„Koń trojański”. Co Rosjanie pokażą na ćwiczeniach Zapad 2017? [PROGNOZA]

OPUBLIKOWANO: Piątek, 21 Lipca 2017, 15:53
Iskander-K
S-400
Specnaz mil ru
BMD-4M
Tu-160
  • Iskander-K
  • S-400
  • Specnaz mil ru
  • BMD-4M
  • Tu-160

Rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad 2017 mogą być okazją do przećwiczenia i demonstracji przez Moskwę i Mińsk nowych zdolności obronnych. Manewry są postrzegane jako zagrożenie dla krajów NATO, między innymi z uwagi na brak transparentności, jaki charakteryzował stronę rosyjską w poprzednich latach. Warto zatem zastanowić się nad hipotetycznymi elementami przebiegu manewrów Zapad.

Dowódca US Army Europe generał Ben Hodges wyraził obawę, że Zapad 2017 może być „koniem trojańskim”, może bowiem posłużyć do odwrócenia uwagi od innych działań militarnych, podejmowanych przez Rosję. Chodzi tutaj przede wszystkim o możliwe pozostawienie na Białorusi żołnierzy lub infrastruktury ułatwiającej ewentualne przyszłe działania ofensywne i pozwalającej wywierać presję na Mińsk.

Czytaj więcej: Raport: Bataliony NATO „na celowniku” rosyjskich ćwiczeń Zapad. Z udziałem 90 tys. żołnierzy 

Oficjalnie mówi się, że liczba żołnierzy uczestniczących w tych manewrach to maksymalnie kilkanaście tysięcy, ale pojawiają się szacunki nawet o 90,000-100,000 tys. uczestników. Jakie zdolności Rosja może chcieć sprawdzić lub zademonstrować na ćwiczeniach Zapad?

  • Zmasowane uderzenia rakietowo-lotnicze, z użyciem różnych środków oddziaływania. Ćwiczenia Zapad mogą być okazją do sprawdzenia możliwości skoordynowanych ataków z użyciem systemów rakiet ziemia-ziemia, woda-ziemia i powietrze-ziemia, przeprowadzanych z różnych kierunków w celu przełamania obrony powietrznej przeciwnika. Warto zauważyć, że w ostatnich kilku latach do Europy Środkowo-Wschodniej wielokrotnie przerzucano sprzęt służący do tego typu działań. Są to nie tylko wyrzutnie rakiet Iskander, ale też okręty typu Bujan-M z pociskami manewrującymi systemu Kalibr-NK, czy na przykład bombowce strategiczne Tu-95 i Tu-160. Większość z wymienionych systemów broni może wykorzystywać ładunki konwencjonalne jak i jądrowe. Rosyjska doktryna wojskowa kładzie duży nacisk na skoordynowane zdolności uderzeń, a użycie bombowców z pociskami manewrującymi i Kalibrów miało miejsce warunkach bojowych w Syrii. Prowadzenie tak dużych ćwiczeń jest więc okazją, aby przećwiczyć zdolności przerzutu, przemieszczenia i skoordynowanych uderzeń lotniczo-rakietowych. Szkolenie może przybrać formę ćwiczeń z wojskami, ale też treningów dowódczo-sztabowych – na przykład odnośnie planów wzmocnienia potencjału rakietowego w Obwodzie Kaliningradzkim czy na Białorusi. Warto też dodać, że Mińsk wdrożył na wyposażenie rakietowy system ziemia-ziemia Polonez.

 Czytaj więcej: Koniec zimnowojennego traktatu INF. Amerykanie przyznają, że Rosja rozmieszcza zakazane rakiety [ANALIZA]

  • Szybki przerzut wojsk. Kolejnym obszarem zdolności, który Rosja może chcieć sprawdzić i zademonstrować podczas ćwiczeń Zapad jest przerzut wojsk na duże odległości i to w krótkim czasie od wydania rozkazu. Od kilku lat rosyjskie siły zbrojne prowadzą na dużą skalę tzw. sprawdzenia gotowości bojowej, czyli niespodziewane ćwiczenia sprawdzające zdolność szybkiego osiągania zdolności do użycia operacyjnego określonych jednostek. Często są one połączone z przerzutem wojsk na duże odległości. Taki scenariusz mógłby pozwolić Rosjanom na szybkie zwiększenie liczby uczestników ćwiczeń.

BMD-4M

Fot. mil.ru

  • Innym ważnym aspektem jest możliwość prowadzenia działań połączonych. Chodzi tu zarówno o współdziałanie różnych rodzajów wojsk (np. sił lądowych i wojsk powietrzno-desantowych, stanowiących w Rosji odrębny rodzaj wojsk) jak i prowadzenie operacji na kilku różnych obszarach jednocześnie. Nie da się bowiem wykluczyć rozpoczęcia w trakcie manewrów Zapad formalnie oddzielnych dużych ćwiczeń na przykład w Południowym Okręgu Wojskowym, przy granicy z Ukrainą. Jeszcze innym elementem manewrów może być chęć sprawdzenia nowo formowanych struktur dowodzenia wyższego szczebla - np. dywizji.

Czytaj więcej: Powrót wielkich jednostek. Rosja formuje sztaby armii i korpusów [ANALIZA]

  • Użycie generacyjnie nowych systemów uzbrojenia wraz z przerzutem dużych ilości sprzętu. Manewry Zapad mogą stać się okazją do demonstracji i użycia w trakcie ćwiczeń generacyjnie nowego lub zmodernizowanego sprzętu wojskowego wprowadzanego do sił zbrojnych Rosji. Przykładowo, w trakcie manewrów Wostok 2014 na Dalekim Wschodzie po raz po raz pierwszy szerzej zademonstrowano pociski manewrujące oznaczane często jako Iskander-K, odpalane z wyrzutni Iskander. Takie demonstracje mają pewne znaczenie propagandowe, ale służą przede wszystkim sprawdzeniu i przetestowaniu nowego uzbrojenia, aby wyciągnąć wnioski przydatne w dalszym procesie jego wprowadzania. Inną możliwością jest szybkie przemieszczenie do obszaru działań dużej ilości nowoczesnego sprzętu, zwiększającego potencjał ugrupowania rosyjskich wojsk w regionie. W ćwiczeniach Zapad mogą wziąć udział na przykład jednostki lotnictwa taktycznego z samolotami wielozadaniowymi Su-35 i Su-30SM, czy pododdziały artylerii rakietowej ze sprzętem nowej generacji. Oprócz tego Rosjanie mogą chcieć demonstrować na przykład nowoczesne śmigłowce bojowe jak Ka-52 i Mi-28N – zarówno z jednostek położonych w rejonie działań (np. w pobliżu Pskowa) jak i głębi kraju.

S-400

Ćwiczenia Zapad mogą też obejmować działania jednostek OPL. Fot. Defence24.pl

  • Wspólna obrona powietrzna z Białorusią. Zapad 2017 może też być okazją do przećwiczenia współdziałania systemów obrony powietrznej Rosji i Białorusi. Nie jest więc wykluczone, że ćwiczenia te będą połączone z działaniami rosyjskich jednostek radiotechnicznych czy baterii rakiet przeciwlotniczych, włącznie z zaawansowanymi systemami klasy S-400. 
  • Działania niekonwencjonalne (specjalne, cybernetyczne, radioelektroniczne). Jest bardzo prawdopodobne, że w ćwiczeniach Zapad wezmą udział rosyjskie jednostki walki radioelektronicznej, jak i siły specjalne. Te ostatnie bowiem często biorą udział w szkoleniach ze swoimi białoruskimi odpowiednikami, z kolei Walka Radioelektroniczna (WRE) zajmuje w rosyjskiej doktrynie bardzo ważne miejsce, zwłaszcza z myślą o potencjalnym starciu z wojskami NATO wykorzystującymi zaawansowane uzbrojenie. Oprócz tego w ramach szkolenia mogą mieć miejsce także działania w cyberprzestrzeni, na przykład we współdziałaniu z wojskami WRE. Warto zauważyć, że scenariusz ćwiczeń Zapad 2013 zakładał działania przeciwko grupom „terrorystycznym” z państw bałtyckich. W raporcie fundacji Jamestown z 2015 roku poświęconym manewrom Zapad 2013 czytamy jednak: „niemal na pewno, Zapad 2013 symulował operację ofensywną przeciwko Polsce i krajom bałtyckim”. Nie można wykluczyć połączenia ćwiczeń Zapad z różnymi prowokacjami wobec krajów bałtyckich i Polski (ataki cybernetyczne, naruszenia przestrzeni powietrznej itd.).

 

Specnaz mil ru

Fot. mil.ru

  • Użycie broni masowego rażenia. Przeprowadzanie ćwiczeń związanych z użyciem broni masowego rażenia zawsze otoczone jest tajemnicą, nawet jeżeli mają one wyłącznie treningów dowódczo-sztabowych (bez uwzględnienia w ćwiczeniach z wojskami). Należy jednak pamiętać, że według części źródeł scenariusz manewrów Zapad 2009 obejmował uderzenie jądrowe na cel w Polsce. W rosyjskiej doktrynie uwzględniane jest użycie niestrategicznej broni jądrowej a jej znaczenie uległo w ostatnim czasie zwiększeniu, co potwierdza raport Szwedzkiej Agencji Badań Obronnych FOI z czerwca 2017 roku.
  • Operacje informacyjne. Oddzielnym elementem działań, które mogą być (i niemal na pewno będą) podejmowane przez Rosjan w związku z ćwiczeniami są operacje informacyjne. Moskwa niemal rutynowo w takich przypadkach w kompleksowy sposób próbuje usprawiedliwić swoje działania i zdyskredytować kroki podejmowane przez NATO. Działania informacyjne mogą na przykład obejmować rozpowszechnianie fałszywych wiadomości (jak miało to miejsce w związku z manewrami NATO w Europie Środkowo-Wschodniej). Innym elementem „walki informacyjnej” może być ukrywanie rzeczywistych rozmiarów i scenariusza ćwiczeń (przy deklarowanej transparentności). Wreszcie, nie można wykluczyć że manewry Zapad przebiegną zgodnie z oficjalnymi planami i bez większych incydentów, co z kolei Rosja będzie chciała wykorzystać do „udowodnienia”, że obawy krajów NATO, czy wdrażane środki wzmocnienia są bezzasadne.

Manewry Zapad 2017 wywołują obawy komentatorów w krajach NATO. Mogą one bowiem zostać wykorzystane przez Rosję do podjęcia różnego typu działań negatywnie oddziałujących na bezpieczeństwo państw Europy Środkowo-Wschodniej. Nie da się wykluczyć użycia ich w celu odwrócenia uwagi od agresywnych działań militarnych (o różnej skali i charakterze), na przykład wobec Ukrainy czy krajów bałtyckich.

Z drugiej jednak strony, zważywszy choćby na możliwą reakcję społeczności międzynarodowej dużo bardziej prawdopodobny jest scenariusz presji, polegającej choćby na pozostawieniu na Białorusi żołnierzy bądź na przykład infrastruktury, przeznaczonej do wsparcia przyszłych potencjalnych działań w Europie Środkowo-Wschodniej. Warto dodać, że Mińsk był w przeszłości co najmniej sceptyczny wobec ustanawiania stałej obecności większych rosyjskich formacji bojowych na swoim terytorium (np. w odniesieniu do planów sformowania na Białorusi jednostki z myśliwcami Su-27).

Nawet jeżeli obawy części ekspertów nie spełnią się, ćwiczenia Zapad będą musiały być śledzone z dużą uwagą dla krajów NATO. W styczniu były dowódca sił Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie stwierdził w Warszawie w cytowanej przez PAP wypowiedzi: "Czy Rosja przygotowuje się do wojny? Po ćwiczeniach wojskowych widać, że są one większe, bardziej ofensywne, niż w ostatnich dziesięciu latach. Myślę, że zamiast oceniać, co robią Rosjanie, powinniśmy raczej obserwować, co robią. A organizują ćwiczenia wojskowe na wielką skalę, organizują ich tak wiele, że zmniejsza to naszą czujność. To może pozwolić zastosować element zaskoczenia, jeżeli ćwiczenia zamieniłyby się nagle w inwazję”.

Charakterystyka działań podejmowanych wcześniej przez Rosję pozwala bowiem przypuszczać, że Moskwa może chcieć w jakiś sposób zaskoczyć Zachód i uzyskać określone korzyści (choćby polityczne). Państwa NATO, ze szczególnym uwzględnieniem krajów wschodniej flanki, muszą być przygotowane na wszystkie scenariusze.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

121 komentarzy

deuss222 Sobota, 02 Września 2017, 14:34
To są ćwiczenia w bezpośrednim sąsiedztwie NATO czyli Polski. Niby na terenie Białorusi ale armia Rosyjska.
Jedno jest faktem, Stalin odwalił kawał dobrej roboty w i po IIWŚ. Trzeba mu to przyznać bo stworzyła bardzo silny aparat władzy dla potomnych. Od Rosjan można się uczyć . W Jałcie znakomicie wynegocjował warunki i ZSRR miało większość Azji i większość Europy pod swoimi wpływami . Teraz Rosja chciałaby się stać supermocarstwem którego będą się bały USA i Chiny więc musi zrobić porządek w Europie i mieć pod swoje dyktando większość krajów.
Co jak co ale my Polska czy teraz Ukraina to kraje które zagrażają Rosji nie tylko politycznie ale gospodarczo.
Wg mnie dużo by dało gdyby Rosja przejęła Polskę i Ukrainę bo wtedy zachód by tańczył jak by Rosja zagrała.
Nigdy nie można ignorować czy lekceważyć Rosji bo mała nieuwaga i mogą to wykorzystać jakąś prowokacją.
Niedobry_Samarytanin Niedziela, 03 Września 2017, 15:35
Nie dałoby Rosji to zupełnie nic. Wręcz przeciwnie. Po pierwsze wojna, na którą Rosję nie stać, bo sądzenie, że atak na kraje NATO nie spotka się z żadną odpowiedzią, jest absurdalny. UK i Zachód nauczyły się już na przykładzie II WŚ, że nie stać ich na bierność. Po drugie Ukraina pokazała już, że Rosji nie stać nawet na stworzenie na wschodzie Ukrainy sensownej infrastruktury. Po trzecie Rosja uczy się na błędach, dwa razy w historii okupowała Polskę i za każdym razem prowadziło to do upadku władzy w Rosji. Po czwarte Chiny tylko czekają na rozpętanie zawieruchy na świecie, żeby zmienić ład globalny. Rozmontowanie Rosji jest kluczowe dla zdobycia surowców zupełnie za darmo. A nikt nie obroni Rosji przed Chinami, nawet USA nie byłyby w stanie już teraz temu przeszkodzić. Azja nie może mieć dwóch hegemonów - jak tylko wyprą USA, zajmą się Rosją. Ale na swoje nieszczęście Rosja może przyspieszyć ten proces. Rozmontowanie Rosji spowoduje, że już nic i nikt nie powstrzyma Chin do zachowawczych działań w kwestii swoich sąsiadów. Rosja roi sobie, że Chiny to ich sojusznik. Ani gospodarczo ani militarnie tak nie jest. Rosja już teraz staje się wasalem gospodarczym Chin. A militarnie to już kwestia czasu.
deuss3232 Sobota, 02 Września 2017, 13:53
Rosja ma potężne środki i do tego asa w rękawie jak obwód Kaliningradzki + Białoruś. Może ruszyć ofensywą na Polskę i odciąć kraje bałtyckie w 24 godziny. W tydzień może dotrzeć do Warszawy ale to nie byłaby wojna jak 60 lat temu. Teraz są drony, teraz są rakiety manewrujące zdolne przenosić małe głowice jądrowe. Ale podejrzewam że nie musieliby ich używać. Jedyny plus to taki, że USA zaznaczyły swój teren wraz z odwiedzinami Trumpa jednak Rosjanie potrafią być bezczelni tak jak to się dzieje w Syrii czy w Gruzji. Wtedy nikt nie kiwnął palcem.
Wiadomo jednak że gdyby doszło do jakiegokolwiek ataku na Polskę czy nawet Ukrainę to świat stanąłby przed prawdziwą wojną w europie. 50 tyś żołnierzy to już dużo, niestety nasza armia to może realnie z 7-10 tyś w służbie czynnej którzy mogą coś zdziałać w terenie i potrafią strzelać . Nie mamy jednak technologii czy lotnictwa jak Rosja i nie jesteśmy przygotowani ani też nie ćwiczymy jak oni.
Jednak gdy obie strony będą coraz więcej ćwiczyć i ćwiczyć to napięcie będzie coraz silniejsze i może dojść do jakiejś małej lub większej wojny tutaj znów w europie wschodniej.
Aha, a jeśli chodzi o Koreę płn. to wydaje mi się, że jest to robione pod dyktando Rosji aby odwracać uwagę i czujność USA od naszego regionu. Taki świr jest na rękę Rosji .
tadek Piątek, 25 Sierpnia 2017, 10:36
ROSJA tracąc UKRAINĘ straciła szansę nie tylko na odzyskanie Europy śrd.wsch ale także na powrót do światowych mocarstw...to już koniec globalnej Rosji a teraz będzie już tylko gorzej...700 km od MOSKWY na UKRAINIE wrogu ROSJI defiladę wojsk odbiera amerykański szef obrony...to chyba o czymś swiadczy..
tadek Piątek, 25 Sierpnia 2017, 10:29
ROSJANIE nic nie zrobią ,bo dobrze wiedzą że każda prowokacja z ich strony to koniec budowy NS2 a to jest ich ostatnie żródełko finansów...to byłby koniec
AA Środa, 23 Sierpnia 2017, 20:34
Rosja od wojny krymskiej przegrała absolutnie wszystkie konflikty zbrojne w jakich uczestniczyła (II WŚ też) zremisowała dopiero pokój, ale to jedynie dzięki nieudolności aliantów. Rosja od wojny krymskiej zawsze miała przestarzała i źle dowodzoną armię. Na Ukrainie dwa ochotnicze bataliony wystarczyły by zatrzymać ofensywę potężnej armii.

Dokładnie tak jest i teraz i może być sobie Putin zakładnikiem "siłowików" ale kleptokratyczna elita rosyjska w rodzaju różnych Abramowiczów wie, że mogą cieszyć się skradzionymi dobrami jedynie o ile Putin nie przekroczy czerwonej linii.

Ta linia jest na Bugu, zajęcie Białorusi nic im nie da, ale Putin znów sobie kupi kilka lat.
Podpułkownik Wareda Piątek, 25 Sierpnia 2017, 10:33
AA!

"Rosja od wojny krymskiej przegrała absolutnie wszystkie konflikty zbrojne w jakich uczestniczyła (II WŚ też) ... ". (...).

Panie AA!
Rzeczywiście, Pańska profesjonalna analiza dot. Armii Rosyjskiej - od wojny krymskiej do czasów najnowszych - jest godna największych strategów, dowódców oraz teoretyków wojskowości, którzy w minionych wiekach dowodzili wojskami na polach bitewnych Europy i świata bądź wypowiadali się lub pisali na ten temat. Bez cienia przesady, w tej sprawie, może Pan stanąć w jednym szeregu z Aleksandrem Macedońskim, dowódcami legionów w czasach Imperium Romanum, Czyngis-chanem, Napoleonem Bonaparte oraz księciem Wellingtonem. Co najmniej!
Panie AA!
Pomijam już wojnę krymską, ale przypomnę - toczyła się ona na Półwyspie Krymskim w latach 1853-1856 - pomiędzy Imperium Rosyjskim, a Imperium Otomańskim. Rosjan wspomagali ochotnicy bułgarscy, natomiast po stronie Turków stanęli Brytyjczycy, Francuzi oraz wojska Królestwa Sardynii. Faktycznie, podczas tamtej wojny, Rosjanie dostali niezłe baty. Między innymi, broniący się na Krymie Rosjanie, ponieśli większe straty w ludziach od atakujących, co dowiodło dużych różnic w umiejętności organizacji i dowodzenia wojskami podczas działań wojennych - na korzyść koalicji turecko-brytyjsko-francusko-sardyńskiej. Łączne straty Rosjan (zabitych, rannych, zmarłych z powodu chorób i odniesionych ran, zaginionych oraz wziętych do niewoli) wyniosły ok. 525 tysięcy żołnierzy, w tym ok. 110 tysięcy zabitych.
Natomiast wspomniana wyżej koalicja - straciła łącznie ok. 165 tysięcy żołnierzy.
Ale zostawmy już w spokoju wojnę na Półwyspie Krymskim, która - przypominam - toczyła się w XIX wieku. Obecnie żyjemy w zupełnie innym świecie, którego realiów, w żaden sposób nie można porównywać z realiami polityczno-wojskowymi drugiej połowy XIX wieku.
Panie AA!
Mnie zdecydowanie bardziej zastanawia co innego, a mianowicie: w jaki sposób doszedł Pan do wniosku, że Rosja, a właściwie b. ZSRR, albo - jak kto woli - Imperium Stalina przegrało II wojnę światową? Proszę, aby Pan - w krótkich, żołnierskich słowach - ujawnił na forum D24 swoje podstawowe argumenty.
Będę wdzięczny za udzielenie odpowiedzi.
tak tylko na marginesie Piątek, 25 Sierpnia 2017, 9:39
@AA
Teraz już rozumiem, po co Minister Tworzy WOT.
Skoro na Ukrainie "dwa ochotnicze bataliony wystarczyły by zatrzymać ofensywę potężnej armii" to nasze WOT w takiej liczebności ho! ho! ho! zatrzyma nawet atak "gwiazdy śmierci" tylko nie rozumiem, Minister nie dowierza Wojsku Polskiemu ?
Co do II wojny światowej to masz rację, bo wtedy istniał ZSRR, wiec nie istniejąca wtedy Rosja (jako byt państwowy) nie mogła jej wygrać, pomijając fakt, ze II wojnę światową wygrała koalicja państw, których przywódcy czy to na Krymie , czy w Teherania a na końcu w Poczdamie "podzielili" świat według swoich wizji i wpływów.
asddad Piątek, 25 Sierpnia 2017, 8:07
A co wygrała USA w takim razie? Na każdym froncie porażka - od Wietnamu po Irak, jedyna "wygrana" to wojna w Korei, ale kosztowała życie ponad 30 tysięcy marines. Co ty tworzysz? Co miała Rosja wygrywać, skoro nie wojuje tak jak USA? I jakie ochotnicze bataliony zatrzymały Rosję? Przecież oni tam zostali zgnieceni, Rosja po prostu nie posunęła się do przodu, bo odzyskała Krym i zajęła dwa obwody z jakimiś zielonymi ludzikami. Chyba sobie żartujesz.

Ja rozumiem potrzebę pocieszania się, ale niedocenianie Rosji to błąd.
zatrwożony Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 14:05
Dziękuję za wypowiedź, uspokoiłeś mnie.
EOL Sobota, 29 Lipca 2017, 20:37
'cooky' - (...) zróbmy co tylko mozliwe żeby wcale nie brać od nich gazu i ropy lub brać najmniej jak się da, to przynajmniej nie dorzucimy sie do finansowania ich armii i zbrojeń, jakby nie patrzeć zawsze jakieś miliardy dolarów im odpadną......(...)
... Nie kupujmy paliwa na stacjach 'Lukoil' przejętych od Conoco, tylko na naszych - Lotos i Orlen. Powinno to dać odczuć sąsiadom, że Polaków się nie straszy a dodatkowe pieniądze powędrują do budżetu państwa. Nikt nie pomoże nam lepiej niż my sami. Niech nas wszystkich Bóg broni przed jakąkolwiek wojną...
chodzący po ziemi Środa, 02 Sierpnia 2017, 17:27
Nie chcesz to od Rosjan nie kupuj. Ale dlaczego ja mam za benzynę czy gaz płacić więcej by jakiś nawiedzony cierpiący na rusofobię jak ty poczuł się lepiej? Finlandia graniczy z Norwegią ale 97% gazu bierze z Rosji. I popatrz na poziom życia w Finlandii i w Polsce!
Wigi Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 23:12
By Polska była bezpieczniejsza. W imie bezpieczeństwa Polski bedziesz kupował droższy gaz i ropę.
wsa Środa, 23 Sierpnia 2017, 22:09
Bzdury. Równie dobrze mogę powiedzieć, zebyśmy kupowalijak najwięcej ropy i gazu z Rosji, żebyśmy sprzedawali im jak najwięcecej żywności i kupowali jeszcze więcej czegokolwiek co mają na sprzedaż. Nie będzie się ta wojna nikomu opłacać. Granic nie poszerza się wyłącznie dla ich poszerzania.
Geoffrey Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:17
Nie możesz tak powiedzieć, bo za nasze pieniądze ze sprzedaży surowców Rosja buduje armię. Za każdego dolara, którego wydamy w Rosji będziemy musieli wydać dwa dolary na naszą armię,. Chyba że nic nas nie obchodzi, że Rosja się zbroi i ćwiczy ataki na nasz kraj. "Granic nie poszerza się wyłącznie dla ich poszerzania" - a to bardzo ciekawe. A niby skąd Rosja ma 17 milionów km kw? Kupili na wyprzedaży? Ile jeszcze razy Polska ma być okupowana przez Rosję, żeby ludzie przestali gadać takie bzdury?
Olaf Niedziela, 30 Lipca 2017, 16:25
Orlen kupuje ropę w Rosji :)
wp Piątek, 28 Lipca 2017, 9:00
To juz potwierdzone, w tym roku zadnej wojny z Rosja juz nie bedzie, wiec nie ma potrzeby sie tak nakrecac.

Pozdrowienia z Glinnika
pragmatyk Wtorek, 25 Lipca 2017, 22:21
Prawdopodobnie ćwiczenia w cyberprzestrzeni już się zaczely i Polska jest i bedzie oprocz krajów nadbałtyckich głównym celem ,zaczeto od astroturfingu ,a wprowadzenie chaosu w Polsce i tworzenie napięć na granicy to będzie dalszy ciąg niespotykanej do tej pory walki w cybeprzestrzeni,moze chodzić o szkalowanie prezydenta, czy jego oficjalne strony internetowe, ciekawe czy nasze sluzby cokolwiek mogą z tym zrobić.Potrzebne sa grupy ochotników informatyków na wzór ukraińskich.
dim Wtorek, 25 Lipca 2017, 18:50
Po ostatnich info o ściąganiu dywizji także na ukraińską granicę wschodnią, zastawia mnie czy ZAPAD nie jest przypadkiem planowany jako osłona zzewnątrz dla akcji zaatakowania Ukrainy ?

Gdyż jeśli nie teraz, to kiedy Rosja zdoła odebrać choć część tego, co ZSRR utracił ? Ukraina nie będzie już słabnąć, zaczęła krzepnąć.
polak mały Środa, 23 Sierpnia 2017, 10:46
Otwarta agresja na Ukrainę byłaby dla Rosji politycznym samobójstwem. Nawet najwięksi "Russland verstehen" z niemieckiej SPD, musieliby wtedy przestać udawać głupków i przyznać, że sprawy zaszły za daleko. Zachód musiałby jakoś na to zareagować i to zdecydowanie. Dla Rosji skończyłoby się to źle. Oni to rozumieją, dlatego żadnej inwazji nie będzie. Rosja będzie na Ukrainie i w reszcie Europy stosować strategię znaną od XIX w. (pisał o tym np. Marks - ten Marks, wielki rusofob) - skłócania, destabilizowania, popierania skrajnych sił, kupowania poparcia. To jest jedyne, co mogą zrobić, bo na starcie zbrojne, z różnych przyczyn ich nie stać. Gospodarczo są słabi, a poziom cywilizacyjny i kompletna nieatrakcyjność ruskiego mira dla reszty świata, sprawia, że ich soft power jest bardzo niska.
Geoffrey Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:36
Właściwie to zajęcie Krymu i połowy Donbasu z użyciem 700 czołgów już powinno być dla Rosji politycznym samobójstwem. Mimo to "Russland verstehen" mają się dobrze i nie ma żadnej gwarancji, że coś się zmieni przy następnym rosyjskim kroku. A tych może być jeszcze wiele, oni mają sprawdzone metody na "bratnią pomoc" i skutecznie realizowali je nie raz. Logiczną kontynuacją metody skłócania, destabilizowania i popierania skrajnych sił jest "zaprowadzenie porządku", "ochrona ludności" i "przyjście z pomocą" ustawionym, marionetkowym rządom. I jak widać po Krymie i Donbasie - zawsze znajdą się tacy, co Rosji uwierzą, bo nie chcą dopuścić do siebie myśli, że na rosyjską agresję nie wystarczy "papier" z kolejnym porozumieniem. Wszystkie opcje są w grze i żadnej nie można z góry wykluczyć, szczególnie przy szybko zmieniającej się sytuacji międzynarodowej, na przykład przy "zajętości" amerykańskiej armii w Korei Północnej.
wss Środa, 23 Sierpnia 2017, 22:11
Czemu zachód miałby w takiej sytuacji reagować? Jaki ma w tym interes? Polska ma, ale Polska to nie zachód.
adad Wtorek, 25 Lipca 2017, 11:44
Oby nie powtórzyła się historia z której Polacy nie wyciągnęli żadnych wniosków. Przy obecnym chaosie politycznym w Polsce atak Rosji wiązałby się z o wiele łatwiejszym zwycięstwie. Tak samo rozbierali Polskę na części a my debatowaliśmy i zrywaliśmy Sejm. Wszyscy którzy nie doceniają Rosji nie biorą pod uwagę jej sojuszu z Chinami. Co ostatnio na morzu bałtyckim robili Chińczycy? Chińskie siły poważnie zaangazowalyby siły amerykańskie w Azji, Europa zostałaby o wiele słabsza
Cywill Piątek, 28 Lipca 2017, 21:45
W Polsce jest stabilność polityczna i prosperity gospodarcza.
Nie ma żadnego chaosu. Pomyliłeś kraje.
Hairy Portier Sobota, 29 Lipca 2017, 13:10
Ale on by chciał, żeby to tak postrzegać. To jest jeden z tych, którzy ostrzegają przed okrucieństwem wojny i uważne się przyglądają jak bardzo się przestraszyliśmy.
As Wtorek, 25 Lipca 2017, 6:57
Jednym słowem chodzi o udowodnienie, że Rosjanom zrealizowanie celów w Europie Środkowej zajmuje 48 godzin, a Polsce zgromadzenie środków temu zapobiegających 48 lat.
LDB Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 11:54
Dlaczego żołnierze rezerwy nie mają prawa do posiadania broni krótkiej? Determinacja i szaleńcza odwaga z gołymi rękami, jak zwykle.
kronan Czwartek, 27 Lipca 2017, 18:03
Broń krótka na wojnie?Dobre :-)
Zawodowy Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 9:53
Jeśli myślą że znów nas zniewolą na 124 lata to są szaleńcami... żaden z nich żywy Polski nie opuści. Może nie mamy super sprzętu, wyszkolenia ale determinację i szaleńczej odwagi nikt nam nie odbierze.
Profesjonalny Czwartek, 27 Lipca 2017, 22:46
Prawie wszystkie narody uważają się za niezwykle dzielne i wybitne jako żołnierze. Część z nich zdecydowanie twierdzi, że są najdzielniejsze na świecie. Czy są jakieś wiarygodne kryteria pozwalające weryfikować te narodowe mity?
b Środa, 23 Sierpnia 2017, 11:42
Oczywiscie, ze sa np. Polozenie geograficzne.
rrr Środa, 23 Sierpnia 2017, 22:13
Lepiej: liczba lat bez niepodległości
Profesjonalny Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 12:44
Dowcipne, ale czy się obroni? Trzymając się tylko Europy mamy długą listę narodów, które na długo traciły niepodległość: Szkocję, Irlandię, Bałkany całe, Nadbałtykę, Basków, Czechów itd. Pomijając autolaurki opinie o ich żołnierskich cnotach są różne. Można uznać, że w większości wypadków utrata niepodległości nie obniża opinii o walorach żołnierskich danego narodu. Typowe przypadki to Szkoci, Irlandczycy, Serbowie, Grecy itd. Można przyjąć nawet, że średnio biorąc narody pozbawione państwowości zyskują na opinii dzielnych żołnierzy, gdyż są oceniane przez pryzmat dokonań powstańców, konspiratorów i jako wojska zaciężne (najemnicy, jednostki w służbie obcej). Tak wyselekcjonowani ludzie są silnie zmotywowani i podnoszą ocenę żołnierską danej nacji. Nieraz niezasłużenie.
Wawiak Środa, 23 Sierpnia 2017, 11:04
Historia?
ixi Niedziela, 23 Lipca 2017, 13:04
Rosja moze wygrac konflikt tylko na wlasnym terytorium.
Jakiekolwiek dzialania poza granicami moga oznaczac
upadek rosji, oni to i wedza i nie powiela bledu z I ws
pragmatyk. Niedziela, 23 Lipca 2017, 9:35
Wdzięcznym tematem dla rosyjskich sztabowców przygotowujących ćwiczenia bedzie również sytuacja społeczno polityczna w Polsce.Ukraina maj 2017 r 18 tys.zlonierzy na granicy ukraińskiej.Teraz zamowiono 4 tys.wagonów do transportu sprzętu na ćwiczenia przy Polskiej granicy ,Niespokojna jesień 2017.
cooky Sobota, 22 Lipca 2017, 19:29
zróbmy co tylko mozliwe żeby wcale nie brać od nich gazu i ropy lub brać najmniej jak się da, to przynajmniej nie dorzucimy sie do finansowania ich armii i zbrojeń, jakby nie patrzeć zawsze jakieś miliardy dolarów im odpadną......
Sęp Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 15:59
jak nie brać ropy, skoro juz rząd PIS przedłużył kontrakt długoterminowy niestety, bodajże grudzień/styczeń. Rosjanie skakali z radości. Mają zapewnione grube miliardy dolarów co roku, a my w ten sposób ograniczamy się w zakupach spotowych, na których spokojnie mogliśmy być nadal do przodu, bo paliwa się globalizują. Oczywicie nadal kupujemy spotowo ale są to marne procenty przy morzu zakupów z Rosji. A nie byłoby łatwo Rosjanom upchnąć tej ropy, bo jest dostępna z każdego kierunku i to po negocjacyjnych cenach, a nie sztampowo wg umowy
M Wtorek, 25 Lipca 2017, 12:43
Są będziesz miał tańszą ropę? Kartel Opec dogadała się z Rosją żeby zmniejszyć wydobycie co miało zwiększyć cenę na rynkach, pozostaje USA ale transport zabije różnicę. Puki co najgorszą umowę mamy na dostawy gazu dzięki naszej elicie Pawlak i Tusk. "Zgodnie z zapisami umowy, aż do roku 2022 będziemy kupować od Rosji 1,5 raza więcej gazu niż potrzebujemy. Z kolei po 2022 roku będziemy kupować niemal cztery razy więcej gazu."
Polanski Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:21
Transport morski jest tańszy niż rurociągami. Dlatego państwa morskie są bogate a lądowe biedne.
cooky Wtorek, 25 Lipca 2017, 12:09
to jest właśnie smutne co Kolega napisał i prawdziwe zarazem.... PIS macha szabelka przed oczami Rosji a z drugiej strony wiąże się kontraktami na miliardy, jest sporo tankowców, które tylko czekaja na sygnał do jakiego portu płynać i pozbyć się towaru tyle, że u nas się tego nie zauważa (lub nie chce się...)
Genek Środa, 26 Lipca 2017, 7:52
To jest też forma przeciwdziałania - atak na państwo, z którym prowadzi się wspólne interesy, pozbawia agresora zysków.
Troll i to wredny Środa, 23 Sierpnia 2017, 10:59
Błąd logiczny - zdobycie takiego państwa również pozbawia zysków ?! ...tak zupełnie poważnie, wystarczy ,że rosyjska agentura wpływu w Polsce skrzyknie gawiedź na Fejsie i innych społecznościówkach ,wyprowadzając 10 mln ludzi na ulicę z hasłem ,,Minimum 9 euro na godzinę" i...bez jednego wystrzału opanuje w tym kraju wszystko (ale już o tym pisano...).
bompf Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 13:56
i co? brać od kogoś innego? Dla globalnego rynku ropy i gazu to bez znaczenia. Gwoździem do trumny i czarnym scenariuszem dla Rosji jest przestawienie się większości państw świata na energię odnawialną, czego PiS nie chce albo nie potrafi zrozumieć.
Marek Wtorek, 25 Lipca 2017, 13:54
A niby czemu od razu na kłopotliwą odnawialną, skoro hydratów metanu jest do groma i cit ciut?
Na dodatek zabranie się za nie rozwiązało by także jeszcze jeden problem prócz Rosji. Tak się bowiem składa, że ten surowiec rozmieszczony jest daleko od miejsc, skąd usiłuję się eksportować "jedynie słuszną" religię, która chce opanować cały świat.
Pio_64 Sobota, 29 Lipca 2017, 14:24
....I tu masz rację.Gdyby nie ciśnienie i temperatura na dnie, to nasza atmosfera zmieniła się by kompletnie. Ale jak oceany się ocieplą to...Bummm
cooky Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 16:24
właśnie tak brać od kogos innego.... lepiej wspierać budżet komuś kto nam nie zagraża niż rosyjski, to pewnie byłoby proporcjonalnie niewiele bo inni i tak będą brać ale zawsze coś tam by im odpadło, a przestawienie się na energie odnawialna byłoby idealne ale w jaką???? mamy kupować więcej niemieckich drogich wiatraków?? geoterma, solary?? to nie jest takie proste
JASIO co wie Sobota, 22 Lipca 2017, 14:14
Rosja bez względu na technikę jaką przedstawia....mają pewną "subtelną przewagę" czego w krajach NATO brak a są bardzo istotnymi a nawet głównymi czynnikami sukcesu .......są to tzw " szybkie procedowania" do uruchomienia tzw "machiny wojennej" , ma doskonałą umiejętność przerzutu dużych komponentów wojsk drogą powietrzną , lądową czy morską ..jest też coś istotnego to czynnik "patriotyczny"narodu utożsamiającego się z armią oraz działaniami i polityką Putina.... idąc dalej może ich systemy niszczenia oraz technika w pewnych aspektach " nie reprezentuje poziomu systemów NATO..ale są na tyle skuteczne by wypracowywać przewagę operacyjną i taktyczną na "hipotetycznym teatrze działań wojennych" poprzez masowe zastosowanie ( tu nasuwają się różnorodne analogie z historii wojen) ...drugi aspekt dzisiejsza Rosja jak się zdaje NATO na pewno nie powtórzy błędów swej poprzedniczki ZSRR ..i nie będzie się "mocowała" z zachodem a przede wszystkim USA na totalne megalomańskie zbrojenia powodujące bankructwo państwa .ich" filozofia wojenna uległa przeobrażeniu i przebudowaniu"... jak państwo zauważyliście Rosja stawia na komponenty o dużej dynamice przemieszczania i działania .które nasycone są systemami i efektorami o różnorodnym uzbrojeniu ..nawet ich wojska powietrzno -desantowe po przezbrojeniu mają charakter samodzielnych jednostek do prowadzenia również samodzielnych działań na dalekim zapleczu a nie tylko uzupełnianiu zadań sił głównych ....Rosyjskie ćwiczenia " Zapad 2017" ..pokażą światu synchronizacje różnorodnych rodzajów wojsk w wypracowywaniu zadań operacyjnych z uwzględnieniem dynamiki oraz szybkiego przerzutu komponentów wojsk i strzelaniu na celność ...z pokazem systemów i efektorów które jakby nie było rytmem szybszym niż nam się wydaje wdrażają do armii ...Rosja odchodzi od działań tzw "mocowania się w ringu" na wyniszczenie i nokaut (powodem jest czynnik demograficzny i zaplecze produkcyjne oraz obszar kraju) dlatego stawia na działania, uderzenia punktowe ( lotnictwem ,rakietami)
niszczenie infrastruktury przeciwnika i jego wojsk . i zajmowania swoimi wojskami desantowymi ważnych terenów z ich punktu widzenia .. a dalej to dyplomacja którą Rosja apropo ma świetną i czynnik ostateczny "straszak atomowy"
aaaa Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:57
Dziś nikomu nie oplaca sie wywolac wojny swiatowej.
antoni m. Sobota, 22 Lipca 2017, 11:38
no i fajnie a nam helikoptery nie są potrzebne bo i po co?
wuwuzela Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 11:54
Oczywiście że nie są potrzebne. Rosjanie wierb i starszych mają setki. Jak myślisz, ile czasu przetrwałoby tych 50 wiatraków? Kwadrans byłby sukcesem.

Problem w tym, że przez analogię do kontraktu z Rheinmetall - 13 miliardów które zdrajcy próbowali utopić w bezużytecznym złomie, to równoważnik bez mała 300 zmodernizowanych leopardów. Albo inaczej - modernizacja wszystkich leopardów, zakup 3-4 Okrętów Podwodnych, i do tego kilkuset Krabów.

Każdy z tych programów jest dla ruskich SPORO WIĘKSZYM zagrożeniem, niż wiatraki których pozbędą się w kwadrans.
Doktor Sobota, 22 Lipca 2017, 11:18
Wszyscy boja się ćwiczeń, w których ma wziąć udział kilkanaście tysięcy żołnierzy (bo "szacunki" o 100 tysiącach to jak zwykle straszenie obywatela) a nikt nie wspomina o natowskich ćwiczeniach Saber Guardian 2017(Rumunia, Bułgaria, Węgry), w których weźmie udział 25000 żołnierzy?
rogalla Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 17:52
te 90 tys. to nie szacunki tylko ich wlasny przekaz i nie jest bajkowy bo widywalismy wieksze. A te 25000 to praktycznie cala poludniowo-wschodnia flanka NATO. Plus porownanie programowe?
pragmatyk Sobota, 22 Lipca 2017, 21:16
Napisz przynajmniej ze z supertechniką z lat 70 -tych.
Andree Sobota, 22 Lipca 2017, 10:19
Rosja za wszelką cene chce pokazać światu i Trumpowi że w przeciwięstwie do obiegowych opini stan gotowości wojska utrzymują na wysokim poziomie. W XXI wieku.gdy "nasze" gospodarki są mocno połączone, USA nie potrzebowały jednej rakiety by zrujować rosyjską gosp.opartą na surowcach. Niech ćwiczą a my zbierajmy informacje o lokacji i taktgce wojsk.
~M. Sobota, 22 Lipca 2017, 9:59
Wszyscy ci którzy lekceważą Rosjan zawsze popełniają błąd ! Cóż z tego że maj np stare czołgi, ale w ogromnej ilości. W czasie II w.ś Aby zniszczyć jednego tygrysa trzeba było "poświęcić" +/- 10 T-34. I kto wygrał ? Nie wiem czy tzw Zachód ma dość amunicji aby to wszystko co stare "wystrzelać" ;-) Nadto Rosjanie nie licż się zupełni ze stratami w ludziach podczas gdy 'na zachodzie " ich uniknięcie to absolutny priorytet.
drapal Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 7:35
Mijasz się z prawdą. Czytałem ciekawy artykuł w technice wojskowej na temat wyższości czołgów niemieckich nad sowieckimi w okresie 2 wojny. Po analizie wyszło, że jedne i drugie miały swoje zalety i wady, ale w walce straty były podobne. W zależności od tego która strona była atakującą trzeba było poświęcić 8 czołgów na zniszczenie 1 wrogiego. Pomijam pierwszą fazę wojny, gdy sowiecka armia nie miała pomysłu na tą wojnę. Decydujące było ufortyfikowanie- ukrycie czołgu w trakcie obrony i ryzykowne z natury ataki. Trzeba pamiętać, że nie były to w większości pojedynki czołg kontra czołg, ale wojska mieszanego typu. Trudno tu jednoznacznie przypisać zasługę konkretnie.
Ale łatwo wziąć duże liczby: Ilość czołgów straconych przez Niemców i Sowietów w trakcie wojny i wyciągnąć wniosek ~1:10
Radi Niedziela, 23 Lipca 2017, 21:53
Ruscy wygrali bo ich USA pompowaly...
andys Piątek, 28 Lipca 2017, 0:40
Moze i tak, ale znaleźc sponsora w tak poważnej sprawie jak wojna swiatowa nie jest łatwo,. My w Polsce wiemy coś o tym.
KUSZA Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 13:50
Tak masz rację. Jeden mądry człowiek powiedział kiedyś, że II wojnę wygrali żydzi bo ci z zachodu dali kasę a ci ze wschodu ludzi. I to jest szczera prawda. Oczywiscie ci ze wschodu płacili za wszystkie dostawy złotem i to przed uruchomieniem dostawy.
ww Środa, 26 Lipca 2017, 16:47
Dowiedz sie prawdy ile to kasy Moskwa zaplacla za te dostawy Moze 1% co powinni zaplacic albo mniej
bompf Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 13:49
...i dali im tysiące shermanów
Orm Bywały Środa, 23 Sierpnia 2017, 0:16
tak,,około 4 tysiace Shermanów,,,ale to co pozwoliło Rosji wygrać wojne to nie czolgi,,tylko np ponad 1,800 lokomotyw,,okoo 500,000 ciężarowek i tzw łazików ,12 milionów butów, i 7 milionów metrów materiałow,4 miliony plaszczów o milionach konserw nie wspomnę
anda Wtorek, 25 Lipca 2017, 19:29
wszystkiego 4 tys
Davien Sobota, 22 Lipca 2017, 22:44
Biorąc pod uwage ze obecnie to NATO ma przewage w każdym rodzaju uzbrojenia nad Rosją to kiepsko widzę FR stosujacą twoja taktyke:))
Ja Sobota, 29 Lipca 2017, 19:21
........Biorąc pod uwage ze obecnie to NATO ma przewage w każdym rodzaju uzbrojenia nad Rosją to kiepsko widzę FR stosujacą twoja taktyke:)) '''''''' Biorąc pod uwagę że NATO to zlepek państw z których każde ma inne cele , ba innych wrogów, między innymi nawet w NATO to Rosjanie nie mieli by żadnych problemów w wojnie,,,,teoretycznej. Przeciw zlepkowi państw jedna siła, jeden wódz, jeden naród.
Całe szczęście że Rosja nie ma interesu w wojnie.
Jej interes to pilnowanie aby Ukraina, Białoruś nie wstąpiły do NATO.
Jesli ktoś chce wojny w europie powinien dążyc do wstąpienia tych panstw do NATO.
Rosja nie może sobie pozwolic na bazy NATO o 200 km od Moskwy.
W razie ataku z tych baz to Moskwa wtedy jest bezbronna, o to chodzi w wojnie na Ukrainie.
fan_club_Daviena Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 18:12
czy mówisz o tych 700 czołgach w europie zdolnych do walki z rosyjskimi ... no to gratuluję bo każdy T72 czy T90 objedzie 3 razy europejski czołg zanim ten zdąży ruszyć wieżą nie mówiąc już o podjęciu działania bojowego, europejskie kolosy nadają się do obrony a nie do ataku, rosyjskie czołgi po nich po prostu przejadą zanim te zorientują się co się stało, a jak już będzie trochę błota to katastrofa gotowa bo wszystkie ugrzęzną pod swoim ciężarem ..
Fazi Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 22:40
Co za bzdury. Zaden T-72/T-90 nie objedzie czołgów zachodnich bo nie posiada sensownego silnika. Niska masa czołgów radzieckich i rosyjskich wynikała własnie z nie umiejetnosci skonstruowania dobrej jednostki napedowej. Teraz gdy Rosjanie potrafia juz zrobic 1500 konny silnik to ich T-14 przypomina wymiarami czołgi zachodnie.
chateaux Wtorek, 25 Lipca 2017, 4:08
Tak jak w Iraku- gdy Abramsy rozstrzelaly bezsilne T-72 z dystansu?
Donpedro Wtorek, 25 Lipca 2017, 9:02
Każdy wojskowy wie, że ćwiczenia odbywają się w ramach programu szkolenia pododdziałów różnych rodzajów wojsk. To jest integralną częścią realizacji zadania w celu utrzymania wysokich kwalifikacji. I, oczywiście, polakom by się armia, nie jest w stanie strzelać, latać i pływać...jednak nie los wam, panowie, nie przeznaczenie.
NN Sobota, 22 Lipca 2017, 21:47
Tak, oczywiście. Tylko, że w 1939 ZSRR miał 168 mln mieszkańców (i szacowane 196 mln w 1941) przy 69 mln mieszkańców Niemiec. Obecnie Rosja ma 146 mln mieszkańców, Niemcy 80 mln, a USA... 323 mln. W czołgach jest 8500 do 20 000 dla Rosji. Problem jest tylko taki, że do tych 20 000 czołgów będących na stanie rosyjskiej armii wliczane są nawet T-55 stojące gdzieś pod chmurką, natomiast w przypadku USA są to wyłącznie Abramsy w różnych wariantach. W lotnictwie sytuacja Rosji jest tragiczna - USA może ich całkowicie zalać F-16 i Hornetami.
Przykro mi, obraz Rosji mającej przewagę liczebną to mit. Jak widać - sprawnie podtrzymywany. Ale tylko mit, i nic więcej.
Black Czwartek, 27 Lipca 2017, 13:26
No właśnie. Skąd zatem ten krzyk i skowyt strachu przed Rosją ? Po co pobrzękiwanie przez NATO z USA na czele szabelką, skoro Rosja ma problem, żeby całe swoje ogromne terytorium zabezpieczyć przed atakiem obcych armii.
anda Niedziela, 23 Lipca 2017, 11:07
Niby prawda a jednaj nie. Policz jakie są możliwości mobilizacyjne przeszkolonych żołmierzy w Rosji i USA. Rosja ma zdecydowaną przewagę, jak są rozłożone siły- Rosja ma skoncentrowane na swoim terytorium USA rozrzucone po całym świecie podatne na uderzenia, a większość sił na terenie USA które trzeba przetransportować do Europy czy do Azji - a droga długa i daleka a po drodze Warszawianki i jak tu pływać? A jak sobie radzi stary sprzęt w dobrych rękach - patrz wojna w Syrii.
Draken Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 8:34
Wejście na Atlantyk dość ryzykowne dla czegokolwiek z Rosji, a poza tym Rosja nie ma znowu tak dużo okrętów podwodnych. A mobilizacja? Jak USA to zacznie to Rosja się może poddać, nie ma szans wygrać z tym co USA może rzucić.
anda Wtorek, 25 Lipca 2017, 20:35
Wystarczy kilka a wyjście na Atlantyk nie stanowi i nie stanowiło problemu. Płynęli pod pokrywą lodową i w prądzie Labradorskim przemykali na południe unosząc się swobodnie bez włączania silników lub na dużej głębokości na wstecznym zatokowym. Ile wyszkolonych rezerwistów posiada Rosja a ile USA i NATO? To że można powołać miliny nic nie znaczy, trzeba dać im uzbrojenie, przeszkolić na żołmierzy no i z USA przetransportować. Rosja "od ręki" w ciągu dwóch tygodni wystawia 4 mln armię uzbrojoną / co z tego że w stary sprzęt ale on działa i jest go ogromna ilość / przeszkoloną znającą rzemiosło wojenne i nie jest to armia cateringowa. Gdzie ok 2010 roku na Discovery? przedstawiano scenariusze konwencjonalnej wojny Rosja - NATO i praktycznie przy każdym scenariuszu Rosja wygrywała a dlaczego właśnie chodzi o rezerwistów i sprzęt . Ile my możemy powołać wyszkolonych rezerwistów, czy mamy dla nich zmagazynowany sprzęt, mundury itp. i taki jest niestety problem po pełnym uzawodowieniu armii zachodnich. Ile Niemcy mogą wystawić wyszkolonych rezerwistów? I tu się kłania mądrość Putina, ma armię zawodową w zasadniczej części ale co roku powołują ok 150 - 200 tys. żołmierzy z poboru. I nie są to ludzie z łapanki ale ci którzy chcą służyć i część zostaje na zawodowców. I ci ludzie są co roku powoływani na ćwiczenia . 5 lat - 500 tys. -1 mln świetnie wyszkolonego żołmierza. A ilu takich żolmierzy ma USA?
b Środa, 23 Sierpnia 2017, 11:53
Tak w Groznym juz pokazali profesjonalizm podczas 1 wojny Czeczenskiej.
Pz6 Sobota, 22 Lipca 2017, 13:49
ZSRR sie skończyło, Rosjanie znacząco się zmienili, (pomijam aspekty polityczne) i działania wojskowe nie idą na przysłowiowe "URA" lecz są przemyślane. Nie stronnicze tylko wystarczy przyjrzeć się jak działają np Syria. II Wojna była i nie wróci miejmy nadzieję.
LNG second (d. Nabucco first) Sobota, 22 Lipca 2017, 8:49
Realny problem to ma Ukraina. Co zrobią Ukraińcy jak Donbasowcy przeprowadzą ofensywę, a 100 - 150km od Kijowa będzie ćwiczyć Zapad 17? Białorusini też mają problem, bo nie wiadomo co zostanie na ich terenie po ćwiczeniach. Zyskują Chińczycy, bo Rosja antagonizuje sobie EŚW i za chwilę EŚW zacznie się zbroić i kupować nierosyjskie surowce energetyczne.
anda Sobota, 22 Lipca 2017, 18:34
a gdzie te surowce kupi? tanio i pewne dostawy - znajdź taki kraj który ma te surowce i jest stabilny i przewidywalny. Rosja jest jednym z największych producentów surowców i półfabrykatów praktycznie wszystkich pierwiastków z tablicy Mendelejewa.
LNG second (d. Nabucco first) Niedziela, 23 Lipca 2017, 14:52
Norwegia to niemal rzut beretem, USA w porównywalnej odległości od przeciwległej końcówki Jamału tyle, że morzem co wynosi taniej - to jeśli chodzi o gaz. Przy transporcie ropy odległość ma zdecydowanie mniejsze znaczenie kosztowe i potencjalnych producentów jest kilku. Na świecie nie ma zbyt wielu rafinerii posiadających zdolność przetwarzania rosyjskiej zasiarczonej ropy, co stawia Rosjan w podwójnie trudnej sytuacji negocjacyjnej.
anda Niedziela, 23 Lipca 2017, 20:26
Nie ośmieszaj się pisząc, że transport gazu skroplonego jest tańszy niż gazociągiem, nie czytaj pseudo ekonomistów tylko sam pomyśl : wydobycie - transport - skroplenie - transport- regazyfikacja - transport do odbiorców Gazociąg : wydobycie - transport do odbiorców i tyle. W Norwegi gaz się kończy, zasoby maleją średnio o 5% rocznie. Jak na razie to odkrywane są złoża niewielkie, jedynie na morzu Norweskim natrafiono na większe ale przy aktualnej cenie nieopłacalne do wydobycia. Jak myślisz dlaczego przy pierwszy podejściu budowy gazociągu z Norwegi oni zażądali rewersu? bo wiedzą, że jedyne złoża z których będzie Europa a szczególnie jej północna część korzystać za 20 - 30 lat to będą złoża rosyjskie. Złoża na południu nawet jak się uspokoi to wzrośnie zapotrzebowanie wewnętrzne / są to kraje o bardzo młodej populacji błyskawicznie się powiększającej / i nie wiadomo ile może
Logik Niedziela, 23 Lipca 2017, 10:59
Półfabrykaty pierwiastków? Rosja produkuje kwarki? Czy rozumiesz co piszesz?
anda Niedziela, 23 Lipca 2017, 20:03
Doskonale rozumiem co piszę, a ponieważ nie możesz zrozumieć o co chodzi to rozwijam myśl : "Rosja jest największym producentem metali i niemetali jakie zawiera tablica Mendelejewa, wytwarza z nich produkty i półprodukty np. stopy które są przetwarzane u odbiorcy, które są eksportowane na cały świat" Jakoś amerykańskie embargo nie obejmuje dostaw z Rosji różnych metali i niemetali wykorzystywanych mn do produkcji samolotów. A ty wiesz co to są kwarki - nie słyszałem o takim pierwiastku.
czytelnik Piątek, 21 Lipca 2017, 21:19
A co to jest ta górnolotna wspólnota międzynarodowa tak często wymieniana w różnych aspektach obecnego świata czy nie są to aby USA + jego wasale
Kruk Piątek, 21 Lipca 2017, 19:52
Rosjanie na Ukrainie pokazali, że radzą sobie i bez nowoczesnego uzbrojenia.
Polanski Sobota, 22 Lipca 2017, 0:09
Z batalionami ochotniczymi może tak.
Jaro Sobota, 22 Lipca 2017, 9:40
zarówno z regularnym wojskiem jak i batalionami ochotniczymi.
Ochotnicy mieli więcej morale i lepszy sprzęt niż regularna armia
miskie Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 10:33
Nie oszukujmy się. Rosjanie mieli po prostu banalnie prostego przeciwnika w trakcie niemocy decyzyjnej rzut beretem od własnych linii zaopatrzeniowych. Być może z samą Polską poszło by im niewiele trudniej, ale wobec państwa dobrze zorganizowanego taki numer nie przejdzie.
Tu musieli by postawić na długotrwały wyniszczający konflikt. Nie sądzę by byli na to gotowi.
Ryszard Piątek, 21 Lipca 2017, 19:21
Głosuję za przedostatnią opcją - niech przećwiczą użycie broni masowego rażenia, na własnej skórze.
Anty-Che Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 19:18
To już akurat robili. Testowali wybuchy jądrowe na własnym wojsku
MM Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 22:57
Amerykanie też :)
olo Piątek, 21 Lipca 2017, 16:34
NIC bo NIC nie mają. T 14 jeżeli wejdzie to po 2025 a BWP czy KTO jeszcze później. Nie ma kasy nie ma technologii. Modernizują sowieckie T 72 i tylko to im zostało.
t34 Piątek, 21 Lipca 2017, 21:37
popieram... totalne nic z uzbrojenia.. 300lufowe propagandowe tanki z napedem rakietowo morskim... ale...

Pieniadze z ropy i gazu maja, ale coraz mniej ich bedzie. Normalnii obywatele ledwo daja rade od pierwszego do pierwszego. Tworzy to dosc grozna dla nas sytuacje. Moze sie okazac, ze rusza masy (tych wlasnie ledwo dyszacych zwyklych ludzi) na wojne. U nich to norma.... problemy w kraju, rozwiazuje wojna na zewnatrz. Z drugiej strony Chiny tylko na to czekaja.
Jednak Rosja to nie narodowosc... to jest stan umyslu. Szkoda.
Polanski Sobota, 22 Lipca 2017, 0:13
Nic dodać, nic ująć. Bardzo trafne spostrzeżenie. Natomiast masz rację, że to dla Nas nie za bardzo dobra wiadomość.Odpryski tego stanu mogą w Nas uderzyć. Niestabilność Rosji jest przerażająca. Gdyby jeszcze nie dysponowali bronią "A"?
Mylisz się chłopcze Piątek, 21 Lipca 2017, 20:45
Cokolwiek nie pokażą to my nie mamy NIC do pokazania jako odpowiedź.
Wojciech Piątek, 21 Lipca 2017, 18:27
To tak jak my :-(
yaro Piątek, 21 Lipca 2017, 16:23
Rosjanie nic nowego nie pokażą ponad to co chcieli pokazać w Syrii i nie ma co tutaj się rozwodzić nad tymi ćwiczeniami. Poćwiczą i rozjadą się do koszar.
kochanek Piątek, 21 Lipca 2017, 20:47
Kiedyś w Polsce też tak myśleliśmy, że po wojnie rozjadą się do domów. I po częsci tak było: jedna grupa zabrała rowery i wszystko co było pod ręką a reszta została "krzewić" kulture i sowiecko-bolszewicką demokracje.
Podpułkownik Wareda Sobota, 22 Lipca 2017, 23:42
kochanek!

Dzięki Bogu, że po zakończeniu II wojny światowej, Polacy nie musieli doświadczać krzewienia kultury, demokracji oraz wartości humanistycznych w wydaniu hitlerowskim, bezpośrednio nadzorowanym przez Adolfa Hitlera, Josepha Goebbelsa oraz Heinricha Himmlera i ich siepaczy! Dzięki Bogu!
Podczas niedawnej wizyty w Polsce, wnuk brytyjskiej królowej i starszy syn księcia Walii - William i jego małżonka Kate - mieli okazję m.in. osobiście zapoznać się z krzewieniem kultury i wartości hitlerowskich w b. niemieckim obozie koncentracyjnym Stutthof.
Marek Wtorek, 25 Lipca 2017, 15:14
Za to zapoznaliśmy się z krzewienia kultury, demokracji oraz wartości humanistycznych w wydaniu radzieckim, bezpośrednio nadzorowanym przez Józefa Stalina, Ławrientija Berię oraz Iwana Sierowa i ich siepaczy.
Między wymienionymi przez kolegę hitlerowskimi i sowieckimi zbrodniarzami widzę tylko taką różnicę, że sowieccy robili co robili bardziej prymitywnie. Ale biorąc pod uwagę terytorium na którym panował ten zbrodniczy ustrój i czas jego trwania. począwszy od Wielkiego Głodu na Ukrainie popełniane przez nich zbrodnie miały większą skalę.
Logik Niedziela, 23 Lipca 2017, 11:05
Gdyby nie pakt Ribbentrop Mołotow nie było najazdu niemiecko radzieckiego na II RP i całego syfu który z tego wynikł
Podpułkownik Wareda Niedziela, 23 Lipca 2017, 16:25
Logik!

Nieprawda!
Nawet gdyby nie doszło do podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, to Adolfa Hitlera nic by nie powstrzymało przed atakiem na Polskę! Może ewentualnie Hitler wyznaczyłby inny termin ataku na Polskę, ale i to nie jest pewne?
Proszę zapoznać się z "Mein Kampf" Hitlera oraz z choćby z podstawowymi założeniami i praktyczną realizacją ideologii hitlerowskiej w III Rzeszy. W "Mein Kampf", Hitler wyłożył swoją chorą ideologię jasno i bez jakichkolwiek zahamowań, jak na dłoni! Po dojściu do władzy w styczniu 1933 roku - do czasu agresji na Polskę w dniu 1 września 1939 roku - Hitler de facto konsekwentnie przygotowywał się do podboju Europy.
Natomiast dzięki paktowi Ribbentrop-Mołotow, zapewnił sobie przychylność Stalina i wspólny podział łupów po pokonaniu Polski. Dzisiaj już wiemy doskonale, że nawet w przypadku (zakładam teoretycznie!) odmowy Stalina na podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow, Hitler nie cofnąłby się przed agresją na Polskę!
Dlatego też twierdzenie, że: "gdyby nie pakt Ribbentrop-Mołotow, to nie byłoby najazdu niemiecko-radzieckiego na Polskę" - nie ma racji bytu. Powtarzam raz jeszcze: Hitler był zdecydowany na podbój Europy, w tym oczywiście również na agresję na Polskę, rewizję Traktatu Wersalskiego, zapewnienia Niemcom tzw. przestrzeni życiowej na Wschodzie, sprowadzenie narodów słowiańskich do roli taniej siły roboczej, fizyczną zagładę Żydów i Romów i pełną realizację pozostałych, teoretycznych założeń zbrodniczej ideologii nazistowskiej - praktycznie od samych początków swojej kariery politycznej.
PiotrEl Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 9:02
W momencie podpisania Paktu Hitler - Stalin ZSRR walczyła z Japonią - Zachód (poprzez zwlekanie z porozumieniem i jednoczesne rozjuszające Hitlera "gwarancje" Polsce) chciał im sprzedać wojnę z całą Osią. Kwestii neutralności Prybałtyki nie było - albo Niemcy albo ZSRR. Chyba nikt sobie nie wyobraża tam desantu Anglików czy Francuzów albo uszanowania neutralności Litwy, Łotwy i Estonii w razie wojny ZSRR - III Rzesza? Co do Polski to "neutralność" w przypadku Czechosłowacji (faktyczne pełne poparcie nazistów) była możliwa ale w przypadku ataku Niemiec na ZSRR - wykluczona - było by albo-albo.
Podpułkownik Wareda Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 20:14
Panowie: PiotrEl, bru, Whiro i Luk!

1/ Pan PiotrEL!
Rzeczywiście, od połowy maja do połowy września 1939 roku, nad rzeką CHAŁCHIN-GOŁ, która leży w północno-wschodnich Chinach i wschodniej Mongolii i na pewnych odcinkach jest rzeką graniczną pomiędzy oboma krajami, toczyły się walki pomiędzy oddziałami japońskiej Armii Kwantuńskiej, a oddziałami radzieckiej Armii Czerwonej oraz armii mongolskiej. Pomimo porównywalnych strat w ludziach oraz w sprzęcie, walki zakończyły się zwycięstwem połączonych sił radziecko-mongolskich.
Natomiast - przypomnę - pakt Ribbentrop-Mołotow (o nieagresji) został podpisany w Moskwie 23 sierpnia 1939 roku. Z kolei, pakt pomiędzy III Rzeszą, a ZSRR - o przyjaźni i granicach - został także podpisany w Moskwie, ale w dniu 28 września 1939 roku, również przez Ribbentropa i Mołotowa.
Podkreślam, to wszystko prawda, ale to niczego nie zmienia w omawianej wyżej sprawie.
Ponadto stwierdza Pan, że NKWD zaczęło mordować Polaków ... paradne! Przyznaję, że nie rozumiem zupełnie, o co Panu chodzi w określeniu "paradne"? Nikt nie neguje faktu prowadzonego terroru przez NKWD w zbrodniczym systemie stalinowskim, ani wobec Rosjan, ani wobec Polaków, ani wobec przedstawicieli kilkudziesięciu innych narodowości zamieszkujących imperium Stalina. System stalinowski popełniał zbrodnie ludobójstwa, a Stalin był zbrodniarzem, odpowiedzialnym za śmierć milionów ludzi. Podkreślam: nikt tego obecnie nie neguje!
Zbrodnie ludobójstwa wobec Niemców oraz przedstawicieli innych narodowości, w tym Polaków, którzy w latach 1933-1945 zamieszkiwali III Rzeszę, dokonywał także zbrodniczy system hitlerowski. Hitlerowskie służby specjalne, w tym m.in. niemiecka Tajna Policja Państwowa (GESTAPO), dokonywały takich samych zbrodni ludobójstwa, jak wspomniana wcześniej, stalinowska NKWD.
Nieprawdą jest, że system stalinowski niszczył głównie elity swojego kraju, a hitlerowcy niszczyli elity obcych krajów. Powtarzam: to jest nieprawda! Niech Pan zapozna się, kto był więziony w stalinowskich i niemieckich obozach koncentracyjnych? Oba totalitaryzmy i systemy zbrodnicze niszczyły zarówno jednych, jak i drugich! Na marginesie: pierwszymi więźniami niemieckich obozów koncentracyjnych, bezpośrednio po dojściu Hitlera do władzy - byli obywatele III Rzeszy Niemieckiej! Dziwię się, że muszę Panu o tym przypominać. Na podstawie czego, Pan wyciągnął tak absurdalne wnioski?
I na koniec - a propos agentów wywiadów - niemieckiego, japońskiego, austro-węgierskiego i wszystkich pozostałych wywiadów świata: gdyby ci agenci jedynie w młodości, tylko grabili w pociągach i napadali na banki, to nikt by się nie zajmował takimi drobiazgami. Zapewniam Pana! Agenci wywiadów dokonywali i dokonują nadal takich rzeczy i czynów, o których to - bez obrazy - Pan nie ma zielonego pojęcia!

2/ Pan bru!
Zapewniam Pana, że ja nie zajmuję się tzw. historią alternatywną, o którą Pan mnie podejrzewa! Nic z tych rzeczy, nie jestem nią zainteresowany, o czym pisałem niejednokrotnie! W moim poprzednim komentarzu na forum D24, napisałem jedynie, że jestem przekonany, iż gdyby nawet nie doszło do podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, to Adolfa Hitlera - nic by nie powstrzymało przed dokonaniem agresji na Polskę. Pozostaje jedynie sprawą otwartą - termin tej agresji?
Przy okazji, chciałbym Panu przypomnieć, że nie tylko stalinowskie NKWD mordowało i poddawało różnym innym represjom Polaków, którzy przed II wojną światową zamieszkiwali na terenie ZSRR.
Bardzo podobnie czyniła wobec Polaków zamieszkałych w Niemczech oraz obywateli III Rzeszy narodowości polskiej, przed wybuchem wojny, hitlerowska Tajna Policja Państwowa (GESTAPO). Oba totalitaryzmy różniły się jedynie w szczegółach.

3/ Pan Whiro!
Nie wiem, gdzie Pan dostrzegł lukę w moich poprzednich wypowiedziach?
Ponadto, Pana stwierdzenie, że Wehrmacht w 1939 roku nie był tak silny, jak później, jest klasycznym truizmem, który nie zasługuje na komentarz. No chyba jest rzeczą normalną i zrozumiałą, że armia niemiecka nabywała sił oraz doświadczenia operacyjnego - w miarę postępujących agresji Hitlera. Zgodzę się natomiast, że pod względem wyposażenia - w 1939 roku - znacznie odbiegała od Armii Czerwonej.
Nieprawdą jest także Pańskie stwierdzenie, cyt.: "że gdyby to same Niemcy zaatakowały Polskę, to nastąpiłaby interwencja Zachodu ... ". Otóż proszę łaskawie przyjąć do wiadomości, że taka interwencja wówczas by także nie nastąpiła. Anglia i Francja podjęły wspólną decyzję o nie udzielaniu Polsce realnej pomocy wojskowej, już w dniu 12 września 1939 roku. Przypominam, że ZSRR dokonał zbrojnej agresji na Polskę w dniu 17 września 1939 roku. Nie wiem, co Pan ma na myśli pisząc, iż cyt.: "nadal twierdzę, że Rosja nie dała ciała"?
I na koniec, przypomina Pan, że Hitler proponował Polsce, aby wspólnie zaatakować Rosję i władze II RP mu odmówiły?
I bardzo dobrze zrobiły!
Proszę, aby Pan zasięgnął informacji, jaki był ostateczny los tych armii - sojuszników Hitlera - które zdecydowały się na wspólny pochód z Niemcami i agresję na imperium Stalina w dniu 22 czerwca 1941 roku? To bardzo pouczająca lekcja!
A propos wbicia nam przez ZSRR w 1939 roku noża w plecy: przypominam Panu, że Stalin był zbrodniarzem i wszystkie swoje cele polityczno-wojskowe i każde inne - realizował jak zbrodniarz!

4/ Pan Luk!
Zgadzam się, że przed 1939 rokiem, ZSRR był tym krajem, który również dążył do zbrojnego podporządkowania sobie - przynajmniej Europy! W tym względzie, dążenia polityczne i wojskowe Hitlera i Stalina niewiele się różniły. Ale Hitler nie ukrywał swoich dalekosiężnych ambicji, Często mówił o nich wprost! Natomiast polityka Stalina oraz działalność jego najbliższych współpracowników była bardziej skryta, przebiegła i tym samym perfidna! Tak postępowali zbrodniarze. Zresztą, nie oni jedyni w historii cywilizacji!
Zarzucanie mi przez Pana, że rzekomo: "usprawiedliwiam Moskwę, która tak samo jak i Berlin, chciała zdominować i podbić Europę", jest niedorzeczne! Nigdy nie usprawiedliwiałem imperialnych ambicji Hitlera i Stalina. Dziwię się, że mógł Pan wyciągnąć tak absurdalny wniosek!
Absurdem jest również posądzanie mnie, że na forum D24 "porównuję totalitaryzmy - pokazując przykład b. niemieckiego obozu koncentracyjnego" i rzekomo "zapominam o totalitaryzmie stalinowskim i całej czerwonej Rosji, który skończył się liczbą kilkudziesięciu milionów ofiar".
Drogi Panie!
Zapewniam, że niczego nie zapominam. Nie silę się również na solidne porównania hitleryzmu ze stalinizmem. Oczywiście, takie porównania są możliwe, ale ich obszerny materiał, wykraczałby poza ramy tego forum dyskusyjnego.
PS.
Mam nadzieję, iż nie ubodło Pana, że pokazałem przykład b. niemieckiego obozu koncentracyjnego?
ck16 Środa, 26 Lipca 2017, 11:48
Nie zgadzam się z Panem. Jest zasadnicza i bardzo istotna różnica pomiędzy Hitlerem i Stalinem. Hitler to narodowy socjalista, a więc na pierwszym miejscu Hitler stawiał naród niemiecki przed innymi narodami, które albo miały się podporządkować albo wyginać. Gdyby Hitler wygrał wojnę to żadna Polska by nie powstała a obecnie żyło by zapewne ze 300-500 tys Polaków.
Cel Stalina jest zupełnie inny. Stalin był komunistą a komunizm jest międzynarodowy, czyli narodowość dla komunistów ma drogorzędne znaczenie. Oznacza to, że Stalin nie miał zamiaru wyniszczenia narodu polskiego jako takiego ale przekształcenie Polaków w komunistów. Stalin wymordował więc tylko tych, którzy nie chcieli zostać komunistami lub przynajmniej nie pogodzili się z komunizmem jako ustrojem dominującym. Dlatego po roku 1945 powstała PRL a obecnie jest ok 38 mln Polaków.
Podpułkownik Wareda Środa, 26 Lipca 2017, 15:04
ck16!

1/ (...). "Jest [chyba była?] zasadnicza i bardzo istotna różnica pomiędzy Hitlerem i Stalinem". (...).

Nieprawda, Panie ck16!
Zarówno Adolf Hitler, który był narodowym socjalistą (nazistą) i Józef Stalin, który uważał siebie za komunistę i ortodoksyjnego marksistę, byli do siebie bardzo podobni. Różnice ideologiczne, pomiędzy Hitlerem a Stalinem - w ostatecznym rachunku - nie miały żadnego znaczenia!
Zarówno Hitler, jak i Stalin byli zbrodniarzami i ludobójcami - jednymi z największych w historii cywilizacji.
Obaj - wszystkie swoje cele polityczno-wojskowe oraz wszystkie inne - realizowali z żelazną konsekwencją, jak zbrodniarze i ludobójcy. Zbrodnicze systemy polityczne, tj. brunatny hitleryzm i czerwony stalinizm - których byli faktycznymi twórcami i którym patronowali - spowodowały śmierć milionów ludzi na kilku kontynentach, psychiczne i fizyczne cierpienia pozostałych milionów i niewyobrażalne wcześniej straty materialne. Za to wszystko odpowiadają zarówno: Hitler, jak i Stalin!

2/ (...). "Hitler (...) na pierwszym miejscu stawiał naród niemiecki przed innymi narodami". (...).

Panie ck16!
To, o czym Pan pisze, jest absurdalne!
Tylko jeden przykład: Hitler, kiedy pod koniec wojny ostatecznie zrozumiał, że III Rzesza wojnę przegrała, to wydał polecenie, aby całkowicie zniszczyć całą infrastrukturę, a właściwe to, co z niej pozostało w pierwszej połowie 1945 roku. Natomiast naród niemiecki - jego zdaniem - nie zasłużył na to, aby żyć po przegranej wojnie. Niemcy, razem ze swoim wodzem, powinni zginąć na ruinach III Rzeszy. Krótko mówiąc: Niemcy zawiedli swojego wodza, okazali się tchórzami, niezdolnymi do zwycięstwa ludźmi i nie zasługują na przeżycie!
Panie ck16!
Czy nadal Pan będzie twierdził, że Hitler - jako twórca i ideolog zbrodniczego, krwawego systemu nazistowskiego - stawiał naród niemiecki przed innymi narodami?

3/ (...). "Cel Stalina jest [chyba był!] zupełnie inny". (...).

Nieprawda, Panie ck16!
Wspomniałem już, ale powtórzę: Hitler i Stalin bardzo pasowali do siebie. Obaj zamierzali zrealizować swoje ambicje imperialne, oczywiście kosztem innych narodów!
Dla Hitlera i Stalina nie miało żadnego znaczenia, jakie będą koszty ludzkie i materialne, podczas realizacji ich ambicji imperialnych. Istotny był tylko cel nadrzędny.
Hitler i Stalin, planując podboje imperialne, różnili się jedynie w szczegółach dot. ich realizacji!

4/ (...). " ... Stalin nie miał zamiaru wyniszczenia narodu polskiego (...), ale przekształcenie Polaków w komunistów". (...).

Panie ck16!
To jest kolejny absurd, który Pan głosi - bez odrobiny refleksji - na militarnym portalu internetowym. Niestety, stwierdzam to z irytacją!
Józef Stalin, który - przypominam - był zbrodniarzem i postępował jak zbrodniarz, nie miał jakiegokolwiek zamiaru: "przekształcenia Polaków w komunistów". To, co Pan powyżej napisał, było Stalinowi zupełnie obojętne! Powtarzam raz jeszcze: nadrzędnym celem zarówno Hitlera, jak i Stalina, była realizacja ich ambicji imperialnych i faktyczne panowanie nad jak największym obszarem w Europie oraz poza Europą.
Panie ck16!
Nie wiem czy Pan wie, ale podczas pierwszego spotkania Józefa Stalina z generałem Władysławem Sikorskim w Moskwie, w grudniu 1941 roku (a więc w momencie, kiedy wojska hitlerowskie ich sojusznicy, stali niemal u bram stolicy b. ZSRR!) - po zakończeniu pierwszej tury rozmów - Stalin powiedział gen. Sikorskiemu wprost, ale dobitnie, a mianowicie:
"Polacy tak pasują do komunizmu, jak siodło do krowy"!

5/ (...). "Stalin wymordował więc tylko tych, którzy nie chcieli zostać komunistami ... ". (...).

Nieprawda, to kolejny absurd, Panie ck16!
Józef Stalin wymordował wszystkich tych, których uznał za swoich faktycznych bądź urojonych wrogów, a także tych, których uważał za niegodnych do życia! I nie ważne kim byli: komunistami, socjalistami, monarchistami, nazistami, faszystami, b. funkcjonariuszami carskiej OCHRANY czy stalinowskiej NKWD, b. żołnierzami armii carskiej czy żołnierzami stalinowskiej RKKA, faktycznymi czy jedynie urojonymi agentami obcych wywiadów, osobami duchownymi czy ateistami, młodymi, starymi, mężczyznami, kobietami, członkami partii czy bezpartyjnymi, intelektualistami czy analfabetami, inżynierami, robotnikami czy chłopami, żołnierzami czy cywilami!
Geoffrey Środa, 23 Sierpnia 2017, 8:43
@Podpułkownik Wareda - jestem mile zaskoczony Pańska wypowiedzią. Cieszy mnie, że w świadomości coraz większej liczby ludzi sowiecki komunizm i zbrodnie staliniowskie w końcu zaczynają być traktowane na równi ze zbrodniami nazistowskimi. Pamiętam parę naszych dyskusji, w których takie spojrzenie nazywał Pan "rusofobią". Cieszę się z tej zmiany i doceniam otwartość na dyskusję i nowe argumenty. Pozdrawiam !
PiotrEl Środa, 26 Lipca 2017, 11:19
Pan Podpułkownik Wareda!
1. Wielkie oburzenie z powodu tego że NKWD zaczęło (w 1937 ) mordować paradnym nazwałem - dlatego, że z takim oburzeniem na tym forum zostało wypomniane jakby to jakiś wyjątek był! W kraju gdzie rozstrzelano 50 tys. duchownych prawosławnych, zabito miliony członków elit - nagle pretensje - ooooo Polaków w 1937 ruszyli - no skandal po prostu! Może dlatego, że 2 czołowych dowódców Czeki Polaków nie było na stanowiskach, a może kolejka doszła? Jest to po prostu śmieszne, paradne czy jak to nazwać... Co do Niemców - swoje elity wsadzali tak samo jak Polacy w twierdzy Brzeskiej - tyle że później zaczeli
2. To, że Polacy nie dostrzegają problemu walk na 2 fronty - jakoś mnie nie dziwi. Podobnie jak logistyka jest czymś niepojętym dla polskiej kadry od czasów XVI wieku (przypomnę wtedy to Batory Psków oblegać ruszył z zapasem prochu na maks 1.5 doby ostrzału murów jednej z najsilniejszych twierdz Rusi Moskiewskiej.) tak walka na 2 fronty. Natomiast Rosja miała z tym problem przez setki lat. Gdy Nasi dzielnie na Moskowitami zwycięstwa odnosili ci mieli u siebie gości z Krymu, Kazania, Astrachania, Nogajców non-stop - i to na wysokim poziomie - nie na 300 koni co u nas za wyprawę liczą.... Gdyby przegrali np. bitwę pod Mołodią w 1572 (Iwan Grożny w Inflantach był z armią w tym czasie to mielibyśmy na wschodzie Chanat Moskiewski. Podobnie w 1939 Anglia i Francja za wszelką cenę dążyła do powstania wspólnej granicy Niemiecko-Sowieckiej. Tylko co w Hiszpanii skończyli się po buzi chlastać. Ostatnie czego potrzebował ZSRR to wojny z Włochami i Niemcami z Zachodu i Japonią z Zachodu w 1939 czy 1940 roku przy stojących z boku Anglikach i Francuzach. Zawarcie przez Niemców paktu (dyletanci!) tak oburzyło Japończyków, że do 1945 pomimo namawiań na ZSRR nie ruszyli. Ale dla Polaków problem nie istnieje do dziś... Oj tam oj tam jedne z jednej drugi z drugiej....
Geoffrey Środa, 23 Sierpnia 2017, 8:55
"Gdyby przegrali np. bitwę pod Mołodią w 1572 (Iwan Grożny w Inflantach był z armią w tym czasie to mielibyśmy na wschodzie Chanat Moskiewski." - Przecież mamy ! Wojna między carstwem moskiewskim a państwami mongolskimi była tylko wojną o prymat wśród państw powstałych na gruzach Złotej Ordy.
Podpułkownik Wareda Środa, 26 Lipca 2017, 17:26
PiotrEl!

Dziękuję Panu za odpowiedź na mój komentarz z dnia 24 lipca. Pański komentarz starałem się przeczytać bardzo uważnie.
Niestety, pomimo tego i dobrej woli z mojej strony, zupełnie nie rozumiem jego treści, ani tym bardziej, przesłania Pańskiego komentarza. Mówiąc wprost: nie mam pojęcia, o czym Pan pisze!
Ponadto, wszystko co zamierzałem napisać na powyższy temat, już uczyniłem. Tak więc, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko oświadczyć Panu, że zakończyłem dyskusję.
Pozdrawiam i zapraszam na forum - przy okazji innego tematu.
bru Niedziela, 23 Lipca 2017, 23:35
nie wiadomo czy najazd by był czy by go nie było. tworzenie alternatywnych historii nie ma sensu. traktat podpisano wojna wybuchła. należy może jeszcze przypomnieć tak na marginesie, że NKWD zaczęła mordować polaków na długo przed wybuchem WW2, o czym H. być może wiedział i było mu to na pewno, jeśli wiedział, na rękę.
PiotrEl Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 13:00
"NKWD zaczęła mordować polaków..." paradne! Mordowało głównie Rosjan i to przez naście lat. Polacy byli przy okazji a Katyń był powtórką tego co u siebie z Rosjanami najpierw zrobili. Nie na darmo Churchill zadedykował jeden z tomów swoich wspomnień "Towarzyszom broni, setkom tysięcy oficerów armii Imperium Rosyjskiego".... Jakoś grabiący (w młodości) po pociągach, byli socjaliści, agenci wywiadów niemieckiego, austro-węgierskiego i japońskiego nie budzili jego entuzjazmu! Sowieci niszczyli głównie elity swojego kraju Naziści elity obcych krajów - to główna różnica.
Whiro Niedziela, 23 Lipca 2017, 23:32
Jest pewna luka w twoim wywodzi. Wehrmacht w 1939 nie był tak mocny jak później, wręcz był gorzej wyposażony niż armia czerwona. Gdyby to same Niemcy zaatakowały Polskę to nastąpiła by interwencja zachodu i wojna mogła by się skończyć w rok. Jeśli w grę weszła druga najwieksza armia Europy czyli Rosja to zachód miał o czym myśleć. Już nie mówię o tym że zdradzieccy świeci mieli podpisane z nami porozumienia o nieagresji i gdyby zachowa się jak nasz sojusznik to Niemcy może by się w ogóle nie zdecydowali na atak bo still by pomiędzy młotem Rosją i kowadlem czyli GB i Francją. Więc dalej twierdzisz że Rosja nie dała ciała? Zresztą przypomnę Ci że Hitler proponował też nam aby zaatakować Rosję i nasi odmówili. Z wdzięczności wbili nam później nóż w plecy. Jak to ruscy......
Luk Niedziela, 23 Lipca 2017, 23:29
Związek Radziecki również dążył przed 1939 rokiem do podboju Europy. Żaden kraj w 1939 nie posiadał takiej ilości czołgów i samolotów co ZSRR. Ta uzbrojona masa miała uderzyć na Europę po inwazji Niemiec na Francję. Stalin liczył na powtórkę z I wojny światowej i na to że Niemcy ugrzęzną na froncie zachodnim po czym się wykrwawią.
Stało się inaczej i po szybkim pokonaniu Francji Hitler zaskoczył Stalina błyskawicznym atakiem na Sowietów.
Nie ma co usprawiedliwiać Moskwy, bo Moskwa tak samo jak Berlin chciała podbić i zdominować całą Europę.
Porównujesz totalitaryzmy pokazując przykład niemieckiego obozu, a zapominasz, że totalitaryzm czerwonej Rosji skończył się liczbą kilkudziesięciu milionów ludzkich ofiar...
yaro Sobota, 22 Lipca 2017, 9:42
Nie myśleliśmy, Polskę sprzedano w Jałcie chyba historii się uczyłeś, a rząd który przyszedł a LWP był całkowicie zaangażowany w to by nawet nie było Polski a kolejny region ZSRR, sami Rosjanie nawet nie chcieli by tak się stało.
LNG second (d. Nabucco first) Sobota, 22 Lipca 2017, 19:20
Nie w Jałcie, a w Teheranie. Trzeba pamiętać, że Rosja rozpoczęła IIWŚ jako sojusznik Niemiec, atakując PL i anektując kraje nadbałtyckie.
anda Niedziela, 23 Lipca 2017, 10:37
o jakaś nowa historia? 1 wrzesień napad na Polskę, 3 wrzesień wypowiedzenie wojny Niemcom przez Anglię i Francję / co z uwagi na kolonie można uznać, że wojna dotknęła cały świat / , 16 wrzesień tzw sojusznicy odpuszczają Polskę, 17 wrzesień Armia Czerwona wkracza do Polski. Z powyższych data widać wyraźnie kto rozpoczął wojnę światową i kto nie dotrzymał zobowiązań, bo jakby dotrzymał to wojna skończyłaby się we wrześniu a nie w 45.
JMK Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 13:59
A którego to września 1939 roku napadli na Polskę Słowacy?
Orm Bywały Środa, 23 Sierpnia 2017, 0:26
1 września Słowacy wkroczyli na terytorium Polski, Większośc wojsk wycofała sie około 9 wrzesnia,,pozostały wojska okupujące Zaolzie i Zakopane, Armia słowacka liczyła ponad 50 tysiecy ,rozwiazana 9 pażdziernika
df Niedziela, 23 Lipca 2017, 18:52
Nie mogli dotrzymać zobowiązań bo to NIGDY nie było planowane!!! Założenie przygotowania II WS było takie że Niemcy mieli zaatakować ZSRR i przeć na wschód. Ale Hitler się wyłamał i po pokonaniu Polski zdecydował najpierw zrobić porządek na zachodzie.
yaro Niedziela, 23 Lipca 2017, 6:55
W Jałcie postawiono kropkę nad "i" to tam zatwierdzono ustalony w Teheranie porządek świata powojennego.