Reklama

Rosyjska armia przezbrojona na Iskandery-M. W następnym kroku sieciocentryczność?

8 stycznia 2019, 16:34
rakbrigada2
Fot.mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o planowanym w 2019 roku zakończeniu przezbrajania rosyjskich wojsk lądowych w taktyczny system rakietowy „ziemia-ziemia” typu Iskander-M.

Zgodnie z komunikatem Minoborony ostatni kompleks rakietowego systemu Iskander-M ma zostać dostarczony do jednej z brygad rakietowych wojsk lądowych Zachodniego Okręgu Wojskowego. Brygada ta otrzyma zestaw składający się z ponad pięćdziesięciu sztuk mobilnej techniki wojskowej, w skład którego wejdą: samochodowe wyrzutnie rakiet (12 sztuk), pojazdy transportowo-załadowcze (12 sztuk), pojazdy dowódczo-sztabowe (11 sztuk), pojazd technicznego zabezpieczenia, pojazd obróbki informacji oraz pojazdy socjalne (14 sztuk).

Rosjanie przy okazji zamieścili na oficjalnym portalu ministerstwa obrony dwie, zaprzeczające sobie informacje. Z jednej stronie podkreślili wyraźnie, że „system Iskander-M może uderzać w cele z odległości do 500 km”. Z drugiej jednak strony przyznali, że „w skład kompleksu wchodzą dwa rodzaje pocisków: balistyczny i skrzydlaty” (manewrujący). Tymczasem o ile rakiety atakujące cele torem balistycznym, rzeczywiście mają oficjalnie zasięg tylko do 500 km, to rosyjskie rakiety manewrujące posiadają techniczną możliwość zwalczania celów nawet w odległości ponad 2000 km. Przykładem może być pocisk 3M14 wykorzystywany w systemach okrętowych Kalibr, który najprawdopodobniej jest już przygotowany do współdziałania z wyrzutniami lądowymi.

Nieprecyzyjna była również informacja na temat obiektów, przeciwko jakim mają być wykorzystywane baterie Iskander-M. Rosjanie wymieniając te obiekty wskazują wśród nich przede wszystkim na cele typowo wojskowe: „wyrzutnie rakietowe ognia salwowego przeciwnika, systemy przeciwrakietowe i przeciwlotnicze, samoloty i śmigłowce na lotniskach, stanowiskach dowodzenia i obiekty infrastruktury”. W rzeczywistości należałoby odwrócić kolejność, ponieważ baterie Iskander-M mają być prawdopodobnie przede wszystkim narzędziem pierwszego momentu ataku i niszczyć obiekty już znane – a więc krytyczną infrastrukturę stałą (w tym cywilną) lub systemy przewoźne – trudne do przemieszczenia (np. miejsca posterunków obserwacji technicznej i pozycje uzbrojenia mało mobilnego jak np. systemy Patriot).

Iskander-M jest określany przez Rosjan „najlepszym dzisiaj systemem rakietowym w swojej klasie, który jest w stanie przebić się przez wszelkie systemy obrony antyrakietowej”. Informacja Minoborony o zakończeniu wprowadzania tych baterii na uzbrojenie wojsk lądowych może więc oznaczać, że Rosjanie już pracują nad czymś zupełnie nowym. Obecnie mówi się jedynie o „modernizacji kompleksu, mającą poprawić jego walory bojowe i operacyjne”.

Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że w Rosji powstaje już coś zupełnie nowego, co nie będzie jednak związane z opracowaniem i wprowadzeniem zupełnie nowej rakiety (co jest bardzo kosztowne i długotrwałe), ale przede wszystkim ma oznaczać zmianę sposobu działania brygad uzbrojonych w system Iskander-M. W Rosji już mówi się bowiem o przejście na sposób działania sieciocentrycznego, w którym poszczególne wyrzutnie nie byłyby przypisane do danej jednostki rakietowej, ale do terenu, na którym się znajdują. W tym przypadku nie chodziłoby więc o modernizację samych „układów rakietowych”, ale o całkowitą wymianę generacyjną systemów łączności i dowodzenia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
bender
czwartek, 10 stycznia 2019, 11:44

@Hagard: dzięki za komentarz, ale co nazywasz prawdziwą inteligencją, czy mógłbyś doprecyzować jaka inteligencja jest prawdziwa, a jaka nie? Za to zgadzam się, że ze względów marketingowych wiele stosunkowo prostych algorytmów zastosowanych w prostych urządzeniach otrzymuje przymiotnik 'inteligentny' stąd mamy 'inteligentne' ekspresy do kawy, lodówki, kamery, odkurzacze czy krzesła mimo, iż w potocznym znaczeniu inteligentne to one nie są. Nadal samouczące się algorytmy to rzeczywistość. Zazwyczaj mają swoje wymagania obliczeniowe, ale obecnie nie jest to takim wyzwaniem jak w przeszłości. AI opartą na sieciach neuronowych możesz kupić od Intela na zwykłej pamięci USB. Do implementacji będziesz potrzebował określonego środowiska, ale niekoniecznie aż terabajtów RAMu czy przestrzeni dyskowej. Potencjalna przewaga AI nad człowiekiem może polegać też na tym, że AI uczy się szybko i w nieskończoność, podczas gdy ludziom nauka zabiera wiele czasu, jej efekty niekoniecznie są utrwalone a indywidualna zdolność do uczenia spada z wiekiem. Niektóre mądre głowy ostrzegają, że niekontrolowany rozwój AI jaki ma obecnie miejsce może być większym zagrożeniem dla ludzkości niż broń masowego rażenia (która przecież jest reglamentowana). Ale to temat na zupełnie inną dyskusję.

dropik
czwartek, 10 stycznia 2019, 09:22

a my chcemy wdrażać stare amerykańskie rakiety, wywodzące się z czasów zimnej wojny.

Hagard
środa, 9 stycznia 2019, 21:04

Do Bendera. Człowiek czy nawet kot do rozpoznawania "czegoś tam" nie potrzebuje nauki na miliardach przykładów. I tym się różni naturalna inteligencja od tej artificial, która tak naprawdę nie jest żadną inteligencją. To są ciągle bardzo prymitywne algorytmy bazujące na ogromnej sile przetwarzania i terabajtowych pamięciach. Wiele wskazuje na to, ze to nie jest droga w kierunku prawdziwej inteligencji. I może to dobrze.

MAX13
środa, 9 stycznia 2019, 19:27

Panie „K” czy to oznacza, że świadomie łamiecie porozumienia o rakietach 500km do 2000 km i Trump ma rację, że chcąc się z niego wycofać ?

NsZ
środa, 9 stycznia 2019, 15:25

Marek nie chodzi mi o wyrzutnie o zasięgu 2000 tysięcy kilometrów tylko o iskandery o zasięgu 500 km.A my nie mamy zupełnie nic poza Langustami.Już nawet malutka Białoruś ma Poloneza a my ????? No coś w końcu w MON szeleszczą o zakupie HIMARS tyle tylko że zamiast 160 czy nawet 56 wyrzutni chcą kupić raptem 20 wyrzutni z 30 pociskami ATACMS.Co to jest 20 wyrzutni na kraj taki jak Polska,te zakupy są po to żeby było czym się pochwalić na paradzie i nic więcej.

bender
środa, 9 stycznia 2019, 15:16

Pozwolę sobie na żart, że sieciocentryczność Rosjanie wprowadzą błyskawicznie na podstawie dekretu prezydenta, tak jak ostatnio nowe zasady fizyki dla swoich laserów :-D Dzięki temu oszczędzą czas nad niepotrzebnymi badaniami i zbędnymi nakładami na rozwój technologii, a ichnie społeczeństwo i klakierzy zachwycą się wyjątkowością Rossiji i mądrością jej władców. A na serio kierunek jest właściwy, ale szybko to im nie pójdzie. To kolosalna praca.

bender
środa, 9 stycznia 2019, 15:10

@Andrettoni: z całym szacunkiem, ale rozwiązania stawianych przez Ciebie problemów nie tyle dotyczy elektroniki czyli hardware (HW), co oprogramowania czyli software (SW). Dawniej problemem była zarówno niewystarczająca moc obliczeniowa HW jak i ograniczenia algorytmów. Dzisiejsze chipsety dysponują wystarczającą mocą obliczeniową (a te przyszłe już na pewno), a po stronie SW mamy duże osiągnięcia w tak zwanej Computer Vision. Technologie typu Machine Learning czy Deep Learning (zwłaszcza Convolutional Neural Networks) trafiają już pod przysłowiowe strzechy czyniąc maszyny równie lub bardziej skuteczne niż połączenie maszyny z ludzkim operatorem (nb. jak człowiek odróżni grzybiarza od zwiadowcy? Zadanie jest tak samo skomplikowane, za to maszyna się nie rozprasza i nie męczy po iluś tam minutach pracy). Sztuczna inteligencja (AI) to nie science-fiction. To już rzeczywistość. Bez wchodzenia w szczegóły jakieś pół roku temu miałem okazje testować skuteczność systemu rozpoznawania czegośtam opartego na AI i szkolonego na blisko miliardzie obrazów. Po prostu szokująco skuteczne! Nb. amerykański program bojowych bezzałogowców pokładowych zahamowano nie tyle z braku działających technologii, co z pobudek etycznych (więc zamiast autonomicznych dronów uderzeniowych będą autonomiczne latające tankowce). Podobnie w technologiach cywilnych typowo dysponujących znacznie skromniejszymi nakładami na R+D osiągnięcie tzw. 5 poziomu autonomiczności samosterowalnego pojazdu drogowego to cel na najbliższe 2 lata. Współcześnie produkowane pojazdy już są wyposażone w autonomiczność na poziomie 3. Tak więc niestety, ale przyszłość jest po stronie systemów już nawet nie automatycznych czy zautomatyzowanych, ale wprost autonomicznych.

Davien
środa, 9 stycznia 2019, 14:55

Panie Maras, Pancyr S1 nie nadaje sie , z racji zbyt niskiej rozdzielczości radaru naprowadzającego( RCS 2m2 na 20km) do zwalczania dronów z balsy i sklejki majacych to RCS kilkanascie razy nizsze. Od tego ma działka i system optroniczny, ale Rosjanie woleli marnowac rakiety.

Davien
środa, 9 stycznia 2019, 14:51

Panie ekspert propagandy: Dane o tym na co sa przeznaczone Iskandery-M pochodza z rosyjskich żródeł wiec znowu się zbłazniłeś.

ddh
środa, 9 stycznia 2019, 12:31

Kolejny komunikat "minoborony".

Marek
środa, 9 stycznia 2019, 11:45

@NsZ Pozwól, że zapytam, kto w NATO ma dziś lądowe wyrzutnie pocisków skrzydlatych o zasięgu 2000km? Podpowiem, że nikt, bo w odróżnieniu od Rosjan, cywilizowane państwa przestrzegają podpisanych umów międzynarodowych.

NsZ
środa, 9 stycznia 2019, 08:31

A my mamy Langusty o zasięgu 20 km :)

Andrettoni
środa, 9 stycznia 2019, 08:01

Widzisz Hmm34, te wszystkie systemy elektroniczne są do d... i mówię to jako elektronik z wykształcenia. Owszem są wspaniałe i dokładne, ale w środowisku bogatym w cele są bezużyteczne. Teoretycznie łatwo jest odróżnić sygnaturę termiczną czołgu od traktoru, tylko co zrobić jeżeli czołg jest zamaskowany tak by udawać traktor? Jak odróżnić grzybiarza od zwiadowcy? Takie systemy mogą się sprawdzić w otwartym terenie, np. na pustyni lub w sytuacji statycznej, np. na granicy między Koreą Północną i Południową. W innych sytuacjach odróżnienie co jest celem jest trudniejsze od wykrycia celu. Mówiąc o odróżnieniu celu mówimy tylko o ustawieniu pewnych parametrów gdy coś zostanie uznane za cel. Jak znasz te parametry to ominiesz każdy system.

Xd
środa, 9 stycznia 2019, 06:50

Hmm34 jeśli by było jak twierdzisz za cnn i innymi to rosja już dawno miałaby zdemokratyzowane te zasoby ropy i gazu i nawet tych jak twierdzisz nic nie wartych pancyrów by nie produkowała, a co do made in to krytykując innych wypadałoby przytoczyć własne osiągnięcia

zez
środa, 9 stycznia 2019, 02:48

Do Hmm34. Ty za to zawojujesz świat wąglem i łukami które będziesz i tak musiał wpierw kupić od głupich Chińczyków.

Maras
środa, 9 stycznia 2019, 00:46

Hmm34 Komentarz niczym hejter. Na tym portalu jednak troche trzeba sie wysilić (a docenie nawet Daviena i obalacza...) To ze Pancyr byc może gdzies tam zawiódł to nie oznacza że Rosja jest pozbawiona systemu bliskiego zasięgu. W tym przypadku po prostu sprowadzili Tory i pozamiatali. Nie minie 2-3 lata a Pancyr tez bedzie niezawodny.

Gds
wtorek, 8 stycznia 2019, 22:21

Kolejne lata mijają a czy Wojsko Polskie dysponuje czymkolwiek więcej niż naramiennym Gromem? Trzy lata rządów a postępów brak. Gdyby nie naciski związkowców to Kraba także by uwalili.

ryba
wtorek, 8 stycznia 2019, 22:16

sieciocentrycznosc po rusku aż strach się śmiac .

K.
wtorek, 8 stycznia 2019, 22:11

Jeśli ktoś uważa, że iskandery M mają zasięg jedynie do 500km jest delikatnie mówiąc kompletnie niedoinformowany. A w wersji K to nie tylko zasięg do 2 tyś. km ale i precyzja trafienia bkdajże do 7 metrów. Dodam, że już od 2 lat Ikandery stacjonują w Kaliningradzie i mają w swoim realnym zasięgu nie tylko cały obszar Polski ale i 1/3 obszaru Niemiec.

John
wtorek, 8 stycznia 2019, 21:50

A Warsaw Institute napisze, że to na papierze, a inny komandor, że portal w USA powiedział co wiedział i żadnych Iskanderów M nie ma a sieciocentryczność to jest w Chinach ... i to by było na tyle

Kiks
wtorek, 8 stycznia 2019, 21:17

Sieciocenrtyczność? Teraz? To nie może udać się. Ruscy za badzo odcięci się od zachodnich technologii. Chyba, że im ktoś po cichu sprzedaje.

ekspert od propagandy
wtorek, 8 stycznia 2019, 20:08

"a więc krytyczną infrastrukturę stałą (w tym cywilną)" - z tą cywilną to już klasyczny przypadek taniej propagandy antyrosyjskiej. Biorąc pod uwagę ile Rosja ma Iskanderów i ile krytycznych celów wojskowych dzięki podejściu NATO do jej granic, na cele cywilne Rosji zwyczajnie zabraknie Iskanderów. I po co na cywilną infrastrukturę marnować Iskandery, jak po zniszczeniu infrastruktury wojskowej cywilną można zniszczyć nawet zwykłymi bombami? - przecież nie ucieknie.

Hmm34
wtorek, 8 stycznia 2019, 19:24

O pancyru też tak mówili że jaki to on ni dobry i wspaniały a wyszło że przepuścił drony z sklepu małego modelarza które narobiły na lotnisku spore kuku natomiast potem był tak skrupulaty że strzelał do gołębi. Niech sobie produkują tysiące tych rakiet tylko to im zostało bo produktami made in Russia świata nie pobiję ropy i gazu też jak by coraz mniej więc niech się zbroja i tak to potem wszystko na złomowisku wyląduje.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama