywny, a struktury w istocie zimnowojenne, odziedziczone po PRL. Brak priorytetu asymetrycznej strategicznej aktywnej obrony na każdym szczeblu - kazda domena i rodzaj SZ sobie - a generalicja jak dzieci - każdy ciągnie kołderkę w swoją stronę i wielkim głosem domaga się nowych czołgów zamiast starych, nowych okrętów zamiast starych, nowych samolotów zamiast starych - każdy sobie - w kompletnej suboptymalizacji. W sumie powielamy marionetkowa armię z PRLu, RMA jest sabotowane [bo dronizacja i automatyzacja by wyparła systemy załogowe - a te dają "niezbędne" generalicji etaty i ścieżkę kariery] - i idziemy w rozwój ekstensywny, zamiast jakościowy i generacyjny - w starym uszykowaniu użycia WP na każdym szczeblu - blokują młode technicznie ukierunkowane kadry, które chcą RMA - i prawdziwej, a nie udawanej - strategicznej obrony Polski. Jedno jest pewne - bez zasadniczej strukturalnej i systemowej drastycznej zmiany PMT - w razie "W" te Mieczniki, F-35A, stacje radarowe i inne drogie zabawki - bez przykrycia naszej silniejszej A2/AD - zostaną stracone w pierwszych minutach konfliktu. Oczywiście można je zawczasu wycofać np. do UK poza zasięg bąbli antydostępowych i projekcji siły rosyjskich A2/AD - ale wtedy pytanie - to po co je w ogóle kupować? Na defilady?

Davien
czwartek, 6 maja 2021, 14:31

Może juz skończ wypisywać te kiepskie fantazje panei neipatrzący.

Pablo
czwartek, 6 maja 2021, 09:25

Mamy przetarg i umowę, ale nie mamy umowy bo nas źle zrozumiano.

Ohlers
czwartek, 6 maja 2021, 09:00

Mówiłem że nie wyjdzie.

Wernitz
czwartek, 6 maja 2021, 09:00

No nie wyszło.

Deja vu
czwartek, 6 maja 2021, 08:35

W Legionowie mieście Błaszczaka nie ma morza to po co mu jakieś ładny.

Adamus
czwartek, 6 maja 2021, 07:14

Stocznie zagraniczne zbudują szybciej i taniej. Naszym ciągle mało, podnośzo ceny budowy bo trzeba napełnić związkowe bebechy.

Ech
czwartek, 6 maja 2021, 02:28

Pewnie sami nie wiedza co mowia to musza potem prostowac.

Obywatel RP
środa, 5 maja 2021, 23:25

Spoko bedziemy teraz mieli miliardy zlotych z Uni sejm przeglosowal!!

SOWA
czwartek, 6 maja 2021, 09:12

Raczej pożyczone miliardy (wydrukowano setki pustych miliardów euro nie mających pokrycia) od dzisiaj Polacy będą solidarnie spłacać długi Grecji, Włoch itd. Czas pokaże czy była to dobra decyzja.

edda
czwartek, 6 maja 2021, 12:25

Najpierw do zapłaty czeka wasz PISOWSKI dług publiczny...ponad bilion złotych!

Czysta prawda
niedziela, 9 maja 2021, 19:52

Bilion to już było za PełO i ministra od "piniendzy nie ma". Obecna ekipa ma już dużo ponad bln. Wszyscy są siebie warci, bo przecież nie oni będą spłacać.

AlS
środa, 5 maja 2021, 22:58

Trwają negocjacje.. Teraz już tylko odnośnie zawartości brown envenlopes, stanowiących podług starego angielskiego zwyczaju, integralną część kontraktów zawieranych w krajach anglosaskich. Tu nie ma żartów, bowiem panowie obecni komandosi muszą wiedzieć, że panowie byli komandosi, obecnie w kręgach bliskich MON, bardzo o nich dbają, a jak tu lepiej okazać troskę, jeśli nie przez dbałość o zapewnienie panom obecnym i ich rodzinom takiego poziomu życia, na jaki zasługuje powaga ich służby? Niczego nielegalnego tu nie sugeruję, nic z tych rzeczy, ale czy taki pan obecny komandos nie lepiej się poczuje, kiedy będzie wiedział, że w wieku kiedy bóle reumatyczne wykluczą go już z harców i wygibasów po Małpim Gaju i Torpedowni, w cywilu będzie czekać go ciepła posadka Konsultanta i Specjalisty, np. do spraw "kwasowości wody zęzowej", albo "kierunku kolejki w mesie oficerskiej", w Projekcie Miecznik? Oczywiście, ze wszystkimi przynależnymi tej klasy specjaliście premiami i gratyfikacjami? W takim dogodnym klimacie wszyscy oni będą chcieli "wiernie strzec" własną piersią pana ministra Mariusza i całej jego Znakomitej Zmiany. Więc w tej sprawie być może czekają nas jeszcze jakieś zwroty, ale wygląda na to, że obie strony są już dogadane, teraz chodzi tylko o wyznaczenie poziomu wzajemnej życzliwości. Jak bowiem wiemy, życzliwość jest w tym pełnym hejtu świecie towarem deficytowym. A zatem nią również rządzą twarde prawa podaży i popytu. Powiadają, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ, ale znawcy wiedzą, że temu koniowi wystarczy nasypać owsa do obroku, aby na moment stał się mniej narowisty. Tak więc, drodzy forumowicze- popcorn, napój gazowany w kolorze brunatnym i czekamy.. Czekać warto, bowiem u kresu tego czuwania czeka nas nagroda, w postaci trzech niezatapialnych fregat, które "na Bałtyku błękitnych kartach biało-czerwony wykreślą szlak", aż pod Przylądek Jantarny, a może i okolice Kronsztadu. Zresztą nie tylko na Bałtyku. Otóż pewnemu panu admirałowi ostatnio wymknęło się niechcący, że "jeśli nasze okręty będą na Południowej Flance" to nasi sojusznicy "tym chętniej rozważą" umieszczenie swoich wojsk na flance wschodniej. Zatem panowie komentujący, wypada odrzucić emocje i spojrzeć na sprawę ze zrozumieniem dla dalekowzrocznych (jeszcze dalej patrzących) intencji Naszych Przywódców. Otóż nasi marynarze może i znajdą się daleko na Flance Południowej (zapewne kryptonim dla Morza Południowochińskiego), ale za to rotacyjna obecność naszego Sojusznika równocześnie dozna bardzo chętnego wzmocnienia. I to o wojsko, które jak wiadomo ma nie tylko i wyłącznie wartość militarną - tak jak to mają wojska "zwykłe", wliczając nasze własne, ale przede wszystkim - potężną wagę polityczną, której szali być może nie zechce chcieć przeważyć jakiś Okrutny Satrapa Ze Wschodu. I w ten oto sposób, za tą niebywale okazyjną cenę trzech fregat, będziemy w naszym kraju bezpieczni na wieki wieków, a przynajmniej do czasu ostatecznej rozprawy z niebezpieczeństwem, które zgrabnie kiedyś ujął Artysta na namalowanej dla Wilhelma II grafice zatytułowanej "Völker Europas, wahrt eure heiligsten Güter”. Nie wypada więc nie być w "całej Europie", zwłaszcza kiedy obraz zyska dopisek - Angeführt von Amerika. A później, się zobaczy. (Stylu Mistrza użyłem świadomie, choć bez Jego wiedzy i zgody). Dużo zdrowia!

koko
czwartek, 6 maja 2021, 08:44

Proszę sprawdzić, co to jest południowa flanka NATO, apotem wypisywać swoje myśli nieuczesane.

LMed
czwartek, 6 maja 2021, 07:50

No cóż. Trzeba próbować brać to na wesoło. Chociaż lekko nie ma.

tymm
środa, 5 maja 2021, 20:10

pieniędzy nie ma, wyszły na czternastki

10
czwartek, 6 maja 2021, 11:12

Pieniędzy nie ma i nie będzie :)

ubawiony
środa, 5 maja 2021, 20:03

no jesli te twoje cyrkony dzialaja jak ostanie kalibry wystrzelone z rosyjskiej fregaty to te nasze fregaty wystarcza az nadto ,jakos rosjanom nie za bardzo wychodza pruby z nowymi pociskami zarowno na ladzie powietrzu jak i wodzie , maja spore problemy w tym temacie takze bez podniety

czwartek, 6 maja 2021, 11:10

To nie była żadna awaria tylko próba Kalibra w wersji rakietotorpedy co niema analogów w na świecie.

Prof. Miodek
czwartek, 6 maja 2021, 09:56

To tak jak Tobie nie wychodzą próby z językiem polskim

Kabaret
środa, 5 maja 2021, 19:25

I nikomu nie wolno się z tego śmiać...

BUBA
środa, 5 maja 2021, 19:13

Nie ma umowy na „Miecznika” i nie bedzie. Ciekawe czy ci nowi po wyborac to beda chlopy z jaja... i postawia tych przed sadem caly Narod oklamywany. Czy istnieje w Polsce opozycjan jak w noralnym kraju???

Grzyb
czwartek, 6 maja 2021, 09:40

Nie będzie żadnej zmiany po wyborach, ja wójt wam to mówię. Wskaż mi partię z jakimkolwiek programem politycznym. Ni ma panocku! PiS poszedł do wyborów z jasnym, przejrzystym programem! 500+, 13 emerytura, przekop mierzei, gazociąg z Norwegii, gaz z USA. Obietnice realizuje. Przed wyborami będzie 700+ i dochod gwarantowany i mają wygrane jak w banku. Kto przeciw, kto się wstrzymał? Dziękuję, nie widzę!

ZZZZ
czwartek, 6 maja 2021, 12:45

500+ zjada inflacja, emerytura bez podatku jest korzystniejsza niż 13-sta, przekop Mierzei to marnotrawstwo pieniędzy, gazociąg z Norwegii czas pokaże, gaz z USA droższy od rosyjskiego. Ale masz rację, wygra. Wygra bo Polacy to naród ekonomicznych dyletantów.

wert
piątek, 7 maja 2021, 18:19

i dlatego przestają masowo wyjeżdżać z kraju. "DYLETANCI"

Mechiko
czwartek, 13 maja 2021, 22:31

Otóż to!

