Reklama

Pojazdy Concept w terenie [FOTO]

23 października 2017, 14:09

W niemieckim Woerth odbyły się próby terenowe pojazdów proponowanych przez firmę Concept w programie Mustang, mającym na celu wyłonienie następcy przestarzałych samochodów Tarpan Honker. 

Samochody LTMPV 319 (w wersji nieopancerzonej) i LTMPAV 519 (w wersji opancerzonej) wzięły udział w demonstracyjnych próbach terenowych w niemieckim Woerth na torze wykorzystywanym do testowania pojazdów produkowanych przez Mercedes-Benz Unimog. Spółka ta dostarcza pojazdy różnych typów między innymi dla Bundeswehry. Demonstracja pojazdów produkowanych przez Concept była częścią pokazu „Defence Vehicle Experience 2017”, przygotowanego przez Mercedes Benz.

Trzeba przyznać, że sam po raz pierwszy zobaczyłem je w tak trudnym terenie (…) Nie byłem zaskoczony, ale tak jak większość oglądających, doceniłem pracę, którą włożyliśmy w przygotowanie tych pojazdów. Sprawdził się napęd, zawieszenie, pojazdy okazały się funkcjonalne. Możemy być z nich zadowoleni.

Prezes Concept Sp z o.o. Tomasz Kłeczek

Prezes Concept Sp z o.o. Tomasz Kłeczek wyraził zadowolenie z przebiegu prób. Podkreślił, że poszczególne elementy wozów LTMPV i LTMPAV sprawdziły się podczas prób terenowych.

Concept Mustang
Fot. Team Concept.

Pojazdy uczestniczące w „Defence Vehicle Experience 2017” przez pięć dni przemieszczały się w trudnym terenie, pokonywały wzgórza, podjazdy i zjazdy. Część testów odbyła się w złych warunkach atmosferycznych, na przykład w czasie opadów deszczu. W pokazie uczestniczyły także samochody ciężarowe serii Actross i Zetros oraz lżejsze Mercedesy serii G, czy Transportery.

Czytaj więcej: Następca Honkera symbolem problemów pozyskiwania sprzętu [ANALIZA]

Demonstrację obserwowali między innymi przedstawiciele sił zbrojnych Niemiec czy Austrii. Pojazdy proponowane przez Concept wzięły udział w pokazach w Woerth dzięki zaproszeniu Mercedes Benz. Zgodnie z informacją polskiej spółki próby przebiegły pomyślnie. 

Concept Mustang
Fot. Team Concept.

Obie wersje zostały wcześniej zaprezentowane podczas tegorocznych targów MSPO 2017 w Kielcach. Zostały opracowane z wykorzystaniem podwozia (tzw. „rolling chassis”) Mercedes-Benz.

Dopuszczalna masa całkowita nieopancerzonego LTMPV 319 wynosi 3,5 t, a w wariancie opancerzonym zwiększa się do 4,6 t. Obie wersje są jednak zunifikowane pod względem układu napędowego. Ładowność wozu w standardowej wersji to 3,5 t. Istnieje jednak również możliwość wyboru wariantu z DMC do 4,6 tony, wtedy ładowność nieopancerzonego pojazdu zwiększy się do około 2000 kg.

Concept Mustang
Fot. Team Concept.

LTMPV 319 posiada opracowane przez Concept kompozytowe nadwozie, co jak wskazują przedstawiciele producenta pozwala na obniżenie masy w stosunku do klasycznej, metalowej konstrukcji. W dużej mierze jest oparty o rozwiązania popularnego samochodu Mercedes Sprinter, o rozstawie osi 3250 mm. Posiada jednak permanentny układ napędowy 4x4 Oberainger Powertrain. Jego wyposażenie stanowi dwubiegowa skrzynia rozdzielcza z blokadą centralnego mechanizmu różnicowego, przekazująca moment obrotowy na obie osie w stosunku 33 % (przód) do 67% (tył). 

Czytaj więcej: MSPO 2017: Concept proponuje następcę Honkera 

Istnieją dwa warianty napędu dla pojazdów LMTPV. Mogą one być wyposażone w sześciocylindrowy silnik wysokoprężny OM642 w układzie V, o mocy 140 kW/190 KM i pojemności 2987 cm3 (moment obrotowy 440 Nm), bądź czterocylindrowy OM651 o mocy 120 kW/160 KM i pojemności 2143 cm3 (moment obrotowy 360 Nm). 

Concept Mustang 1
Fot. Team Concept.

Jak wspomniano wcześniej, LTMPAV 519 to wersja opancerzona, dysponująca jednak układem napędowym zunifikowanym ze standardowym wariantem pojazdu. Otrzymała ona specjalnie zaprojektowane nadwozie z „podwójną” kabiną. W jej wnętrzu obok kierowcy może być przewożonych czterech żołnierzy, ceramiczno-kompozytowe osłony zapewniają odporność balistyczną do poziomu I STANAG 4569. 

Jako opcja możliwe jest podniesienie poziomu ochrony do II, co wiąże się ze zwiększeniem masy o około 250 kg. Opancerzona kabina dysponuje też systemem filtrowentylacji, natomiast w tylnej części pojazdu może zostać zamontowana zabudowa kontenerowa, bądź też skrzynia ładunkowa z plandeką.

Czytaj więcej: Plany MON na 2018 r.: śmigłowce, Rosomak BMS, Orlik, Mustang, Odra i Supply

Samochody LTMPV 319 i LTMPAV 519 stanowią propozycję spółki Concept w programie Mustang, mającym na celu wyłonienie następcy wozów Tarpan Honker, jak i niewielkiej liczby wciąż używanych w polskiej armii sowieckich wozów UAZ. Spółka wraz z Polskim Holdingiem Obronnym złożyła niedawno wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu, podobnie jak 11 innych podmiotów.

Concept Mustang
Fot. Team Concept.

Rozpisane w lipcu br. postępowanie w trybie przetargu ograniczonego ma według ostatnich deklaracji MON zakończyć się podpisaniem umowy w roku 2018. Przewiduje ono zakup co najmniej 913 pojazdów, w tym 872 w wersji nieopancerzonej oraz 41 w wariancie opancerzonym, z dostawą do 2022 roku.

Czytaj więcej: 3,7 tys. terenówek dla wojska? Dwunastu chętnych do przetargu 

W ramach opcji kontraktowej do Sił Zbrojnych RP może jednak trafić dalszych 2787 samochodów, co łącznie da nawet 3,7 tys. pojazdów. Prawdopodobnie część z nich zostanie przeznaczonych dla formowanych Wojsk Obrony Terytorialnej. Concept wraz z PHO podpisał podczas MSPO kontrakt dotyczący realizacji innego programu obejmującego dostawę pojazdów 4x4 do Sił Zbrojnych RP, pod kryptonimem Żmija, przeznaczonych do prowadzenia dalekiego rozpoznania. W jego ramach polskiej armii dostarczonych zostanie łącznie 118 samochodów, oznaczonych przez producenta Wirus IV. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 75
asd
poniedziałek, 23 października 2017, 18:20

Czyli co : Mercedes Sprinter na sterydach ?

buniu
wtorek, 24 października 2017, 10:48

Bardziej wygląda jak Lublinek

Roshedo
poniedziałek, 23 października 2017, 18:19

Rozumiem że mamy przerażać przeciwnika samym wyglądem? :-) A może ona ma umrzeć ze smiechu widząc tego cudaka? Ps. A może by tak odkurzyć projekt JENOT na bazie Honkera wyjdzie taniej i szybciej... No i fabryka Honkera miałaby zajęcie (no co? Jak możemy zamwiać Jodki ZU-23-2 kal. 23 mm to Honkera JENOTA tym bardziej)

b
wtorek, 24 października 2017, 14:37

Wyglad to akurat ostatnia rzecz na jaka trzeba zwracac uwage w takim przetargu.

Gen
środa, 25 października 2017, 23:58

Nawet zastepcy honkera nie umia zaprojektowac, a to przeciez najlatwiejsze z calego PMT. pozniej mowia ze helikoptery beda skladac a gazika nie maja pojecia jak zrobic.

cycofan
wtorek, 24 października 2017, 15:57

Takie drogi są tylko na poligonach rozjechane przez ciężki sprzęt ,ewentualnie jakieś sporadyczne przypadki w kraju .Honker sanitarka dojechał bokami na ścieżki taktyczne to i sprinter lepiej dojedzie bo to auto dopracowane jak mało który dostawczak

sylwester
wtorek, 24 października 2017, 15:44

małe koła , mały prześwit u mnie w lesie nie ma szans aby przejechać , podmokła łąka i siedzi bez problemu te małe okienka mają za zadanie zmniejszyć widoczność żołnierzy

Ja
wtorek, 24 października 2017, 15:39

BLO - busik lekko opancerzony ; )

krzak
czwartek, 26 października 2017, 10:48

Idąc, tokiem rozumowania większości komentatorów to, ten pojazd nie ma: Autopilota, pocisków PPK, zdalnie sterowanej wieżyczki z działkiem 3o mm, georadaru do rozminowywania, dronów, łączy satelitarnych, śmigłowca pokładowego. Ma zaś, za małe kółka, za słabe opancerzenie, niepotrzebnie ma silnik merca i.t.d. Honker to wszystko miał? Bo on ma zastąpić Honkera.

sylwester
sobota, 28 października 2017, 16:12

większe koła znacząco by wpłynęły na jego zdolności do podróżowania w trudniejszym terenie nie zwiększając za bardzo ceny ostatecznej , weźmy ostatnie wiatry i połamane drzewa , concept z większymi kołami spokojnie by sobie w tamtym terenie poradził i do przywiezienia żołnierzy i do ewakuacji ludzi podczas zablokowania dróg , podczas podtopień i prac przy wzmacnianiu wałów powodziowych większe koła dały by możliwość podjechania bliżej wałów przeciwpowodziowych

pitbu
sobota, 28 października 2017, 00:36

Rozumiem Twój tok myślenia ale jeśli to ma tylko wozić po utwardzonych drogach to nie za taką kasę

Buk
wtorek, 24 października 2017, 10:32

Jest taka zasada, ze nie wklada sie wszystkich jajek do jednego koszyka. Wymog przewozu 8 osob faktycznie wyglada na bubel zakrawajacy o dywersje. Osobiscie wolalbym kupic dwa razy wiecej cywilnych samochodow dzielnych terenowo z ktorych kazdy przewozi 4 zolnierzy niz kupowac 1 auto dla 8. Co wiecej mysle, ze taki zakup wyszedlby nie o polowe a pewnie ze 3 razy taniej. Kwestia 40 pojazdow opancerzonych w ramach Mustanga to kpina. Wiele zostalo juz na tym forum napisane na temat IU, ale ja i tak sie denerwuje za kazdym jednam razem jak sie nad tym tworem i jego decyzjami zastanawiam..

sylwester
środa, 25 października 2017, 10:49

ta ma być samochód nie tylko do przewozu ludzi ale i mały dostawczak , w razie czego da radę jako pojazd ewakuacji medycznej gdzie zołnierza rannego będzie można spokojnie położyć , do zwykłej 4 osobowej terenówki nie położysz człowieka ani nie masz tak dużej ładowności

Marek
wtorek, 24 października 2017, 16:39

Pinzgauer woził do dziesięciu i w terenie dawał sobie radę. Można? Jak widać tak.

kulawy_laik
wtorek, 24 października 2017, 14:25

No i masz całkowitą racje, ale co z tego...

polak mały
poniedziałek, 23 października 2017, 17:08

Do czego toto ma służyć? Bo jakoś nie bardzo widać podobieństwo do samochodu terenowego. To raczej jakiś dziwoląg - hybryda Nyski i podwozia od terenówki.

Marek
poniedziałek, 23 października 2017, 22:13

Wydaje mi się, że MON chyba właśnie chciał mieć coś takiego. Niepokoi mnie trochę mały prześwit. No i koła. Choć Honker także chyba nie ma większych. Ciekaw jestem jak ciężką przyczepę może holować. Zarzuty, które tutaj podniesiono w związku z dopuszczalną masą całkowitą wersji opancerzonej nie mają sensu, zważywszy na to, że lwia część pojazdów ma być nieopancerzona, więc wystarczy prawko kategorii B.

tyle
poniedziałek, 23 października 2017, 18:12

To nie jest powozie z terenówki. Każdy kto jeździ prawdziwym 4x4 od razu widzi ,że ten pojazd będzie się łatwo zawieszał. Chętnie obejrzałbym porównanie (możliwości i cenę) z np: Iveco Daily 4x4. Nawet na zdjęciach, podwozie IVECO wygląda o niebo lepiej.

Lll
poniedziałek, 23 października 2017, 22:12

Ripit! Pimot z funterem+nowa koncepcja silnika badana przez holding+Ursus+WAT + pochłaniacz energii //słynny zderzak z 126p/ zrobili z synem karierę, a to wyprodukuje Cegielski.

Maxiu
wtorek, 24 października 2017, 21:11

Kiedy te polskie manufaktury naucza sie projektowac i ,co trudniejsze, opracowac efektywna technologie i produkcje nowoczesnego zawieszenia 4x4 napoziomie Oshkosh cxy nawet Polaris

JLS
środa, 25 października 2017, 01:38

Nigdy , porównywanie tego auta do Oshkosha czy Polarisa to pomyka , diametralnie inne kategorie pojazdów porównanie śliwki jabłka i arbuza.

JJ
wtorek, 24 października 2017, 14:51

Idąc tokiem rozumowania osób zamawiających można na przyszły czołg zrobić takie zamówienie , 200 czołgów ale dwa muszą mieć możliwość latania

Ernest
środa, 15 listopada 2017, 22:23

Oczywiście wymogiem jest 100% unifikacja napędu. Pancerz, parametry terenowe się nie liczą, testów praktycznych się nie przewiduje - 100% wybór na podstawie tego co sobie w katalogu producent napisze :D

Bogdan
wtorek, 24 października 2017, 21:05

Panowie, może ja czegoś nie rozumiem, ale gdzie jest jakiś sens w tworzeniu takiego potworka przez jakąś firmę "krzak"? Skoro całe podwozie i zespół napędowy pochodzi od Mercedesa to czy nie lepiej, taniej i nieporównanie bardziej korzystnie z punktu widzenia utrzymania tych pojazdów jest kupić gotowe Sprintery 4x4 od Mercedesa?! Nawet wersja lekko opancerzona nie byłaby problemem a jakość wykonania i unifikacja z cywilnymi pojazdami (czyli dostępność części i koszty eksploatacji) bez porównania lepsze. Nie wiem jak z ceną zakupu, ale jestem przekonany, że do "rolling chassis" Mercedes dokłada taką marżę, że kompletny pojazd z nadwoziem fabrycznym byłby co najmniej konkurencyjny cenowo w stosunku do tego co wybiedziła firma - pożal się boże - Concept.

PRS
środa, 25 października 2017, 12:58

Merc ma w ofercie ,,katalogowe" Sprintery 4 x 4. Nie maja ,,bliźniaków" by zwiększyć dzielność terenową. Ale ,,pancerki" (np. bankowozy) robi Oberainger. W tym celu przebudowuje fabryczne podwozia Merca bo masa takiego pancerwozu jest oczywiście większa. A Concept. sp. z o. o. chce brać od Autów takie już zmodyfikowane (wzmocnione) podwozia i na nich osadzać laminatową budę lub z lekka pancerną kapsułę. Zwróciłbym uwagę na istotny zapis - wozy muszą być dostarczone (przekazane wojsku) w roku ich wyprodukowania. Przekładając na chłopski wóz ,,wyprodukowany" 20 grudnia i ze względu na ,,przerwę" świąteczną dostarczony 7 stycznia następnego roku nie zostałby formalnie odebrany choć byłby faktyczną ,,nówką sztuką".

MadMax
środa, 25 października 2017, 12:16

Bazowy Sprinter nie spełnia wymagań?

tak se dumam
środa, 25 października 2017, 11:15

Ze strony internetowej firmy: ...Firma oferuje pojazdy różnych marek (Toyota, Mercedes-Benz, Iveco, Man, Volvo itd.), z zabudowami różnego typu w tym pojazdy dla Policji, Wojska, Straży Pożarnej, karetki pogotowia, pojazdy warsztatowe i inne zgodnie ze specyfikacją Klienta)... Może ten Concept jest jedynym w Polsce przedstawicielem uprawnionym do przebudowy samochodów tych firm? A może chodzi o jakieś kontakty towarzysko-prywatne, może jakieś powiązania rodzinne, sam nie wiem.

Iron Head
wtorek, 24 października 2017, 09:46

Honker to szmelc ! Ale Ursus przedstawiał bardzo ciekawa propozycje terenówki dlaczego nie bierze się tego pod uwagę ?

Ola
poniedziałek, 23 października 2017, 21:38

Nie wiem jak technicznie sprawuje się Dzik ale jego koncepcja mi się podoba, możliwość wychodzenia z tyłu pojazdu, prowadzenie ognia ze wszystkich stron, produkcja w kraju.... po doświadczeniach w Iraku coś tam poprawić i może wyszłoby coś fajnego...

Marek
wtorek, 24 października 2017, 09:39

Tak "dobrze" się sprawował, że możesz sobie kupić w Agencji Mienia Wojskowego za 35tys. Nawet nie bardzo wyjeżdżone To jest taki pojazd dla wojska inaczej.

55555
wtorek, 24 października 2017, 14:18

A czy obie wersje mają jakąś ochrone przeciw minową? Bo troche drogie. Ale może jakość lepsza, karoseria z kompozytów, to chociaż rdzewieć nie będą u nas to zakup na dekady

luka
wtorek, 24 października 2017, 19:07

A po co im ochrona przeciwminowa? Poza czterdziestoma kilkoma sztukami które miałyby być opancerzone to reszta (ponad 800 sztuk) ma być autem dyspozycyjnym - dosłownie do wożenia tyłka na poligon tam i z powrotem i ewentualnie jakiś wypad po zakupy dla jednostki. Powątpiewam w ogóle w sens jakiegokolwiek opancerzania takiego busika i militaryzacji jego wyglądu co zapewne niepotrzebnie podnosi jego koszt bo to po prostu przerobiony stary Lublin.

SZARIK
wtorek, 24 października 2017, 13:53

Nie rozumiem do czego mają służyć pojazdy programu MUSTANG. Jeżeli mają być to pojazdy dla służb kwatermistrzowskich to przydałaby się również wersja pick-up , a jeżeli mają służyć do przewozu ludzi to lepsze i pojemniejsze są autobusy. Czy wersja nieopancerzona ma służyć do transportu żołnierzy na pobliski poligon i dlatego ma "terenowy" charakter? Do czego właściwie ma służyć Mustang opancerzony czy przewozu ludzi w warunkach bojowych? USA dawniej i obecnie załatwiały te rodzaje użytkowania samochodów poprzez różne wersje Humwee , zarówno opancerzonych, nieopancerzonych i pick-upów.

MadMax
środa, 25 października 2017, 12:21

Zadajesz trudne pytanie. IU nie wie do czego jest MUSTANG, więc jest teoretycznie do wszystkiego, a praktycznie...

sylwester
wtorek, 24 października 2017, 15:48

do przewozu ludzi na drodze utwardzonej i teren , żaden autobus nie poradzi sobie z jazda w terenie do przewozu zaopatrzenia na poligon jakąś ładowność ma kwatermistrzowski też ok jedyny minus to słabiutka dzielnośc terenowa z powodu malutkich kółeczek

Wafel
poniedziałek, 23 października 2017, 15:51

Biorąc pod uwagę ich możliwości produkcyjne na przykładzie wirusa, to ten 1000 Mustangów to by produkowali do końca stulecia.

mosze
poniedziałek, 23 października 2017, 21:04

Teren rzeczywiście niezwykle trudny. Sądząc ze zdjęć mamy do czynienia z zabójczą drogą gruntową, nieco błotnistą i nie do końca równą... Ja bardzo przepraszam, nie wiem na ile te zdjęcia są reprezentatywne, ale wygląda mi to na jakieś jaja. Czy naprawdę polska armia nie może kupić porządnych samochodów terenowych? Czy musi kupować Sprintera z plastikową budą udającego pojazd militarny?

PRS
wtorek, 24 października 2017, 18:04

Gdyby kupiła Sprintera z katalogu to było by dobrze. A tu mamy podwozie od Merca PRZEBUDOWANE przez Oberainger. Czyli dwóch pośredników wliczając Concept. Prezydent podpisał zwiększenie wydatków na armię...

zły
poniedziałek, 23 października 2017, 15:49

"Dopuszczalna masa całkowita nieopancerzonego LTMPV 319 wynosi 3,5 t, a w wariancie opancerzonym zwiększa się do 4,6 t" Czyli planuje się zastąpić Honkera, którego może prowadzić byle kto z prawem jazdy kat. B pojazdem, na który potrzeba już kat. C? Bardzo rozsądnie...

KajaK
wtorek, 24 października 2017, 20:13

Wpiszą pojazd specjalny do dowodu, i każdy będzie mógł tym jeździć z kat.B

dnm
wtorek, 24 października 2017, 00:09

a że tak się zapytam - kto na wojnie będzie patrzył na prawo jazdy ?

Jonasz
poniedziałek, 23 października 2017, 18:13

Większość samochodów w tym przetargu ma mieć DMC do 3,5 t.

Pograbek
sobota, 4 listopada 2017, 23:02

Patrzac na wymagania wojska to równie dobrze można lubliny im wepchnąć i się nie zorientują. Zresztą ten proponowany samochód tak właśnie wyglada...Jak Lublin po mefedronie.

Ernest
środa, 15 listopada 2017, 22:18

W sumie tak może być. O wyborze winny decydować testy terenowe i trakcyjne wykonane przez kierowców-żołnierzy. Ciekawe że w wymaganiach nie ma kąta natarcia/zejścia czy brodzenia bez przygotowania. Szkoda też że nie ma wymogu przystosowania do transportu lotniczego (np Mi-8 czy CASA) - tak np sporo honkerów na szybkie akcje podróżowało. Brak też odporności np na zrzucanie z 2 m czy długotrwałych zmęczeniowych - panela z kompozytu fajne ale raz że palność spora , dwa mogą się po czasie odklejać, a trzy: problematyczna odporność na UV i niskie temp. Blacha po przestrzeleniu/dostaniu odłamkiem ma małą dziurkę - panel kompozytowy może się rozsypać. Do tego wymogi serwisowe w polowych warunkach. Ogólnie ten przetarg śmierdzi ustawiam pod konkretnego "producenta". Pamiętam wyśmiewanego Honkera - zamin się urodził zrobiono ok 70 różnych wersji prototypów, dużo prób zniszczeniowych, trwałościowych, zrzuty, mrożenie, tysiące km po poligonach etc - a była to kryzysowa komuna i kombinowania z tego co było na rynku.

Ślązak
poniedziałek, 23 października 2017, 15:38

Mercedes by się ucieszył gdyby ten samochód wygrał , wolałbym coś bardziej spolonizowanego. Mam nadzieje że teraz ofert jest 12 pozwoli wybrać coś ciekawego dla wojska i gospodarki.

chłop
poniedziałek, 23 października 2017, 20:51

Trochę większe koleiny i wyciągarka nie pomoże. Stwierdzenie prezesa ,że nie widział swoich samochodów w naprawdę ciężkim terenie osłabia. To co widać na zdjęciach to są żarty a nie trudny teren. Zapraszam na Warmię na obecnie bardzo rozmoknięte gliniaste drogi gruntowe. Po kilkudziesięciu metrach to cudo będzie po osie zagrzebane w błocie.

sylwester
wtorek, 24 października 2017, 15:58

całkowicie się zgadzam , ten pojazd nie ma szans z nawet prostymi podmokłymi łąkami , po prostu za małe koła utopi się od razu że nie wspomnę o rozjeżdżonych i zdewastowanych dróżkach leśnych na których traktory się zakopują

Dobromir
wtorek, 24 października 2017, 18:47

Takie male kola sa dobre tylko na twardej drodze, ale w terenie juz nie. Zaakceptowal bym, gdyby kola znaczaco powiekszyli. To nie ma byc samochod miejski.

kubuskow
środa, 25 października 2017, 13:16

Ależ właśnie ma być to samochód miejski - czyli samochód na co dzień, a nie do jeżdżenia po bezdrożach. Jego zapotrzebowanie na umiejętności terenowe w zwykłej eksploatacji ograniczą się do jeżdżenia po drogach utwardzonych i czasami po leśnych duktach. Zwróć uwagę na ilość zamawianych aut - to nie ma być samochód do zadań specjalnych.

MadMax
środa, 25 października 2017, 12:17

No właśnie zasadniczo to ma on być wg znawców do wożenia mleka i ziemniaków.

hAm
poniedziałek, 23 października 2017, 14:57

Mam takie wrażenie że pojazdy projektowane przez projektantów mody aby ładnie wyglądały "modne bryły" a nie były użyteczne. Ktoś znów chce zarobić i wcisnąć ładnie opakowane ... Te okienka z tyłu ze zmniejszającym się prześwitem. Logistycznie porażka. Jedno się zbije i nie możesz zastąpić tym obok bo zupełnie inne....

ZZ
poniedziałek, 23 października 2017, 20:49

I to jest słuszna uwaga. Poważne. Nie czepia się nie wyglądu czy innych bzdur, tylko konkret: szyby nie są zestandaryzowane.

ryba
poniedziałek, 23 października 2017, 16:42

to sa szyby pancerne wiec jesli sie jedna stłucze to nawet nie bedzie w co ja wstawic :)

Jarek
sobota, 28 października 2017, 13:51

Czy kiedykolwiek zanim zaczniecie sie wypowiadac to przeczytacie specyfikacje i wymogi jakie sobe zazyczylo wojsko , nie MON, gdyby chcieli auto tej klasy o jakich mówicie to by je poprostu wybrali. W Honkerze bylo za malo miejsca i był za niski. Jeżeli tak dobrze jesteście obeznani z pojazdami to jaki pojazd wojskowy jest w stanie pomieścić dziewięć osób i być wysokim. Jeśli chodzi o cenę to pamiętajcie że nie jest to pojazd cywilny i tyle tez nie bedzie kosztowal, co do wyglądu nie ma to znaczenia bo zanim by doszlo do produkcji to sie on jeszcze zmieni.

stefan
wtorek, 7 listopada 2017, 09:40

oczywiscie bo wszysko co wojskowe to cena musi być x5

men
wtorek, 7 listopada 2017, 11:07

A może inaczej, jeśli już brniemy w żmiję to do mustanga rozstawić osie, podstawową wersje zrobić 5 osobowa + paka z opcją 2 siedzeń daje to auto 7 osobowe - kierowca=1/2 super drużyna z WOT (12 osób), możliwość dodania 1 osi ( podobnie jak w Defenderze) daje nam całą masę możliwości konfiguracyjnych - zaleta unifikacja floty samochodów osob-teren w WP - takie marzenie

CB
wtorek, 24 października 2017, 01:13

Ja ciągle nie potrafię zrozumieć, po co wraz z prawie tysiącem pojazdów uniwersalnych, upchnięto do tego samego przetargu tych 40 opancerzonych i wymyślono takie dziwne wymagania. Przecież żaden normalny pojazd nie jest w stanie spełnić tego wszystkiego równocześnie i dlatego będą nam proponować takie różne dziwolągi jak wyżej. Jest kilka innych przetargów, do których bardziej pasują te opancerzone. Tarpan, którego to to ma zastępować, też zresztą tych wszystkich chorych wymagań nie spełnia... Czy nie można do wożenie tej przysłowiowej już "zupy" kupić po prostu w miarę standardowych terenówek? Nie możemy raz zapłacić uczciwej ceny 100 czy nawet 200 tysięcy za pojazd, tylko znowu muszą kosztować po parę milionów?

J.
środa, 25 października 2017, 11:46

Zazwyczaj takie wymagania pojawiają się z dwóch powodów: 1) zamawiający nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji (ma niekompetentny personel) 2) wymagania "pomaga" pisać (tak aby jako jedyny je spełniał) przyszły zwycięzca przetargu ;-)

Daniel
poniedziałek, 23 października 2017, 14:51

to są mercedesy

jacek
poniedziałek, 23 października 2017, 14:46

A u nas nie ma gdzie testowac

iougwf37o
poniedziałek, 23 października 2017, 14:45

Jezu jaki on brzydki jest :)

radek
piątek, 3 listopada 2017, 13:07

specjalnie. Ma budzić przerażenie i obrzydzenie u wroga przez co wróg będzie miał mniejszą skuteczność bojową :)

Marek
poniedziałek, 23 października 2017, 21:59

No nie mów. Przecież to niemiecki Mercedes, a wieść gminna niesie, że tylko polska zbrojeniówka robi brzydkie pojazdy, które nie wyglądają "bojowo". A tak już bardziej serio. Wygląd guzik mnie obchodzi. Interesują mnie parametry i wyniki testów.

MARIUSZ
poniedziałek, 23 października 2017, 19:22

Husar proponowany przez Zakłady Cegielskiego ma STANAG 4569 poziom 3 ochrony balistycznej i 2 ochrony przeciwminowej. fakt ze jego waga to 12 ton ale skoro concept tez wymaga prawojazdy kat.C to chyba lepiej zakupić coś bezpieczniejszego dla naszych żołnierzy!!!!

Grzyb
poniedziałek, 23 października 2017, 23:30

Co prawda to nie ten projekt (Husar to Pegaz a to badziewie to pod projekt Mustang) ale zgadzam się w 100%!

Paluch
poniedziałek, 23 października 2017, 19:10

A nie lepiej rozwijać i unowocześniać Honkera, niż wchodzić w to couś?

Jakub
wtorek, 24 października 2017, 17:36

Unowecześnijmy również Nysę oraz Żuka. Fiat 125 to również nie byle co...

Y0gi
poniedziałek, 23 października 2017, 19:09

Jakie wymagania przetargu taka oferta.MON chce samochodu mieszczącego 8 pasażerów (sic!)to producent się do tego musi dostosować.Można też ,,do przewozu zupy'' oferować sztucznie przedłużane przez developera terenówki.Auto prezentowane przez Concept może jest brzydkie ale spełnia lekko idiotyczne wymagania MON-u.

Marek
wtorek, 24 października 2017, 13:11

No nie wiem. Swego czasu był sympatyczny pojazd, który nazywał się Pinzgauer, który powstał na zamówienie armii szwajcarskiej. Może i pięknie nie wyglądał, ale potrafił to i owo. Koncepcja także wydaje się być podobna. Tylko jakoś nie wyobrażam sobie tego, żeby pojazd, Concepta miał takie możliwości terenowe jak on.

Podbipięta
wtorek, 24 października 2017, 12:32

....Spełnia wymagania wojska? Spełnia i wygra.....i tyle

z ciekawości
poniedziałek, 23 października 2017, 14:23

Normalnie porażka na tych kółeczkach to po czym chcecie jeździć?

Grzyb
poniedziałek, 23 października 2017, 18:58

Ja stawiam na Husara od Cegielskiego i Tatry. Taki Polski OSHKOSH.

MadMax
środa, 25 października 2017, 12:25

O masie 3,5 tony? Serio?

JLS
wtorek, 24 października 2017, 02:23

Ale winnym postępowaniu bo w Mustangu niczego nie spełniają

MM
poniedziałek, 23 października 2017, 18:56

W zasadzie , jakie jest przeznaczenie tego pojazdu ?, bo widoczny na zdjęciach teren, w jakim jest testowany to i osobówka plus sprawny kierowca jest w stanie pokonać.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama