Reklama

MSPO 2017: Czołgowa ofensywa PGZ

7 września 2017, 14:17
Reklama

Polska Grupa Zbrojeniowa prezentuje na MSPO kilka propozycji polepszenia zdolności bojowych czołgów Leopard 2 i T-72/PT-91. W należących do PGZ ZM Bumar-Łabędy powstały dwa warianty modernizacji czołgów rodziny T-72 oraz demonstrator technologii opracowanego wraz z Rheinmetall Defence czołgu Leopard 2PL. Kolejną propozycję przedstawiają będące również częścią Grupy poznańskie Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne, które prezentują mobilny kamuflaż wielospektralny na czołgu Leopard 2A5.

Pierwsza propozycja to modernizacja czołgu PT-91 Twardy (lub starszych T-72M1) do wariantu M2, która ma na celu zwiększenie możliwości ogniowych wozu, jego przeżywalności na polu walki, mobilności w różnym terenie, prowadzonych działań oraz poprawę komfortu pracy załogi.

PT-91M2 MSPO
Fot. Paweł K. Malicki.

W ramach modernizacji samego kadłuba wozu zastosowano silnik S-12U (zmodyfikowany W-46 o mocy 850 KM) ze wzmocnioną przekładnią mechaniczną (do wersji Cx) w układzie napędowym, wzmocniono zawieszenie wozu (wałki skrętne, amortyzatory i zderzaki elastomerowe), zmodernizowano karuzelowy automatyczny system zasilania w amunicję oraz doposażono czołg w nowy pancerz reaktywny (zmodyfikowana Erawa I/II opracowywana już od kilku lat i będąca poniekąd rozwinięciem koncepcji Noża z Ukrainy) i osłony prętowe z tyłu oraz z boków kadłuba. Dodatkowo czołg otrzymał gąsienice z nakładkami gumowymi, dodatkowy agregat prądotwórczy (APU) o mocy 8-10 kW i kamerę cofania KDN-1.

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Sama wieża uzbrojona została w 125 mm armatę 2A46MS (której parametry wydają się najlepiej dopasowane do modernizacji PT-91) o długości lufy 48 kalibrów, wyrzutnie granatów dymnych 902A i system samoosłony SSP-1 Obra-3. W celu zwiększenia możliwości ogniowych i polepszenia świadomości sytuacyjnej załogi zastosowano SKO SAVAN-15, noktowizor dowódcy TKN-3Z i noktowizor kierowcy PNK-72 Radomka. Czołg otrzyma też System Obserwacji Dookólnej (SOD) produkcji PCO. W wozie zmieniono rozmieszczenie amunicji drugiego rzutu.

PT-17
Fot. Paweł K. Malicki.

Z kolei PT-17 jest rozwinięciem wcześniejszej koncepcji w postaci demonstratora wozu PT-16. Jest to już głęboka modernizacja czołgu, z nową wieżą i uzbrojeniem w postaci 120 mm ukraińskiej armaty KBM-2 o długości lufy 50 kalibrów czy pancerzem kompozytowym. W tylnej niszy wieży znajduje się magazyn amunicji pierwszego rzutu na 22 sztuki amunicji z zautomatyzowanym podajnikiem. Na wieży zainstalowano panoramiczny przyrząd dowódcy VIGY-15, głowice optoelektroniczne GOC-1 NIKE i GOD-1 IRIS, system samoosłony SSP-1 Obra-3, ZSMU-1276 a sama architektura wozu jest przygotowana do instalacji BMS czy dodatkowych środków łączności i przekazywania danych.

Napęd zapewnia power-pack (silnik S1000R). Dodatkowo czołg wyposażono w APU oraz klimatyzację. Kierowca ma do dyspozycji kamerę cofania KDN-1, a samym pojazdem steruje za pomocą wolantu kierownicy. Czołg powstał w kooperacji z przemysłem ukraińskim.

Leopard 2PL MSPO 2017
Fot. Paweł K. Malicki.

Demonstrator wozu Leopard 2PL - w stosunku do określonego już zakresu modernizacji obejmującego zmiany w systemie kierowania ogniem czy wzmocnienie opancerzenia - otrzymał dodatkowo przede wszystkim wprowadzone usprawnienia podnoszące komfort pracy załodze i jego codzienną eksploatację. M.in. zewnętrznie widać na wieży mocowany z tyłu, duży pojemnik na wyposażenie dodatkowe oraz zmieniony kształt osłon bocznych (odsłonięte tylne koła napędowe). Mniej widoczne są także nowe mocowania klapek otworów dostępu do mechanizmów i zespołów pojazdu ułatwiające jego obsługę.

Leopard 2A5 MSPO
Fot. Paweł K. Malicki.

Z kolei poznańskie Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne, również należące do PGZ przygotowały ofertę modernizacji czołgu Leopard 2A5 polegającą na wyposażeniu go w multispektralny kamuflaż mobilny grupy Lubawa. Użycie takiego wyposażenia utrudnia wykrycie czołgu nie tylko wzrokowo, ale też za pomocą środków obserwacji technicznej, w tym radarowych i termowizyjnych. Obecnie, biorąc pod uwagę rosnące zastosowanie systemów termowizyjnych, czy np. rozpoznawczych dronów przekazujących dane artylerii przez potencjalnego przeciwnika, kwestia zabezpieczenia pododdziałów pancernych przed wykryciem nabiera szczególnego znaczenia.

Przedstawiony program modernizacji PT-91M2 (a nawet starszych T-72M1) wydaje się realnym do zrealizowania przez polski przemysł i w miarę, pod różnymi względami ekonomicznie uzasadnionym. Oczywiście taki zakres modernizacji nie zapewni tego, że czołg stanie się maszyną odpowiadająca wozom najnowszej generacji, ale pozwoli za rozsądną cenę na zwiększenie jego możliwości oraz zabezpieczenie procesu szkolenia i przygotowanie się do wejścia do eksploatacji nowych maszyn. Ważne przy tym jest równoległe wdrożenie z nim nowej, skuteczniejszej amunicji. 

PT-17
Fot. Paweł K. Malicki

PT-17 to już dużo większy koszt i raczej ta modernizacja (lub jej elementy) mogłaby być propozycją eksportową PGZ.

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach 

Leopard 2PL zgodnie z realizowanym harmonogramem w pierwszym kwartale przyszłego roku ma trafić na badania porównawcze do WITPIS, by w trzecim zostać przekazany wojsku.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Anuluj
Merytorycznie, z ukosa.
wtorek, 3 października 2017, 13:04

Szanowni czołgiści i cywile amatorzy od czołgów (z całym szacunkiem). Czołgi rodziny T-72/91 to kompletny złom. Któ służył na tym badziewiu ten wie o czym piszę. Skupie się na tym co jest do doopy kompletnej: 1/ kształty balistyczne pancerza - to było dobre dla II WŚ obecnie celność armat czołgowych wyposażonych w super SKO jest na poziomie karabinów wyborowych (Niemcy strzelają do tarcz 1x1m i to wyłącznie w ruchu a u nas na dystansie pow. 1000m nie można trafić 1.pociskiem z miejsca w traczę 2.5x2.5. żenada); 2/ armata o bardzo dobrej balistyce ale 1 oporopowrotnik i fatalne mocowanie w jarzmie wieży uniemożliwia jej dobre podparcie i optymalną stabilizację zarówno w ruchu jak i zapewnienie bezpiecznego odrzutu; brak układu korekty ugięcia lufy, 3/ fatalny, awaryjny- bardzo awaryjny automat ładowania żyjący własnym życiem ze śmiesznym zapasem amunicji (umierając zazwyczaj blokuje armatę na kącie ładowania i doopa zimna); 4/ silnik o mocy od 780-840 KM - tyle to maja TIRy - motor powinien wykrzesać min 1000 KM; 5/ SB przejęte z czołgu TIGER pkw VI, Ruscy nigdy nie umieli zrobić dobrej skrzyni biegów; biegów jest za dużo, motor nie daje rady ciągnąć już pow. 5 biegu. 6/ Największa wada - manewrowość: do przodu (drągi i zrzucanie jednego biegu w SB na zakrętach - lata 50-te w spychaczach), prędkość na wstecznym - 5 km/h - do obrony manewrowej na SO trzeba by ustawiać wozy tyłem do przeciwnika - śmiech na sali. Młode wojsko od razu da drapaka). 7/ SKO - brak SKO, sam celownik TPDK1 w swoim czasie lata 60/70 no 80 był bardzo dobry, w końcu to Zeiss, obecnie jest to już muzeum. Potrzebny jest wielokanałowy SKO z systemem hunter-killer, albo lepszy; 8/ stabilizacja, to co jest w t 72/pt 91 to muzeum. Działa jak chce z nieustannym dryfem (nie da się utrzymać nieruchomo armaty na celu nawet jak wóz stoi) i jedynie p jednej płaszczyźnie góra-dół, na boki już nie nada. 7/ ciągle awaryjne radiostacje, brak łączności wewnętrznej cztw - trzeba mrugać wywoływaczem, dramat; 8/ brak ergonomii czegokolwiek, ciągle poharatane ręce od ostrych tabliczek i innych szpejów/ 9/ zgrywanie nastaw celownika do armaty za pomocą nici albo trawy (ręce opadają - XVIIw.); 10/ straszliwy pobór prądu przez urządzenia pokładowe zwłaszcza radio - brak agregatu; 11/ przedpotopowy podgrzewacz, mało który działa; Ogólna bardzo wysoka zawodność i awaryjność tego złomu. Serwis Bumaru kwaterował w JW tam gdzie były nowe złomy PT91 do czasu zakończenia gwarancji, później klops. Ciągłe i powtarzalne usterki motorów, cieknące węże, bardzo marnej jakości oleje silnikowe, które w swoim składzie maja chyba z 95% wody bo motory kończą się momentalnie. Chcę realnie bez złośliwości zwrócić Państwa uwagę, że ten szrot jest nieopłacalny co do modernizacji, gdyż wszystkie wymienione mankamenty wydźwigną koszta modernizacji do poziomu nowego wozu. Ja rozumiem, że Bumar boi się upadku ale na miłość Boska postawcie się dranie w roli użytkowników tego łajna na wypadek wojny. Jakie wnioski wyciągnęliście z wojen w Syrii, Izraelu, Iraku, Czeczeni, Ukrainy. Ja wam odpowiem - ŻĄDNE i ŻADNE. Fabryka na Żeraniu podchodziła do Poloneza w taki sam sposób jak Wy. I czym się to dla nich skończyło. Śmiercią ekonomiczną. Albo się weźmiecie w garść albo bierzcie się za produkcje betoniarek i łopat.Od wojska won. Dziękuję za uwagę.

Podbipięta
piątek, 8 września 2017, 21:39

...ja jestem tumanowowaty bom z Litwy,, boćwina" jak mawiał mój totumfacki najwierniejszy przyjaciel pan Zagłoba,ale na Boga ..niektórych "z Panów słuchać chadko...ej..Z szaconkiem!Aie proszę nie pier... o tych PT ciakach z Bumaru bo torsji dostanę..

Dariusz
piątek, 8 września 2017, 20:03

a bo się pier....ola ze wszystkim. Jest na świecie kilka innych w miarę dobrych konstrukcji. nie tylko niemieckie,. nawet jeśli będą nieco słabsze to co. skoro lepsze o tego co mamy.. sięgnąć po licencje albo zaprosić do współpracy i działać a nie cykać sie na każdym kroku... bo to , bo tamto.. bo sramto.. odwagi. rzeczy są skop likowane jeśli chcemy zęby takie były.. żebyśmy się obudzili z ręka w nocniku..

Dariusz
piątek, 8 września 2017, 20:01

a bo się pier....ola ze wszystkim. Jest na świecie kilka innych w miarę dobrych konstrukcji. nie tylko niemieckie,. nawet jeśli będą nieco słabsze to co. skoro lepsze o tego co mamy.. sięgnąć po licencje albo zaprosić do współpracy i działać a nie cykać sie na każdym kroku... bo to , bo tamto.. bo sramto.. odwagi. rzeczy są skop likowane jeśli chcemy zęby takie były.. żebyśmy się obudzili z ręka w nocniku..

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama