Reklama

Budżetowy plan MON w Sejmie. Poprawki Rady Ministrów

3 lipca 2017, 14:20

Projekt ustawy pozwalającej na zwiększenie wydatków obronnych do 2,5 proc. PKB w perspektywie do 2030 roku został przekazany do prac w Sejmie. Przy okazji zatwierdzania dokumentu przez Radę Ministrów wprowadzono jednak poprawki, nieco ograniczające zakres wprowadzanych zmian i spowalniające proces podwyższania wydatków.

Rządowe Centrum Legislacji poinformowało, że projekt ustawy o zmianie ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy – Prawo zamówień publicznych został skierowany do prac w Sejmie. Wcześniej dokument przyjęła Rada Ministrów, a obecnie opinię ma przygotować Rządowe Centrum Legislacji.

W momencie przyjmowania projektu ustawy przez rząd dokonano jednak w jego treści kilku istotnych zmian. Dwie najważniejsze to:

  • Spowolnienie procesu zwiększania wydatków obronnych. W pierwotnym projekcie ustawy założono, że minimalny pułap wydatków obronnych będzie zwiększany do 2,0 proc. PKB roku bieżącego od 2018 roku, 2,1 proc. PKB do 2019 roku, 2,2 proc. PKB od 2020 roku i stopniowo do 2,5 proc. PKB do roku 2030. Minister Obrony Narodowej przesłał 26 czerwca br. autopoprawkę, zgodnie z treścią której wydatki obronne w 2019 roku miały pozostać na poziomie 2,0 proc. PKB, aby zostać zwiększone do 2,2 proc. PKB w 2020 roku. Ostatecznie nakłady na obronę mają pozostać na poziomie 2,0 proc. PKB w latach 2018 i 2019, by następnie zostały zwiększone do 2,1 proc. w 2020 roku. Poziom 2,2 proc. PKB pierwotnie zaplanowany w Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju na rok 2020, ma zostać osiągnięty w roku 2021. W pozostałych latach (od 2021) udział wydatków obronnych w PKB nie ulegnie zmianie w stosunku do pierwotnego projektu i ma osiągnąć w 2030 roku 2,5 proc. PKB.

 

  • Zmniejszenie wysokości maksymalnych zaliczek. Pierwotny projekt ustawy zakładał, że Zamawiający będzie mógł udzielać jednorazowych zaliczek na kwotę do 50 proc. wartości wynagrodzenia wykonawcy. Obecnie mogą być udzielane zaliczki na kwotę 25 proc., natomiast projekt przyjęty przez Radę Ministrów ustala wielkość jednorazowych zaliczek na 33 proc. W projekcie pozostał zapis pozwalający udzielać kolejnych zaliczek o ile wykonawca w ramach realizacji zamówienia rozliczy środki w zakresie wartości poprzednio udzielanych zaliczek lub wykaże, że zaangażował całość środków w zakresie wartości poprzednio udzielanych zaliczek.

Oprócz wprowadzonych zmian uaktualniono też założenia makroekonomiczne. Łączna suma dodatkowych wydatków obronnych w ramach projektu (w stosunku do obecnie obowiązującego poziomu 2 proc. PKB z roku poprzedniego) planowana na lata 2018-2028 zmniejszona została z 117,217 mld zł, do 111,557 mld zł (o 5,66 mld zł). Ma to związek z aktualizacją założeń makroekonomicznych, ale większa część sumarycznych zmian przypada na lata 2019-2020, co obrazuje poniższa tabela.

ustawa
Tabela: Defence24.pl, na bazie danych Kancelarii Sejmu i RCL.
 

Zgodnie z projektem nowelizacji po zmianach w pierwszych czterech latach obowiązywania resort obrony ma otrzymać dodatkowo 17,87 mld zł, podczas gdy pierwotnie przewidywano 4,67 mld zł więcej. W ustawie niezmienione pozostają fundamentalne i istotne założenie zmiany metodologii obliczania udziału wydatków obronnych w PKB od 2018 roku, jak i długoterminowy cel (2,5 proc. PKB w roku 2030). Jednakże, proces zwiększania wydatków będzie przebiegał wolniej niż początkowo zakładano, i nowy dokument nie zapewnia osiągnięcia celu 2,2 proc. PKB w 2020 postawionego w pierwotnie przyjętym projekcie Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Jest to spowodowane przez „pauzę” zwiększania udziału wydatków obronnych w PKB w roku 2019, w stosunku do pierwszych planów (wcześniej przewidywano o 0,1 pkt. proc.).

Czytaj więcej: Strategia Morawieckiego: Polska wyda 2,5 proc. PKB na obronę

Nieco zmniejszyła się też maksymalna wielkość udzielanych zaliczek, ale zapisy pozwalające na realizację kolejnych płatności po spełnieniu warunków pozostają w mocy.

W tekście przyjętym przez Radę Ministrów uwzględniono też zapisy pozwalające na zwiększenie liczebności armii do 200 tys. stanowisk etatowych żołnierzy, w tym nie więcej niż 130 tys. wojskowych zawodowych. Umożliwi to budowę Wojsk Obrony Terytorialnej, jak i planowane wzmacnianie wojsk operacyjnych, w tym na wschodzie kraju.

polski T-72
Fot. 9bkpanc.wp.mil.pl

Długoterminowo nowa ustawa ma pozwolić na wydatne wzmocnienie zdolności obronnych, w tym obrony powietrznej, budowę potencjału odstraszania czy przyspieszenie generacyjnej wymiany posowieckiego sprzętu wojskowego „w satysfakcjonującym horyzoncie czasowym”. Podkreśla się, że wzmocnienie jednostek operacyjnych ma się odbywać „tak pod względem jakościowym jak i ilościowym”.

Czytaj więcej: Obniżenie wieku emerytalnego zagrozi modernizacji armii [OPINIA]

Procedowana ustawa stanowić ma podstawę do skokowego wzmocnienia potencjału obronnego SZ RP, w nieporównanie większym niż wcześniej planowano kształcie. Jednakże, pozostawienie udziału wydatków na poziomie 2 proc. PKB w 2019 roku wiąże się z pewnym ryzykiem, gdyż może to oznaczać odsunięcie w czasie rozpoczęcia procesu zwiększania wydatków ponad wymagany przez NATO poziom do roku 2020.

Ustawa będzie teraz przedmiotem prac Sejmu. Z punktu widzenia potrzeb obronnych państwa istotne jest, aby mogła zacząć obowiązywać już w 2018 roku. Najkorzystniejsze byłoby jednak przyjęcie „ścieżki” zwiększania wydatków obronnych zawartej w pierwotnym projekcie i w pełni zgodnej z tekstem Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju w kształcie przyjętym przez rząd w lutym br.

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 41
ppp
poniedziałek, 3 lipca 2017, 15:01

Dla mnie to ewenement na skalę światową. Jak wojsko świadomie może dążyć do ograniczenia wydatków?

aaa
poniedziałek, 3 lipca 2017, 16:41

przecież mowa jest o potężnych wzrostach wydatków na finansowanie Armii

qeqeqwr
poniedziałek, 3 lipca 2017, 16:40

I dobrze, zbyt duże obciążenie dla naszego budżetu. Tak gwoli ścisłości nie wojsko do tego dąży, ale rząd przedstawiciel suwerena czyli Ciebie.

wunderwaffe
poniedziałek, 3 lipca 2017, 14:47

Czy ktoś wyjaśni mi skąd wzięła się ta durna moda na kamuflaże "pikslowe"? Jedyny sens miałoby to w miastach, ale w takim razie dlaczego leśne kolory?

Teodor
poniedziałek, 3 lipca 2017, 19:38

To wynika z detektorow i techniki detekcji. Kiedy ogladasz TV, grafike w komputerze, widzisz multipleksowane piksele, czyli kropki. Kamera analogowa zapisuje na analogowej tasmie w sposob czestotliwosciowy, natomiast nowsze nosniki maja postac bitowa. A teraz trudniejsze: otoz obraz z kamery niezaleznie czy bedzie analogowa czy tez cyfrowa bedzie wlasnie w takich pixelach i na granicy rozdzielczosci (przetworniki maja blad 1, czy 2 LSB) beda najprawdopodobniej wlasnie w takie kratki. Reasumujac: - takie kratki oszukuja systemy cyfrowe, docelowo czlowieka. Analogowe systemy optyczne sa raczej na nie odporne. Trudno powiedziec jakie szczegoly moze okreslic analogowy sprzet wojskowy. Lornetki, lupy karabinow sa chyba x4. Standardowe lornetki x8, x10. Obecnie sa dostepne urzadzenia i komputery, ktore analizuja otoczenie szukajac okreslonych obiektow. Nie wiem czy czyms takim dysponuje WP, ale na swiecie jest. To tak jak z Windows, lenistwo kroluje na polu walki. Zanim ktos zacznie oszukiwac czlowieka z jego analogowymi lornetkami, najpierw zaczna oszukiwac systemy rozpoznania. A zamiast radarow np. uzywa sie ostatnio glowic optycznych. Najlatwiej to sprawdzic na googlemaps klikajac plus na zblizeniu.

Extern
poniedziałek, 3 lipca 2017, 18:16

Chodzi o ukrycie sylwetki pojazdu w szumie chrominancji jaki zawsze łapią przetworniki cyfrowe używane we wszelkich cyfrowych kamerach czy to światła widzialnego czy IR.

kryty
poniedziałek, 3 lipca 2017, 17:52

To nie kamuflaż MON-u tylko producenta tych PT-16. Pewnie taki im się spodobał, żeby się wyróżnić na targach. Wątpię, żeby coś takiego było wprowadzane w wojsku.

wqerwqrew
poniedziałek, 3 lipca 2017, 16:41

A skąd bierze się jakakolwiek moda ? Kupuje się oczami, a przyroda nie lubi stagnacji...

ereku
poniedziałek, 3 lipca 2017, 16:18

Wydaje mi się ze jest on gorzej widoczny w podczerwieni

fxx
poniedziałek, 3 lipca 2017, 15:48

Takie "pikselowe" kamuflaże [przy odpowiednio dobranych kolorach] są znacznie skuteczniejsze od starych - zwłaszcza na średnich i dalekich dystansach. A na bliskich dystansach i tak ciężko ukryć czołg.

jurgen
poniedziałek, 3 lipca 2017, 14:44

off topic - podobno nie ma w Polsce poligonu z osią powyżej 40 km i nie da się zrobić strzelań na maksymalnym zasięgu Krabów czy Langust, i żeby takie zrobić (chocby testowe), to trzeba jechac na malutka Słowację lub do Szwcji. Tymczasem niewykorzystany jest poligon Bornem Sulinowie, gdzie może by się takie strzelania dałoby zrobić - czy ten poligon też jest za krótki ?

PRS
poniedziałek, 3 lipca 2017, 17:18

Da się zrobić takie strzelania z pod Stalowej Woli na poligon pod Nową Dębą. Trzeba tylko zmienić przepisy - czyli ,,prawnie" umożliwić przelatywanie pocisków nad terenami zamieszkanymi (dla mnie jest to prawie to samo co loty uzbrojonych samolotów SP). Oczywiście, że ,,podniosą się krzyki" mieszkańców okolicznych wsi. Oraz Totalnej Opozycji. Ale odpowiedni ,,roczny" dodatek dla każdego mieszkańca płacącego podatki w danej gminie zapewne załatwił by sprawę. Dodatkowo w okresie strzelań WP mogło by zorganizować wycieczki/zielone szkoły dla dzieci i młodzieży. Jak się chce to pewnie można. Zmiana przepisów ,kasa, alleluja i do przodu.

X
poniedziałek, 3 lipca 2017, 16:26

Takie strzelania są u nas zabronione prawnie, a u Słowaków nie. Chodzi o przelot pocisków w cywilnej przestrzeni powietrznej, co umożliwia "wymianę ognia" miedzy dwoma mniejszymi poligonami. Mnie trochę dziwiło czemu nie można takiego ognia prowadzić w Ustce.

dorp
poniedziałek, 3 lipca 2017, 15:32

Też jest za krótki. Zresztą w innych krajach obowiązują przepisy, które pozwalają strzelać z jednego poligonu na drugi. I nad tym mają u nas pracować.

Ygrek
poniedziałek, 3 lipca 2017, 14:28

2,5 % PKB na armię w 2030 - biorąc pod uwagę nasze PKB to szału nie ma.

Teodor
poniedziałek, 3 lipca 2017, 19:53

Za ub. Rok w [pln] bylo to chyba ok. 1,8bln. NA dzien dzisiejszy te 2,5% daje 45mld pln tj. 14% budzetu panstwa. Zakladajac sredni wzrostPKB w okolicy 3% rocznie w 10 roku funkcjonowania otrzymamy 58,71mld pln. Prosze to traktowac jako punkt odniesienia przy zalozeniu, iz ta stawka bylaby od razu ustalona na 2,5%. Obecnie ona dochodzi ;-) Realnie daje to 100% wzrost wydatkow do dnia dzisiejszego. Oczywiscie jest takze inflacja i ona niestety niweluje ten wzrost.

qwrewer
poniedziałek, 3 lipca 2017, 16:43

True, true, lepiej zadbać o amerykański parasol i pomału z głową modernizować, ale nie WOT broń Boże....

marcin
poniedziałek, 3 lipca 2017, 16:37

Na obecną chwilę to szału nie ma,ale jeśli PKB wzrośnie jak przewidujemy,to już trochę Putinowi humor zepsujemy

Marek1
poniedziałek, 3 lipca 2017, 15:40

Panowie, z tym polskim wzrostem PKB, to jedna wielka ściema, bo podaje się nam kwotę produktu krajowego brutto, czyli z dołączonymi doń wpływami z dotacji unijnych. Stanowią one obecnie ok 20% podawanego PKB Polski. Gdyby to odjąć, mielibyśmy wtedy FAKTYCZNĄ kwotę Produktu Narodowego w danym roku.

krzych
poniedziałek, 3 lipca 2017, 19:11

Dzieki nowemu MON wreszcie naprawde dzieje sie DUZO POZYTYWNEGO. Jest wizja, jest plan, sa zamowienia! Wszelkie komentarze marudziarzy sa niedorzeczne.

gts
środa, 5 lipca 2017, 09:46

Wymien te zamowienia gosciu. Na palcach jednej reki mozna to zrobic i dotyczy przedewszystkim nikomu nipotrzbnego planktonu czytaj dziesiatki tysiecy Beryli dla WOT. Gdzie smiglowce, bwp, czolgi, samoloty, zmodernizowane rosomaki, obrona przeciwlotnicza, okrety, te tysiace dronow, no gdzie to wszystko jest? Tylko nie pisz nic o Krabie ktory to ko kontrskt byl juz defacto zawarty przed zmiana rzadu i samolotach VIP. Ok, o ile zakup Gulfstrramow to sluszny krok o tyle te Boeingi zakupione ze zlamaniem prawa o to totalna kpina. Po drugie zakupy te wydoily budzet MON a powinny byc finansowane z poza tego budzetu. Nie jest to sprzet wojskowy a jedynie uzytkowany przez specjalistyczny pulk. Normalnie smieszni jestescie z tymi wypisami ile to rzad kupil bo nic jeszcze nie kupil budzet zostal zrealizowany tylko dlatego ze Pan minister pelna garscia czerpal z niego na wlasne potrzeby jak wot, kupowanie zlomu typu Pilica za 10-20 krotnosc wartosci tego sprzetu i zwiekszeniem wartosci zaliczkowania za Kraby. Defacto pan Minister dokonal platnosci za sprzet przed jego odebraniem, konia z rzedem temu, ktory wymusi teraz pilnowanie jakosci na producencie.. no i gdzie te chuczne zakupy, nawet zakupy smiglowcow ASW/SAR sa z d.. wziete bo nikt tego na swiecie nie stosuje. Zakup 4 moze 8 w dluzszej perspektywie smiglowcow 2w1 jest pomylka, albo ordynarnym robieniem ludzi w konia... powiedz mi kolego co kupujemy bo jak na razie nie ma nic godnego uwagi. Za to ja ci powiem zebys zobaczyl na kraje sasiednie i soplbie porownal ile w tym czasie programow ruszylo na dobre. Nie chce przytaczac np Niemcow bo PKB jest nieporownywalne, ale przez te kilka lat zabrano sie tam za zakup Leopardow A7, wprowadzono Pumy (choc to napewno trwalo dluzej) buduje sie nowe Fregaty, zamowiono 5 nowych korwet i okrety podwodne, ruszyl przetarg na zastapienia jakze nowoczesniejszego karabinka G-36 od naszego Beryla i producenci juz maja jego nastepcow praktycznie gotowych do produkcji. Mozna wymieniac bez konca, a najnowsze to chocby zamowienie na modernizacje Boxerow do standardu A2 jeszcze lwpiej opancerzonego. W porownani do niego nasz niemodernizowany Rosiek zaczyna wygladac jak BMP1 do CV90 albo ASCODa... Prosze cie wymien zakupy zrealizowane przez MON bo z tego co wiem nawet JASSM byl w realizacji za poprzedniej ekipy. Dzis nie tocza sie praktycznie zadne rozmowy zakupowe tylko jakies dialogi techniczne i wysylane sa zapytabia ofertowe. Czasem ktos podpisze list intencyjny, ale dalej niewiele konkretnego sie dzieje. Na swiecie nowe konstrukcje i zanowienia rosna jak grzyby po deszczu, a u nas tylko medialnie ktos wystepuje i mowi co tydzien ze chce cos kupic po czym temat szybko umiera zastepowany nastepnym zyczeniem do zlotej rybki.

polak mały
wtorek, 4 lipca 2017, 12:25

Gościu, o czym ty mówisz? Wizja - to głównie WOT. Zamówienia - przygotowane jeszcze przez poprzednią ekipę. No chyba, że policzymy zamówienie (niezgodnie z prawem) samolotów vip. Oni bredzą o zwiększeniu budżetu, a nie potrafią wydać tego, co jest. Ubiegłoroczny budżet został wydany tylko dzięki samolotom vip (czyli przekręt!) i wypłaceniu zaliczek na poczet przyszłych realizacji - czyli wydali kasę, ale nie przełożyło się to w żaden sposób na poprawę obronności.

tomuciwitt
poniedziałek, 3 lipca 2017, 20:22

Nowy MON absolutnie nie różni się od poprzedniego ( nie wdaje się w dyskusje czy to dobrze czy że ). Wszystkie najważniejsze zakupy to wynikowa działań poprzednich urzędników z MONU. Obecna ekipa jak do tej pory tylko ustami Antoniego opowiada , obiecuje, zmienia zdanie i odwleka decyzje na później. Wykonanie budżetu za poprzedni rok to zasługa bardzo wysokiego zaliczkowania dla wykonawców. Kolejne przetargi upadają ( np. Mustang) obecny mon jeszcze bardziej rozzuchwalił państwowe firmy obiecując że tylko w nich będą lokowane najistotniejsze zamówienia. Te w następstwie tego podnoszą ceny i są mniej elastyczne podczas negocjacji. To chory system gdzie sprzedający dyktuje warunki kupującemu. Proszę powiedz gdzie jest wskazana przez Ciebie wizja i plan ? Bo jak do tej pory to z działań MONU przebija się tylko chaos informacyjny. Już podaję przykład: przyszłość wojsk pancernych. W tamtym roku mówiono o tym że czolgi linii t 72 nie będą dalej modernizowane a w tym roku jest już inaczej. O cyrku z caracalami nie wspomne. Jedyny pozytyw to wot chociaż i tu nie do końca wiadomo czy w takiej formie ta formacja jest nam potrzebna ( bo że ot jest potrzebna to nie podlega dyskusji.)

mosze
poniedziałek, 3 lipca 2017, 19:43

Jest głównie wizja i plan. Przypomnę, że poprzednie MON też miało wizję i plan. Za SLD też była wizja, a nawet plan. Co więcej, kupiono wówczas F-16. W wizjach i planach kolejne rządy są genialne.

lh
wtorek, 4 lipca 2017, 01:35

Piksele i inne takie dobiera się w oparciu o rozpoznanie sposobów detekcji potencjalnego wroga. Wywiad wojskowy ma potencjalnie bardzo dużo roboty. Leo4 muszą być modern (pakiecik US Army?;-))!!! My musimy mieć oczy (sat Izr?)! Musimy mieć tarczę (USRPIsr) i miecz(j.o.).Trzeba polwyrobów podwójn przezn.i agresywn promocji eksportu. Prod. wespół i licencje,nie bac się! ZMusic naukowców do pracy!

Polska siła
wtorek, 4 lipca 2017, 01:26

100% umów winno być zawieranych poza procedura PZp. To sprawy tajne,a kontrole tu sprawować powinien tylko MON i tajnie - sądy. Obrona nasza jest POLSKA,potem NATOwska,a już w żadnym wypadku nie jest UEnijna.

PRS
poniedziałek, 3 lipca 2017, 17:38

Dla mnie Premier Morawiecki zaczyna się jawić jak Premier Eugeniusz Kwiatkowski (od października 1935 do 30 września 1939 pełnił funkcję wicepremiera i ministra skarbu) który w pewien sposób skutecznie przyblokował modernizację armii polskiej. Ewidentnie trzyma ,,łapę na kasie", bo nie sądzę by projekt ograniczenia środków był autorskim pomysłem Ministra Macierewicza. 4,67 mld zł to przykładowo koszt 5 pełnych Dywizjonów Krabów w wariancie ,,Regina" (bo kolejne muszą/powinny stanieć choćby o koszt luf wykonanych w kraju, ,,polonizacji" elementów podwozia, etc.) Takie pieniądze można wydać w kraju na produkty polskich firm (nie konieczne państwowych) i wtedy część środków w formie podatków wróciła by do budżetu.

Cezar
poniedziałek, 3 lipca 2017, 21:22

Morawiecki :))) Wprowadził nowe zasady rozliczania podatku VAT - budżet ma 90 dni na zwrot nadpłaconego podatku. Jest tak od pierwszego stycznia tego roku. Czyli w styczniu prowadzisz działalność na nowych zasadach. Deklarację VATowską za styczeń składasz przykładowo 10ego lutego. Od tego dnia budżet ma 90 dni na zwrot Tobie podatku. Czyli termin zwrotu mija 10ego maja. Pomnóż tę sytuację przez ilość firm, które złożyły taką deklarację, dołóż do tego deklaracje za luty, marzec i kwiecień. Robi się góra pieniędzy, prawda? A budżet pierwsze pieniądze zaczyna zwracać od 1ego maja, Tobie zwróci 10ego maja :) Jednocześnie robimy zestawienie z tej góry przetrzymanych pieniędzy i chwalimy się "wspaniałymi" wynikami budżetu. Ot i cały Morawiecki :)))

Lord
poniedziałek, 3 lipca 2017, 17:01

Szkoda, że tak wyszło liczyłem na więcej, a tu jest lipa. Maksymalnie ma być 200 tyś. etatów w armii w tym 130 tys. żołnierzy zawodowych - to znaczy, że będzie 70 tyś żołnierzy obrony terytorialnej w tej formacji będą też żołnierze zawodowi może około 20 tyś. to znaczy, że resztę armii będzie wojsko zawodowe - operacyjne - wiec ich liczba się nie zwiększy. Zwiększy się koszt utrzymania armii i przy obniżeniu na niej wydatków będzie mniej pieniędzy na modernizację techniczną. Zakup nie nowego sprzętu z zachodu i jego modernizacja do wersji PL będzie szansą na modernizacją naszej armii i tak będzie to w przypadku czołgów (zakup z Hiszpanii) i okrętów (zakup z Australii). Zostaną może zakupione OP i śmigłowce szturmowe w perspektywie kilku lat : ), albo nie kupimy ich, bo i po co mamy WOT.

jurgen
poniedziałek, 3 lipca 2017, 18:34

przesadzasz - z wywiadu z vice-Monem Szatkowskim (do wygoglania): SPO (Strategiczny Przegląd Obronny) zakłada wzrost finan­so­wa­nia obron­no­ści pań­stwa do 2,5% PKB, a także liczeb­no­ści SZ RP do 250 tys. ludzi. Jaki będzie udział Wojsk Obrony Terytorialnym w tej 250-tysięcz­nej armii? Nie pla­nu­jemy dal­szej roz­bu­dowy Wojsk Obrony Terytorialnej. Tak jak zapla­no­wa­li­śmy, WOT będą liczyły około 53 tys. ludzi. Dalszy wzrost będzie doty­czył wojsk ope­ra­cyj­nych.

dyktatorek
poniedziałek, 3 lipca 2017, 16:50

Ja przepraszam....ale co to za farmazony nt. budżetu w 2030 roku....niech obecny rząd weźmie się za realne plany modernizacji naszej Armii w perspektywie najbliższych lat ....bo jak dotychczas to nie przeprowadził żadnego programu ....poprzedni rząd mógł lepiej i efektywniej ale coś zrobił np.czołgi Leopard, Krab , Rak , Rakietowa jednostka Obrony Wybrzeża , mało brakowało a byśmy już mieli nowoczesne śmigłowce ale niestety wkroczył Maciarewicz z Berczyńskim ...i na dzień dzisiejszy mamy Zero !!!....no dobra mamy Niedzielne Wojsko WOT

b
wtorek, 4 lipca 2017, 04:32

To nie kto inny tylko Maciarewicz wygospodarowal srodki na Kraba, Raka czy moderke Leo. W przypadku Kraba Siemoniak mial 19 miesiecy od momentu zakonczenia prac przez HSW, z Rakiem bylo podobnie. NDR to sukces poprzedniej ekipy. Caracale dzieki Bogu udalo sie odkrecic bo czemu Polska ma placic za zerwanie przez Francje kontraktu z Rosja.

rozbawiony
poniedziałek, 3 lipca 2017, 16:40

niesamowite. Widać olbrzymie wzrosty w finansowaniu Armii i projekt wzrostu o 2, 4, 7, 7 mld zł rocznie a artykuł sugeruje wręcz spadki :-)

dropik
wtorek, 4 lipca 2017, 11:46

2014->2015: 33mld ->38mld

zdziowiony
wtorek, 4 lipca 2017, 00:38

Wzrost na poziomie PKB w tej kadencji, a w przyszłej to sobie w bajki nadaj wierz.

akh
poniedziałek, 3 lipca 2017, 17:37

Jest takie powiedzenie: "Góra zrodziła mysz" Tutaj podobnie mieliśmy napinanie muskułów, wystąpienia gdzie chwalono się tymi pierwotnymi wyższymi PLANOWANYMI kwotami, osiągnięto założony efekt propagandowy po czym gdy przyszło do przelania tego na konkretną decyzję nale kwoty zaczęły znacząco maleć. A przecież mowa o wydatkach za kilka kilkanaście wręcz lat. Jeśli zaczyna się od korekt "in minus" już teraz, strach pomyśleć co będzie potem. Inna rzecz, że przy znanej wiarygodności AM i jego wielokrotnych obiecankach bez pokrycia, nikt zdrowo myślący nie wierzył chyba w te hurraoptymistyczne plany.

Wiesiek
poniedziałek, 3 lipca 2017, 22:07

Autopoprawka przedstawiona przez MON która na tym portalu była udostępniona w pdf w dniu 26.06.2017r , która została podpisana przez Antoniego Maciarawicza ( Maciarewicz nie Macierewicz,tak jest na pieczątce) mówiła o zejściu z początkowych 2.2 % w roku 2020 do 2.1 %pkb, dzisiaj widzimy że Rada Ministrów obniża dodatkowo w 2020 do 2.1 % Więc o jakim zwiększaniu finansowania tutaj jest mowa ? Za rok pewnie znowu obniżą , gdzie jest te huczne 3 % pkb ? którymi nas omamiono, przecież według ministra ON wróg ze wschodu chce nas napaść !

robertpk
poniedziałek, 3 lipca 2017, 15:30

Mówiąc w skrócie: - nie ma żadnego wzrostu wydatków. jest: - realne obcięcie finansowania profesjonalnej armii na rzecz tworzenie biurokratycznych struktur i etatów w województwach.

jannk
poniedziałek, 3 lipca 2017, 15:12

Oj Antek, Antek...A tak nawiasem:Trump w srode zawita w Polsce to zapewne kupimy HIMARS-a.

Extern
wtorek, 4 lipca 2017, 12:04

Pewno tak. Szkoda niestety tych zdolności technicznych z których z powodów politycznych zrezygnujemy. Taka Lora to już byłaby prawdziwa broń. Jak nasi zamienią produkcję u siebie realnej rakiety o zdolnościach już właściwie strategicznych, za gładkie słowa polityka którego za 3 lata może już nie być, to niestety ale zrobią słaby interes.

Marek1
poniedziałek, 3 lipca 2017, 15:04

Wzmocnienie potencjału WP w ..."„satysfakcjonującym horyzoncie czasowym”. Zgodnie z obowiązującą w MON "nowomową" znaczy to po prostu ... KIEDYŚ TAM. Ale news dla mediów jest i to jeszcze jakże optymistyczny. A że jak zwykle żadnych konkretów/terminów ?? ... to wszak monowski standard.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama