Amerykanie kupują setki pocisków dalekiego zasięgu

23 lutego 2021, 13:50
Zrzut ekranu 2021-02-23 o 13.51.56
B-1B Lancer zrzuca pocisk LRASM / Fot. DARPA
Reklama

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zamówiły 400 pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Joint Air-to-Surface Standoff Missile – Extended Range (JASSM-ER) i 137 dalekiego zasięgu pocisków przeciwokrętowych Long Range Anti-Ship (LRASM).

Beneficjentem finansowym umowy jest Lockheed Martin, który jest producentem obydwu tych typów uzbrojenia. Łącznie osiągnie on przychód 840 mln USD z czego 428,4 mln będą kosztowały JASSM-ER, pozyskane w ramach 19 serii produkcyjnej, a 414,25 mln USD będą kosztowały pociski LRASM budowane w ramach 4. i 5. serii. Cena zawiera pakiety towarzyszące takie jak pojemniki do przenoszenia i przechowywania pocisków, szkolenia, narzędzia to przeprowadzenia i przygotowanie produkcji.

Nieokreślona część z zakontraktowanych pocisków LRASM ma trafić do nieznanego klienta eksportowego. Jak na razie państwem, które zdecydowało się na ten zakup jest Australia, jedyny poza USA użytkownik F/A-18E/F Super Hornet - posiadacz platformy zintegrowanej z LRASM. To największe pojedyncze zamówienie na przeciwokrętowe pociski tego typu. Liczne zapasy uzbrojenia dalekiego zasięgu, szczególnie tego zdolnego do rażenia jednostek pływających wydają się kluczem do zwycięstwa w bitwie powietrzno-morskiej, która może zostać stoczona z Chinami na akwenie Morza Południowochińskiego albo Morza Wschodniochińskiego.

Pociski LRASM zostały zaprojektowane do wykrywania i niszczenia konkretnych celów w ramach grup okrętów, w warunkach silnego oddziaływania przeciwnika. Dysponują one wielosensorową głowicą naprowadzającą, z pasywną głowicą radiolokacyjną oraz głowicą termowizyjną, łączem danych, a także systemem GPS o zwiększonej odporności na zakłócenia. Pociski LRASM odegrają znaczną rolę w zapewnieniu dostępu sił zbrojnych USA do operacji na otwartych morzach i oceanach, dzięki rozszerzonej zdolności do rozróżniania celów i przeprowadzania taktycznych ataków z większych odległości.

LRASM to precyzyjnie kierowany, przeciwokrętowy pocisk dalekiego zasięgu, oparty na taktycznym lotniczym pocisku manewrującym o obniżonej wykrywalności (zaprojektowanym zgodnie z wymogami technologii stealth), przeznaczonym do zwalczania celów punktowych — Joint Air-to-Surface Standoff Missile — Extended Range (JASSM-ER). LRASM został zaprojektowany tak, aby sprostać potrzebom marynarki wojennej i sił powietrznych USA. Jak na razie w USAF są z nimi zintegrowane wyłącznie bombowce B-1B Lancer, natomiast w US Navy - F/A-18E/F Super Hornet.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
maniek
środa, 24 lutego 2021, 21:24

Raptory postrącają chinsko ruskie wynalazki ,a jak będzie przewaga w powietrzu to będzie po konflikcie.

mustafa
środa, 24 lutego 2021, 09:49

NIECH POLSKA ZAMÓWI POCISKI DALEKIEGO ZASIĘGU LOTNICZY JASSM-ER, I PRZECIWOKRĘTOWE LRASM

GB
środa, 24 lutego 2021, 17:04

Polska kupiła JASSM-ER, nie potrzebuje LRASM. Wystarczy nam na Flotę Bałtycką lotnicze wersje NSM. Idealne dla F-35.

Davien
czwartek, 25 lutego 2021, 16:50

Nie ma lotniczej wersji NSM, jest zupełnie nowy, specjalnie opracowany pod F-35 pocisk JSM.

luka
środa, 24 lutego 2021, 14:55

Albo zainteresujmy się (o ile by nam chcieli sprzedać) dopiero opracowywanym pociskiem JASSM-XR, którego zasięg ma wynosić prawie 2000 km

cixdn
wtorek, 23 lutego 2021, 18:11

to zakup pod Chiny zapewne

Wojciech
wtorek, 23 lutego 2021, 18:06

Nie będzie żadnej bitwy powietrzno-morskiej między USA a Chinami. Chiny już wygrały ten wyścig o dominacje w regionie wybierając sobie własnego prezydenta USA.

Extern
środa, 24 lutego 2021, 13:38

Będzie, Jankesi nie odpuszczą tak łatwo bez choćby próby. Niech cię nie zmylą serialiki ze wschodniego wybrzeża robione przez lewicowych postępowców. Amerykanie to generalnie twarde chłopy z prowincjonalnych miasteczek. Choć ta wojna prawdopodobnie nie zamieni się w nic więcej niż szybką i kontrolowaną wymianę ciosów aby ustalić pozycję czyli kto jest mocniejszy, bo z rachunków nic niestety nie wynika więc nikt nie odpuści. Nie ma w każdym razie tam żadnego podłoża nienawiści, to tylko biznes i konkurencja o dominację.

Paweł
czwartek, 25 lutego 2021, 02:22

Jankesi już dawno nie mają w Stanach nic do gadania od kiedy stracili wpływ na dolara.

GB
czwartek, 25 lutego 2021, 11:28

Wow... A kiedy to Jankesi stracili wpływ na dolara? Drukują ile go chcą, a taka Rosja bardzo chętnie bierze ten papier za swoją cenną ropę czy gaz.

GB
wtorek, 23 lutego 2021, 19:40

Jakbyś nie wiedział to wybory w USA są co 4 lata. A Bidena wybrali Amerykanie, a nie Chiny.

Paweł
czwartek, 25 lutego 2021, 02:27

Chiny wybrały Bidena, demokracja to jest farsa, wygrywa ten co ma media i sypnie groszem, a Chiny już mają Holiwood a jak wiadomo w tym miejscu roiło się i roi od agentury służb amerykańskich właśnie dlatego że jest to narzędzie kształtujące dalekosiężnie mentalność nie tylko Amerykanów.

GB
czwartek, 25 lutego 2021, 11:29

A jakieś dowody na to przedstawisz? Czy tylko twoje śmieszne wyobrażenia?

gosc
środa, 24 lutego 2021, 08:53

no jak to trumpa wybrali rosjanie a bidena chuny.

baba
środa, 24 lutego 2021, 08:47

Wczoraj Rosjanie, Dziś Chińczycy. Wygląda na to, że przyszłego prezydenta USA wybiorą Polacy

Monkey
wtorek, 23 lutego 2021, 17:28

Z pewnością USAF zintegruje LRASM z większą ilością statków powietrznych, szczególnie, że redukują flotę swoich B1B. LRASM to nowy środek rażenia, a Chiny jeszcze chyba na militarną konfrontację gotowe nie są. Nawet na częściowo własnym terenie.

Davien
wtorek, 23 lutego 2021, 21:26

Monkey, B-1B bedą jeszcze całkiem sporo lat latać więc mają czas. A zastapic je maja B-21 które tez będa zintegrowane z LRASM.

Monkey
wtorek, 23 lutego 2021, 23:42

@Davien: Tak. Mi chodziło o to, że pomimo niedawno ogłoszonej redukcji floty Lancerów Amerykanie ciągle mają czas na wdrożenie tego nowego pocisku, bo Chiny na konfrontację(nawet z Tajwanem) raczej jeszcze nie są gotowe. Pomimo że mają już wybudowane całkiem niezłe podstawy na Morzu Południowochińskim do podjęcia takowej. Ale siły jeszcze brak.

Davien
środa, 24 lutego 2021, 09:44

Monkey, na razie z LRASM zintegrowano F-18E i B-1B czyli podstawowe amerykańskei maszyny wykonujace uderzenia na okręty, będą tez integrowane inne typy jak F-15E, B-52, F-16 itp. w zależnosci od potrzeb. Nawet F-35 ma byc zintegrowany choć on ma dedykowany pocisk pokr czyli JSM. W razie konfliktu z Chinami to własnie B-1B i F-18E wykonywałyby ataki pociskami LRASM/JASSM-ER, B-52 maja własne CALCM

GB
wtorek, 23 lutego 2021, 19:39

Skoro kupiła go Australia to będzie conajmniej zintegrowany z Super Hornetem.

baba
środa, 24 lutego 2021, 08:48

Obstawiam Tajwan. Da się to zintegrować z F16?

Davien
środa, 24 lutego 2021, 15:14

Ao za problem, LRASM to przeciez odmiana JASSM-ER

GB
środa, 24 lutego 2021, 11:36

Skoro AGM-158 i AGM-158 ER da się zintegrować z F-16 to i LRASM pewnie się da. Tyle tylko że nam spokojnie wystarczy lotnicza wersja NSM.

Davien
czwartek, 25 lutego 2021, 16:52

Akurat LRASM byłby też bardzo dobry, pod wieloma wzgledami lepszy od JSM

Monkey
wtorek, 23 lutego 2021, 23:40

@GB: Zgadzam się, będzie. Jednak pisałem w moim poście tylko o USAF. Na pewno USN nie pominie faktu integracji LRASM z Super Hornetem.

Davien
środa, 24 lutego 2021, 09:45

Juz jest zintegrowany z Super Hornetem

45tg
wtorek, 23 lutego 2021, 15:34

Tez moglibysmy dolaczyc sie do zamowienia i zapelnic magazyn przy okazji nizszej ceny total.

luka
środa, 24 lutego 2021, 14:51

Po pierwsze: to tak nie do końca działa - siły zbrojne USA kupują sprzęt od własnych firm z dość dużą zniżką, takie np. pociski PAC-3 MSE lub CRI (nie pamiętam, która dokładnie wersja) kupują z tego co znalazłem za jakieś 5-6 mln dolarów, gdzie na eksport cena jest już od 8 do prawie 10 mln dolarów za pocisk a do tego jeszcze trzeba doliczyć dodatkową opłatę z tytułu procedury FMS (2,5 czy tam 3,5% albo coś koło tego - nie pamiętam ile doliczają sobie za pośrednictwo dokładnie). Po drugie: to my już zamówiliśmy 40 pocisków w wersji o krótszym zasięgu (JASSM) i 70 o wydłużonym zasięgu (JASSM-ER) - tylko problemem jest to, że nie bardzo mamy czym to na razie przenosić - rzecznik DG RSZ twierdził, że gotowość naszych F-16 mieści się w górnej granicy standardu dla krajów NATO czyli 40 do 70% gotowości co w najlepszym wypadku oznacza, że mamy 2 z 3 eskadr (do około 32 maszyn) F-16 zdolnych do lotu a reszta jest na remontach itp. ale z kolei doniesienia pewnego ostatnio "słynnego" portalu mówiły o znacznie niższej liczbie maszyn gotowych do działania (żeby nie skłamać, ale było to chyba coś koło tylko 30%). Dlatego potrzebujemy F-35, które w połączeniu z tymi pociskami oraz planowanymi przez nas do zakupu pociskami AARGM oraz ich wersją o wydłużonym zasięgu AARGM-ER będą stanowiły świetny zestaw

Fanklub Daviena
wtorek, 23 lutego 2021, 15:30

A teraz niech PiS się wytłumaczy z zakupu JASSM krótkiego zasięgu po 6,25 mln USD sztuka, skoro JASSM-ER kosztuje 1,071 mln USD a znacznie lepszy i nowocześniejszy KEPD 350 0,95 mln euro?

aaa
środa, 24 lutego 2021, 14:54

Bo siły zbrojne USA kupują ze zniżką od własnych firm, a poza tym procedura FMS to też dodatkowe kilka procent do ceny za pośrednictwo rządu USA, no i w końcu KEPD nie jest zintegrowany z F-16

Grom
środa, 24 lutego 2021, 11:01

Ale po co ty udajesz że nie rozumiesz tego zakupu? Podzielić wartość kontraktu przez ilość pociskow może każdy niezorientowany albo trol wrogi Polsce . Zapłaciliśmy około 800 tys do 1 mln za sztukę . Reszta wartości kontraktu to szkolenia pilotów i zalog naziemnych certyfikacja aparatura diagnostyczna dokumentacja serwisowa . Sama modernizacja i komputera pokładowego misji i pracę z nią związane to około 1/3 wartości kontraktu bo po za 2 egzemplarzami pracę na reszcie samolotów wykonano w Polsce .

Aha
wtorek, 23 lutego 2021, 23:04

Ponad 6 milionow za sztuke to troche sporo. Cena w artykule dla kraju-producenta, ktory kupuje duze ilosci. Tak samo cena KEPD Taurus (1 milion) to cena dla Niemiec czyli kraju producenta i to sprzed 10 lat. Ostatnio Korea Pld. placila 270 milionow Euro za 170 sztuk co i tak nijak sie ma do 6 milionow/sztuka!

Fanklub Daviena
środa, 24 lutego 2021, 13:58

Ale za tą cenę Korea Południowa dostała prawdziwy offset z transferem technologii, samodzielność serwisowania tych pocisków i współpracę z MBDA Deutschland GmbH przy stworzeniu następcy tych pocisków... A co dostała Polin za 6,25 mln USD metkę z ceną? :D

Davien
środa, 24 lutego 2021, 09:49

Panie Aha polacy płacili zdaje się 1,2-1,5 mln usd za JASSM, reszta to koszty modernizacji F-16 Funek kłamie nawet w cenie bo JASSM-ER to 1,4 mln usd (FY-2021) Do tego JASSM/JASSM-ER i Taurus to zupełnie inne pociski, JASSM słuzy do ataku na cele ruchome i stacjonarne podczas gdy KEPD-350 może atakowac tylko cele stacjonarne.

ggjnnj
wtorek, 23 lutego 2021, 23:00

cena dla własnej armi a cena na export to dwie różne rzeczy

sża
środa, 24 lutego 2021, 09:27

Cena dla "ważnego sojusznika" powinna być jeszcze niższa, a nie 6 razy wyższa.

Omg
wtorek, 23 lutego 2021, 21:55

Ceny dla USA są niższe co jest logiczne. USA to nie byle jaki klient.

Davien
wtorek, 23 lutego 2021, 21:27

Funku, KEPD-350 to nawet koło JASSM nie stał:) Ale jak widac dalej masz ostre urojenia:)

Fanklub Daviena
środa, 24 lutego 2021, 14:00

Świat się znowu śmieje z Polin, że zamiast nowoczesnych KEPD-350 Polin zapłaciła 6x więcej za prymitywniejsze i gorsze JASSM i to nawet nie JASSM-ER... :D

Tja
środa, 24 lutego 2021, 11:15

Davien, really? Wiemy, zes jest funboyem USA i w szczegolnosci LM, ale bez takich bajek. Byl Tomahawk - zero stelth, potem KEPD Taurus - stelth, wiec i USA zbudowalo JASSM - stelth, zamiast planowanego AGM-137-TSSAM, ktorego koszty wymknely sie spod kontroli. JASSM to amerykanski odpowiednik Taurusa.

Davien
czwartek, 25 lutego 2021, 17:01

Panie Tja JASSM jest pociskiem o zupełnie innym przeznaczeniu niz Taurus zdolnym do atakowania celów stałych i ruchomych. Amerykanie mieli pocisk stealth w 1985r, nazywał się AGM-129. Prace nad JASSM zaczeto na trzy lata przed KEPD-350 wiec to raczej Niemcu wg ciebie zbudowały sobie Taurusa po JASSM. Aha taurus może atakowac wyłacznei cele stałę o znanym i niezmiennym połozeniu ustepujac tu nawet BGM-109E czyli obecnie podstawowej wersji Tpomahawka, zdolnej do ataku celów ruchomych. Cos jeszzce ma pan do dodania?

GB
czwartek, 25 lutego 2021, 11:34

Jasne... Ten Tomahawk to po pierwsze nie jest produktem Lockheed Martin tylko Raytheon. Po drugie jest stealth, a przynajmniej jest stealth dla rosyjskich radarów. I jak już Taurus jest odpowiednikiem AGM-158, choćby dlatego że Amerykanie rozpoczęli program AGM-158 wcześniej niż Europejczycy Taurusa. Doucz się.

Bankowość
wtorek, 23 lutego 2021, 20:30

1mln za zakupy a reszta do kieszeni.

Tweets Defence24