ZZZZ
niedziela, 9 maja 2021, 09:51

Dodam jeszcze, że porwaliście się na budowę CPK w sytuacji paraliżu ruchu lotniczego przez COVID. Na dodatek LOT zwalnia pilotów i stewardessy. No i ma do zapłacenia Niemcom odszkodowanie za wycofanie się z zakupu linii lotniczych Condor. Ale za to zarząd CPK ma się świetnie, chłopaczki co miesiąc inkasują kilkadziesiąt tys zł. Zwykły Polak pracujący na umowę o pracę plus śmieciówka musi na ich dwie wypłaty pracować cały rok.

Niedowiarek
środa, 5 maja 2021, 21:43

Kasa poszła na 500+,13,14 ,komisja A.M,wybory ,elektrownia Ostrołęka ,promy dla Pżb,odprawy dla setek prezesów ,itp.

logiczne myślenie nie jest twoją mocną stroną, nieprawdaż?
czwartek, 6 maja 2021, 08:50

Zapewne 500+ pochłonęło wszystkie środki na ORP Gawrona i kolejne jednostki z tej serii, nieprawdaż?

Mechiko
czwartek, 13 maja 2021, 22:32

Dobrze napisane

W3-pl
środa, 5 maja 2021, 23:09

Itp ple ple a przed 500+ gdzie kasa na planowane 6, ale buba - 7 w porywach, korwet rakietowych? Urealnione za czasu "lepiej zerem jak millerem". Do...2 1 + dwie fregaty w praktyce Kaziu rakietowy.

Sarmata
środa, 5 maja 2021, 21:41

Nie, nie istnieje. Gdyby istniała to by wczoraj odsunęła PiS od władzy, wykorzystując kłótnie w obozie tzw zjednoczonej prawicy odnośnie ratyfikacji KPO. Tak by postąpił PiS gdyby był w tym momencie w opozycji. Nie miałby skrupułów. Na szczęście dla niego jest w Polsce coś takiego jak lewica, która podała PiSowi pomocną dłoń. Można powiedzieć że zawiązał się nowy sojusz: Kwaśniewski & Kaczyński. Co samo w sobie też jest ciekawe do oglądania :)

Davien
czwartek, 6 maja 2021, 14:34

Ty naprawde jesteś cięzkim idiotą.

nieprawdopodobna indolecja intelektualna
czwartek, 6 maja 2021, 08:53

Ty naprawdę wierzysz w te dyrdymały, które wypisujesz?

ZZZZ
środa, 5 maja 2021, 18:51

Umowa nie została zawarta, ale tu na forum już piszą, że wybrano ofertę Brytyjczyków. To ja się pytam: w jakim trybie? Ktoś przytulił łapówkę i zdecydował?

Lew
czwartek, 6 maja 2021, 09:25

Polecam nadrobić zaległości i przeczytać artykuł Onetu na ten temat; aż włos jeży się na głowie jakie wałki wyjdą w tym kontrakcie. Ktoś na własną rękę z MONu negocjował z Brytyjczykami, udostępniając im wymagania i przedłożył horrendalnie drogą ofertę MONowi od Babcock International na okręt typu Arrowhead 140. Inna ciekawostka jest taka, która wynikła z artykułu Onetu jest to, że PGZ było tak pazerne na kasę, że za okręt ratowniczy chcieli tyle, ile za okręt bojowy, więc MON ukręcił temu przetargowi łeb.

Mario
piątek, 7 maja 2021, 16:53

Zobaczycie ile PGZ naliczy sobie za Narew to oczy z orbit Wam wyjdą

lol
czwartek, 6 maja 2021, 08:54

Na forum produkuje się wielu "znafcuf" znających temat z internetu:)

Misiek
środa, 5 maja 2021, 23:11

Dokładnie tak.

Car
środa, 5 maja 2021, 18:45

Jest nowa nazwa dla okrętu: MIŚ PRZETARGOWY FATAMORGANA, a towarzysze na Kremlu się cieszą.

alkaprim
środa, 5 maja 2021, 18:23

Program Miecznik powinien zmienić nazwę na program Ameba.

Cytując Smoka
środa, 5 maja 2021, 18:18

To są już jakieś jaja. Umowa zniknęła, a postępowanie na fregaty stocznia prowadzi. Czyli mamy jakichś dziwny rodzaj postępowania (bez)przetargowego, na podstawie słownej zapowiedzi, połączonego chyba z jakimś nowoczesnym dialogiem technicznym i rozpoznaniem rynku z grubsza, dającym podstawy do zawarcia wiążącej umowy na budowę fregat. Monty Python? Nie- Polska 2021.

czwartek, 6 maja 2021, 09:02

najwyższy interes państwa - bez przetargu

Politiko
czwartek, 13 maja 2021, 22:39

Potęgi militarne tego świata rzeczywiście na pierwszym miejscu stawiają rozwój własnego przemysłu i własny interes państwa- USA, Wielka Brytania, Chiny, Rosja, Francja, Niemcy Włochy

LOL
środa, 5 maja 2021, 18:13

Jakbyśmy żyli w normalnym kraju, to po takiej błazenadzie mielibyśmy dymisję Ministra Obrony, szefa Inspektoratu Uzbrojenia i kilku oficjeli z PGZ, a prokuratora i SKW, odpowiedzialna za osłonę kontrwywiadowczą programów zakupowych MON, składały by właśnie papiery do rozpoczęcia postępowań karnych. No ale żyjemy w kraju, w którym za chwilę minister będzie się chwalił tym sukcesem...

Manolo
środa, 5 maja 2021, 23:00

Taki twór jak PGZ powstał 20 kilka lat za późno. Teraz drenuje nasze portwele i niszczy śladową, krajową konkurencję. WB się może obroni, ale Remontowa nie da rady

o losie
czwartek, 6 maja 2021, 08:56

Wyczytałeś to z kart, czy z kryształowej kuli?

Z prawej flanki
środa, 5 maja 2021, 18:08

To już jest kpina. Gdy myślałeś że obecna administracja MON przekroczyła już wszystkie granice w "naginaniu" prawa i łamaniu wszelkich procedur, okazuje się że nie- nadal wyznaczają "nowe standardy" pasujące bardziej do skorumpowanego kraju trzeciego świata, a nie cywilizowanego państwa w centrum europy...

Gonzo
środa, 5 maja 2021, 15:26

Jeszcze nawet śrubki nie kupiono do tego programu, a już odbyła się batalia o nazwę okrętów, teraz to, a co dopiero będzie się działo jak miliardy popłyną, oj będzie się działo...

Dalej patrzący
środa, 5 maja 2021, 14:58

Fregaty na Bałtyku z CAMM czy nawet innymi systemami plot nie mają żadnego sensu - bo nie obronią się przed hipersonicznymi Cyrkonami z A2/AD Kaliningradu. Chcecie budować okręty nawodne? Proszę bardzo - zbudujcie 50 uniwersalnych zmodyfikowanych [stealth i uniwersalizacja modułami zadaniowymi i dronami i pozahoryzontalnymi efektorami precyzyjnymi] CB90 dla dozoru, interwencji i specjalsów - oraz min. 200 miniDiugoni stealth z rampą, o nośności 80 ton i prędkości min 35 w. - do szybkiego rozproszonego transportu strategicznego w systemie "plaża-plaża" i do profilowania kontenerami zadaniowymi do rożnych misji , do operacji desantowych i dla specjalsów. Tylko takie jednostki nawodne dla PMW mają rację bytu z punktu widzenia kalkulacji koszt/efekt - oraz z punktu widzenia potrzeb zabezpieczenia dozoru i transportu na Bałtyku - w strefie zgniotu i dominacji rosyjskich A2/AD. Czy jest KTOKOLWIEK w MON, IU, PGZ itd, kto podejmie merytoryczną dyskusję? Bo wysyłanie na Morze Południowochińskie to geostrategiczny strzał w stopę i samobójstwo na własne życzenie i osłabianie obrony Polski - na dodatek za ciężkie miliardy. Jak będą systemy antyhipersoniczne na Cyrkony - dopiero rozmowa w ogóle ma jakikolwiek sens. A i to te systemy antyhipersoniczne najpierw winny być wprowadzone masowo do służby na nośnikach lądowych i powietrznych. Naprawdę - choćby kwiecień-maj 1945 na Bałtyku niczego nie nauczył? A dzisiaj królują już nie samoloty, a precyzyjne rakiety i hipersoniki - i przełamujące saturacyjne roje dronów...

Davien
czwartek, 6 maja 2021, 14:36

A ty dalej ten żałosny sabotaz uprawiasz na rzecz Rosji:)

Dropik
czwartek, 6 maja 2021, 07:03

strategiczny transport 80 ton ? nie ośmieszaj się :P

Chateaux
środa, 5 maja 2021, 20:24

I jeszcze nie obronia przed Gwiazdą Śmierci, czyli tym bardzie jest bez sensu

...
środa, 5 maja 2021, 17:30

Fregaty to obecnie najbardziej rozpowszechniona w NATO, i generalnie na świecie, klasa wielozadaniowych okrętów bojowych średniej wielkości. Są one eksploatowane przez niemal wszystkie państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego dysponujące flotami wojennymi ale widać koledze nie w smak ...

FlotaZłomowaPL
czwartek, 13 maja 2021, 22:47

Fregaty z racji swojej wielkości są bardziej wszechstronne i użyteczne ( zabierają więcej wyposażenia i co najważniejsze mają możliwość jego użycia w większości dni w roku niezależnie od warunków pogodowych na morzu - duże fale i silny wiatr, posiadają dużą dzielność morską oraz autonomiczność ). Dlatego są bardziej przydatne i potrzebne niż niewielkie kutry bojowe

Dalej patrzący
środa, 5 maja 2021, 19:09

Co to niby za "argument"? - że "inni" fregaty budują i stosują - owszem TAK - na otwartych wodach, albo wobec słabszego przeciwnika. My jesteśmy na Bałtyku - a rosyjska A2/AD Kaliningradu [czyli systemy z najwyższej półki] wymiata nam duże i średnie jednostki nawodne swoją projekcją siły. Zresztą - przed II w.św. wszyscy byli wpatrzeni w pancerniki - a od Perla Harbor i Kuantanu - okazały się drugrzędne wobec lotniskowców i "długich rak" lotnictwa pokładowego. A będzie jeszcze gorzej na Bałtyku - bo Rosja wprowadzi systemy sieciocentryczne S-500 - i podepnie pod tę sieciocentryczność systemy ofensywne - np. hipersoniczne Cyrkony. Może kolega "Trzy kropki" odpowie wprost - KTÓRE KONKRETNIE systemy antyrakietowe [a Miecznik ich i tak nie ma - będą tylko systemy CAMM - to są tylko efektory plot z funkcja zwalczania manewrujących pocisków uskrzydlonych] - KTÓRE obronią JAKĄKOLWIEK fregatę przed Cyrkonem? Bo jak nie ma ich - to Miecznik nie ma ŻADNEGO sensu militarnego - już na etapie formułowania wymagań. No, chyba, że chodzi wyłącznie o "danie pracy" stoczniom PGZ - i stworzenie ZŁUDZENIA, że te Mieczniki cokolwiek zdziałają po pierwszych 5 minutach konfliktu kinetycznego. Co doskonale rozumie i US Navy i Royal Navy - które pro forma w czasie pokoju wysyłają na Baltops jakiś niszczyciel czy fregatę - ale o wejściu na Bałtyk ich fregat i niszczycieli w czasie wojny nie ma nawet mowy - ze względu na projekcję siły A2/AD Kaliningradu. Dania ma fregaty - ale ma też Morze Północne , Norweskie, Arktyke i Atlantyk jako głębię strategiczną [i interesy np. co do Grenalndii]. A Szwecja i Finlandia mają i budują korwety - ale te mają też głębie strategiczną poza Bałtykiem [w ramach NORDEFCO] - nadto mają "swoją" Zatokę Botnicką - i osłonowe wybrzeże szkierowe. Jakieś kontrargumenty MERYTORYCZNE?

Davien
czwartek, 6 maja 2021, 14:37

I znowu te same brednie o sieciocentryczności w Rosji czy S-500 gwiezdzie smierci.... Ech panei neipatrzący zmień płyte bo te brednie co rozsiewasz juz sie zuzyły.

Perun Shogun
środa, 5 maja 2021, 23:20

Choc wielokrotnie zgadzam sie z roznymi pomyslami wykorzystania dronow i sieciocentrycznosci, to teraz poleciales. Podobnie jak mowa o cyrkonie - nie wiemy jaka bedzie konfiguracja fregat a zgodnie z nasza plityka na czas pokoju POTRZEBUJEMY ich dwie. I tak fregaty ktore wybieramy to fregaty expedycyjne z polepszona obrona p-lot to znaczy rowniez antyrakietowa - dokladnie Babcock jak i MEKO oraz FREMM maja to w podstawie uzbrojenia. Cyrkon ma max zasieg 450 km wystaczy sie trzymac miedzynarodowych wod w poblizu szwecji by o nich zapomniec a CAMM zaprogramowane poradza sobie i z Cyrkonem poniewaz poruszaja sie po semibalistycznej trajektorni a nie jak nowoczesne rakiety PO nad powierzchnia wody. Po drugie zakladasz konflikt w ktorym Rosja otwarcie wypowiada wojne NATO - to jestes fantasta! Nawet li tylko sankcje krajow NATO sa wystarczajacym powodem nie podejmowania takich krokow. Niemniej twoje bajki o nie budowaniu fregat przez Szwedow i Finow maja sie niejak do ich rzeczywistosci - korweta Pohjanmaa to 3900 wypornosci a planowne na 2025 do 2030 nowe korwety Szwecji maja miec do... 4,5 TYS WYPORNOSCI czyli powyzej zakladanego progu dla fregat 4000 i maja zamiar wymiac je w stosunku 1:1 za najstarsze Visby oraz (Szwedzi) chca wymienic dwa najmniejsze i najstarsze OP na 4 duze - nota bene pod nazwa Oceanic - ktore powinny byc rowniez w polskiej MW. Oczywiscie zgadzam sie, ze malpowanie (jak chcesz wmowic) to kiepski powod do podejmowania decyzji o znaczeniu strategicznym, a takim jest decyzja o rodzaju ORP - pokazuje tylko, ze (zwlaszcza Szwedzi) narody ktore potrafia dobrze kalkulowac jak to lubisz pisac koszt/efekt dochodza do wniosku, ze wiekszy de facto oznacza TANSZY! Do wypelnienia wszystkich przyjetych zadan na czas pokoju jakie mamy zapisane w naszej strategii potrzebujemy 2 fregaty 2-4 patrolowce/korwety i 3 OP. Na czas wojny to znacznie za malo ale wystarczajaco duzo by Rosja pomyslala dwa razy zanim zrobi cos glupiego. I to jest ten koszt/efekt ktory tak wielbisz. I dla twojej wiedzy jezeli chodzi o morze to jestem profesjonalista - wiec pisze o tym nie jak osoba z marzeniami tylko bujajca sie na morzu a stapajaca twardo po ziemi. I tak jestem wielkim zwolennikiem dronow f-35 rakiet sieciocentrycznosci itp itd ale first things first - kontrakt na Mieczniki, to rownoczesnie kontrakt na Narew - jezeli zajmujesz sie analizowaniem to powinienes to wiedziec - to rowniez przsztyczek w nos dla Northrop Grumman. Jesli tego nie wiesz to coz. NO COMMENT. Co wiecej obie

piątek, 7 maja 2021, 17:46

Nie wiem skad ci sie wzielo te 450km Cyrkona ale wedlug danych z neta ma zasieg 1000km+ tak ze, odpalony z nad Baltyku z okolic Kaliningradu moze lupnac we wszystko nie tylko na morzu Baltyckim ale rowniez na sporej czesci morza Polnocnego...Szwedzi, czy ogolniej panstwa skandynawskie, moga sobie( i potrzebuja) robic takie okrety po 4500t bo maja oprocz Baltyku morze Polnocne/Arktyke do obstawienia. My takich potrzeb nie mamy. W naszym przypadku byloby wlasnie bardziej zasadne posiadanie korwet stealth, tak do powiedzmy 1000t, w wiekszej ilosci plus 4-8 op z pociskami cruise oraz silna nadbrzezna obrona plot i pokr. Dorzucil bym do tego jeszcze denny sonar linearny wzdluz calego wybrzeza w celu kontroli ruch op przeciwnika i zapobierzenia niespodziewanemu desantowi, tak z op jak i z malych lodzi desantowych. Fregaty, a szczegolnie takie po 4500t na Baltyku to, jak to Lawrow raz okreslil angielski lotniskowiec QE, "...big, convinent naval target...". No ale fanboje wielkich okretow cierpiacy na gigantomanie i kompleksy nizszosci wzgledem USA czy UK na argumenty nie patrza, jedyne co sie dla takich liczy to ego i zrekompensowanie sobie mikro-soft...

Davien
niedziela, 9 maja 2021, 09:56

Jak widać sabotażysci z Rosji dalej próbują:)) A jak juz wierzysz w to co wygaduje Łżewrow...... Co zas do Cyrkona to wyjasnij może jakim cudem pocisk podobno 3x szybszy od Oniksa i mający jego wymiary( ta sama wyrzutnia) ma zasięg 2x większy:))

Pablo
środa, 5 maja 2021, 23:13

Bla, bla... To teraz wymień co takiego jest w tym Kaliningradzie i w jakich ilościach. Potrafisz?

LMed
czwartek, 6 maja 2021, 08:01

Ehhh... Pablo, synka poproś to ci wygoogla.

Davien
czwartek, 6 maja 2021, 14:38

Ty jak widac nie umeisz bo sam nie wiesz:))

Yeti
środa, 5 maja 2021, 21:58

Na Bałtyku Rosja jest słabym przeciwnikiem dla NATO. Nie tylko na Bałtyku.

Tonka
środa, 5 maja 2021, 17:21

Masz rację nic nie ma sensu .PO co nam fregaty wystarczy ,że "przyjaciel" za Odry będzie je miał :)

Dalej patrzący
środa, 5 maja 2021, 19:16

@Tonka - Niemcy mają swoje interesy [i głębię strategiczną dla tych fregat] na Morzu Północnym i na Atlantyku. Zresztą - Niemcy są dodatkowo osłonięci przez Polskę. A my mamy wprost projekcje siły A2/AD Kaliningradu. Potrzebujemy naziemnych i lotniczych środków saturacyjnego ataku i likwidacji A2/AD Kaliningradu - na tym polega NASZA wojna morska na Bałtyku. Inne rzeczy opisałem - nie będę powtarzał.

ciekawy
środa, 5 maja 2021, 16:42

Te hipersoniczne rosyjskie pociski istnieją tak samo jak seryjne Su-57 i są tak samo skuteczne jak rosyjskie A2/AD w Syrii.

Dalej patrzący
środa, 5 maja 2021, 19:22

Cyrkony są w próbach - a zanim owe Mieczniki wejdą do służby - już będą operacyjne w A2/AD Kaliningradu. I "game over" dla Mieczników. Zresztą - niezatapialny lotniskowiec Obwodu Kaliningradu i jego projekcja siły A2/AD - mogą zlikwidowac PMW "zwykłym" atakiem saturacyjnym rakiet - albo roju dronów. Bo i w dronach odstajemy od Rosji o 3 generacje, a po wejściu Ochotnika i naddźwiękowych dronów bojowych stealth - będziemy odstawali o cztery generacje. A przy opanowaniu przez Rosję działań w sieciocentrycznych rojach - odpadamy o sześć generacji.

Davien
czwartek, 6 maja 2021, 14:41

Dziecko pociski 3M22 Cyrkon jak na razie istnieją w wypowiedziach Rosjan i przemalowanych X-51A Waverider majacych je przedstawać. OK to wielka pułapka na Rosjan mająca 12 wyrzutni Iskanderów, trochę wyrzutni BAŁ/Bastion i zdolności wykrywania celó na 50km Ale i tak jesteś za.... by to zrozumiec.

proszę napisać jeszcze coś zabawnego
czwartek, 6 maja 2021, 09:11

Zabawnie kolega trolluje:)

Manolo
środa, 5 maja 2021, 23:04

a jak Rosjanie wyłączą internet to o dziesięć generacji. Propaganda nie będzie niczym skarzona:)

Marcin
środa, 5 maja 2021, 14:54

Dyrektor handlowy, poważny człowiek na stanowisku zastanowiłby się co mówi bo się ośmiesza. To podważa kompetencje PGZ i źle wróży przyszłej umowie. Polskie firmy rwą się do kontraktów a jak przychodzi co do czego to są problemy tak jak to było z podwoziami do Krabów, a liczy się czas i pieniądze. A jak kupuje się sprzęt z zagranicy to też biadolą. Tak nie może być. Musi być większa kontrola nad rodzimymi firmami zbrojeniowymi.

Pan od polskiego
środa, 5 maja 2021, 23:13

Z przytoczonego w artykule cytatu wcale nie wynika, że umowa już została podpisana. Zdanie jest w czasie przyszłym.

Manolo
środa, 5 maja 2021, 23:05

kompetencje PGZ??? jaja sobie robisz?

Gość
środa, 5 maja 2021, 14:19

To co Szwecja produkuje a co Polska produkuje. Myślę że nie byłoby takiej krytyki MON gdyby armia miała własny przemysł broni, ktora rzeczywiście jest w stanie gwarantować dłuższą obronę Polski jak 2 tygodnie.

kowalsky
środa, 5 maja 2021, 22:58

Obawiam się że 2 godziny to max.

mick8791
środa, 5 maja 2021, 16:30

A powiedz mi jaka armia, w jakim państwie dysponuje własnym przemysłem? Skąd Ty bierzesz takie bajki? Poza tym "własny przemysł broni" <-- co to za cudaczny twór?

były poirucznik zmechu
środa, 5 maja 2021, 14:07

Fregaty są są dla MW niczym biały jednorożec. Nie istnieją, nikomu więcej nie są potrzebne, szukanie tej iluzji pochłania czas i pieniądze - które można lepiej wykorzystać; a oni z maniakalnym uporem starają się wszystkich przekonać do tej idei. Rozumiem kutry i jednostki patrolowe, oraz ratownicze /nawet te bezbronne/, jestem w stanie wyobrazić sobie sens budowy i zastosowanie jednostek podwodnych /zero możliwości i doświadczeń/, widzę sens dwóch- trzech korwet. Ale fregaty? Na Bałtyk? Po co, za co i dlaczego? Tylko proszę nie wysuwać tu argumentów baniek, ochrony rurociągów i tankowców, gdyż to dziecinada wzorem przedwojennego Madagaskaru. Lepiej już robić lodołamacze i małe okręty szpitalne - może ktoś to kupi.

maszynista z Orła
środa, 5 maja 2021, 23:09

po co nam czołgi które utkną przed pierwszym zepsutym mostkiem i podziurawią je najstarsze rg-rury?

piątek, 7 maja 2021, 18:03

Porownanie bez sensu, czolgi sa nam potrzebne bo najzwyczajniej w swiecie sprawdaja sie na naszym terenie w przeciwienstwie do fregat na Baltyku przy naszym wybrzezu pozbawionym zatok, fiordow i o plaskich jak decha brzegach.

LMed
środa, 5 maja 2021, 19:37

Miś taki.

say69mat
środa, 5 maja 2021, 13:54

Przejęzyczenie, w obszarze dyplomacji i negocjacji biznesowych wiąże się elementarnym brakiem kompetencji w sferze zachowania szczelności informacyjnej dotyczącej realizacji danego przedsięwzięcia. W niektórych sytuacjach jest jednak ukrytym komentarzem adresowanym do uczestników ntp przetargu na budowę przez polski przemysł stoczniowy okrętów wojennych w ramach programu ... Miecznik.

kol
środa, 5 maja 2021, 18:48

Freud by się pogniewał bo według niego przejęzyczenie to ukryte myśli :P

Michał
środa, 5 maja 2021, 13:41

Szanowny Panie Redaktorze, treść przekazywanych informacji zależy od pory dnia i nastrojów w PGZ. Wczoraj był taki komunikat, dziś jest inny a jutro będzie coś jeszcze innego. Pełna samowolka i ignorancja. Republika kolesiów.

Łukasz
środa, 5 maja 2021, 13:36

Prawdziwe partnerstwo oznaczałoby na przykład zakup 5 - 30 albo i więcej % akcji stoczni brytyjskiej przez Skarb Państwa i przekazanie równoważną liczę akcji PGZ stoczni dla firmy brytyjskiej.

Paranoid
środa, 5 maja 2021, 13:26

Ciekawe jak w tym centralnym zarządzaniu to wygląda, może tak: Naczelny do Ministra - "To co budujemy?", Minister "Jak trzeba, to trzeba"; Minister do stoczni "Będziecie budować"; Stocznia "Jasne, że zbudujemy, a za ile mamy to zbudować?" "A ile potrzebujecie?" "Pewnie tyle, no może trochę więcej" "Ciasno z budżetem państwowym, ale niech będzie, dajcie jakąś ofertę a ja zadzwonię do inspektoratu, aby zaczynali" "Aha, Panie Ministrze, a co z tymi, no wie Pan, wymaganiami co chce armia itp." "Nie zawracajcie mi głowy szczegółami, wiecie do kogo dzwonić i weźcie się w końcu do roboty" "Aha a przetarg będzie czy co?" "Wy znowu swoje, a kiedy to był ostatnio jakiś taki przetarg jak wy to nazywacie? Rozłączam się"

KONOWICZ
środa, 5 maja 2021, 13:19

SPOKOJNIE...a wiecie wiecie.. powiem wam bo wiem bo stałem w kolejce a ludzie w kolejce gadali a wiecie ludzie swoje wiedzą to wam powiem tylko szeptem bo wiecie tajemnice gada się szeptem i oni mówili w tajemnicy że nic nie będzie albo będzie nic ...a i cukier idzie w górę to mus będzie cuś

KONOWICZ
środa, 5 maja 2021, 13:15

będzie nic lub nic nie będzie

Ha ha ha
środa, 5 maja 2021, 12:50

Znaczy głośno mówimy "Hurra, JEST już umowa" a po cichutku mówimy, "no wiecie, z tą umową, to wiecie, rozumiecie..."!!! Jak to z a w s z e, ze wszystkim w PGZ!!

chorążyPL
środa, 5 maja 2021, 12:38

Jeżeli cokolwiek o umowie na „Miecznika” z PGZ Stocznia Wojenna to cyt. „...już spierdzielone ...” koniec cytatu, to DNO. Ba – jak cokolwiek o zagranicznych stoczniach i propozycji ich budowy tzw. „Miecznika”, to OK. Panowie – proponuje sponsoring narodowy PL, z godnością i klasa.

Meska
środa, 5 maja 2021, 12:28

Jak zamówią w trybie 1+2 to będzie kolejna porażka tego rządu.

wert
środa, 5 maja 2021, 12:15

"Stosowne komunikaty będą udostępniane opinii publicznej w porozumieniu z zamawiającym, zgodnie z łączącą nas umową”. Umowa dotyczy KOMUNIKATÓW. Autor artykułu się wygłupił

K.
środa, 5 maja 2021, 12:13

Ręce opadają . Odmawia udzielenia odpowiedzi na temat prowadzonego postępowania zasłaniając się umową której jeszcze nie ma . To takie charakterystyczne dla obecnie rządzących . W każdym normalnym kraju postępowanie jest transparentne , wydawane są przecież publiczne pieniądze .

kowalsky
środa, 5 maja 2021, 23:00

Wróg czuwa i może skopiować nasze rozwiązania.

K.
czwartek, 6 maja 2021, 09:41

Rosja ma swoje rozwiązania , niby co ma kopiować ? Jeżeli skopiuja nieudolność urzednikow to proszę bardzo.

Andrzej
środa, 5 maja 2021, 11:53

Nie ma i nie będzie, to typowa dezinformacja. Miecznik, śledź, karp typowe zagrywali.

Ryszard 56
środa, 5 maja 2021, 11:32

hahah czyli propaganda hahah czemu sie nie dziwię

ja
środa, 5 maja 2021, 11:24

najpierw powinni kupić okręty podwodne, bo inaczej te nawodne będą łatwym celem...

Strazak
środa, 5 maja 2021, 11:08

Jeszcze nic A już spierdzielone

Paweł P.
środa, 5 maja 2021, 11:57

to D24 w gorącej wodzie kąpane.

Www
środa, 5 maja 2021, 11:44

Co jest spierdzielone?

Sarmata
środa, 5 maja 2021, 10:56

Czyli budowa tej fregaty ma wymiar czysto propagandowy? Trochę to przypomina sytuację z domalowywaniem żołnierzom na zdjęciach kevlarowych hełmów - po co kupować takie hełmy, skoro można je dokleić w photoszopie i ... jesteśmy silni, zwarci i gotowi.

Dropik
środa, 5 maja 2021, 14:17

to sie okaże za parę lat. Na razie wiadomo kto ma wygrać oraz to że SMW nie ma kompetencji do budowy takich okrętów. Co innego Remontowa , ta może by to udźwignęła. A co do Arrowhead 140 to jesli jego uzbrojenie plot będzie tylko armata i camm to będzie to niezły przekręt. Ale cóż skoro kupiło się aw-101, to on nie wyląduje na małym okręcie . Musi być duży .... czy nie bylo mówione po rezygnacji z Caracala , że jeśli wybiorą aw-101 to okręty będą musiał być większa, a większe to znaczy droższe, a że nas nie stać, to będą uzbrojone tak jak planowano uzbroić korwety...

Darek
środa, 5 maja 2021, 12:44

Skąd wysunąłeś te wnioski?! Póki co to grupka tu fanbojów i komandor wymyślają teorie spiskowe, po czym stawiają tezę i ją udowadniają i komentują. Zabawa jak dzieci w piaskownicy.

Manolo
środa, 5 maja 2021, 23:14

Masz klapki na oczach? PGZ + SMW, to jest farsa. W jakim celu to coś zaistniało?

Jabadabadu
środa, 5 maja 2021, 12:02

Wygląda na to, że będzie to 1 Majowy Miś, jak pisałem uprzednio. Śmiesznie i strasznie.

lech
środa, 5 maja 2021, 10:33

jak nic będzie rewitalizacja i wcielenie do pierwszej linii "Błyskawicy"

BW
środa, 5 maja 2021, 15:23

Się zdziwisz jak uzrboją Dar Pomorza i na dodatek będą się chwalić, że to pierwszy w MW okręt o zdrowej emisji spalin i że nam wszyscy zazdroszczą tego!

środa, 5 maja 2021, 15:21

Uzbroją też Dar Pomorza

hermanaryk
czwartek, 6 maja 2021, 06:09

O, koledzy dostają ten sam przekaz dnia :)

LeAN
środa, 5 maja 2021, 15:18

Chyba obecnie najlepiej uzbrojony okręt

22
środa, 5 maja 2021, 13:58

Obawiam się że to może być prawda. :)

J_P_C
środa, 5 maja 2021, 13:10

niemozliwe - PGZ nie posiada odpowiednich kompetencji :D. Musieli by zakontraktować firmy z UK - do tego też nie mają kompetencji...

Tweets Defence24