Reklama
Reklama

AS 2018: Pierwszy dron bojowy Antonowa [ANALIZA]

11 października 2018, 10:36
PA090317
Model bezzałogowca Antonow klasy MALE/HALE. Fot. J.Sabak

Należąca do koncernu Ukroboronprom firma lotnicza Antonow wchodzi na nowy obszar działalności. Podczas wystawy Arms and Security 2018 w Kijowie zaprezentowano projekt bezzałogowca klas HALE (ang. High-Altitude Long-Endurance). Maszyna ma przenosić ponad tonę uzbrojenia oraz systemy obserwacyjne i rozpoznawcze, pozostając w powietrzu do 24 godzin.

Biuro konstrukcyjne Antonowa poszukuje nowych kierunków rozwoju w ramach koncernu zbrojeniowego Ukroboronprom. Pierwszym z nich jest rozwój samolotu transportowego An-188, będącego de facto turboodrzutową wersją samolotu An-70. Najnowszy projekt jest jednak znacznie ambitniejszy i dotyczy szybko rozwijającego się rynku bezzałogowców. Dokładnie, największych, uzbrojonych systemów bezzałogowych, przeznaczonych do prowadzenia długotrwałych operacji rozpoznawczych i uderzeniowych, czyli maszyny takich jak amerykańskie General Atomics MQ-9 Reaper czy Northrop Grumman RQ-4 Global Hawk. Ukraińska firma liczy, że w tej kategorii wykorzysta dotychczasowe doświadczenia dotyczące budowy dużych płatowców.

Projekt bezzałogowca i jego model zostały po raz pierwszy zaprezentowane podczas wystawy Arms and Security 2018, a w zasadzie w jej części lotniczej AVIASVIT-XXI. Układ płatowca to dolnopłat z usterzeniem w układzie „T” ze statecznikiem poziomym na szczycie pionowego. Długie skrzydła zoptymalizowane do lotów na dużym pułapie są silnie przesunięte ku tyłowi, w miejscu planowanego środka ciężkości maszyny. Silniki turbośmigłowe umieszczone są na wysięgnikach po obu stronach kadłuba, pomiędzy skrzydłami a statecznikiem. Taki układ nie tylko zapobiega zakłócaniu pracy stateczników przez strumień zaśmigłowy, ale również ułatwia potencjalną zmianę silników bez istotnych modyfikacji płatowca.

Maszyna ma mieć kadłub długości 13,9 metrów i skrzydła o rozpiętości 24,6 metra, czyli wymiary wyraźnie większe niż maszyny MQ-9 Reaper (20 m rozpiętości, 11 długości). Masa startowa to maksymalnie 6 ton przy ładunku użytecznym 1400 kg. Napęd maszyny mają stanowić daa silniki należące do rodziny AI-450 produkowane przez ukraińskie zakłady Motor Sicz, chociaż w wersji eksportowej można spodziewać się również jednostek innego typu. Do napędu prototypu przewidziano dwa silniki AI-450S-2 o mocy 750 KM.

Planowany pułap operacyjny to 12200 metrów a prędkość przelotowa ma wynosić 310 km/h, przy maksymalnej prędkości 420 km/h. Podczas misji na wysokości 12 km bezzałogowiec Antonowa ma utrzymywać się w powietrzu co najmniej 24 godziny. Planowany pułap i długotrwałość lotu są nieco niższe niż w przypadku Reapera, który z oczywistych przyczyn stanowi punkt odniesienia dla tej klasy maszyn, ale prędkość i udźwig bezzałogowca Antonowa mają być większe. Należy jednak podkreślić, że  osiągi stawiają maszynę raczej w kategorii MALE (Medium-Altitide Long-Endurance) niż HALE (ang. High-Altitude Long-Endurance) do której nominalnie Antonow chce zaliczyć swój projekt.

image
Szkic rozmieszczenia uzbrojenia bezzałogoowego systemu Antonowa klasy HALE. Fot. J.Sabak

Ciężko uzbrojona platforma bojowa

Nie zmienia to jednak poziomu ambicji całego projektu. Maszyna Antonowa ma stanowić uniwersalną platformę dla szerokiej gamy systemów rozpoznawczych, ale również uzbrojenia, które ma być przenoszone na 6 pylonach podskrzydłowych i jednym podkadłubowym. Centralny pylon pod kadłubem ma mieć udźwig do 660 kg, najbliższe kadłuba węzły podskrzydłowe po 550 kg a kolejne odpowiednio po 360 i 180 kg. Pozwoli to na przenoszenie szerokiej gamy uzbrojenia oraz systemów obserwacyjnych lub walki elektronicznej w różnych konfiguracjach.

