Reklama

Dwie fregaty z Australii. List intencyjny spodziewany w czasie wizyty Dudy

10 sierpnia 2018, 14:27
HMAS Darwin
Fregata HMAS Darwin, jeden z okrętów typu Adelaide. Ta konkretna jednostka zostanie zatopiona koło Tasmanii jako atrakcja dla płetwonurków. Fot. Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Zakładamy, że efektem wizyty prezydenta Andrzeja Dudy i towarzyszącego mu szefa MON Mariusza Błaszczaka w Australii będzie podpisanie listu intencyjnego na zakup dwóch fregat rakietowych typu Adelajda – poinformował w piątek prezydencki minister Krzysztof Szczerski. Przekonywał, że to optymalny wybór w obecnej sytuacji.

Szczerski, który jest szefem gabinetu Dudy i jego głównym doradcą w sprawach zagranicznych przedstawił w piątek informacje o planowanej od 18 do 23 sierpnia podróży pary prezydenckiej do Australii i Nowej Zelandii. Podkreślił przy tym, że sprawy obronne będą jednym z czterech głównych wątków wizyty.

O tym, że w czasie wizyty zostanie podpisany list intencyjny, który będzie stanowił wstęp do pozyskania przez Polskę australijskich fregat rakietowych typu Adelajda (ang. Adelaide), nieoficjalne źródła w otoczeniu prezydenta informowały już od jakiegoś czasu. Jednak w piątek Szczerski po raz pierwszy oficjalnie potwierdził te doniesienia.

Jeśli chodzi o obszar obronny, to przede wszystkim współpraca polsko-australijska w modernizacji polskiej Marynarki Wojennej. Do Australii jednocześnie z wizytą pana prezydenta udaje się także minister obrony narodowej, który będzie prowadził swoje rozmowy. Zakładamy, że ich efektem będzie podpisanie listu intencyjnego na zakup fregat rakietowych typu Adelajda, które mają wzmocnić polską Marynarkę Wojenną.

szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski

Prezydencki minister powiedział też, że chodzi o zakup dwóch okrętów. Z informacji Defence24.pl wynika, że wyposażenie z trzeciej jednostki ma być sprowadzone do Polski na części zamienne, ale sam kadłub zostanie w Australii.

Szczerski nie odpowiedział konkretnie na pytania Defence24.pl o cenę fregat, termin dostawy ani uzbrojenie. Tłumaczył, że nie może o tym informować przed podpisaniem listu intencyjnego. Zapowiedział też, że więcej danych zostanie przedstawionych po tym, jak prezydent złoży wizytę na tych okrętach.

Odnosząc się do uzbrojenia pozyskiwanych fregat, szef gabinetu prezydenta potwierdził, że rozmowy na ten temat toczą się nie tylko z udziałem Polski i Australii, ale także Stanów Zjednoczonych, gdzie wyprodukowano takie elementy wyposażenia Adelajd, takie jak pociski przeciwlotnicze SM-2, przeciwrakietowe Harpoon i śmigłowce Seahawk.

W tym zakresie toczą się rozmowy także polsko-amerykańskiej i australijsko-amerykańskie. Oba te procesy przebiegają pozytywnie – powiedział prezydencki minister.

Szczerski przekonywał też, że pozyskanie fregat rakietowych z Australii to rozwiązanie pomostowe, które pozwoli zmienić strategiczną sytuację polskiej Marynarki Wojennej na Bałtyku i które można zrealizować relatywnie szybko i relatywnie tanio (zwłaszcza jeśli porównać to z czasem i nakładami koniecznymi do pozyskania nowych okrętów).

Nam chodzi o to, żeby nie doprowadzić do luki w polskim bezpieczeństwie od strony Bałtyku, żeby nie doprowadzić do sytuacji całkowitej strategicznej bezbronności Polski w pewnych sektorach Marynarki Wojennej. Właśnie w tym sensie zestawienia możliwości, które stały przed nami, to jest wybór optymalny w sytuacji, która jest zastana.

szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski

Na konferencji prasowej padło również pytanie, jak prezydent ocenia tempo modernizacji technicznej sił zbrojnych. – Myślę, że pan prezydent docenia to, że w warunkach, które zastało obecne kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, sprawy posuwają się naprzód, że widać tutaj postęp. Natomiast oczywistym jest, że to jest sprawa, która nie odbywa się natychmiast i szybko – odpowiedział Szczerski.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 77
Reklama
Boczek
czwartek, 16 sierpnia 2018, 22:05

Paul, środa, 15 sierpnia 2018, 03:23 ### Drogi Paul, rosyjska doktryna zakłada symultaniczny (saturacyjny) atak ośmioma pociskami. Adelajdy są w stanie odeprzeć atak symultaniczny 3 pocisków. Przy czterech co najmniej jeden \"siedzi\". Planowany Miecznik miał potencjał obronny - 8 pocisków w pierwszej warstwie dalekiego zasięgu (np. SM-2), 32 w drugiej warstwie (np. CAMM-ER), 21 pocisków RAM w trzeciej warstwie i 2x35 programowanej (tryton ) x 127/76 mm jako ostatnia modlitwa - 300-400 mln € sztuka - w zależności od uzbrojenia. No i naturalnie zdolność walki 4D.

