Austria kupuje transportery Pandur

28 stycznia 2021, 11:26
GDELS_to_supply_Pandur_6x6_Evolution_APCs_to_Austria
Fot. GDELS
Reklama

Koncern General Dynamics European Land Systems (GDELS), poinformował, że otrzymał kontrakt od Ministerstwa Obrony Republiki Austrii na partię kołowych transporterów opancerzonych Pandur 6x6 Evo (Evolution). Jest to już druga transza zamówienia na te pojazdy dla austriackiej armii.

Umowa dotyczy dostawy 30 egzemplarzy tych wozów z terminem realizacji dostaw w latach 2022-2023. Wozy te trafią do 17. batalionu jegrów stacjonującego w Straß w Styrii. Z kolei na mocy kontraktu z 2016 roku w ręce austriackich wojsk lądowych w latach 2018-2020 zostało dostarczonych pierwszych 34 egzemplarzy Pandurów II Evo. Tym samym do 2023 roku w rękach austriackich żołnierzy będą znajdować się łącznie 64 te wozy, a łączna wartość  programu ma wynieść 105 mln euro.

Pandur 6 × 6 Evo to zmodernizowana wersja kołowego transportera opancerzonego Pandur 6 × 6 zaprojektowana i produkowana przez spółkę GDELS-Steyr na zlecenie austriackiej armii. Załoga pojazdu składa się z trzech żołnierzy (dowódca, kierowca i operator uzbrojenia), a w przedziale desantu może być przewożonych dodatkowo do 8 żołnierzy. Główny nacisk modernizacji został położony na zwiększenie kolejno odporności balistycznej, mobilności i siły ognia oraz poprawy warunków pracy załogi.

image
Reklama

Zainstalowane zostały dodatkowe moduły opancerzenia na całej powierzchni kadłuba, a także wzmocnione zostało dno kadłuba, dzięki czemu poprawie uległa odporności przeciwminowa. Dotychczasowy napęd został wymieniony na mocniejszy silnik wysokoprężny Steyr V6-12C o mocy 455 KM. Dotychczsowa załogowa wieżyczka została zastąpiona przez zdalnie sterowany moduł uzbrojenia od izraelskiej spółki Elbit Systems z wielkokalibrowym karabinem maszynowym M2 kal. 12,7 mm i wyrzutniami granatów dymnych. Również izraelskiej produkcji mają być radiostacje pokładowe CNR-9000 i PNR-500AT, które będą dostarczane w kooperacji z izraelską spółką Tadiran. Zwiększona została także przestrzeń wewnątrz pojazdu, a także zainstalowane zostały systemy ochrony przed bronią masowego rażenia oraz wydajniejsza elektronika, oraz dookolny system kamer, oraz kilka innych, które zwiększają znacząco bezpieczeństwo i komfort pracy załogi.

Obecnie na uzbrojeniu austriackich wojsk lądowych znajduje się kilka podstawowych typów wozów bojowych. Wśród nich można wymienić 56 czołgów podstawowych Leopard 2A4, 112 bojowych wozów piechoty Ulan (austriacka wersja ASCODa), 71 egzemplarzy kołowych transporterów opancerzonych Pandur I oraz 75 egzemplarzy opancerzonych pojazdów wojskowych typu MRAP Dingo 2. Zakup łącznie 64 egzemplarzy nowych kołowych transporterów opancerzonych Pandur 6x6 Evo pozwoli na uzupełnienie potencjału bojowego pododdziałów zmechanizowanych oraz wsparcie lokalnego przemysłu zbrojeniowego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
rED
piątek, 29 stycznia 2021, 11:54

Te Leo to mogli by nam odsprzedać. I tak z ich SZ żadna pomoc.

gliwiczanin
piątek, 29 stycznia 2021, 00:18

Oni kupując pandura wspierają tylko swój przemysł, bo patrząc na wartość bojową to już nasz Rosomak obecnie jest lepszym pojazdem, a po wyposażeniu w wieżę Zssw-30 z wyrzutnią spike będzie jednym z lepszych pojazdów pod względem uzbrojenia.

Polak z gorszego sortu
czwartek, 28 stycznia 2021, 14:40

KTO Pandur mają moduły uzbrojenie z km 12,7 mm zamiast z armatą 30 -40 mm i podwójną wyrzutnią Spike LR2. Z takim uzbrojeniem nie są w stanie stawić żadnego oporu rosyjskim wozom BMP 2 i 3 oraz BRT-om, uzbrojonym w działka 30 mm i wyrzutnie Kornetów. Wojska zachodnioeuropejskie w ogóle robią wrażenie jakby nie przygotowywały się do zbrojnej konfrontacji z Rosją. Widać to zarówno po małej ilości artylerii 155 mm jak i braku działek 30-40 mm na KTO oraz ogólnie małej ilości wyrzutni ppk zarówno na KTO jaki BWP.

baba
piątek, 29 stycznia 2021, 09:33

Ta wojna rozstrzygnie się w powietrzu. Jeżeli wojska lądowe Rosji będą mogły dojechać do Wiednia, to dla zachodu i tak będzie to wojna przegrana. Nie będą więc inwestowali w "analogii" wojsk lądowych. Zachód jest pragmatyczny, tzn. ma gdzieś wschodnią flankę. Im bardziej się ona wykrwawi, tym bardziej będzie zależna od zachodu.

dfsdsrwerewrewre
piątek, 29 stycznia 2021, 09:13

Bo się nie przygotowują, mają duży bufor. Gdyby Rosja się do nich zbliżyła zmienili by politykę.

Rezerwista
czwartek, 28 stycznia 2021, 13:37

Miałem okazję siedzieć w przedziale desantowym poprzedniej generacji Pandura, bardzo ciasno przy wzroście 177, więcej komfortu miałem w BWP-1.

Tweets Defence24