Co ciekawe, potencjalne uzbrojenie zaprezentowane jako opcje dla maszyny Antonowa, choć określone jako „poglądowe” i hipotetyczne, wyraźnie inspirowane są ofertą koncernu Roketsan. Ni dziwi to biorąc pod uwagę, że współpraca tureckich i ukraińskich firm zbrojeniowych znacznie intensyfikuje się w ostatnim czasie. Tak więc ”zupełnie przypadkiem” podkadłubowy pylon maszyny ma udźwig 660 kg, a masa pocisku manewrującego SOM (który łudząca przypomina to, co umieszczono na ilustracji pod kadłubem drona Antonowa) to 600 kg. Na najbliższych kadłubowi pylonach znalazła się poczwórna wyrzutnia pocisków przeciwpancernych (wyglądających jak Hellfire, Brimstone lub turecki Mizrak-U) a na najdalszych wysięgnikach poczwórne wyrzutnie pocisków rakietowych, łudząco podobne do zasobnika z pociskami Cirit kalibru 70 mm produkowanych przez Roketsan. 

Świadomość sytuacji i zagrożeń

Podstawowym zadaniem maszyn klasy MALE i HALE nie jest jednak prowadzenie działań bojowych, ale raczej misje rozpoznawcze, walka elektroniczna i zbieranie danych. Na pylonach zamiast uzbrojenia ukraińska maszyna może więc przenosić dodatkowe zbiorniki paliwa i zasobniki do walki elektronicznej, zadań ELINT/SIGINT lub innego typu systemy. W przedniej części kadłuba projektanci zaplanowali wzmocnione struktury dla instalacji dwóch rodzajów ładunku: pod dziobem maszyny dla optoelektronicznej głowicy obserwacyjnej natomiast za nią dla stacji radarowej SAR lub systemów SIGINT/ELINT.

Równie istotne jest to, iż w ramach projektu już przewidziano zintegrowanie systemów ostrzegania i samoobrony płatowca w ramach systemu EWMS (ang. Electronic Warfare Management System). Układy ostrzegania mają obejmować czujniki informujące o odpromieniowaniu przez stacje radarowe oraz ostrzegające o odpaleniu pocisków rakietowych rozmieszczone w sposób zapewniający dookólne pokrycie. W tylnej części kadłuba, pod statecznikiem ogonowym w układzie „T” przewidziano miejsce dla wyrzutni flar, dipoli i wabików. Całość może też korzystać z systemów SIGINT dla zwiększenia skuteczności działania, ale również integrować dane z systemu EWMS z informacjami z innych środków rozpoznawczych.

Podsumowując temat projektu bezzałogowego systemu HALE (czy raczej MALE) firmy Antonow, jest to ambitny ale realistyczny program na poziomie konktrukcyjno-rozwojowym. Będzie on jednak z pewnością wymagał od koncernu Ukroboronprom, którego członkiem jest firma Antonow, wyasygnowania znacznych środków. Z drugiej strony, może to być inwestycja bardzo opłacalna. Rynek bezzałogowców jest jednym z najprężniej rozwijających się zarówno w branży lotnictwa wojskowego jak i cywilnego. Z drugiej jednak strony, ukraiński dron będzie musiał konkurować z konstrukcjami firm takich jak General Atomics, Airbus, Piaggio/Leonardo czy Israel Aerospace Industries. Wprowadzenie maszyny bezzałogowej klasy MALE/HALE na rynek międzynarodowy byłoby jednak z pewnością dużym sukcesem ukraińskiego producenta. Należy jednak mieć na uwadzę, że wprawdzie prace projektowe w biurze Antonowa są zaawansowane to do maszyny gotowej do działania droga jest daleka, a większość konkurentów weszło na nią znacznie wcześniej, dysponując przy tym większymi środkami.

KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Sailor
sobota, 13 października 2018, 14:02

Do PiotrEl. Może w to ktoś uwierzy u ciebie w Rosji. Ale chyba nie sądzisz, że ta tania propaganda przejdzie w Polsce?

Davien
sobota, 13 października 2018, 13:23

Panie PiotrEl nikt poza twoją bandycka Rosja nie złamał Memorandum Budapesztańskiego wiec naprawde kremlowskie kłamstwa sobie daruj. Jak widze fakt że juz nawet Ukraina wyprzedza twoja Rosje w dronach tak cię zabolał że płaczesz na całego:)

Kutyszcze 1660 miejsce chwały oręża polskiego
piątek, 12 października 2018, 19:52

Ciekawe co na to roSSija bo mam wrażenie ,że nawet ukraina ich zdystansowała.

Cezar
piątek, 12 października 2018, 19:17

@A.K Narzędzie dla zachodu. Mujborze, jak to zabrzmiało. Zupełnie jak straszenie piekłem lub szatanem uskuteczniane przez KK. W 1944 roku warszawscy powstańcy rzucili się na Niemców niemalże z gołymi rękami, a na tygrysy mamy visy, co by Polskę utrzymać w strefie wpływów zachodu. Czasy się jak widać zmieniają. Teraz zachodem się straszy. Natomiast kremlowski wschód to pewnie uosobienie wolności, bezpieczeństwa oraz zamożności.

PiotrEl
piątek, 12 października 2018, 16:41

3 z 4 sygnatariuszy przygotowało i preprowadziło zbrojny zamach stanu. Przechwyciło władzę na niemal całym terytorium Ukrainy. Mianowały premiera wskazały prezydenta. To nie podlega pod coś.

Davien
piątek, 12 października 2018, 12:30

KrzysiekS te państwa gwarantowały że nie naruszą granic Ukrainy. I jak widać wszyscy poza Rosja dotrzymali umowy. Niestety Memorandum nie zobowiazuje do przeciwdziałania chyba że agresor uzyje broni masowego razenia lub bedzie groził jej uzyciem.

PiotrEl
piątek, 12 października 2018, 12:06

Analiza kolejnego modelu z tektury? Poczekajcie aż chociaż prototyp zrobią...

wertwet
piątek, 12 października 2018, 11:37

>>Gdyby Ukraińcy zerwali z ideologią UPA i potępili Rzeź Wołyńską oraz >>pamiętną dywizję SS Galizjen to mogła by rozwinąć się racjonalna >>współpraca ich przemysłu z polskim. Szkoda że nie potrafią. Potrafią, i zdają sobie sprawę, że popełniali zbrodnie, tylko mają mentalność podobną do rosyjskiej i chcą oszukać. Dodatkowo wchodzi kwestia wzmacniania Państwa poprzez ideologię. Pozatm kwestia zbrodni Ukraińskich jest rozgrywana, przez agenturę wpłwu na Ukrainie, co najmniej przez Rosjan, a prawdopodobnie i przez Niemcy. Np.: Szef ich IPNu, który niechce przyznać się do zbrodni, jest częściwo sponsorowany przez Niemcy.

werwet
piątek, 12 października 2018, 11:29

>>Wojcech >>Czy ktoś wie może jak to możliwe, że prawie upadłe państwo, rozkradane >>na każdym kroku, będące od 5 lat w stanie wojny, gdzie wyemigrowało >>30% populacji w wieku "poborowym" jest w stanie tak dynamicznie >>rozwijać uzbrojenie. Są następujące powody: 1. Spóźcizna ZSRR - Na ukrainie w czasach ZSRR był stworzony b. silny przemysł obronny. Ukraina oczywiście odziedziczyła ten potencjał (fabrki, inżnierowie, szkoły, doświadczenie) 2. Presja (ciśnienie), są w stanie wojny więc muszą to robić i mają motywację. 3. Mają mało innch przemysłów, które są konkurencjne na świecie (podobnie zresztą jak Rosja), więc skupiają się na tym co mają.

Obserwator
piątek, 12 października 2018, 10:05

A MON po macoszemu traktuje współpracę z Ukrainą, patrząc na nią przez pryzmat historii...

maqq
piątek, 12 października 2018, 09:53

Szkoda, ze nasz żałosny przemysł nie jest w stanie poradzić sobie bez nieśmiertelnego "kontrahenta zagranicznego". Każda buńczuczna zapowiedź MinObr kończy się zawsze tym samym - rozpoczynamy dialog techniczny i rozpoczynamy poszukiwania, tego, kto nam zbuduje. Nigdy nie myślałem, że goniąc piąty krzyżyk będę myślał o emigracji... ze wstydu.

