Reklama
Reklama

29 lat MiGów-29 w Siłach Powietrznych. Kiedy będzie następca [ANALIZA]?

7 lipca 2018, 11:41
840_472_matched__p3q5u3_61011
FOT. ST. CHOR. MAR. A.DWULATEK/COM CAM DORSZ

Już w czerwcu przyszłego roku minie 30 lat od wejścia pierwszych samolotów MiG-29 do służby w lotnictwie polskim. W 1989 roku wyprzedzały one swój czas, lecz dzisiaj nie przystają do potrzeb współczesnego pola walki. Mimo to ich zastąpienie nie znajduje się na najwyższym miejscu na liście priorytetów. Program myśliwca nowej generacji jest na wczesnym etapie i założenia jego realizacji nie są określone. Pojawiają się różne koncepcje wprowadzania samolotów nowej generacji.

Temat uzupełnienie 48 samolotów F-16C/D Jastrząb kolejnymi zakupami nowoczesnych maszyn wielozadaniowych jest w równym stopniu oczywisty, co mglisty, pomimo świadomości, że należy zastąpić myśliwce MiG-29, a przede wszystkim myśliwsko-bombowe Su-22, których możliwości nie przystają do potrzeb. Decyzja o całkowitym wycofaniu tych samolotów została w 2015 roku „odroczona” na kolejne 10 lat. Głównym celem wydłużenia eksploatacji maszyn Su-22 jest utrzymanie ciągłości szkolenia załóg oraz ćwiczeń we współdziałaniu z innymi jednostkami Sił Powietrznych oraz pozostałych rodzajów Sił Zbrojnych. Mówiąc krótko, brak jest pieniędzy na ich następcę, a piloci muszą na czymś latać - nawet jeśli w porównaniu z F-16 czy M-346 Master kabina Su-22M4 wygląda jak sen szalonego zegarmistrza.

image
Fot. Jacek Simiński

Jeśli chodzi o następcę dla MiGów-29, to jest to temat odległej przyszłości, szczególnie w sytuacji gdy 16 maszyn stacjonujących w 23. BLT w Mińsku Mazowieckim zostało zmodernizowanych przez WZL-2 w kooperacji z koncernem IMI. Modyfikacja dostosowuje je do standardów NATO w zakresie nawigacji, IFF, HUD czy komputera misji, jednak nadal są to posowieckie myśliwce, dobiegające trzydziestki.

30 lat minęło…

W zasadzie 30 lat minie za niecały rok, gdyż pierwsze cztery maszyny MiG-29A przyleciały do ówczesnego 1. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa” 16 czerwca 1989 roku. Trzy samoloty w wersji szkolno-bojowej dotarły na lotnisko w Janowie dwa tygodnie później. Po wdrożeniu odrzutowców 10 sierpnia 1989 roku piloci 1 PLM wykonali w Mińsku Mazowieckim pierwsze loty na nowych samolotach. Bezpośrednio od producenta zakupiono 12 maszyn.

W grudniu 1995 roku Polska pozyskała w drodze wymiany za śmigłowce W-3 Sokół kolejne 10 MiGów-29 z Republiki Czeskiej. Natomiast 26 września 2003 roku Republika Federalna Niemiec przekazała Polsce 22 egzemplarze MiGów-29 w cenie 1 euro za sztukę, wraz z uzbrojeniem i częściami zapasowymi. Jednak maszyny były tak zużyte, że tylko 14 nadawało się do wprowadzenia do służby. To właśnie jeden z tych ostatnich samolotów rozbił się 5 czerwca 2018 podczas nocnego lotu treningowego, powodując śmierć pilota. W ostatnich latach utracono trzy samoloty MiG-29 - jeden w wyniku pożaru silnika podczas rozruchu na lotnisku i dwa w locie. Niewykluczone jest, że incydenty te związane są z intensywną eksploatacją i ograniczonymi możliwościami pozyskiwania niektórych części, na przykład silników. Oprócz jednostek napędowych, które pozyskiwane są wyłącznie z drugiej ręki, problem stanowi uzbrojenie. W 2016 roku zakupiono kierowane radarem rakiety R-27R1 na Ukrainie. Jest to doraźne rozwiązanie problemu, jednak w przypadku konfliktu niekompatybilność uzbrojenia z maszynami NATO może stanowić istotny problem.

Harpia pilnie potrzebna

Inspektorat Uzbrojenia dopiero w listopadzie 2017 roku rozpoczął analizę rynku na temat: „Zwiększenie możliwości realizacji zadań w ramach ofensywnej i defensywnej walki z potencjałem powietrznym przeciwnika oraz zadań wykonywanych w celu wsparcia działań lądowych, morskich i specjalnych - Wielozadaniowy Samolot Bojowy". Pod tą nazwą kryje się przygotowanie do pozyskania samolotów wielozadaniowych o kryptonimie Harpia, jednak program ten jest na etapie wstępnych analiz. Można się wiec spodziewać, że samoloty MiG-29 pozostaną w linii jeszcze około dekady lub dłużej. Równocześnie, zgodnie z planami MON około roku 2030, polskie F-16C/D Jastrząb czeka tak zwany Mid-Life Update (MLU), czyli modernizacja powiązana z planowanym przedłużeniem resursów. Przy tej okazji spodziewane jest również podjęcie decyzji dotyczącej kupna nowych samolotów.

Polskie Siły Powietrzne mogą pozyskać więcej samolotów F-16 w najnowszym standardzie, do którego zostaną też podniesione eksploatowane obecnie Jastrzębie lub kupić maszyny o innych możliwościach. Wśród tych ostatnich wymieniane sa przede wszystkim maszyny 5. generacji F-35 Lightning II oraz nieco bardziej klasyczne Eurofighter Typhoon, do analizy rynku ws. Harpii zgłosił się też Saab, producent Gripena NG. Nie jest jednak wykluczone, że około 2030 roku może skrystalizować się już projekt następcy Eurofightera, czyli maszyny nad którą prace rozpoczęła Francja i Niemcy. Ich ambicją jest uczynienie z niego maszyny paneuropejskiej.

Decyzja ostateczna w zakresie pozyskania nowych maszyn jest bardzo złożona, ale nie podlega dyskusji fakt, że pomimo sentymentu jakim darzone są przez polskich pilotów MiGi-29, powinny one zostać zastąpione samolotami lepiej dopasowanymi do potrzeb współczesnego pola walki. Musi to być samolot zdolny do wymiany danych w czasie rzeczywistym z innymi elementami systemu walki: samolotami, śmigłowcami, bezzałogowcami, czy jednostkami obrony powietrznej i siłami lądowymi. W ataku powinien opierać się na precyzyjnych środkach rażenia, zdolnych do zwalczania celów powietrznych i naziemnych. Istotne jest również obniżenie emisji elektromagnetycznej i cieplnej, chociaż trwają spory jak daleko należy iść w tym zakresie.

image
Fot. 23 BLT

Część ekspertów stawia tu na technologię stealth, mającą kluczowe znaczenie przy penetrowaniu obrony powietrznej przeciwnika i możliwość rażenia spoza jego zasięgu. Inni specjaliści mówią z kolei, że zachowanie obniżonej wykrywalności obniża ilość zabieranego uzbrojenia, a w działaniach myśliwskich i operacjach defensywnych ważniejsze są udźwig, własności lotne, zapas paliwa oraz świadomość pola walki. Niezależnie od tego jaka maszyna zostanie wybrana - czy należąca do 5 czy 4.5 generacji - jej zastosowanie wymaga sieciocentryczności. Tymczasem Polska nie dysponuje na razie odpowiednią siecią dowodzenia i wymiany informacji, nie ma też wystarczającej liczby sensorów, czy np. samolotów wczesnego ostrzegania mogących dostarczać dane do systemu. Jest to jednak temat na odrębne rozważania.

Nie podlega dyskusji, że Polska powinna przeznaczyć czas pozostawania w linii MiGów-29 na opracowanie kompleksowego rozwiązania tworzącego nowoczesny system walki Harpia, a nie jedynie pozyskanie następcy obecnie stosowanych posowieckich maszyn, który będzie spełniał standardy NATO. Z drugiej strony nie da się ukryć, że posiadane samoloty starzeją się coraz bardziej, a ich przydatność na polu walki jest niewielka.

KomentarzeLiczba komentarzy: 92
yaro
piątek, 13 lipca 2018, 23:43

@BUBA. Nie napinaj się. Rosja właśnie SKAPITULOWAŁA w temacie Su57. Wszystko więc co do tej pory PiSałeś na temat tego samolotu to były kłamstwa. Tyle samo warte są Twoje wPiSy na temat Mig-a 31 czy rosyjskich rakiet powietrze-powietrze.

BUBA
piątek, 13 lipca 2018, 00:12

Na jaki rekordowy dystans i w którym roku odpalono pocisk pow-pow z samolotu trafiając w inny cel powietrzny? Śmiało Davien. I z jakiego samolotu? Jak rozkład rekordów w trafieniu w cel w BVR wyglądał na przestrzeni 1978-2018? Piotr Butowski \"Zmodernizowany MiG-31BM\": Jesienią 1993 r. MiG-31M zestrzelił rakietą K-37 cel powietrzny w odległości 240 km. Później, wraz z rezygnacją z myśliwca MiG-31M przerwano także prace nad K-37. Rakieta K-37 została pokazana publicznie tylko raz, w 1995 r. na wystawie MAKS w Żukowskim, wraz z MiG-31M.\" Istniała rakieta R-33 i R-33S a poza tym K-37.Podobnie jak istniał kompleks radiolokacyjny Zasłon-A i Zaslon-M. W 1993 na MiGu-31B przeprowadzono serię strzela z użyciem kompleksu Zasłon-A i pocisków R-33S. Wykrycie celu następowało w odległości ponad 350 km, automatyczne śledzenie 300, trafienie R-33S w cel 228 km. Ostatnie ujawnione strzelania MiGa-31BM i rozwinięcia K-37 do postaci R-37M to trafienie w cel z odległości 280 km. ........................................................................................................................................................ .......................................................................................................................................................................................... I co F-16 tak potrafi z AIM-120D? AIM-120D to nadal pocisk średniego zasięgu podobnie jak MBDA Meteor. Czasy pocisków dalekiego zasięgu w USA skończyły się wraz z F-14 i Phonixami co było olbrzymim błędem w rozwoju uzbrojenia lotniczego i tej platformy. Twoje pewne \"źródła\" oceniały zasięg kompleksu Kalibr-NK na 500 km i Iskanderów podobnie. Oceniały skuteczność Patriota PAC-3 na 100% i to też nie wyszło na koniec okazała się że F-16 Block-52 używany w Polsce mimo ze nie posiada ani AIM-120C-7 ani AIM-120D a jedynie starsze niezmodernizowane AIM-120 C-5 jest w stanie niszczyć samoloty wyposażone w R-27ET/ER. Tylko czemu nie było odważnych na F-16 Block 40 w Turcji gdy doszło do konfrontacji z Su-30SM a odstrzelili bombowiec nie uzbrojony do walki powiej? Turcy po konfrontacjach przestali latać nad Północną Syrią dwa lata temu aż do porozumienia z Rosją. I jeszcze jedno, nie interesuje nas balistyka a odległość którą wskazuje celownik radiolokacyjny Zasłon przy strzelaniu różnymi pociskami na testach w warunkach brzegowych. O ile wiesz co to warunki brzegowe.

Davien
czwartek, 12 lipca 2018, 11:52

Panie BUBA zasięg R-33 wynosi 120km w podstawowej wersji i maks 160km w wersjach R-33S/E więc jaki mniejszy zasieg??? R-33 cały lot odbywa w ten sposób co R-37 powyzej 150km czyli z ciagłym naprowadzaniem i podawaniem pozycji celu przez nosiciela wiec panie BUBA znowu wylzła twoja niewiedza:) A co do R-37: \"According to Defence Today the range depends on the flight profile, from 80 nautical miles (150 km) for a direct shot to 215 nautical miles (398 km) for a cruise glide profile\". Masz racje pół forum zaparło dech w piersiach jak znowu się zbłazniłes:)

BUBA
czwartek, 12 lipca 2018, 01:24

\"Zasięg R-97M panie albertos wynosi dla strzału bezposredniego 150km czyli mniej niż AIM-120D\" - bosko, opisz szczegółowo dlaczego R-37M jest mniej efektywny niż R-33S. Zapewne wszystkim spodoba się ta teoria...a szczególnie strzał bezpośredni i jego alternatywa wydłużająca zasięg R-37M....słuchamy jak mniejszy AIM-120D przeleci większą odległość niż R-37M............................................................................... .................................................................................................................................................................................. Myślę że pół forum zaparło dech w piersiach...

Davien
środa, 11 lipca 2018, 20:40

Panie albertos, jakby pan przeczytał cały artykuł... Pociski R-37M sa juz zintegrowane z MiG-31BM i tylko z nim, próbowano je zintegrowac z Su-35 ale na próbowaniu sie skończyło ten pocisk nie nadaje sie zupełnie do stzrelania w mysliwce a zanim któras suczka wykryje F-35 to dawno bedzie duszkiem po spotkaniu z AIM-120C-7/D Zasięg R-97M panie albertos wynosi dla strzału bezposredniego 150km czyli mniej niz AIM-120D, na większy zasięg pocisk odpalany jest w tzw: cruse mode gdzie cel cały czas musi byc sledzony przez radar mysliwca i podawac dane do pocisku. powodzenia w wykryciu F-35 dalej niz na jakieś 30-40km i to jedynie dla Su-35, reszta nawet z takiej odległosci bedzie dlaej slepa.

albertos
środa, 11 lipca 2018, 13:53

Tymczasem R-37M zostaną w najbliższych miesiącach zintegrowane z Su-30, Su-35 oraz Su-57. Zasięg 400km, aktywna głowica, w tym zwalczanie maszyn klasy F-35.

Serek
środa, 11 lipca 2018, 12:49

I znowu planowanie analizy techniczne itd itd itd już to słyszeliśmy przy orce helikoptera okrętach czołgach. Ale jak się wywaliło mld zł w WOT czyli niedzielnych żołnierzyków i na 500+ 300+ no to jak mają być pieniądze na prawdziwie wojsko kpina

Marcin
środa, 11 lipca 2018, 10:26

Komputer misji w Mig -29 ? żarty?

Davien
środa, 11 lipca 2018, 01:35

Panie BUBA i znowu pan kłamie na całego. Wg pana R-77 o zasiegu 70km, przestarzałe R-27 i R-73 sa lepsze od AIM-120C-5/C-7 i AIM-9X?? No dawno takiej kompromitacji nei było ale to dobitnie wskazuje na pański poziom wiedzy. A moze radar Żuk gorszy pod kazdym wzgledem od AN/APG-68v9 tez jest wg pana lepszy?? Panie BUBA MiG-29 z R-27 może wykryc cel swojego rozmiaru z 60km a sledzić go z 50. podczas gdy F-16 Block52 widzi tego MiG-a z ponad 100km a z 60-70 może go zaatakować AIM-120C-5 gdzie biedny MIG wszedł własnie w NEZ dla AMRAAM-a i tyle go widzieli. Dla R-27 NEZ wynosi maks 35km wiec MiG dawno bedzie martwy. Su-30SM lub Su-35S z R-77-1 maja większe szanse bo ptrzynajmniej zobacza przeciwnika ale R-77-1 to pocisk na poziomie pierwszych AIM-120C z NEZ nie przekraczajacym 50km co przy starciu z AIM-120C-7 o NEZ 70km tez kiepsko wygląda dla Flankera Podobnie z wykryciem: F-16 widzi Su-30SM/35 z około 120-140km dla wersji Block 52, dla naszych Jastrzebi to ponad 160-170km podczas gdy Su-30SM zobaczy go moze ze 100km, podobnie jak Su-35S (zasięg Irbisa to 200km, 400 jedynie jak wie gdzie sie cel znajduje) Z 70km w Flankera leci AMRAAM a ten albo zwleka by wejść w NEZ swoich pocisków i ma problem albo zwiewa bo manewrem w NEZ nie uciekniesz. Całej reszty bajek o walce Su-35 z F-22 nawet niebede komentował, a co do Pirate to jest to system kilka klas lepszy od najnowszch rosyjskich, który tez widział Raptora z całych 30km przy zasięgu ponad 100, wiec smieszny IRST MiG-a( całe 35km od tyłu dla Su-27 i \"zbójcze 15km od przodu oznacza że ten MiG będzie martwy na długo zanim zblizy sie do Raptora Panie BUBA pociski R-37M nie nadaja sie do zwalczania mysliwców, zreszta archaiczny obecnie Zasłon-M nie zobaczy F-22 nawet jak mu ten przeleci przed nosem, o wiele nowoczesniejszy Irbis może wykryje Raptora zanim Flanker wyparuje po trafieni AMRAAM-em( całe 20-30km zasiegu wykrycia ) Panie BUBA jak sie nei znasz to po co głos zabierasz?

BUBA
wtorek, 10 lipca 2018, 21:09

W dniu zakupu w 2003 roku system uzbrojenia polskich F-16 ustępował systemowi uzbrojenia Su-27SM SU-30K czy Su-33 i modernizacji MiGa-29 SMT 9.17 i nadal ustępuje w BVR SU-30SM, Su-35S czy MiGowi-29SMT-2. Nic się nie zmieniło po 15 latach. Stąd w rękach wprawnego pilota MiG-29 9.12 uzbrojony w R-27R1 i działający w parze jest nadal groźnym przeciwnikiem dla F-16 Block 50/52 i F-16 MLU np. Pakistanu uzbrojonych w AIM-120C5 ale nie dla Su-30SM czy Su-35S. I tylko dlatego trzeba go wymienić na samolot z MBDA Meteor bo Amerykanie nie dostarczają kolejny rok zamówionej amunicji. Jedynym ratunkiem w starciu z Su na dziś dla polskich F-16 jest AWACS którego nie posiadamy więc ZERO MISJI OFENSYWNYCH i jest możliwe tylko działanie w głębi strefy oddziaływania własnej OPL samodzielnie lub pod osłoną Eurofighterów i Gripenów nawet czeskich byle uzbrojonych w MBDA Meteor w ramach ugrupowania CAMAO bo misje DUEL są wykluczone na tej maszynie. Gdzieś na Bliskim Wschodzie można tak się bawić a nie nad Płnócną Polską. To są równorzędni przeciwnicy Rosjan na dziś (Gripeny i Eurofightery) a nie samolot bez nowoczesnej amunicji pow-pow. Podobną wartość ma F-22 uzbrojony w AIM-120 C-5 bo pocisk znacznie nie zmienia swojego zasięgu po zmianie nosiciela z F-16 na F-22...z powodu otwieranych drzwi komory w F-22. Dlatego Eurofighter zwyciężył walkę z F-22 używając IRST Pirate, co oznacza że MiG-29 UPG (Zmodernizowany MiG-29 9.12) czy MiG-29 SMT-2 (Zmodernizowany MiG-29 9.12) też tak może. Nie mówiąc o Su-27SM, Su-30SM czy Su-35S. Kogo czarujesz? Używane w Polsce F były przeciętnym samolotem w dniu zakupu i nadal takim są mimo modernizacji + Advanced . Dlaczego? Bo tak go zaprojektowano jako samolot eksportowy, bo używają uzbrojenia pow-pow krótszego zasięgu niż samoloty rosyjskie, bo spełniają rolę samolotów do ataków na cele naziemne lub do walki z MiGami 9.12 a od wywalczenia przewagi nad Rosjanami są F-15 i F-22. I żadne kłamstwa tego nie zmienią, choć też nie mają przewagi w BVR, choć by nad MiGiem-31BM z R-37M osłanianym przez Su-35S lub Su-30SM. To jak walka P-11 C z Messerschmittem Polska tradycja. Ułańska fantazja a potem płacz, lament i wszyscy winni do okoła tylko nie Polacy.

Gulden
wtorek, 10 lipca 2018, 16:00

@W3-pl.Ja się trzymam żelaznej logiki,byliśmy \"młodszym bratem\"w koalicji Układu Warszawskiego,co do tego nie ma wątpliwości.Co kompletnie nie zmienia faktu,że sojusznik,bądż co bądż sojusznik był tuż obok,i w razie czego służył pomocą.Co do sprzętu przekazywanego LWP,to rosjanie i tak przekazywali sprręt całkiem dobry,sprawdzony.A CO mieli niby przekazywać,skoro jak nam dawali w miarę nowoczesny samolot,to nasi dzielni piloci....uciekali nimi na zachód,i dawali na patelni nplowi sprzęt do analizy,pomiarów,skopiowania rozwiązań technicznych?W sumie i tak DOBRZE,że masz już jakiegoś BWP w pełni sprawnego u siebie,czy inny czołg,i na jego bazie(bo nie trzeba go od zera produkować),\"dokładać do niego odpowiednie elementy wyposażenia,modernizować po swojemu,by zwiekszyć jego siłę rażenia,niezawodność?Obecnie za takie samo cóś musimy iść po kalnach,i bulić za to niesamowitą kasę.Już nie wspomnę o tym,że w razie czego,nie ma co liczyć na pomoc.No,może poza zapaleniem świeczki w intencji Polaków.

Liwio
wtorek, 10 lipca 2018, 15:48

Zaklęcia nic nie pomogą, jeśli są pieniądze na 500+, 300+, WSKiSM i na WOT, to nie ma na nowe samoloty i w ogóle liniowe wojsko... Budżet nie jest z gumy, zadłużać państwa też nie da się w nieskończoność. Sądzę, że służba zdrowia ma pilniejsze potrzeby niż armia. Tak to jest, że trzeba wybierać między pilniejszymi potrzebami i przykrywać, co można króciutką kołdrą. I choćby nie wiem co mówili o naszej potędze i wstawaniu z kolan to poza gadaniem nic z tego nie będzie, co najwyżej kogoś to (gadanie) zdenerwuje lub rozśmieszy. A planować trzeba. Jeśli się wie co się ma i co można z tym zrobić, to też jest z tego jakiś pożytek. Powiem, może górnolotnie, jest o wiele gorzej jeśli się nie planuje, nie ma rozeznania w faktach tylko fantazjuje na temat potęgi, zakupów nie wiadomo czego i ile. Jeśli mógłbym i miałbym radzić, to skromne środki jakie mamy najlepiej inwestować w profesjonalizm ludzi, planistów, dowódców, operatorów...

W3-pl
wtorek, 10 lipca 2018, 12:39

panie...@Gulden...na misje Orlika (i te stadiony) przeznaczyli MiGacze-29 z rakietkami...-60MK(omierczeskije, eksportowe) w tym 2014. Bo POlski pilot \"poleci na dzwiach od szopy\". Wyniki walk przeciw F-15 a nawet -16MLU+dostarczane z usa Aim-120 to znamy . chyba. Aa zetrzelili z Migacza \"cywili\" w samolociku-uciekinerze. Z Kuby. Dalej na obrazkach z \"konfliktu\" bo nie wojny!? w Donbasie sieje uragan smiersz- nam \"sojusznicy\" kochani dali tylko mniejsze rury kal 122mm. Dalej? u nas t-72m a w Wilnie w to \"prezentowali\" T-72B - nawet \"kostki\" reaktywne to nasi Sami dorobili...Dalej??

Davien
wtorek, 10 lipca 2018, 11:36

Panie BUBA widze że argumenty sie skończyły:)) I tak panie BUBA najnowoczesniejsze MIG-35 sa gorsze od naszych Jastrzebi sprzed kilkunastu lat. Ten \"wspaniały MiG\" to tez jedynie modernizacja samolotu z 1985r( druga wersja kadłuba) wiec panie BUBA ma pan racje dyskusja z panem o MiG-ach nie ma sensu bo pan sie zupełnie nie zna na temacie jak nawet nie odróznia pan F-16 block 52 od F-16 block 52 Advanced czyli naszych Jastrzebi. A co do Iskanderów to niech stzrelaja w wyrzutnie Patriotów szybko pozbeda sie swojej jedynej broni rakietowej powyzej 120km:))

qwerty
wtorek, 10 lipca 2018, 01:40

Nie czytałem artykułu ,ale po co nam następca Migów,BWP jest oryginalne i daje rade,pozdro:)

KOSA
wtorek, 10 lipca 2018, 01:07

Smutne znowu analizy … Dywagacje. Konkretów brak. Zdrowego rozsądku brak. Wniosków brak, Nie szkoda czasu pieniędzy na analizy?. SU 22 KOŃCZĄ SIE W 2022. ( Mamy 18 szt ) . Mig 29 ( 15 szt resursy kończą się w 2022) . Kolejne obecnie 14 szt Mig 29 Kończą się w 2026, a zakup nowych maszyn, szkolenie, modernizacja baz to minimum 4 - 6 lat. Dlaczego więc decydenci nie podejmują decyzji? ODPOWIEDŹ Prosta - POLITYKA. A ja bym zakupił 2 eskadry F16 V i 16 szt F35 B .( Taką jak kupują Brytyjczycy.) i już teraz szkoliłbym na F 35 B. za Kilka lat ( 2026) te w sumie 6 eskadr to było by coś. i wtedy zacząłbym modernizować nasze stare F16 BLOCK 52 Plus. 37 milionowy kraj nie jest w stanie utrzymać 6 eskadr ? To może 5 eskadr? smutno w tym Królestwie ...

Davien
wtorek, 10 lipca 2018, 00:26

Panie sailor post bardzo dobry, tylko z jednym ale: nowy samolot europejski nie będzie wczesniej niz 2040r czyli kiedy w USA bedzie wchodzic 6 gen a my tyle czekac nie możemy.

Davien
wtorek, 10 lipca 2018, 00:24

Panie freq Gripen E nie jest wcale tanim samolotem, brazylia z pakietem płaci po 150mln$ za sztuke, Dania za F-35A płaciła 180mln ale od tego czasu cena F-35 spadła prawie 20mln$ do 93 mln za goły samolot( Gripen 112mln) Szwedzi jedyne co by mogli przenieśc to budowę kadłuba i mało waznych podzespołów, cała reszta nie jest ich. W stosunku do F-16V Gripen ustepuje na całej linii, o F-35 nie mówiąc.

Trzcinnerro
wtorek, 10 lipca 2018, 00:15

Sprawa jest prosta i złożona zarazem. Następcą Mig i Su będą dalsze F-16 lub Gripen E/F i nie ma innej opcji więc proszę nie bajdurzcie już więcej bo jak politycy się robicie. Pytanie kiedy. Odpowiedz. Nie tak szybko. Pilniejsze są HOMAR/NAREW lub choćby Borsuk więc EASY panowie. 27 lat zaniedbań w MON robi swoje więc przełknijcie pigułkę i wyluzujcie. Co do Miga 29 to nic lepszego nie mamy więc........., :_)

Gulden
poniedziałek, 9 lipca 2018, 22:14

W sumie dziwne.Sojusz z ZSRR na chwilę obecną wydaje się o wiele KORZYSTNIEJSZY,dla Polski,choćby z racji gopolityki,oraz bliskosci bądż co bądz sojusznika,prawda?Biorąc pod uwagę nasycenie w sprzęt ówczesnej LWP,począwszy od samolotów,poprzez MW,skończywszy na sprzęcie lądowym w tym co ważne OPL...to byliśmy o wiele lepiej zaopatrzeni.Już nie wspomnę,o potnecjalnym zaopaotrzeniu surowce,plus możliwość przerzutu wojsk,plus te,co mieliśmy już na miejscu.

BUBA
poniedziałek, 9 lipca 2018, 21:41

Davienie, dyskusja z Tobą jest bez sensu o MiGu-29. Dla Ciebie konstruktorzy RSK MiG czy KnAAPO Suhoi to samoloty nie dorównujące konstrukcji F-16 Block 52 z 1991 roku sprzedanej Polakom po modernizacji w 2003 a dostarczonej w 2006/2008. Tak kupmu F-16V, F-35. Ustawmy je na pasie w Malborku i Mińsku tuż pod nosem Rosjan, podobnie jak Leopardy w Wesołej. Warto je jeszcze obstawić Patriotami PAC-3 z wszystkimi PAC-3 MSE jakie kupimy. Przynajmniej szybko się ich pozbędziemy bo Iskandery to będziemy zwalczać w mokrych snach generałów WP i naszych polityków których w godzinie \"W\" będą ewakuowani złymi ruskimi Mi-17 z okolic Sochaczewa.

Gulden
poniedziałek, 9 lipca 2018, 21:03

Tak w sumie ILE zajmie czasu zdjęcie z nieba tego,co akurat mamy w temacie lotniczym zdolnego do walki?Bo lotniska PIERWSZE pójdą po nóż,albowiem OPL mamy takie,że nic tylko się pociąć.Jak nie zdążą pod parasol za Odrę zwiać,to po naszym lotnictwie.I tak lepiej niż z MW,bo tam dopiero kicha na całego.

Gulden
poniedziałek, 9 lipca 2018, 20:55

Ciekawe czy post przejdzie.Jakkolwiek by nie aptrzeć,będąc w Układzie Warszawskim Polska była moim zdnaiem o wiele BEZPIECZNIEJSZA niż obecnie.jakby nie było ZSRR było naszym sojusznikiem,i to nie za wielką wodą,ale wręcz za płotem.Już nie wymieniam,że praktycznie rzecz biorąc mieliśmy nie dość że ich jednostki u sibie,dobrze wyszkolone i wyposażone,bo za granicę byle kogo nie wysyłali.Z drugiej strony transfer nowoczesnologii wojskowe nastepował praktycznie rzecz biorąc na bieżąco,of course,rezerwowali sobie najnowsze cudeńka dla swoich jednostek,co uważam za normalne.Ale to co nam sprzedawali,wcale takie złe nie było,do tego amunicji skolko ugodno.Obecnie za WSZYSTKO płacimy jak za zboże,z kolan,bo s śmieją się z tej republiki bananowej na całego.Po trzecie na wypadek \"W\"dostawy broni,surowców z ZSRR byłyby na bieżąco,plus kontyngent dosłany z sojuza,jakby lokalne jednostki nie daly rady wykopać agresora za drzwi,skąd przyleżli.Muszę mówić JAK wyglądała polksa MW,w sojuszu z sowietami?JAK wyglądało lotnictwo?OPL?

rydwan
poniedziałek, 9 lipca 2018, 20:35

wszystkie MIGI 29 powinnismy przekazac albo ukrainie lub ewentualnie litwie za symboliczna złotówkę dożucajac do tego nasze 100 szt T-72 dla jednych i drugich przez co obniżymy sobie koszty utrzymania i jednoczesnie wzmacniajac nasza wschodnia flankę ,oszczędzone pieniądze przeznaczymy na nowe maszyny a i nasze twarde można do magazynów .

freq
poniedziałek, 9 lipca 2018, 20:07

Wg mnie to tylko Saab z Gripenem NG, który jest idealnym płatowcem dla nas. Cena, koszty utrzymania, transfer technologii bliskość producenta oraz krajów, które już Gripena urzytkuja. Możliwość operowania z DOL\'i i mniejsza wykrywalność niż chociażby e-fki. Wiem, wiem nie jest to szturmowiec, ma mniejszy udźwig, itd, ale geopolitycznie byłby to najlepszy wybór. najpewniej Szwedzi przy większym zamówieniu przenieśli by część produkcji do Polski, cały serwis oraz połaczyli by to z oferta dla Marynarki. Nie wspominam o offsecie, który pewnie byłby dla nas korzystny.

aw
poniedziałek, 9 lipca 2018, 18:02

Dokupić nowych F-16V a za kilkanaście lat zacząć pozyskiwać nowy europejski samolot.

pisiek
poniedziałek, 9 lipca 2018, 17:00

a w muzeum lotnictwa tyle nowszych samolotów stoi bezużytecznie

kubuskow
poniedziałek, 9 lipca 2018, 15:58

Kupić pilnie teraz F-16V (w nie dużej ilości zamiast su-22) i dopłacić do przekazania Polsce szerszych kompetencji na remonty i modernizacje naszych f-16. Jak trzeba będzie to MLU przeprowadzić w kraju i czekać na konkurencję na rynku samolotów V generacji (Europa, Japonia, Turcja, Korea - się przymierzają), jak będzie coś bardziej namacalnego (poza planami i zapowiedziami) to się dołączyć - tylko jako płatnik, ale z krajową bazą modernizacyjną. ------------- Tylko, że ten plan nie ma sensu bez krajowego systemu wymiany danych dla tych maszyn :-(.

Sailor
poniedziałek, 9 lipca 2018, 13:54

Tak dla informacji wszystkich zwolenników modernizacji Migów. To się po prostu nie opłaci. Mig 29 ma tak na prawdę dobry tylko płatowiec i nic więcej. Skorupka do której trzeba by wsadzić nowe silniki, radar, całe uzbrojenie za wyjątkiem działka, całą awionikę. Na dodatek trzeba by to upchnąć w rosyjskiej konstrukcji. Nie ma to większego sensu. Lepiej kupić coś nowego. Byle z głową. Skoro poszliśmy w F-16 i mamy już kompetencje w obsłudze tych samolotów to może logiczne było by dokupić więcej tych maszyn. Tylko, że same samoloty to nie wszytko. Przede wszystkim należy kupić do nich odpowiednie uzbrojenie, a w szczególności pociski antyradiolokacyjne. Natomiast w dalszej perspektywie trzeba podjąć decyzję co do zakupu samolotu 5 generacji. i tak na prawdę mamy tylko dwie opcje. Albo czekamy na samolot europejski albo kupujemy od amerykanów.

Davien
poniedziałek, 9 lipca 2018, 13:49

Panie ito, MIG-29 podstawa WKS FR??? A niby jakim cudem? Maja całę 36 MiG-29SMT któych nie chciała algeria z powodu niespełnienia wymagań i wszystko. Podstawa sił powietrznych Rosji panie Ito sa Su-27SK/30/35 a nie MiG-i Do tego silniki i cześci od MiG-29M2/K MiG-35 nie pasuja do antycznych MiG-29 9,12A. Naprawde panie ito znowu pracy domowej pan nie odrobił jak widac:) PS 160MiG-29S nie licze bo sa one wycofane z uzytku i rdzewieja w składnicach:))

Davien
poniedziałek, 9 lipca 2018, 13:45

Panie Rafał Włosi zakupy okroili juz pewien czas temu wyłacznie ze wzgledów finansowych i zadnych innych bo cieli wydatki na zbrojenia z powodu kryzysu.

Mar
poniedziałek, 9 lipca 2018, 13:02

To jest nieuleczalne programy harpie systemy obrony analizy komplikacje nawet D24 dopadła mania lania wody; stać nas moralnie i finansowo tylko na kupienie na raty 16 na razie samolotów na zastępstwo su-22 płatności rozłożone w czasie odbiór maszyn przez 10 lat po dwie albo jedną rocznie, albo to albo nic, proste jak budowa cepa, kto za niech podniesie rękę a kto przeciw to wie za 10 lat będą te same samoloty co teraz tylko z 10-15 mniej, to wszystko (a w nawiasie skąd i po co są pieniądze na te wszystkie Bieliki kolejne 4, szkoleniowe większe mniejsze Orliki, modernizacje i jakieś austriackie samolociki, i jeszcze inwestycje w lotniska i w Dęblinie, po co całe to szkolenie jak dzisiaj 9.06.18 może podnieść się z ziemi wszystkiego ok. 40 bojowych samolotów z szachownicą??? polskie lotnictwo skończy jak marynarka)

Rafal
poniedziałek, 9 lipca 2018, 12:20

Tak Davien, wlosi narazie kupuja F-35 w zamowionej liczbie 90, ale to nie gwarantuje, ze kupia 90 i moze warto wspomniec, ze pierwotnie mialo ich byc 130 czyli okroili zakupy o 1/4

ito
poniedziałek, 9 lipca 2018, 11:52

Panie Davien- \"nie produkuje\" części do myśliwca będącego, w różnych wersjach, podstawą własnych sił lotniczych? No wolne żarty. Przecież nie wyrzucają myśliwca, w którym zużył się silnik, tylko montują nową wersję. Oni tak robią, Amerykanie tak robią- wszyscy tak robią. Tylko nie my, my się na kraj pochodzenia sprzętu obraziliśmy i już. Zabawne jest to, że wyposażenie zadaniowe, którego potencjalny przeciwnik znać nie powinien to zupełnie co innego niż to odpowiadające za bezpieczeństwo- ale wyposażenie zadaniowe wymieniliśmy w minimalnym zakresie, o ile w ogóle, więc akurat z tej strony Rosjanie znają nasze samoloty doskonale. Czyli znowu działanie obok.

Okręcik
poniedziałek, 9 lipca 2018, 11:11

Odpisuje w sprawie samolotów pionowego startu i lądowania [nie przyjmuje mi tekstu jako odpowiedzi pod postami kolegów]. Z tego co wiem są też wersje lądowe takich samolotów. Wiem ze drogie w tym i w eksploatacji, ale mają zaletę, że nie potrzebują tradycyjnego lotniska, tym samym trudniej je zniszczyć. A skoro poszaleliśmy z Patriotami, to czemu nie z samolotami ;-))). Skoro ta władza lekką ręką rozdaje 24-30 mld na 500+, kilka mld na wyprawki szkolne i jeszcze chce kilka mld dopłacać na wynajem mieszkań... Nie mówię, ze to złe pomysły, tylko, ze nas nie stać, a dwa wydając na to nie będzie na sprzęt dla armii, a pokój nigdy nie trwa wiecznie.

Davien
poniedziałek, 9 lipca 2018, 11:07

Panie ito, po prostu Rosjanie nie produkuja juz częsci zamiennych do tej wersji MiG-29, nasze MiG-i to okrojona wersja 9,12A pierwszych MiG-29 wiec nawet jakby chcieli nie sprzedadza bo nie maja.

cdee
poniedziałek, 9 lipca 2018, 09:37

dlaczego nie próbujemy zastosowac silników amerykańskich ?? I uzbrojenia ???MON do zwolnienia. Zero programów, zero programów modernizacyjnych, TOTALNE ZERO

BUBA
poniedziałek, 9 lipca 2018, 04:18

CB, masz rację że samoloty nie poddano modernizacji a jedynie doposażeniu. Samoloty z Mińska Mazowieckiego doposażono czyli wykonano płytką modernizacja - oczywiście to kwestia semantyki. Użyłem skrótu myślowego. Co do pozycji samolotu to trwa dyskusja na temat nie zadziałania spadochronu. Dla mnie wygląda to jakby strzelił się w ziemię bo \"pilot\" spadochronu nie zdążył wyciągnąć czaszy, a pilot samolotu nie oddzielił się od fotela...z kolei samolot nie przejechał dużego dystansu - jak poprzedni MiG pod Mińskiem Mazowieckim co wskazuje na duży kont uderzenia w ziemię z mała prędkością postępową. I fotel odbił się od ziemi \"kaczką\" a przeleciał spory dystans po odbiciu.............................................................................................................................. Mogło to prawdopodobnie wyglądać tak - lot, zwalenie na skrzydło, początkowy korkociąg przechodzi w strome pikowanie pod zwiększającym się kontem w stosunku do ziemi z obrotem wokół osi MiGa, pilot czeka na uzyskanie pozycji do katapultowania, pilot się katapultuje, samolot uderza w ziemie zaraz po odpaleniu fotela i przejeżdża mały dystans od miejsca uderzenia . Może źle opisałem że katapultował się głową w dół, wczoraj wzbogaciłem swoją wiedzę...ale wystrzelił się raczej bardziej w poziomie niż w pionie. Inaczej nie da się wytłumaczyć czemu zwlekał z katapultowaniem...chyba że doznał szoku, ale szkolenie zazwyczaj powoduje automatyzację ruchów, i wykonuje się czynności jakby z automatu a to był człowiek z sporym doświadczeniem więc trochę musiał poćwiczyć w życiu na sucho. Może się mylę ale nie podejrzewam fotela a jedynie brak czasu na pełną automatyczną sekwencję pracy fotela. Jest film z TVNu ukazujący uderzenie, ale trzeba poczekać na odczyt rejestratora lotu prędkości i wysokości. Loty nocne zazwyczaj odbywają się powyżej 100 metrów, więc przy katapultowaniu w locie poziomym lub na samym wstępie utraty wysokości miał by duże szanse, dziób w górę i byle oddzielić się od fotela...ale tak się nie stało. Zabrakło czasu więc coś ten czas musiało mu zabrać - moim zdaniem gwałtowna utrata wysokości.

Lejek
poniedziałek, 9 lipca 2018, 02:53

Kilka nowych kościołów to my możemy wybudować. Najważniejsze jest upamiętnianie i tyle w tym temacie, he, he.

ito
poniedziałek, 9 lipca 2018, 00:03

Zastanawia mnie powtarzany jak mantra dogmat o niedostępności części i zespołów. A czy ktoś w ogóle zapytał RSK MiG czy by nie sprzedali? Czy też my z \"wrogiem\" nie handlujemy choćby nam się mieli piloci pozabijać?

Kristo
niedziela, 8 lipca 2018, 23:36

@Obalaczmitów Lepiej opłacać \"ochroniarza\", niż jawnego wroga, który ćwiczy atomowe uderzenia na Warszawę,a suwerenna Polska nigdy nie była i nie będzie w jego interesie. Co do powielania mitów,to MiG-35 jest tak samo lepszy od najnowszych Falcon\'ów, jak przerośnięty cudak (niemający nic wspólnego z V gen.) Su-57, od F-22.Jeśli idzie o Włochy, to rezygnują oni z kolejnych F-35 z powodów wyłącznie finansowych. Nowy rząd (dość populistyczny lekko to ujmując) tnie wydatki obronne \"na ostro\" i cięcia nie dotkną wyłącznie lotnictwa.

Kristo
niedziela, 8 lipca 2018, 23:22

@Saracen, poczytaj nieco danych o luce w VAT za czasów twoich ulubieńców (także danych unijnych), to może zrozumiesz jaki ogrom środków przeszedł państwu polskiemu koło nosa przez 8 lat POprzedników.To niestety nie są wirtualne pieniądze..i pomyśl jak inaczej wyglądałaby dziś polska armia, gdyby choć dziesiąta część tej zmarnowanej kasy trafiła na jej modernizację.

-CB-
niedziela, 8 lipca 2018, 23:08

@BUBA - a kiedyż i w jaki to sposób nasze MiGi były modernizowane? Były tylko co najwyżej doposażane i dostosowywane do standardów komunikacyjnych NATO. Zastanawia mnie też w jaki sposób położenie maszyny po katastrofie wskazuje korkociąg...

-CB-
niedziela, 8 lipca 2018, 23:04

@Okręcik - Takie samoloty używają praktycznie tylko kraje posiadające lotniskowce czy duże okręty desantowe z pokładami lotniczymi. Nie dość, że są bardzo skomplikowane i drogie w zakupie oraz utrzymaniu, to mają też ograniczony zasięg i udźwig. Utrzymywanie ich na lądzie jest nieefektywne i nielogiczne.

Luke
niedziela, 8 lipca 2018, 21:40

Nie bedzie BP obecny zad nie klupi tylko wycofa I bedziemy zdzierac 16stki. SP potrzebuja 64 - 80 misliwcuw I tankowcuw.

KrzysiekS
niedziela, 8 lipca 2018, 21:35

Problemem jest to że przez jakieś 30 lat nic nie modernizowaliśmy teraz raptem chcemy wszystko tak się nie da. Żale wylewane przez naszą \"kadrę oficerską\" są żałosne gdzie byli do tej pory? Tak jak kiedyś powiedział to śp. mój wujek (był podoficerem przedwojennego WP) przed wojna nawet podoficer był lepiej wykształcony i miał więcej zasad niż obecnie oficer nie mówiąc o dbałości o wygląd zewnętrzny.

grześ
niedziela, 8 lipca 2018, 21:29

Jeżeli już odracza się zakup nowych myszyn na ŚP, to może warto zmodernizować nasze nowe M-346 do wersji uzbrojonej.

KrzysiekS
niedziela, 8 lipca 2018, 21:27

KrzysiekS->Okręcik Nie kupimy samolotów pionowego starty dlatego że są cholernie drogie w zakupie i utrzymaniu. Po prosty nas nie stać. Pomijam inne kwestie.

obalaczmitow
niedziela, 8 lipca 2018, 19:26

@Davien ile razy można - napisz jakie warunki musi mieć pilot do odpalenia AMRAM-a do celu manewrującego bo te twoje 120 km to zasieg maksymalny a nie użyteczny, ostatnie strzelanie do archaicznego su22 odbyło się z odległości wzrokowej. Już ci tyle razy tłumaczono a ty dalej swoje - te maksymalne zasięgi to kiedy rakieta zostanie odpalona z maksymalnej wysokości lotu nosiciela i na jego maksymalnej prędkości. W przypadku obniżenia wysokości lotu rośnie gęstość powietrza i wszystkie zasięgi ulegają obniżeniu. Jak pewnie wiesz lot z predkością ponaddźwiękową powoduje znaczne rozgrzewanie się płatowca - dowiedz się do jakiej temperatury rozgrzewał się concord przy locie z prędkością naddźwiękową - więc tak lecący samolot niezależnie do waszych wyimaginowanych systemów chłodzenia spalin będzie świecił jak choinka z uwagi na rozgrzewanie się płatowca. Do tego cała powłoka stealth nie toleruje nagrzewania do takich temperatur, dlatego te samoloty mogą tylko teoretycznie latać bardzo szybko. A stwierdzenia \"trochę zwrotniejszy\" przez grzeczność nie skomentuje bo i po co. Tak jak te twoje wydumane RCS-y z książki na którą powołuje się wiki a autorem której jest scenarzysta z hollywood. Im wyżej leci samolot tym łatwiej go wykryć, a te setki F35 to skąd będą lecieć ? tak z ciekawości. Bo jak na razie nie ma ani jednej setki samolotów gotowych bojowo. Norwedzy bojowo będą mogli użyć tego cudaka za 5 !!!! lat. Su-35 wykryje F35 i F22 zanim ten będzie mógł odpalić pocisk pow-pow - bo strzelanie rakietą powyżej 100 km to strzelanie na wiwat - bo żadna rakieta nie ma takiego radaru aby sama się naprowadziła na taką odległość więc do 30 km od celu musi być naprowadzana przez nosiciela - a ten musi utrzymać cel w wiązce radaru a to opromienienie zostanie natychmiast wykryte - reszty powtarzać nie będę bo i tak nie dociera

Davien
niedziela, 8 lipca 2018, 19:16

Panie BUBA, MiG-35 czy MiG-29M2 (bo KUB/K to wersja pokładowa,niezbyt zreszta udana)poza nazwa nie maja wiele wspólnego z naszymi antykami, sa tez maszynami gorszymi od posiadanych przez nas kilkunastoletnich F-16 wiec po kiego mamy je kupować zamiast F-16V Bazy i tak musielibysmy dostosowac do tych maszyn, kupic całkowicie nowe uzbrojenie, zreszta gorsze od odpowiedników z zachodu. Zapłaciłbys tez grube pieniadze za ich kompatybilnośc z NATO o ile byłoby to możliwe. Panie BUBA czas MiG-ów w Polsce przeminął .

Davien
niedziela, 8 lipca 2018, 19:09

Do jacka, A po kiego nam ta nieudana odpowiedz na F-22, gorsza od F-35. Może najpierw Rosjanie złoża choc jeden kompletny prototyp bo na razie nawet tego nie potrafia:)

Bardzo Jasnowłosa
niedziela, 8 lipca 2018, 17:35

Nasz stan absurdu od lat: do bólu nadużywanie uzasadnienia o utrzymaniu ciągłości szkolenia załóg oraz zdolności do ćwiczeń. Dlatego utrzymujemy w stanie pozorowanej przydatności większość polskiej armii: kilkadziesiąt śmigłowców o iluzorycznej wartości bojowej, podobnych kilkadziesiąt samolotów, okrętów, setki skonstruowanych pół wieku temu wozów bojowych, działka do tego czy tamtego za to w podeszłym wieku. Itp, itd. No a to wszystko opakowane dziesiątkami tysięcy etacików, kadrą dowódczą licznych szczebli, infrastrukturą - także socjalno/mieszkaniowo/wypoczynkową. Do tego otoczka reprezentacyjna: orkiestry, opancerzone bemki, setki służbowych limuzyn w różnych obszarach życia około armijnego. W tej fikcji można utopić każde pieniądze. Wiec skończmy apele o WIĘCEJ. Bo nie tedy droga.

anakonda
niedziela, 8 lipca 2018, 17:27

polska powinna kupowac samoloty co 10-czy tam 12 max lat po ok 33 szt wyszło by że sprzet zawsze najnowoczesniejszy a średni okres służby to 30 lat i stan liczebny 100 szt .

Bardzo Jasnowłosa
niedziela, 8 lipca 2018, 17:04

Brak pieniędzy ?? Bardzo proszę, skończmy z tą narracją. Ona jest wygodnym wytłumaczeniem dla indolencji, lenistwa, chaosu organizacyjnego, także złodziejstwa. I pamiętajmy: w 2018 zapłacilismy polskiemu MON 11 miliardów DOLARÓW ! To prawie taki budżet jak we frontowym Izraelu.

Gts
niedziela, 8 lipca 2018, 14:42

Panie Buba pisz sobie pan o prawdopodobnych przyczynach katastrofy, ale nie zmienia to faktu ze te maszyny sa stare a czesci ledwo dostapne, silniki nowe niedostepne. Mozesz sobie zaklinac rzeczywistosc ze Mig-29 to dobry i bezpieczny samolot ale tak by bylo gdyby byl mlodszy, albo seriwsowany i modernizowany zgodnie ze sztuka w oparciu o nowe podzespoly szanowny ekspercie od Migow. Miga 35 to mozesz sobie wprowadzac w swojej bajce bo jest to zakup absurdalny i niewykonalny z punktu widzenia naszej przynaleznosci do Nato. Jesli myslisz ze to zakup perspektywiczny to chcialbym ci przypomniec ze rosyjski przemysk jest dla nas niedostepny a ukrainski rozpada sie ladujac w rekach chinskich (trchnologie i schematy) i rosyjskich (inzynierzy, robotnicy). To tyle w temacie jakichkolwiek zakupow sprzetu rosyjskiego i jego modernizacji wykonywanych przez nas czy Ukraine.

Okręcik
niedziela, 8 lipca 2018, 13:24

Zastanawiam się [zresztą od dawna] dlaczego nie kupiliśmy [nie kupimy] samolotów pionowego startu i ładowania, co byłoby idealnym rozwiązaniem w przypadku konfliktu, podczas którego nasze lotniska szybko przestaną być dostępne. Ich cena nie powinna być zaporą nie do pokonania, skoro wystarczy tylko \"nie kraść\".

skiud
niedziela, 8 lipca 2018, 12:56

\"Nie jest jednak wykluczone, że około 2030 roku może skrystalizować się już projekt następcy Eurofightera, czyli maszyny nad którą prace rozpoczęła Francja i Niemcy.\" - Czy Polska, tak jak Hiszpania może być w tym programie przynajmniej obserwatorem? Może warto w tym uczestniczyć, tak jak w programie następcy Leoparda?

Jacek
niedziela, 8 lipca 2018, 12:29

SU-57 i tyle w temacie.

Marek
niedziela, 8 lipca 2018, 11:34

Nasze MiGi-29 mają średnio po 29 lat,gdy wycofywano MiGi-23 to najmłodsze z nich miały 17 lat i kilkaset godzin resursu!

Zygmunt Majewski
niedziela, 8 lipca 2018, 11:15

Oznaczenie MiG-29A jest błędne. Producent nigdy nie stosował takiego oznaczenie. Prawidłowe oznaczenie dla samolotów, które Polska otrzymała w 1989 roku to dla wersji jednomiejscowej MiG-29 (9.12A).

Saracen
niedziela, 8 lipca 2018, 11:10

@PolExit. Gdyby PiS w latach 2005-2007 uszczelnił VAT to teraz bylibyśmy potęgą.

ito
niedziela, 8 lipca 2018, 10:32

\"Rozwiązanie jest proste- kupujemy...\"- i co? Nie ma nowoczesnego systemu rozpoznania, nie ma systemu przekazywania danych w czasie rzeczywistym, nie ma nowoczesnego systemu dowodzenia. Możemy sobie kupić samoloty generacji 7++ i wyniknie z tego takie samo nic, jak z MiGów- będą latały na ślepo i liczyły na szczęśliwy traf- raz, że przetrwają, dwa- że napotkają jakiś cel. ŻADNA armia nie ma wyłącznie nowoczesnego sprzętu- Amerykanie latają na F-16 z których część jest starsza od naszych MiGów- ale funkcjonują w systemie, który pozwala je racjonalnie wykorzystać, no i są ZADBANE. Oczywista jest konieczność stworzenia systemu dowodzenia odpowiedniego do potrzeb- czyli pokrycie siecią sensorów przewidywanego teatru działań, uzyskanie możliwości przemieszczania sensorów w zadany obszar (samoloty/drony rozpoznawcze, sensory naziemne/nawodne). Stworzenie sieci przekazywania danych na bieżąco- w tym możliwości wpięcia posiadanych statków powietrznych do tej sieci- czyli nie tylko remonty (które są odwlekane bo \"nie ma pieniędzy, a i tak są do wymiany\") ale i modernizacja- swoją drogą może się nagle okazać, że wpięty w zewnętrzną sieć rozpoznania i dowodzenia \"ślepy bokser\" Su22, przy swoich unikalnych cechach lotnych, nie jest \"złomem\" tylko niesłychanie cennym sprzętem wsparcia wojsk naziemnych, i dopiero na końcu podejście do pozyskania statków powietrznych następnego pokolenia. Pamiętajmy, że przy całym pieniu na temat \"polskich\" F 16 proces szukania nowych samolotów w wyniku którego zostały zakupione zaczął się kiedy \"polskie\" MiGi 29 miały tyle lat, ile one teraz. Czyli jeśli się za to weźmiemy już to w miarę spokojnie jesteśmy w stanie zapewnić zastępstwo pokoleń- powiedzmy w ciągu 10 lat pojawią się samoloty, którymi zastąpimy MiGi. Ale te samoloty powinny wchodzić już w system sieciocentrycznego, realizowanego w czasie rzeczywistym rozpoznania i dowodzenia, bo inaczej nic z nich.

BUBA
niedziela, 8 lipca 2018, 00:13

Niewielu na forum spostrzegło że obydwa MiGi miały wypadek przy ograniczonej widoczności, w obydwu przypadkach wygląda to na utratę orientacji w przestrzeni i MiG jako samolot po modernizacji i remoncie nie miał pewnie nic z tym wspólnego. Pilot zginął gdyż maszyna prawdopodobnie spadała korociągiem na ziemię i wystrzelił się w grunt...głową w dół. Wskazuje na to położenie pilota i maszyny drodzy eksperci od zakupów F-16............................................................................................................................................................................... ....................................................................................................................................................................................... Ale cóż dzięki tym wypadkom lobbyści mogą reklamować F-16 itp...w końcu trzeba będzie zbudować trzy nowe lotniska i je wyposażyć od zera. Wprowadzając MiGa-35 lub MiGa-29K/KUB można by było zaoszczędzić 70% wydatków związanych z przezbrojeniem na F-16 i kupić samolot V generacji za rozwiązaną i wycofaną eskadrę Su-22. .................................................................................................................................................... ............................................................................................................................................................................... Pamiętajmy że MON odniósł tradycyjny polski sukces modernizacyjny w Lotnictwie Wojskowym i zlikwidował jedną eskadrę samolotów Su-22 a pozostałe rozbroił z broni antyradiolokacyjnej i zdegradował stację aktywnej walki elektronicznej SPS-141 nie poddając jej modernizacjom.............................................................. ......................................................................................................................................................................................... Tak więc pierwszoplanowa potrzeba to ODTWORZENIE JEDNEJ ESKADRY na nowych samolotach, a MiGi należy uzupełnić choćby zakupem z Węgier i latać dalej...wymienić kolejne Su-22 i na końcu MiGi................. ......................................................................................................................................................................................... Znowu specjaliści od złomowania dobrego sprzętu chcą modernizować tam gdzie tej modernizacji nie potrzeba jak z MiGami-23 i pozostawieniem MiGów-21Bis/MF. Powtórki się zachciało, a spece nie widzą że znowu system szkolenia pilotów zawodzi po czystkach. I to nie będzie ostatni wypadek...jak tak dalej pójdzie.

Krystian
sobota, 7 lipca 2018, 22:16

Jeżeli w ogóle Nas będzie na cokolwiek stać, to być może dokupimy kolejne 50 - 60 samolotów F-16, które w sumie Nam wystarczą. Amerykanie mają ich sporo dobrze zakonserwowanych na pustyni. Można się z nimi potargować w kwestii upustów przy zakupie. Przecież i tak kupujemy zazwyczaj sprzęt wojskowy z USA. Tak trzymać moi drodzy, bo tylko USA Nas ochronią przed biedą.

chateaux
sobota, 7 lipca 2018, 21:49

Problemem Polski jest akcyjnosc. Przez lata nie kupuje sie nic, nagle o la Boga, trzeba na raz wydac miliardy na 30 nowych maszyn, ghdy stare juz sie rozlatuja. Na Zachodzie park maszynowy modernizuje sie stale, w sposob ciagly.

Gras
sobota, 7 lipca 2018, 21:11

Program Harpia powinien zawierać jedno podstawowe założenie produkcja końcową myśliwca powinna odbywac sie w Polsce i kto to zaoferuje ten myśliwiec wybierzemy A nie made in USA bez serwisu w kraju.

edwi
sobota, 7 lipca 2018, 20:52

Przypuszczam, że w najbliższych 15 latach RP nie podpisze żadnego kontraktu na zakup nowych samolotów wielozadaniowych w ilości 1-3 eskadr. Po prostu nie ma na to pieniędzy. Ostatnie 3 lata pomimo dobrej koniunktury gospodarki i dostępności środków zmarnowano na analizy, dewagacje polityczne, WOT, żaden kosztowny program nie został wdrożony (Orka, Narew, Borsuk, śmigłowce transportowe, śmigłowce szturmowe, korwety i wiele innych). Nawet Wisła to na razie tylko 2 baterie za gigantyczne pieniądze, nie wiadomo do końca czy adekwatne do towaru. Jeżeli w dobrej koniunkturze gospodarczej nie zmodernizowano armii to w sytuacji pogorszenia gospodarki wszystko siądzie. Do tego gigantyczne wydatki socjalne rządu \"przeżerające\" wszystkie realne rezerwy krajowe (500+, 75+, mieszkanie+, 300+, skrócenie wieku emerytalnego). Niestety ale raczej trzeba się pogodzić, że w armii, w tym w lotnictwie będzie tylko coraz gorsza sytuacja sprzętowa. Te MIGi być może jeszcze kilka lat polatają ale ciekawe ilu pilotów jeszcze straci życie ???

lol
sobota, 7 lipca 2018, 20:33

Su-22 mogą zostać zastąpione przez obecnie eksploatowane f-16. Trzeba je będzie oczywiście wyremontować, ale to i tak skok technologiczny w porównaniu do Su 22. F-16 jest wielozadaniowy i nie jest tak ślepy jak Su 22, więc można nim go zastąpić i efki posłużą jeszcze długo przy innych zadaniach niż patrolowanie nieba nad Bałtykiem. Czym zastąpić migi i f-16 w obecnej służbie to już inna kwestia. Na pewno potrzebujemy jednak pewnej liczby wyspecjalizowanych myśliwców, a nie wielozadaniowych jednostek. Bo jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Nasze samoloty regularnie muszą przechwytywać rosyjskie myśliwce nad Bałtykiem, więc powinny być przynajmniej równie sprawne o ile nie lepsze od nich.

czyt
sobota, 7 lipca 2018, 19:54

Skoro na całym świecie jest wiele krajów , które dokonują zakupów Eurofighter i Rafale dlaczego nasze PSP nie rozważają pozyskania tych tak wszechstronnych maszyn jak Rafale?Ten zakup nie byłby \'nie trafiony\' ale rozwiązał problem posiadania nowoczesnych maszyn uderzeniowo-obronnych z dużym uniwersalnym uzbrojeniem co wydatnie podniosłoby poziom i siłę obronną pplot. W końcu takie maszyny jak SU-22 dziś nie mają bytu na polu walki.

Sopoocki
sobota, 7 lipca 2018, 19:42

Kupimy 64 EF z 70% difinansowaniem z UE to kwestia 2 lub 3 lat. No chyba że uznamy ze lepsze amerykańskie za 120% ceny.

Hejka
sobota, 7 lipca 2018, 19:33

Panowie Wojskowi, jeżeli nikt wam tego nie powie, to ja wam powiem. Przyszły myśliwiec pola walki, szczególnie przewagi powietrznej, nie będzie pilotowany przez człowieka a przez sztuczną inteligencję. Człowiek w kokpicie nie wygra z nim walki. Samoloty szturmowe może będą potrzebować jeszcze pilota ale myśliwiec przeznaczony do zniszczenia wszystkiego co lata w powietrzu już nie. Wracajmy do pomysłu 100 \"przestarzałych\" F-16 (F-18, F-15 ?) ale zbudujmy polską sztuczną inteligencję zdolną pilotować ten samolot.

Piotr
sobota, 7 lipca 2018, 19:23

Mam pytanie poza tematem i raczej z boku wątku ale interesuje mnie dlaczego nasze maszyny nie mają oznakowania znakami o niskiej widoczności. Spotkałem się z paroma teoriami na ten temat i może ktoś tutaj wie jak jest w rzeczywistości.

Zirytowany
sobota, 7 lipca 2018, 18:38

Każda nowa maszyna oprócz f-16 będzie mile widziana,jeżeli zostaniemy tylko z jednym modelem i przydarzy się jakaś katastrofa/poważna usterka to będziemy musieli niepotrzebnie narażać życie pilotów albo uziemić wszystko co mamy.

Davien
sobota, 7 lipca 2018, 18:14

No obalacz dawno tak się nie usmiałem:)) Włosi kupuja F-35 w zamówionej liczbie i z niczego nie rezygnuja jak w twoich bajkach. Co do przełamywania OPL to wystarcza spokojnie SDB w liczbie 12-24 by pozbyc sie radarów naprowadzania i rosyjski OPL stoi i rdzewieje bo rakiety naprowadzane sa wyłacznie półaktywnie( wyjatek to 9M96) Nawet 4 AARGM to 2-4 baterie wyłaczone z uzytku a nie leci jeden F-35 ale kilkanaście, kilkadziesiat wiec kosmiczna wpadka. Co do pojedynku z Su-35: Su może i jest szybszy( bez uzbrojenia) może i jest troszke zwrotniejszy( tak samo bez podwieszeń) ale to ten majacy 4 AIM-120D F-35 wykryje i zniszczy Su-35 który nawet nie dowie się co go trafiło:) Co do MiG-35: Po co w Polsce maszyny gorsze od posiadanych kilkunasto.letnich F-16, do tego niekompatybilne z NATO?? Co do ceny to Su-35 kosztuje ok 65-70mln$( cena dla Chin) a F-35A 93mln$ (cena dla Danii) . I tyle zostało z twoich mitów panie mitoman

Zbulwersowany podatnik
sobota, 7 lipca 2018, 18:09

Piękna analiza, tak jak setki innych prezentowanych na tym portalu, aż się łezka w oku kręci. Ale analiza nic nie zmienia.

Wacek
sobota, 7 lipca 2018, 17:45

Rozwiązanie jest dość proste. Uzgodnić z Amerykanami ze kupujemy 12 czy 16 nowych migów żeby było na czym latać a w ciągu kilku lat wybierzemy sobie co chcemy albo na co nas będzie wtedy stać. I tyle. O czym tu gdybać.

obalaczmitow
sobota, 7 lipca 2018, 17:43

Penetrowania OPL - a to my jako kraj planujemy jakąś agresję na Rosję? Włosi polatali na F35 i właśnie ogłosili , że nie zamierzają dalej kupować większej ilości F35 poza minimum jakie zadeklarowali jako uczestnicy programu. F35 ma penetrować OPL z CZTEREMA powtórzę CZTEREMA rakietami pow-pow i niczym więcej - w jakim celu? Nikt nie ma pojęcia jaka jest skuteczność tych rakiet przeciwko nowoczesnym samolotom które stosują zakłócenia. Wszystkie próby odbywają się na lecącym prostolniowo celu nie stosującym ŻADNYCH zakłóceń ani manewrów. Wiec może się okazać że w realnym konflikcie trzeba tego cudaka obwiesić jak choinkę uzbrojeniem a wtedy niczym nie różni się od MIG-a 29 a ma gorsze właściwości lotne - wiec pisanie na zamówienie o konieczności kupowania nowych F35 jest śmieszne. Za 48 F16 kredyt przestaliśmy spłacać przed rokiem. A dopiero teraz mamy kasę na sensowne uzbrojenie. Najprościek i najtaniej kupić MIG-a 35 - ale tego nam nie wolno - samolot o dużo lepszych właściwościach lotnych od f16 a do tego o połowę tańszy. Jeżeli prawdą jest że Su-35S kosztuje ok 30 mln dolarów za sztukę to mig będzie sporo tańszy. Ale my musimy opłacać ochroniarza i taka nasza suwerenność -

JSM
sobota, 7 lipca 2018, 17:32

\"Polska nie dysponuje na razie odpowiednią siecią dowodzenia i wymiany informacji...\" Czym zajmują się od 28 lat polscy generałowie skoro do dzisiaj nie ma kluczowego elementu pola walki? Ciekawe czy oni w ogóle zdają sobie sprawę że nadają się do tego za co im płacą.

artur
sobota, 7 lipca 2018, 17:01

trzeba stawiać przede wszystkim na myśliwiec europejski. Już sparzyliśmy się na F 16, żadna polska firma nie może go obsługiwać, poza malowaniem. Najlepszy było eurofigter, chociaż drogi, to blisko do szkolenia, części zamiennych i uzbrojenia.

Gts
sobota, 7 lipca 2018, 16:47

I druga sprawa. Tak potrzebujemy wiec F-16 na teraz jako zastepstwo za su i mig oraz uzupelnienia brakow operacyjnych. Prpgram Harpia to jest wielki program wbrew temu co sie mowi ktory musi byc kompleksowy. To nie jest tylko Samolot nastepnej generacji ale tez wpiecie go do calego systemu zarzadznia, ostrzegania itp. To nie ma szans byc zrealizowane w 4-5 lat zanim uziemimy wszystko poza F-16. Zreszta zaraz potem uziemimy towniez wszystkie F-16 z powodu MLU. Dlatego pozyskanie teraz kolejnych 3 eskadr nie jest fanaberia a jest niezbedne bo po 2025 roku zostaniemy bez samolotow zdolnych nie tylko do walki, ale w ogole do lotu. Harpia jest wiec zupelnie innapara kaloszy.

Dka
sobota, 7 lipca 2018, 16:43

Tu niema co rozważać bo znając nasze realia to o nowym samolocie w MON zaczną myśleć za jakieś 15-20 lat gdy w użyciu będą tylko F-16 a połowa pilotów tak jak i podwodniacy będą już na emeryturze

Gts
sobota, 7 lipca 2018, 16:42

Wilokrotnie dyskutowano wkzazywano rozowiazania a na koncu dovhodzimy ciagle do jednego rozwiazania. Samoloty potrzebne sa na juz a nie za 10 lat. Za 10 lat to mozemy rozmawiac o F-35, FCAS czy czymkolowiek innym, ale zakup mozna rozwazac najwczesniej za 5 lat kiedy spadnie cena, unormuje sie produkcja i F-35 bedzie mial konkurencje ktora pozwoli na wybor. Dzis to samolot dla bogatych. Nam potrzebny byl F-16 bo juz zainwestowalismy w infrastrukture i skzolenie. Dlatego od co najmniej 3 lat trabi sie ze nie ma sie co zastanawiac tylko brac F-16V block 70/72 i pozbyc sie tych ZSRR owskich maszyn kompletnie niekompatybilnych z systemami NATO, w tym uzbrojeniem. Tu sie nie ma nad czym zastanawiac, czego analizowac i prowadzic dyskusji, bo so tych samych wnioskow dochodzilismy juz wielokrotnie. Niestety wiemy ze rzadzacy dotad beda prowadzic te dyskusje az wyjdzie im na to co chca. Dzieki temu nie musza wydawac pieniedzy na zakup a moga na premie i bonusy, oraz socjal dla elektoratu by te premie i bonusy wpadaly jak najdluzej. Brak decyzji w tym temacie juz jest oznaka nie tylko niekompetencji, ale wrecz zlej woli. LM czeka na zamowienia, linia jest narazie zajeta przez Bahrain, ale to jeszcze jest dobry moment na dolaczenie do kolejki. Nie ma co sie szczypac, to jest temat do zalatwienia w miesiac.

turpin
sobota, 7 lipca 2018, 16:17

Polskiemu wojsku jak na razie brakuje hełmów i butów, więc co tu gadać o nowych samolotach? Jedyna szansa to zarzucenie potencjalnego przeciwnika mapami, pokazującymi, że Polska leży gdzie indziej i rozstawienie beczek ze spirytusem na granicy...

MI6
sobota, 7 lipca 2018, 16:04

Gadanie...jeśli potrzebuję samochodu na teraz do jeżdżenia to nie czekam aż na rynku będą dopracowane auta na prąd i autonomiczne tylko kupuje to co jest teraz dostępne. Trzeba kupić samoloty które są obecnie najlepsze już a za 5,10, 15 lat dokupi się myśliwce następnej generacji. Za te 10-15 lat nasze efy zaczną się starzec wiec i tak trzeba będzie myśleć o ich wymianie.

Dumi
sobota, 7 lipca 2018, 16:04

Za 10 lat decyzja???? No to dodajmy: 2 lata anlaliza, niewyjaśnione opóźnienia (czytaj brak kasy). Może za 15 lat nastąpi realna wymiana, ale... Ale z akcentem na MOŻE... Przez 15 lat będziemy TORPEDOWANI artykułami i newsami, że zmieniamy armie na nowoczesną... Sorry, ale prawda jest taka, że przez skąpstwo tego rządu obietnice przedywborcze, że najważniejsze jest bezpieczństwo brzmią dzis jak kabaret... Powinienem poczekać z oceną do końca kadencji PiS, ale nie mogę udawać, że dziś PiS już nie jest w stanie zrealizować wielu kluczowych programów dla naszej armii w ciagu 1,5 roku (koniec kadencji), więc mówmy JAK JEST. Powiem szczerze poza WOT i pierwszą fazą Wisły (która tak naprawde na dzień dzisiejszy jest w starej konfiguracji a nowa jest niegotowa...) nie ma sukcesów. Pan Kownacki powiedziałe szczerze: nie ma kadr (odpowiedniej liczby) i właściwego finansowania (parafrazuje), więc z czego ja mam się cieszyć??? Z tego, że mamy beryle??? Z tego, że stajemy się kolonią Izraela i USA (nie myl z racjonalną polityką zagraniczą)??? Czas wywierać presje na rządzie, na posłach PiS, którzy będą jeździć po miastach całej Polski i spotykać się z obywatelami bo takiego BOOM na zbrojenie może długo już nie być w Polsce. Proszę oczywiście o kulturę, nie o protesty w stylu znanych organizacji, że położę się na głównej ulicy bo tak i będę miał pretensje do policji, że mnie siłą wynoszą. Chodzi mi o kulturalny dialog na argumenty. Przekonujmy ich, namawiajmy ich bo inaczej pozostanie nam tylko modlitwa.

PolExit
sobota, 7 lipca 2018, 15:49

Poprzednia ekipa zmarnowała 8 lat! Gdyby uszczelniono VAT 300 miliardów byłoby w budżecie państwa! Spokojnie dziś mielibyśmy kolejne 64Super Vipery i właśnie kupowali F35, a ten pilot dzisiaj już żył!

Siedzik
sobota, 7 lipca 2018, 15:28

Problem polega jednak na tym, że obecna władza jest kompletnie niedecyzyjna i po przerwaniu niemal wszystkich zastanych PMT nie zaproponowała nic w zamian. Ciężko od takich ludzi oczekiwać kreatywnego działania w dziedzinie, w której nie stworzono wcześniej żadnej bazy. Samoloty bez przetargu dla swoich VIPów i śpiewające ławeczki to wg mnie maks, co mogą sami z siebie zaproponować.

Marek
sobota, 7 lipca 2018, 15:04

Wobec wzrastajacej pilnosci realizacji 15tu w tym Harpi programow modernizacji armii potrzeba realnie wiecej kasy wiec 2.5% pkb od zaraz dla wojska a moze sie uda.

Hans
sobota, 7 lipca 2018, 14:40

Czemu nie za Su 22 , F15. Nawet Niemcy zastanawiaja sie nad ich zakupem. I w prasie i w tv pisze sie i mowi. Eurofightery pomalu nie zdaja egzaminu. Jak tu mowila min obrony ze 100 procentowego stanu, tylko okolo 40 % samolotow jest zdatna do lotu. Wiec zastanawiaja sie za Tornado F15.

jjj
sobota, 7 lipca 2018, 14:11

Na miejscu pilotów wojskowych odmówiłbym lotów na latających trumnach. A panowie i panie z UI i MONu jeszcze dziś wieczorem powinni podjąć decyzje o kupnie nowych maszyn. Ps. Cześć i chwała pilotom latających w postsowieckich trumnach.

Lewak
sobota, 7 lipca 2018, 14:05

Za 10 lat nasze F-16 też będą już przestarzałe. Jednostkowy koszt modernizacji do nowoczesnej wersji , będzie wynosił od 20 do 30 mln $. Jak łatwo to obliczyć całkowity koszt dla 48 maszyn będzie zawierał się w kwocie od 1 mld do 1,5 mld $. Wobec konieczności modernizacji F-16 , zakup jakichkolwiek innych samolotów nie będzie możliwy ze względu na ograniczony budżet obronny.

Damin
sobota, 7 lipca 2018, 14:00

U nas zawsze po katastrofach przychodzi refleksja tak jak z tutkiem teraz migi przecież było wiadomo że to złomy stare - czas na szybki zakup EF, F-18,F-15 lub F16V.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama