Koniec zimnowojennego traktatu INF. Amerykanie przyznają, że Rosja rozmieszcza zakazane rakiety [ANALIZA]

OPUBLIKOWANO: Środa, 15 Lutego 2017, 12:55
Iskander-K zasięg
Mapa
  • Iskander-K zasięg
  • Mapa

„New York Times” poinformował, że Rosjanie złamali układ INF o likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu z 1987 r. w tajemnicy rozmieszczając na swoim terytorium rakiety manewrujące o zasięgu większym niż 500 km. Uwagę zwraca jednak nie tylko samo rozlokowanie pocisków w Rosji, ale fakt, że Waszyngton przez dwa lata próbował tego nie dostrzegać.

Samo opublikowanie przez „New York Times” dopiero w lutym 2017 r. informacji pochodzącej z administracji amerykańskiej jest nie mniej istotne, niż wprowadzanie przez Rosjan nowych rakiet. Oznacza to bowiem, że Amerykanie przez dwa lata starali nie dostrzegać oficjalnie zagrożenia wynikającego z prowadzonych w Rosji nowych programów rakietowych, chociaż bardzo dobrze o nich wiedzieli – i to co najmniej od 2008 r.

Informacje o realizowanych przez rosyjską armię testach rakiet średniego i pośredniego zasięgu, odpalanych z wyrzutni lądowych były zresztą już publikowane - w 2014 i 2015 r. Już wtedy powinny one wywołać alarm, ponieważ same badania były wyraźnym naruszeniem przyjętych w 1987 r. ograniczeń z traktatu INF (Intermediate-range Nuclear Forces). Takiego alarmu jednak nie ogłoszono, prawdopodobnie dlatego, że byłby on dowodem na nieskuteczność działań podjętych wcześniej przez administrację prezydenta Baracka Obamy.

„Iskander-M, czy „Iskander-K”? – fot.mil.ru

Jej przedstawiciele próbowali bowiem niejednokrotnie namówić Rosjan do przerwania programu lądowych rakiet manewrujących już w fazie testowej. W maju 2013 roku Departamentu Stanu po raz pierwszy, oficjalnie zwrócił uwagę władzom rosyjskim na możliwość naruszenia traktatu INF, a w styczniu 2014 roku, Amerykanie poinformowali o swoich obawach sojuszników z NATO.

Kwestię tą podniósł sam prezydent Obama 30 lipca 2014 roku w oficjalnym liście do prezydenta Rosji Władimira Putina. Kreml oczywiście uznał te zarzuty za bezpodstawne i motywowane „innymi przyczynami”. Jednak już w 2016 r. stało się jednak jasne, że negocjacje się nie udały i w rosyjskich siłach zbrojnych znalazły się kołowe wyrzutnie z pociskami o zasięgu ponad 2000 km.

Nie ma żadnego problemu by wszystkie brygady rakietowym miały możliwość wykonania ataku zarówno za pomocą rakiet manewrujących, jak i balistycznych – fot.mil.ru

Wiedzieli o tym również amerykańscy wojskowi. Świadczy o tym wypowiedź generała Philipa M. Breedlove, byłego dowódcy sił NATO w Europie, który w 2016 roku publicznie ostrzegał, że rozmieszczenie lądowych rakiet manewrujących całkowicie zmienia sytuacje wojskową i „nie może pozostać bez odpowiedzi”.

W listopadzie 2016 r. zwołano nawet w Genewie, po raz pierwszy od trzynastu lat, specjalną komisję weryfikacyjną przewidzianą w traktacie INF, dla sprawdzenia jego realizacji przez sygnatariuszy. Rosja ponownie zaprzeczyła, by doszło do złamania umowy, pomimo że ministerstwo obrony oficjalnie informowało w 2016 r. o wprowadzaniu nowych systemów rakietowych (publikując nawet ich zdjęcia).

Zdjęcia systemu „Iskander-M” z dwoma typami wyrzutni były oficjalnie publikowane przez rosyjskie ministerstwo obrony już od 2016 r. – fot. mil.ru

Pomimo tego informacja o rozmieszczeniu rakiet została opublikowana w USA dopiero w lutym 2017 roku. Sytuację próbuje się jeszcze w Stanach Zjednoczonych załagodzić poprzez prawdopodobne zmniejszenie (w stosunku do stanu faktycznego) liczby wyrzutni, jakie już pojawiły się w rosyjskiej armii. Jak na razie Amerykanie uważają, że Rosjanie wprowadzili tylko dwa bataliony uzbrojone w cztery, kołowe wyrzutnie z rakietami manewrującymi każdy. Wyrzutnie mają mieć zapas sześciu pocisków (dwa z nich są gotowe do startu, a cztery są na pojazdach transportowych).

Iskander-K zasięg

Zasięg systemów Iskander-K. Mapa: Defence24.pl

Jeden z tych batalionów ma być obecnie testowany na poligonie Kapustin Jar, a drugi miał zostać przebazowany z tego poligonu w grudniu 2016 r. do jednej z brygad rakietowych – gdzieś na terytorium Federacji Rosyjskiej (najprawdopodobniej w centralnej Rosji).

Wątpliwości wzbudza także samo oznaczenie nowej rosyjskiej rakiety. Amerykanie używają bowiem symbolu SSC-X-8 co sugerowałoby, że jest to nazwa uzbrojenie jeszcze w fazie badań (w tym przypadku wprowadza się literę „X”). Tymczasem już wiadomo, że nowy pocisk wszedł na uzbrojenie i znalazł się w rosyjskich jednostkach lądowych.

„Iskander-M, czy „Iskander-K”? – fot.mil.ru

By przyspieszyć i ukryć cały proces wprowadzania go na uzbrojenie, Rosjanie wykorzystali dla jego potrzeb wyrzutnie rakiet balistycznych krótkiego zasięgu (do 500 km) typu „Iskander-M”. Zmieniono tylko ich górną konstrukcję, adaptując ją do potrzeb dwóch długich kontenerów, mieszczących rakiety 3M14 okrętowego systemu Kalibr. Jednocześnie pojawiła się specjalna nazwa takiego rozwiązania - „Iskander-K”, która jest o tyle myląca, że w rzeczywistości nie ma potrzeby, by każda bateria miała tylko jeden typ pocisku.

Mapa

Zasięg rakiet Kalibr w wypadku rozmieszczenia na Morzu Czarnym i Morzu Kaspijskim. Mapa: Defence24.pl.

Rosjanie mogą bowiem bez problemu używać różnych wyrzutni w już wprowadzanych jednostkach i to robią. Daje to wszystkim brygadom rakietowym możliwość wykonania ataku zarówno za pomocą rakiet manewrujących, jak i balistycznych. Ponadto każde miejsce stacjonowania Iskanderów musi być teraz traktowane także jako pozycja ogniowa „lądowych Kalibrów”. Kołowe wyrzutnie rakiet manewrujących mogą więc już być na Krymie, w Obwodzie Kaliningradzkim a nawet w Syrii (bo tam również przerzucono wyrzutnie systemu „Iskander”). A nie tylko w centralnej Rosji.

Według dziennikarzy „New York Times” złamanie traktatu INF przez Moskwę jest  „poważnym testem dla Prezydenta Trumpa i jego administracji w obliczu kryzysu w kontaktach z Moskwą”. Dodatkowo wszystko to zostało nagłośnione w momencie, gdy Trump dopiero tworzy swoją administrację, musząc zapełnić np. etat doradcy ds. bezpieczeństwa (zwolniony po dymisji Michaela Flynna).

Cała Europa jest zagrożona rosyjskim rakietami manewrującymi po ich wprowadzeniu na okręty nawodne i podwodne – fot.mil.ru

Prawdą jest, że jeżeli chodzi o Europę to pojawienie się nowych rakiet manewrujących na wyrzutniach lądowych nie jest rewolucyjną zmianą. Od kilku lat jest bowiem w Rosji powszechnie wprowadzana wersja morska tych pocisków (3M14 „Kalibr”) – i to zarówno na okrętach nawodnych, jak i podwodnych. Tak więc Stary Kontynent i tak jest już w ich zasięgu.

Inaczej jest jeżeli chodzi o sytuację Stanów Zjednoczonych. Amerykanie zrozumieli wreszcie, że także stali się pośrednio zagrożeni nowymi pociskami. Ich analitycy wskazują już bowiem oficjalnie, że lądowe i morskie rakiety manewrujące pozwolą strategicznym siłom jądrowym Federacji Rosyjskiej „zwolnić” wiele celów znajdujących się w Europie oraz w Chinach i skupić się przede wszystkim na celach rozmieszczonych na terytorium Stanów Zjednoczonych.

Rosjanie mogą zmniejszyć ilość międzykontynentalnych rakiet balistycznych, ponieważ część ich zadań w Europie i Chinach przejmą teraz rakiety manewrujące odpalane z lądu i morza – fot. mil.ru

Jak na razie rzecznik Departamentu Stanu Mark Toner stwierdził jedynie, że „nie zamierza komentować spraw wywiadowczych”. Sprawa jest jednak o tyle niebezpieczna, że Rosjanie wykorzystali wojnę w Syrii do bojowego przetestowania nowych rakiet manewrujących odpalając je z Morza Kaspijskiego (z okrętów nawodnych) i z Morza Śródziemnego (z okrętów nawodnych i podwodnych). Obecnie mowa więc o systemie sprawnym i „ostrzelanym”.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

107 komentarzy

Zodiak Piątek, 17 Lutego 2017, 8:43
Panowie jest taki okręg autonomiczny w Rosji nazywa się Czukotka , czy ktoś potrafi narysować te same kręgi na mapie jezeli te rakiety zostaly by tam ustawione. Chciałbym się dowiedzieć, co te rakiety mogą narozrabiac w USA?
Davien Piątek, 17 Lutego 2017, 15:47
Przy radarze Cobra Dane na Alasce i wyrzutniach ABM? Niewiele natomiast odpowiedz byłaby miażdząca dla Rosji.
maj Sobota, 18 Lutego 2017, 13:06
Zacząć należy od tego, że brak tam celi dla tych rakiet. A wyrzutnie ABM były by skuteczne mniej więcej jak jak łuki walijskie.
Davien Sobota, 18 Lutego 2017, 15:05
Iskandery nie są zbytnim wyzwaniem dla PAC-3MSE a ty chcesz by uniknęły SM-3 i GBI?? Powodzenia w snuciu fantazji:)
pepe Piątek, 17 Lutego 2017, 7:55
Wobec takich faktów Polska razem z krajami bałtyckimi powinna od NATO domagać się rozlokowania na swoim terytorium baterii Patriot tak jak to zrobiono w Turcji
Polanski Piątek, 17 Lutego 2017, 23:42
Zauważ że na razie nie ma takiej potrzeby. W razie "W" pewnie tak będzie. Nowoczesna wojna wymaga wielkich przygotowań. Nie wszyscy to rozumieją. Możliwości zaskoczenia sa ograniczone.
Tom Czwartek, 16 Lutego 2017, 20:54
"okrętowego systemu Kalibr" - Rosjanie szybko sie ucza. US otwiera w Radzikowie system ktory moze odpalac Tomahawk = 1100km - wiec Rosja zrobila to samo by obejsc INF. Rosja moze odpalac Iskander-M ale tez moze odpalaz z tych samych wyrzotni Iskander-K.

Mysle ze INF treaty potrzeba przepisac by nie mozna bylo po prostu robic to co US / Rosja - zreszta jak oboje to robia to po co ten INF? Moze po prostu go uniewaznic a nie udawac?
Davien Piątek, 17 Lutego 2017, 15:49
I znowu bajki na temat Redzikowa:) Ciekawe jak chcesz strzelać z wyrzutni przystosowanych wyłacznie do SM-3 Tomahawkami i to w nieistniejącej wersji:))
Pete Środa, 22 Lutego 2017, 19:22
Doprawdy ? Czyżbyś służył w armii USA, że wiesz w czym tkwi sekret. Bo reszta podobnie jak i ja wyczytaliśmy opierając się tylko i wyłącznie na umiejętności czytania, że w bazie Deveselu w Rumuni już są, a w przyszłości także w Redzikowie mają zostać zamontowane zautomatyzowane wyrzutnie rakiet MK 41. Problem w tym, że można z nich wystrzeliwać tak rakiety Sm-3 jak i Tomahawk. I na to zwrócili uwagę Rosjanie zgłaszając naruszenie układu INF.
chorąży Piątek, 17 Lutego 2017, 8:17
@Tom
Swego czasu toczyła się dyskusja czy drony "global hawk" i podobne klasie nie łamią ograniczeń traktatu INF.
Zacytuję też fragment pewnego "opracowania" na ten temat: ".. Szczególnie jest to odczuwalne dla Rosji, dlatego że przy naszych granicach jest wiele krajów, które mają takie rakiety. Na przykład Indie, Chiny, Pakistan, Iran i Korea Północna. .........lat temu Rosja wystąpiła w Genewie z inicjatywą uczynienia umowy wielostronną. Amerykanie nas z tym poparli...... "
Obywatel RP Czwartek, 16 Lutego 2017, 17:01
Warto w tym temacie wspomnieć, że przyszłość amerykańskiej bazy systemu przeciwrakietowego w Redzikowie koło Słupska jest uzależniona od decyzji politycznych, które zostaną podjęte w Białym Domu. Według oficjalnego stanowiska poprzedniej waszyngtońskiej administracji, instalacje wojskowe USA w Europie miały być elementem systemu zwalczania balistycznych pocisków rakietowych Ground-based Mid-course Defence (GMD), wystrzelonych z Iranu w kierunku Stanów Zjednoczonych.
Jednak amerykańscy republikanie byli i nadal są zwolennikami obrony terytorium USA za pomocą baz przeciwrakietowych usytuowanych na Wschodnim Wybrzeżu, a nie w Polsce, czy w Rumunii...
Hdh Czwartek, 16 Lutego 2017, 22:32
Baza w redzikowie bedzie chronila europe(sojusznikow i bazy usa ) nie chroni w zadnym stopniu przed atakiem na usa...
KP Czwartek, 16 Lutego 2017, 18:43
Czemu rosyjskie rakiety mają atakować Stany ponad Europą, skoro najbliżej im przez biegun północny?
Dana Czwartek, 16 Lutego 2017, 13:25
Politycznie Trump ma prostą odpowiedź - Polska zgłasza chęć lokacji broni w ramach NATO Nuclear Sharing a USA to akceptują. Przeniesienie choćby części bomb z Niemiec pod Wrocław da mu więcej niż margines manewru zanim przystąpi do negocjacji. A jako gest militarny to będzie trzęsienie ziemi dużo większy niż rotacyjna obecność garstki pancerniaków amerykańskich.
RafałB Czwartek, 16 Lutego 2017, 12:51
A czego Wy się boicie przecież większość "specjalistów" tu piszących twierdzi że ruskie to tylko wódka i onuc i nici nie są w stanie zbudować, więc pewenie te rekiety to jakieś makiety :D
eybh Czwartek, 16 Lutego 2017, 11:54
Jako odpowiedź, Amerykanie powinni reaktywować BGM-109G GLCM
Smuteczek Czwartek, 16 Lutego 2017, 17:19
Wydaje mi sie ze tej wersji sie juz od dawna nie produkuje. Trudno by bylo do tego wracac po 20 latach.. łatwiej bedzie wymyslic cos podobnego ale bardziej odpowiadajacego wspołczesnym realiom
Zbulwersowany podatnik Czwartek, 16 Lutego 2017, 10:30
Czyli co w takim wypadku powinna robić Polska? Nie mamy możliwości opracowania własnych rakiet o takim zasięgu czy nawet zbliżonym. Nie mamy możliwości aby zakupić te technologię od sojuszników ponieważ ci jej nie posiadają... Chyba Indie i Chiny posiadają jeszcze takie technologie. Może warto byłoby naruszyć coś z rezerwy 100mld dolarów którą posiadamy i dosłownie ułamek tej kwoty przeznaczyć na straszak?
chorąży Czwartek, 16 Lutego 2017, 14:29
To mamy rezerwy ?? przy tak gigantycznym zadłużeniu ???
Sojusznicy (nasi) nie posiadają technologii, jaką dysponują Indie i Chiny nota bene tradycyjni konsumenci Rosyjskich technologii wojskowych np:"brahmos".
Czy nie taniej było by tą technologię kupić bezpośrednio od Ruskich (pomijam układ o nierozprzestrzenianiu ...) ;)
mam wrażenie, ze na razie jeszcze nie jesteś podatnikiem
bender Czwartek, 16 Lutego 2017, 20:14
Ignorancja nie jest cnota, choc mam wrazenie, ze wielu tak sie wydaje. Polskie Gross National Savings wynosi 20.3% PKB. Nie ma to nic wspolnego z zadluzeniem (polski Public Debt 44.7% PKB. Dane za 2016.
chorąży Piątek, 17 Lutego 2017, 8:50
@bender
Czyli przy oficjalnym zadłużeniu na poziomie prawie 45% PKB ( PKB w którym doliczono handel narkotyków i prostytucję), zadłużeniu które ciągle rośnie, w perspektywie skok na jedyny kapitał gromadzony na starość, czyli środki w OFE.
Na operacje "zaćmy" jeździmy do Czech, bo to i taniej i z "marszu" robią...
Nasi chorzy czekają w wieloletnich kolejkach do specjalistów, na specjalistyczne operacje organizuje się ogólnonarodowe zrzutki, 1/3 sprzętu medycznego w Szpitalach zakupiona została z środków pozabudżetowych czyli Wielkiej Orkiestry. teraz mamy zafundować sobie zakup kompletnie zbędnego złomu za miliardy dolarów ?!?!?!
Faktycznie ignorancja jest przerażająca....
bender Piątek, 17 Lutego 2017, 15:48
Smiesznie bo dane, z ktorych korzystam mowia, ze zadluzenie denominowane w USD jako procent PKB akurat spadlo z 45% w 2015 do wspomnianych 44.7%. Nie mam pojecia o jakim zlomie wspominasz i co operacje oczu maja wspolnego z zadluzeniem czy rezerwami.
Extern Czwartek, 16 Lutego 2017, 20:00
Gdybyśmy nie mieli rezerwy walutowej byle spekulant by nas mógł wykończyć sprowokowanymi przez siebie wahaniami kursów naszej waluty na których on by zarabiał a my byśmy tracili i nie moglibyśmy się bronić przed tą taktyką, więc tak, pomimo zadłużenia mamy rezerwy.

Zakazaną broń rakietową mogą obecnie nam sprzedać tylko dwa kraje które mają w nosie międzynarodowe zasady czyli Korea Północna i Pakistan ale na takie podchody bardzo krzywo by patrzyli nasi sojusznicy.
kim1 Piątek, 17 Lutego 2017, 14:10
Krzywo patrzyli "nasi sojusznicy"? Co to za sojusznik jak nie wspiera i nie pomaga innemu przyjacielowi? To fałszywy sojusznik. To już lepiej mieć w nosie międzynarodowe zasady jak Korea Płn. i Pakistan i mieć rakiety balistyczne średniego zasięgu. Przynajmniej nasz kraj będzie bezpieczny i nie do ruszenia. Sceptykom odpowiadam, nie jestem zwolennikiem ustroju Korei Płn. lub Pakistanu ale sposobu ich postępowania odnośnie broni rakietowej lub atomowej.
Zbulwersowany podatnik Czwartek, 16 Lutego 2017, 19:21
Tak mamy rezerwy walutowe w wysokości ok. 100 mld dolarów. To pieniądze, które są tak jakby "odłożone" na koncie na czarną godzinę (wojna, kryzys gospodarczy itd.) Proszę sobie poszukać informacji w Internecie, a później wrócić i sprostować wypowiedź. Odnośnie drugiej części wypowiedzi który z naszych sojuszników posiada rakiety odpalane z lądu o zasięgu 300-1500 km? Bo czuję tu sarkazm, tylko całkowicie bezpodstawny. Ani Indie ani Chiny to nie bezpośredni sojusznicy Rosji, oni mają jedynie interesy. Twoje wrażenie jest błędne, jestem podatnikiem już prawie 10 lat.
yaro Czwartek, 16 Lutego 2017, 8:13
Aby stac po środku tej sprawy wypada również zamiescic komentarz drugiej strony, wiec poniżej zamieszczę wycinek:
-----
„W zasadzie nie jest w naszej polityce reagować na publikacje w gazetach, ale skoro artykuł w NY Times ma tak duży oddźwięk, a jego autor powołuje się na anonimowe źródła w amerykańskiej administracji, widocznie warto jest wydać pewien komentarz. W rzeczywistości po raz kolejny mamy do czynienia z bezpodstawnymi oskarżeniami pod naszym adresem. W artykule nie przytoczono najmniejszych dowodów zasadności takich podejrzeń i oskarżeń. Powołano się na jakieś anonimowe źródła — to jest to, z czym mieliśmy do czynienia przy poprzedniej administracji (USA — red.). Tego typu publikacji oczywiście nie można traktować poważnie” — powiedział Uljanow.
Redrum Czwartek, 16 Lutego 2017, 10:57
No i sprawa wyjaśniona. Kamień z serca, możemy spać spokojnie.
Pershing Środa, 15 Lutego 2017, 23:33
Umowy z Rosją nie są warte papieru na jakim je podpisano-Otto von Bismarck
Zawsze aktualne.
Obywatel RP Środa, 15 Lutego 2017, 17:07
Amerykański "New York Times" mógłby lepiej zająć się kwestią zbrojeń nuklearnych prowadzonych przez amerykańskich sojuszników, szczególnie Izrael i Pakistan...
Bartek 1 Środa, 15 Lutego 2017, 20:07
@Obywatel RP
Nie wiedziałem, że moich rodaków tak interesują kwestie nuklearnego uzbrojenia sojuszników USA.
Najbardziej zaniepokojeni bombą atomową Pakistanu są mieszkańcy Olsztyna, Braniewa i Suwałk.
Obywatel RP Czwartek, 16 Lutego 2017, 0:18
A więc teraz już wiesz.... Polaków powinny interesować kwestie rozprzestrzenienia broni nuklearnej,gdyż stanowi to zagrożenie nie tylko dla regionalnego, ale także światowego pokoju. Zapewne jednak nie wiesz o tym, że amerykańska instalacja antyrakietowa w Redzikowie powstaje podobno z powodu zagrożenia rakietami irańskimi, a nie rosyjskimi...
Extern Czwartek, 16 Lutego 2017, 14:49
Oczywiście że baza w Redzikowie nie jest poważnym zagrożeniem dla Rosji, i Rosjanie to dobrze wiedzą, przecież nie są głupcami.
Wystarczy tylko sprawdzić na mapie gdzie ta miejscowość jest. Czy na prawdę nie jest oczywiste że Amerykanie (ci z USA) są na tyle rozgarnięci i wiedza że Redzikowo jest w zasięgu taktycznej broni Rosyjskiej, 3 minuty i tej statycznej bazy nie ma.
Można też sobie wziąć kawałek sznurka i na globusie sprawdzić że Redzikowo leży daleko od najkrótszej trasy przelotu Rosyjskich rakiet na kursie do USA, ale za to leży idealnie pod trasą przelotu rakiet z Iranu.
prawieanonim Sobota, 18 Lutego 2017, 13:11
Rosjanie się nie boją? To dlaczego było tyle skomlenia z ich strony? Wystarczyło uważnie obserwować rosyjskie wypowiedzi, kiedy zapadały stosowane decyzje polityczne. Dla mnie to wyglądało wręcz na panikę. Faktem jest, że baza ta nie jest zagrożeniem dla Rosji, jednak nie o to chodzi. Rosjanie panikują bo ten system w znaczącym stopniu osłabia możliwości uderzeniowe rosyjskiego arsenału.
SAS Czwartek, 16 Lutego 2017, 8:16
Bądźmy poważni.
Ciekawy Środa, 15 Lutego 2017, 19:45
Czy Izrael lub Pakistan są objęci traktatem INF?
ASD Czwartek, 16 Lutego 2017, 12:31
Najprawdopodobniej nie.....
Whiro Środa, 15 Lutego 2017, 19:40
A czy Pakistan lub Izrael będzie strzelał do nas? To co mnie to interesuje......
chorąży Środa, 15 Lutego 2017, 23:03
Izrael tak, to wynika z jego doktryny ..
Mati Czwartek, 16 Lutego 2017, 7:51
Prosze sie wprowadzac w blad bo wyglada to tak jakby ktos odwracal nasza uwage od jedynego zagrozenia jakie na nas czycha-Rosji
Extern Czwartek, 16 Lutego 2017, 20:21
Ale była kiedyś taka wypowiedź jakiegoś Izraelskiego prominenta że gdy Izrael będzie umierał a kraje europejskie mu nie pomogą to zabierze ze sobą również Europę. Miało się to nazywać bodaj operacja "Samson" i było wyraźną groźbą atomowej akcji odwetowej "za bierność".

Osobiście to nie wierzę w to że Żydzi by to zrobili, bo gdzie by potem uciekali gdyby stracili Palestynę. Raczej po takim numerze nie mogli by oczekiwać że znowu kraje europy będą dla nich schronieniem. A Żydzi to przecież bardzo pragmatyczny naród.
chorąży Czwartek, 16 Lutego 2017, 14:32
@Mati
Na Was może tak, Polacy jednak śpią spokojnie :)
bender Czwartek, 16 Lutego 2017, 22:39
nie martwi Cie, ze Rosja od kilku lat lamie traktaty i przygotowuje sie do wojny????
To co Cie kurcze martwi?
maj Sobota, 18 Lutego 2017, 13:09
Armie z reguły przygotowują sie do wojny. Nawet rosyjska.
bender Sobota, 18 Lutego 2017, 18:00
To teraz poprosze o zlota mysl dotyczaca lamania traktatow. Nie wycofywania sie z nich, ale lamania.
maj Niedziela, 19 Lutego 2017, 11:36
Na razie mamy tylko doniesienie gazety. Trudno to traktować jako dowód na złamanie traktatatu. Brzmi to słabiej niż broń masowego rażenia w Iraku. Nie jestem zwolennikiem Rosji ani Putina, ale próba rozmieszczenia wokół ich granic ABM mogła ich skłonić do takiego kroku. Chociaż wciąż nie ma oficjalnego potwierdzenia ze strony władz USA.
bender Poniedziałek, 20 Lutego 2017, 11:05
Korzystajac tylko z bialego wywiadu to tych doniesien mamy juz cala mase w ostatnich latach lacznie z komunikatami rosyjskiego MON. Iskander-K (R-500) jest faktem, tak jak system Kalibr. Za Defence24: "Rosyjskie filmy propagandowe z prób systemu Iskander wyraźnie pokazują, że Rosjanie zaadoptowali wyrzutnie rakiet balistycznych Iskander-M do odpalania rakiet manewrujących systemu Kalibr" oraz "w Sputniku, zdenerwowani Rosjanie bez ogródek poinformowali, że Iskander może być wyposażony nie tylko w rakiety balistyczne. System może także odpalać pociski dalekiego zasięgu - R-500S, które już zostały testowo opalone z Iskandera. Potencjalnie, zasięg systemu z rakietami manewrującymi może przekroczyć 2000 kilometrów, co pozwala trafić cele w Zachodniej Europie. Oto link do artykulu z zeszlego roku: http://www.defence24.pl/354784,kalibry-odpalane-z-wyrzutni-iskanderow-rosja-zlamala-traktat-inf
Albo artykul z Defence24 z 2015: "Prawdopodobnym powodem złamania przez Federację Rosyjską traktatu o pociskach średniego zasięgu jest wykorzystanie rakiety manewrującej do kompleksu Iskander (R-500), oficjalnie zdolnej do zwalczania celów oddalonych o 500 km od wyrzutni. Według niepotwierdzonych informacji jej zasięg rażenia może wynosić nawet ponad 2000 km, co w oczywisty sposób stanowiłoby naruszenie porozumienia, zabraniającego rozwijania, produkcji i wykorzystania naziemnych pocisków balistycznych i manewrujących o zasięgu od 500 do 5500 km, podpisanego w 1987 roku". Link: http://www.defence24.pl/231660,pociski-cruise-nie-dla-europy-odpowiedz-usa-na-lamanie-traktatu-inf
Szukamy dalej i znajdujemy artykul z 2014 i doniesienia New York Timesa: http://www.defence24.pl/110553,rosja-zlamala-traktat-o-rakietach-sredniego-zasiegu-powodem-nowa-wersja-iskanderow
Rosjanie sa mistrzami dezinformacji, ale przy odrobinie wysilku da sie ich zlapac na klamstwie.
maj Poniedziałek, 20 Lutego 2017, 13:59
Dalej twardych dowodów brak. Są tylko przypuszczenia.
Davien Środa, 22 Lutego 2017, 19:30
Ciekawe że zdjęcia z rosyjskiej prasy fachowej pokazyujace odpalenie 3M14 z wyrzutni na podwoziu Iskandera dowodem dla ciebie nie sa:) Podobnie jak zdjecia pojemników startowych 3M14 na podwoziach Iskandera:) To pewnie robota CIA:))
Sailor Środa, 15 Lutego 2017, 17:00
Jeżeli ktoś zna historię Rosji to nie powinien się dziwić. Rosjanie dotrzymują układów międzynarodowych tylko do chwili gdy im to jest na rękę. Większą wartość ma papier toaletowy niż papier na, którym są spisane umowy z Rosją. Ten pierwszy można do czegoś użyć.
Tom Środa, 15 Lutego 2017, 16:51
Wrócą unowocześnione Pershing2?
ds Środa, 15 Lutego 2017, 15:27
Jakiekolwiek układy z Rosją, Chinami, Iranem maja tyle sensu co układy z Hitlerem.
rozczochrany Środa, 15 Lutego 2017, 15:27
Rosjanie na swoim terytorium mogą sobie rozmieszczac rakiety jakie tylko chcą. Gdyby Polska była państwem suwerennym tez by mogła. Na przykład tak jak Arabia Saudyjska kupić w Korei Północnej rakiety balistyczne z głowicami atomowymi dla odstraszania i mieć nad tym systemem pełną kontrolę.
castle25 Czwartek, 16 Lutego 2017, 19:18
Chwila panie Rozczochrany Arabia Saudyjska posiada rakiety balistyczne DF-21 z Chin a głowice jądrowe do nich może sprowadzić z Pakistanu ponieważ prawdopodobnie współfinansuje pakistański arsenał atomowy
gts Środa, 15 Lutego 2017, 17:31
Skoro sie podpisuje traktaty, to sie ich przestrzega, dlatego Rosja nie mogla.. a jesli to zrobila to niech sie nie dziwi ze inni traktuja ja jak zagrozenie. Po co to cale odwracanie kota ogonem o bazach NATO ktore organizuja obie zagrozeni rosyjskim imperializmem sasiedzi. Skoro Rosja klamie to nie ma czego szukac na arenie miedzynarodowej, a wszystkie misjie i dzialania o przyjacielskiej pomocy mozna wlozyc miedzy bajki.
kol Czwartek, 16 Lutego 2017, 11:06
A niby Amerykanie przestrzegają traktatów? Powiedz to Ukrainie :D
Dziwi mnie wasza naiwność. Przecież w kwestii obronnej nie wolno ujawniać wszystkich swoich tajemnic. Rosjanie trochę wycofali rakiet a część po prostu pozostała. Tak zachowuje się kazdy racjonalnie myślący dowódca. Wszystkie traktaty (czyt. NATO) można sobie spalić w piecu. Agresja Putina na Krym nie pokazała jak silna jest Rosja, tylko obnażyła słabość sojuszu Północnoatlantyckiego. Teraz liczą się interesy a za 3-4 lata to one będą wyznacznikami nowych traktatów militarnych.
Davien Czwartek, 16 Lutego 2017, 13:13
Sorry a jaki traktat z Ukraina USA złamały, bo jeżeli mówisz o Memorandum Budapesztańskim to jedyne państwo co go złamało to Rosja więc juz daruj sobie...
kol Czwartek, 16 Lutego 2017, 16:17
Hmn tylko jedna strona jest winna- Rosja. USA i UK oczywiście wywiązali się znakomicie z traktatu...
Davien Piątek, 17 Lutego 2017, 1:10
Moze zapoznaj sie z Memorandum Budapesztańskim zamiast bajki wypisywac. Żadne państwo oprócz Rosji go nie złamało, ale ta informacja chyba ci jakos umkneła:)
O Czwartek, 16 Lutego 2017, 23:33
Cyt. "podpisane w grudniu 1994 roku[2] w Budapeszcie, na mocy którego Stany Zjednoczone, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, oraz powstrzymania się od wszelkich gróźb użycia siły przeciwko jej niepodległości i integralności terytorialnej[3], a Ukraina zobowiązała się do przekazania strategicznej broni nuklearnej Rosji" - jak widzisz wszyscy się z niego wywiązują oprócz Rosji
kim1 Piątek, 17 Lutego 2017, 14:19
To prawda, ale w domyśle respektowanie to nie prawie to samo co gwarancja suwerenności i integralności terytorialnej? Bo jak nie, to sama Ukraina wpędziła się w kłopoty podpisując takie memorandum. Wiadomo z kim od wschodu graniczyli.
bender Czwartek, 16 Lutego 2017, 19:59
USA i UK nie zajely Krymu i nie podwazaja granic Ukrainy. Proby relatywizacji odpowiedzialnosci Moskwy to rosyjska wojna informacyjna obliczona na otumanienie co slabszych umyslow.
Whiro Środa, 15 Lutego 2017, 17:10
Rozumiem że w Polsce mogą do woli stacjonować nasi sojusznicy z NATO, rozmieścić jakie chcą rakiety i bomby atomowe? Co to Rosję, to nasz teren. No chyba że Rosji wszystko wolno a innym nie.
Wawiak Sobota, 18 Lutego 2017, 9:00
Jak najbardziej. Zwłaszcza, gdy czujemy się zagrożeni przez państwo, które ćwiczy ataki jądrowe na naszą stolicę.
Kiks Środa, 15 Lutego 2017, 16:21
Mogą robić na tyle na ile pozwalają im podpisane przez nich umowy. Zobowiązali się do czegoś. innych rozliczają, a sami nie stosują się. Masz problemy ze zrozumieniem? Jak to jest, że jakikolwiek ruch ze strony NATO, a ruscy już piszczą jakie to dla nich zagrożenie, a sami rozmieszczają rakiety na lądzie o zasięgu znacznie przekraczającym ten dozwolony. O siłach morskich już nie wspominam.
krzysiek84 Środa, 15 Lutego 2017, 16:10
... i stać się ofiara światowych sankcji, kończąc jak ludność Korei Płn, która nigdy nie widziała banana i szynki.
Maczer Środa, 15 Lutego 2017, 16:00
Nie, nie mogą , bo zobowiązali się do tego traktatem INF.
A gorsze jest to, że go załamali a nie wypowiedzieli. Takim partnerem w układach jest Rosja i tak należy traktować wszystkie jej obietnice.
ohhoo Środa, 15 Lutego 2017, 18:41
najgorsze jest to, że udają że dotrzymują INF. Trzeba olać INF skoro wiemy, że Rosja go łamie i przywrócić Pershingi.
gh Środa, 15 Lutego 2017, 15:52
Korea póki co, sama nie ma zminiaturyzowanych głowic, więc nie pleć bzdur.
Krążą od lat plotki o saudyjskich głowicach z Pakistanu, w zamian za sponsoring programu atomowego Islamabadu. Ot tyle.
uczesany Środa, 15 Lutego 2017, 15:51
nie możecie, bo podpisaliście traktat INF
tak tylko... Środa, 15 Lutego 2017, 15:40
Dlatego Rosji nic do tego, że kraje rozmieszczają na swym terytorium bazy NATO...
tak pytam Czwartek, 16 Lutego 2017, 11:10
Dlaczego więc w państwach NATO, w tym także w Polsce podnosi się wielkie larum, jak tylko Rosja dyslokuje jednostki wojskowe i przeprowadza manewry na swoim terytorium?
prawieanonim Poniedziałek, 20 Lutego 2017, 13:38
A ćwiczenia Zapad? Białoruś jest rosyjskim terytorium? Białorusini po wyczynach Moskwy względem Ukrainy dzisiaj się zastanawiają czy też nie zostaną anektowani podczas takich ćwiczeń.
kim1 Środa, 15 Lutego 2017, 15:25
Dziękujemy Barakowi O. za "skuteczność" w sprawie egzekwowania traktatu INF.
iksdeizm Czwartek, 16 Lutego 2017, 3:14
Oczywiście, że winny jest ten kto przestrzegał umowy a nie ten kto ją złamał xD
kim1 Czwartek, 16 Lutego 2017, 10:39
Przecież wiadomo, że Rosja prędzej czy później nie dotrzymuje podpisanych traktatów. Więc Barak O. taki naiwny czy faktycznie nie dostrzegał zagrożenia ze strony Rosji? To, że przestrzegał umowy INF z Rosją to właśnie ta naiwność USA.
bmc3i Środa, 15 Lutego 2017, 14:40
Do Kalibrów z wyrzutni lądowych i Iskanderó o zasięgu MRBM, dochodzą jeszcze Jarsy testowane na skróconym do IRBM zasięgu.
Kiks Środa, 15 Lutego 2017, 14:27
Przykręcić śrubę. Zniesienie sankcji? Jakie zniesienie. Trzeba rozmawiać o nowych znacznie bardziej dotkliwych.
nie łykam propagandy Środa, 15 Lutego 2017, 14:17
To znaczy kto konkretnie "przyznaje" i jakie są na to dowody? Na razie są to takie same brednie NYT jak "góra dowodów" na broń masowego rażenia w Iraku, chociaż tam przynajmniej było wiadomo, kto "przyznawał" - gen. C. Powell. Co na pewno INF łamie to wyrzutnie VLS w Redzikowie i Rumunii, bo są identyczne jak na okrętach, czyli zdolne do odpalania Tomahawków.
Janek Środa, 15 Lutego 2017, 19:18
To gazy bojowe bie są bronią masowego rażenia?
Nojatotamnwm Czwartek, 16 Lutego 2017, 13:21
Bron masowego rażenia ABC.
Extern Środa, 15 Lutego 2017, 16:48
To jest przecież oczywiste że przedstawiony na zdjęciu w tym artykule nośnik Iskander z kontenerami od rakiet Kalibr które mają zasięg ponad 2 tyś. km. ma puste kontenery na rakiety,
Przecież Rosjanie by nie łamali traktatu INF.
Oni tylko te puste kontenery tak sobie wożą na pace aby ciężarówka nie miała pustych przebiegów.
gh Środa, 15 Lutego 2017, 15:54
Nie są identyczne, nie pleć bzdur.
Obserwator 2017 Środa, 15 Lutego 2017, 13:53
Wracamy w NATO do Pershingów, rozwijamy Tomahawki, kupujemy mniejsze pociski z osłoną stealth, okręty podwodne, samoloty, wprowadzamy embargo i zobaczymy kto to ekonomicznie wytrzyma. WZÓR REAGANA.
kim1 Środa, 15 Lutego 2017, 15:32
Skąd teraz na już weźmiesz rakiety Pershing? To nie działa jak "pstryknięcie palców". Rosja już teraz ma przewagę (produkcja, przydział do jednostek wojskowych) w rakietach średniego zasięgu. Stawia to Europę Zach a szczególnie Środkowo-Wschodnią w niekorzystnej sytuacji. Do tego my po dziś dzień nie wybraliśmy ani OPL Narew ani OPR Wisła.
S Czwartek, 16 Lutego 2017, 17:45
Skoro zachod potrafi zrobić pocisk trafiajacy bezpośrednio inny pocisk balistyczny w locie z predkością 8km/s ,potrafi też zrobić rakietę orbitalną ktorej główny czlon napedowy laduje na ziemi z niemal centymetrową dokładnoscią to nie pisz bzdur że nie potrafi zrobic zwykłego pocisku balistycznego który zastapilby Pershingi II zbudowane 40 lat temu.To jedynie kwestia woli politycznej która przez dlugie lata hamowała rozwoj tego typu broni na zachodzie.Akurat pociski balistyczne to prymitywna technologia,te slynne glowice manewrujace rosyjskich Topoli to taka nowość że już w latach 70-tych była z powodzeniem testowana przez Amerykanów i Brytyjczyków.Wystarczy że Amerykanie zintegrują Jassmy z głowicą jadrową i Rosja jest w czarnej d.a to można z latwością zrobić.
chorąży Środa, 15 Lutego 2017, 13:43
Informacja tak samo prawdziwa jak ta, że w Iraku za Saddama była broń masowego rażenia. Wtedy nawet zdjęcia mieli. Coś Trump ma problemy z wysłaniem na śmietnik historii pozostałości po laureacie pokojowego Nobla co miliony ludzi skrzywdził...
Cały czas jesteśmy w zasięgu "kalibrów".
Davien Piątek, 17 Lutego 2017, 15:53
Czyzby więc zdjęcia wyrzutni Iskanderów z zainstalowanymi pojemnikami startowymi dla 3M14 pokazywane na rosyjskich stronach specjalistycznych to była robota CIA??? Ty chyba naprawde w to wierzysz:)
Geoffrey Środa, 15 Lutego 2017, 20:41
Przecież Rosjanie sami podają informacje o tych rakietach. I jeszcze zrobili pokazówkę w Syrii.
chateaux Środa, 15 Lutego 2017, 14:38
.... czy jak rosyjskie mundury w sklepach na rogu na Krymie?
kol Czwartek, 16 Lutego 2017, 11:08
Przez te wojny i powstania na Bliskim Wschodzie UE się sypie, mamy miliony imigrantów, szykują się wojny domowe i religijne... Jedna decyzja Merkel o przyjęciu uchodzców spowodowała gwaltowny wzrost poparcia partii populistycznych.
box Środa, 15 Lutego 2017, 13:17
To bardzo dobra wiadomość. Teraz kupić 2tys tomahowkow albo jassmow, wstawić na Jelcze i Rosja może się schować, bo w razie gdyby uzyla broni atomowej możemy odpowiedzieć adekwatnie
Raptorek Środa, 15 Lutego 2017, 15:49
Tomahawki są tylko morskie, ich lądowa wersja Gryphoon nie jest w produkcji od dawna, brak do nich nowoczesnych wyrzutni, a same rakiety mimo że jeszcze są bardzo dobre to i tak wymagają modernizacji
kim1 Środa, 15 Lutego 2017, 15:34
To nie takie proste. Nawet gdyby jakimś cudem się udało, to gdzie szkolenie z obsługi, rozpoznanie satelitarne itp, itd.
Ad_summam Środa, 15 Lutego 2017, 15:01
Za Siemoniaka Polska chciała kupić 24 sztuki tych rakiet.
Raptorek Środa, 15 Lutego 2017, 15:51
I dobrze że nie kupili bo do nich potrzebne są nowoczesne morskie nośniki: fregaty i korwety zdolną obroną pl albo krążowniki.
Ad_summam Środa, 15 Lutego 2017, 14:59
Czy ty człowieku myślisz co piszesz? 2tyś to około 14 miliardów PLN To tylko rząd wielkości. A nie dokładna wycena. Za same rakiety. A gdzie obsługa, dostosowanie do platformy, marże, etc...
Łowca jeleni Środa, 15 Lutego 2017, 19:44
Ale tyle właśnie potrzeba, w tym ok 5 z głowicami nuklearnymi dużej mocy,
Choćby kosztem całego planu modernizacji technicznej.
Wtedy może Rosjanie zrozumieliby że strasząc Polskę atakiem nuklearnym, sami mogą stanąć w obliczu konieczności grania w nuklearną rosyjską ruletkę, bo 2 tysięcy potencjalnych nośników napewno nie zestrzelą.
edi Środa, 15 Lutego 2017, 14:01
100% tym bardziej że Polska nie jest sygnatariuszem traktatu INF. Mam nadzieję że USA szybko zaopatrzy JASSM w głowice jądrowe.
drcaul Środa, 15 Lutego 2017, 13:56
A wiesz jaki to koszt ? A po ataku atomowym zostanie z nas tylko popiół.
Mati Środa, 15 Lutego 2017, 18:31
Najlepiej to nic robić , a tylko patrzeć . Jedynie silna i nowoczesna armia - powstrzyma Putina !
lk5 Środa, 15 Lutego 2017, 15:30
Po nich też... Broni jądrowej się nie używa. Trzeba się tylko trzymać w szachu.
Ad_summam Środa, 15 Lutego 2017, 17:39
Najgorsze w tym jest ze rosja dopuszcza użycie broni nuklearnej jako pierwsza. I to również co do krajów które tej broni nie mają.
drupal Piątek, 17 Lutego 2017, 20:18
Zwłaszcza wobec krajów, które takiej broni nie posiadają :)