Covax
piątek, 12 października 2018, 09:18

A ja podziwiam Ukraine za ich soft power demonstrowamy np. Na tym forum, ten dron to pieśń przyszłosci. Współpraca wojskowo przemysłowa przedstawia się tak: dokentacja "malaja" przekazana ukrainie, podświetlacz laserowy kodowany przekazany ukrainie, coś z wr 40 przekazane ukrainie. Z ukrainy dostaliśmy technologie naprowadzania na niekodowany promień lasera ( przerobiona na kodowamy i oddana) pirata i mieliśmy dostać coś z rakiet R27 w zamian za zbudowanie OPL opartego o te rakiety, ale cisza o tym czyżby ukrainskiej stronie nie odpowiadalo ze w zamian za dwa typy radarów ( wykrywania i naprowadzania ) i centra dowodzenia Polska chce przejąć zdolność produkji R27 ? Naprawde zastanawiajace jest to ze z budzetu 100 mln zl idzie na renowacje kirkutu a 50 mln zl na badania nad dronami ? Dlaczego zniszczono scudy, toczki w polin i zadnemu efektorowi nikt sie nie "przyjrzal" tak dokladnie jak igle( grom/piorun) dlaczego majac feniksa 122 mm nikt nie probowal zrobic fenilsa 227 mm ?

Chrs
piątek, 12 października 2018, 02:01

Wielu wypowiadającym się tu "ekspertom" jad aż wypala trzewia.

Bartek 1
piątek, 12 października 2018, 01:43

I znowu kogoś zabolały możliwości kooperacji i rozwoju Antonowa. No tak towarzysze, na wasze miejsca wchodzą Turcy a może i inni. A o Banderze to możecie gadać jak się ostatecznie rozliczycie z Katyniem, że o wraku smoleńskim nie wspomnę. Nie od Was będziemy się uczyć historii. Te czasy też minęły.

Dawid
piątek, 12 października 2018, 00:45

O czym wy tam poniżej w ogóle gadacie? Przecież Polska juz od dawna buduje drony bojowe. Gdzie tu przewaga Ukrainy? Nawet armia ukraińska używa naszych dronów. Denerwuje mnie juz ten bezzasadny hejt. Pod wieloma względami leżymy ale drony budujemy klasy światowej, na równi z Izraelem czy USA.

A.K
piątek, 12 października 2018, 00:40

Panie "Cezar" Z tym co się dzieje w Ukrainie sami Ukraińcy nie mają za dużo wspólnego tak jakby coś. Oni są tylko narzędziem dla zachodu.

dyndas
czwartek, 11 października 2018, 23:48

Z Rosjanami tym nie powalczą bo to banalny cel nawet dla Ta. Po co to im zatem ? Z jakimi pasterzami mają walczyć ?

Zdziwiony
czwartek, 11 października 2018, 23:00

Mam wrazenie,że mała ruś przezkoczyła dużą ruś. Też macie takie odczucia.

Cezar
czwartek, 11 października 2018, 22:35

Ukraina wraca na właściwe tory. Po okresie niszczenia armii przez Janukowycza i stawiania na siły bezpieczeństwa typu Berkut, następuje dynamiczna odbudowa armii oraz przemysłu zbrojeniowego. Tym większy szacunek dla Ukraińców, że dokonują tego pod rosyjskimi bombami. A my? Wstaliśmy z kolan i ... zmieniamy prezesów w państwowych spółkach zbrojeniowych. Każdy z nich kasuje wynagrodzenie, premię oraz odprawę na odchodne a efektów prezesowania brak.

As
czwartek, 11 października 2018, 20:30

I znów jesteśmy w porównaniu ze światem głęboko w czarnej dziurze. U nas w firmach zbrojeniowych tylko sympozja, przemówienia, referaty, przecinanie wstęgi, kropidło i desanty partyjnych działadzy.

KrzysiekS
czwartek, 11 października 2018, 18:45

Wbrew pozorom w tej dziedzinie warto połączyć siły może WB?

KrzysiekS
czwartek, 11 października 2018, 18:34

USA, Rosja, Niemcy, Francja deklarowały nienaruszalność granic Ukrainy ile wart jest ten papier dzisiaj?

MAZU
czwartek, 11 października 2018, 17:47

Niezły koncept, ładna makieta. Ale nie jest problemem zbudować płatowiec, tylko zapewnić mu bezpieczną łączność w obie strony. I tutaj moglibyśmy pomóc. Tylko niestety mam wrażenie, że cała ta "wojna" to zasłona dymna do wprowadzenia do Polski V kolumny (milion obcych żołnierzy)... Coś Ukraina zbyt szybko rozwija nowoczesna myśl militarną. A jeżeli ma pomoc z Rosji? I jeżeli grają razem? Obym się mylił

Gts
czwartek, 11 października 2018, 17:38

Ukraincy to tak naprawde maja nas w powazaniu, cos tam pitola o wspolpracy ale to sa tylko takie polityczne akcenty. Zreszta pewnie czesciowo poparte naszym niedasizmem i przykladami ze wspolpracy z innymi krajami. Zawsze sie popisujemy swoja arogancja i niekompetencja, do tego stopnia ze nikt z nami nie chce wspolpracowac a wszyscy sie odsywaja. Wystarczy posluchac tych naszych generalkow czy ministrow z PiS. Brak elementarnej wiedzy, arogancja, pyszalkowatosc i hipokryzja i z takimi osobami wspolpracowac nikt nie chce. Takie sa realia. Dodatkow obwiazuje u nas etos pracy a nie produktu co znaczy ze dekadami nasze zaklady moga pracowac na 100% nic nie produkujac, byle tylko doic kase z dotacji dla zarzadow, prezesow i zwiazkowcow... reszta sie nie liczy. Co w takim kraju moze w panstwowym zakladzie powstac? Poza nielicznymi wyjatkami glownie analizy i prototypy z dykty. Inzynierow mamy zdolnych, ale jak sie ich traktuje jak bydlo to jada na zachod pracowac dla koncernow zagranicznych. Najgorzej traktowany w takim koncernie Polak na lepiej niz traktowany przez szefostwo panstwowki inzynier/magister w Polsce.

TrojanPL
czwartek, 11 października 2018, 16:20

A my?

Gustlik
czwartek, 11 października 2018, 16:12

@Drzewica, Ukraińcy mają w nosie współpracę z polskim przemysłem. Oni nas uważają za biednych przygłupów. I kto wie czy się nie mylą.

Wojcech
czwartek, 11 października 2018, 16:10

Czy ktoś wie może jak to możliwe, że prawie upadłe państwo, rozkradane na każdym kroku, będące od 5 lat w stanie wojny, gdzie wyemigrowało 30% populacji w wieku "poborowym" jest w stanie tak dynamicznie rozwijać uzbrojenie a u nas od 10 lat nie potrafią zintegrować PPK z żadną wieżą? Dlaczego Polska ma takich generałów-kretynów którzy nie są zainteresowani dronami bojowymi produkowanymi w kraju? Przecież gdyby nie wariat Antoni to nawet Warmatów by nie było bo MON nie był zainteresowany!

Troll i to wredny
czwartek, 11 października 2018, 15:17

Ukraina, czyli kraj wyniszczony kryzysem i wojną buduje drony uderzeniowe...,a Polska odmalowuje zardzewiałe hełmy za miliony zł. Dron przenoszący 10 bomb kierowanych o masie +100 kg, może namieszać...

Jabo
czwartek, 11 października 2018, 14:01

Nie wiem kto to pisał albo tłumaczył ale... silniki są ze śmigłami ciągnącymi a, nie pchającymi... Jeśli śmigło jest z przodu to ciągnące , jeśli z tyłu - pchające...

LLd
czwartek, 11 października 2018, 13:30

Martwi mnie ta komitywa z Turkami. Może się okazać, że Ukraińcy uznają, że Polska nie jest już im potrzebna, albo, że wrócą na orbię wpływów rosyjskich. Szkoda by było.

Drzewica
czwartek, 11 października 2018, 13:16

Gdyby Ukraińcy zerwali z ideologią UPA i potępili Rzeź Wołyńską oraz pamiętną dywizję SS Galizjen to mogła by rozwinąć się racjonalna współpraca ich przemysłu z polskim. Szkoda że nie potrafią.

Ahmed
czwartek, 11 października 2018, 13:07

Każdy pomysł dobry.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama