Amerykańska lewica chce znacznych cięć w budżecie Pentagonu

27 lutego 2021, 13:42
pentagon-80394_1280 (1)
Fot. Pixabay

Obecnie trzeba już raczej pytać kiedy niż czy w Kongresie dojdzie do walki o budżet Pentagonu. Lewica Partii Demokratycznej chce bowiem zabrania znacznych kwot z obronności i przeniesienia ich na cele społeczne. Jednakże, jakiekolwiek drastyczne redukcje wydatków na zbrojenia mogą nie dojść do skutku pomimo faktycznej kontroli Demokratów jeśli chodzi o Kongres. Do głosu mogą bowiem dojść podziały polityczno-ideologiczne w samej Partii Demokratycznej, ważny będzie również głos ośrodka prezydenckiego.

Stany Zjednoczone są nadal światowym liderem w zakresie budżetu przeznaczanego na obronność. Wraz z nowym rozdaniem politycznym w Kongresie pojawiają się sugestie lewicowej części Partii Demokratycznej (progresywnej), iż należy ograniczyć wydatki Pentagonu i zaoszczędzone kwoty przeznaczyć na cele społeczne oraz służbę zdrowia. Jednakże, ostry sprzeciw Republikanów oraz przede wszystkim podziały wewnątrz Partii Demokratycznej mogą zablokować większe cięcia w przypadku wydatków federalnych na siły zbrojne oraz obronność. Nie zmienia to faktu, iż Pentagon będzie musiał dokładnie wyjaśnić lewicowym deputowanym szczególnie kontrowersyjne i najdroższe programy zbrojeniowe.

Według przewodniczącego wpływowej Komisji Sił Zbrojnych Senatu (Kongres Stanów Zjednoczonych), jest obecnie mało prawdopodobne, aby parlament dokonał jakiś rozległych, masowych cięć w budżecie obronnym. Nawet pomimo silnej presji ekonomicznej w kraju spowodowanej pandemią koronawirusa. Takie deklaracje polityczne są bardzo ważne, gdyż jak zauważył Defense News piórem swojego kongresowego reportera Joe Goulda, obóz progresywny (lewicowy) w Partii Demokratycznej szykuje się na silne uderzenie w zasoby finansowe przeznaczone dla Pentagonu.

Jednakże, należy przyjąć, że polityka najbardziej lewicowej części Partii Demokratycznej względem kwot przeznaczanych na finansowanie obronności kraju znajdzie się na kursie kolizyjnym z mniejszością republikańską w obu izbach i co najważniejsze z częścią własnych, bardziej centrowych polityków. Tym samym, jak zauważa Goulda, chociaż Demokraci obecnie kontrolują Biały Dom i Kongres, ich niewielka większość w obu izbach sugeruje, że poziom finansowania Pentagonu może być uratowany przez kooperację pojedynczych deputowanych wywodzących się z Demokratów i właśnie Republikanów.

Wielkim orędownikiem zabierania pieniędzy Pentagonowi jest Congressional Progressive Caucus. Jego lewicowi członkowie już w zeszłym roku próbowali przeprowadzić przez amerykański parlament projekt obniżenia budżetu przeznaczanego na obronność o 10 procent. Zabrane Pentagonowi pieniądze miały być zagospodarowane na inne cele począwszy od zdrowia i edukacji, aż po pomoc humanitarną, a nawet inwestycje w programy związane ze wspieraniem mieszkalnictwa w kraju.

To, że do ataku na kwestie związane z obecnymi planami finansowania budżetu Pentagonu dojdzie jest niemal pewne. Albowiem deputowana Pramila Jayapal, kluczowa w działaniu całego Congressional Progressive Caucus, miała wskazać, iż jest to dla nich najważniejsza kwestia. Podkreślając, że jej zdaniem zmiany polityczne w Stanach Zjednoczonych po 2020 r. to naprawdę ważny moment, aby przejść, jej zdaniem, do przodu w eliminowaniu marnotrawstwa, oszustw i nadużyć w Pentagonie.

Jayapal oczywiście zyska przy tym przychylność ze strony obecnego przewodniczącego Senackiej Komisji Budżetowej Bernie Sanders. Ten bardzo popularny obecnie w Stanach Zjednoczonych lewicowy polityk też miał wskazać, że należy jego zdaniem ostro przyjrzeć się „oszustwom” w Pentagonie. Inna znana przedstawicielka progresywnego skrzydła Partii Demokratycznej Elizabeth Warren stawia na kwestie bardziej związane z pandemią i miała uznać, że wydawanie 740 miliardów dolarów rocznie z budżetu federalnego na obronność jest nie do przyjęcia w świetle zaistniałych w państwie szkód gospodarczych spowodowanych przez koronawirusa.

Republikanie już teraz ostro sprzeciwiają się wszelkiemu obniżaniu zasobów finansowych Pentagonu. Jak wskazał Defense News, polityk republikański Mike Rogers wskazał wprost, że chce wzrostu wydatków na obronność o 3-5 procent rocznie i obiecał walczyć z wszelkimi szerokimi cięciami w tym zakresie. Szczególnie, gdy jak wskazują Republikanie, Stany Zjednoczone nie funkcjonują w próżni strategicznej czy też mogą bazować na konsumpcji dywidendy pokoju, jak to miało miejsce w okresie rządów Williama Clintona po zimnej wojnie. Albowiem należy dokładnie przyglądać się całościowym zbrojeniom Chin, jak również mieć na uwadze modernizację potencjału militarnego w tym atomowego Rosji. Przy czym, szersze grono deputowanych do Kongresu ma jednak być otwarte obecnie na dokładne przyjrzenie się procesom modernizacyjnym w siłach zbrojnych. Tak aby były one dostosowane do założeń strategicznych państwa, a w mniejszym stopniu zakładać partykularne interesy polityczne związane chociażby z polityką stanową.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/orly-i-rakiety/
Reklama

Joe Goulda podkreśla, że przed Kongresem na pewno rozgorzeje walka o najdroższe programy zbrojeniowe. Na łamach Defense News sugeruje się więc batalię o finansowanie szeroki zakupów F-35. Trudne polityczne czasy nastały (przynajmniej przez okres 2 lat, do kolejnych wyborów do Kongresu) dla zbrojeń nuklearnych, w tym chociażby planów wymiany międzykontynentalnych pocisków balistycznych wykorzystywanych w amerykańskiej triadzie atomowej. Swoje znaczenie dla obronności kraju będą musiały wykazywać też programy bombowców B-21 i okrętów podwodnych klasy Columbia. Chociaż, należy równocześnie wskazać, że to przecież Barack Obama był pierwszym który zainicjował szerszy program modernizacyjny w obrębie środków odstraszania atomowego Stanów Zjednoczonych w XXI w.

(JR)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
ito
poniedziałek, 1 marca 2021, 13:43

To może mieć dla nich sens- dostają zadyszki, mają jeden z najwyższych (procentowo, najwyższy w liczbach bezwzględnych) budżet wojskowy, a nie są w stanie zdominować teoretycznie o wiele słabszej Rosji i bardzo efektownie są dochodzeni przez niby ciągle zacofane Chiny- które do tego są w znacznie lepszej sytuacji finansowej. Żyłowanie się z forsy najwyraźniej działa słabo, a prowadzi do widocznych problemów wewnątrz.

easyrider
poniedziałek, 1 marca 2021, 07:05

Nie Chiny, nie Rosja, nie islam zniszczą Zachód. Sam się zniszczy, co potwierdzają tego typu informacje.

TTT
niedziela, 28 lutego 2021, 21:34

Sądzę, że USA znajdują się w okresie swojej własnej pierestrojki, a Biden czy też jego następczyni jest dokładnie odbierany/będzie odbierana niczym Gorbaczow w latach '80, a więc z radością i nadziejami u oponentów. Problemy z finansowaniem mogą zaś doprowadzić do tego, że USA wycofają wiele starych okrętów i samolotów, wprowadzając na ich miejsce w następnych latach tylko pojedyncze egzemplarze, tak jak czyniła to Rosja w latach '90. Tak więc będzie trochę B-21, jeden, może dwa lotniskowe nowej klasy i mniej nowych czołgów o ile jakikolwiek w ogóle. Oczywiście wchodzimy w erę broni zdalnej, pół-autonomicznej, ą może i autonomicznej i wymienione środki nie będą odgrywały w konfliktach dużej roli. Tego jednak nie wiemy....

Vald
niedziela, 28 lutego 2021, 14:46

Redukcja wydatków USA na zbrojenia to zła wiadomość dla nas. A przynajmniej zła krótkoterminowo. Do tego (tj. do takiej redukcji) musi jednak dojść kiedyś ponieważ Ameryka poprzez dramatyczne rozwarstwienie majątkowe już dawno straciła atut wzorca demokracji. Gorzej że straciła też podstawy swojej długofalowej siły. Od lat klasa średnia tylko traci, biedaków przybywa, bieda przybiera dramatyczne rozmiary a kilka procent najbogatszych bełkocze w telewizji o wolności gospodarczej płacąc coraz mniejsze podatki od coraz większych dochodów. A jak ktoś spróbuje wystąpić przeciwko tej bazowej niesprawiedliwości natychmiast zostaje "komunistą". Ten system umożliwia także wysokie wydatki na armię. Dlatego długoterminowo lepiej dla nas żeby Amerykanie teraz, kiedy jeszcze można, stali się bardziej socjalni (i obniżyli nieco wydatki wojskowe) niż żeby kiedyś musieli robić to drastycznie nie oglądając się na koszty. Bo jak to ostatnie będą musieli zrobić to najbardziej wygodną opcją cięcia kosztów będzie rezygnacja z nas (Europy Środkowej). Jeszcze jest czas na próbę zrównoważenia rozwoju USA.

Ech
niedziela, 28 lutego 2021, 13:41

Wydaja ok 4-5% PKB, dla porownia Chiny ok 1.2% pkb W liczbach bezwzgednych to jest 850 milardow (Usa) wzgedem ok 240 (Chiny) Ale widomo skoro prawdza wojny na calym swiecie, nie dziwne ze sluzba zdrowia platna i sprawy spoleczne odlogiem (w Samym Nowym Yorku ok 100 tys bezdomnych)

Fanklub Daviena
niedziela, 28 lutego 2021, 21:34

Płatna służba zdrowia w USA nie jest z tego powodu, tylko z powodu wałków bigpharma i korporacji medycznych. W rzeczywistości budżetowe dopłaty w USA na wydatki medyczne na jednego obywatela są w USA wyższe niż w... Szwajcarii, gdzie opieka medyczna jest "za darmo"! No ale jak np. lek z listy podstawowej ONZ, znany od 60 lat, a więc już nie opatentowany, na tasiemca, który w Indiach kosztuje za opakowanie 0,06 USD, w Europie 6 Euro, w USA kosztuje... 600 USD i jego przywóz z zagranicy jest karany tak jak przemyt kokainy, to jak ma być inaczej... Podobnie wydatki budżetowe w USA na np. ucznia szkoły podstawowej są chyba 30x wyższe niż w Korei Południowej a poziom kształcenia w USA chyba ze 30x niższy niż w Korei Południowej... :D

Czysta prawda
sobota, 27 lutego 2021, 22:07

Tego się można było spodziewać. Te cele społeczne , to budowa społeczeństwa tęczowej barwy i wyzucie się korzeni, dzięki którym Ameryka była Ameryką. Nie, żebym był jakimś naiwnym amerykanofilem i bezkrytycznie patrzył na poprzednie lata i administracje,ale jakimś odnośnikiem w tym upadającym świecie Ameryka jednak była. To ,co na dodatek wyprawia nowy sekretarz obrony, jest tylko zapowiedzią tego nieuchronnego upadku. Mimo wszystko żal tej dawnej Ameryki.

Wawiak
niedziela, 28 lutego 2021, 20:37

Coraz bardziej jestem przekonany,że komuniści prowadzą inwazję na USA - tylko tym razem "od środka"

Echh
poniedziałek, 1 marca 2021, 09:38

Żadni komuniści nie niszczą obecnie ameryki. To że coś tam gadają o sprawach socjalnych i podnoszą lewicowe argumenty społeczne to nie oznacza że mają na cokolwiek wpływ. Amerykę na obecną chwilę niszczy turbokapitalizm w swojej wynaturzonej formie. I to ten kapitalizm po reformie może amerykę uratować. Kapitalizm oznacza maksymalizację zysku, czyli obniżanie kosztów pracy na stanowiskach niespecjalistycznych, poszukiwanie najlepszych specjalistów i menadżerów poprzez kuszenie ich kasą. To doprowadziło obecnie do znikania klasy średniej i upadku fabryk w USA, bo taki niemający oporu kapitalizm doprowadził do wyprowadzenia produkcji z USA. A tymczasem Chiny zbiły kasę na produkcji. Niemcy też robią kasę na produkcji. W czasach zimnej wojny kapitalizm miał konkurencyjny system, czyli to co proponowało ZSRR. To był oczywiście gorszy system ale wymuszał zadbanie o robotników, żeby spychani na margines i biedę nie zrobili rewolucji. Upraszczając kapitalizm w USA musiał zaoferować lepsze warunki robotnikom, żeby nie robili rewolucji. Po upadku ZSRR zniknęła po prostu konkurencja. Kapitalizm USA stracił motywację żeby starać się o robotników. Można było ich po prostu wyzyskiwać albo przenieść produkcję gdzie taniej. Nie trzeba robić dobrego majonezu bo jedyny konkurent w produkcji majonezu upadł. Można ładować do słoików coraz gorsze gówno, bo monopolista się nie musi starać. Czy zatem dla USA jedyną alternatywą jest jakaś lewica albo komunizm? Niekoniecznie. Po prostu Kapitalizm made in USA ma nowego konkurenta, system Chiński. Albo w imię ideologii kapitalistycznej USA upadną bo najbogatsi się zaprą na swoich pozycjach. Albo ten model wypracuje atrakcyjny i konkurencyjny model dla całego społeczeństwa względem modelu chińskiego, albo upadnie i wypadnie z rynku światowego. Simple as that. Jeżeli natomiast elity USA nie zreformują obecnego modelu kapitalistycznego do formy bardziej konkurencyjnej niż Chińska, to rzeczywiście dojdzie do rewolucji ludu i upadku państwa. Ale nie można trąbić o kapitaliźmie w obecnej formie i upierać się co do doktryny, jak model ewidentnie nie działa. Kasa się kończy i kasy nie przybywa. Dolar traci na wartości etc. Coraz więcej ludzi popada w USA w biedę, nie ma produkcji w stanach. I nie jest to kwestia robienia ludziom dobrze, tylko kwestia niewydolności systemu/państwa. Ten model funkcjonowania państwa i zarządzania nim oraz alokacji zasobów staje się niekonkurencyjny na arenie międzynarodowej.

Box123
niedziela, 28 lutego 2021, 23:25

Na Europę zachodnia już przeprowadzili. Czy się to komuś podoba czy nie, jeśli Polska ma ocaleć obecny rząd nie może stracić większości. Oczywiście to nie daje pewności ale jeśli lewacka opozycja odzyska władze, to w tedy możemy mieć pewność, że nie będzie niczego

Kot nr 398
poniedziałek, 1 marca 2021, 12:27

Tyle tylko że ten właśnie rząd jest ślepo wpatrzony w USA i wprost deklaruje że zrobi wszystko co mu tam rozkażą. Więc?

Fanklub Daviena
niedziela, 28 lutego 2021, 21:38

Podobno kiedy Kennedy spotkał się z Chruszczowem to złożył mu życzenia: "Życzę Panu, by Pana wnuki żyły w kapitalizmie!", na co Chruszczow odpowiedział "A jak Panu życzę, by Pana wnuki żyły w komunizmie" i jak widać życzenia się spełniają. Od lat tu piszę, że pod osłoną GROM w ramach operacji "Most" Sowieci na izraelskich paszportach wyemigrowali milionami do USA i UE i tam budują NeoSowiety a bez nich Rosja wraca do chrześcijaństwa i kapitalizmu! :D

AA
sobota, 27 lutego 2021, 16:28

Ośrodek prezydencki dostał demencji więc podpisze wszystko co zostanie ośrodkowi podsunięte

Sramata
sobota, 27 lutego 2021, 15:34

Oni mają obecnie za mały budżet gdyby bo teraz jeszcze bardziej zmniejszyć to właściwe jak oficjalne pożegnanie się z hegemonią na Świecie.

Fanklub Daviena
sobota, 27 lutego 2021, 15:22

I lewica czasami ma dobre pomysły! :D

Wawiak
niedziela, 28 lutego 2021, 20:38

Pytanie w czyi, interesie są te pomysły - bo Stanom to raczej nie służy.

Fanklub Daviena
niedziela, 28 lutego 2021, 21:43

Nie służy? Czy wiesz, że za koszt F-35 w USA wszyscy studenci mogliby studiować za darmo? Czy wiesz, że za koszt F-35 wszystkim bezdomnym w USA można by sfinansować mieszkanie? Czy wiesz, że za koszt F-35 można by w USA we wszystkich większych miastach wymienić infrastrukturę, np. pozbyć się 100 letnich OŁOWIANYCH rur wodociągowych, przez które zawartość ołowiu w wodzie do picia w amerykańskich miastach przekracza nawet 60x normy? Przed kompleksem militarno-przemysłowym ostrzegał już USA gen. Eisenhower, Kennedy itp. a nawet Ronald Reagan! Ale Wawiaki życzą Amerykanom F-35 i ołowiu w wodzie pitnej... :D

Tweets Defence24