Paul
środa, 15 sierpnia 2018, 03:23

To solidne I sprawdzone okrety mogace dzialac niezaleznie nawet na olbrzymich polaciach Pacyfiku. Nie sa znowu takie stare, gdyz od pierwszego do ostatniego wodowania serii minelo kilkanascie lat, a te sa najnowsze. Byly doskonale utrzymywane I unowoczesniane. My mozemy dodac pare nowych rzeczy I bedzie to wielka sila na Baltyku nieporownywalna z tym co mamy teraz. Mam nadziej, ze pare wihajstrow, ktore do nich zaprojektowalem beda teraz sluzyc mojej ojczyznie!

Anty 50 C-cali przed 500+
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 16:25

PO kolei @Anni : skomentuj zakup 6 rakiet ESSM dla Meksyku i zapyta -CB- co prawi o Oliwie JAKIE RAKIETY kupili \"najlepsi od 1989\" szpece dla bidaGawrona. @Siedzik siadaj na net i patrz - ale Meksyk - NIE chce 13 \"wojownika\" C-cala. Bo spruli Tam jednego Wojskowego h225M mafiosi? Przypominam o jesieni 2016 - udanej akcji obronnej niszczyciela usNavy przeciw \"rakiecie klasy harpun\" madein China na bazie Exocet. Odpalali : SM2, ESSM i Nulka.

komandoch
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 15:31

Adelajdy są nie źle uzbrojone SM2, ESSM i Vucan zapewniają 3 warstwy obrony przeciwlotniczej to by był znaczący skok jakościowy w naszej MW szczególnie ESSM nadaje się do zwalczania rakiet przeciwokrętowych. jak by dodali radar wielofunkcyjny AESA i porządny system kierowania ogniem było by naprawdę dobrze. Uzbrojenie przeciw podwodne też jest dobre jedynie Harpoony to mizeria ale to wina wyrzutni, generalnie zakup będzie udany jak cena będzie odpowiednia i jak uzbrojenie też się kupi. a narzekanie że stare okręty jest bezsensu bo są lepsze niż okręty tej klasy potencjalnego przeciwnika wiadomo kogo.

Bobo
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 13:17

Rozumiem że ci którzy narzekają na tym forum na zakup okrętów z Australii, także narzekali na zakup starych czołgów z Niemiec (w zbliżonym wieku)?

Rafal
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 12:42

@mnsg ta Tomahawki na korwetach :) kolejny internetowy spec.

Miszka T.
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 11:05

Te okręty są o kilkanaście lat nowsze od obecnie użytkowanych przez MW fregat post-amerykańskich klasy O.H. Perry. Owszem, możemy marzyć o Zumwaltach, ale bądźmy realistami. W obliczu zagrożenia rosyjskiego potrzebna jest permanentna modernizacja armii - w tym MW. A jedyne na co nas teraz stać to Adelaide, jako platforma dla nowoczesnego sprzętu. To jest rozwiązanie tymczasowe. I jest bardzo potrzebne. Fabrycznie (stoczniowo) nowe zakupimy Orki. Oby mądrze wybrano dostawcę...

mnsg
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 09:52

Coś obiło mi się o uszy,że na tych korwetach mogłyby być zainstalowane amerykańskie tomahawki, to właśnie o tym nasz prezydent rozmawiał ostatnio z prezydentem Trampem i uzyskał wstępną przychylność w tej sprawie.

Anni
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 01:24

To aż szkoda komentować.Najciekawsze jest to,że nawet w PISowskim rządzie nie ma nikogo-który by osobiście popierał zakup Adelaide z Australii.Czyli-kupią i potem przed sądem będą mówili,że byli przeciw.

mat
niedziela, 12 sierpnia 2018, 23:06

złomowisko . same okety będą po 1 zł .Zapłacimy za uzbrojenie .Wyrzucone pieniądze

Pees
niedziela, 12 sierpnia 2018, 21:38

Zakup Adelaid to mniejsze zło. Siła bojowa MW jest w opłakanym stanie a nie ulega wątpliwości, że Adelaid znacząco ją wzmocnią. Te okręty są a lata świetlne lepsze od naszych obecnych OHP. Z modernizacją radaru to byłoby coś. Zejdźmy na ziemię, budowa nowych fregat to kilka lat (w wykonaniu polskiego przemysłu pewnie 50% dłużej niż normalnie) a MW potrzebuję zdolności tu i teraz, nie tylko w zakresie OPL ale przede wszystkim ZOP. Nie jest to najlepszy sprzęt na świecie, ale jeśli cena jest przystępna to kibicuję zakupowi. Oczywiście nie powinno to oznaczać rezygnacji z Miecznika/Czapli.

Autor
niedziela, 12 sierpnia 2018, 19:57

Smutne. Czy również nam, one posłużą jako atrakcja dla nurkujących turystów?

absolut
niedziela, 12 sierpnia 2018, 15:45

Mam nadzieję, że Australijczycy odmówią, zatapiając te fregaty również jako atrakcje turystyczne dla płetwonurków.

Ryszard56
niedziela, 12 sierpnia 2018, 15:30

Nawet nie będę komentował tego dziadostwa, w stosunku do Naszej MW wstyd i żenada, mamy kupić złom, zamiast najbardziej nowoczesny sprzęt, proszę dokończyć budowę korwety Gawron, uzbroić ja jak przystało wybudować 5 pozostalych i zakupić najnowsze niszczyciele rakietowe i OPL

say69mat
niedziela, 12 sierpnia 2018, 12:15

Mając świadomość realiów obowiązujących w Polsce, związanych z krytyczną dla realizacji projektu budowy okrętu wojennego fazą analityczno - koncepcyjno - projektową. Oraz kompletny brak doświadczenia w budowie tego typu jednostek, oraz integracji niezbędnego wyposażenia i uzbrojenia. Zastanawiam się, czy nie byłoby wskazanym - prostszym - rozwiązaniem, pozyskanie od amerykanów dwóch - trzech kolejnych FFG i modernizacji przez nasz przemysł okrętowy wszystkich posiadanych OHP do standardu opracowanego przy współpracy z koncernem Lockheed Martin. Modernizacji obejmującej standaryzację uzbrojenia na poziomie australijskich okrętów, oraz gruntownej modernizacji systemów detekcji, kierowania ogniem oraz wre. Zyskujemy rozwiązanie systemowe, pozwalające naszej flocie na realizację operacji bojowych w oparciu o trzy zespoły uderzeniowo eskortowe - tzw Task Forces. Zarazem zachowując jeden zespól jako rezerwę.

Ronin
niedziela, 12 sierpnia 2018, 12:07

Pewnie dokupimy norweskie okręty podwodne typu Ula

Stiv
niedziela, 12 sierpnia 2018, 11:58

pojedyncza, zmodernizowana fregata typu Adelaide dysponuje wielokrotnie większą siłą ognia i potencjałem, niż wszystkie planowane okręty programów Miecznik i Czapla razem wzięte (o ile udałoby się je zbudować i uzbroić).

ed
niedziela, 12 sierpnia 2018, 10:21

Zastanawiam się jaki cel ma kształcenie setek inżynierów z dziedziny budownictwa okrętowego, którzy nie są w stanie zaprojektować nowoczesnego okrętu czy statku oraz utrzymywanie stoczni, co nie potrafią go wybudować?

Hunter
niedziela, 12 sierpnia 2018, 10:12

Trzeba je brać bo one są dostępne w ciągu roku i fizycznie już są, nie zastopują nam programów własnych okrętów poniewaz nie można zastopować czegoś czego realnie nie ma

Pim
niedziela, 12 sierpnia 2018, 09:47

Biorąc pod uwagę, że za najlepszy w tym kraju samochód uważa się 15 letniego \"Passata na TDI\" to obecny wybór jest oczywisty, spójny i logiczny.

ss
niedziela, 12 sierpnia 2018, 08:38

wygladaja jak zlom

oskarm
niedziela, 12 sierpnia 2018, 04:09

@Lol, Stare fregaty zostaly zmodernizowane do poziomu, ktory byl oplacalny. Australijskie sa zmodernizowane generalnie duzo glebiej. Oba typy beda sie dobrze uzupelniac w zadaniach: przeciwlotniczych i zwalczania okretow podwodnych. ------------------------------- Dozbrojony Gawron bedzie mial mniejsze zdolnosci bojowe od Adelaid. Pewnych rzeczy sie nie przeskoczy. ------------------------- Na dzisiaj są podpisane kontrakty na 2,3 mld zł (Holowniki, 2x Kormorany, Ratownik), czakają Orka 10 mld zł i śmigłowce ok. 2 mld zł, to na kilka najbliższych lat 14,3 ml zł. I jak przy programach Wisla, Homar, Kruk, Harpia, Czwarta dywizja, ktos wierzy, ze MW dostanie w tej dziesoeciolatce nastepne 5-8 mld zl na nowe okrety nawodne, to jest niezlym optymista. Wiec albo 3 Orki albo nowe okrety nawodne...

SZACH-MAT
niedziela, 12 sierpnia 2018, 02:49

reaktywować program \"CZAPLA\" najpierw ZMOR-y oparte o kompilacje KASZUBA ,VISBY ,HAMINY , SAAR5/6 i ORKANa I wszystko to zmieścić w 1000/1200 tonach..reszta to fanaberia zaślepiona pychą

Napoleon
niedziela, 12 sierpnia 2018, 00:26

Rozpatrywanie MW tylko w płaszczyźnie zdolności OPL to zwykły truizm (zresztą nie odosobniony). Weszliśmy na poziom abstrakcji, którego dalej już się nie da skwantować. Krążymy między przestrzenią urojoną i rzeczywistą. I chyba jakoś tak ciężko nam się odnaleźć co prawdą a co fałszem.

gość z ulicy
sobota, 11 sierpnia 2018, 23:13

Co się dzieje na tym forum?! Kupimy dwie fregaty z lat 90-tych, po solidnym MLU, z linii, a tutaj takie ujadanie... Poczytajcie w jakim stanie otrzymaliśmy nasze OHP i co udało się zrobić przez ostatnie 2 lata. Pytanie do kogoś biegłego w sprawach licencyjnych: czy możemy pozyskać \"R2D2\" z np. HMAS Darwin i \"zamienić\" na naszym OHP? Oba nasze podobno funkcjonują w ograniczonym zakresie, niestety brak info co do natury tych ograniczeń.

dfh
sobota, 11 sierpnia 2018, 22:39

jak kupimy adelajdy to perry może iść dla nurkòw, może nawet zarobi na utrzymanie adelajd:)

PL
sobota, 11 sierpnia 2018, 21:08

Amerykanie mają Pancerniki \" IOWA\" w demobilu, może też od nich odkupimy? Ustawi się takiego klocka w zatoce gdańskiej i może śmiało walić salwą z 406 mm armat w sam środek portu w Bałtyjsku. Oczywiście jak nas zaatakują nasi agresywni sąsiedzi , nie wcześniej.

Księgowy
sobota, 11 sierpnia 2018, 19:24

Koszt budowy nowoczesnej fregaty to około 1 mld euro - na nowe okręty tej klasy jeszcze długo nas nie będzie stać, więc pozostaje albo pozyskanie używanych albo rezygnacja z dużych jednostek nawodnych na rzecz Nadbrzeżnych Dywizjonów Rakietowych, ścigaczy rakietowych, ścigaczy okrętów podwodnych, wspieranych przez śmigłowce i osłanianych przez systemy obrony powietrznej rozmieszczone na brzegu. Takie są realia. Nie potrafimy dokończyć nawet jednej korwety - z przyczyn finansowych i organizacyjnych a co tu śnić o budowie fregat. Jeśli australijskie OHP kupimy tanio, z zapasem części zamiennych i śmigłowcami Seahawk to wraz z już dwoma posiadanymi fregatami uzyskamy spore zdolności w dziedzinie ZOP oraz poprawę zdolności w zwalczaniu zagrożeń z powietrza. Jednak bardzo ograniczony horyzont czasowy eksploatacji pozyskanych okrętów już dzisiaj wymusza uzyskanie odpowiedzi na pytanie: co dalej? Już wkrótce zostaniemy bez okrętów podwodnych, za chwilę trzeba będzie wycofać \"Kaszuba\" i \"Orkany\" - co nam zostanie - patrolowiec \"Ślązak\", holowniki, \"Kormorany\", \"Lubliny\" i 50-letnie plastikowe trałowce?

Siedzik
sobota, 11 sierpnia 2018, 16:24

Czyli zamiast Caracali mamy modernizację Mi-2, zamiast Kruków modernizację Mi-24, zamiast dronów warmate, a zamiast Miecznika i Czapli dwie stare fregaty z antypodów. No i wypasioną paradę też mamy! Brawo my...

Profesor
sobota, 11 sierpnia 2018, 16:06

Obecne zdolnosci plot MW wynosza zero. Kompletne zero. Po zakupieniu tych fregat pozyskamy nowoczesny okretowy system plot na ktory inne korwety sa za małe. Nie rozumiem wiec narzekania na zakup który kompletnie odmienia sytuację nasze floty. Wiecej, do czasu pozyskania Wisly bedzie to najnowoczesniejszy system plot w posiadaniu naszych sił zbrojnych. A Miecznik? Realnie moze wejsc do służby za 10 lat. Jak by Siemoniaki poza obiecywaniem coś zamawiały to pewnie nie był by potrzebny system pomostowy. A teraz nie mamy wyjścia.

Czesiu
sobota, 11 sierpnia 2018, 15:31

Budżet mon to około 10 mld dolarów a nas niestac na choćby 2 nowoczesne fregaty. To po co nam wojsko, po co wydawac 100 tys rocznie na zolnierzea zawodowego jak ma jeździć w bwp1 latac su-22 albo strzelac z rpg7. Rozwiązać to towarzystwo drobnych pijaczkow i oplacic za te pieniądze najemnikow, przynajmniej zaoszczędzimy na emeryturach 45 letnich bylych żołnierzy.Przypominam że budżet szwedzkiego mon jest o 20% niższy a mają dwa razy więcej nowoczesnych samolotów wielozadaniowych

De Retour
sobota, 11 sierpnia 2018, 14:29

@oskarm. --- Podaj cenę tego złomu z Australii z uzbrojeniem, śmigłowcem i kosztem utrzymania w gotowości bojowej. Nawet jak kupimy golasy za 1$.

Bardzo Jasnowłosa
sobota, 11 sierpnia 2018, 14:20

Może piszmy do prezydenta na twitter prośby o czytanie /np. komentarzy na defence24/, o włączenie krytycznego myślenia, o wyciąganie wniosków. I nie piszmy, jak @łuki, że to są średnio-nowoczesne jednostki, rozwiązanie pomostowe /pomost do czego? - tak jak fregaty OHP i op. Kobben czyli pomosty prowadzące do pomostów prowadzące do...?/ Bo Szanowny @łuki, chodzi przecież także o ich dyskusyjne: przydatność na Bałtyku, koszt adaptacji i utrzymania czyli drenaż tej malutkiej części budżetu MON przeznaczanej na technikę wojskową, efekt wtórny w postaci konieczności zaniechania innych, mądrzejszych inwestycji.

Marynarz
sobota, 11 sierpnia 2018, 14:10

Ślązak to złom PO za miliard złotych. Żenada.

Dyzio
sobota, 11 sierpnia 2018, 14:09

Dobra decyzja. Teraz tylko zakup dobrych rakiet średniego i krótkiego zasięgu. Rosjanie mają okręty sprzed 30 lat ale unowocześnione i z nowymi rakietami. Sam kadłub to pudło i nie musi być nowe.

lol
sobota, 11 sierpnia 2018, 13:40

@wiesiek Za pieniądze na zakup tych złomów można było kupić docelowe uzbrojenie Ślązaka i zrobić z niego korwetę, a nie patrolową kanonierkę. Poprzednich OHP też nie chciało nam się modernizować, chociaż dostaliśmy je za friko. To o czym my tu gadamy? Starych niesprawnych fregat nie modernizujemy, nowej korwety nie dozbrajamy, tylko kupujemy stary złom, o wątpliwych walorach bojowych, który niedługo trzeba będzie złomować?

Zbigniew
sobota, 11 sierpnia 2018, 13:23

Nie mamy wyjścia, musimy kupić te używane bo nie potrafimy budować nowych, co potwierdza np. Ślązak

łuki
sobota, 11 sierpnia 2018, 12:53

Panie MAREK 1 rezygnacja z takiego rozwiązania pomostowego również oznacza, że przez dekadę nie pozyskamy nowoczesnych jednostek bojowych, ale oznacza to, że nie będziemy mieć także takich średnio -nowoczesnych jednostek ja te Adelaidy. Jeżeli Pan jego pryncypał tego NIE potrafią pojąć, to powinni natychmiast zmienić pracę na mniej odpowiedzialną i mniej wymagajacą.

-CB-
sobota, 11 sierpnia 2018, 12:28

A co do samych jednostek, to się powtórzę: nikt nie wycofuje okrętów ze względu na uzbrojenie, ale robi się to ze względu na przestarzałą konstrukcję, wysłużenie, zużycie mechanizmów, zły stan kadłuba i ogólnie zły stan techniczny całego okrętu. Po prostu w pewnym momencie koszty, a przede wszystkim czas napraw, są nieakceptowalne (dokładnie tak samo jak np. z samochodami w firmach transportowych itp.). Gdyby było inaczej, to nikt by nie wydawał grubych milionów na budowę wszystkiego od podstaw, tylko wymieniał sobie samo uzbrojenie na coraz nowsze wersje, pozostawiając stary \"nośnik\". Niestety, ale tak stare okręty będą niemiłosiernie drenować budżet MW, dokładnie tak samo jak teraz OHP, więc zyski z ich pozyskania będą iluzoryczne.

St. Chor.
sobota, 11 sierpnia 2018, 12:17

@wiesiek -> Przy budowie Ślązaka wszystkie kolejne rządy popełniły szereg błędów, eskalując koszty i ostatecznie prowadząc do upadku programu. Dlaczego zakładasz że przy kolejnych programach jesteśmy skazani na popełnienie tych samych błędów? Gawron ze swoim domyślnym wyposażeniem w wariancie Korwety dysponował by większym potencjałem bojowym od kupowanych fregat. Jego dokończenie to koszt ok 0,5 mld zł. Bodowa kolejnego, lub zakup podobnej jednostki tej klasy w zagranicznej stoczni to kolejny 1,5 mld zł- tak więc koszty praktycznie takie same, na jakie trzeba się nastawić przy kupnie tych dwóch 30-letnich fregat z Australii z jednostką ognia + jedna bez uzbrojenia na części. W pierwszej opcji mamy nowoczesne okręty które będziemy eksploatować min. 30 lat (a realnie pewnie 40). W drugiej opcji w tej samej cenie pozyskujemy dwie już na starcie przestarzałe okręty, które po 10 latach będziemy musieli wycofać- i będziemy w takiej samej sytuacji jak dzisiaj. Gdzie tu logika?

-CB-
sobota, 11 sierpnia 2018, 12:17

W sumie to się nie ma co mocno dziwić, bo \"dobra zmiana\" nie jest żadną zmianą. Nie wiem czy wszyscy zdają sobie sprawę, że ostatni duży okręt stricte bojowy, to samodzielnie wybudowaliśmy gdzieś w okolicach bitwy pod Oliwą, a w ogóle ostatnie takie nowe okręty, to były Błyskawica i Gryf przed II WŚ. Później były już tylko używki. Problem leży w tym, że kupujemy te okręty coraz starsze... Najpierw były Grom i Wicher (5 i 7 lat), później Warszawa (12 lat), następnie druga Warszawa (19 lat), wreszcie dwa OHP (20 i 22 lata), no i teraz zamierzamy kupić okręty jeszcze starsze... Sytuację zawsze próbowano ratować kutrami torpedowymi i rakietowymi oraz okrętami podwodnymi, ale teraz nawet już tego prawie nie mamy...

Anty Rus
sobota, 11 sierpnia 2018, 11:33

\"Rozwiązanie pomostowe\" Czyli znając realia Polski okręty będą pływały na Bałtyku dobre 15-20 lat. Taka prawda :(

We
sobota, 11 sierpnia 2018, 11:25

Dokładnie która Polska stocznia zbudowała by nam nowe fregaty.Ile czasu by jej to zajęło .Lepszy rydz nie nic panowie.

jerry
sobota, 11 sierpnia 2018, 11:14

Nie będzie się dobrze pływało z kołem sterowym z prawej...

zbibi
sobota, 11 sierpnia 2018, 11:01

fregaty fregatami ale...., razem z nimi wprowadzamy do uzbrojenia już trzeci typ pocisku przeciwokrętowego, bo dotychczas nasze OHP pływały z pustymi wyrzutniami, ciekawe czy i ile tym razem ich zakupimy...., bocznymi drzwiami do naszej armii trafi też Blackhawk jako śmigłowiec pokładowy, może ta niedawna \"afera\" z brakiem \"wsparcia producenta\" dla Kamana była nieprzypadkowa, trzeba było się ich pozbyć żeby nie było kłopotów z wprowadzeniem Seahawka a może i zakupem kolejnych, bez przetargu bo przecież ten już będzie w naszej armii.... itd, itp....

Bartek
sobota, 11 sierpnia 2018, 10:47

Wiele komentarzy że drogie a znacie cenę? Odkryje Wam tajemnice. Tańsze niż okręty widmo zamówione przez MON i otrzymane po wielu latach jako kutry do polowania na foki, i bardziej realne niż grzęznące w analizach i koncepcjach pozostałe planowane przez wojsko. Prezydent wziął sprawy w swoje ręce i obnażył tym samym niekompetencje naszej armii w zakresie zamówień. To boli ale taka prawda że lepszy wróbel niż nic.

dert
sobota, 11 sierpnia 2018, 09:33

Absolutnie nie kupować ! Budować swoje .Wyznaczyć okres np 2 lata na budowę i ...tego się trzymać.

Rozmarzony
sobota, 11 sierpnia 2018, 08:35

Australia sprzedaje nam dwa wraki, ciekawe jakie cudeńka czekają na prezydenta na złomowiskach Nowej Zelandii, może nasz dzielny wódz wróci też z podarkami dla innych rodzajów sił zbrojnych.

merlin55
sobota, 11 sierpnia 2018, 08:33

Uważam, że zakup fregat to poważny błąd. Rozumiem, że marynarka wojenna nie ma nowych okrętów poza Kormoranem, ale to nie znaczy, że na gwałt trzeba kupować jakieś stare jednostki. Zamiast kupna lepiej można np. wypożyczyć na jakiś czas 6-8 lat 2 okręty. Dlaczego nie warto kupować starych jednostek ? 1. Bo są już stare i przestarzałe, 2. Lepiej zlecić budowę dla polskiej firmy np. holding gdańskiej remontowej czy odtwarzanej stoczni wojennej. Dlaczego ? z prostych przyczyn : pieniądze zostają w kraju, mamy miejsca pracy dla kilku tysięcy ludzi bo wtedy oprócz stoczni prace będą miały dziesiątki firm wykonujących prace towarzyszące . Fakt, że dzisiaj zorganizowanie prac przy budowie statku czy okrętu jest trudne głównie dlatego, że brakuje ludzi znających się na pracach stoczniowych i to zarówno tych z bezpośredniej produkcji jak i kadry inżynieryjno-technicznej, oczywiście jest i wiele innych kłopotów brakuje firm specjalistycznych mogących wykonać , montować uzbrojenie, wykonać prace elektroniczne i in.

Wojmił
sobota, 11 sierpnia 2018, 02:01

Gdy sceptycznie pisałem o PiS w 2015 roku to byłem tu zakrzyczany... czas pokazał kto ma rację..

Molibden
sobota, 11 sierpnia 2018, 01:21

ile warte są te fregaty udowadnia decyzja o zatopieniu jednej jako atrakcji dla nurków. Te jednostki mogą być wykorzystane najwyżej jako nawodne cele dla artylerii nadbrzeżnej, lotnictwa morskiego albo kutrów rakietowych. Dziadostwo jak zwykle. I żeby prezydent niemałego państwa europejskiego leciał negocjować zakup tego szmelcu wycofywanego ze służby bo przestarzałego i niespełniającego wymogów współczesnego pola walki?!!!!!

Szept
sobota, 11 sierpnia 2018, 00:42

Jak już przenieśli dowództwo marynarki do Gdyni to czas na zapewnienie mu jakiegoś zajęcia. Po spaleniu jedynego nadającego się do walki okrętu podwodnego zdecydowanie brakowało statków do zabawy. A poważnie to uważam że nasze stocznie nigdy nie odżyją z takim podejściem rządzących. Trzeba podpisać kontrakt z jakimś sympatycznym producentem fregat i produkować je powoli w oparciu o nasze stocznie. Żadna wojna w najbliższym czasie nam nie grozi więc można by upiec 2 pieczenie na jednym ogniu tzn. odbudować stocznie które zniszczyliśmy i pozyskać pomału fregaty, których nie potrzebujemy ale fajnie się prezentują w porcie. Nigdy nie odbudujemy przemysłu jak będziemy kupowali złom od angoli. Pozdrawiam.

skipper
piątek, 10 sierpnia 2018, 23:58

Beznadzieja i wstyd .Ale wycieczka poszerzona o Nową Zelandię z którą podpiszemy list intencyjny w sprawie ochrony gatunków endemicznych

ekonomista
piątek, 10 sierpnia 2018, 23:51

wiesiek Nie opowiadaj bzdur. To kolejne rządy wstrzymały finansowanie programu 7 korwet. Choć zakupiono drogie maszyny by je zbudować.

oskarm
piątek, 10 sierpnia 2018, 23:46

@ekonomisto, Przedstaw realny pomysł za tą kasę o większych zdolnościach albo załatw 5-8 mld zł na nowe fregaty.

LLd
piątek, 10 sierpnia 2018, 23:35

Ci co narzekają na tempo modernizacji może opowiedzą nam jakie było tempo przez 8 poprzednich lat gdy rządziła PO? To co jest teraz to huragan w porównaniu z Klichem i Siemoniakiem, gdyż wówczas nie działo się NIC. Któż by nie chciał, żeby nasze stocznie budowaly doskonale uzbrojone okręty, ale rzeczywistość jest taka, że jak na razie budują od kilkunasty lat jeden prawie nieuzbrojony patrolowiec. Adelajdy jako rozwiązanie pomostowe to najlepszy wybór. Upieranie się przy naszych własnych okrętach ma sens jeśli miałaby powstać jakaś dłuższa seria, także na eksport lub gdybyśmy mieli zaangażować się w jakiś dobry projekt żeby być częścią łańcucha dostaw dla całej serii, w innym przypadku to jest bezcelowe.

miras
piątek, 10 sierpnia 2018, 23:02

Nowe okręty to teraz nazywają się WOT.Brać te Adelaidy,montować radary 3D,o od razu podjąć decyzję o pogramie Miecznik i Orka

ASD
piątek, 10 sierpnia 2018, 22:57

Miliardów na nowe okręty nie ma i nie będzie. Tak samo jak miliardów na bwp, czołgi, samoloty i smigłowce. Nasz MON ma nawet problemy z kasą na mundury i hełmy. Ja jako podatnik pytam się GDZIE JEST DO CHOLERY KASA?

wesa
piątek, 10 sierpnia 2018, 22:55

@Wiesiek.....jakie 4 porządne? coś ci się pomerdało kolego. Z Australii dwie....a dwie kolejne? chyba nie myślisz o naszych dwóch złomach OHP? Kolego, te nasze są bezbronne, do pełnowartościowych freat to wiele im brakuje, nawet do loejnych złomów z Australii dzielą je lata świetlne.....Do Ślązaka można dołożyć rakiety za ułamek kosztów tych okretów z Australii. Nic nie stoi na przeszkodzie aby w trzy 4 lata zbudować kolejne jednostki. Trzeba tylko chcieć i zapewnić stabilne finasowanie.

PPPP
piątek, 10 sierpnia 2018, 22:52

Lepsze te okręty niż kolejne Gawrony. Skoro bierzemy 2 najnowsze jednostki i to z uzbrojeniem to nie ma co się zastanawiać.

wiesiek
piątek, 10 sierpnia 2018, 21:51

dla przeciwników tego zakupu. Od 2001 budują Gawrona który miał mieć jakieś sensowne uzbrojenie, to co zostało na Slązaku to rozpacz . Jeżeli tak będzie wyglądał Miecznik to nie ma nad czym się zastanawiać. do tego można dokupić 8 aw 159 wildkat i mamy 4 porządne fregaty.

KKK
piątek, 10 sierpnia 2018, 21:24

Czyli co? Kupujemy coś co dla samego sprzedawcy ma na dziś większą wartość jako wrak dla nurków niż okręt w czynnej służbie? Masakra :(

bropata
piątek, 10 sierpnia 2018, 20:40

Jak podatnik chciałbym wiedzieć z jakiej pozycji budżetu i w jakiej wysokości przeznaczono pieniądze na ten cel.

niki
piątek, 10 sierpnia 2018, 20:38

Rozwiązanie pomostowe ale pewnie zostanie na dłużej. To stare ale w miarę nowoczesne okręty i jeśli je nabędziemy z obecnymi systemami uzbrojenia (rakiety SM-2) to będą cennym nabytkiem dla naszej skromnej floty.

bubu
piątek, 10 sierpnia 2018, 20:25

cyt \"przeciwrakietowe Harpoon\" Harpoon – amerykański przeciwokrętowy pocisk manewrujący, przeznaczony do zwalczania celów nawodnych.

sojer
piątek, 10 sierpnia 2018, 19:44

Czyli wraca stare w modernizacji - skupuj demobil z USA, Niemiec lub innych sojuszników. To tańsze i szybsze, bo gdy najpierw zwlekasz z czymś 10 lat to później w pośpiechu robisz prowizorkę, która będzie musiała starczyć na kolejne 15 lat.

ekonomista
piątek, 10 sierpnia 2018, 19:25

Ta umowa to absolutny skandal. 25 - 30 letnie drogie złomy. Dziwię się też Dudzie, że chce ją firmować.

rozczochrany
piątek, 10 sierpnia 2018, 18:53

Czyżbyśmy także i my chcieli stworzyć atrakcję turystyczną dla płetwonurków na dnie Bałtyku podobną jak Australijczycy.

King
piątek, 10 sierpnia 2018, 18:19

a to polecam jeszcze tu: https://www.defence24.pl/nowoczesna-fregata-do-wziecia-polska-skorzysta

poznaniak
piątek, 10 sierpnia 2018, 18:15

Owszem kupmy te fregaty ,dobrze,że pozostają tylko do wyboru najnowsze jednostki i to z pełnym uzbrojeniem i śmigłowcem pokładowym,nowych ,ale niech umowa na nowe op. zawiera również zakup fregat i korwet -francuskich fremm i gowind ,bądź niemieckich.

Polak z Polski
piątek, 10 sierpnia 2018, 17:47

Przez 3 lata nic nie robili. Zmarnowali ciężkie miliardy. Nasza marynarka idzie na dno. A oni nagle przypomnieli sobie o jakichś rozwiązaniach pomostowych. Gdzie są nowe okręty? Gdzie realizacja planu modernizacji naszej marynarki? Gdzie miliardy na to przeznaczone?

MI6
piątek, 10 sierpnia 2018, 17:19

Modernizacja polskich sił zbrojnych w takim tempie to jest kpina - wszystkie programy modernizacyjne leżą. Ta ekipa nie potrafi nawet sprawnie kończyć tego co zaczęli poprzednicy i to biorąc pod uwagę że poprzednicy też działali w ślimaczym tempie. Nic dziwnego że kładą nacisk na patriotyzm. Jedynie bohaterstwo zostaje polskiemu żołnierzowi w razie „W”. Jak w 1939

ribik
piątek, 10 sierpnia 2018, 17:16

Znaczy się jedna łajba do pływania, a druga na części.

Marek1
piątek, 10 sierpnia 2018, 16:56

Panie Szczerski, w polskich warunkach takie \"rozwiązanie pomostowe\" oznacza WPROST rezygnację z pozyskania nowczesnych jednostek bojowych przez co najmniej DEKADE. Jeśli on i jego pryncypał tego NIE potrafią pojąć, to powinni natychmiast zmienić pracę na mniej odpowiedzialną i mniej wymagajacą. Co do tempa i realnych efektów \"modernizacji\" PSZ, to tylko przez grzeczność nie nazwę po imieniu tego żenującego widowiska w wykonaniu kolejnej, już 2 ekipy MON.

ekonomista
piątek, 10 sierpnia 2018, 16:48

Absolutny skandal pokazujący słabość Pana Prezydenta i Jego doradców. To drogie 25 - 30 letnie złomy. Wstyd!!!

adams
piątek, 10 sierpnia 2018, 16:41

To teraz jeszcze trzeba poczekać gdzie kupimy \"nowe\" stare jakieś 30-sto letnie okręty podwodne i MON ogłosi sukces modernizacji Marynarki Wojennej

Kazimierz W.
piątek, 10 sierpnia 2018, 16:34

Polscy bohaterowie. Ratują pozostałe dwie fregaty przed zatopieniem na potrzeby nurków. Wspaniała postawa Polski. Doskonała wizja strategiczna.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama