„Negatywny wynik testów” izraelskich robotów. Nowy przetarg dla wojska

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 12 Października 2017, 14:51
zwiadowcy
MTGR ISR
  • zwiadowcy
  • MTGR ISR

Inspektorat Uzbrojenia poinformował Defence24.pl, że odstąpił od realizacji umowy na dostawę izraelskich robotów MTGRR, wybranych w postępowaniu pod kryptonimem Tarantula, zakończonym w 2015 roku. Systemy tego typu nie przeszły bowiem testów.  W tamtym przetargu uczestniczył też polski instytut PIAP, jednak jego oferta nie została wyłoniona. Obecnie rozpisano nowe postępowanie na dostawę robotów, a sposób prowadzenia procedury i kryteria oceny ofert uległy zmianie.

Jak poinformował Defence24.pl rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia ppłk Robert Wincencik, Inspektorat Uzbrojenia odstąpił od realizacji podpisanej w 2015 roku umowy „w związku z negatywnym wynikiem testów mobilnych bezzałogowych pojazdów rozpoznawczy”. W postępowaniu prowadzonym od 2014 roku pod kryptonimem Tarantula planowano zakup 50 robotów, z dostawami w latach 2015-2016.

W tamtej procedurze wybrano ofertę spółki Reago Group, obejmującą roboty MTGRR izraelskiej firmy Roboteam. Otrzymała ona 85 punktów, podczas gdy propozycja Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów PIAP – 81,96 punktów.

Decyzja o wyborze oferty firmy Roboteam wzbudziła kontrowersje. W dyskusji publicznej wskazywano, że opracowywane i produkowane przez PIAP roboty powstają z udziałem środków budżetowych, a rozwiązania Instytutu cieszą się powodzeniem zarówno w kraju jak i na rynkach zagranicznych – np. w Korei Południowej, Arabii Saudyjskiej, Szwajcarii czy Hiszpanii. Łącznie służą w co najmniej kilkunastu krajach świata. Podpisana w 2015 roku umowa na dostawę izraelskich robotów zostanie jednak zrealizowana, gdyż roboty nie przeszły testów.

MTGR ISR

Robot MTGR w wersji rozpoznawczej. Fot. Roboteam

Pod koniec września Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął nowe postępowanie na roboty Tarantula – zapewne w związku z niepowodzeniem wcześniejszego przetargu. Jest ono realizowane w ramach procedury ograniczonej, zgodnie z Prawem Zamówień Publicznych. Mogą w nim więc brać udział również firmy zagraniczne, o ile mają siedzibę albo miejsce zamieszkania w jednym z państw członkowskich Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub państwie, z którym Unia Europejska lub Rzeczpospolita Polska zawarła umowę międzynarodową dotyczącą zamówień w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa.

Z drugiej jednak strony, w stosunku do wcześniejszego przetargu, uległy zmianie założenia, jak i kryteria oceny ofert. Wcześniej zakładano zakup robotów Tarantula w ramach procedury negocjacyjnej, a propozycje miały być oceniane pod kątem ceny (waga 85) i kryterium technicznego (waga 15).

Obecnie IU prowadzi przetarg, dotyczący dostawy 50 robotów w ramach procedury ograniczonej. Zmieniono też kryteria oceny ofert. W obecnym postępowaniu będą brane pod uwagę cena (waga 60), kryterium techniczne (waga 35) oraz okres gwarancji (waga 5).

Czytaj więcej: Rozpoznawcze Tarantule dla polskich żołnierzy 

Szczegółowa Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia ma być przekazana wykonawcom zaproszonym do składania ofert. Wiadomo jednak, że wymagania wobec robotów Tarantula uległy zmianie. Ppłk Wincencik zaznaczył bowiem: „Przed ogłoszeniem nowego postępowania Gestor SpW sformułował dodatkowe wymagania wobec mobilnych bezzałogowych pojazdów rozpoznawczych Tarantula.”

W odniesieniu do ewentualnego zastosowania trybu ochrony podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa, pozwalającego zamawiającemu np. ograniczyć krąg podmiotów uprawnionych do udziału w postępowaniu ppłk Wincencik stwierdził: „Dostawa mobilnych bezzałogowych pojazdów rozpoznawczych „Tarantula” nie została uznana za zadanie o podstawowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa, zatem IU nie brał udziału w jego ocenie.”.

Rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia zaznaczył też, że procedura ograniczona, w ramach której realizowane jest obecnie postępowanie jest podstawowym trybem udzielania zamówień w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa, zgodnie z przepisami Prawa Zamówień Publicznych. Natomiast przyjęte kryteria oceny zostały ustalone w oparciu o zapisy PZP.

Zgodnie z zapisami art. 131h ust. 1 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych ( t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 1579) przetarg ograniczony jest podstawowym trybem udzielania zamówień w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa. (…)Kryteria zostały określone w oparciu o aktualnie obowiązujące przepisy Prawa zamówień publicznych ( t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 1579).

rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia ppłk Robert Wincencik

Zgodnie z ogólnymi założeniami, udostępnionymi w specyfikacji roboty Tarantula powinny umożliwiać:

  • prowadzenie rozpoznania w bezpośredniej styczności wojsk, w tym penetrację miejsc niebezpiecznych i niedostępnych dla człowieka;
  • prowadzenie rozpoznania patrolowego bez konieczności wprowadzania siły żywej na teren i obiekty znajdujące się pod bezpośrednim ostrzałem lub zaminowane;
  • przekazywanie danych z sensorów rozpoznawczych poprzez bezprzewodową transmisję audio i video do konsoli operatora.

Robot ma być dostosowany do przemieszczania się drogach gruntowych, utwardzonych, bezdrożach, w tym także w terenie otwartym, zurbanizowanym, lesistym oraz w terenie z wysoką szatą roślinności, jak i przewozu w przedziale desantowym pojazdów bojowych oraz przenoszenia przez pojedynczego żołnierza.

Mobilny bezzałogowy pojazd rozpoznawczy powinien posiadać możliwość montażu sensorów rozpoznawczych (modułów) między innymi: kamery dziennej i nocnej (noktowizyjnej i termowizyjnej), mikrofonu kierunkowego, manipulatora do podnoszenia lub podkładania niewielkich przedmiotów lub ładunków wybuchowych itd.

Termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu został wyznaczony na 24 października.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

17 komentarzy

rozczochrany Czwartek, 12 Października 2017, 23:16
I słusznie. Izraelska ofreta była gorsza od polskiej a mimo to wygrała. Nie dziwi mnie że te roboty nie przeszły testów. Porównujac nawet specyfikację techniczną od razu widać było że polskie roboty miały dużo lepsze osiagi i funkcjonalność.
Max Mad Piątek, 13 Października 2017, 8:07
Możesz podać zakres ofert oraz specyfikacje maszyn. Widać masz solidny inside view do tych dokumentów więc zapodaj.
Janek Czwartek, 12 Października 2017, 20:31
Izraelici już nie raz dali ciała (slabe oceny, duża awaryjność uav w wp).. ale sentyment rządzących do nich stale żywy, dlaczego ?
Marek L. Wtorek, 17 Października 2017, 13:33
Ten poprzedni przetarg był przeprowadzyny wyjątkowo nieprofesjonalnie i całkowicie po amatorsku przez Inspektorat Uzbrojenia, który wielokrotnie zmieniał specyfikacje techniczne w czasie trwania przetargu i w trakcie testów — rzecz całkowicie niedopuszczalna !!! A skąd Ty masz, „Janku”, te informacje o tej „dużej” awaryjności izraelskich UAV w Armii Polskiej. Te same drony sprzedali oni do m.w. 10-ciu innych państw, i sprawdzają się one tam na 100%, i to bardzo skutecznie, w swoich rolach. A te „słabe oceny” ?? Sprzedają oni (Izraelczycy — a NIE „Izraelici”!!) najbardziej zaawansowany i efektywny, skuteczny sprzęt wojskowy i uzbrojenie m.in. też i do najbardziej zaawansowanych krajów NATO —- no i jakoś nikt tam się nie skarży.... A te Twoje informacje odnośnie tego rzekomego „stałe żywego sentymentu rządzących” do nich — jak gdyby niezależnie od danej, aktualnej opcji politycznej ??? Jakoś NIE zauważyłem.......
Kiks Czwartek, 12 Października 2017, 19:02
I dobrze. Były I tak wątpliwości firmy, które miała je dostarczyć. Jakiś dziwny pośrednik.
maro Piątek, 13 Października 2017, 15:13
A znasz go, że się tak wypowiadasz? Może zanim coś wystukasz na klawiaturze to sprawdź, zapytaj, itp.. Tak się składa, że ja znam, podobnie jak całą sprawę z przetargiem. Wymagania do przetargu pisane były przez wojsko na kolanie, a testy wielokrotnie zmieniane w trakcie, w myśl zasady, coby tu jeszcze wymyślić i jak uwalić. Cóż, polskie wojsko uczyło się na żywym organiźmie, w końcu był to pierwszy tak poważny przetarg. A wyszło jak wyszło... zawsze ktoś musi być winny. Niezależnie od tego, gdzie leży prawda.
yaro Czwartek, 12 Października 2017, 18:15
Polski nie stać na badziewny sprzęt, lepiej rozmawiać z Rosjanami oni swój sprawdzili w Syrii, wyciągnęli z tego wnioski i obecnie maja najlepsze roboty na świecie.
Marek L. Wtorek, 17 Października 2017, 13:15
Ejże ?? A to tym razem, „Yaro”, to JUŻ nie robione „polskimi rękami”, i skonstruowane przez polskich inżynierów ?? I wykorzystującymi polską myśl techniczną ?? A dla Twojej informacji, „Yaro”, to te rosyjskie roboty to jest czysty szajs — przywieźli oni do Syrii kilka proptotypów, i nie sprawdzili oni tam NIC....
ZZ Piątek, 13 Października 2017, 7:41
Nic nie sprawdzili. Żadnych dowodów na rosyjskie roboty w Syrii nie ma, są tylko bajania blogerów chętnie przepisywane przez Sputnika i RT.
Vv Piątek, 13 Października 2017, 1:50
A kto tak powiedział o jaki sprzęt bo w Syrii to Rosja używa sprzetu na poziomie lat 90tych i żadnych uav. Ich su-24 wala bombami niekierowanymi a połowa t-90a przekazana Syrii została albo utracona albo spalona :) glowny sprzęt z Rosji to t-55/62 a ich super s-400 a tak naprawdę s-350 okazały sie porażka D Syrii
Pewny Czwartek, 12 Października 2017, 22:18
Świat kupuje nasze a my mamy brać od Rosjan hmmmm intrygujace
yaro Piątek, 13 Października 2017, 7:27
jeśli nasze odpadają w przetargu to ??
Marek L. Wtorek, 17 Października 2017, 14:53
Tak jak napisałeś tam powyżej, „Yaro”, Polski nie stać na „badziewny sprzęt” — no a te wszystkie rosyjskie roboty, w tym też i te od tzw. „Kałasznikowa”, to są czyste prototypy dobre JEDYNIE w ichnich filmikach reklamowych, które oni (rosyjscy propagandziści) bardzo gorliwie wykładają na YouTube. A w rzeczywistości jest to niedotestowane, prymitywne, niedopracowane, niedorobione czyste badziewie, i czysty szajs. Absolutnie NIC dla Polskiej Armii....
mgr Czwartek, 12 Października 2017, 15:45
Powinnismy wziac przyklad z Rosjan jak budować roboty pola walki.Sprawdzone w Syrii w walce z ISIS
Vvv Piątek, 13 Października 2017, 1:47
Czyli mi-35 zrzucające brzózki z materiałem wybuchowym? Rosja i uav w Syrii :D a to dobre
Www Piątek, 13 Października 2017, 6:34
Nie bredź, kałasznikow przetestoowal swoje roboty bojowe m.in. w Aleppo, rosjanie część Palmiry rozminowywali właśnie robotami.
ZZ Piątek, 13 Października 2017, 14:06
Rozminowanie robotami? Gratulacje, Wheelbarrow to lata 70te.
Ale te "roboty bojowe". Fajna historia, tylko... nie znajduje żadnego pokrycia w faktach. Całość opiera się na: jednym wpisie blogera, jednym wywiadzie dla RIA (gdzie nawet nie zostało powiedziane, że roboty zostały użyte - tylko, że "istnieje możliwość, że zostaną użyte") i jednym nagraniu w żenującym jakości, które, jak się okazuje - przedstawiało tak naprawdę T-62. Dosyć mizernie to wygląda.