Izrael: F-35 oficjalnie w gotowości operacyjnej

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 07 Grudnia 2017, 9:17
F-35I
F-35I
  • F-35I
  • F-35I

Izraelskie Siły Powietrzne ogłosiły, że myśliwce F-35I Adir osiągnęły gotowość operacyjną. Tym samym Izrael jest pierwszym zagranicznym użytkownikiem tych maszyn, który oficjalnie ogłosił, że posiadane myśliwce 5. generacji są zdolne do prowadzenia misji bojowych. 

Pierwsze dwa myśliwce F-35I Adir (pol. Potężny) trafiły na Bliski Wschód niecały rok temu - 12 grudnia 2016 roku. Obecnie Izraelczycy mają w służbie już 9 samolotów tego typu. W sumie zakontraktowano natomiast 50 maszyn tego typu. Niemal na pewno ta liczba nie wyczerpuje jednak potrzeb Izraela. Władze izraelskie planowały wstępnie pozyskać nie mniej niż 75 myśliwców tego typu. Wraz ze starzeniem się floty F-15 i F-16 prawdopodobny jest docelowy zakup znacznie większej liczby najnowszych samolotów Lockheed Martina. 

Obecnie izraelskie myśliwce F-35I stacjonują w bazie lotniczej Nevatim na pustyni Negew na południu kraju. Maszyny wchodzą w skład 140. eskadry "Golden Eagles". Kolejna eskadra ma zostać sformowana w tej samej bazie wraz z przybyciem kolejnych samolotów. Jak informują izraelskie siły powietrzne na 2018 rok planowana jest dostawa sześciu egzemplarzy. 

F-35I

Fot. Celia Garion, Israeli Air Force

Samolot F-35I Adir to lokalna modyfikacja wersji F-35A. Izraelska wersja myśliwca 5. generacji odróżnia się od standardowych samolotów poprzez zainstalowanie na jego pokładzie unikalnych, izraelskich systemów walki elektronicznej, wyświetlaczy nahełmowych oraz możliwość przenoszenia produkowanego na miejscu uzbrojenia. Izraelczycy nie wykluczają także zbudowania dwumiejscowego F-35I.

W październiku pojawiły się spekulacje, że izraelskie myśliwce F-35I pomimo, że nie osiągnęły jeszcze gotowości operacyjnej to są już używane w misjach bojowych nad Syrią wymierzonych przede wszystkim w zwalczanie dostaw broni przeznaczonej dla Hezbollahu. Izraelskie Siły Powietrzne do tej pory nie potwierdziły jednak doniesień o debiucie bojowym amerykańskich myśliwców 5. generacji. Pojawienie się takiego oświadczenia w przyszłości jest również mało prawdopodobne biorąc pod uwagę, że Izrael tradycyjnie nie odnosi się do pojawiających się w przestrzeni publicznej doniesień o działaniach bojowych własnego lotnictwa poza terytorium kraju. Ostatni atak na składy broni na przedmieściach Damaszku miał mieć przy tym miejsce 4 grudnia

Czytaj też: Izraelski F-35I uziemiony po zderzeniu z ptakami

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

60 komentarzy

0libob Czwartek, 07 Grudnia 2017, 20:35
Dziwne. Izraelski F-35 Ten "tani cud techniki dla wszystkich co tam szpieguje wszystkich o malym udźwigu i zasięgu drogi pierunsko choć mówią ze tani pierunsko" osiagnal gotowość bojowa. Hmm.... a europejskich partnerów nie. To jak to z nim jest albo inaczej. Jak to jest z podejściem do europejskich partnerów? Gorszy sort? Na to wygląda. Turcja się na USA poznała czas na resztę świata.
ktos Piątek, 08 Grudnia 2017, 12:35
Moze dlatego ze europejscy partnerzy dostali swoje egzemplarze miesiac temu a Izrael ponad rok temu?
Gall Anonim Piątek, 08 Grudnia 2017, 7:27
W izraelskich F-35 jest sporo systemów produkowanych przez przemysł obronny Izraela. No i Żydzi posiadają dostęp do kodów źródłowych maszyny. Taka to różnica.
fanklub Daviena Piątek, 08 Grudnia 2017, 9:39
No nie wiem czy te systemy z Izraela są dobre. Właśnie indyjski Heron (dron) dostarczony z Izraela "stracił kontakt z operatorem" i rozbił się w Chinach, wywołując kolejny konflikt dyplomatycznych... Hindusi rozpaczają bo jak na forach piszą, przy ich biurokracji zakup nowego to minimum 3 lata procedur urzędowych.
Marek L. Piątek, 08 Grudnia 2017, 14:17
Weź jednak tutaj pod uwagę, "fanklubie", iż utraty dronów BARDZO CZĘSTO są spowodowane błędami ich operatorów, wynikającymi z ich niedostatecznego, względnie słabego wyszkolenia. A później to się pisze tego typu banialuki, jak: "utrata kontaktu z operatorem". A armia indyjska to akurat NIE jest znana z wysokiego poziomu szkolenia swoich żołnierzy....
anty Marek L. Piątek, 08 Grudnia 2017, 20:55
A czy "po utracie kontaktu z operatorem" dron nie powinien samodzielnie wrócić do bazy? Najczęściej, wbrew temu co piszesz, utraty dronów się zdarzają z ich wlatywania tam, gdzie wg prawa międzynarodowego nie mają prawa się znaleźć i wtedy "zderzają się z bocianami".
Marek L. Sobota, 09 Grudnia 2017, 23:09
Oczywiście, że po utracie kontaktu z operatorem, to taki dron powraca samodzielnie do bazy!!! Ale NIE WTEDY, kiedy np. jego indyjski operator popełni błąd, i roztrzaskał go np. o jakieś górskie zbocze, po chińskiej stronie granicy.... A z tymi "bocianami" to ty sobie już raczej odpuść ---- że to miałaby rzekomo być ta przedpotopowa rakieta SA-5/S-200 to jest to mit, ze zdumiewającą wprost "namiętnością", na prawdę godną lepszej sprawy, rozprzestrzenianą na tym tutaj polskim forum przez potomków Rasputina....
Marek L. Piątek, 08 Grudnia 2017, 17:30
PS. Armia indyjska, pomimo jej wielkiej liczebności w ludziach, i pomimo dużego budżetu, jest jednak olbrzymią, lecz przy tym całkowicie typową armią Trzeciego Świata ---- więc szkolenie żołnierzy jest tam wciąż na niskim, bardzo słabym poziomie, typowym dla armii Trzeciego Świata....
oblaczmitow Piątek, 08 Grudnia 2017, 19:47
Wow - jak niesprawne są Migi-29 to wina sprzętu jak niesprawny jest sprzęt USA to wina obsługi a sprzęt jest super - może się zdecydujcie - a jaka jest sprawność Su-30 i Rafaeli? wiecie że to byłoby ciekawe. ale co tam zawsze można napisać ruski złom.
Marek L. Niedziela, 10 Grudnia 2017, 1:38
Wow --- a czy ja tutaj pisałem cokolwiek o jakimkolwiek "ruskim złomie" ???? Francuskie Rafale mają świetną sprawność -- a z Su-30 to bywa różnie, przypuszczalnie te w służbie lotnictwa indyjskiego mają go na gorszym i niższym poziomie, w porównaniu z tymi operowanymi przez Federację Rosyjską, jako że obsługujący te Suchoje-30 technicy rosyjscy są lepiej wyszkoleni, aniżeli ich indyjscy koledzy. Piloci indyjscy mieli swoją "dolę" poważnych incydentów z tymi ichnimi Su-30.... Z kolei inne modele myśliwców bombardujących lotnictwa indyjskiego świetnie funkcjonują z pociskami powietrze-powietrze Rafael'a Python-5, oraz z DERBY, oraz z radarami IAI ELTA. Ale przecież NIE O TYM ja tutaj powyżej pisałem.......
Marek L. Sobota, 09 Grudnia 2017, 23:32
Wow --- a czy ja tutaj pisałem cokolwiek o jakimkolwiek "ruskim złomie" ???? Francuskie Rafale mają świetną sprawność -- a z Su-30 to bywa różnie, przypuszczalnie te w służbie lotnictwa indyjskiego mają go na gorszym i niższym poziomie, w porównaniu z tymi operowanymi przez Federację Rosyjską, jako że obsługujący te Suchoje-30 technicy rosyjscy są lepiej wyszkoleni, aniżeli ich indyjscy koledzy. Piloci indyjscy mieli swoją "dolę" poważnych incydentów z ichnimi Su-30.... Z kolei inne modele myśliwców bombardujących lotnictwa indyjskiego świetnie funkcjonują z pociskami powietrze-powietrze Rafael'a Python-5, oraz z DERBY, oraz z radarami IAI ELTA. Ale przecież NIE O TYM ja tutaj powyżej pisałem.......
jyukyukuruy Czwartek, 07 Grudnia 2017, 17:33
nowocześnie wygląda, ale czy ma realnie znacznie większe możliwości w większości misji bojowych od np F-15SE czy F-18E/F ?
yol Czwartek, 07 Grudnia 2017, 21:19
Najlepsza (nie największa) armia świata kupuje je niemal hurtowo, choć używa/może kupić wymienione przez Ciebie maszyny jak również praktycznie każde inne - sądzisz, że wydawali by dziesiątki miliardów gdyby F-35 naprawdę nie miał większych możliwości bojowych od maszyn IV generacji? Przypominam, że CaHaL to nie jest armia taka jak w Polsce, gdzie najwięcej roboty mają orkiestry, specjaliści od pastowania opon w STARach przed paradami i urzędnicy od wykazywania na papierze tego, czego jednostki nie mają na stanie - tam armia decyduje o być albo nie być państwa i nie kupują badziewia tylko dlatego, żeby dogodzić politykom lub związkowcom z jakiegoś zakładu.
kubuspuchatek Piątek, 08 Grudnia 2017, 8:56
Tylko Izrael kupuje za pieniądze USA - a to taki deal - my wam damy pieniążki w wy kupicie u nas to co my wam chcemy sprzedać - to takie trudne do zrozumienia? A co mają kupić - F15 mają i to dużo, muszą zastąpić F16 a czym mogą to zastąpić - oczywiście musi być made in USA - więc wyboru nie maja - musiał być F35 i tyle
prawieanonim Czwartek, 07 Grudnia 2017, 20:37
Pierwszy przykład z brzegu. F-15 i F/A-18 muszą się zająć obroną przeciwlotniczą zanim wykonają zadanie. F-35 nie musi tylko wykonuje zadanie od razu.
Nojatotamnwm Piątek, 08 Grudnia 2017, 2:56
F-117 też nie musiał. Dziś jest w muzeum w częściach.
gjapio Piątek, 08 Grudnia 2017, 8:16
Porównywać F-117 do F-35 to tak jakby mówić, że Fiat 125p jest równie dobry jak BMW X5.
Nojatotamnwm Piątek, 08 Grudnia 2017, 13:51
Ale stealth pozostaje podobny.
Davien Sobota, 09 Grudnia 2017, 20:17
Doprawdy?? F-117 to RCS 0,01-0,025 a F-35 to 0,001-0-003. jak dla ciebie to podobny poziom to...
Dla porównania Su-57 to RCS 0.1-1m2.
Davien Piątek, 08 Grudnia 2017, 7:45
I jakoś wykonał kilka tysięcy misji nie musząc sie przejmować OPL a stracili jedynie jednego:) Cos kiepsko to wygląda dla OPL:)
Nojatotamnwm Piątek, 08 Grudnia 2017, 13:50
Tak, tysiące misji, w których stało sparaliżowane WRE i rakietami antyradarowymi OPL typu SHORAD z lat 60 nie mogące zniszczyć nawet maszyny 3 generacji.
A w Serbii F-117 został sam na sam z systemem z lat 60 posiadając tylko swój stealth bez wsparcia. I to skończyło się muzeum.
ZZ Piątek, 08 Grudnia 2017, 6:57
Jeden. Na tysiące zniszczonych celów.
Całkiem niezły wynik.
wanialezypodplotem Czwartek, 07 Grudnia 2017, 12:35
Dla niekumatych potomków Rasputina informacja: 5 samolotów F-35 osiągnęły gotowość bojową a nie 9, bo pozostałe 4 zostały niedawno dostarczone i muszą przejść testy.
Mam pytanie: kiedy Su-57 osiągnie gotowość bojową? Czy uda wam się to zrobić przed 2030 rokiem.
Karol1987 Czwartek, 07 Grudnia 2017, 12:34
Ojej, a tak się trolle cieszyły, że F-35 to nieoperacyjny nielot, a tu proszę. Pierwsze gotowe do boju samoloty jeszcze w 2017 roku. Musiało szarpnąć rosyjskim gulem.
AM Czwartek, 07 Grudnia 2017, 11:27
Nasza Pilica spokojnie zestrzeliła by te ich F35.
tak tylko... uzupełniam Czwartek, 07 Grudnia 2017, 11:11
Gotowość osiągnęło 5 z 9 samolotów.
Jeden z nich zderzył się z bocianami więc pewnie nie osiągnął, pozostałe dwa ? Czy nie zdążono z "liokalną" modyfikacją, czy potwierdza to straty bojowe w atakach na cele w Syrii.
Szkoda, że "niedomówienie" może powodować powstawanie spekulacji...
Jaca Czwartek, 07 Grudnia 2017, 13:29
Z 9 samolotów F-35 pięć przeszło już testy operacyjne a cztery dostarczone we wrześniu i grudniu czekają jeszcze na zakończenie testów.
tak tylko... uzupełniam Czwartek, 07 Grudnia 2017, 14:29
@Jaca
We wrześniu i grudniu ??
Uzgodnijcie może powód.... Chyba Izrael i USA nie potrzebują "papug"
Marek L. Piątek, 08 Grudnia 2017, 14:08
Z zadeklarowanych bojowo jest teraz pięć maszyn. Włącznie z tym F-35I, który jakiś czas temu zderzył się z dwoma bocianami. Ten został już naprawiony, oraz jakiś czas temu powrócił już z powrotem do służby. A cztery dostarczone niedawno temu, 2 we wrześniu, a ostatnie 2 przed chwilą, w grudniu, są właśnie teraz przystosowywane do przejścia w gotowość bojową. A ponieważ w IAF'ie to idzie szybko, to za chwilę w pełnej gotowości bojowej będzie 9 maszyn.
Marek L. Piątek, 08 Grudnia 2017, 13:54
Z zadeklarowanych bojowo jest teraz pięć maszyn. Włącznie z tym F-35I, który jakiś czas temu zderzył się z dwoma bocianami. Ten został już naprawiony, oraz jakiś czas temu powrócił już z powrotem do służby. A cztery dostarczone niedawno temu, 2 we wrześniu, a ostatnie 2 przed chwilą, w grudniu, są właśnie teraz przystosowywane do przejścia w gotowość bojową. A ponieważ w IAF'ie to idzie szybko, to za chwilę w pełnej gotowości bojowej będzie 9 maszyn.
Davien Piątek, 08 Grudnia 2017, 7:48
Tak tylko, naprawde tak cieżko to zrozumieć ze dostarczyl dwie maszyny we wrześniu i dwie w grudniu?? Mysleć was chyba jeszce ucza? To raczej tobie wyszło 9 minus 5 ze równa sie trzy:)
tak tylko... uzupełniam Piątek, 08 Grudnia 2017, 14:15
@Davien
Kiedy w "grudniu" ? w Tym "grudniu" ????
A ten "od bociana" już po remoncie, czy to ten z puli "wrześniowej" ??
Marek L. Piątek, 08 Grudnia 2017, 17:22
TAK. W TYM grudniu, czyli teraz. Tak, ten od dwóch bocianów to JUŻ po niewielkiej naprawie (a NIE po żadnym "remoncie"!), i JUŻ, od dłuższego czasu, ponownie na służbie, i w pełnej gotowości bojowej....
tak tylko... uzupełniam Piątek, 08 Grudnia 2017, 19:25
@Marek L.
Fora "zagranicznojęzyczne" informują iż trafił na remont do USA.
Kompletnie to sie nie "bilansuje", poza tym IAF nie ma w zwyczaju udostepniać takich informacji.
Trafił "go" bocian,gdy wykonywał "misje bojową", podobno inne też nad Syria działały, teraz dowiadujemy sie iż dopiero 5 z 9 uzyskało gotowość bojową, pozostałe 4 we wrześniu i grudniu dostarczone. Dziś jest 8 grudnia, news jest z 6 grudnia.... cos w sumie jest namieszane ....
Marek L. Niedziela, 10 Grudnia 2017, 1:29
Piszesz, że jakieś mityczne "fora zagranicznojęzyczne" "informują", no a jednocześnie, że IAF to "nie ma w zwyczaju".... No to skąd niby te "fora" to wiedzą?? Ptaszek im to naćwierkał do ucha, tym "forom", czy też wyssały one to sobie z palucha?? Nie ma w tym przecież żadnej konsekwencji.... Żadne F-35I jeszcze żadnych misji bojowych, ani nad Syrią, ani nad Libanem, nie wykonywały. Jest to klasyczny fake-news, rozprzestrzeniane przez rozmaitych potomków Rasputina, oraz podobnej maści mitomanów.... Podobnie jak to, że ten F-35I, trafiony przez dwa bociany w przestrzeni powietrznej Izraela, został wysłany na jakiś "remont" do USA. Kolejny, plotkarski mit. Naprawa jego nastąpiła w bazie lotniczej IAF'u na terenie Izraela, i jest on już od pewnego czasu z powrotem na służbie, w pełnej gotowości bojowej. TEN news pochodzi z 6 grudnia. Te dwa ostatnie F-35I doleciały do Izraela 4 grudnia b.r. Tak więc, NIC NIE jest w sumie namieszane....
Marek L. Sobota, 09 Grudnia 2017, 23:15
Piszesz, że jakieś mityczne "fora zagranicznojęzyczne" "informują", no a jednocześnie, że IAF to "nie ma w zwyczaju".... No to skąd niby te "fora" to wiedzą?? Ptaszek im, tym "forom", to naćwierkał do ucha, czy też wyssały one to sobie z palucha?? Nie ma w tym przecież żadnej konsekwencji.... Żadne F-35I jeszcze żadnych misji bojowych, ani nad Syrią, ani nad Libanem, nie wykonywały. Jest to klasyczny fake-news, rozprzestrzeniane przez rozmaitych potomków Rasputina, oraz podobnej maści mitomanów.... Podobnie jak to, że ten F-35I, trafiony przez dwa bociany w przestrzeni powietrznej Izraela, został wysłany na jakiś "remont" do USA. Kolejny, plotkarski mit. Naprawa jego nastąpiła w bazie lotniczej IAF'u na terenie Izraela, i jest on już od pewnego czasu z powrotem na służbie, w pełnej gotowości bojowej. TEN news pochodzi z 6 grudnia. Te dwa ostatnie F-35I doleciały do Izraela 4 grudnia b.r. Tak więc, NIC NIE jest w sumie namieszane....
Davien Sobota, 09 Grudnia 2017, 20:21
Wiesz taki kit wciskać:)) To już was uczą że pustynia NegeW jest w Syrii??? Bo tam doszło do zderzenia F-35 z ptakami.
Davien Czwartek, 07 Grudnia 2017, 12:50
maja 9 maszyn na 9 dostarczonych, nawet ten uszkodzony po zderzeniu z ptakami wrócił juz do słuzby wiec jakie straty?? Syryjczycy juz nawet F-22 zestzreliwali, tyle za jak było ich 183 to jest do tej pory.
gregorx Czwartek, 07 Grudnia 2017, 12:45
Pozostałe cztery maszyny służą do szkolenia. Jakie straty bojowe?
Samo życie Czwartek, 07 Grudnia 2017, 10:33
Tymczasem norweskie F-35 osiągną gotowość nie wcześniej niż w 2025 roku. Izrael w kilka miesięcy zrobił to na co Lockheed i Amerykanie potrzebują jeszcze 8 lat. No ale jak najpierw pracuje się nad szpiegowaniem sojuszników to reszta musi poczekać. Kto by się tam martwił takimi szczegółami. Ważne że samolot wysyła wszystko do USA.
Jaca Czwartek, 07 Grudnia 2017, 13:35
Bez przesady z tym szpiegowaniem. Wszystko przez autonomiczny, komputerowy system informacji logistycznej (tzw. ALIS), który jest dostarczany wraz z tymi maszynami. ALIS ma dwojaką funkcję. Po pierwsze służy do śledzenia każdego egzemplarza F-35 podczas jego służby na całym świecie, realizuje też zadania diagnostyczne awioniki i napędu oraz zapewnia terminową dostawę odpowiednich części zamiennych. Dodatkowo, ALIS zapisuje i przetwarza o wiele bardziej krytyczne dane, jak np. przebieg misji bojowych i treningowych.
Wszyscy użytkownicy F-35 zapoznają się z funkcją ALIS więc nie wiadomo skąd nagle Norwegowie wyskoczyli z tym szpiegowaniem.
Jævel Czwartek, 07 Grudnia 2017, 15:23
Nie no spoko. Wysyłanie danych wojskowych do innego kraju np na temat przebiegu misji nie jest szpiegowaniem. Nie wiem na ile znasz norweski ale "både operasjonelle data og flyenes selvdiagnosering" nie znaczy nic dobrego. O ile wysyłanie danych diagnostycznych można jakoś zrozumieć bo ten ALIS to Autonomic Logistics Information System, tak wysyłanie do prywatnej firmy zagranicznej danych operacyjnych wojska jest juz lekkim przegięciem i ciezko takie dane zaliczyć pod logistykę. Wybacz ale wolę wierzyć ludziom których znam i którzy używają samolot niż anonimowemu człowiekowi który zawsze pisze psalmy pochwalne pod każdym artykułem dotyczącym amerykańskiego sprzetu
Jaca Czwartek, 07 Grudnia 2017, 20:23
Zasady działania ALIS zostały zaakceptowane wcześniej przez Luftforsvaret. To dla Norwegów przekazywanie danych o przebiegu misji operacyjnych stało się nagle niespodzianką?
ALIS jest bardzo zaawansowanym systemem diagnozującym stan techniczny maszyny i zamawiającym części zamienne na całym świecie. Już od dawna podnoszono fakt, że ALIS jest kontrowersyjny i może przez swoje funkcje monitorowania każdego egzemplarza F-35 śledzić sojuszników USA używających samolot.
Teraz nagle Norwegowie odkryli Amerykę?
Przecież Norwegia nie jest wyjątkiem, ale na podobnych zasadach działa ALIS w każdym jednym kraju który kupił i używa F-35. Wszystkie funkcje oprogramowania dla uczestników programu JSF i użytkowników samolotu są transparentne a nie tajne . Nie godzisz się na taki układ zakładasz filtry i po sprawie. Dla Norwegów widocznie jednak nie. Co to znaczy że piszę psalmy pod każdym artykułem panie Jaevel?
Popatrz lepiej na tych którzy pod każdym artykułem dotyczącym amerykańskiego sprzętu szukają dziury w całym.
Jævel Piątek, 08 Grudnia 2017, 8:23
Chyba nie rozumiesz znaczenia słowa diagnostyka. Jak kupisz sobie Teslę, samochód który jest non stop podłączony do Internetu i wysyła dane diagnostyczne to nie będziesz robił problemu. Jak samochód będzie wysyłał stan swojego konta z banku, nr telefonów z książki kontaktowej, w której byłeś restauracji i gdzie mieszka twoja kochanka to też będziesz mówił że wszystko jest ok bo przecież było wiadomo od początku że system będzie wysyłał dane diagnostyczne? Ty naprawdę nie widzisz różnicy między diagnostyką sprzętu a zbieraniem wszystkich informacji zwlaszcza tych poufnych.
Jaca Piątek, 08 Grudnia 2017, 10:03
W takim razie zrezygnuj panie Jaevel że smartfonu bo Android też szpieguje. Powtarzam jeszcze raz. Każdy uczestnik programu i każdy właściciel F-35 zdaje sobie sprawę z zasad działania ALIS i je akceptuje albo nie. Jeżeli nie akceptuje producent zostawił wyjście w postaci odpowiedniego oprogramowania który ograniczy przesył wrażliwych dla użytkownika danych..
Tu nie trzeba być odkrywcą aby wiedzieć, że działanie programu polega na przesyłaniu danych odnośnie misji bojowych czy treningowych KAŻDEGO egzemplarza samolotu F-35 w tym amerykańskiego. ALIS nie przesyła danych odnośnie kont w banku i tym podobnych danych osobistych.. Bez przesady panie Jaevel. LM po prostu doszedł do wniosku że to ułatwi diagnostykę w razie zgłoszenia awarii. Już rok temu czytałem o takiej funkcji ALIS, więc skąd nagle dzisiaj taka z tym związana afera? Norwegowie ODKRYLI... Co odkryli? To co było znane od początku? Może to po prostu media rozkręciły i wszystko. Ktoś przegina i to nieźle.
Jævel Piątek, 08 Grudnia 2017, 12:15
Jakoś producent zapomniał o tym oprogramowaniu bo dane wojskowe są wysyłane, trzeba się prosić żeby tego nie robił? Poważnie? Nie widzisz różnicy między logistyką a danymi wojskowymi to jakoś nie dziwi mnie z nie zrozumiałeś porównania do Tesli i konta w banku.
UWU Czwartek, 07 Grudnia 2017, 15:02
"...Wszyscy użytkownicy F-35 zapoznają się z funkcją ALIS więc nie wiadomo skąd nagle Norwegowie wyskoczyli z tym szpiegowaniem.". Odwracanie kota ogonem i coraz bardziej karkołomne bajdy w/w cuda prezentowane przez wasze "towarzystwo" zasługuje jedynie na współczucie.
Jaca Czwartek, 07 Grudnia 2017, 16:58
Problem polega na tym, iż wg służb technicznych Luftforsvaret (wojska lotnicze Norwegii) system ALIS wysyła te informacje wprost na amerykańskie serwery, co oznacza, iż Stany Zjednoczone mogą śledzić działania bojowe czy też ćwiczenia norweskich sił lotniczych poznając ich taktykę, system działania w określonych scenariuszach bojowych, a także "bibliotek zagrożeń i celów oraz wyzwań i ograniczeń związanych z warunkami terenowymi i pogodowymi." Norwegowie raptem się obudzili i chcą aby dane ALIS pozostawały wyłącznie w norweskich granicach. Producent LM pozostawił jednak wolny wybór i obiecał dostarczenie specjalnych filtrów, które pozwolą na odseparowanie wrażliwych danych płynących do USA.
Halo pobudka Czwartek, 07 Grudnia 2017, 21:07
Sam się pogrążasz. Co wspólnego z logistyką i diagnozowaniem samolotu ma śledzenie ćwiczeń, sposoby działania pilotów czy dane operacyjne? Ograniczenia terenowe? Czyli muszą wysyłać dane na temat terenu. Uwazasz to za normalne że samolot wysyła za granicę dane na temat terenu suwerennego państwa? Jeszcze jesteś zdziwiony że norwedzy mają jakieś pretensje? Który kraj chce żeby takie dane wyciekały za granice?
Jaca Piątek, 08 Grudnia 2017, 8:19
Działanie systemu ALIS nie powinno być dla nikogo z użytkowników F-35 żadną niespodzianką. Monitorowanie lotów i zachowania się maszyny w różnych sytuacjach jest od początku jawne, a nie tajne więc o jakim szpiegowaniu tutaj mowa? Myślisz że inni w podobny sposób nie szpiegują? A ostatnia afera z Kasperskim to co? Smartfony też szpiegują w podobny sposób. Jeśli aplikacja przez cały czas śledzi naszą lokalizację, to bez trudu potrafi stworzyć nasz profil ruchowy.
W przypadku ALIS użytkownik który nie życzy sobie aż takiej ingerencji może wgrać filtr i po sprawie. Po co robić aferę?
Halo pobudka Piątek, 08 Grudnia 2017, 12:12
To jest wojskowy sprzęt czy Ty rozumiesz że wojsko może sobie nie życzyć dzielenia się danymi operacyjnymi? Cywilne firmy strzegą swoich projektów i działań a dla Ciebie wysyłanie danych operacyjnych to normalne? Na ile sposobów można ci tłumaczyć różnicę między danymi diagnostycznymi a danymi operacyjnymi?
Marek MM Czwartek, 07 Grudnia 2017, 9:47
Gratulacje. Izrael to jedno z niewielu na swiecie panstw z powazna armia.
Popek Czwartek, 07 Grudnia 2017, 11:56
Bo w Izraelu nie państwo ma armie ale armia ma państwo. To powszechne twierdzenie.
Podpułkownik Wareda Czwartek, 07 Grudnia 2017, 19:11
Popek!

" ... w Izraelu nie państwo ma armię, ale armia ma państwo. To powszechne twierdzenie".

Panie Popek!
Kto niby tak twierdzi? Otóż proszę przyjąć do wiadomości, że to powyższe twierdzenie, dot. armii izraelskiej oraz Państwa Izrael, nie miało i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ani w przeszłości, ani obecnie! Nie wiem, na jakiej podstawie Pan uznał, że "to jest powszechne twierdzenie"? Otóż powtarzam: nie jest i nigdy nie było!
Owszem, Siły Obronne Izraela (IDF) różnią się zasadniczo od Wojska Polskiego, ale to absolutnie nie znaczy, że "mają państwo" - jak Pan sugeruje!
W chwili obecnej, niespełna 9-cio milionowy Izrael, utrzymuje siły zbrojne liczące ok. 185 tysięcy żołnierzy oraz ok. 450 tysięcy rezerwistów, którzy do 49 roku życia, corocznie, regularnie odbywają ćwiczenia i szkolenia wojskowe. W chwili obecnej, armia izraelska posiada zdecydowanie bardziej nowoczesną broń, w tym broń jądrową, a także sprzęt wojskowy - w porównaniu z Wojskiem Polskim. Obecnie - według oceny specjalistów wojskowych - armia izraelska stanowi 10 siłę militarną na świecie. Aktualnie, na cele wojskowe, Izrael wydaje corocznie ok. 10% swojego PKB, tj. w liczbach bezwzględnych - ok. 16 miliardów dolarów. Do tego należy doliczyć kilku miliardową pomoc amerykańską (w różnej formie), którą każdego roku, otrzymuje Izrael na cele obronne. Ponadto, służba wojskowa w IDF, jest obowiązkowa: trzyletnia dla mężczyzn oraz dwuletnia dla kobiet. Tego rodzaju rozwiązanie systemowe w sprawach dot. funkcjonowania sił zbrojnych - poza Izraelem - istnieje bodajże tylko w Singapurze.
Ale na tym kończą się podobieństwa pomiędzy Izraelem, a Singapurem. Chociażby dlatego, że Izrael jest państwem demokratycznym i jego prawodawstwo nie przewiduje kary śmierci. Natomiast Singapur jest krajem autorytarnym - kierowanym od 1954 roku - przez zaledwie jedną partię polityczną i, istniejąca tam nieliczna opozycja, nawet nie wprowadza swoich kandydatów do parlamentu. Ponadto, w Singapurze obowiązuje bardzo surowe prawo, w tym kara śmierci. Kara śmierci jest wykonywana w Singapurze regularnie, za wiele czynów przestępczych. Prawo w Singapurze zezwala nawet na wykonywanie kary śmierci na cudzoziemcach. Wyjątkiem od tej zasady był jedynie 2013 rok, kiedy nie wykonano żadnej kary śmierci.
Wracając do armii izraelskiej:
z obowiązkowej służby wojskowej w Izraelu, są zwolnieni jedynie Arabowie posiadający obywatelstwo tego kraju oraz słuchacze, uczniowie i studenci szkół religijnych. W ocenie pozostałych obywateli - takie rozwiązanie nie jest sprawiedliwe. Domagają się, moim zdaniem słusznie, równych obowiązków wobec własnego państwa.
Reasumując:
pomimo takich rozwiązań systemowych dot. funkcjonowania sił zbrojnych w Izraelu - w żadnym przypadku - nie można mówić, że armia izraelska "ma państwo bądź dysponuje państwem". W Izraelu - od początku istnienia tego państwa - jest bardzo silna, cywilna i parlamentarna kontrola sił zbrojnych. W Izraelu, w sprawach dot. cywilnej kontroli armii izraelskiej, reguły są jasno określone i przestrzegane.
Popek Piątek, 08 Grudnia 2017, 12:06
Raczej chodziło o to że większość obywateli ma przeszkolenie wojskowe, świadomość sytuacji i działają sprawnie. U nas dialogi techniczne z których nic w końcu nie wynika a u nich wykorzystywanie potencjału do maximum.
Gall Anonim Piątek, 08 Grudnia 2017, 7:36
" W ocenie pozostałych obywateli - takie rozwiązanie nie jest sprawiedliwe. Domagają się, moim zdaniem słusznie, równych obowiązków wobec własnego państwa."
I takie powiedzmy sobie wprost lewicowe myślenie kończy się tym, że parafrazując słowa Stanisława Anioła z serialu Alternatywy 4 "W Izraelu Syjoniści biją Chasydów".
Podpułkownik Wareda Piątek, 08 Grudnia 2017, 11:03
Gall ... !

(...). "I takie powiedzmy sobie wprost LEWICOWE MYŚLENIE (podkreśl. moje) kończy się tym ... ".

Panie Gall!
Informuję Pana, że tego rodzaju myślenie, nie ma nic wspólnego, ani z lewicowością ani z prawicowością! Takie myślenie ma związek z elementarnym poczuciem, lub jego brakiem, sprawiedliwości i równości wszystkich obywateli Izraela wobec tamtejszego prawa.
Fakt, że uczniowie i studenci szkół religijnych w Izraelu, są zwolnieni z obowiązkowej służby wojskowej - nie świadczy dobrze o zasadzie równości praw i obowiązków wobec własnego państwa. I nie dziwię się niezadowoleniu laickiej i nie tylko laickiej społeczności młodych ludzi w Izraelu, że ich koledzy i rówieśnicy ze szkół religijnych są zwolnieni z powszechnego obowiązku służby wojskowej.
W powyższym przypadku, możemy jedynie dyskutować, czy obecne rozwiązanie systemowe - utrzymujące powszechny obowiązek służby wojskowej dla mężczyzn i kobiet w Izraelu - jest nadal właściwe? Czy może lepiej byłoby wprowadzić w tym kraju - wyłącznie zawodową lub kontraktową służbę wojskową i zrezygnować ze służby wojskowej żołnierzy z poboru? Ale ten problem, niech przedyskutują i podejmą decyzję, sami Izraelczycy. Oni wiedzą najlepiej, jak na co dzień, powinny funkcjonować Siły Obronne Izraela (IDF). Ja mieszkam w Polsce i nie mnie podpowiadać Izraelczykom rozwiązania systemowe. Mogę jedynie - w sposób z pewnością subiektywny - oceniać obecny stan faktyczny i realia w Izraelu. Pana również do tego zachęcam i proponuję nie silić się na - za daleko idące - określenia typu: myślenie lewicowe bądź myślenie prawicowe lub jeszcze inne!
I słowo na koniec,
przede wszystkim, musi Pan - podobnie jak ja - brać pod uwagę realia polityczne, wojskowe, terytorialne, ludnościowe i wszelkie inne, z jakimi mają do czynienia obywatele Izraela. Otóż przypominam Panu, że Państwo Izrael, którego obszar jest porównywalny z obszarem naszego województwa mazowieckiego, obecnie zamieszkuje niespełna ok. 9 milionów ludzi. Z tego Żydzi stanowią ok. 75% społeczeństwa izraelskiego, 20% Arabowie, Druzowie i Samarytanie, a pozostałe 5% przedstawiciele - co najmniej - kilkunastu innych narodowości.
Ten mały kraj z niewielkim społeczeństwem, jest otoczony przez wrogich mu Arabów i Persów - których łączna populacja przekracza obecnie ponad 300 milionów ludzi - z ościennych państw muzułmańskich.
Dlatego też, zdecydowana większość społeczeństwa izraelskiego słusznie uważa, że do obrony kraju, jest niezbędna każda para rąk. I zapewne stąd, m.in. ich niezadowolenie, że z obowiązkowej służby wojskowej w Izraelu, są zwolnieni studenci i uczniowie szkół religijnych. I prywatnie, z pozycji byłego wojskowego, ja ich rozumiem. I wyraźnie podkreślam, to nie ma nic wspólnego z czymś, co Pan określa: myśleniem lewicowym!
A parafrazowanie słów Stanisława Anioła z serialu "Alternatywy 4" - tym bardziej nie ma nic do rzeczy!

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda.
Gall Anonim Piątek, 08 Grudnia 2017, 12:52
W moim odczuciu działania obecnych władz Izraela w kierunku przymuszenia Chasydów do służby wojskowej mocno przypominają przymusowe wcielenia kleryków do Wojska Polskiego w czasach PRL-u, które to działania bynajmniej nie były podytkowane potrzebami obronnymi państwa.
sony Czwartek, 07 Grudnia 2017, 9:47
Stać ich. 20 MLD rocznie na armie w tym 4 od USA.
Alleluja i do przodu Czwartek, 07 Grudnia 2017, 13:44
Ile z Polin?