MSPO 2017: Concept proponuje następcę Honkera

OPUBLIKOWANO: Piątek, 08 Września 2017, 14:11

W związku z rozpoczęciem MON nowego postępowania związanego z dostawami samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności kryptonim Mustang, Concept Sp. z o.o. z Bielsko-Białej przedstawia na MSPO 2017 swoją propozycję w tym obszarze. Jest nią Light Tactical Multipurpose Vehicle (LTMPV) DINO 319, czyli pojazd opracowany z wykorzystaniem podwozia firmy Mercedes-Benz (tzw. „rolling chassis”), dostępny w wersjach: opancerzonej i nieopancerzonej.

Pierwszą propozycją spółki Concept w programie Mustang, w jego początkowej fazie, był zmilitaryzowany wariant Toyoty Hilux – a właściwie jej kolejne, udoskonalane modele. Na MSPO 2014 przedstawiono najszerzej znany projekt Łomot.

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach 

Analiza wymagań Ministerstwa Obrony Narodowej skłoniła inżynierów spółki do zaproponowania większego pojazdu, tak by mógł on spełniać między innymi warunki dotyczące możliwości przewozowych i pojemności wnętrza. Premiera nowego wozu miała miejsce podczas tegorocznej edycji targów IDET w Brnie, gdzie można było zobaczyć efekt rozpoczętej w 2016 roku współpracy spółki Concept z partnerami austriackim i niemieckim, tj. firmami Oberaigner Automotive GmbH oraz Mercedes-Benz.

Na trwającym w Kielcach MSPO ujawniono po raz pierwszy opancerzoną wersję tego pojazdu, oznaczoną jako Light Tactical Multipurpose Armoured Vehicle (LTMPAV) Dino 519. Zasadniczo LTMPV DINO 319 jest oparty na podwoziu Sprinter 319, czyli znanego samochodu dostawczego Mercedesa. Przedstawiciele Concept podkreślają, że takie podejście z jednej strony obniża koszty opracowania i pozyskania nowego pojazdu, z drugiej również koszty samej, przyszłej eksploatacji. Wskazują również na dostępność sieci logistycznej i serwisowej Mercedesa na całym świecie – w tym i Polsce. W zasadzie istnieje już na miejscu system logistyczny i zabezpieczenia eksploatacji, poczynając od katalogów części, a kończąc na sieci autoryzowanych warsztatów.

Czytaj też: Concept prezentuje pojazdy Żmija i Mustang

W konstrukcji proponowanego pojazdu wykorzystano podwozie o rozstawie osi 3250 mm, z układem napędowym 4x4 Oberiagner Powertrain. Jego wyposażenie stanowi dwubiegowa skrzynia rozdzielcza z blokadą centralnego mechanizmu różnicowego, przekazująca moment obrotowy na obie osie w stosunku 33 proc. na przód i do 67 proc. na tył. Obie osie wyposażone są w mechaniczne blokady dyferencjałów.

Do napędu Dino 319 można wykorzystać jeden z dwóch silników wysokoprężnych: sześciocylindrowy, w układzie V OM642 o pojemności 2987 cm3, który pozwala na osiągniecie mocy maksymalnej 140kW (190KM) i momentu obrotowego 440 Nm; oraz czterocylindrowy OM651 o pojemności 2143 cm3, który z kolei pozwala na osiągniecie mocy maksymalnej 120 kW (160 KM) i momentu obrotowego 360 Nm. Oba spełniają normy Euro 5/Euro 6 i są połączone z sześciobiegową przekładnią manualną. 

Polskiemu resortowi obrony proponuje się wykorzystanie większego silnika, m.in. ze względu na wymagany masowy współczynnik mocy. Czterocylindrowe jednostki napędowe będą m.in. produkowane w powstającej w Jaworze na Dolnym Śląsku fabryce Mercedes-Benz Manufacturing Poland. 

Natomiast projekt nadwozia LTMPV jest już konstrukcją krajową, opracowaną i wyprodukowaną przez inżynierów z Concept. Pomysł opracowania zupełnie nowego nadwozia pojawił się w związku z oceną wymagań MON oraz świadomością wykonawcy, że typowo militarne auto powinno charakteryzować się pewnymi właściwościami/rozwiązaniami – w tym użytecznymi – które nie do końca oddają typowe cywilne konstrukcje.

Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

Samo nadwozie zostało wykonane w technologii kompozytowej (powszechnie używanej np. w lotnictwie i pojazdach specjalnych), co sprawia, że charakteryzuje się niższą masą, odpornością na korozję oraz dużą odpornością udarową i zmęczeniową (te ostatnie zalety są szczególnie istotne w przypadku pojazdu terenowego i militarnego zarazem). Takie rozwiązanie pozwoliło na osiągnięcie wymaganej ładowności na poziomie 1000 kg w standardowej wersji, a dla cięższego wariantu o DMC 4,6 t – nawet około do 2000 kg. 

Nadwozie Dino 319 jest pięciodrzwiowe (po dwie pary bocznych drzwi i tylne dwuskrzydłowe, dzielone niesymetrycznie). Długość pojazdu wynosi 5,6 m, szerokość 2,05 m, a wysokość 2,46 m. We wnętrzu nadwozia znajdują się oryginalna kierownica z poduszkami powietrznymi i fotele kierowcy i pasażera wraz z pasami bezpieczeństwa. Natomiast w części tylnej nadwozia mogą być instalowane różne konfiguracje foteli, przy czym maksymalna liczba przewożonych osób to 9 (2+7). Oczywiście istnieje możliwość wymontowania foteli z tylnej części nadwozia bez użycia narzędzi.

Sam pojazd jest również oferowany w typowych wersjach specjalistycznych, m.in. jako ambulans, obserwacyjny, dowodzenia lub może zostać wykonany jako podwozie z pojedynczą lub podwójną kabiną załogową.

Czytaj też: Następca Honkera symbolem problemów pozyskiwania sprzętu [ANALIZA]

Opancerzony wariant  LTMPAV DINO 519 charakteryzuje się pełną unifikacją z lżejszą odmianą pod względem zastosowanych elementów układu napędowego, a jego dopuszczalna masa całkowita wynosi 4,6 t. Zasadnicza różnica dotyczy kształtu i konstrukcji samego nadwozia. W opancerzonej wersji zastosowano czterodrzwiową podwójną kabinę z miejscami dla kierowcy i 4 żołnierzy, wykonaną jako samonośna konstrukcja z materiałów ceramiczno-kompozytowych o odporności balistycznej na poziomie I zgodnie z STANAG 4569 Aneks A. Sama podłoga kabiny jest zabezpieczona przed wybuchami na poziomie I zgodnie z STANAG 4569 Aneks B. Wykonawca pojazdu zaznacza, że niewielkim kosztem masowym (ok. 250 kg) możliwe jest zwiększenie stopnia opancerzenia do poziomu II, przy wykorzystaniu stosunkowo lekkich paneli ceramiczno-kompozytowych.

Kabina jest wyposażona w system filtrowentylacji, a w tylnej części ramy może zostać zamontowana zabudowa kontenerowa lub prosta skrzynia ładunkowa z plandeką. Dla obu wersji pojazdu spółka Concept proponuje szereg rozwiązań dodatkowych, m.in. zwiększających komfort użytkowania czy samej eksploatacji. Jest też otwarta na nowe pomysły ze strony wojska lub innych zainteresowanych pojazdem służb mundurowych co do dostosowania go do specyficznych wymagań lub potrzeb.

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

65 komentarzy

Gość Poniedziałek, 18 Września 2017, 22:52
Nie nauczyli się przez 100 lat historii pojazdów opancerzonych ,że blachy powinny być pochylone aby mieć jakąś sensowną odporność balistyczną?
smoku Sobota, 16 Września 2017, 20:49
po co te narzekania skoro jeszcze go nikt nie testował z przyszłych użytkowników. to może być całkiem nowatorskie podejście do podstawowego środka transportowego w armii (przewóz ludzi. sprzętu oraz wersje pochodne)
Marta W. Dzisiaj, 21 Września, 15:47
Wybitnie nowatorskie
rowi Czwartek, 14 Września 2017, 8:58
male kola, niski przeswit, wysokie nadwozie - jezdzaca tarcza strzelecka - ludziom z Concept-u chyba brakuje koncepcji....po wynajdywac kolo od nowa? Moze wystarczy popatrzec , co proponuja np Australijczycy? A ci na sile II nawet nie honkera tylko tarpana chca wprowadzic....no chyba, ze Mustang bedzie jezdzil tylko w miescie ;)
kolo Poniedziałek, 11 Września 2017, 20:45
Byłem, widziałem, jestem żołnierzem. Jednym słowem REWELACJA!!! Pojazd praktyczny do bólu! Jestem za wymianą Honkerów i Lublinów! Lepszego nie ma!!!
ryba Wtorek, 12 Września 2017, 18:45
byłem widziałem nie jestem żołnierzem a co w nim takiego super najlepszego? bo jak dla mnie to teren go zarżnie
Turbo Szwej Środa, 13 Września 2017, 18:53
Czyli opinia żołnierza się nie liczy ? Bo moja racja jest mojsza, a że nie mam dośwadczenia praktycznego to szczegół. Dlatego mamy tak zacofaną sprzętowo armię bo zarządzają nią znafcy-teoretycy
Hector Czwartek, 14 Września 2017, 12:46
Opinia żołnierza się liczy ale "kolo" żołnierzem nie jest. Po czym wnioskować, po tym że chce wymieniać Lubliny. A tych dosłownie może na ostatnim oddechu jakaś garstka się ostała w żandarmerii. Więc, tak niech się liczy ale tych prawdziwych a nie udawanych.
taktak Poniedziałek, 11 Września 2017, 20:23
Czy to prawda co ostatnio się często mówi że Wirus nie był nawet wytypowany przez komisję konkursową do Defendera? Jeżeli to jest prawda to kto, co i z jakich motywów zdecydował o tym że pojazd ten otrzymał tę nagrodę?
Marta W. Dzisiaj, 21 Września, 15:49
Dostał defendera za cene jendostkową
bobo Wtorek, 12 Września 2017, 9:07
Oj też bym chciał to wiedzieć bo to samo słyszałem i to nie od jednej osoby
zaza Poniedziałek, 11 Września 2017, 20:17
Co rzeczywiście spowodowało że ta spółka znalazła się na rynku wojskowym i jest tak od razu podrzucana w tym nagradzana?
Niki76 Poniedziałek, 11 Września 2017, 17:41
To jakaś nowa wersja Lublina
kierowca Poniedziałek, 11 Września 2017, 11:50
No niestety jak patrzę na taki sprzęt to mam wrażenie że polska armia sama chce sobie zrobić krzywdę. W terenie Honker nie jest taki do końca zły a zastępowanie go czymś co na starcie już ustępuje poprzednikowi to jakaś kpina. I co z tego że ,, ładnie'' wygląda i nowe, w lesie nie ma to znaczenia.
P Wawa Niedziela, 10 Września 2017, 19:11
Sprinter 4x4 z panelami nadwozia zrobionymi z laminatu. To wygląda jak jakiś żart szczególnie jeśli cena przekroczy 100 zł czyli cenę Honkera
Marta W. Dzisiaj, 21 Września, 15:56
Proszę sobie uzupełnić dane, Honker kosztował fortunę 140k to wyjściowa.
SierraP. Niedziela, 10 Września 2017, 0:10
Podobny do pinzgauera. Przy tak postawionych wymaganiach wiadomo ze spelni je pojazd podobny do pinzgauera a nie terenowy pickup. Gdyby nie cena zakup bylby calkiem sensowny. Btw klasowe podwozie, klasowa transmisja I silnik. A to ze nadwozie z kompozytu to nie problem bo to nie bwp tylko "nyska do przewozu zupy". Rozumiem ten zakup jako nabycie pewnych kompetencji bo inaczej lepiej byloby wybrac iveco 4x4 jakie maja sluzby energetyczne I klepac je na licencji.
adamx Sobota, 09 Września 2017, 16:06
Nysą chcą zamienić Honkera... Mam busa i mam samochod terenowy, rav4-ką wjade w teren a ducata nie( wiem ze to nie porownanie, bo dino ma naped na 4 itp ale to jest ta sama koncepcja pojazdu)
RR Sobota, 09 Września 2017, 15:44
Ten samochód dla Policji się nadaje ale nie dla wojska.
W terenie na pewno się nie sprawdzi patrząc na zawieszenie i koła.
Dla wojska potrzebny jest terenowy samochód a nie taki fikuśny samochodzik.
anakonda Sobota, 09 Września 2017, 15:20
zasadnicze pytanie to jak on sobie radzi w terenie skoro ma zastapic honkera bo bez dzielnosci w terenie to nijak nam nie jest potrzebny
Anu Sobota, 09 Września 2017, 14:23
Wygląda jak reinkarnacja Żuka.
Janusz Sobota, 09 Września 2017, 11:04
kwadratowy trochę ale za to dużo miejsca w środku jest i to najważniejsze...ten pojazd nie musi być ładny ma być praktyczny i w miarę wygodny
czysty Sobota, 09 Września 2017, 10:37
Jak pojade za zachodnia granica to widze ze BW uzywa zwyklych dostawczakow a my musimy wymyslac?? Jak to mamy kupowac to lepiej uruchomic produkcje lublina od nowa z przednim mostem od honekera zamiast kuta belka. Bedzie 100% polskie. Albo moze po prostu kupic odmiane 4x4 zwyklego VW Craftera albo Sprintera (w koncu czesciowo u nas robione)? A jak juz chcemy prawdziwe 4x4 (bo sprinter nie ma wykrzyzu osi wiec to taki nie do konca samochod terenowy) to kupmy samochody terenowe G, Toyota 76/78/79. Jeep Unlimited sie nie nadaje bo tam dzwiczki sa dla dzieci a nie zolnierzy z bronia. Cena powinna byc bliska cenie rynkowej - to nie KTO! Reszta to SUVy a z delikatnymi zawieszeniami (cale szczescie ze porzucili pomysl z pick upem (Ford Ranger). Kolo zapasowe w tak nisko zawieszonych autach jak ten Concept, nie moze byc pod podwoziem - bo on nigdy z drogi nie zjedzie.
JASIO .....co wie Piątek, 08 Września 2017, 23:03
Koncepcja niezła z wieloma ułatwieniami ...ja poszedłbym dalej i tylne koło zapasowe umieścił tuż pod podłogą za tylnym wejściem w formie szuflady w której umieszczone byłyby narzędzia samochodu oraz inne asortymenty potrzebne do eksploatacji samochodu ..natomiast w miejscu koła zrobił miejsce na łącza wejściowe i wyjściowe energetyczne,multimedialne chowane w tylnej ścianie pojazdu natomiast na dachu pojazdu umieścił rurowy bagażnik na sprzęt saperski ,siatkę maskująca lub wykorzystywany według zapotrzebowań oraz zamontował na środku dachu właz w koncepcji klapy lub szyberdachu zaś do przedniego zderzaka dodał o rurowanie które by służyło jako dodatkowy zaczep na mocowanie dodatkowego sprzętu (np na antenę czy dodatkowe oświetlenie itp )
Janusz Sobota, 09 Września 2017, 11:02
z tym kołem to przesadziłeś..to pojazd terenowy więc zmniejszysz tym kołem pod podłogą prześwit, czym pogorszysz możliwości poruszania się w terenie
JASIO .....co wie Sobota, 09 Września 2017, 18:45
do... Janusza .... koło pod podłogą w w układzie szuflady wyciąganej na rolkach w której byłby dodatkowy ekwipunek do obsługi samochodu ( apteczka techniczna , lina ,tudzież narzędzia -klucze ,lewarek a nawet dodatkowy akumulator czy system rozruchowy, jest zasadne ..a odnośnie prześwitu dać większe koła .....ten samochód nie ma być li tylko bryką terenową ale uniwersalnym samochodem co to potrafi wszystko ...i za to wojsko go polubi jako "muła roboczego" ...on nie musi być piękny o wystarczy że będzię skuteczny będzie tak brzydki ąż piękny .....acha dorzuciłbym jeszcze z tyłu hak coby można było holować czy to przyczepę , kuchnię polową , agregat ,czy działko przeciwlotnicze 23 mm "Wróbel" ,czy rewitalizowany Granatnik SPG-9 na podwoziu kołowym
Anom Piątek, 08 Września 2017, 22:56
Wygląda jak karawan. Jeśli jeździ tak jak wygląda to nadaje się do muzeum.
DINO Piątek, 08 Września 2017, 22:26
DINO 319/519 czyli pierwsza wersja cena 3 190 000 PLN, a wersja 519 po 5 190 000 PLN za sztukę.
sylwester Sobota, 09 Września 2017, 8:57
chyba sobie żartujesz , w takiej cenie to niech zapomną
Zimny Piątek, 08 Września 2017, 22:07
Jakie pojazdy są wykorzystywane w innych armia świata do takich zadań jak nasz honker.
skal Piątek, 08 Września 2017, 20:50
Kurde, wszystko po taniości i to drogo byle kase wyciągnąć z kieszeni podatnika.
skal Piątek, 08 Września 2017, 20:46
Design robi wrażenie. Nawet wytłoczenie takiej maski pewnie jest kosztowne a nic nie wnosi z militarnego punktu widzenia. Pewnie specjaliści z tej firmy liczą, że właśnie wygląd pomoże im sprzedać te auto armii. Pytanie: jak poszły testy w trudnym terenie? Przecież to ma by być na lata. Czy to jest łatwo naprawić gdyby co? Czy to będzie jeździć tylko po drogach? Wygląd to nie wszystko.
pitbu Piątek, 08 Września 2017, 20:41
Na podwoziu jakiego dostawczaka zrobiony jest humvee?
MadMax Sobota, 09 Września 2017, 20:37
I na bazie jakich wymagań taktyczno - technicznych?
Robin Piątek, 08 Września 2017, 19:30
Jak byście mieli tym jechać to by waz interesował pancerz, silnik i czy jest klima, no i wygodne fotele. Bo dobry żołnierz to żywy i wypoczęty żołnierz
Wojciech Sobota, 09 Września 2017, 9:34
Pod warunkiem, że przejedzie przez pierwszą z brzegu łąkę bez pomocy Borsuka lub najbliższej drużyny WOT. Ten Dino nie wygląda na zdolnego do pokonania drogi nieutwardzonej a co dopiero terenu.
Max Mad Środa, 13 Września 2017, 11:16
A tam pokonać od będzie odnosił moralne zwycięstwo nad tą drogą!
Marick Piątek, 08 Września 2017, 17:50
Ktoś coś jęczał o wysokości Borsuka, to popatrzcie na to :O. A czy czasem te pudło nie wywróci się w terenie pod lekkim przechyłem ? śmiem wątpić! Choć Kryl mógłby wykorzystać maskę z tego Dino.
Autor komentarza Sobota, 09 Września 2017, 9:38
Kryl ma wjechać wszędzie (a jak się uda to i wyjechać) więc maska się nie liczy. Ten ma być wygodny dla pana żołnierza więc estetyka maski No.1. A czy przejedzie przez pole to kogo to obchodzi?
Max Mad Środa, 13 Września 2017, 19:50
Wygoda Kryla kabiny jest sprawą kontrowersyjną, szczególnie że jest obita filcem... łatwopalnym.
Junger Sobota, 09 Września 2017, 7:34
Patrząc na maskę, pomyślałem o tym samym.
Auslander Piątek, 08 Września 2017, 17:08
W polsce jest dziwne podejscie do pojazdow samochodowych.Chca je budowac tylko zadnego silnika nie maja swojego :).
Czesio Piątek, 08 Września 2017, 23:31
Mosty, skrzynie rozdzielcze, czasem całe podwozia też jakieś takie nie nasze sa.
Edmund Piątek, 08 Września 2017, 16:42
Sam jestem bardzo krytyczny wobec wyglądu Kryla, ale tutaj bym się nie czepiał. Wygląd jest w porządku. Teraz czas na ocenę parametrów technicznych i prób w terenie oraz porównanie cenowe z konkurencją zagraniczną.
Tomek72 Piątek, 08 Września 2017, 16:33
Wygląda nieźle, ale on ma nie tyle wyglądać co się sprawdzić w zadaniach.

Pół żartem: konstruktorzy i producenci powinni brać udział w testach poligonowych (łącznie z ostrzałem z broni ostrej i odpaleniu miny).

Takie testy widziałem dla kamizelek i szyb kuloodpornych.

Inaczej DESIGN (który też jest ważny) może wziąść górę nad bezpieczeńśtwem, realizacją zadań i ergonomią
gts Sobota, 09 Września 2017, 2:21
Istotnym problemem istniejacym w naszej skundlonej rzeczywistosci, w ktorej pragniemy byc na zachodzie a jednoczesnie mentalnosc mamy wchodnia (przynajmniej czesci spoleczenstwa) jest to ze nie rozumiemy co do nas mowia inni. Przekaz jest niezrozumialy dopoki nas za raczka nie poprowadzi niemiecki pan i nie pokaze palcem czego chce. Wiem ze to wyglada i brzmi jak chamstwo, ale tak jest. To mowienie krowie na rowie o tym jaka jest budowa wszechswiata. Niestety. Mam twn sam problem ze swoimi pracownikami. Mysla jednotorowo. Nie moge od nich wymagac by uwzglednili w swojej pracy potrzeby innego dzialu. Anie nie rozumieja, ani nie chca przyczynic sie do "sukcesu" innego dzialu... takie PRLowskie myslenie. Nie rozumieja tego ze sukces w opracowaniu produktu jako calosci jest ich sukcesem. No ale taka jest wlansie Polska mentalnosc. To jest moje, najmojsze itp... w zwiazku z tym Polski pojazd moze byc albo ladny albo lekki, albo dobrze wyposazony, albo na dobrych czesciach, albo na zagranicznych czesciach.... wszedzie jest albo/lub a nie ma i/oraz. Zachecam do szerszego spojrzenia na swoje oczekiwania i rozumienia tego ze na zachodzie to wymagania cechuje "i" a nie "albo". O co mi chodzi, a no o to ze jak sie przyczepie do wygladu to ludzie mysla ze TYLKO o wyglad chodzi. Mi chodzi o wyglad jako wykladnie calosci, wyglad jako ocene stopnia zaangazowania w projekt. Tyle ze, naprawde Polakowi, ktory nie pracowal za granica ciezko zrozumiec dlaczego na nas Europa czy Swiat tak niechetnie patrzy. Nawet jesli jestesmy w czyms dobrzy to jednak nasza specjalizacja i ego calkowicie zaslania nam spojrzenie na projekt jako calosc.

Wracajac do tego cuda, jak zywo wiec widac ze producent probuje dostosowac sie do wymogow MON, a te zdaje sie sa rownie karykaturalne co ow owoc tych staran. Polaczenie malej masy z duza ladownoscia realizowane poprzez obnizenie masy pojazdu... i wykonanie go z wlokna szklanego (nie mylic z weglowym)??? Pojazd wojskowy to czy kajak? Naprawde potrzebujemy tego wymogu co do 9 zolnierzu i opancerzenoa 40 pojazdow z 1000 i opieranie na tej samej platformie? Nie lepiej jest jednak zamowic 1000 "sprinterow" czy innych wanow, a te 40 wozow specjalistycznych opracowac osobno na uwzgledniajac potrzebe np wspolnej jednostki napedowej, ale o wiekszej mocy? Ja widzialbym rozwiazanie problemu tak (podsje producenta jako przyklad) kupuje cywilne wozy typu Transit, Ranger, a wersje specjalistyczna zamawiam u Streit G., ktora je buduje w oparciu o tego samego producenta wozow cywilnych. Nie buduje 1000 szt, wozow za absurdalna cene przystosowania calej serii" do posiadania mozliwosci dopancerzenia" skoro tej roli nigdy nie beda pelnic, bo koszty uzytkowania mnie zjedza, a serwis zaj...e.

Takze design, designem, ale design to nie cel jak mysla niektorzy, a jedna z licznych skladowych do osiagniecia tego celu. Stawiajmy sobie cele ambitne ale i mozliwe do osiagniecia, wymagania ktore mozma pogodzic, a ktore nie wykluczaja sie wzajemnie tworzac karykature. Swietnie niestety oddaje to dwubiegunowy konflikt handlarza samochodow ktory picuje kazda bryke, bo klient chce BMW 530d, maksymalnie 5 letnie za gora 15 tys zl... kazdy wie gdzie spotykaja sie oczekiwania jednego i drugiego.
Buk Sobota, 09 Września 2017, 9:45
Niestety ale zgadzam sie w pelni co do istoty problemow polskiego przemyslu i dlatego firmy, ktore potrafia odpowiednio zmotywowac kadry osiagaja sukces patrz WB a inne poprostu trwaja lub marnieja.

Odnosnie Dino bylem na targach i na zywo budzi spore rozczarowanie, Wirus zreszta tez. Wiem, ze pojazdy czeskie czy tureckie sa innego przeznaczenia, ale to inna liga w porownaniu do naszych konstrukcji a Izraelski SandCat powinien byc wzorem do studium nad projektowaniem MPV.

Na koniec troche oslody. Trzymam kciuki za Hsw i podlegle jej spolki, mysle, ze one maja potencjal do stworzenia ciekawych MPV /LTMPV na potrzeby WP.
Max Mad Środa, 13 Września 2017, 13:02
Wirus akurat reprezentuje to co sobie MON zachciał. Lekki, "przewiewny", pojaździk terenowy dla rozpoznania. Czy posiadanie tak duże ilości takich pojazdów na Europejskim teatrze jest sensowe to już inna sprawa. Na pewno fajnie się nim będzie bujało po stepach i obszarze Bliskiego Wschodu podczas wojenek ekspedycyjnych ale u nas... to inna bajka.
skiud Piątek, 08 Września 2017, 16:29
Trochę większe koła i będzie git.
Jur Piątek, 08 Września 2017, 16:12
Cieszą mnie komentarze" znafcow" w stylu "ale pokraczny" - świadczą albo o frustracji albo ignorancji. Spelnia wymogi wojska - jest dobry. Nie spelnia ? To nawet śliczny wygląd NIC nie da. To ma być BROŃ a nie dzielo artysty!
Gepard24 Piątek, 08 Września 2017, 16:10
Dla mnie kandydat idealny.
Moim zdaniem podpisać kontrakt i do eksploatacji.
dimitris Piątek, 08 Września 2017, 16:05
Powszechnie dostępne, relatywnie bardzo tanie podzespoły ? Czyli także normalny konkurs ofert od wielu dostawców ? Może jeszcze możliwość zakupu części od firm second-hand ? I kto wtedy na zarobi na zamówieniu ?
Odpada, jako bardzo zły projekt, podatników stać na lepszy !
ax Piątek, 08 Września 2017, 15:35
nie chciałbym marudzić ale wizualnie bardziej przypomina mi Lublina, ale niech sprawdzą dzielność i inne parametry zobaczymy
Soldierking1983 Piątek, 08 Września 2017, 15:31
Ja rozumie, że trzeba wspierać i rozwijać rodzime konstrukcje, że nowym firmom i ich konstruktorom trudno się przebić. Niestety w efekcie końcowym projekt jest byle jaki i z byle czego.
--RR Piątek, 08 Września 2017, 15:24
Samochód był na pewno budowany z materiałów ze złomowiska.
Proponował bym IVECO.
Pewnie będzie taniej i bardziej bezpieczniej niż w przypadku DINO 319
bubu Piątek, 08 Września 2017, 15:13
pierwsze wrażenie jak zobaczyłem maskę, to że to jest nowy żuk
Mariusz Niedziela, 10 Września 2017, 12:58
Ciekawe jak spisuje się w terenie i jak wypada w porównaniu do tej propozyji
http://www.defence24.pl/658018,mspo-2017-pancerny-husar-w-dwoch-odslonach
Willgraf Piątek, 08 Września 2017, 14:43
normalnie pancerna NYSA II :)....NYSA się sprawdziła
Czesio Piątek, 08 Września 2017, 23:33
Taa, sprawdziła, ale w ZOMO, bo w wojsku to już nie, słaby motor i tylko tylny napéd.
jo81 Piątek, 08 Września 2017, 14:36
fajny. i pewnie w cenie zmiji?
Konrad Piątek, 08 Września 2017, 14:31
Dostawczak z tragicznie wyglądającą zabudową...
luka Piątek, 08 Września 2017, 15:07
Toż to zmilitaryzowany stary Lublin
wert Piątek, 08 Września 2017, 14:31
w sam raz do obwoźnego sprzedawania warzyw i owoców, u nas to chyba nigdy nie będą stosować bezzałogowych modułów z uzbrojeniem, prawda?
dim Piątek, 08 Września 2017, 16:14
A czy miał być uzbrojony, zatem w charakterze KTO ? Czy raczej w dron dla wyszukiwania drogi w korkach ?
PP Piątek, 08 Września 2017, 16:09
Po co moduł z uzbrojeniem dla następcy Honkera? Nie ma też opancerzenia LEO nie ma armaty LEO i nie ma skrzydeł F-16... bo to zwykły samochód. On ma przewozić po prostu ludzi.