Reklama

Izrael grozi unicestwieniem syryjskiej obrony przeciwlotniczej

20 marca 2017, 12:16
F-16I
Myśliwce F-16I Izraelskich Sił Powietrznych, fot. Master Sergeant Kevin J. Gruenwald, http://www.dimoc.mil//Wikipedia

Minister obrony Izraela Awigdor Lieberman zagroził zniszczeniem syryjskiej obrony przeciwlotniczej jeśli będzie ona próbowała przeszkodzić w akcjach izraelskiego lotnictwa przeciwko Hezbollahowi. Deklaracja jest efektem próby zestrzelenia z użyciem rakiety ziemia-powietrze S-200 myśliwców, które w zeszłym tygodniu wykonywały nalot w okolicach Palmiry. Lieberman podkreślił, że jego kraj nie jest zainteresowany interweniowaniem w konflikt syryjski lub "zderzeniem z Rosjanami" ale bezpieczeństwo Izraela jest "ponad wszystko"

"Następnym razem, jeśli wasz system obrony przeciwlotniczej zadziała przeciwko naszym samolotom, zniszczymy go" - oświadczył Lieberman, wypowiadając się dla rozgłośni Radio Israel. "Nie zawahamy się. Bezpieczeństwo Izraela jest ponad wszystko, nie będzie żadnych kompromisów" - dodał szef resortu obrony.

Izraelskie media nazwały syryjski atak z rakietą ziemia-powietrze przeciwko samolotom przeprowadzającym operację bojową nad terytorium Syrii "aktem bez precedensu". Rakieta została zestrzelona za pomocą izraelskiego systemu przeciwrakietowego Arrow-2 lub -3, a jej fragmenty spadły na terytorium Jordanii.

Czytaj też: Izraelska „strzała” zestrzeliła syryjski pocisk przeciwlotniczy

"Naszym głównym problemem są przerzuty zaawansowanej technicznie broni z Syrii do Libanu. Ilekroć wykrywamy próbę kontrabandy broni, podejmujemy działania, aby ją udaremnić" - uzasadniał minister obrony Izraela wypady samolotów jego kraju do syryjskiej przestrzeni powietrznej przeciwko libańskiej milicji Hezbollah.

Lieberman jednocześnie zapewnił, że Izrael nie jest zainteresowany interweniowaniem w konflikt syryjski lub "zderzeniem z Rosjanami" (którzy walnie wspierają siły wojskowe prezydenta Baszara el-Asada), ale bezpieczeństwo Izraela jest "ponad wszystko".

Rosyjski MSZ wezwał dwa dni temu ambasadora Izraela w Moskwie Garego Korena, aby wręczyć mu protest przeciwko naruszeniu syryjskiej suwerenności - podał izraelski dziennik "Maariw".

Rząd w Damaszku kilkakrotnie komunikował w przeszłości o zestrzeleniu izraelskich samolotów, które dokonywały wypadów do syryjskiej przestrzeni powietrznej. Żadne z tych doniesień jednak nie zostały oficjalnie potwierdzone, a władze syryjskie nie pokazały żadnych fragmentów rzekomo zniszczonych izraelskich maszyn. We wrześniu 2014 izraelska obrona powietrzna strąciła z kolei syryjski myśliwiec Mig-21 nad Wzgórzami Golan i był to pierwszy podobny incydent od czasów wojny Jom Kippur w 1973 roku. 

Izrael oficjalnie nie angażuje się w konflikt syryjski po żadnej stronie. Izraelskie siły powietrzne prowadzą jednak operacje lotnicze na terenie tego kraju, które wymierzone są w zagrażające Państwu Żydowskie organizacje takie jak szyicka milicja Hezbollah. W styczniu 2013 roku myśliwce F-15I i F-16I zaatakowały syryjski konwój w muhafazie Damaszek. Prawdopodobnie zniszczono wtedy wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych Osa i Buk przeznaczone dla Hezbollahu. Do podobnych nalotów, których celem miały być przede wszystkim transporty irańskiej broni dochodziło regularnie w kolejnych latach. Izrael jednak nie potwierdzał oficjalnie udziału swojego lotnictwa w akcjach nad terytorium Syrii. 

PAP/AH

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 45
M
poniedziałek, 20 marca 2017, 14:51

Ja tylko przypomnę, jak się skończyło gdy Rosjanie ostatni raz prawie otwarcie stanęli okoniem Izraelowi: Silny radziecki komponent przeciwlotniczy wraz z najnowszymi wówczas sowieckimi myśliwcami MiG-21 wysłano do Egiptu pod koniec lat 60-tych - skończyło się wybiciem MiGów w trakcie operacji Rimon-20, zdobyciem radarów w trakcie operacji Rooster-53 i Rhodes, następnie wybijaniem stanowisk radarowych w trakcie operacji Tagar. Skąd pomysły, że tym razem będzie inaczej?

AWU
poniedziałek, 20 marca 2017, 23:19

Również operacja "Mole Cricket 19" z 1982r, zwana potocznie "polowaniem na indyki nad doliną Beqaa". Największa bitwa powietrzna od czasów wojny koreańskiej i pierwsza gdy całkowicie zniszczono cały nowoczesny rosyjski system OPL. Wynik 86 zestrzelonych Mig-21 i Mig-23 bez strat własnych. (F-16 który zestrzelił 7 Migów tego dnia obecnie w Muzeum Lotnictwa Izraelskiego) i zniszczono 30 baterii SAMów. Klęska spowodowała panikę w Moskwie gdyż zrozumieli że zachód ma możliwość dokonać tego samego w Europie, do Syrii wysłano marszałka Kutakowa aby zbadał przyczyny pogromu. Natomiast media rosyjskie jak zwykle podały wiadomość o "60 zestrzelonych najnowszych amerykańskich F-15 i F-16" a nawet przeprowadzono wywiad z syryjskim pilotem który "zestrzelił izraelskie F-15" (rzetelne wiarygodne media to taka rosyjska tradycja narodowa).

Nojatotamnwm
poniedziałek, 20 marca 2017, 18:42

To może tak parę faktów na temat tych operacji: 1) Izrael skierował najlepszych asów powietrznych jakich posiadał (doświadczonych w boju), by zestrzelić 5 MiGów-21. Dodatkowo Izraelczycy poruszali się na niskim pułapie (w tych czasach nie było radarów wykrywających na tle ziemi). 5 MiGów... zaiste pogrom... 2) Operacje Rooster 53 i Rhodes były skierowane tylko przeciwko Egiptowi, z czego w pierwszej po prostu komandosi ukradli radar wczesnego ostrzegania, a w przypadku drugiej przy wsparciu powietrznym uderzono na garnizon egipski na Shadwan. 3) Operacja Tagar, to 1973 r, a nie lata 60. Została wstrzymana po pierwszej, niezbyt udanej fali ataku. Tak więc w tych operacjach tylko w pierwszej brali udział Rosjanie.

bender
poniedziałek, 20 marca 2017, 18:36

Niektorzy nigdy sie nie ucza ;-)

anda
poniedziałek, 20 marca 2017, 18:20

co też tam izraelczycy nie zrobili, a poczytaj sobie durektywę Nasera a potem opowiadaj bajki, jest to bardzo ciekawa historia

miske
poniedziałek, 20 marca 2017, 14:50

Taki na początku mały konflikt rozkręca się coraz bardziej. Czy to już nie Megiddo?

Palmel
wtorek, 21 marca 2017, 18:04

To może być ciekawe Asad użyje iskandery i bastiony i tym może Izrael i USA sprowadzić a ziemię

Tomik
poniedziałek, 20 marca 2017, 14:25

Cóż no... "bezpieczeństwo Izraela" raczej się nie poprawi kiedy Izrael zacznie wojnę z Rosją w stylu takiego małego "Pearl Harbor" bombardując np. rosyjską bazę w Latakii... Rosja to nie Syria... ma okręty podwodne, bombowce dalekiego zasięgu, Latakia to nie jest cała rosyjska armia...

Vipper
poniedziałek, 20 marca 2017, 16:23

Izrael nie zacznie wojny z Rosją. Bo i po co miał by to robić. Mógł by za to zacząć (wznowić) wojnę z Syrią solidnie zaszkodzić armii syryjskiej oraz samemu reżimowi Al Asada

fx
poniedziałek, 20 marca 2017, 16:04

Tu raczej Rosja ma pod górkę bo Izrael po pierwsze ma silniejszą armię w tym atomówki a za nim stoją USA i całe NATO.

xawer
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:46

Walka między Izraelem i Rosją jest bardzo nie na rękę dla obu stron. Atak Rosji na Izrael(nikt rozsądny nie wyobraża sobie sytuacji odwrotnej) nie wiadomo jak by się skończył(biorąc pod uwagę nowoczesność, doświadczenie i gotowość sił obronnych Izraela a także nieuchronne zaangażowanie się USA w konflikt):-)

say69mat
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:38

Podążając tropem Twoich rozważań: populacja Rosji liczy ... 144 192 450 mieszkańców, przy PKB - 9055 usd na osobę. Gdzie Izrael to populacja licząca zaledwie 8 320 100 mieskańców, przy PKB na osobę ... 36 991 usd. Tak więc, jakim to cudem, ten mały Izrael miałby podnieść swój mizerny PKB na tak potężną Rosję??? Z drugiej strony wydaje się całkowicie zrozumiałym, że marzeniem Rosji jest znacjonalizować PKB Izraela ;)))

Polanski
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:37

Rosja akurat nie ma ŻADNYCH zdolności logistycznych do przerzutu wojsk na syryjski teatr działań wojennych. Samoloty transportowe nie dolecą a statki transportowe nie dopłyną. Pozostaje tylko marsz przez Turcję ale co z tej Turcji wtedy pozostanie?

Kiks
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:29

Ty nie martw sie o Izrael. Wzmianka o wezwaniu izraelskiego ambasadora przez Rosję bawi. Jak widać Syria to już ruska kolonia.

vvv
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:21

a izrael najsilniejsza opl w regionie i bardzo silne lotnictwo. rosja musiala by przerzucic swoja armie przez turcje do syrii a Izrael ma bron atomowa.

Jaca
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:20

Tylko Rosja na Kuźniecowa armii nie załaduje, a na rosyjskie bombowce Izrael ma aż nadto środków przeciwdziałania.

BUBA
poniedziałek, 27 marca 2017, 02:13

Znaczy tak - Izrael chce zabijać Syryjczyków w Syrii, latać nad ich krajem a ich OPL ma stać bezczynnie w tym czasie? Dziwne ze Syryjczycy nie poderwali MiGów-29 - maja je prawdopodobnie świeżo zmodernizowane i wyposażone w nowe R-77. Ja bym nie wytrzymał i zrobił zasadzkę na Izraelczyków, w końcu latają tylko F-16 i F-15, a MiG-29 służy do zwalczania tych maszyn, chyba że poziom syryjskich pilotów w ocenie Rosjan jest po prostu marny.

Davien
poniedziałek, 27 marca 2017, 21:37

Buba i miałbys powtórkę doliny Bekaa bo syryjskie Mig-29SMT nie miałyby szans z F-15I i F16I. R-77 jest gorszym pociskiem niż AIM-120C-7 a mozliwości starego SMT w porównaniu z Izraelskimi maszynami oznaczałyby ich masakrę i dodatkowo ponowna wojne z Izraelem, czego Syria by nie przetrzymała

Arek
poniedziałek, 20 marca 2017, 13:31

Polska powinna sprzedać Syrii rakiety przeciwlotnicza nowej generacji Piorun to wtedy Izrael już nie podskoczy!

P
poniedziałek, 20 marca 2017, 14:29

Tylko chyba zapomniałeś że my stoimy po stronie Izraela i z tych naszych rakietek to i nasze samolociki stracącac będą

tadek
poniedziałek, 20 marca 2017, 13:31

IZRAEL już przetestował swoje dwa F35 w SYRII i stwierdził że rosyjska OPL nie ma z nimi żadnych szans więc idzie za ciosem ,nie ma na co czekać, Rosjanie zrozumieli ze zostało już im tylko dyplomatyczne pojękiwanie..a jeszcze nie tak dawno grozili że ich S500 trzyma w szachu cały Izrael ,a tu masz..klops..

antek
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:51

buachchchchchchchhahahahahahahahhahaha i to by bylo na tyle. F- 35 ma szanse być strąconym, tam , nawet tuż po starcie. A to ci będzie test.....

Rado
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:37

Tylko, że to były F35 najprawdopodobniej jest plotką, atak został wykonany rakietami ziemia-powierzchnia.

Whiro
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:06

Już kiedyś Izrael zdemolował rosyjskiego pochodzenia opl w Syrii. Gdyby teraz udało im się rozwalić np s 300 to Rosjanie mogą się zastanawiać czy ktoś się będzie jeszcze bał ich s 400 które jest tylko pochodną. Zresztą jeśli rozwiną się działa elektromagnetyczne to może się okazać że każda opl czy pociski supersonic nie będą potrzebne bo będą łatwym celem.

Marek1
poniedziałek, 20 marca 2017, 14:29

System S-500 NIE istnieje w praktyce. Najbliższy Izraela syst. S-400 T znajduje się w morskiej bazie FR w Tartus

olo
poniedziałek, 20 marca 2017, 13:08

Brawo Izrael tak trzeba tępić TERRORYSTÓW.

rozczochrany
poniedziałek, 20 marca 2017, 13:45

O czym ty gadasz! Hezbollah walczy przeciwko Państwu Islamskiemu i Al-Kaidzie. To arabska milicja finansowana przez Iran walcząca po stronie rządu Asada.

ONZ
środa, 22 marca 2017, 08:30

Raport ONZ-tu ESCWA pt. "Israeli Practices towards the Palestinian People and the Question of Apartheid", oskarża Izrael o zbrodnie apartheidu, stąd ich groźby.

say69mat
poniedziałek, 20 marca 2017, 12:56

@def24.pl: Izrael grozi unicestwieniem syryjskiej obrony przeciwlotniczej say69mat: Raczej nie ... konfabulują ;))) Pozostaje otwartą kwestia, czy stanowisko Izraela zaakceptuje FR??? Czy też będzie chciała odgrywać rolę rzecznika i zarazem militarnego argumentu, koalicji militarno - politycznej sił związanych z osobą Bashara Hafeza al-Assada??? W przypadku potencjalnej konfrontacji z Izraelem.

AWU
wtorek, 21 marca 2017, 05:11

Wg Air Forces Monthly jest możliwe iż podczas ataku w nocy 12/13 stycznia b.r. w którym zniszczono magazyn na lotnisku wojskowym Damaszku gdzie składowano pociski Pancyr S1 oraz baterię S-300 w rejonie pałacu prezydenckiego, IAF po raz pierwszy użyły F-35.

Afgan
poniedziałek, 20 marca 2017, 18:12

Co prawda popieram działania Izraela i uważam je za uzasadnione, to oburzenie władz tego kraju jest według mnie śmieszne. Skoro wlatują w przestrzeń powietrzną innego kraju, muszą się liczyć z reakcją obrony przeciwlotniczej. To chyba oczywiste.

easyrider
poniedziałek, 20 marca 2017, 12:41

No trzeba mieć ultra tupet, jeżeli grozi się państwu, że nad własnym terytorium strzela do obcych samolotów atakujących cele na tymże terytorium. Ciekawe czy Putin wykaże tym razem swoją determinację i w obronie swojego wasala spróbuje dać pstryczka w nos starozakonnym. Chyba, że po prostu nie jest w stanie?

xawer
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:57

Tak było by gdyby Syria kontrolowała swoje terytorium! Niestety nie kontroluje i dlatego nie jest to "ultra tupet" tylko dobrze pojęty interes bezpieczeństwa państwa. Państwa upadłe nie mają atrybutów suwerenności bo nie są w stanie odpowiadać za wydarzenia na swoim terytorium.:-)

m.h.
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:19

Syria to już nie jest żadne państwo, a jak mówił Bogusław Radziwiłł kawał sukna, za który wszyscy ciągną, żeby wyrwać jak najwięcej dla siebie, więc Izraela nie ma żadnych zahamowań żeby sobie tam wlatywać i niszczyć co jego wywiad uważa za stosowne. Kwestie natury prawnej można pominąć, bo Izrael nie zaprząta sobie nimi głowy.

Zdzisiu
poniedziałek, 20 marca 2017, 14:02

Oczywiście że nie jest w stanie. Nie byli w stanie odpowiedzieć Turcji, to tym bardziej nie są Izraelowi.

Smuteczek
poniedziałek, 20 marca 2017, 13:38

Trudna sprawa bo w ten sposob oficjalnie stanałby w obronie Hezbollahu uznanego powszechnie za organizacje terrorystyczna.

Smuteczek
poniedziałek, 20 marca 2017, 12:36

Wyglada wiec jednak na to ze istniało pewne - choc niewielkie zagrozenie ze strony systemu przeciwlotniczego. Bardzo mozliwe ze Izraelscy pilocy byli jednak zaskoczeni do pewnego stopnia tym ze zostali wykryci i ze odpalono w ich kierunku pociski. Wszyscy pisza co w tej sytuacji zrobi Syria ( wobec posiadania słabego systemu OPL pewnie niewiele), czy Rosja ( wspierajaca trudnego sojusznika). Ja bardziej zastanawiam sie jaki bedzie teraz ruch Iranu, bo to chyba jego konwoje dla Hezbollahu zdaja sie byc celem. Czy zakupiony w Rosji nie tak dawno S-300 osiagnał juz gotowosc bojowa?

vvv
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:24

izrael wielokrotnie symulowal ataki na s-300 greckiej opl :) izrael wie jak walczyc z s-300 a w szczegolnosci jak maja f-35

dropik
poniedziałek, 20 marca 2017, 12:34

pewnie niektórzy sie oburzą: jak to ? Syria nie może bronić swojego terytorium ? No może ale niech weźmie pod uwagę te uprzejme izraelskie grożby. Cóż w tej chwili Izreal może robic tam co chce

anda
poniedziałek, 20 marca 2017, 14:35

a nic nie może zrobić, samoloty nie leciały w stronę Palmiry, tylko zostały wystrzelone rakiety znad terytorium opanowanym przez IS czyli tuż przy granicy, podobnież trafiono jakiegoś porzędnego dowódcę Hezbollahu, podobnież zestrzelono jeden samolot a drugi poważnie uszkodzono. Śmierć dowódcy jak na razie nie jest potwierdzona. Zestrzelnie samolotu także, ale cos jest na rzeczy skoro wywołało to taką wściekłość.

szwej
poniedziałek, 20 marca 2017, 13:48

Wielu się oburzy. Ja rozumiem jednych i drugich, na miejscu jednych i drugich wierzyłbym tylko we własną siłę i nie wahał się. Żydowski historyk wojskowości weteran wojny w 1973 Martin van Craveld pytany o irański potencjał jądrowy powiedział tak; ,,Mówiąc szczerze, sam bym to robił na ich miejscu." Na miejscu Izraela bomabardowal bym Hezbollach, niszczył syryjską opl a an miejscu Syryjczyków strzał do Żydowskich samolotów(choć to mało skuteczna taktyka-mądrość etapu nakazuje raczej oczyścić najpierw tyły a potem strzelać do osiedli wciągnąć IDF w kolejny Liban-pamiętając że wnioski wojny z tamtego starcia chociażby APS Trophy). Osiągnięcia w ty m wojskowe IZreala(nie trzeba chyba komentować) jak i Iranu(w odstraszaniu, tworzeniu z pomocą KSRI klienckich ugrupowań zbrojnych , wojnie asymetrycznej/niekonwencjonalnej zwał jak zwał) budzą moje uznanie -niech wygra lepszy jak się nie potrafią dogadać. Z naszego Europejskiego punktu widzenia IZreal i Szyici to najlepsze alternatywy-szkoda że nie potrafią się dogadać Niestety to sunici i Turcy są ,,naszymi sojusznikami" (oraz Kurdowie których niepodległość poparła niedawno Ajelet Szeked minister sprawiedliwości z partii Libermana świetna babka o prawackich poglądach)

Piotrek
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:55

Dla mnie takie groźby mogą oznaczać, że ponownie przeliczyli samoloty i mają braki!

Ignorant
wtorek, 21 marca 2017, 12:56

Moim skromnym zdaniem wystrzelenie S-200 przez wojska Assada w kierunku Izraelskich maszyn, oraz pozniejsze wezwanie na dywanik Izraelskiego ambasadora w Moskwie (co nie mialo miejsca po wczesniejszych akcjach izraelskiego lotnictwa w Syrii) to jest po prostu jasny i klarowny sygnal nadany przez Moskwe w kierunku Izraela, ze zasady gry nad Syria od tej pory sie zmieniaja.

bender
wtorek, 21 marca 2017, 16:55

A odpowiedz Izraela jest taka, ze nic sie nie zmienia i jesli Assad chce miec wojne to po raz kolejny bedzie ja mial

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
poniedziałek, 20 marca 2017, 15:32

..mamy kocioł w którym gotuje się wojna ..więc każdy producent-oferent uzbrojenia chce sprawdzić możliwości swych "efektorów" a "retoryka polityków" to tylko gra bo oni po to są by kreować "usługi chlebodawców" .. grają coby światu się wydawało ....że jego "prawda " jest oczywista...Izrael ma też interes by w krajach Maghrebu się gotowało..wszak stagnacja zabija ..ruch tworzy "novum"

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama