Reklama

MON: Nowe granatniki przeciwpancerne dla polskiej armii od 2021 roku

10 listopada 2016, 17:34
Szatkowski
Podsekretarz stanu w MON Tomasz Szatkowski w trakcie ćwiczeń Zima 17. Fot. Centrum Symulacji i Gier Wojennych ASzW

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że zgodnie z aktualnym planem dostaw pierwsze nowe granatniki przeciwpancerne mogą zostać przekazane Siłom Zbrojnym RP w 2021 roku.

Jak poinformowała Defence24.pl Katarzyna Jakubowska, pełniąca obowiązki rzecznika MON, aktualnie przewiduje się dostawy pierwszych nowych granatników przeciwpancernych dla Wojska Polskiego od 2021 roku. Na obecnym etapie nie przewiduje się wymogu posiadania przez granatniki głowicy tandemowej, ale nie wyklucza się, iż taki sprzęt zostanie pozyskany.

Zgodnie z obowiązującym planem termin pierwszych dostaw obejmuje rok 2021 i lata kolejne. Dokumenty merytoryczne stanowiące podstawę pozyskania granatnika nie zawierają wymogu posiadania głowicy tandemowej, co nie znaczy, że w trakcie postępowania nie zostanie wybrana oferta granatnika z pociskiem wyposażonym w taką głowicę.

Katarzyna Jakubowska cz. p. o. rzecznika prasowego MON

W 2015 roku MON przeprowadziło dialog techniczny dotyczący pozyskania jednorazowego granatnika przeciwpancernego. Wiadomo też, że w resorcie jeszcze kilka miesięcy temu rozpatrywano różne warianty pozyskania sprzętu tej klasy, dotyczące zarówno jednego rodzaju granatnika jednorazowego, jak i granatnika „wielozadaniowego”.

Zakup nowych granatników przeciwpancernych ma umożliwić zastąpienie używanych obecnie powszechnie w Wojsku Polskim przestarzałych, wielorazowych systemów RPG-7 konstrukcji sowieckiej. Wcześniej z Sił Zbrojnych wycofano jednorazowe granatniki RPG-76 Komar, z uwagi na niespełnienie wymogów bezpieczeństwa. Obydwa typy granatników posiadają pojedyncze głowice kumulacyjne o ograniczonej przebijalności.

Granatniki przeciwpancerne nowego typu powinny stanowić wyposażenie zarówno wojsk operacyjnych, jak i formowanej Obrony Terytorialnej, zapewniając zdolności do rażenia różnego typu celów na bliskich odległościach. W możliwym do uzyskania zakresie powinno to dotyczyć także czołgów czy BWP chronionych przez osłony reaktywne, czemu może służyć zastosowanie głowicy tandemowej bądź innego porównywalnego rozwiązania.

W polskich warunkach, w wypadku posiadania licznych sił zbrojnych w tym OT uzasadnione byłoby posiadanie nawet kilku typów granatników (np. lżejszego jednorazowego i cięższego, zdolnego też do rażenia opancerzonych celów ruchomych na odległościach rzędu 500-600 m). Zakres dostaw uzasadnia docelowe umieszczenie pełnego systemu produkcji, wsparcia eksploatacji i modernizacji granatników w kraju.

Na wyposażenie Obrony Terytorialnej mają trafić także ppk nowego typu Pustelnik, o czym poinformował podczas MSPO 2016 płk Krzysztof Zielski. Jak zaznacza w przesłanym oświadczeniu MON, obecnie „trwają przygotowania do uruchomienia fazy analityczno-koncepcyjnej”. W przyszłości więc obrona przeciwpancerna zostanie uzupełniona o co najmniej jeden typ kierowanych pocisków, obok używanych obecnie. Przemysł zbrojeniowy przygotowuje, m.in. z myślą o wojskach OT, ofertę lekkiego ppk Pirat.

Znaczące opóźnienie w zakupie granatnika nowego typu (sprzętu relatywnie prostego w eksploatacji czy utrzymaniu) budzi duże wątpliwości. Jak wskazano wcześniej, w polskich warunkach zasadne jest posiadanie warstwowej i „zagęszczonej” obrony przeciwpancernej, a więc złożonej z systemów różnych typów. Ich wprowadzenie i późniejsza eksploatacja wiąże się z relatywnie niewielkim kosztem, w stosunku np. do śmigłowców wielozadaniowych, BWP czy zestawów przeciwlotniczych średniego zasięgu, co powinno sprzyjać szybkiemu wdrażaniu dla podniesienia zdolności operacyjnych SZ RP. Oddzielną kwestią jest konieczność budowy zdolności zwalczania formacji pancernych przy użyciu artylerii, śmigłowców, a być może także bezzałogowców, ale nie przekreśla to potrzeby posiadania lekkiej broni do bezpośredniego ognia, także na małych odległościach.

KomentarzeLiczba komentarzy: 176
greg
czwartek, 10 listopada 2016, 23:58

Kupowanie granatników bez głowicy tandemowej jest chore i bez sensu!!To wyrzucenie grubych milionów w błoto!!TO już lepiej kupić lub opracować głowice do RPG-7 jak zrobili Rosjanie!!będzie taniej!

dk.
piątek, 11 listopada 2016, 11:39

Zauważ, że w praktyce zachodzi bojkot zakupu, nie kupowanie. Bo tym dokładnie jest odrzucanie prostego, a bardzo potrzebnego zakupu, poza kadencję obecnego MON.

Morgul
piątek, 11 listopada 2016, 10:36

ale my nie mamy takiej technologii. kopiujemy sprzęt posowiecki od lat nawet podwozia od T-72 nie potrafimy poskładać pod wierzę brytyjską. przerabiamy KBK na Beryle a PK na UKM i tak od 25 lat na dodatek to co produkuje polska zbrojeniówka jest przestarzałe opóźnione i bardzo drogie o zaawansowanych tematach typu Gawron to nawet nie wspominam :(

Vvv
piątek, 11 listopada 2016, 07:03

Masz kilka typów granatników i obecnie granatniki powinny byc lekkie i jednorazowe z penetracja 400-500mm RHA max. Głowice tandemowe typu rpg-29 o penetracji 650mm sa ciezkie i bardzo toporne. Jak juz to pzf 3 it600 ale one maja penetrację na poziomie 800-1000mm RHA czyli nowych mbt nie ubija od frontu. Granatniki maja niszczyć bwp oraz mbt z boku.

Extern
piątek, 11 listopada 2016, 02:45

Ma to pewien sens jeśli założymy ze te granatniki jednorazowe i tak będą głównie służyły do walki z lżejszymi pojazdami niż czołgi oraz z piechotą wroga. Wtedy przeznaczanie sporej sumy na drogą głowicę która i tak prawdopodobnie nie poradzi sobie z czołgiem chronionym nowoczesnym ERA. może wydawać się rozrzutnością. Może również jest to jakieś tam wytłumaczenie że jeszcze nie kupują tych nowych granatników bo RPG-7 ciągle radzi sobie z nie czołgami potencjalnego wroga. Ale przecież twierdzono że te granatniki są już mocno zużyte wiec tym bardziej trzeba by je już wymienić.

Afgan
piątek, 11 listopada 2016, 02:43

Oczywiście że nowa tandemowa amunicja do RPG-7 załatwia sprawę, ale to dla tęgich umysłów w IU MON jak widać za bardzo skomplikowane. Tandemowa amunicja do RPG-7 jest produkowana nawet w niektórych republikach bananowych, takich jak Birma, Sudan, Argentyna, Azerbejdżan, Wietnam, ale dla nas to jest za trudne, nas to przerasta. Wielka Orkiestra Zbrojeniowej Niemocy zagrała właśnie swój kolejny przebój.

niki
czwartek, 10 listopada 2016, 19:25

Kto taką decyzję podjął przecież to kpina w żywe oczy i potężny cios w obronność państwa polskiego?! Granatniki już dawno powinny być kupione w dużej ilości bo to podstawa w czasie wojny. Spike wystarczy na tydzień wojny a co będzie później? Granatniki to tania broń ale bardzo skuteczna w rękach wyszkolonych żołnierzy.

Thorsten
piątek, 11 listopada 2016, 13:33

Z jednej syrony przemowy patriotyczne, wielkie słowa o niepodległości, a z drugiej zastanawiająca opieszałość i jakaś niemoc w dozbrajaniu nadzej armii. W jaki sposób mamy więc bronić tej niepodległości? Mam wrażenie że ludzie u władzy są oderwani od rzeczywistości i żyją jakimś mitem...

lsd
sobota, 12 listopada 2016, 09:43

Zawsze żyli w wirtualnej rzeczywistości. Ale oni są mniejszym problemem. Mamy społeczeństwo które na nich głosuje. To jest dopiero dramat.

Jakub
poniedziałek, 14 listopada 2016, 16:06

Człowieku to zakup za kilkadziesiąt milionów dolarów jest a nie miliardy... To jest poprostu kpina. Potrzeba granatników, km-ów, optyki do broni i nasza piechota staje się naprawdę sprawna i dobrze wyposażona. Kilkaset milionów zapewnia ogromny skok jakościowy. Ale nie lepiej kolejna informacja o "zamiarze wszczęcia dialogu technicznego"...

laik
czwartek, 10 listopada 2016, 23:49

Po analizie ostatnich informacji dotyczących masowego użycia bezzałogowców uderzeniowych oraz opóźnieniach zakupu nowoczesnego granatnika, można wywnioskować iż MON zakłada: 1. pozyskanie większej liczby ppk Spike wiąże się z dużym kosztem, dlatego substytutem do tego rozwiązania mają być bezzałogowce uderzeniowe, najprawdopodobniej będzie to system Warmate. a) uważam takie rozwiązanie za dosyć kontrowersyjne (uzupełnienie ale raczej nie zamiennik). 2. uzupełnieniem w/w systemu ma być ppk Pustelnik najprawdopodobniej będzie to ppk Pirat b) uważam takie rozwiązanie za bardzo dobre. 3. opóźnienie pozyskania nowoczesnego granatnika aż do 2021 r. najprawdopodobniej wiąże się z chęcią opracowania takiej broni własnymi siłami. c) uważam takie rozwiązanie za dość ryzykowne ale: Granatnik nie jest i nie może być podstawową bronią przeciwpancerną, używa się go jako broń wsparcia z ewentualną bardzo ograniczoną możliwością niszczenia czołgów. Masowe użycie granatnika w Siłach Zbrojnych, który nie jest priorytetowy w zwalczaniu broni pancernej w moim przekonaniu, docelowo musi wiązać się z opracowaniem własnej konstrukcji. Jednorazowy na początek bez trudniej do opracowania głowicy tandemowej, chyba jest w zasięgu naszej zbrojeniówki. Szkoda że wczesnej o tym nie pomyślano.

Vvv
piątek, 11 listopada 2016, 22:54

Obecny pirat nie ma głowicy kumulacyjnej a wkładka ma penetracje na poziomie 300mm czyli tyle co rpg-7

Wjak
poniedziałek, 14 listopada 2016, 15:59

To zdrada stanu wszystkie programy opóźnione lub uwalone, mam nadzieję że to będzie rozliczone !

Jaksar
czwartek, 10 listopada 2016, 19:07

w 2021 roku? najwidoczniej antek myśli, że będzie jeszcze w 2021 roku minitrem MON...brakuje jeszcze by nas poinformowali "jakie to będą" granatniki, kto je dostarczy i na jakich zasadach ;) !

autor
czwartek, 10 listopada 2016, 19:07

Czas sobie zadać pytanie kim są i w czyim interesie działają elity naszego kraju? Świadome skłócanie z sojusznikami (Francja, Niemcy), skandalicznie prowadzona polityka modernizacji i zakupów uzbrojenia, promowanie taniego mięsa armatniego w postaci OT zamiast rozwój chociażby artylerii dalekiego zasięgu lub obrony p-lot średniego i zasięgu, każe postawić tezę, że te tzw. elity działają celowo na niekorzyść Polski.

mixi
czwartek, 10 listopada 2016, 23:48

To jest świadome działanie. Niepotrzebna OT wydrenuje budzet w efekcie zcego ani armia ani OT nie bedzie dobrze uzbrojona i wyszkolona. Przyjdzie konflikt i beda nas masakrowac bo nie bedzie sie czym bronic a i z sojusznikami mamy na pienku a to jeszcze nie koniec. A po eliminacji wojska i ot latwiej bedzie przejac kontrole nad panstwem i mina lata zanim sie uzupelni braki ilosciowe w zolnierzach. brawo wy, wyborcy katotalibanu i ruskiej agentury no kogo popiera obecna władza, trumpa i erdogana czyli putina, orban tez interesy robi z rosja

Afgan
czwartek, 10 listopada 2016, 19:06

A po co nowy granatnik? Wystarczy nowa tandemowa amunicja i nowy celownik z kanałem noktowizyjnym do RPG-7. Wyjdzie znacznie taniej i równie skutecznie.

Barburys
piątek, 11 listopada 2016, 02:23

Dobrze , zgoda . Ale czy z tych granatników RPG - 7 można strzelać będąc w pomieszczeniu zamkniętym ?

Marek1
czwartek, 10 listopada 2016, 20:43

Afgan - ale przecież obecny i poprzednie MON-y z desperackim uporem NIE chcą ani pozyskać z zewnątrz, ani produkować w Kraju nowoczesnych efektorów do rpg-7 !! NIE, bo ... NIE !! i CO im zrobisz ???

AndyP
czwartek, 10 listopada 2016, 19:04

Pieniądze będą wydane na tysiące tysiące tysiące dronów dla OT

pamietajacy
czwartek, 10 listopada 2016, 23:17

Fazy analityczno koncepcyjne zmieniają się w MON częściej niż są w stanie o nich informować media. Teoretyczne cztery lata to w praktyce -nigdy. Nigdy w sensie, że za cztery lata będą już nowsze modela a może nawet broń, która zastąpi granatniki. Wtedy znów trzeba będzie zrobić "fazę analityczno koncepcyjną". Przecież to głupota zbrodnicza dla obronności kraju!

Kamik
czwartek, 10 listopada 2016, 19:01

A w tamtym roku (lub początkiem tego) MON określił się, że przetarg na nowy granatnik jednorazowego użytku będzie rozstrzygnięty do grudnia :)

tsu
sobota, 12 listopada 2016, 18:28

w 2021 to już będzie po zawodach

HS
poniedziałek, 14 listopada 2016, 09:08

do mistrzostw świata w Rosji nic nie nie wydarzy.

gedvf
sobota, 12 listopada 2016, 23:26

dokładnie. Tak o 3 lata za późno.

Tokyo
sobota, 12 listopada 2016, 19:11

Dokladnie. Przejsciowe zakupy potrzebne sa dzisiaj! Niestety ludzie oplacani w rublach zrobia wszystko bysmy poszli na te ruskie tanki z butelkami

Moshe Schwantz
czwartek, 10 listopada 2016, 23:09

...prace koncepcyjno-analityczne mam już za sobą, właśnie wdrażam manufakturowo procę przeciwpancerną, z podwójną głowicą. Wdrażam również głowicę termobaryczną, czy w ramach "dobrych zmian" mogę liczyć na wsparcie Państwa?, bo przecież liczą się polskie firmy, nieprawdaż?

Thorsten
czwartek, 10 listopada 2016, 18:52

Kpina, w 2021 mogą już być niepotrzebne, bo w Pałacu Prezydenckim w Warszawie będzie siedział Putin, ale nie jako gość...

cynik
czwartek, 10 listopada 2016, 19:32

Może przynajmniej kupi nowemu WP porządne granatniki.

spr
czwartek, 10 listopada 2016, 18:50

Data wprowadzenia granatników od 2021r to jest prawdziwy dramat a nawet skandal, a nie nieszczęsne Caracale. Nowoczesne granatniki p-panc i to w dużych ilościach są potrzebna na dziś (podobnie jak nowoczesne uzbrojenie plot).Jestem ciekawy ile będzie komentarzy pod tym info?

Obywatel RP
czwartek, 10 listopada 2016, 18:49

@ Redakcja Droga Redakcjo, pod koniec bieżącego roku miał być dostępny w sprzedaży dla naszego wojska radomski MSBS. Czy moglibyście dopytać rzecznika prasowego Łucznika i rzecznika prasowego MON-u czy Modułowy System Broni Strzeleckiej jest już certyfikowany na potrzeby naszego wojska, oraz czy wojsko planuje jego zakupy w latach 2016-2017? Fajnie byłoby też wiedzieć, do których z 5 rodzajów sił zbrojnych będą one trafiać. Pozdrawiam, Obywatel RP

Podbipięta
sobota, 12 listopada 2016, 09:05

W styczniu zakończą się badania państwowe MSBSa.Trwają od czerwca.

Roman
piątek, 11 listopada 2016, 01:04

Jest gotowy karabinek MSBS (powtarzalny) do strzelań ceremonialnych dla Batalionu Reprezentacyjnego WP. To na razie powinno wystarczyć dla opędzenia najniezbędniejszych potrzeb. Tak przynajmniej to wygląda wg tzw. decydentów.

niestety rozbawiony
czwartek, 10 listopada 2016, 22:50

Warto zaznaczyć, że niestety obecnie Siły Zbrojne RP nie tylko nie posiadają na chwilę obecnąskutecznej ręcznej broni przeciwpancernej, ale także znacznie odstają pod tym względem nie tylko od wiodących armii innych państw, ale nawet od wielu ugrupowań partyzanckich i terrorystycznych... Do przestarzałego granatnika RPG-7 posiadamy tylko mało efektywną amunicję kumulacyjną PG-7WM o przebijalności około 330 mm RH. Prowadzone prace rozwojowe nad nową amunicją PG-7MTI z tandemową głowicą kumulacyjną o przebijalności rzędu 500 mm RHA za pancerzem reaktywnym, jak to w naszym kraju tradycyjnie już bywa, nie zostały finalnie zrealizowane. Decyzja w zakresie pozyskania dla Wojska Polskiego nowego granatnika przeciwpancernego od 2021 roku powinna w związku z tym zostać uznana za wręcz kuriozalną...

Vvv
piątek, 11 listopada 2016, 07:03

Rpg-7 ma penetruje realnie 250-300mm

Qqróźnik
niedziela, 13 listopada 2016, 13:20

Może trzeba utworzyć więcej instytucji badawczo rozwojowych skoro istniejące nie dają rady. Może jakieś kolejne Inspektoraty Instytutu Implementacji Industrialnych Innowacji Izotoniczno-Izotopowych (I7TO), albo kolejne WITU 2 i 3 oraz WAT bis?????

Hubert
czwartek, 10 listopada 2016, 18:37

Chore. Rosja modernizuje setki czołgów a my odkładamy zakup na później podstawowej i najtańszej broni do ich zwalczania. Chociaż by kupili nowe pociski tandemowe do RPG7.

greg
piątek, 11 listopada 2016, 21:19

do;"Matti"Nie chodzi o to aby zerwać gąsienice!!bo te można w godz.lub 2 można założyć i jechać dalej!!Chodzi aby zniszczyć czołg lub jego załoge!!Granat PG-7VR z granatnika RPG-7 przebija pancerz reaktywny jak w naszych PT-91!Czy AT-4 potrafi to samo?tego nie wiem!!Wystarczy kupić głowice ppanc. i termobaryczne!w dużych ilościach,bedzie taniej niż tysiące jednorazowych granatników!![druż.piech;10 żoł.-1 granatnik+10 poc.]niż 10 żoł.-10 granatników po 1.na żołn.

as
piątek, 11 listopada 2016, 12:16

Gdy pisano, że RPG-40 zastąpi RPG-7 nie chciało mi się wierzyć (zamówionych 200 szt.) - przecież to nie ta klasa, a jednak....

No Doubt
piątek, 11 listopada 2016, 12:12

Na samym przetargu na traktory stracono 4 mln zł. Przyjmując, że 1 x AT-4 kosztuje 1500$ i zaokrąglając cenę waluty to na tym jednym przetargu WP zyskałoby ponad 650 tych granatników, M-72 LAW (800$) - 1200 szt. Może to i mało, ale zakładając kupno wariantów szkolnych/treningowych można by przynajmniej ćwiczyć taktykę i zasady użycia. A ile było takich "małych" przetargów???? Sprawdza się stara dewiza "każdy pieniądz w wojsku obróci się 3 x w palcach, zanim się go wyrzuci w błoto".

Roshedo
czwartek, 10 listopada 2016, 18:24

Serio dopiero w 2021r??? A co do tego czasu? Może chociaż nowe pociski (najlepsze z możliwych są skądinąd robione w Polsce) Bo na razie to mamy uzbrojenie na poziomie Somalii). Propozycje pocisków tutaj: https://en.wikipedia.org/wiki/RPG-7

Gość
czwartek, 10 listopada 2016, 18:23

Wspomniane granatniki są bardzo potrzebne a także PPK o większym zasięgu , niż posiadany Spike LR. Przydałby się bardzo Spike ER i w mniejszej ilości Nlos. Spike ER mógłby także być na wyposażeniu śmigłowców , które planuje Rząd zakupić.

AronWielki
czwartek, 10 listopada 2016, 22:33

Przecież to jest przerażające...Naprawdę zaczynam się bać gdy tak patrzę co się dzieje wokół mnie - Putin zaostrza swoją politykę, Trump twierdzi, że kraje europejskie powinny się bronić same a nasz MON bedzie wprowadzać podstawową broń przeciwpancerną dopiero za 6 lat... PS: A nie można tego całego pomysłu z OT realizować trochę inaczej??? Skoro już modernizujemy nasze wojsko to przekażmy OT stare granatniki, kałasze, bwp i inne muzealne eksponaty, natomiast naszej zawodowej armii kupujmy już nowoczesny sprzęt. Wilk syty i owca cała. Proces ten może trwać kilka lat ale kwestie priorytetowe (np. granatniki) powinny być już realizowane.

Hens
czwartek, 10 listopada 2016, 18:21

No tego to już nie da się racjonalnie wytłumaczyć inaczej niż świadomym szkodliwym działaniem ze strony MONu. Pieniądze są, realne potrzeby są, polityczne też (wszak obrona terytorialna to hołubiony projekt obecnego ministra), dialog techniczny skończony, więc z procedurą można ruszyć już (i jak raz opóźnienie nie wynika z indolencji IU), a oni walą pięcioletni termin na rozpoczęcie dostaw. Nóż się w kieszeni otwiera.

sas
czwartek, 10 listopada 2016, 18:20

śmiech na sali , 5 lat na strzelającą rurkę

Szymon
czwartek, 10 listopada 2016, 18:18

Będziemy rzucać koktajlami lub kamieniami w czołgi .Powinno być to na pierwszym miejscu i najszybciej . Rosjanie nie będą czekać. Szwedzi mają najlepsze granatniki nawet amerykanie je stosują , wejść w kooperacje. Szybciej taniej

Art
czwartek, 10 listopada 2016, 20:55

Może właśnie brak takich granatników w amerykańskiej ofercie jest przeszkodą? Gdyby były to już Minister by je kupował dla OT. Przecież nie kupi - o zgrozo, niemieckich Panzefaustów.

Pepanc
czwartek, 10 listopada 2016, 18:16

W 2021....dobrze że nie w 2030 , dziwi mnie to .....toć to towar "z półki" , ale widać nie potrzebny od zaraz , lepiej kupić 10000 hełmów blaszanych i kabur do przestałych pistoletów i odpalić 100 nowych dialogów technicznych ....a w czołgi przeciwnika wojsko i OT będzie kamieniami i butelkami z benzyną rzucać. Kto tam ustala te priorytety , jakiś pożyteczny idiota , czy szpion ?

ggość
czwartek, 10 listopada 2016, 22:29

to jest niemożliwością! czy u nas wszystko musi ciągnąć się latami? za 5 lat to może będzie już po III wojnie światowej. kto wie. jeśli jakaś broń jest potrzebna "na wczoraj" to musi być dostępna i nie ma zmiłuj! a jak czegoś nie potrafimy zrobić to kupujemy od mądrzejszych. widocznie 50 % kasy na wojsko idzie na wypłaty.

Januszek
piątek, 11 listopada 2016, 20:22

Minister Macierewicz nie nadaje się na Ministra ON. Co zrobił przez rok czasu? Trąbi o zagrożeniu, o potencjalnej agresji, a nie robi żadnych sensownych zakupów. Jest typowym politykiem (nie twierdzę też by minister ON koniecznie musi być wojskowym) coś powie o polskiej zbrojeniówce, rodzimym przemyśle, że NATO nas obroni i potrzeba szpicy. Mam nadzieję że prezydentura Trumpa pokaże, że liczyć będzie się poważne partnerstwo, a typowa propagandówka Macierewicza nie przejdzie. PiS musi zweryfikować swoje dotychczasowe działania.

zby79
niedziela, 13 listopada 2016, 15:00

No nie kupi wszystkich potrzebnych rzeczy w rok czy nawet w 4 lata. Plan PO to było Miecznik, Czapla, Orka, Kruk, Gepard, Borsuk, Wisła, Narew. I co kupili? Najmniej potrzebne Caracale a zapłacić miał PiS. Wisła to priorytet i mam nadzieję, że kupią ją wreszcie. No i Orka też by była sensowna o ile będzie z rakietami.

heh
sobota, 12 listopada 2016, 09:30

O co wam chodzi? Przecież w zeszłym roku zakupił z pieniędzy MON węgiel, jak na niego to i tak bardzo sensowny zakup.

frank dux
czwartek, 10 listopada 2016, 18:08

Nie wiezę w datę 2021r. Do tego roku to pewnie będą trwały rozmowy w sprawie ofert. Potem zmieni się rząd w Polsce i nigdy ich nie kupiły. Nie dajmy się omamic zapewnieniom Mon-u. Nie jesteśmy Turcja, która mówi i ma!

kopec
piątek, 11 listopada 2016, 11:54

kogos to dziwi? Rozbrajanie armii trwa. Za to jakie przemowy patriotyczne!

gg
piątek, 11 listopada 2016, 11:53

Panowie i Panie! Proponuje powiedziec dosc i zwolnic pana Maciarewicza jako zagrazajacego bezpieczenstwu Panstwa. Powody: zatrudnianie niekompetentych ludzi bez wyksztalcenia na stanowiskach zwiazanych z bezpieczenstwem Panstwa, celowe spowalnianie procesu pozyskiwania kluczowego wyposazenia obronnego, brak wizji rozwoju SZ (w ciagu kilku tygodni dowiadujemy sie ze Caracale sa zle, kupimy BH, nie kupimy BH, Caracale moze kupimy), angazowanie zasobow MON w aktywnosci nie zwiazane z obronnoscia (podkomisja Smolenska, apel smolenski), niezdolnosc do zrealizowania budzetu na modernizacje (28% we wrzesniu). Kto za? To naprawde nie sa zarty. Jak inny komentujacy zycze swietowania Dnia Niepodleglosci w przyszlym roku w wolnej Polsce.

pamietajacy
piątek, 11 listopada 2016, 22:13

gg , Przecież wiadomo, że jeśli naczelnikzanicnieodpowiedzialny nie odzywa się na dany temat, to ma być jak jest. Macierewicz prowadzi tak zakupy, że więcej radochy Putinowi już nie może sprawić. Czas spokojnej Europy skończył się, a ten człek działa tak jak za dobrych lat. Przekracza granicę pomiędzy naiwnością, brakiem rozsądku i zdradą (nie koniecznie świadomą)

Robert
poniedziałek, 14 listopada 2016, 14:47

To się w normalnych krajach nazywa SABOTAŻ !!! Chyba już czas rozkopać to kretowisko w MON !!!

Skandy
piątek, 11 listopada 2016, 20:06

A wydawałoby się, że to najbardziej potrzebna potrzeba. Od II wojny światowej i lawiny pancernej ze wschodu, duża ilość dobrej broni ppanc jest jedną z najbardziej podstawowych potrzeb.

jan
sobota, 12 listopada 2016, 12:09

wystarczy broń neutronowa w sytuacji bez wyjścia. Czołgi same nie pojadą.

kl
sobota, 12 listopada 2016, 00:45

Bo tak jest Polska to teren czołgowy, odkładanie tego stosunkowo niedrogiego zakupu przy napiętej sytuacji NATO z Rosją to dywersja i sabotaż, tysiące wyroków śmierci na żołnierzy w przypadku wojny. Wojskom OT do walki z byle BTRami zostają butelki z benzyną rzucane z balkonów i to tylko w miastach bo w terenie wyposażeni w er pi dzi z lat 60, nie mają żadnych szans.

Leo
piątek, 11 listopada 2016, 11:52

Bez głowicy tandemowej to sobie mogą wsadzić ta broń gdzieś indziej. Tylko wyrzucanie kasy na nieprzydatny sprzęt. Chyba ze Ruscy wpadną tutaj wszyscy na rowerach.

gg
piątek, 11 listopada 2016, 13:32

wtedy odpowiemy traktorkami szturmowymi :) Stawiam na traktorki.

Rzeczywistość
czwartek, 10 listopada 2016, 22:22

Czytam i nie wierzę czy Redefinicja PMT ma polegać na przeniesieniu w czasie zakupów? Lubię ten portal więc pomyślałem, że uproszczę i krótko zdefiniuję re-definicję jaką nam zaproponowano: Samoloty VIP – przetarg rozstrzygnięty Wisła- opóźnienie 3 lata, dostawy po 2021r. Narew- opóźnienie 3-5 lat, dostawy po 2021r. Poprad- opóźnienie 2 lata, dostawy po 2018r. Piorun- opóźnienie 1 rok, dostawy 2017- 2022r. Bystra- opóźnienie 4 lata, dostawy 2018-2022r. Pilica- opóźnienie 3 lata, dostawy 2021-2021r. PET/PCL – opóźnienie 1 rok, dostawy nie wiadomo Śmigłowce wiel.- opóźnienie 3 lata, dostawy po 2017r. Kruk- opóźnienie 3 lata, dostawy po 2019r. Zefir- opóźnienie 3 lata, dostawy po 2019r. Gryf, opóźnienie 3 lata, dostawy po 2018r. Orlik- opóźnienie 3 lata, dostawy 2018-2022r. Wizjer- opóźnienie 3 lata, dostawy 2018-2022r Ważka- opóźnienie 3 lata, dostawy po 2022r. Gepard- opóźnienie nie wiadomo, po 2018 PR Regina, Krab- opóźnienie 2 lata, dostawy 2018- 2025r. Homar- opóźnienie 3 lata, dostawy po 2018r. Rak- opóźnienie 2 lata, dostawy po 2018r. Kryl- opóźnienie 3 lata, dostawy po 2019r. ZSSW 30- opóźnienie 2 lata, dostawy po 2018 -2020r. Lotr, Kleszcz- opóźnienie 4 lata, Wykonawca zgłosił wniosek o zmianę terminu PR. Żmija- opóźnienie 1 rok- dostawy 2017- 2022r. Tytan- opóźnienie 4 lata- dostawy po 2020r. Ślązak- nie wiadomo Kormoran- nie wiadomo Miecznik – opóźnienie 3 lata Czapla – opóźnienie 4 lata- dostawy 2022-2024r Orka- opóźnienie 4 lata- dostawy 2024-2026r Jutro Święto Niepodległości, życzę abyśmy w przyszłym roku także mogli świętować 11 Listopada.

sylwester
piątek, 11 listopada 2016, 11:15

a raki i kraby nie są już w produkcji ? na pioruna tez już poszło zamówienie

Kóma
piątek, 11 listopada 2016, 11:01

Są tylko dwa możliwe wytłumaczenia tych niby-opóźnień - oba są groźne: 1. ktoś umyślnie sabotuje PMT; 2. rządowi "dobrej zmiany" brakuje kasy na realizację swoich obietnic (500+ i inne).

Afgan
piątek, 11 listopada 2016, 02:37

Ale za to 3 Regionalna Baza Logistyczna zakupiła 22 traktorki do "prostych prac gospodarczych" i to nie byle jakie bo amerykańskie! Podobno utworzony zostanie 1 Batalion Traktorków Szturmowych i na tych traktorkach pokonamy każdego najeźdźcę.

Andrzej
czwartek, 10 listopada 2016, 17:54

5 lat, nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać.

Realista33
czwartek, 10 listopada 2016, 21:24

Już prawie 4 lata wiec bez obaw :))

Skandy
piątek, 11 listopada 2016, 19:48

Więc po jakiego grzyba to OT? Ponoć po to by w czasie okupacji mieć przeszkolonych partyzantów z lekką bronią. No ale podczas powstania, AK miała niewielką ilość PIATów, teraz nawet tego nie będzie? Po co to pajacowanie z tysiącami dronów, które mamy kupić (pewnie po 2026) skoro granatniki odkłada się na następną kadencję ?

jan
sobota, 12 listopada 2016, 12:06

PIAT nie miał żądnej wartości bojowej, nie wspominaj o tym

Extern
czwartek, 10 listopada 2016, 17:54

Nie wiedzą co zrobić w tym roku z miliardem a nie potrafią za parędziesiąt milionów kupić podstawowej prostej broni tylko muszą z tym poczekać 4 lata? Przecież dialog techniczny na te granatniki skończył się już. Ktoś wie po co chcą tyle czekać z tym zamówieniem? Może chodzi o uruchomienie produkcji w kraju? Tylko wtedy miało by to jakiekolwiek uzasadnienie.

asdf
czwartek, 10 listopada 2016, 18:45

Oni wiedzą gdzie te mld pójdą. O to to ty się nie martw.

biedrona
czwartek, 10 listopada 2016, 17:51

jak się teraz wytłumaczy A.M z terminu wprowadzenia tego typu uzbrojenia? Toż to relatywnie prosta broń. I co będzie offset? 5-cio letni przetarg?

Jaksar
czwartek, 10 listopada 2016, 19:15

a czy on się kiedykolwiek przed kimkolwiek tłumaczył ze swoich bredni ? To po jarku drugi człowiek w parti więc jest nietykalny. Nawet Prezydent musi przed nim obcasami stukać!

KrzysiekS
czwartek, 10 listopada 2016, 22:14

Pytanie czy to znaczy że mówią o broni produkowanej w Polsce i czy nie oznacza to możliwości zakupów pilnych już teraz? Niestety za panowania ministra M. do końca nie wiadomo o czym mówią i co gorsza nie jestem pewien czy sami przynajmniej wiedzą o czym mówią.

rys
piątek, 11 listopada 2016, 11:28

Panowie decydenci będziecie modernizować armię całe lata świetlne. Jak wam nie wstyd....

Fizyk
piątek, 11 listopada 2016, 19:41

Rok świetlny jest jednostką odległości, nie czasu.

ninja
czwartek, 10 listopada 2016, 22:13

Nie martwcie się z MON czas leci inaczej to jest inna czasoprzestrzeń u nich jest 2020 rok czyli jak znalazł na początku stycznia będą granatniki które przydadzą się gdy Niemcy nas zaatakują.

Rak
piątek, 11 listopada 2016, 11:12

Najważniejsze aby kupili systemy uderzeniowe czyli JASSM ER i Homara.

Absurd
czwartek, 10 listopada 2016, 22:11

Jak można czekać 4 lata na zakup nowego granatnika? Przecież to rura plus głowica. Ile to się produkuje? W tydzień? Igramy z ogniem. A czym będziemy strzelać przez 4 lata? Zakup i wymiana granatników to powinno być zrobione w pół roku. Ciekawe ile czołgów zrobi Putin do tego czasu i na kogo pojadą? To mi przypomina wrzesień 1939 r. i polskie pułki piechoty którym brakowało karabinów Ur i działek Bofors. Znowu to samo...

VII zmiana
piątek, 11 listopada 2016, 11:26

Święte słowa mam takie same tragiczne skojarzenia !

Zdziwiony
niedziela, 13 listopada 2016, 21:53

Wyglada to conajmniej dziwnie. Z jednej strony propaganda o zagrozeniu itp a z drugiej strony wstzrymywanie zakupow najpotrzebniejszych i najskuteczniejszych elementow uzbrojenia .......

Absurd
czwartek, 10 listopada 2016, 22:11

Jak można czekać 4 lata na zakup nowego granatnika? Przecież to rura plus głowica. Ile to się produkuje? W tydzień? Igramy z ogniem. A czym będziemy strzelać przez 4 lata? Zakup i wymiana granatników to powinno być zrobione w pół roku. Ciekawe ile czołgów zrobi Putin do tego czasu i na kogo pojadą? To mi przypomina wrzesień 1939 r. i polskie pułki piechoty którym brakowało karabinów Ur i działek Bofors. Znowu to samo...

Antex
piątek, 11 listopada 2016, 19:25

Ale były tankietki TK i TK-S.... teraz tez będą pod nazwą Gepard

yol
czwartek, 10 listopada 2016, 17:49

To że wieloletnie opóźnienia mają programy rakietowe, morskie czy artyleryjskie można jeszcze jakoś zrozumieć, ale jak krótkowzrocznym trzeba być, by tak prostą i niezbędnie potrzebną broń ZACZĄĆ kupować w 2021? Przecież to jest jawny sabotaż!

Arek102
piątek, 11 listopada 2016, 11:07

Nowe granatniki przeciwpancerne za 5 lat... Rozumiem, że jest to wariant "optymistyczny". Bo znając życie i dotychczasowe poczynania MON-u znowu będzie obsówa. Dobrze, że chociaż napisali na kiedy planują zakup. Niestety przesówane jest też wiele innych zakupów dla wojska co spowoduje w najbliższej przyszłości, w 2020 roku nawarstwienie sie wielu programów zbrojeniowych -wydatków na nie. (był jakis czas temu artykół na ten temat na tym forum) Co niestety oznacza, że: -albo budrzet MON-u wzrośnie kosztem innych wydatków państwa i się wyrobimy w zakupach, -albo znajdzie sie dobry wujek, który zasponsoruje nowe zakupy uzbrojenia, -albo wzrosną podatki z których zostaną sfinansowane zakupy uzbrojenia, -albo bendą cięcia i mniejsze zakupy, a reszta będzie przesunieta w czasie, -albo MON obetnie socjal w wojsku i tym sposobem zostaną zaoszczędzone pieniądze na zakup nowego uzbrojenia, -albo nie bendą potrzebne bo będzie po herbacie, wujek Putin pogodzi wszystkich "polskich" polityków. ps Może Mesko i WAT w tym czasie rozpoczną produkcję pocisków kierowanych opracowywanych na bazie ukraińskiego Korsarza. Miejmy nadzieje, że niektórzy rządzący zmondrzeją na stare lata i przyśpieszą zakupu nowoczesnego ppk - taniego i skutecznego środka walki. Choć jest to mało prawdopodobne, bo jak mówi przysłowie: Starego psa nie nauczy się nowych sztuczek.

Razparuk
sobota, 12 listopada 2016, 10:50

Korsarz to wydmuszka.Sposob na "prace b-r" nic poza tym.Tego ppk nikt nie zrobi,mesko od razu postawilo na nim krzyzyk.

rumcajs
czwartek, 10 listopada 2016, 17:44

kurcze,nie jest to zakup skomplikowanego uzbrojenia,powinien być od ręki. No ale ktoś już zauważył że Antoni uwala większość przetargów,rozpisuje nowe,przeciąga je i zakupy przekłada na potem(czyli nowa kadencja lub nowy rząd)

kryty
piątek, 11 listopada 2016, 14:31

Skoro to takie proste, to dlaczego poprzednia ekipa przez 8 lat ich "od ręki" nie kupiła?

muminek
czwartek, 10 listopada 2016, 17:42

Wejdzie jeszcze w życie mieszkanie 500+ i granatniki będą w 2026 ...

edi
czwartek, 10 listopada 2016, 18:15

To nie idzie z tej kieszeni tylko z MON. Po co nam teraz te granatniki jak nie ma kasy na WISŁĘ która jest bardziej potrzebna.

ico
sobota, 12 listopada 2016, 14:54

Wszystko wskazuje na to, że czekamy na powstanie granatnika RGW-110 opracowywanego obecnie przez Dynamit Nobel Defence. Tak było przecież ze spike, najpierw kupił Niemiec, dopiero później my.

heh
sobota, 12 listopada 2016, 15:34

Ok, można poczekać tylko w takim razie trzeba zakupić na wczoraj nowe głowice do RPG7, zmodernizować zapalniki w RPG76 Komar. Dlaczego do tej pory tego nie zrobiono? Na co czekali kilkanaście lat?

dekert29
niedziela, 13 listopada 2016, 21:38

To już jest KPINA... Taką broń można by od zera ZAPROJEKTOWAĆ, PRZETESTOWAĆ, ZACZĄĆ PRODUKOWAĆ I WDRAŻAĆ do jednostek w 3 lata (2019 r.)... ... a podejrzewam, że w grę wchodzi tzw. gotowy wyrób "z półki"... SKĄD TA DATA -2021 R.????!!!! W głowie się nie mieści...

Bfg
poniedziałek, 14 listopada 2016, 12:27

Ta data jest z pieniędzy w budżecie MON to ci się już mieści w głowie?

Zenek
niedziela, 13 listopada 2016, 21:36

A czego się spodziewać po ministrze, który uwielbia martyrologię, capstrzyki, apele poległych, miesięcznice, itd... że da żołnierzom do rąk broń którą mogliby się obronić przed ruskimi czołgami? Gdzie wtedy te kolejne tysiące poległych bohaterów i bohaterskie zrywy okupione krwią, które można by czcić przez kolejne lata? Świra wybraliście to świra macie. Do polskich rpg-7 nie będzie nawet nowocześniejszej amunicji.

golo
czwartek, 10 listopada 2016, 21:59

Proszę państwa to jawny sabotaż to kpina i naruszanie bezpieczeństwa państwa. To podstawowa bron, która powinna stanowić duże nasycenie na poziomie plutonu, to relatywnie tani sprzęt, którego pozyskanie nie wymaga uruchamiania skomplikowany procedur w postaci dialów technicznych czy faz analityczno-koncepcyjnych. Kto w końcu odpowie za świdrowate rozbrajanie naszej armii za indolencję, nieudolność, bezczelność i arogancję.

45
piątek, 11 listopada 2016, 10:32

Chlopcy zostawcie MON w spokoju. Oni tam nic złego nie robią. Po prostu nie wszystko można napisać lub powiedzieć. To są sprawy bezpieczenstwa kraju. Gdybyście byli w Armii to byście wiedzieli.

wqq
czwartek, 10 listopada 2016, 21:55

Odnoszę wrażenie że priorytetem obecnego ministra nie jest kwestia uzbrojenia WP w nowoczesny sprzęt tylko wyprowadzenie budżetu MON z powrotem do Ministerstwa Finansów .Tej decyzji już nawet najwięksi entuzjaści obecnego rządu nie chcą lub nie potrafią rozsądnie wytłumaczyć .Biorąc pod uwagę mocno rysującą się tendencje samo rozbrojenia w MON proponuję aby oficerowie i pracownicy IU zajęli by się czymś mniej wymagającym niż zakupy uzbrojenia bo jak widać nie za bardzo im to wychodzi .Ostatnio musieli rozpisać przetarg na pozyskanie firmy doradczej do przeprowadzenia przetargu na amunicję programowalną .Co to będzie gdy trzeba będzie kupić okręty podwodne albo nowe myśliwce ?.Redukcja wypasionych etatów w tej jakże zasłużonej instytucji dałaby zapewne namacalne korzyści finansowe dzięki którym można by sfinansować zakup chociaż kilkuset granatników p-panc. Prawdę mówiąc nie wiem kto wnioskował o przesunięcie w czasie zakupu granatników , dowódcy , pracownicy IU czy może sam minister zafascynowany dronami doszedł do wniosku że za miast granatnika każdy żołnierz dostanie drona a w gratisie konsolę albo tablet i 10 Gb na start .Jeszcze innym wytłumaczeniem tej decyzji może być oczekiwanie na zdobycie właściwych kompetencji przez PGZ do produkcji ww granatników .Niestety konflikty zbrojne panie ministrze jakoś nie czekają aż armia się uzbroi ale wybuchają w najmniej stosownym dla jednej ze stron czasie .To jest dobry materiał na scenariusz dla kabaretu KOŃ POLSKI.Pozdrawia zatroskanych i życzę rychłych dymisji w IU .

robertpk
czwartek, 10 listopada 2016, 21:51

5 lat na wprowadzenie podstawowej dla obrony ppanc. piechoty prostej broni broni ??? w czasie gdy Rosja co roku produkuje i modernizuje setki czołgów ?? powtórzę się: - taką politykę może prowadzić jedynie rosyjski agent

Pim
czwartek, 10 listopada 2016, 21:49

Każdą granicę można przesunąć. Wyobrażam sobie rozpisanie dialogu technicznego na "podręczny sprzęt przeciwpancerny z płynem zapalającym" (czytaj: koktajl Mołotowa). Ile tęgich głów mogło by się pochylać nad tym problemem.

gość
czwartek, 10 listopada 2016, 21:46

Brawo czyli nigdy ich nie będzie. Zamówienia na JASSM ER są przewidywane jako pilny zakup, zaś na podstawowe wyposażenie nie ma środków to kpina i absurd. W USA mówią, że polski mon to nie ministerstwo tylko stan umysłu i chyba się nie wiele mylą.

Fanuel
czwartek, 10 listopada 2016, 21:44

Ważne ,że fundusz reprezentacyjny wydany już we wrześniu i samoloty VIP zapięte.. . MON musi być przeżarty obcymi wpływami nie mogę uwierzyć ,że tak podstawowy , prosty ,stosunkowo tani i jednocześnie skokowo zwiększający możliwości obronne kraju produkt może być tak nieudolnie odwlekany..

Wawiak
piątek, 11 listopada 2016, 12:29

Ja też się zastanawiam co robi nasz kontrywiad... Chyba śpi.

Dana
piątek, 11 listopada 2016, 18:10

Fajnie. Dla poprawy nastroju dorzucę ciekawostkę że Jordania (której to mamy ponoć sprzedawać broń) rocznie produkuje 60000 (słownie sześćdziesiąt tysięcy) granatników Nashab czyli rosyjskich RPG-32 w zakładach które otworzyli w Jordanii Rosjanie. Dla leniwych dodam że strzelają głowicami tandemowymi i termobarycznymi na 700m. Ot, ciekawostka... PS. Poza tym maja też Kornety, Javeliny, APILASy i inne tematyczne zabawki w dużych ilościach. Pozdrawiam.

Kalder
piątek, 11 listopada 2016, 20:48

Bardzo pocieszające. Może Rosjanie uruchomią produkcję także u nas - to ostatni kraj z którym obecny rząd nie jest skłócony

Wafel
piątek, 11 listopada 2016, 10:05

2021 znaczy się za trzy lata przełożą go na 2025, a pózniej na 2030.

Mati
piątek, 11 listopada 2016, 10:02

Jestem laikiem w tym temacie, czy takim pociskiem można rozwalić gąsienice czołgu i go unieruchomić ?

Kane
poniedziałek, 14 listopada 2016, 13:52

No to jest lipa. Za 4 lata dostawy tak prostej broni????? Rozumiem nowy PPK, ale granatniki? To może choć nowa amunicja dla RPG-7?

atom
piątek, 11 listopada 2016, 09:51

w GDDKiA inwestorzy zastępczy, w MON firmy doradcze do zakupów uzbrojenia ( amunicja programowalna), na sztandarach Bóg, honor, ojczyzna, w sercach i mózgach nepotyzm,buraczaność, buta i indolencja - oto rzeczywistość, ale spoko na cele reprezentacyjne juz kasa wydana

rózia
sobota, 12 listopada 2016, 00:04

atom - ale do 2015 - go (8lat) "inwestycje" podobały Ci się ? Dzięki .

M.M
piątek, 11 listopada 2016, 17:25

Trochę to mało konsekwentne ze strony MON. Z jednej strony OT ma być priorytetem, z drugiej granatniki, których przecież potzrebuje w 2021, a przecież wiadomo, że trzeba to czytać jako "po 2021". Ale nie ma co rozpaczać. Przede wszytkim mówimy tu o lekkich jednorazówkach, które do niszczenia czołgów nadają się średnio i mogą być tylko uzupełnieniem dla ppk. Poza tym, łatwo wydać kasę na masowe zabawki dla chłopców i nie mieć jej na sprzęt strategiczny jak np. obronę przeciwlotniczą.

miki
czwartek, 10 listopada 2016, 21:31

Większość istotnych zakupów dla WP zostanie zrealizowanych po następnych wyborach parlamentarnych. Czy rozbudowa systemu socjalnego w Polsce ma wpływ na pozyskiwanie środków z budżetu MON w celu sfinansowania zobowiązań socjalnych państwa?

Sailor
sobota, 12 listopada 2016, 12:56

Sprzęt, który jest potrzebny na wczoraj może będzie zakupiony za pięć lat albo nigdy. Pięknie. Widać, że większość decyzji o zakupie nowego sprzętu jest odkładana przez MON na okres po kolejnych wyborach. Jeżeli decydenci będą tak dalej postępować to nigdy niczego nie zakupią dla amii.

Extern
niedziela, 13 listopada 2016, 19:11

I to jest tym bardziej smutne że przecież przy kosztach pozostałych programów koszty granatnika to są naprawdę "drobne" sumy. A ten sprzęt w sensownych ilościach naprawdę skokowo podnosi zdolności ogniowe piechoty. Jedyne czym sam się może trochę złudnie pocieszam to to że może planują uruchomienie produkcji jakiegoś granatnika w kraju i stąd jest to opóźnienie.

endras1
wtorek, 15 listopada 2016, 15:31

Jako laik mam pytanie-Jeśli agresorem będzie nasz wieloletni przyjaciel ze wschodu to jaki sprzęt i w jakiej ilości posiada odporny na zniszczenie obecnie stosowanym RPG-7. dziękuję

Bartek
piątek, 11 listopada 2016, 07:33

To chyba najdobitniej pokazuje paraliż decyzyjny w armii. Żeby tak prosta sprawa jak wybor i zakup granatnika trwala 5-6 lat... w tym czasie tacy Rosjanie opracuja i przygotuja nowy prototyp łodzi podwodnej ...

x
czwartek, 10 listopada 2016, 20:59

Hmmm, a gdy niedawno ministrowie Francji i Niemiec napisali list do Antoniego, to się forumowicze rzucili by go bronić..., wszak biją naszych. A ci nasi głupich granatników kupić nie potrafią

Mateo
piątek, 11 listopada 2016, 16:12

W takiem tempie jak bedziemy kupowac uzbrojenie to nigdy nie bedziemy mogli sie czuc bezpiecznie.

x
czwartek, 10 listopada 2016, 20:59

Hmmm, a gdy niedawno ministrowie Francji i Niemiec napisali list do Antoniego, to się forumowicze rzucili by go bronić..., wszak biją naszych. A ci nasi głupich granatników kupić nie potrafią

Tom
czwartek, 10 listopada 2016, 20:59

Nie mogę już dłużej słuchać tych bredni. Granatniki z tandemową głowicą są potrzebne na wczoraj a nie za 5-6 lat. Przecież to jest prosty i relatywnie tani sprzęt. I co tutaj też jest problem ??????

Kamil
sobota, 12 listopada 2016, 11:17

Obawiam się, że przy takim podejściu do modernizacji naszej armii wczorajsze obchody Dnia Niepodległości mogą być ostatnimi. Zbyt dużo się ostatnio dzieje, a sytuacja pomiędzy Europą a Rosją jest zbyt napięta.

Anty Rus
piątek, 11 listopada 2016, 03:23

Trump chwali Polskę, że jako jedni z nielicznych mamy 2%PKB. I co z tego ??? Jak i tak jesteśmy militarnymi dziadami ! Wszystko jest przekładane, zaczynane od nowa, lub całkiem przerywane. Przeca to śmich na sali !!! Normalnie jakby ktoś dywersje robił...

gtewn
czwartek, 10 listopada 2016, 20:49

MON przekracaa kolejne granice absurdu.

Krzysztof Abr.
piątek, 11 listopada 2016, 16:00

Jeżeli chodzi o granatniki wielokrotnego użycia, najlepszym i najbardziej uniwersalnym wyborem byłby Carl-GustawM4 [wiele głowic, wiele zastosowań, nie tylko ppanc] natomiast co do jednorazowego i stricte ppanc - NLAW NG. Wiem - drogi [ok 25 tys USD], ale z dwoma trybami ataku [bezpośredni i pośredni z góry], głowica tandemowa i zasięgiem do kilometra, czyli daje 90% szans uniknięcia ognia strzeleckiego broni ręcznej piechoty i minimalizuje szanse wykrycia i maksymalizuje szanse przeżycia - zapewnia bez porównania inne warunki użycia i skuteczności względem tanich granatników o cenie 1-2 tys USD, które są odpalane ze znacznie bliższego dystansu [w praktyce 100-400 m]. Nie stać nas na szafowanie krwią żołnierzy. Żołnierz ma walczyć i przeżyć, a nie bohatersko ginąć bez sensu. 10 tysięcy sztuk NLAW NG za 250 mln USD - i mamy problem z głowy do czasu wdrożenia do służby własnego Pirata i innych kpr. Wystarczy popatrzeć na Finlandię, która kupowała NLAW, a teraz NLAW NG - i to na tysiące - tam liczą "koszt-efekt" [a mają 1300 km granicy z Rosją]. Czyli - za mniej niż 1 mld złotych uzyskałoby się w WP i ew. OT skokowy wzrost bezpieczeństwa ppanc. Za drugi mld złotych winno się kupić Carl-Gustaw M4 z dużą gamą amunicji - i wtedy "ręczna artyleria" i zwalczanie mniej opancerzonych [względem czołgów] BWP i KTO też załatwione. Te dwa zakupy Pan Antoni Macierewicz powinien zrobić od ręki w trybie pilnej potrzeby operacyjnej - jako zakup nr 1 i to zaraz na początku 2016.

Barburys
piątek, 11 listopada 2016, 20:34

Popieram ! Kupić gotowe i czekać na opracowanie swojego . Teraz trzeba coś mieć do obrony , i to porządnego nie RPG - 7 .

Tomasz
czwartek, 10 listopada 2016, 20:48

Kontynuacja rozbrajania armii ciąg dalszy. Przedłużać zakup podstawowej broni tak długo jak się da. Jak się nie da to kupić coś co będzie mało skuteczne i do tego jak najmniej w cenie 3 krotnie wyższej od rynkowej. Uda się uzyskać wygórowaną cenę dzięki offsetowi.

tfu
czwartek, 10 listopada 2016, 21:13

Ręce opadają. Pewnie niedługo się dowiemy, że MSBS będzie wprowadzony do WP gdzieś już w okolicach 2035.

Michał
czwartek, 10 listopada 2016, 20:45

Ja to odczytuje tak: ,,Będziemy bimbać sobie z bezpieczeństwa, wyciągać kasę na fikcyjne prace i co nam zrobicie ?"

Edmund
czwartek, 10 listopada 2016, 20:43

Zakup granatnika przeciwpancernego to jeden z najpotrzebniejszych i najprostszych zakupów, jaki można sobie wyobrazić w wojsku. Niedawno armia amerykańska zakupiła AT-4 podczas procedury trwającej zaledwie 6 miesięcy, która obejmowała negocjacje i testy broni w terenie. Nie chcę używać mocniejszych słów, ale czy jest większy absurd niż zamówienie najbardziej potrzebnej , niedrogiej w porównaniu np. z helikopterami broni dopiero w 2021 roku i to w sytuacji tak dużej niepewności w tej części Europy ? Słyszymy wezwania Angeli Merkel do gromadzenia wody i żywności na 30 dni. Putin wzywa wszystkich obywateli do natychmiastowego powrotu do Rosji, bez względu na to czy powodem jest wyjazd turystyczny czy biznesowy. Podobne wezwania słyszymy ze strony przywódców Chin. A nasz MON planuje zamówić podstawową broń w 2021 roku. Przecież ci ludzie narażają życie naszych rodzin i nasze własne. Oni z MONie funkcjonują w jakiejś innej rzeczywistości, przy czym najprostsze sprawy są dla nich bardzo skomplikowane, wymagające skomplikowanych badań i analiz. Obecnie „trwają przygotowania do uruchomienia fazy analityczno-koncepcyjnej”. Co to właściwie oznacza to "przygotowanie", jak to nawet nie są analizy ? Analizy, które przeprowadzono zresztą w 2015 roku. Co oni będą analizować, jak sprawa nie jest skomplikowana - co udowadniają inne armie na świecie, nie tylko wspomniana wyżej armia amerykańska. Nikt mnie nie przekona, że armia amerykańska jest mniej profesjonalna od polskiej i my to potrzebujemy analizować lepiej od niej. Szanowni Państwo, aby drastycznie podnieść poziom wojska polskiego na początek nie jest potrzebny zakup nawet jednego pistoletu, ani jednej sztuki amunicji. Jest potrzebne pozbycie się tych szkodników w trybie natychmiastowym. Niech oni przygotowują się do uruchomienia fazy analityczno-koncepcyjnej w cywilu.

pamietajacy
czwartek, 10 listopada 2016, 23:22

Ryba psuje się od głowy. Jeśli w sytuacji zagrożenia osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, miast uspokajać społeczeństwo, robią wszystko, by ich podejrzewać iż działają na rzecz obcych państw, to o czym rozmawiamy?!

Auslander
sobota, 12 listopada 2016, 10:41

Dziadek opowiadal mi ze przed II wojna swiatowa Polacy sami zbieralipieniadze i kupowali bron dla wojska , nie rzad a normalni Polacy .Spytalem sie dlaczego rzad nie kupowal uzbrojenia ,przeciez pracowali i placili podatki.Otrzymalem prosta odpowiedz rzadzacy ich okradali.

kj1981
poniedziałek, 14 listopada 2016, 12:37

Wbrew obecnej propagandzie Polska przed wojną nie była krainą mlekiem i miodem płynącą, tylko bardzo biednym krajem, który w dodatku przez większość dwudziestolecia mierzył się z kryzysami ekonomicznymi lub wojnami celnymi. Dużo budżetowych pieniędzy szło na dość sensowne projekty, takie jak COP lub budowa Gdyni. Niestety, w wojsku pieniądze nie były wydawane sensownie - dużo wydawano na przestarzałe rodzaje uzbrojenia lub na megalomańskie pomysły (typu PZL Łoś - który, mimo bycia nowoczesnym samolotem, w ogóle nie powinien być rozwijany ani produkowany - ponieważ bombowce to broń ofensywna, a my potrzebowaliśmy przede wszystkim myśliwców do obrony nieba). Reasumując - może i gdzieś była korupcja i złodziejstwo, to nie była to przyczyna słabości armii. Po prostu wydawaliśmy relatywnie mało (mimo przeznaczania 1/3 pieniędzy na wojsko, to były to sumy o wiele mniejsze od Niemiec czy ZSRR - ale większych wydatków i tak byśmy nie udźwignęli), a to, co wydawaliśmy, to wydawaliśmy źle.

gew
sobota, 12 listopada 2016, 23:27

tak, większość tej kasy została sprzeniewierzona. Zauważ też datę dostawy tych granatników czyli 2021 - czyli nowy rząd, nie ci co teraz są. To znaczy, że żadnej dostawy nie będzie.

Realista
poniedziałek, 14 listopada 2016, 12:40

Czym będziemy się bronić do 2021 r.? Jak mamy takich inżynierów i naukowców co potrzebują 5 lat na badania i rozpoczęcie krajowej produkcji granatników już produkowanych w MESKO to lepiej to towarzystwo przegonić i kupić licencję na produkcję wyrobu już sprawdzonego w działaniach bojowych.

takie_pytanie
poniedziałek, 14 listopada 2016, 16:06

Co mają wspólnego inżynierowie i naukowcy z rozbrajaniem polskiej armii metodycznie prowadzonym przez Macierewicza?

trybunl
czwartek, 10 listopada 2016, 20:42

Partie nowoczesnych granatników z różnymi głowicami powinny być wprowadzane już....co roku...a nie od 2021 lub 2025 lub 2030...nie mówimy tu przecież o super extra drogie broni rakietowej. To jest jakies kuriozum co sie dzieje. I jeszcze bez głowicy tandemowej??????? to co chcemy kupić? jakies egzemplarze z muzeów dlatego to tak długo trwa? aż producent pościaga to z zakurzonych magazynów?. Nie za bardzo już to wszystko ogarniam. Może ktos mnie oswieci? kraj płaski jak stół....doświadczenia z IIWS...a tu ani broni ppanc ani plot....technika pancerzy idzie do przodu a nie nastepuje regres a my sie szykujemy do wprowadzenia wzoru uzbrojenia już przestarzałego??? wtf????? czy ktos w MON mysli?

Lm
sobota, 12 listopada 2016, 23:16

2021? Dosłownie POLEGŁEM.

Marek1
czwartek, 10 listopada 2016, 20:38

PODSTAWOWY, nieskomplikowany i niedrogi sprzęt ppanc. za ... 5 lat ?!?!?!?! Czy ktoś kiedyś odpowie za tę skandaliczną głupotę/sabotaż(?). Bezkarność i bezczelność byłych i obecnych urzędasów z IU/MON i innych ministerstw odpowiedzialnych za dramatycznie niski poziom obrony ppanc w WP jest wprost porażająca ...

Ch
czwartek, 10 listopada 2016, 20:36

W miarę prosta i tania broń w 2021.To już jest więcej niż skandal. Niemiejmy zludzeń,kilka śmiglowców cywilnych i samoloty do wożenia ich czterech liter,tyle będzie kupione przez te cztery lata. Rozdawanie pieniędzy by zapewnić sukces wyborczy kosztuje.Mialo być przecież tyle kasy za rezygnacje z Carakali. Gdzie są te pieniądze?Co zostalo za nie kupione?

Piotr
czwartek, 10 listopada 2016, 20:36

Czyli najpierw krzyk o 3% PKB, które ma wydać na obronę opozycja jak obejmie władzę, później wstrzymywanie kolejnych programów modernizacyjnych, teraz ostatecznie wychodzi, że nawet granatniki ppanc mają być za 5 lat.

45
czwartek, 10 listopada 2016, 20:33

Macie RPG im nic brakuje. Te nowe będa wtedy gdy wygaśnie data ważnosci starych. Kasa was grzeje? Znacznie bogatsze kraje nie wyrzucają sprawnej i dobrej broni do kosza. RPG w magazynach jest tyle że na dzisiejsze potrzeby wojska wystarczy.

Arek102
piątek, 11 listopada 2016, 10:29

RPG ze starymi głowicami: burzącą i p-panc-kumulacyjną. Niestety jedna i druga na dzisiejszym polu walki nadaje sie tylko w produkcji filmowej lub do muzeum. Potwierdził to konflkt na Ukrainie w którym ci ostatni zabiegali o skuteczną, przenośną broń przeciwpancerną w USA. Rosjanie posiadają do swoich RPG-7 nowoczesne głowice tandemowe i termobaryczne o zasięgu 200m-500m w zależności od głowicy. Do tego posiadają cały arsenał przenośnych granatników ppanc różnej mocy i zasięgu RPG-26-29, RPG-32, oraz pocisków kierowanych Fagot, Konkurs, Metis M, Malyutka-2 czy Kornet o zasięgu 8/10km w zależności od rodzaju głowicy tandemowej/termobarycznej. Do tego należy dodać jednorazowe granatniki (miotacze ognia) RPO Trzmiel z głowicami: zapalającą, dymnymą, 2-a głowicami termobarycznymi-lżejszą o większej sile wybuchu i cięższą z większą ilością mieszanki zapalającej oraz tandemową kumulacyjno-termobaryczną. ps Gdyby tak było to nie szukano by tańszej wersji pocisków Spike LR (pociski III generacji-wystrzel, koryguj i zapomnij), a nawet tańszej wersji ukraińskiego Korsarza bo wyposażonej w lżejszą głowicę kumulacyjną, posiadający prostszy system naprowadzania, II generacji. I to nie wiadomo czy tylko będzie mógł uderzać na wprost czy także z góry jak to jest w niekt órych systemach kierowanych pocisków ppanc. np TOW-2 czy systemów Szwedzkiego SAABa.

GPAS
czwartek, 10 listopada 2016, 22:45

Brakuje skutecznej amunicji

Marek1
piątek, 11 listopada 2016, 01:30

Proste - KTO jest największym wrogiem siły WP ??

gg
piątek, 11 listopada 2016, 11:58

Przeciez nie Patriota Roku. Chyba Ci to przez mysl nie przeszlo?

marpas
piątek, 11 listopada 2016, 14:54

hmmm szkoda że nie od 2041 roku hehehe nie można szybciej? wyłączyć opcję zakupu granatników z przetargu i kupić bez przetargu...szybciej i sprawniej..kwestia tylko czy by wybrano odpowiedni sprzęt

GUMIŚ
piątek, 11 listopada 2016, 14:51

Powinny istnieć dwa rodzaje granatników . Pierwszym powinien być prosty , lekki i tani granatnik z wyrzutnią jednorazową lub wielokrotnego użytku , o zasięgu 300 m i różnymi rodzajami pocisków. Drugim typem powinna być broń w rodzaju SPIKE-SR o zasięgu 1 km i samonaprowadzającą się głowicą, dla wojsk specjalnych i desantowych. Dla wojsk zmechanizowanych z kolei potrzebny jest lekki PPK o zasięgu do 2,5 km , oczywiście oprócz PPK na wozach bojowych.

Pablo
sobota, 12 listopada 2016, 17:35

W żadnej armii na świecie oddziały zmech nie posiadają jednocześnie ppk na wozie, oraz przenośnych (a u nas wszystkie Borsuki i spora część Rosomaków ma mieć Spiki). Koszty, misiu, koszty. Z tego samego względu, zapomnij o Spike-SR.

iwan
piątek, 11 listopada 2016, 01:05

szkoda że nie w 2051 r

Marjan
poniedziałek, 14 listopada 2016, 11:39

To co się dzieję to jest jakaś kpina. Zdrada stanu

sorbi
czwartek, 10 listopada 2016, 20:16

Dlatego granatniki to nic pilnego - chociaż ja jak większość forumowiczów uważam, że by się przydały na wczoraj - , bo można je w przypadku wzrostu zagrożenia pozyskać stosunkowo szybko z zachodu, a obsługi i zwykłych żołnierzy jeszcze szybciej przeszkolić w ich użyciu.

fefe
czwartek, 10 listopada 2016, 20:57

A jak Ci zachód odmówi sprzedaży bo będzie trzepać gaciami przed wiadomo kim???? Tuż przed IIWW też chcieliśmy kupić karabiny maszynowe od UK i nam odmówili!!

felix
czwartek, 10 listopada 2016, 20:16

Czytam to co ta pani rzecznik przekazała i jakoś nie potrafię zrozumieć czy ona tak na poważnie czy to jest jakaś kolejna wielka pomyłka tej ekipy w MON. Po pierwsze termin - dlaczego tak odległy ? Zwłaszcza, biorąc pod uwagę to co MON chce kupić - wyraźnie mówią o braku głowicy tandemowej. Do 2021 to dostawy powinny się zakończyć, a rozpocząć nie później niż w 2018, nawet gdyby okazało się, że producent ma teraz multum zamówień Po drugie - dlaczego brak głowicy tandemowej ? Czy ta broń ma służyć do zwalczania ruskich BWP, a nie czołgów ? Założenie, że przy konflikcie z Polską i NATO Rosja będzie używać na pierwszej linii tylko starego sprzętu jak na Ukrainie, do zniszczenia którego głowica tandemowa nie jest niezbędna, jest jakimś totalnym nieporozumieniem. Do 2021 to Rosja może mieć już sporą ilość T-14, które (jak wskazuje się w innym artykule w oparciu o doniesienia z UK), mają być odporne nawet na głowice tandemowe. Więc taka decyzja MON to jest nie tylko brak postępu, ale wręcz krok wstecz. Oczywiście można zrozumieć jakiś podział zamówienia - część bez głowic tandemowych, część z nimi, ale to co oni tu nam teraz sprzedają to wygląda jak kontynuacja procesu rozbrajania naszej armii.

sorbi
czwartek, 10 listopada 2016, 20:12

Dlaczego tak pózno? Aby zyskać czas dla naszych producentów i konstruktorów. p.s. POprzednia ekipa "rządząca" też nie miała w planach szybkiego pozyskania granatników, a z planowanych 140mld do wydania do 2022roku zostało niecałe 78mld.

Barburys
piątek, 11 listopada 2016, 00:53

Może tu jest jakiś błąd że program wyposażenia wojska w granatniki zakończy się w 2021 a rozpocznie się już w roku przyszłym . Bo jeśli nie to . . .

bilko
piątek, 11 listopada 2016, 00:49

smiech na sali

sorbi
czwartek, 10 listopada 2016, 20:09

Zapewne ppk Pustelnik zastąpi ppk Malutka, a Spike zastąpi dodatkowo 9K111 Fagot

GREG
piątek, 11 listopada 2016, 00:35

Granatnik AT-4;dane tech;waga-6,7kg/masa poc.-1,8kg/kal;83mm/zas-300m/przebij.panc-ok400mm. Granatnik RPG-7;dane tech;waga 6kg/zas-300 do 500m.>poc.PG-7VL;głowica;HEAT/masa;2,6kg/kal;93mm/przebij.panc-pow500mm. >poc.PG-7VR;głowica;HEAT_tandem/masa;4,5kg/kal;105mm/przeb.panc.pow600mm.!!WYSTARCZY!??Czego chcieć więcej!?

Davien
sobota, 12 listopada 2016, 00:03

Jak się chcesz bawic to Panzerfaust-3IT penetracja 920mm RHA więc jest jeszcze lepszy.

Tomaszek
piątek, 11 listopada 2016, 15:29

Odbierasz właśnie chleb dzieciom zewnętrznych konsultantów, ekspertów i doradców... ;)

asm
poniedziałek, 14 listopada 2016, 10:51

Kolejny element obniżania gotowości bojowej naszej armii. Zadziwiające, że wszystkie programy modernizacyjne, które rzeczywiście podniosłyby tzw. "zdolności odstraszające" przesuwane są poza rok 2020. Czyżby przed tą datą miałoby się coś wydarzyć? Ciekawe, na ile świadomie obecne kierownictwo naszego MON tak działa.

wolf
sobota, 12 listopada 2016, 00:46

Zastanawia mnie jedno. Po II WŚ zniszczona Polska potrafiła skopiować niemiecki panzerfaust (PT- 100) a była to wówczas nowoczesna broń, prosta i bardzo skuteczna). Wyprodukowano go dziesiątkach tysięcy egzemplarzy. Nasz przemysł z tysiącem prezesów nie potrafi wykonać nowoczesnej amunicji ppanc ? Trzeba zmodernizować projekt rpg - 7 (lepsza ergonomia) + amunicja i to na początek wystarczy. Ostatnio podali, że za 5 lat chcemy wystrzelić polską rakietę nośną z własnym satelitą. Prędzej u nas masowo banany będą rosnąć.

Pim
sobota, 12 listopada 2016, 14:50

Skopiowanie trwało trzy lata, problem był typowy: niska kultura techniczna, brak powtarzalnej jakości partii podzespołó. Więc skopiowanie taniej niemieckiej produkcji wojennej nie poszło tak bezpoleśnie w dobie gospodarki planowej. Jak już pokonaliśmy trudności techniczne, pojawiła się w ZSSR nowa generacja broni (protoplaści RPG).

z netu
sobota, 12 listopada 2016, 11:14

" Polsce rozpoczęto pracę nad nową amunicją do RPG-7 już w połowie lat osiemdziesiątych w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia (WITU) w Zielonce. Opracowano wówczas naboje kumulacyjne kal. 85 mm (przebijalność 400 mm RHA), odłamkowe OG-7 kal. 65 mm, dymne DG-7, zapalające ZG-7 i kumulacyjno-zapalające ZG-7P. Program zakończono w 1991 r., wojsko nie zakupiło nowej amunicji. W ramach kolejnego programu w 2003 r. podjęto opracowanie zupełnie nowych typów polskiej amunicji do granatnika w Zakładach Mechanicznych Dezamet S.A. W Nowej Dębie i WITU. Opracowano naboje z zmodernizowaną pojedynczą głowicą kumulacyjną PG-7M, z głowicą tandemową PG-7MT, z głowicą kumulacyjno-odłamkową PG-7KO (z zapalnikiem DKO-7M z opóźniaczem), z głowicą odłamkową PG-7OD, z głowicą odłamkową OG-7M (z zapalnikiem odległościowym GZK), z głowicą termobaryczną (paliwowo-powietrzną) PG-7TB. Początkowo rozważano licencyjną produkcję bułgarskich elementów do ww. nabojów i współpracę z firmami z tego kraju nad rozwojem nowych typów amunicji granatnikowej, ostatecznie podjęto wspólne prace z niemieckim Dynamit Nobel Defence. Opracowana w Niemczech 90 mm tandemowa głowica głowica kumulacyjna posłużyła do opracowania tandemowewgo naboju kumulacyjnego PG-7MT1. Oprócz tego przygotowano do produkcji nowe naboje kumulacyjno-odłamkowe KO-7M i nowe pociski dymne DG-7M. W rezultacie powyższych prac dwa podstawowe typy nabojów PG-7MT, KO-7M są wdrożone do produkcji. Zmodernizowano również celownik do wersji PGO-7WM przystosowanej do strzelania nowymi typami amunicji. Na wersjach nocnych granatnika stosuje się natomiast celowniki nocne PCS-5 Gabro."

ADAM
piątek, 11 listopada 2016, 00:19

Wiecie dlaczego to tak długo trwa? trzeba poczekać na wyklucie się wreszcie OT a w tym czasie wszystkie projekty modernizacyjne na rzecz obecnych wojsk operacyjnych po cichu się wygasza....za te trzy lata wojska operacyjne się przytnie i nastapi zamiana....OT jako wysposazone w nowy sprzęt i nowe kadry...naprawde patriotyczne kadry jako NEW POLISH ARMY...a obecne operacyjne..to takie bedzie ...bractwo muzealne....

roman
czwartek, 10 listopada 2016, 19:57

dramat.broń ktorej powinniśmy mieć tysiące dopiero w 2021r.Pytam wiec w co bedzie uzbrojone OT gdzie obok broni osobistej powinno to być podstawowe uzbrojenie tej formacij.Jutro dzień niepodległosci zastanawiam się coraz cześciej czy śmierci ludzi którzy walczyli o nasza niepodległość nie poszła na marne.Zacznijmy rozliczać władze bo inaczej w niedługim czasie Polska zniknie z mapy Europy

DW
piątek, 11 listopada 2016, 00:32

Nie słyszałeś? OT będzie uzbrojone w "tysiące dronów" ..od roku 2078, no ale bez granatników ppanc. W końcu nie można mieć wszystkiego.

roman
czwartek, 10 listopada 2016, 19:46

ludzie,obudzmy się.Kraj z takim polożenie geograficznym oraz tak doświadczony historycznie powinien byc uzbrojony po zęby,a tu czytam że nowe granatniki zostaną zakupione w 2021 r.To jakaś kpina.Jesli nie zaczniemy rozliczać tych aparatczyków za ich zaniechania polska w niedługim czasie znowu zniknie z mapy Europy.takiej broni powinniśmy mieć tysiące bo jest tania i skuteczna.pytam więc w co będzie uzbrojone ot gdzie taki rodzaj uzbrojenia obok broni osobistej to podstawa. rece opadają

rozczochrany
piątek, 11 listopada 2016, 13:51

Nie wiem jak dla was ale dla mnie to jest dziwne. Przecież to stosunkowo tania prosta broń, podstawowa dla najmniejszych oddziałów, dzięki której mogą walczyć z wozami bojowymi takimi jak transportery, BWP i czołgi oraz z umocnionymi punktami oporu przeciwnika. Czy to dla armii zawodowej czy obrony terytorialnej po broni strzeleckiej to najbardziej podstawowe uzbrojenie. W czym więc problem by uruchomić produkcje tej broni nawet na licencji? Pomijam fakt że polski przemysł parę lat temu wykonał projekt takiego granatnika i słuch o tym zaginał.

X
piątek, 11 listopada 2016, 23:48

dziwne jest to, że "ktoś" wybrał PiS i że nadal popiera go 30% elektoratu, dziwne jest to, że polska młodzież zamiast się "europeizować" trwa w konserwatyzmie...

Kropelka
niedziela, 13 listopada 2016, 16:06

Zamiast granatników należy się zastanowić nad liczbą etatów kapelanów w Obronie Terytorialnej. Myślę, że tysiąc starczy?

Mikland
poniedziałek, 14 listopada 2016, 08:33

Myśle, że idziesz na łatwizne. Określając to bez dialogu technicznego. Powoła sie komisje, która to zbada do 2018.

Zygfryth
piątek, 11 listopada 2016, 00:01

Zakup replik tychże granatnikow odbędzie sie w następnym roku ,będzie on finansowany z funduszy programu ORKA ,cena ma być kompatybilna z cena ORKI >pytacie dlaczego tak drogo?>już odpowiadam offset ma być na produkcje w Polsce tychże replik :)

olo
piątek, 11 listopada 2016, 21:23

Ponoć juź szkolä siē załogi dla okrętòw o kryptonimie Orka.....Narazie załogi szkolä siē w przedszkolach imienia Piłsudzkiego z elementami patriotyzmu i przysposobienia obronnego....za 20 lat bedä gotowi zaokrētować siē na 1 szej Orce......

Tomaszek
piątek, 11 listopada 2016, 15:27

Zapomniałeś kolego o jeszcze ważniejszych (i droższych) PRZEKROJACH granatników, po jednym na każde sołectwo i po dwa na remizę.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama