Czechy opóźniają zakup haubic Caesar [KOMENTARZ]

3 grudnia 2020, 15:01
Caesar 8x8
Fot. Defence24.pl

Ministerstwo obrony Republiki Czeskiej zawiesiło negocjacje dotyczące zakupu od firmy Nexter 52 samobieżnych armatohaubic kalibru 155 mm typu Caesar na podwoziu Tatra. Powodem ma być prowadzona przez rząd w Pradze „szczegółowa analiza ekonomicznych skutków epidemii COVID-19”, jednak jak podają czeskie media, równie ważna jest wymagana przez producenta zaliczka, która w 2021 roku ma czterokrotnie przekraczać środki przeznaczone na ten cel w budżecie.

Zobacz także
Reklama

Decyzja o zastąpieniu 152 mm haubic wz. 77 Dana zamiast ich modernizacji zapadła w 2018 roku w oparciu o analizy z których wynikało, iż będzie to mało perspektywiczne i kosztowne rozwiązanie. Jako następcę Dany wybrano 155 mm system artyleryjski Caesar oferowany przez francuski koncern Nexter na podwoziu 8x8 firmy Tatra. W takiej wersji haubicoarmaty Caesar nabyła Dania, w odróżnieniu od lżejszego podwozia 6x6 jakie stosuje armia francuska i inni użytkownicy.

Czechy planowały za 52 samobieżne haubicoarmaty wraz z systemem szkolenia i uruchomieniem produkcji amunicji 155 mm zapłacić 6 mld koron czeskich, czyli około 230 mln euro. Umowa była negocjowana i miała zostać zawarta do końca bieżącego roku, aby dostawy zostały zrealizowane w latach 2022-2026. Dzięki temu w 2026 armia mogłaby wystawić w pełni wyposażoną ciężką brygadę zmechanizowaną do działań NATO zgodnie z przyjętymi zobowiązaniami wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Wysoka zaliczka i COVID-19?

Jak podał popularny czeski portal informacyjny Novinky.cz, umowa w planowany terminie raczej nie dojdzie do skutku, co ma wynikać z oficjalnego pisma przesłanego w październiku do koncernu Nexter przez wiceministra obrony ds. uzbrojenia i zakupów Lubora Kudelke. Pisze on, że w związku z pandemią Republika Czeska musi przeprowadzić „szczegółową analizę ekonomicznych skutków epidemii COVID-19”, a do czasu ukończenia tej analizy negocjacje dotyczące zakupu 52 samobieżnych dział Caesar „muszą zostać czasowo zawieszone”.

Jako jeden z powodów analizy Koudelka wymienia wniosek Nextera o zaliczkę w wysokości 30% wartości zamówienia już w 2021 r. czyli około 2 mld koron (ponad 75 mln euro), podczas gdy wieloletni plan zakupów przewiduje bardziej proporcjonalne koszty programu w kolejnych latach, skutkiem czego w przyszłym roku zaplanowano jedynie 500 mln koron czeskich na zakup Caesarów. Na domiar złego w obliczu kryzysu spowodowanego pandemią trwa w parlamencie ostra walka o każdą koronę trafiającą do budżetu ministerstwa obrony.

Co ciekawe, zdaniem czeskich mediów decyzja wiceministra zaskoczyła nie tylko firmę Nexter, ale również czeski sztab generalny, który uważa ten program za jeden z głównych priorytetów całego programu modernizacji. Zawarcie umowy w 2020 roku dawało szansę dostawy pierwszych 3 dział samobieżnych jeszcze przed końcem 2021 roku. Z tym programem łącza się również kontrakty dla czeskiej Tatry, która dostarczy podwozia, oraz państwowych zakładów Explosia mających produkować amunicję 155 mm.

Szybkie dostawy, Francja czy Słowacja?

Jednocześnie powróciły wątpliwości co do decyzji, która jak informowało w 2017 roku ministerstwo obrony Republiki Czeskiej, zapadła na podstawie analizy 80 technicznych i ekonomicznych parametrów dostępnych systemów artyleryjskich. Francuska oferta miała być najlepsza cenowo i w zakresie udziału lokalnego przemysłu. Polemizuje z tym m. in. firma Konkstrukta, która oferowała samobieżne armatohaubice Zuzana 2 kalibru 155 mm. Ich zwolennicy przekonują, że w odróżnieniu od Caesara nie wymagają, aby do strzału załoga opuszczała pojazd, dzięki czemu jest lepiej chroniona a czas gotowości do prowadzenia ognia jest krótszy. Nie bez znaczenia jest też trwająca od dekad ścisła współpraca przemysłów zbrojeniowych obu krajów. Dla odmiany współpraca z Nexterem może otwierać czeski przemysł na szerszą współprace z nowymi partnerami zachodnimi. 

Jak się  wydaje, czeskie ministerstwo obrony jest zdecydowane na system Caesar, natomiast nie jest chętne spełnić wygórowanych zdaniem Pragi oczekiwań finansowych Francuzów. Czas pokaże, czy uda się zbić cenę lub wysokość zaliczki, a przede wszystkim, czy Koudelka będzie w stanie obronić budżet modernizacyjny przed zakusami parlamentu i części rządu nastawionej na bardziej „pokojowe” wydatkowanie pieniędzy w związku z pandemią. Jak wiadomo budżet obronny jest łakomym kąskiem w czasie kryzysu, nie tylko w Czechach.  

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 122
Reklama
MF
sobota, 5 grudnia 2020, 11:50

Za 96 haubic Krab polski podatnik płaci ponad MILIARD euro, i to w swojej własnej fabryce. Czesi, mimo że przy mniejszym wolumenie, za 52 szt. Caesar z istotnymi dodatkami (linia produkcji amunicji ! ) u obcych wynegocjowali prawie 2,5 raza mniej za sztukę.... Naprawdę różnice między wszystkimi kwestiami dotyczącymi podwozia (drogie gąsienice vs koła, kontrakt Tatry) muszą tak bardzo podbijać koszt? A może to także jeden z wyznaczników "wydolności" spółek PGZ i niezagrożonej egzystencji jej menadżerów w rządowym kokonie

księgowy - amator
niedziela, 6 grudnia 2020, 01:01

2,5 raza mniej za sztukę ? Tzn. ile ? 1 raz mniej, to 0 koron. Wynika z tego, że jak Czesi wezmą te haubice, to Nexter będzie musiał jeszcze dopłacić 1,5 krotną wartość tego sprzętu. Rozumiem, że coś może być droższe o 2,5 raza. Ale tańsze o 2,5 raza ? Chyba nie...

mc.
sobota, 5 grudnia 2020, 23:38

Czy zwróciłeś uwagę na różnicę w podwoziu ? A jaką wieżę ma Caesar ? A ile dokupili wozów amunicyjnych, wozów dowodzenia itd ? Radzę sprawdzić jak to wygląda w przypadku HSW Krab (jest dostępne na ich stronie - Moduł ogniowy)

123
sobota, 5 grudnia 2020, 12:32

Nie - to tylko twoja uboga wiedza na temat na który się wypowiadasz... Czesi zamówili TYLKO haubice - bez wozów logistycznych i bez dowodzenia ba nawet systemu kierowania i dowodzenia NIE MA - ten ma być wybrany w odrębnym przetargu... (faworytem są ODIN i ADLER ) I tyle z jojczenia osoby która nie wie o czym pisze....

dropik
wtorek, 8 grudnia 2020, 13:12

zamowili też 1-2 symulatory,pewność ilość amunicji, częsci zamiennych i przeszkolenie obslugi. Co do tych 55 km to tylko ze specjalną amunicją. i jeszcze jedno. Sami oceniają cena jako bardzo dobrą!

gość
sobota, 5 grudnia 2020, 10:33

Nazwa adekwatna prawdziwy "Cesarz" wśród haubic kołowych.

Mi6
piątek, 4 grudnia 2020, 17:55

Jakby chcieli się podszkolić w opóźnianiu zakupów to nasz MON służy szkoleniami...

Prawda
sobota, 5 grudnia 2020, 06:45

Akurat polski MON.... jest bardzo skuteczny i jako jedni z nielicznych w Europie... Polska wydaje na Armię najwięcej z PKB..... zatem nie rozumiem złośliwych uszczypliwości i zbędnych Uwag

sobota, 5 grudnia 2020, 13:53

To jest właśnie specyfika mentalności urzędniczej, że skuteczność działania mierzy się ilością wydanych pieniędzy...

Anty 50 C-cali przed 500+
piątek, 4 grudnia 2020, 16:14

No bardzo ciekawe. Net prezentuje Ceasara , ewidentnie francuskiego ( naszywki na ramionach, Famasy)...Na PODWOZIU z "nosem"!!! Tak zaciekle krytykowanym Tu. Ale ja o czym innym. Stoi sobie ekipa (wypisz wymaluj jak te ludziki na filmach z ~Karabachu). Spaceruje, niech kto policzy ile sekund, MINUT raczej zajmuje zmaina stanowiska!!! To ja wysiadam! Wybieram Raka zdecydowanie.

adak
piątek, 4 grudnia 2020, 21:44

Sam nosek francuza jest atrakcyjniejszy, no widać że jednak jakiś "zmysł wizualny" tam był, nasz brzydal wygląda jak garażowiec, a że także oczy uczestniczą w zakupach to takie podwozie nie ma szans eksportowych.

Londoner
piątek, 4 grudnia 2020, 21:15

taki Bayraktar TB-2 pare minut i mozesz sobie tego Kraba (aka AS-90M starego Braveheart - Brytyjczycy wlasnie je modernizuja)w dude wsadzic

Davien
niedziela, 6 grudnia 2020, 19:06

Jakby jeszcze Brytyjczycy mieli to co piszesz:)) A tu popatrz mieli zwykłe AS-90 z działami L39 a nie L52:))

Davien
piątek, 4 grudnia 2020, 20:44

Taa, i będziesz z tego Raka stzrelał na 40km?:)) Ech jakby.... uskrzydlała to latałbyś jak jaskółka:))

rex
piątek, 4 grudnia 2020, 12:47

to czas na Kryla na podwoziu Tatry dla Czech i Słowacji

sobota, 5 grudnia 2020, 11:18

Właścicielem praw eksportowych w dziale stosowanym w Krylu są izraelczycy, więc bez ich zgody nic zrobić nie możemy. Była by to konkurencja dla ich Atomowa.

Optymistą trzeba byc
piątek, 4 grudnia 2020, 09:09

Jeśli Czechom chodzi o kasę i terminy płacenia, to może warto akurat teraz spróbować dogadać się z nimi i jednak zaoferować Kryla, tyle że na podwoziu ich Tatry? Wspólnie wtedy dopracować konstrukcję i być może, w przyszłości, oferować także na eksport? Co do automatyzacji, to uważam, że gdyby NCBR przy współpracy z HSW ogłosiło konkurs na polskich uczelniach technicznych, to nie jeden zespół projektowy by powstał i być może, doczekalibyśmy się naprawdę dobrych, sprawnych automatów. Polscy studenci juz nie raz pokazali nie tylko ambicje ale i wysokie umiejętności. Skoro w kosmos latają stricte polskie konstrukcje, to i automat do Kryla by zmajstrowali.

Marek
piątek, 4 grudnia 2020, 15:15

Po pierwsze wybrali Caesara i wyłożyli środki na integrację tego działa z własnym podwoziem, więc o interesach zapomnij. Po drugie ich Caesar nie ma automatu. Po trzecie Kryl to ma być tanie działo. Więc albo brak automatu, albo tani prosty dosyłacz z "magazynkiem" na 3 - 4 ładunki. Po czwarte sami mamy podwozie 8x8, więc po kiego dawać zarobić innym i kupować od Tatry? Po piąte po co kombinować z podwoziem 8x8 skoro mamy "terenowego" Kraba" a wiążący się z tą kombinacją wzrost ceny działa może spowodować to, że nie będzie nas na odpowiednią ilość stać? Optymizm to fajna rzecz, ale rozsądnym trzeba być.

w
piątek, 4 grudnia 2020, 21:25

ale nie mamy swoich silników. A oni maja. Chyba ze "kunie"

Marek
niedziela, 6 grudnia 2020, 10:22

I co tym postem chcesz udowodnić?

w
niedziela, 6 grudnia 2020, 19:01

wszelka dyskisja na tym form co powinnismy produkowac jes jałowa. Bo dyskutanci nie przyjmuja doi wiadomosci ze NIE MAMY SWOJEGO PRZEMYSŁY ANI KADR. Wszysko po 1989r zostalo zniszczone. I nikt nie chce cos opdbudowac. Wszystko sprowadza sie do powstawania ustosunkowanych spółeczek które dostarczaja to co powinno byc dostarczone w ramach kontraktów (np.zamówienie dla Bielika) Przemysłu z takim podejsciem nie odbudujemy co nie chcemy. Wiec te dyskusaje nie maja sensu, sa podobne do analiz MON opracowywanych bez końca na podstawie informacji firm zachodnich

dropik
piątek, 4 grudnia 2020, 12:34

Czesi patrzą na nas i sa przerażeniem tym co sie u nas dzieje i generalnie nie chcą mieć na nami do czynienia. Przeglądałem czeskie fora. Biznes francuzami jest dla nich korzystniejszy. Przecież to tylko kwestia negocjacji i tyle

Marek
piątek, 4 grudnia 2020, 22:42

I tak mały drobiazg jeszcze jeśli chodzi o przerażenie, bom zapomniał. Swego czasu patrzyłem z przerażeniem na Czechów i Słowaków jak ku zadowoleniu tego i owego (Polska się tu nie wlicza, bo to zysk dla innych a dla nas czysta strata) rozwalali Czechosłowację.

Marek
piątek, 4 grudnia 2020, 22:35

Z przerażeniem? Chyba, że męczy ich kompleks winy za to, co zrobili na Zaolziu podczas wojny polsko-ruskiej? Co widać troszeczkę po naszym forumowym koledze z tamtejszych stron. Do kolegi nie może dotrzeć że zaszłe delikatne graniczne prztyczki w nos, poza przekomarzaniem się na internecie, dziś w relacjach polsko-czeskich rozgrzebywać na serio, mógłby tylko wariat. Generalnie czeska sprawa jest prosta. Sprowadza się do zasady koszt-efekt. Mają dobre podwozie, które mogą sprzedać gotowe, albo nie sprzedają go wcale. W trudnym terenie radzi sobie nie tak dobrze jak gąsienicowe podwozia, ale jest szybkie i w terenie radzi sobie wystarczająco dobrze na ich potrzeby. Francuzi mają do niego własnej proweniencji odpowiednie działo. Czeski komponent gąsienicowy obecnie nie powala i nigdy nie będzie powalał na kolana, bo po co im to. Całkiem rozsądnie postawili na rozwiązanie pośrednie. Automatykę przerabiali przy okazji Dan. Wiedzą ile to kosztuje i co wnosi. Tak samo jak wiedzą, że dziś po trzech czterech salwach działo musi spieprzać. Dla nich działo pochodzące z pierwszej ręki połączone z podwoziem własnej Tatry to najlepszy wybór. Francuzi dla siebie takich nie robią, bo ich założenia są inne. Ale dzięki temu interesowi mają szansę sprzedać swoje działo na czeskim podwoziu tam, gdzie ich oryginału nikt by nie kupił. Gdybym był Czechem i chciałbym mieć będącą podstawą ich artylerii armato - haubicę zastanowiłbym się nad żydowskim i francuskim działem do montażu na Tatrze. Wybrałbym kto daje więcej i tyle.

TH
niedziela, 6 grudnia 2020, 01:18

Nie kumam dlaczego tak zachwalacie że Czesi wybierają swoją Tatrę. Przede wszystkim Tatra jest Słowacka, a to już inne państwo !

w
sobota, 5 grudnia 2020, 19:29

straszna głupota jest ze ktos nas tak dobrze rozgrywa i nie ma współpracy przemysłowej i zbrojeniowej miedzy Czechami, Slowacja i Polska. I moze z Wegrami.We wszystkich dziedzinach. I to od 1918r . I nie ma w naszych krajach madrych ludzi

Marek
niedziela, 6 grudnia 2020, 10:24

Fakt. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że czechosłowackiego "rozwodu" nikt z boku nie finansował.

Jabadabadu
piątek, 4 grudnia 2020, 10:50

Chcesz Czechom sprzedać izraelską armatohaubicę bez zgody i udziału producenta? Dooooobre.

Troll z Polszy
sobota, 5 grudnia 2020, 07:24

Wiesz jest malutki szczególik, Izraelski kontrahent w tym przypadku dawca działa DOTRZYMUJE umów w przeciwieństwie do amerykańskiego( RTN,). A umowa poza paroma "specyficznymi" krajami daje wolna rękę w sprawie eksportu.

luki
piątek, 4 grudnia 2020, 08:31

widzicie tak się negocjuje, podpisuje, a potem zawiesza kontrakty, brać przykład, a nie to co my, sami produkujemy haubice ;)

mnb
piątek, 4 grudnia 2020, 14:48

A my produkujemy haubice na podwoziu kołowym o których w tekście mowa ?? Kryl to jak na razie jest w lesie a Krab też nie jest nasz tylko to koreańskie podwozie i brytyjska wieża

mick8791
sobota, 5 grudnia 2020, 18:39

Kryl jeździ i strzela co zostało potwierdzone gruntownymi badaniami poligonowymi. Jeżeli coś jest w lesie to decyzyjność IU, który nie potrafi się zdecydować jaką finalną specyfikację ma mieć to działo. Bazą do wieży Kraba faktycznie jest licencja tyle, że została ona gruntownie przekonstruowana przez HSW i WBE. Z oryginału to w niej za wiele nie pozostało.

adak
piątek, 4 grudnia 2020, 21:49

Licencja kupiona i opłacona to teraz nasz i o to chodzi, zamiast wyważać otwarte drzwi kupujemy licencje i zdobywamy szybciej doświadczenie, może kiedyś to zaprocentuje własnymi pomysłami, usprawnieniami i zmianami, zupełnie jak przed wojną z licencyjnych zakupów tworzono własne pomysły, zmiany, modernizacje ...

Davien
piątek, 4 grudnia 2020, 20:46

No popatrz i sami tego Kraba produkujemy w całosci u nas:)

na temat
piątek, 4 grudnia 2020, 08:29

Nie czytałem tego dokładnie, ale gdzie tu wogóle jest mowa o Raku ?

dropik
piątek, 4 grudnia 2020, 10:43

nigdzie. 230 mln € to mniej więcej tyle co zapłaciliśmy za 64 raki + 32 wozy dowodzenie itd . Przy czym za podwozia (rosomaki) zapłaciliśmy wcześniej. Przy czym nie wiadomo czy te 230 to za same armaty czy za całość . Ogólnie ciężko to porównać , ale tak na oko wygląda groźnie dla raka ;)

Troll z Polszy
sobota, 5 grudnia 2020, 07:46

Ty to chyba jednak lubisz "błysnąć" niewiedzą ;-). Był już przebiany temat Rak vs. Mörser 16 i źle to wygląda Rak wyszedł TYLKO 40% TANIEJ. Gdzie musimy porównać system wieżowy Raka do otwartej "paki" Mörser 16.

dropik
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 06:48

I po co wyskakujesz z tymi Szwajcarami. To zupelnie inna para kaloszy

W3-pl
piątek, 4 grudnia 2020, 20:19

Na Oko to 52 Planowane ceasar to o 12 mniej, brutalnie, celi do tropienia dronom przeciwika....wobec naszym, Dostarczonym na wczoraj, rakom.

LMed
piątek, 4 grudnia 2020, 17:52

Rak nie może być tani, bo jest krajowy.

Troll z Polszy
sobota, 5 grudnia 2020, 07:47

Nie to co Mörser 16, z otwartą "paka" tam dopiero było "TANIO"

Marek
niedziela, 6 grudnia 2020, 10:29

Musi "błysnąć" pisząc, że krajowe drogie. Mimo tego, że temat ceny tamtego moździerza był w sumie niedawno na defence komentowany.

W3-pl
piątek, 4 grudnia 2020, 20:33

Nick medyczny? Jaka diagnoza specialisto , zaatakowania Smiersza ( wiesz,? Mocarny ) przez drona, na postoju w Karabachu. Krajowy, tani czy nie rak niech spieprza po Daniu ognia...a nie sobie daje czasu na oddech, jak ten smiersz

sobota, 5 grudnia 2020, 18:59

Oczywiście niech spiepsza. Ale tani nie jest - bo nie musi. Tzn. nikt z wolnego rynku i tak o niego nie zapyta. No nie specjalisto.

Meska
piątek, 4 grudnia 2020, 16:03

Dlaczego porownujecie moździerz do haubicy?

dropik
sobota, 5 grudnia 2020, 08:02

Jeśli porównujmy koszty to chyba jednak warto. Tak przecież realnie się dzieje.

Tani
niedziela, 6 grudnia 2020, 05:35

A co ma do tego koszt? Mosiek to jest inna polka rak inna. Raka od biedy mozna porownac do 2s1 czyli gozdzika. Kraba do Dany. Potrzebujemy dolna pulke jak i srednia pulke. Koszty nie maja znaczenia bo Rak nie zastapi gozdzika bo sie nie da. A o Krabie to nawet mowy nie ma. To jest tak jakbys mial szescioosobowa rodzine i rozpatrywal zakup 4 osobowego samochodu. Koszt efekt. 2/3 rodziny wsiadzie

Dropik
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 06:46

Koszty nie mają znaczenia? To spytaj. Napoleona co jest potrzebne do prowadzenia wojny?

mick8791
sobota, 5 grudnia 2020, 18:50

Co warto? Jaki jest sens porównywać koszt moździerza i armatohaubicy skoro to są zupełnie inne rodzaje artylerii, o zupełnie innej konstrukcji, zasięgu, balistyce, do czego innego służące? Co to za pomysł żeby porównywać rzeczy, które są nieporównywalne?

dropik
niedziela, 6 grudnia 2020, 07:56

Jak koszt moździerza jest większy niż haubicy to coś jest nie tak.bi bynajmniej nie twierdzę , że tak jest droższy czy zły bo ciężko porównać te kontrakty dokładnie, na podstawie tak skąpych danych

RafR
piątek, 4 grudnia 2020, 13:07

Jakieś źródła mówiące o tym, że do KMO Rak wykorzystywane są Rosomaki bazowe z zasobów WP, a nie nabyte nowe w ramach kontraktu? Na stronie producenta Rosomak w odniesieniu do podpisanych kontraktów na Raki pisze, że dostarcza podwozia, które potem są integrowane z odpowiednim wyposażeniem w HSW.

Dropik
sobota, 5 grudnia 2020, 07:55

Przecież podwozi nie produkuje hsw. Te pochodziły , ze składu min. Nie ma co wnikać . Tak było. Drogo bylo

Autoromiusz
piątek, 4 grudnia 2020, 05:31

Poprosiłbym, żeby pan Nesher wszystko mi wyjaśnił, jak to ma we w zwyczaju, jak to czesi znowu są do przodu.

patriota
piątek, 4 grudnia 2020, 04:03

W Czechach walczą o obniżenie ceny, walczą o każdą koronę. W Polsce bez słowa sprzeciwu płacą grube miliardy złotych za system obrony przeciwlotniczej, który w zakupionej konfiguracji wciąż jest planowany i testowany. Naprawdę śmiech przez łzy :)

ryba
sobota, 5 grudnia 2020, 11:16

wszyscy wiedza ze czesi raczej nie maja militarnego zagrożenia a my i owszem , wiec skrzetnie staraja sie wykorzystac ta sytuacje zwłaszcza kiedy polski przemysł zbrojeniowy jak dotąd pozostawał zupełnie bierny.

w
piątek, 4 grudnia 2020, 21:27

cały świat zarabia na częściach zamiennych. Nie na wyrobie. Ten ( a zwłaszcza jego starsza wersje) mozna sprzedac tanio

Marek
piątek, 4 grudnia 2020, 15:16

Zanim zaczniesz pisać weź se chłopie sprawdź jak było z Pandurami chociażby.

wert
piątek, 4 grudnia 2020, 13:44

IBCS i PAC-3 MSE zjada wszystko na śniadanie łącznie z Iskanderami więc trochę realu! Czesi jak na razie mogą tylko pomarzyć o takich możliwościach. Pomijam taki szczegół że inna jest pozycja negocjacyjna kraju frontowego a inna głębokiego zaplecza

dropik
sobota, 5 grudnia 2020, 08:10

Tylko ilość taka jakby kot napłakał. Nawet 8 baterii byłoby mało, 4 to się nie nada do niczego. Jeszcze ze starymi strefowymi radarami.

abc
piątek, 4 grudnia 2020, 10:36

I stąd te afery korupcyjne w Czechach?

m
piątek, 4 grudnia 2020, 09:56

Sprzedać to Czechom którzy produkują Zuzana to było jednak mistrzostwo świata.

Extern
piątek, 4 grudnia 2020, 18:51

Zuzanne robią Słowacy.

Dropik
piątek, 4 grudnia 2020, 13:18

Czesi czy Slowacy , wszystko jedno . Jedni i drudzy to pepki wszak wg ciebie

m
sobota, 5 grudnia 2020, 18:27

Rzeczywiście pomyliłem się - przyznaję rację. Skojarzyłem z Excalibur Arms, który jest czeski, ale oni oferują tylko ulepszenie Dany (Dana-M2). PS. Rozróżniam Słowaków i Czechów. Znam kilku jednych i drugich. Ze Słowakami (przynajmniej tymi, których znam) można rozmawiać po polsku, z Czechami jest gorzej, ale na upartego też jakoś można.

Marek
sobota, 5 grudnia 2020, 10:49

Że się pomylił fakt. Ale swego czasu patrzyłem przerażony, jak z obcego podpuszczenia rozwalali czechosłowackie państwo. U nas też byli pajace, którzy próbowali robić coś takiego, ale za mało było w Polsce durni, żeby ich posłuchać. Szkoda tylko, że Polacy mają krótką pamięć. Gdyby mieli dobrą, to jeden z drugim sprzedawczyk w polityce kariery by później nie robił.

Brawo Marek!
sobota, 5 grudnia 2020, 21:27

Znowu celnie. W szczególności o pajacach i sprzedawczykach. Ta krótka pamięć, jest niestety od wieków naszą najtragiczniejszą narodową przywarą.

Hejka
piątek, 4 grudnia 2020, 00:00

Dlaczego 155 mm system artyleryjski Caesar osiąga donośność 55 km a działo kal. 155 mm w które wyposażony jest USS Zumwalt zapewnia celny ostrzał artyleryjski na odległość podobno aż 150 km? Ten sam kaliber działa i armatohaubica Caesar także jest nowoczesna.

jurgen
piątek, 4 grudnia 2020, 16:18

Ceasar się gorzej unosi na falach

rydwan
sobota, 5 grudnia 2020, 11:18

zwięzle i na temat

Nikt
piątek, 4 grudnia 2020, 16:04

Bo np. ma inny ładunek miotający?

tuter
piątek, 4 grudnia 2020, 13:22

AGS na Zumwalcie używa specjalnej amunicji LRLAP która jest wspomagana RAPem, stąd ta donośność, plus długość lufy jest raczej dłuższa. Cena jednego pocisku to nawet 1mln USD, a AGS nie może uzywać innej amunicji

Davien
piątek, 4 grudnia 2020, 20:52

AGS może uzywać innej amunicji ale wtedy traci się wszystkie zalety z tego systemu, dlatego teraz opracowuj nową, znacznie tańszą amunicję do AGS 155mm która pozwoli na rażenie celów powyżej 100km.

liczykrupa
czwartek, 3 grudnia 2020, 21:21

ładne były i drogie jak caracale

Herr Wolf
piątek, 4 grudnia 2020, 08:18

A gdzie te polsko ukraińskie pt: więcej szybciej lepiej i taniej???

Danisz
piątek, 4 grudnia 2020, 02:27

raczej populiści z Czech nie potrafią dotrzymywać umów (które sami uznali za najlepsze!) tak jak Polacy

W3-pl
czwartek, 3 grudnia 2020, 23:00

I sprzedane w Kolosalnych seriach...TAjlandii I Indonesji, gwardii Arabii saudyjskiej (obok "raka" Patrii, to DLA Jasia z Kowalewa)

asdf
sobota, 5 grudnia 2020, 10:57

Ukrainie ponad 40 szt jak tam idzie wspolna budowa smiglowaca z nimi? mistale po 1 euro juz wytropione czy trafily do lamusa opowiesci dziwnych dobro zmianowcow?

Extern
niedziela, 6 grudnia 2020, 19:17

Ale wiesz że śmigłowce ty my sami zawaliliśmy? Prezes MotorSicz na koszt fabryki kupił nawet od kogoś tam Świdnickiego Sokoła i Ukraińcy aby nam pokazać że się da zamontowali na nim wzmocnioną przekładnię i swój silnik. Ale nasz MON jest niestety konsekwentny w nie wzmacnianiu potencjału naszej armii, więc oczywiście te wysiłki Ukraińców i podawanie nam ręki do współpracy, w swoim stylu, po prostu ignorował tak długo aż się Ukraińcom znudziło.

Davien
wtorek, 8 grudnia 2020, 19:08

Extern, kupili zdaje się z Korei dwa totalnie zajeżdzone W-3 i zrobili całkowicie nieautoryzowna modernizacje, fakt że niezłą I był to nie tylko silnik i przekładnie. Tyle ze bez zgody Leonardo na cos takiego to jest jedynie ładna makieta a Leonardo na to zgody nie wyraziło. Mają własną modernizację Sokoła .

Jan z Kowalewa
czwartek, 3 grudnia 2020, 16:24

Nadal mnie ta cena szokuje. Rak Rakiem, ale ja jednak wybieram tańszego Cesara.

Gnom
piątek, 4 grudnia 2020, 08:13

A pewien jesteś, ze podana cena obejmuje cały program wraz z integracją z podwoziem i samymi podwoziami, a nie tylko same elementy dostarczane z Francji?

dropik
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 10:30

no niestety tego nie wiadomo , ale zapewne z podwoziami , co nie znaczy , że ze wszystkim co kupilismy my w naszym kontrkacie na kraby. Będzie to jakiś odnosnik dla kryla który nie powinien być droższy. Jeśli by miał byc to trzeba kupis caesary . Hsw i tam będzie miała co robic jak wejdzie borsuk i zssw.

antytroll
piątek, 4 grudnia 2020, 00:06

Cesar Cesarem ale wybieram tańszego Grota. Będzie taniej i więcej.

Jan
piątek, 4 grudnia 2020, 11:40

Spróbuj Cesarem wesprzeć własną piechotę na bliskim przedpolu.

asdf
sobota, 5 grudnia 2020, 11:00

to mozna zrobic najprostszym mozdziezem, niekoniecznie na podwoziu. Rak to taki typowy przyklad polskiego umilowania do rzezbienia w gow nie z ktorego i tak na koncu wychodzi klops (brak nowoczesnej amunicji i zasieg do 10km).

Extern
niedziela, 6 grudnia 2020, 19:22

No pewno by można mieć prostszy i tańszy moździerz, ale wszystko ma swoją cenę. Obecnie raczej się stawia na automatyzację co skraca czas reakcji i zmniejsza ilość żołnierzy do obsługi. Rak to jednak klasa sprzęt, światowa czołówka wręcz, (zaraz za Finami) a moździerze holowane też przecież ciągle mamy.

Marek
niedziela, 6 grudnia 2020, 17:00

Jasne. Finowie sobie robią. Szwedzi sobie robią. Amerykanie takie chcą. Szwajcarzy sobie kupują gorsze i droższe od naszych na dodatek. A ty geniuszu chciałbyś rurę o kalibrze 120 mm ciągnąć za łazikiem.

Nikt
czwartek, 3 grudnia 2020, 21:44

Tańszy? 52 sztuki kosztują ponad miliard złoty, gdy ostatnai seria Raków tzn. 40 wozów bojowych i 20 dowódczych kosztowało 680 mlz złoty brutto

riba
piątek, 4 grudnia 2020, 08:25

Pisze się "złotych"

Radek
czwartek, 3 grudnia 2020, 20:57

Ciekawe czy podwozia Tatry wchodzą w zakres ceny. Czy cena obejmuje serwis, części. Zbyt wiele niewiadomych by mówić o opłacalności.

rydwan
czwartek, 3 grudnia 2020, 19:59

wszystko ok ale jak można raka z cesarem porównywać to juz zupełnie nie rozumiem , inne przeznaczenie tych konstrukcji powoduje ze sa one obie potrzebne a nie albo ta albo tamta .

asdf
sobota, 5 grudnia 2020, 11:06

no nijak nie da sie tego porownac wsparcia jakiego moga udzielic

Aster
czwartek, 3 grudnia 2020, 18:34

Rak miejsca pracy w Polsce , jako podatnik wybieram Raka.

Rino
piątek, 4 grudnia 2020, 21:20

niegospodarnosc, utrzymywanie synalka Czarneckiego 20letniego w PGZ to ja wole profesjonalny sprzet! nie musi byc z SanEscobaru

X
piątek, 4 grudnia 2020, 08:27

Wojsko to nie "zakład socjalny". To znaczy, nie powinno być.

Extern
piątek, 4 grudnia 2020, 19:00

Nie można być naiwny. Produkcja broni w kraju to zwiększanie siły i pozycji negocjacyjnej całego kraju, bo wojsko nie istnieje w oderwaniu od reszty gospodarki. Nie bez przyczyny potęgi militarne broń produkują u siebie a kraje słabe i biedne broń kupują u innych. Gdyby kupowanie całego uzbrojenia z importu było dobrym pomysłem na potęgę militarną, to państwa Afrykańskie były by mocarstwami.

Aster
piątek, 4 grudnia 2020, 13:05

Polska powinna produkowac jak najwiecej sprzetu dla wojska w Polsce , dlatego ze wtedy czesc tych pieniedzy wraca spowrotem do Polskiego budzetu wiecej pieniedzy na armie...

Grzesiek
piątek, 4 grudnia 2020, 11:40

To są zbyt duże kontrakty, żeby nie miały znaczenia ekonomicznego. Jeśli jest produkt polski, dający miejsca pracy w Polsce i sprawiający, że pieniądze zostaną w obiegu polskiej gospodarki, a produkt ten spełnia wyznaczone standardy to należy go kupić.

Myk
piątek, 4 grudnia 2020, 11:06

Racja. Ale wojsko funkcjonuje tylko dzięki środkom "cudzym" i nie ucieknie przed kompromisem : potrzeby własne - potrzeby płatnika. W czasach pokoju to nieunikniona symbioza. Inna kwestia jak jej reguły są układane/z balansowane. Jak to wygląda w PL?? Zdaje się że akurat w tym przypadku ani podatnik ani armia nie mają powodów do zadowolenia. Tu wkracza lokalna, polityka i jej nieudolni realizatorzy - wszystkimi konsekwencjami zarówno w armii jak i w życiu gospodarczym własnych/cudzych podmiotów. Skutki tej politycznej nieudolności (przy założeniu że armia to sami kompetentni ludzie, blokowani jedynie przez cywilne otoczenie) widzimy i komentujemy niemalże przy każdym programie modernizacyjnym ŠZRP. Choć trafniej chyba powiedzieć - przy każdej fazie analityczno-technicznej..... (tak jak by tworzenie i trwanie w niseskończoność tych analiz było wartością samą w sobie.... dla woja czy cywila....

Meska
czwartek, 3 grudnia 2020, 17:44

Co ma moździerz do haubicy?

Głos
czwartek, 3 grudnia 2020, 16:19

Porównajmy design z krylem... Jelcz kryla jak kontener na smieci na kołach

Extern
piątek, 4 grudnia 2020, 19:03

No ale to jest już druga wersja Ceasara. Jedynka była w sumie dosyć podobnie nie urodziwa jak Kryl.

Kapitan LWP
piątek, 4 grudnia 2020, 16:21

Zobacz jak wygląda francuski caesar 6x6, odpowiednik kryla

Marek
piątek, 4 grudnia 2020, 15:20

Tylko, że w tym "kontenerze" można wsadzić lufę do kabiny w wjechać nim do samolotu, czego to śliczności o pięknym designie nijak nie potrafi.

asdf
sobota, 5 grudnia 2020, 11:11

kolejna zupelnie nieprzydatna funkcja, podejrzewam ze jak wymog plywalnosci przy BWP istnieje tylko po to zeby nie dopuscic zagranicznej konkurencji do przetargu.

Extern
niedziela, 6 grudnia 2020, 19:58

Jeszcze 6 lat temu to był priorytet przecież aby wszystko mogło latać na sojusznicze misje. Kto wie czy te czasy nie wrócą, bo raczej się szykują wojny daleko od nas (na szczęście), więc w razie czego będzie jak znalazł.

asdf
niedziela, 13 grudnia 2020, 13:01

na misje niech sobie kupia holowane, taki to priorytet tak samo jak przy Rosomaku ile sztuk trafilo w ten sposób do Afganistanu? czy nie wszystkie dotarly tam droga morska?

Marek
niedziela, 6 grudnia 2020, 10:37

Według ówczesnych założeń była przydatna. Pływalność BWP to pomysł MONu. Nie przemysłu. I całe szczęście, że MON się uparł. Wolę płacić swoim, jak obcym.

asdf
niedziela, 13 grudnia 2020, 12:46

tak wolisz i co jezdzisz polonezem czy zukiem?

;)))
piątek, 4 grudnia 2020, 08:41

Ale to "nasz" kontener, i my tym kontenerem otwieramy itd...

covid20
piątek, 4 grudnia 2020, 08:11

Nie kontener ale "wyspaw" rodem z Powstania Warszawskiego.

Daniel J.
czwartek, 3 grudnia 2020, 21:17

Czy się to komuś podoba czy nie w sprzęcie wojskowym design musi ustąpić miejsca walorom użytkowym. Ma być prosto i skutecznie. Tu nie ma potrzeby zwiększania ceny dla finezyjnego przełączania blachy. Ma robić po prostu to do czego zostało zaprojektowane. Design w tym wypadku jest tylko na potrzeby wystaw i grafik.

asdf
sobota, 5 grudnia 2020, 11:12

no wlasnie chodzi o to ze nie jest ani ladny ani uzyteczny taki typowy wyrob PPO

riba
piątek, 4 grudnia 2020, 08:39

I u innych jakoś design nie "ustępuje", a "walory" mu dorównują. Dlaczego mam siè cały czas godzić na bylejakość w tym kraju.

piątek, 4 grudnia 2020, 15:24

Se popatrz na francuskiego Caesara. Najlepiej na Unimogu, kiedy lufa wystaje mu przez przednie okno. Istne śliczności. Tylko, że Francuzów to waliło, bo zamiast patrzeć na design woleli funkcjonalność.

asd
czwartek, 3 grudnia 2020, 23:02

Ale jednak francuzi pokazali że może być i ładnie i użytkowo i kabina nie musi przypominać kontenera na śmieci, szczególnie że jeśli myślimy o eksporcie kryla to odpada w przedbiegach bo jest brzydki.

Marek
piątek, 4 grudnia 2020, 15:25

Obejrzyj francuskiego Caesara na Unimogu. Najlepiej kiedy lufa wystaje mu przez przednie okno. Istne śliczności. Tylko, że Francuzów to waliło, bo zamiast patrzeć na design woleli funkcjonalność.

Aster
czwartek, 3 grudnia 2020, 18:38

Tak bo design sie liczy na wojnie , pociski wystrzelone przez wroga beda omijac ten pojazd , jak oczywiscie "przestraszona" piechota wroga bedzie miala odwage , stanac oko w maske tak bojowo/cool wygladajacym pojazdem... Dorosnij .

Extern
niedziela, 6 grudnia 2020, 20:02

No niby tak, ale piloci mają takie powiedzenie że "jak coś dobrze wygląda to i dobrze lata". Gdyby przy okazji nasz Kryl bez uszczerbku na funkcjonalności, mógłby być trochę ładniejszy to by jednak nie zaszkodziło.

observer
piątek, 4 grudnia 2020, 08:34

Design może nie ale bezpieczeństwo i ergonomia załogi w czasie wykonywania zadań. No i najważniejszy aspekt ... defilady. Sprzęt ładny podoba się politykom (i ich żonom) oraz wszelakiej maści cywilom.

Inż.
czwartek, 3 grudnia 2020, 17:44

Porównaj Tunderbolta do spitfirea

X
piątek, 4 grudnia 2020, 08:34

Ale Kryl to nie Thunder, a wygląda jak ciężarówka Wichury z 4 Pancernych. Inni kładą nacisk na to, aby się nie wstydzić własnego produktu i (o zgrozo) nim handlują. A tu, i brzydkie, i nie ma.

W3-pl
czwartek, 3 grudnia 2020, 22:50

Albo "kryla z nosem" , w necie, czyli ceasara jaki sprzedali I Sami kupili Francuzi

Tweets Defence24