Najnowsza rosyjska Warszawianka na próbach morskich

26 sierpnia 2019, 09:21
thumbnail_DSC_0059
Fot. Defence24.pl

Na morzu Bałtyckim rozpoczęły się próby morskie okrętu podwodnego „Pietropawłowsk-Kamczatskij” (B-274), pierwszej z sześciu jednostek projektu 636.3 (Warszawianka), które zbuduje stocznia Admirałtiejskije Wierfi z Sankt Petersburgu dla rosyjskiej Floty Oceanu Spokojnego

W ich trakcie okręt przeszedł już pomyślnie pierwsze próbne zanurzenie. Według przedstawiciela producenta, próby stoczniowe mają być zrealizowane w ramach jednego etapu i nie zakłada się w ich trakcie powrotu jednostki do stoczni. Testy przeprowadzone zostaną na poligonach morskich w Zatoce Fińskiej, a następnie na Bałtyku południowym w pobliżu Bałtyjska.

Podczas prób morskich, w czasie poruszania się jednostki w położeniu nawodnym i podwodnym sprawdzone mają być wszystkie systemy pokładowe, w tym siłownia, urządzenia nawigacyjne, kompleks łączności radarowej i systemy podtrzymywania życia. Program prób obejmuje również testy prędkości i zwrotności, a także zanurzenia. Następnie okręt powróci do stoczni, aby przygotować się do prób państwowych poprzedzających przekazanie go flocie.

Kontrakt na budowę sześciu okrętów podwodnych projektu 636.3 dla Floty Oceanu Spokojnego podpisano we wrześniu 2016 r. podczas odbywającej się w Moskwie wystawy Armija. Stępkę pod „Pietropawłowsk-Kamczatskij” położono 28 lipca 2017 r, zwodowano go 28 marca br., zaś zgodnie z zapisami kontraktu ma on zostać przekazany odbiorcy do 25 listopada 2019 r. Druga jednostka serii -  „Wołchow” (B-603) - znajduje się w zawansowanym stadium budowy i ma być zwodowana w przyszłym roku. W stoczni trwają również prace nad dwoma kolejnymi okrętami tego typu, które otrzymają nazwy „Magadan” i „Ufa”.

image
Fot. Defence24.pl
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
Wania
czwartek, 5 września 2019, 22:12

Ciekawe jakie zainstalowali baterie. Trzy okręty podwodne przebazowane do Syrii zostaly zmodernizowane i wymieniono baterie. Sęk w tym, że w wyniku sankcji musieli zamontować baterie rosyjskie. I te okręty będące postrachem zwłaszcza okrętów francuskich mogą pod wodą przebywać całe nieco ponad 2 dni. Normalnie jak uboty.

Kapustin
wtorek, 27 sierpnia 2019, 13:23

Super sprawa na zasolony akwen

SZACH-MAT
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 23:39

Polska jeśli chodzi o OP jest zabita na +/- dekadę..ale jest światełko w tunelu...to wznowienie dialogu na najwyższym szczeblach decyzyjnych Francji i Polski .. kuluary brzęczą że jest w tym wszystkim również rodzynek a mianowicie współpraca w sferach szeroko pojętej współpracy wojskowej ...na początku 2020 prezydent Francji Macron odwiedza Polskę by oprócz kurtuazji i odświeżenia stosunków na szczeblu dyplomatycznym uruchomić strefy biznesu w tym zbrojeniowe zaniedbane zaniechaniem i działaniami "zezowatych umysłów" ...tak więc procedura zakupu i budowy OP dla Polski w wydaniu Francuskim ujrzy światło na początku 2020 roku i problem polskiego okrętu Orzeł klasy Warszawianka zostanie rozwiązany "obudzeniem go do życia" przez stocznie francuskie ale coś za coś to zakup trzech Scorpen i dobrej woli polskich decydentów ...ale kuluary brzęczą że Polska jest gotowa na taki "dill" bo ma otrzymać zniżki dla systemów rakietowych klasy Exocet MM40 Bloc 3/4 które mają być montowane w Polsce a jest też wspomniany projekt współpracy w swerze śmigłowców

Trzeźwy
wtorek, 27 sierpnia 2019, 10:51

Żaden kontrakt z Francją nigdy nie wyszedł Polsce na dobre. Żaden w historii RP!! W mojej opinii jedynym wartościowym produktem Francji jest energetyka atomowa. Po wypadkach sprzed ponad 40 lat francuskie atomówki są najbezpieczniejsze na świecie. Co do czegokolwiek innego, to powtórzę, żaden interes z Francją nam nigdy nie wyszedł!! Każdy z dotychczasowych był zawsze "skażony" jakimś albo wprost przekrętem (jak Pendolino) albo manipulacją (Caracale, śmigłowce dla lotniczego pogotowia ratunkowego)! Byłbym bardzo, ale to bardzo ostrożnym podejmując rozmowy z Francją.W szczególności, że akurat we Francji to od co najmniej 20 lat nie mamy przyjaciół, a w latach ostatnich wręcz wrogów.

Akanios
środa, 28 sierpnia 2019, 10:52

OORP Wilk, Ryś, Żbik, Wicher, Burza, Gryf - to były okręty ze stoczni francuskich, które stanowiły trzon PMW przed i częściowo po wojnie. Kolejne op w oparciu o plany udoskonalonego typu Orzeł miały również być wybudowane we Francji, więc to co napisałeś jest nieprawdą. Pzdr.

Klon
środa, 28 sierpnia 2019, 09:52

Z tymi Atomówkami to bym tak nie szalał. Chińczycy już się przejechali na kontraktach z Francuzami. Ponadto zapewne nie słyszałeś o budowie najnowszej elektrowni koncernu EDF we Flamanville. Początkowe koszty budowy miały wynieś ok 4mld € natomiast obecnie koszty wynoszą ok 11mld € i nadal rosną. Ponadto termin oddania do użytku wciąż się przeciąga z planowanego 2014 na póki co koniec 2019. Ale zapewne i ten termin nie zostanie dotrzymany.

Davien
środa, 28 sierpnia 2019, 21:11

Moze zacznijmy od tego ze reaktor EPR we Francji jest reaktorem całkiem nowego typu wiec problemy sa rzecza normalna. Reaktor EPR w Chinach już działa, drugi rusza w tym roku.

Fanklub Daviena
wtorek, 27 sierpnia 2019, 20:36

Czołgi Renault FT w wojnie z bolszewikami też nam wyszły na złe? Albo szybkostrzelne armaty kal. 75mm wz 1897? Albo haubice 155mm wz. 1917?

xawer
wtorek, 27 sierpnia 2019, 14:14

Pendolino jest akurat włoski:-)

łoj
wtorek, 27 sierpnia 2019, 02:40

Całkiem przyjemny żarcik. Nic francuskiego Polska u siebie nie ujrzy. Max to współpraca przy europejskim czołgu z francuską skrzynią biegów.

łoj
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 21:47

Wreszcie, po kosmicznym samolocie (na rysunku), zdalnie kierowanym superczołgu (na razie z załogą), zobaczyliśmy coś podobnego do okrętu podwodnego ale z kołem ratunkowym. Jest jakiś postęp.

Buba
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 20:04

Bez aip?

Urko
wtorek, 27 sierpnia 2019, 06:17

Za to z "Ichtiozaurem" Chodzi o te nowe, wprowadzone w tym miesiącu, "niewykrywalne" torpedy UET-1

Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 12:58

Czyli w końcu mają torpedę lepsza od starych USET-80. Ale jej parametry to i tak sporo w tyle za zachodnimi.

Adam
środa, 28 sierpnia 2019, 11:36

A o rakietotorpedzie Szkwaładnie to Pan nie słyszał? To zachód jest za nimi o trzy dekady.

Davien
środa, 28 sierpnia 2019, 21:15

Adam, Szkwał to kiepska niekierowana praktycznie rakietotorpeda o zasięgu 8-13km uzywana wyłacznie jako samoobrona dla OP i to nie na zasadzie trafienia ale ze jest tak głosna ze po jej odpaleniu cel ją usłyszy i porzuci własne torpedy unikając trafienia:) Wiesz, zdecydowanie wole torpede o prędkości 80w zasięgu min. 40km i głebokosci ataku do 1000m ( Spearfish) niz rosyjskiego potworka:)

Urko
środa, 28 sierpnia 2019, 05:10

Nie wiem jak z rzeczywistymi parametrami. Najważniejszym jest, że cena wyszła im, po przeliczeniu na dolary prawie 1,5 mln za sztukę. Na rosyjski budżet to chyba raczej sporo. To dało drugi "parametr", wielkość 5 letniego zamówienia 73 sztuki. Czyli raczej taka pokojowa ilość. Tylko tyle, by producent nie zbankrutował...

Davien
środa, 28 sierpnia 2019, 21:20

Zasieg 25km, prędkość do 50w wiec nic szczególnego zwłaszcza w porównaniu do chocby D2A4 czy Spearfisha albo nawet starej Mk 48ADCAP. nawet chińskei YU-6 sa lepsze( 65w i zasieg 45km.) Czyli nic specjalnego ale w jak widac dla Rosjan to nowość .

fan_club_Daviena
wtorek, 27 sierpnia 2019, 22:59

Bzdura akurat torpedy rosyjskie zawsze technologicznie stały wyżej od zachodnich i jeszcze wyżej od amerykańskich.

Urko
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:44

Chyba piszesz tak tylko z przyzwyczajenia. Rosjanie sami się przyznają, że zawsze mieli z torpedami problemy. A nawet gdy im się udało zaprojektować coś w miarę dobrego, jak torpedy z linii UGST, to nie zostawały one wprowadzone do masowej produkcji. Sami Rosjanie się wstydzą torped USET, które są pozostałością blamażu radzieckiego wywiadu, który uwierzył w spreparowane dane amerykańskich okrętów podwodnych. Mniejsza z tym. Mamy XXI wiek i nową torpedę "Fizyk 2" (65w 60km) już przyjętą na uzbrojenie i co w zeszłym roku zamówiono, stwierdzając że zastąpi USET-a ? Niby nie najgorzej, UGST "Fizyk" w 1 wersji (50w 50km) A co jest najlepsze? - 20 sztuk !

bosman
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 17:23

To są dobre okręty - patrz polski op ORZEŁ typu warszawianka

Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 03:14

Panei "bosman" ORP Orzeł to nie zadna Warszawianka ale okret proj 877E czyli zwykły Kilo w wersji eksportowej:)

szczur lądowy
wtorek, 27 sierpnia 2019, 11:39

Warszawianka Kilo (NATO) Rosja wróciła do "kosmicznej" technologii dieslowskich generatorów prądu, przynajmniej po katastrofie nie trzeba będzie szukać reaktora ;-)

bania Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 10:52

Czyli jak "zwykle": nie wiem o czym piszę ale "zaistnieć" muszę. Czysty śmiech.

Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 13:02

Bania w końcu napisałes o sobie prawdę:) Jaka ładna samokrytyka;) A tak bys cos sie dowiedział : Kilo to 877, Warszawianka to 636, zrozumiałes teraz:)

-CB-
wtorek, 27 sierpnia 2019, 23:47

Davien, akurat teraz Ty mieszasz i wykazujesz się ignorancją... Albo Pałtus i Warszawianka, albo Kilo i Improved Kilo.

Davien
środa, 28 sierpnia 2019, 21:23

Panie CB podałem oznaczenia dla obu typów jednostek wiec nic nie mieszam. Nasz Orzeł to typ 877E a tzw Warszawianki to typ 636. wiec jak widać znowu cos ci nei wyszło,

-CB-
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:01

"Oznaczenia"? W jednym zdaniu mieszasz nazwę rosyjską z kodem NATO. Albo używasz jednych, albo drugich.

bania Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 17:49

To nawet tego nie wiesz? (a Twoje podstawowe źródło wiedzy tj. Wikipedia pewnie o tym pisze) "Kilo" to nazwa nadana radzieckim okrętom podwodnym "umownie" oznaczonym 877 i 636 przez NATO. To w zasadzie jeden typ a 877 to eksportowa wersja 636 mająca m. in. mocniejsze silniki, lepsze wyciszenie, doskonalsze sonary itd. itd. I rosyjska nazwa ich obu to własnie "warszawianka". A to dlatego, że te okręty miały stać się standardowym typem op armii ówczesnego "Układu Warszawskiego". Z drugiej strony nie ma się co dziwić. Co może o tym wiedzieć ktoś kto gdy ten "układ" został rozwiązany jeszcze nie był nawet "w planach".

-CB-
środa, 28 sierpnia 2019, 09:53

Nie prawda... 877 to Pałtus (Kilo), a 636 to Warszawianka (Improved Kilo). Wywodzą się z jednego projektu i są bardzo podobne, ale "rosyjska nazwa ich obu" nie jest taka sama.

bania Davien
środa, 28 sierpnia 2019, 21:21

Prawda.... 877 i 636 to ten sam typ z tym, że ten drugi jest wariantem pierwotnie przeznaczonym dla marynarki (jeszcze wtedy ZSRR). Nazwa typu ""Pałtus"owszem pojawia się w "obiegu" ale raczej dla podkreślenia wcześniejszej "odrębności" (z chwilą eksportu 636 faktycznie zniknęła) a nazwa "Warszawianka" z czasem stała się nazwą obu w/w wariantów.

-CB-
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:34

No nie... 636 pojawił się ponad dekadę później niż 877. Przecież marynarka ZSRR pierwotnie otrzymywała normalne 877 i oryginalna oraz prawidłowa nazwa tego projektu to "Pałtus". Dopiero po wprowadzeniu 636 oba typy zaczęto określać jako "Warszawianka", ale tylko potocznie. Jeśli mamy się trzymać oficjalnej terminologii, to są to różne projekty o różnych nazwach.

-CB-
wtorek, 27 sierpnia 2019, 00:58

Orzeł to Paltus a nie Warszawianka...

Szach mat w jednym ruchu.
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 22:49

Wprawdzie nie mają systemu aip? I technologicznie lata 70-te!!

Grredo
wtorek, 27 sierpnia 2019, 09:29

Niemcy, Francuzi w końcu ten system sprzedadzą na wschód.

GB
wtorek, 27 sierpnia 2019, 11:20

Jasne. I stracą rynek. Poza tym Niemcy tą technologię to mają już z 20 lat i do tej pory nie sprzedali. Ale rzeczywiście jak wymyślą jeszcze coś bardziej efektywnego to sprzedadzą (jak nie będzie sankcji) wtedy tą już przestarzałą technologię...

polak
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 15:39

Informacje o upadku FR i jej sił zbrojnych okazały się przedwczesne i nie potwierdzone :)

GB
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 20:19

Op. 636 są przestarzałe. Nie mają AIP, którego przemysł rosyjski nie jest w stanie opracować będzie już z 20 lat.

Kiks
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 12:34

A u nas myślą, myślą i myślą. Tak jakby to był wybór na wieki.

Vcd
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 21:09

Kasy nie na to. Pozatym jest jeszcze jeden aspekt o ktorym glosno nie mowia, chca aby produkcja czy koprodukcja byla w polsce poniewaz beda stanowiska dla swoich

chateaux
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 20:17

My im sami finansujemy budowę tych okrętów, płacąc za ropę i gaz. Główne źródło utrzymania ich sił zbrojnych.

Normalny
wtorek, 27 sierpnia 2019, 11:00

Już niedługo. W zakresie ropy już jesteśmy niezależni, a od 2022 nie będziemy w ogóle potrzebować gazu z Rosji. Niestety poprzednia władza ten gaz zakontraktowała aż do 2022.

-CB-
środa, 28 sierpnia 2019, 15:28

Poczytaj może kiedy podpisał kontrakt minister Jasiński i w czyim rządzie zasiadał. Później sam przyznał, że nie miał nawet czasu go przeczytać.

Pipin
środa, 28 sierpnia 2019, 09:48

Nowa władza zakontraktowala z USA do 2050 i wszystko Ci pasuje.

michalspajder
wtorek, 27 sierpnia 2019, 02:18

To prawda. Przestanmy wiec np. uzywac samochodow:-))) To ich zalatwi;-))))

-CB-
wtorek, 27 sierpnia 2019, 01:00

Zapomniałeś jeszcze o naszym "czarnym złocie" czyli węglu, który importujemy od nich w olbrzymich ilościach...

Tomo
wtorek, 27 sierpnia 2019, 11:01

Nie są olbrzymie, są marginalne. Ale zgodzę się, że w ogóle to powinno być ścigane przez prokuraturę.

xawer
wtorek, 27 sierpnia 2019, 14:27

W 2018 w Polsce wydobyto 63,4 mln ton węgla, import z Rosji wyniósł 13,5 mln ton(cały import 20 mln t). Nie taki marginalny!

ana
wtorek, 27 sierpnia 2019, 13:07

kilka czy kilkanaście mln ton to wielkości marginalne?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama