Niszczyciele czołgów dla Wojska Polskiego. Przeciwko aktywnym pancerzom [KOMENTARZ]

OPUBLIKOWANO: Środa, 19 Kwietnia 2017, 13:58
Suwalski ppk
Rosomak 120
AMV Hellfire
T-14.
  • Suwalski ppk
  • Rosomak 120
  • AMV Hellfire
  • T-14.

Siły Zbrojne RP są zainteresowane pozyskaniem nowoczesnych niszczycieli czołgów. Pojazdy mają być zdolne również do zwalczania celów, chronionych przez aktywne systemy ochrony pojazdów (ASOP), będą więc służyć do zwalczania najciężej opancerzonych czołgów.

Inspektorat Uzbrojenia poinformował o rozpoczęciu analizy rynku w zakresie „osiągnięcia możliwości zwalczania celów pancernych i opancerzonych przez niszczyciele czołgów”. W ogłoszeniu podkreśla się, że planowane do pozyskania środki mają zwalczać cele pancerne i opancerzone „najnowszej generacji”, wyposażone w system ochrony aktywnej (ASOP).

Armia jest zainteresowana pozyskaniem niszczycieli czołgów zdolnych do przełamywania zarówno ASOP klasy „soft-kill” (zakłócającego i obezwładniającego układ naprowadzania atakujących pocisków), jak i „hard-kill” (zwalczającego pocisk poprzez wystrzelenie antypocisków).

Jest to o tyle istotne, że o ile znaczna część nowoczesnych przeciwpancernych pocisków kierowanych posiada możliwość przeciwdziałania zakłóceniom (takim, jakie mogą być emitowane na przykład przez rosyjski system Sztora), to znacznie trudniej jest uniknąć zestrzelenia przez antypocisk (odpalany przez systemy klasy izraelskiego Trophy czy rosyjskich Arena i Afganit, ten ostatni ma zostać wdrożony na czołgi T-14 Armata).

Pewnym rozwiązaniem może być tutaj zastosowanie przeciwpancernych pocisków kierowanych atakujących cel z górnej półsfery (jak np. Spike-LR używany w Wojsku Polskim). Z drugiej jednak strony istnieją bądź są opracowywane rozwiązania, pozwalające wystrzeliwać pociski również przeciwko ppk klasy „top attack”, a więc atakującym cel z górnej półsfery.

Czytaj więcej: Przeciwpancerny węzeł gordyjski 

Zgłoszenia do badania rynku będą przyjmowane do 31 maja. Inspektorat Uzbrojenia zaznacza, że „powyższe wymagania powinny być osiągnięte przez zdolność do rażenia ogniem bezpośrednim, za pomocą kinetycznych środków ogniowych oraz przeciwpancernych pocisków kierowanych ppk”.

AMV Hellfire

Fot. Lockheed Martin / Youtube.

W grę wchodzi więc zastosowanie armat (wystrzeliwujących pociski kinetyczne) bądź też przeciwpancernych pocisków kierowanych. Jak wskazywano wcześniej, te ostatnie są jednak łatwiejsze do porażenia przez aktywny system ochrony klasy „hard kill”, nie tylko ze względu na niższą prędkość, ale też charakterystykę (głowica rażąca cel za pomocą materiału wybuchowego, a nie energią kinetyczną).

Czytaj więcej: Zwycięstwo w walce pocisku z pancerzem? Aktywne Systemy Obrony Pojazdów [RAPORT] 

Obecnie Wojsko Polskie dysponuje jedynie przestarzałymi niszczycielami czołgów 9P133 Malutka-P na BRDM-2. Nieco nowsze wozy z wyrzutniami Konkurs, używane w niewielkiej liczbie w 14. Pułku Artylerii Przeciwpancernej (obecnie 14. Suwalski Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej) zostały wycofane po wyczerpaniu resursów. Podobne kroki – np. wycofanie niszczycieli czołgów M901 z jednostek zmechanizowanych US Army czy wozów Jaguar z Bundeswehry, w dużej mierze bez wprowadzania następcy, podejmowano również w armiach innych państw.

Niszczyciele czołgów są natomiast obecne w lżejszych jednostkach w Stanach Zjednoczonych i Niemczech (Wiesel TOW). Amerykańskie brygady Strykerów, jak i wydzielona ze składu 2 Pułku Kawalerii batalionowa grupa bojowa rozmieszczona w Orzyszu, dysponuje zarówno armatnimi niszczycielami czołgów z działami 105 mm, jak i wozami z wyrzutniami ppk TOW – na podwoziu KTO Stryker.

Rosomak 120

Demonstrator Rosomaka z armatą 120 mm na MSPO. Fot. Defence24.pl.

Przemysł zbrojeniowy demonstrował też uzbrojenie podobnej klasy, przeznaczone dla KTO Rosomak bądź stanowiącego podstawę dla budowanej w Polsce konstrukcji transportera AMV. Pojazdy były wyposażane w wieże z armatami 105 i 120 mm firmy CMI Defence. Przeprowadzano też testy wozu AMV z wyrzutnią pocisków Hellfire i DAGR. Oczywiście na obecnym etapie trudno określić, czy Zamawiający zdecyduje się na zakup pojazdów na bazie Rosomaka czy na innej platformie (nie jest też przesądzony kształt programu, ani sama jego realizacja!), ale mogą to być opcje brane pod uwagę.

 

Istotnym zagadnieniem jest postawienie w ramach analizy wymogu zwalczania celów osłanianych przez aktywne systemy ochrony, w tym klasy "hard kill". Należy zauważyć, że już wcześniej podejmowano próby znalezienia rozwiązania, pozwalającego na przełamanie „aktywnych pancerzy” za pomocą kinetycznych ppk (poruszających się z kilkukrotną prędkością dźwięku, i rażących cel na podobnej zasadzie, jak czołgowy pocisk podkalibrowy – energią kinetyczną). Przykładem jest amerykański system LOSAT, obejmujący wyrzutnie pocisków na pojeździe Humvee.

Czytaj więcej: Wojsko kupi przeciwpancerne pociski kierowane 

Prace nad nim zostały jednak zarzucone na początku obecnego wieku, gdyż uznano że istniejące systemy przeciwpancerne US Army, jak ppk Javelin czy TOW-2, są wystarczające. Jak wskazano wcześniej, są one zdolne do zwalczania celów chronionych osłonami reaktywnymi czy przez aktywne systemy „soft kill”, a systemy zdolne do zestrzeliwania innych PPK nie zostały szerzej wprowadzone w Rosji z uwagi na koszty.

T-14.

Aktywne systemy ochrony mają stanowić wyposażenie rosyjskich czołgów T-14 Armata. Fot. Соколрус/Wikimedia Commons/CC BY SA 4.0.

Kwestią otwartą jest czy Amerykanie podejmą decyzję o wznowieniu prac w tym kierunku, biorąc pod uwagę, że Rosja dąży do wdrożenia do służby czołgów podstawowych T-14 Armata wyposażonych w zaawansowaną ochronę aktywną. Mówi się także o wdrożeniu – co byłoby z punktu widzenia krajów NATO bardzo niebezpieczne – głęboko zmodernizowanych systemów Arena, przewidzianych do instalacji na czołgach T-90 i T-72, już obecnie używanych w rosyjskiej armii.

Czytaj więcej: Aktywna ochrona dla T-72 i T-90. Nowa wersja Areny

Decyzja o rozpoczęciu analizy rynku w sprawie osiągnięcia zdolności zwalczania ciężko opancerzonych celów przez niszczyciele czołgów jest kolejnym podobnym krokiem, podjętym w ostatnim czasie. Wcześniej MON poinformowało o rozpoczęciu gromadzenia informacji w celu nabycia granatników przeciwpancernych wielokrotnego użytku, jak i pocisków przeciwpancernych nowego typu Karabela. Do Wojsk Obrony Terytorialnej mają z kolei trafić ppk, nabywane w ramach programu Pustelnik.

Pozyskanie omawianych systemów pozwoliłoby w znacznym stopniu wzmocnić zaniedbywaną przez wiele lat obronę przeciwpancerną polskiej armii. Należy jednak pamiętać, że od rozpoczęcia fazy analityczno-koncepcyjnej do finalizacji postępowań jest długa droga, otwierane dialogi czy analizy rynku wcale nie muszą przełożyć się na wprowadzenie do armii nowego sprzętu.

Pomimo tego, podejmowane przez MON działania należy ocenić pozytywnie – przynajmniej w części dotyczą one sprzętu, który nie był planowany do pozyskania wcześniej, natomiast obecnie plany modernizacyjne są dostosowywane do zmieniających się zagrożeń. Na uwagę zasługuje uwzględnienie problemu aktywnych systemów obrony, potencjalnie zagrażających przeciwpancernemu potencjałowi również tych państw NATO, które dysponują zaawansowanymi ppk z głowicami tandemowymi. Najważniejszym wyzwaniem pozostanie jednak realizacja poszczególnych postępowań i możliwie szybkie wprowadzenie nowego sprzętu do Sił Zbrojnych RP, aby zamknąć powstałą przez lata „lukę” w obszarze broni przeciwpancernej.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

105 komentarzy

Marcin Kleinowski Niedziela, 23 Kwietnia 2017, 1:12
Tworzenie "niszczyciela czołgów" w oparciu o armatę czołgową połączoną z podwoziem kołowym lub o nośnoci 35-40 ton wydaje się bezsensowna, gdyż taki pojazd będzie nadawał się do niszczenia BWP i pojazdów opancerzonych, ale nie czołgów podstawowych. Po prosty przeżycie takiego spotkania będzie mało prawdopodobne. Należy pamiętać, że czołgi to "zwierzęta stadne" i taki "niszczyciel czołgów" może nie mieć szansy oddania drugiego strzału. Ponadto armaty, które da się posadowić na podwoziu kołowym mogą mieć problem z przebiciem pancerza czołowego T-90 nie wspominając o Armacie. Należy też mieć na względzie, że we współczesnym czołgu podstawowym elektyka i elektronika przekracza 50% jego wartości, a w przypadku zastosowania nowoczesnego ASOP Hard-Kill zapewne powyżej 60%. Pod względem wyposażenia elektronicznego nowoczesny "niszczyciel czołgów" - chyba lepiej używać określenia lekki czołg - nie będzie odbiegał od wyposażenia czołgu postawowego, a to oznacza że za cenę 70-80% czołgu podstawowego dostaniemy pojazd o znacznie mniejszej wartości bojowej, a w każdym bądź razie nie nadający się do niszczenia czołgów.
Możnaby pomyśleć o innej koncepcji pojazdu, nie mającego swojego odnośnika, zarówno w zakresie konstrukcji jak i wypełnianych zadań.
Bierzemy podwozie od PT-91 Malaj (zachowujemy klasyczny układ konstrukcyjny), z tym że można zastosować zawieszenie hydropneumatyczne nad którym pracuje OBRUM. Wykorzystujemy bardzo niską sylwetkę tego pojazdu (cała załoga najlepiej w pozycji półleżącej - ergonomię można poprawić przez zastosowanie chociażby nachełmowych wyświetlaczy. Rezygnujemy z ciężkiej wieży czołgowej, a uzyskaną oszczędność masie wykorzystujemy na dopancerzenie kadłuba. Możemy być mniej efektywni masowo i zastosować tańsze rozwiązania np. (np. na front kadłuba ukraiński duplet+50 mm płyt stalowych+ ukraiński nóż lub zmodernizowana ERAWA2+50 mm płyt stalowych+ pancerz ceramiczny w układzie przekładkowym (w oparciu o relatywnie tani tlenek glinu - może wykorzystać prace nad cawa-2) + zbiorniki paliwa+ płyta pancerna+ wykładziny przeciwodłamkowe. Optymalizujemy nachylenie płyt czołowych kadłuba. Bierzemy niezbyt drogi powerpacki np. 350S Renka o mocy 1090-1200 KM (silniki scanii) lub o podobnej mocy w oparciu o silniki z Ukrainy. Uzbrajamy w nową wieżę bezzałogową uzbrojoną w armatę 40 mm o długości 70 kalibrów (przebijalność 140 mm RHA, z możliwością zwiększenia do 180 mm RHA przez wprowadzenie nowej amunicji (patrz prace Boforsa). Amunicję we wieży umieszczamy jak w rosyjskiej wieży Bajkał i w efekcie rozwiązujemy problem ograniczenia liczby amunicji przy większym kalibrze armaty. Ewenualnie można pomyśleć o wykorzystanku armaty KDA- 35 mm pod warunkiem opracowania nowoczesnej amunicji podkalibrowej stabiiizowanej brzechwowo (realna wydaje się przebijalność na poziomie około 140 RHA). Zaletą takiego rozwiązania jest możliwość wykorzystania prac nad Loarą, Trytonem i Sanem oraz unifikacja kalibrów armat. Wieżę dozbrajamy w nowy system PPK, który będzie mógł pokonywać ASOP np. wystrzeliwując dwa pociski - jeden mający na celu zakłócenie ASOP, drugi będący efektorem. Co więcej na wieży mogły by się też znaleźć rakiety przeciwlotnicze Piorun. Można też dodać ASOP dla ochrony. Pojazd taki będzie zabójczy dla BWP. Mógłby okazać się również skuteczny w walce w mieście oraz z piechotą kryjącą się za przeszkodami. Będzie mógł również podjąć walkę z czołgami podstawowymi - zwłaszcza działając sieciocentrycznie i atakując PPK spoza skutecznego zasięgu armaty czołgu lub wykorzystując przeszkody terenowe. Jednocześnie mógłby służyć do zwalczania śmigłowców i BSL (de facto zastąpić szyłki). Dzięki silnemu pancerzowi czołowemu taki pojazd mógłby przetrwać trafienie z armaty czołgowej. Armata 40 mm ma dużą szansę przebić się przez pancerz boczny kadłuba czołgu, a także zmasakrować lekką wieże czołgu Armata. Stosując amunicję programowalną można też starać się zdmuchnąć optykę czołgu - solidny pancerz daje nam szansę stosować taką taktykę i przeżyć. Oczywiście pojawia się problem oceny realacji koszt/efekt.
gość Sobota, 22 Kwietnia 2017, 11:15
Czegóż to nasz szanowny MON nie chciał już kupować, za te wszystkie dialogi techniczne można by pewnie ze 100 nowych Leo 2 A7 kupić.
BRZDĄC Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 23:27
..wszyscy chcą za wszelką cenę kupować efektory które opierają się na przebijalności pancerzy aktywnych reaktywnych a...które nafaszerowane elektroniką ,nanotechnologią itp..kosztują bajońskie ceny 100 tys dolarów dla "spikejów" to minimum ..każdy chce wypalić dziurę w pancerzu ...Przecież czołg czy innego mamuta można unieszkodliwić taniej podam hipotetyczny przykład ostrzelanie np z działka plot S-60mm ( kaliber 57mm- zasięg działka w poziomie 15 -18km ) amunicją zapalającą mieszanką fosforowo - napalmową wystarczy po wieży a jak trafi w silnik jeszcze lepiej ....i co optyka system kierowania łączności .. jest unieszkodliwiony czołg jest ślepy czyli bezbronny zasięg działa z czołgu to max 6 km a efektor S-60 3X większy niż działa ..a jak nadleci śmigłowiec w celu wsparcia czołgu może być dodatkowo ostrzelany przez ten sam efektor jakim jest działko S-60 bo w pionie ma zasięg nawet 10-12km...szanowne gremium trzeba myśleć rozsądnie przy marazmie finansowym naszego państwa .. Ja proponuje ubrać nasze BWP1 których mamy full ubrać w działka S-60 ...w opcji jak ma "kryl"..... i będziemy mieli "mini kryle" do działań wsparcia wojsk lądowych do obrony plot i do obrony infrastruktury krytycznej w sam raz dla wojsk operacyjnych a tym bardziej wojsk OT ( bo obsługa tego efektora -wynalazku nie wymaga intensywnego szkolenia ) pozatym uzyskamy samodzielny pojazd który może się przemieszczać z dużą dynamiką i działać z miesjć w zależności od scenariusza wydarzeń ..Efektor ten jest uniwersalny bo może być wsparciem wojsk lądowych ,opl ,czy obrony wybrzeża a tym bardziej dla OT ...jeśli PGZ nie ma pomysłu jak to scalić by uzyskać efektor z duża dynamiką przemieszczania służę schematami i wariantami ...z uwzględnieniem naszej "Blendy" ..jako oczy i uszy pola walki .....
ewa Piątek, 21 Kwietnia 2017, 11:52
Uwielbiam czytać te fantazje domorosłych expertów z netu. Takie samoróbki są najlepsze na świecie, nowoczesne, skteczne, efektywne. Wiadomo cały świat to idioci tylko Polak potrafi zrobić z kija od szczotki i kamienia śmiercionośną broń za grosze. Takie czołgi za miliardy będą padały jak muchy gdy nasze dzielne partyzanckie oddziały obrzucą je kamieniami z naszych polskich lasów.
airsoftman Piątek, 21 Kwietnia 2017, 7:44
Pomysł dobry, ale ułożyskowanie wieży BWP nie wytrzyma armaty s-60. W BWP-1 to, z czego się strzela, to jest bardziej działo bezodrzutowe niż armata.
say69mat Piątek, 21 Kwietnia 2017, 7:30
Myślisz, że S60/57 jest rewelacyjnym efektorem na jakąkolwiek 'panzerwaffe'??? Zgoda, w warunkach wojny 1939 - 43 ;))) Z drugiej strony, integracja S60/57 z podwoziem BWP-1 jest racjonalnym patentem na zwiększenie mobilności systemu opl i wykorzystanie podwozi, których wartość bojowa jest znikoma.
sorbi Piątek, 21 Kwietnia 2017, 4:29
amunicja zapalająca - mieszanka fosforowo - napalmowa ? A gdzie taką amunicję do działa przeciwlotniczego znajdziesz?
S-60 -o ile dobrze pamiętam ma w pionie donośność niecałych 9km.
BWP1 ubrać w działka S-60?? Na tym ledwie ZU23-2 montują.
Nikt czegoś takiego - nawet Rosjanie - nie robią, bo to nierealne.
Max dla lekkiego podwozia BWP-1 to armata 30mm
S-60 na bwp-1 ,. amunicja "na plecach",a stabilizacja pewnie dzięki wysuwanym podporom, oczywiście nowy -większy i mocniejszy silnik, aby zachować jaką -taką mobilność, a więc i większe zużycie paliwa i mniejszy zasięg, większe zbiorniki paliwa to więcej potrzebnej przestrzeni i dodatkowej masy, większa masa (również dzięki samej armacie) to również modyfikacja i wzmocnienie zawieszenia..itp.itd.
As Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 22:48
jedyna skuteczna forma zniszczenia sensorów asop jest stosowanie amunicji programowalnej rozcalajacej
P.R.S. Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 20:13
A może wystarczy ZSMU ze SPIKE, czy wogóle ktoś bierze coś takiego pod uwagę?
Gość Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 17:48
W mojej ocenie kupienie ciężkich rakiet ppanc. jest pilną koniecznością. Wypełniona zostałaby dziura w tym segmencie.
Wojciech Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 15:55
Konkursy na złom. Jak pokazały walki w Donbasie i Iłłowajsku zwykła Sztora-1 radzi sobie w 100% z Konkursami.
Teodor Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 18:40
Skoro te sowieckie Konkursy nadają się na złom, to może je stosować jako rakiety cele?! W końcu Sztora czy inne ustrojstwo ma określoną ilość naboi... Ponadto wybuch w okolicy czołgu, dostatecznie silny może uszkodzić co najmniej osprzęt pomiarowy, idealny byłby fosfor na ładunki znajdujące się na pancerzu.
Kowal Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 22:25
Przecież sztora nie ma ani jednego ładunku, to system elektroniczny...
say69mat Piątek, 21 Kwietnia 2017, 7:32
Mam wrażenie, że na Sztorę wystarczy Barret.
Bretan Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 15:51
A mnie ciągle zastanawia dlaczego Europa Zachodnia tak bardzo upiera się przy sponsorowaniu rosyjskiej armii. Każdy zakupiony metr3 gazu czy baryłka ropy to dodatkowe pieniądze na rozwój i modernizację sił zbrojnych największego wroga Europy. Mają ropę i gaz od Arabów, mają na Morzu Północnym, mają z byłych republik sowieckich a teraz jeszcze ze Stanów. Nie, Rosja i Rosja. I cały Opal dla Rosjan. . To jakiś debilizm
b Piątek, 21 Kwietnia 2017, 2:30
Bo moze na tym skorzystac gospodarka (niskie ceny, oszczednosci na budowie infrastruktury np gazoportu ),politycy racjonalni ( miejsca w zarzadach firm corek gazpromu, sute emerytury )politycy glupi (wierza, ze placa za pokojowa polityke Rosji oraz w to ze grozba dywersyfikacji dostaw bedzie najskuteczniejsza forma nacisku na FR) poltyczni imbecyle z sentymentu do ZSRR. A pewnie I kilku majacych dyktatorskie zapedy liczac na poparcie polityczne oraz kase.
Extern Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 21:27
Widocznie nie czują się przez nich zagrożeni. Takie spojrzenie np. Niemców będących dalej i mających realny parasolu USA do obrony z natury rzeczy będzie inne niż nasze.
Kanon Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 13:55
Proponuję kilka "nowatorskich" rozwiązań: salwa na wprost rakietami 120 mm wyposażonymi w sub amunicję kumulacyjną która uwolni się przed reakcją ASOP, inteligentne miny szybujące bądź opadające na spadochronie, pociski rozcalające z rdzeniem z silnym ferromagnetykiem zakłócające działanie radaru, wolno opadające ładunki termobaryczne niszczące ASOP, uzbrojenie strzeleckie z amunicją specjalizowaną do niszczenia sensorów, pociski z radarem AESA symulujące wielokrotne odbicie sygnału z radaru szumowego, ostrzał z amunicji kasetowej w stylu Hesyta, miny jeżdżące itp
BRightSpark Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 12:23
Czytam i nie mogę się nadziwić. Niszczyciel czołgów? Po co? Skończcie do jasnej ciasnej integrację Rosomaka ze Spikem, to najlepszy,najtańszy i jedyny na który nas stać niszczyciel czołgów. I wszystko kurtka na wacie mamy! I Spike z licencją i Rosomaki, nawet własną ZSMU do nich i to wszystko na TERAZ. Tylko nie ma kto tego chyba połączyć bo MON i IU znowu zajął się szukaniem rozwiązań. Ludzie, czy ktoś tam na górze potrafi myśleć i liczyć? Nie ma tam kogoś ze zdrowym rozsądkiem który walnie pięścią w stół i powie dość tych jałowych dialogów technicznych, skończmy jak najszybciej to co mamy na talerzu, a dopiero jak będziemy seryjnie produkowac Rośki ze spajkiem zastanawiajmy się nad bzdurami!??
say69mat Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 14:34
Do tej specyficznej roli Rosomak jest najzwyczajniej za duży. Proszę pamiętać, że w trakcie kampanii 39' jednym ze skuteczniejszych elementów naszej struktury obrony przeciwpancernej, obok kb.Ur i Boforsów wz 36. Okazały się tankietki TKS z armatą/nkm wz 38FN. Stąd wydaje się, że pojazd nosiciel ppk powinien być pojazdem o bardzo wysokiej mobilności, o niskiej sylwetce. Z napędem hybrydowym umożliwiającym min. przemieszczanie się z niską emisją promieniowania termicznego. Tego typu zespoły niszczycieli czołgów powinny współdziałać z pojazdami z zabudowanymi moździerzami kalibru 81 - 120 mm. Oraz z zabudowanymi na identycznej platformie samochodowej pojazdami opl. Wtedy działanie tego typu zespołów niszczycieli czołgów ma sens, i jest zarazem elementem struktury odstraszania.
wer Piątek, 21 Kwietnia 2017, 11:54
Tak tak....tankietki były zabójczo skuteczne....ale bzdury....sam wymyśliłeś? tak jak balony były zabójcze dla myśliwców....
kpr. rez Piątek, 21 Kwietnia 2017, 19:17
Z tego co czytalem to zeczywiscie te karabiny maszynowe/armatki kal. 20 mm skutecznie przebijaly pancerze niemieckich czolgow Panzer I /II nawet. Jakis kpr. podch. nazwiska nie pamietam zniszczyl 3-4 sztuki w boju spotkaniowym w walkach na Pomorzu o ile dobrze pamietam. To byla bardzo dobra bron. Niestety samych tankietek bylo malo bo chyba ok. 150-200 szt a tych karabinow/armatek jeszcze mnie moze 50-100 szt. Tymczasem niemcy mieli ok. 3 500 czolgow, ktore byly lepsze od naszych tankietek ale tez nie byly to jakies rewelacyjne czolgi. Nasze TP 7 byly porownywalne a nawet lepsze. Niestety mielismy ich za malo. Ale najwazniejsze bylo taktyka i strategia ich uzycia. W duzych zgrupowaniach z bezposrednim wsparciem lotnictwa i artylerii na waskich odcinkach frontu. Tankietki mialy sluzyc do rozpoznania i jako ruchome stanowiska km. I gdyby tych tankietek bylo np. 5 000 sztuk wszystkie wyposazone w ten nowy WKM kal. 20 mm. do tego przystosowany do zwalczania samolotow (jakas ruchoma podstawa) to kto wie jak by sie potoczyly losy kampani 1939. Ale to juz takie sobie gdybanie.
sorbi Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 14:18
Inspektorat Uzbrojenia zaznacza, że „powyższe wymagania powinny być osiągnięte przez zdolność do rażenia ogniem bezpośrednim, za pomocą kinetycznych środków ogniowych oraz przeciwpancernych pocisków kierowanych ppk”.
Tak więc chcesz niszczyć czołgi i pojazdy "ciężko" opancerzone za pomocą kinetycznych środków ogniowych z 30-milimetrowej armatki?
dfghedu Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 14:15
A teraz pomyśl że wydałeś całą kasę na Spike a przeciwnik wysyła na nie czołgi z systemem który może je zneutralizować.
Kowal Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 22:30
Jak wydałeś całą kasę na spike to masz ich tyle, że spokojnie przeprowadzisz atak saturacyjny.
Tajemniczyk Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 0:26
A możecie czasem przestać wszystko krytykować i spojrzeć na to pozytywnym okiem? .... -.-' tak po prostu?
ewa Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 9:49
a na co dokładniej? jakieś konkrety czy tylko napisałeś tak z nudów? ubarwić rzeczywistość? sorry ale nie jesteśmy już dziećmi tylko realnie oceniamy to co widzimy....
Marek1 Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 0:16
Zadziwiające jak bardzo "wzmacnia się" polska obrona ppanc od nieustająco rozpoczynanych, coraz to nowszych "faz analityczno-koncepcyjnych" i "analiz rynku" w dziedzinach doskonale przez wszystkich znanych i od b. dawna już dokładnie zdiagnozowanych. Zabawa w pozorowanie działania MON trwa w najlepsze od 18 m-cy i NIC nie wskazuje, że cokolwiek w tym zakresie się zmienia ...
Grzesiek Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 9:59
Nie wiem czy do tych 18 miesięcy nie trzeba dodać jeszcze przynajmniej kilkunastu lat, proszę Pana!
Marek1 Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 17:27
Jasne, i od razu się wszystkim lepiej zrobiło, że poprzednia ekipa również dbała o bezbronność WP. czemu pis tylko to potrafi ?
b Piątek, 21 Kwietnia 2017, 3:37
Na ta chwile w te 18 m-cy
Zamowiono Pioruny ok 400 szt, Kraby 96 szt, beryle 35 tys, srodki walki dla F 16 klasy popietrze -powietrze, radilokacyjne i manewrojace dalekiego zasiegu oraz klasyczne nowoczesne bomby. Podpisano i rozpoczeto modernizacje Leo2a4 do standartu PL.
Dzieki srodkom przekazanym do Radomia na beryle zostanie sfinansowana linia produkcyjna MSBS. Reaktywowano zapomniany program ppk Pirat, ktory ma byc ukonczony do 1 /1/2018 roku i wdrozony doprodukcji seryjnej. Podpisano umowe wstepna na 8 baterii PATRIOT dzieki czemu bedzie mozliwa polonizacja napedow do Stunnera. Zamowiono 400 szt ukm2000, termowizje z PCO ,wozy sztabowe . Utworzono nowy rodzaj sil zbrojnych WOT i na koniec przywrocono role sztabu generalnego. To tak na szybko z pamieci a pewnie sporo przeoczylem, moim zdaniem to niezly wynik dodatkowo bonusem sa zapchane zamowieniami zaklady PGZ a nie zagraniczne fabryki. A w przyszlym miesiacu ma byc jakas niespodzianka, moze Homar? Adelaide?
Extern Piątek, 21 Kwietnia 2017, 9:48
Jeszcze Rak, Poprad, Pilica tyle że te kontrakty sami nie opracowali a tylko dokończyli i podpisali.
Grzesiek Piątek, 21 Kwietnia 2017, 0:20
Oczywiście, że wszyscy chcielibyśmy żeby nowa ekipa była w końcu lepsza pod tym względem. Jak to jest z tym inspektoratem oglaszajacym analizy i dialogi? Z pisu tam siedzą, czy to wojskowi, w wiekszosci ci sami niezaleznie od ekipy?
Pozdrawiam
żenada Środa, 19 Kwietnia 2017, 22:55
Wszystkie zakupy przypominają próbę zbliżenia się do horyzontu. Podróż bez końca.
Zibi Środa, 19 Kwietnia 2017, 22:36
Ciekawe czy ten niszczyciel czołgów będzie pływał ?
Afgan Środa, 19 Kwietnia 2017, 20:31
Czego to już MON nie chciało kupić. Teraz niszczyciele czołgów, czyli znowu coś nowego, znowu "gonimy króliczka". Tym czasem Spike nadal nie jest zintegrowany z Rosomakiem, wieża ZSSW-30 nadal nie jest produkowana, Mi-24 cały czas nie mają pocisków kierowanych, a "Pirat" odpłynął na dalekie morza. Proponuje dokończyć to co się zaczęło. Ponadto jeżeli każdy nasz Rosiek w wariancie BWP czyli z wieżą Hitfist będzie też uzbrojony w Spike, to po co nam oddzielny pojazd. Ponadto mamy gotowy projekt Wilk czyli Rosomak z działem 120mm i trochę takich pojazdów też wypadałoby wprowadzić jako wsparcie ogniowe dla zmechu uzupełniające moździerze Rak. Co do wyspecjalizowanego pojazdu-niszczyciela czołgów to mamy kilkaset MTLB, które może nie są super, ale wjadą praktycznie wszędzie. Na części z nich można zamontować wyrzutnie Spike na podnoszonym teleskopowym wysięgniku, sprzężonym z głowicą optoelektroniczną i mamy tanio i szybko w miarę dobrego niszczyciela czołgów. Rozwiązania są gotowe, trzeba brać się do roboty i coś wdrażać i wycofać w końcu te BRDM z Malutka, bo tego to teraz chyba poza Wojskiem Polskim jeszcze tylko Etiopia i Peru używa.
olaf Środa, 19 Kwietnia 2017, 23:06
Zaczynam się bać, że chodzi o politykę. Mam głupie wrażenie, że chodzi o poszukiwanie czegoś nowego w obszarze modernizacji armii, co by nie było kontynuacją prac poprzedniej ekipy. Szybkiego do wdrożenia, aby obecny MON mógł się pochwalić, że od pomysłu do wykonania był to wyłącznie ich sukces.
Leon Środa, 19 Kwietnia 2017, 20:24
Czyli w dywizjonie w Suwałkach nie ma już broni p-panc. To w co jest uzbrojona ta jednostka? Przecież mieliśmy wzmacniać flankę wschodnią a dzieje się na odwrót! To dywersja!
Zbulwersowany podatnik Środa, 19 Kwietnia 2017, 19:45
Skoro niszczyciele czołgów (według tekstu) mogą mieć armaty lub ppk to może po prostu zmodyfikować Kraba? Czy jakiś współczesny pancerz czołowy jest w stanie wytrzymać ostrzał z 155mm pocisku podkalibrowego? Już teraz jest w stanie strzelać na wprost, a gdyby go dopancerzyć?
Junger Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 14:54
To nie tak, zupełnie nie tak. Natomiast skutecznym orężem przeciwko czołgom wyposażonym w ASOP będą penetratory formowane wybuchowo. Jak dotąd za potrafiący radzić sobie z EFP uchodzi jedynie niemiecki AMAP-A, choć Ukraińcy także deklarują skuteczność systemu Zasłon w tym zakresie. Krab strzelający amunicją typu Bonus powinien stanowić duże zagrożenie dla techniki pancernej wyposażonej w ASOP. Jeśli chodzi o pancerz na stropie T-14 chroniący przez EFP to już kilka razy czytałem, że jego skuteczność jest wątpliwa przeciwko nowoczesnym penetratorom o dwóch zbitkach.
rozbawiony podatnik Środa, 19 Kwietnia 2017, 23:37
Niszczyciel czołgów, to z założenia jest jednostka lekka, słabo opancerzona w porównaniu do czołgu i tańsza od niego. Jej siłą jest manewrowość i skuteczne uzbrojenie.
Tak wielka i ciężka jednostka jak armatohaubica, nie nadaje się do walki bezpośredniej, bo jest do tego za duża, za wolna i za słabo opancerzona. Co z tego, że może zniszczyć czołg ogniem bezpośrednim, skoro nawet nie zdąży tego zrobić, bo będzie świecić na radarach, kamerach dronów, czy celownikach wrogich czołgów.
b Piątek, 21 Kwietnia 2017, 3:50
Jaghtphanter to najskuteczniejszy niszczyciel czolgow z 2WS ciezki pojazd z 88mm w pancernej kazamacie silnie opancerzony, oczywiscie czasy sie zmienily ale np Centauro 2 to nadal ciezki opancerzony pojazd o masie pow 35 ton laczacy dobra mobilnosc z dobra armata 120 mm.
Gtrr Środa, 19 Kwietnia 2017, 19:02
Problemem są terminy??? Dać trzy miesiące, ms opracowanie amalityczno-koncepcyjne i kolejne dwa na rozpisanie przetargu. miesiąc na oferty. Dwa tygodnie na odwołania a dostawa od 2018. Czy to nie możliwe?
Kowal Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:34
Rozwiązanie jest proste, właśnie tu może znaleźć zastosowanie ZU23-2 i Spike. ZU23-2 to zniszczy większość jak nie cały jego osprzęt a później już droga wolna dla spike. System można też można przeciążyć strzelając z kilku spike albo wcześniej ostrzelać z kilku tańszych rakiet. Amunicja programowalna do obezwładniania systemu też powinna dać radę. Poza tym w te systemu będą wyposażone jedynie najnowsze i najdroższe czołgi rosyjskie a ich jest niewiele więc spokojnie można zostawić je lotnictwu, klasyczna bomba to wciąż jedno z najlepszych rozwiązań problemów zaraz po artylerii.
Tomo Środa, 19 Kwietnia 2017, 21:36
Co za bzdura. Zanim ZU-23-2 cokolwiek zdoła zniszczyc to zostanie wyeliminowane, wraz z obslugą.
Kowal Środa, 19 Kwietnia 2017, 23:30
Idac tym tokiem rozumowania to wszystko mozna zniszczyc...
Teodor Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:14
"Obecnie Wojsko Polskie dysponuje jedynie przestarzałymi niszczycielami czołgów 9P133 Malutka-P na BRDM-2" - ja nie wiem co tam jest przestarzale, chyba tylko rakieta z ladunkiem przeciwczolgowym - za mala predkosc i brak glowicy wieloczesciowej. Kazdy pojazd da sie zniszczyc wystarczy POCIĄG POCISKOW lecacych po tym samym torze, pociag oczywiscie nie znaczy tabor kolejowy. Rakiete zas wystarczy zlapac w siec, ktora zmieni jego kierunek lub unieruchomi stery rakiety. Lekkie to i moze mic duza powierzchnię.
dwa Środa, 19 Kwietnia 2017, 21:53
przestarzałe jest tam wszystko nie tylko ładunki resursy, system wymaga ogromnego skupienia i trzymania celu cały czas na siatce celownika, strzelenie w ruchu jest praktycznie niemożliwe
Teodor Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 18:37
Sorry, nie przyszło mi do głowy, że taki zestaw musi jechać żeby strzelał rakietą, w końcu obsługa granatnika też strzela z okopu lub zakrytego pomieszczenia! Bardziej prawdopodobna wydaje mi się koncepcja zacytuję w całości:
"niki Środa, 19 Kwietnia 2017, 20:27
Dużo zależy od taktyki wykorzystania tego typu sprzętu. One muszą działać nie na otwartym polu ale z ukrycia. Dron namierzy kolumnę pancerną przeciwnika, poda namiary do tych niszczycielu, które odpalą Spike z ukrycia i szybko zmienią pozycje."
Dlatego też proszę nie miej mi za złe, że ten pancerz nie musi być nowy, a oprzyrządowanie może nosić żołnierz w plecaku (już w latach 90tych Amerykanie proponowali stosować osobiste komputery żołnierza na linux'ie). Od tych lat 90tych komputer kosztuje 100USD, 50USD lub mniej, zależy co kto oczekuje. Wydaje mi się że jakieś kompy są po 10 USD na ebay (256MB RAM). Kwestia systemu, awaryjności i inwigilacji przez producenta!!! Pisałem ostatnio, że polscy decydenci wojskowi mają mentalność kliencką - kupić gotowe za duże pieniądze, a proste rzeczy są dla nich nieosiągalne.
PRS Środa, 19 Kwietnia 2017, 17:47
Wydaje mi się, że są to z jednej strony ,,działania pozoracyjne" by poprawić... nastroje w WO.
Z drugiej strony analizy i symulacje pokazały, że bataliony wyposażone w KTO Rosomak są praktycznie bezbronne wobec bardzo szerokiego spektrum zagrożeń ( w zasadzie wszystko poza ,,pospolitym ruszeniem" bez broni wsparcia) z naciskiem na pojazdy opancerzone już od poziomu nowoczesnego BWP. Dlatego chcąc być konsekwentnym (próba wprowadzenia Raków) w wzmocnieniu batalionów zmotoryzowanych MON musi wprowadzić w ich struktury WWO. Raczej ,,stopiątki" im już ,,przeszły" więc trzeba pójść taką drogą jak Włosi z Centauro II i zamówić wóz z 120 mm armatą (nie koniecznie Rosomak jako nośnik choć to było by dość tanie rozwiązanie). Pytanie czy jest możliwość, czy istnieją skuteczne ppk wystrzeliwane z takiego działa?
Arena-M ma mieć możliwość zwalczania ppk atakujących z górnej sfery (nie ,,półsfery" ale właśnie ,,sfery") wokół pojazdu. Z drugiej strony wykrywa i atakuje obiekty poruszające się z prędkością od 70 do 1000 m/s.
Czyli w teorii nie wykryje... granatu wystrzelonego z RPG-40 który ,,załatwi" optykę pojazdu lub/i Pioruna ;)
z netu Środa, 19 Kwietnia 2017, 21:17
To juz nie lepiej Raki w wersji kołowej z amunicja kasetowa jak Hesyt1 dla Goździka, do tego opcjonalnie Strix?
Kowal Środa, 19 Kwietnia 2017, 20:06
Nie ma górnej i dolnej SFERY, sfera jest jedna jeżeli już próbujesz coś używać to chociaż rób to dobrze.
PRS Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 21:06
Masz rację, głupotę napisałem :)
Chciałem odnieść się do postu Jungiera:
,,System Arena w obecnym kształcie nie ma możliwości zwalczania ppk powyżej 65 stopni"
Więc w uproszczeniu w obecnym kształcie może zwalczać pociski spadające pionowo w dół. A także atakujące czołg skośnie od dołu (np. jadący górską drogą po zboczu).
tadek Środa, 19 Kwietnia 2017, 17:31
czy przeciw czołgom nie można zastosować automatycznie naprowadzanych małych pojazdów czy to kołowych czy gąsiennicowych o zasięgu kilku kilometrów z ładunkiem wybuchowym i prawie niewidocznych dla ich załóg? to taka jeżdząca bomba która wjedzie pod czolg i eksploduje.
MichałZ. Środa, 19 Kwietnia 2017, 23:02
Goliath tracked mine z IIWW. Szału nie zrobiły.
Strateg Środa, 19 Kwietnia 2017, 22:39
Takie w stylu samobójczym jak używa isis w Iraku?
Piotr34 Środa, 19 Kwietnia 2017, 17:14
Tak czytam te artykuly i czytam i sie zastanawiam-czy jest cos co NIE bylo zaniedbywane w polskiej armii przez ostatnie 25 lat?I dlaczego nikt za to jeszcze nie odpowiedzial?Za co ci ludzie brali wyplaty i wczesniejsze emerytury?
wqq Piątek, 21 Kwietnia 2017, 9:26
Tym czymś jest polityka kadrowa .Prężnie i dynamicznie produkujemy generałów i tworzymy dla NICH etaty. Tylko jakoś nie jesteśmy w stanie zakupić pożądanego uzbrojenia .
mario Środa, 19 Kwietnia 2017, 21:24
A ja sie zastanawiam jak zinwigilowana jest nasza armia i ilu agentów obcych służb sabotuje modernizacje i rozwój naszych sił zbrojnych
box Środa, 19 Kwietnia 2017, 23:41
A jednocześnie wszyscy płaczą po generalach szkolnych w Moskwie albo takich co swoje kariery zaczynali w stanie wojennym... Jak Macierewicz nie oczyści armii z plstprlu-u to cały czas będzie taki b....
Albert. Środa, 19 Kwietnia 2017, 20:14
Brali emerytury za obijanie się i psucie armii.A tak bardziej poważnie to nie podoba mi się że plany mamy a przetargi robimy dopiero po 10 latach(jak z drogami) nie ma wątpliwości że powinien Antek skończyć z gadaniem a zacząć robić.Bo ciągle się tyle słyszy a nic nie ma
Pytam Środa, 19 Kwietnia 2017, 17:10
A może tak małe ładunki wywołujące pole elektromagnetyczne w pobliżu czołgu? Jeżeli spali elektronikę to czołg jest bezradny, te stare z kolei które nie będą miały hard kilka można niszczyć przy pomocy Spike NLOS/ER. Wydaje mi się że umieszczenie tego na jednym pojeździe na raz (np. Rosomak i Borsuk) nie powinno stanowić problemu.
Lord Godar Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:55
Temat zwalczania groni pancernej to kwestia złożona i nie ma jednego złotego środka na każdy czołg , czy to z pasywnym czy reaktywnym opancerzeniem czy z ASOP . Nie ma też idealnego pancerza na każdy środek ataku , to też istotne.
Na wyposażeniu armii powinny być różnorodne środki zwalczania celów opancerzonych , zarówno lufowe jak i rakietowe.
Z pewnością potrzebujemy ciężkiego rakietowego pocisku p-panc o dużej przebijalności , potrzebujemy skutecznych armat na wozach bojowych wraz z efektywną amunicją oraz innych alternatywnych środków.
Trzeba bowiem szukać słabych punktów wozów bojowych i stosować środki , na które jest mniej odporny.
Takim słabym punktem moim zdaniem jest dół i góra czołgu. Co do dołu to wiadomo - miny , ale to nie temat tego artykułu ...
Natomiast do ugryźnięcia zdecydowanie jest góra i to jest do zrealizowania za pomocą zarówno kierowanych pocisków rakietowych Top Atack , pocisków moździerzowych czy Warmate.
W takie środki powinniśmy zainwestować.
Co do uzbrojenia lufowego , to na pewno skutecznym środkiem będą armaty 120 mm dzięki odpowiedniej amunicji , armaty większego kalibru jak np 130 mm , a może też i działka mniejszego kalibru jak 50-60 mm czy nawet około 30 mm jeśli np będzie to rozwiązanie jak w przypadku działka samolotu A-10 czyli Gatling ( 3-5 luf) plus dobra amunicja. Może ktoś wyśmieje ten pomysł , ale dzięki swej szybkostrzelności takie działko może doskonale zdać egzamin przy neutralizacji pancerza reaktywnego lub ASOP czy nawet okaleczenia środków obserwacyjnych czołgu.
Dlatego trzeba myśleć perspektywicznie , niekonwencjonalnie i nie ograniczać się do powszechnie stosowanych rozwiązań.
Co do samych nośników to zależnie od jednostek i szczebla , można stosować różne - to logiczne i nie ma co się zagłębiać. Można natomiast wykorzystać część tego co mamy i jeszcze pojeździ : podwozia z BMP-1 czy Goździków , bo po zdemontowaniu wież mogą zostać przerobione na niszczyciele czołgów i wyposażone w wyrzutnie rakiet plus np wkm 12,7 m . Jeszcze jakiś czas posłużą , a nie trzeba będzie wywalać kasy na nowe pojazdy i logistykę.
Kwestia WWO na bazie Rosomaka lub Rosomaka 2 jest jak najbardziej aktualna i jest to pojazd potrzebny jako wsparcie pododdziałów na Rosomakach. Tak samo jak Rosomaki z wyrzutniami zintegrowanymi z wieżami .

Kwestią interesującą jest jak będzie wyglądał opracowywany WWO Gepard ? Czy będzie to klasyczny pojazd klasy czołg/niszczyciel czołgów wieżowy lub bez wieżowy z armatą 120-130 mm , czy może bardziej złożony i niekonwencjonalny pojazd ?
W3 - pl Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:52
Durne czy nie ciekawe dla mnie zagadnienie ostukania t72B3 np z armatki np 30mm. Jak weteran 1991 Burzy wspomina, gdy nie dostrzeli Li towem
orca Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:40
Tak tylko z kad ta kasa? Planujemy kupic Patrioty, Blackhawki, Kruki, Kraby, Kryle, 1000 dronow, nowe Leo, OT, armia ma liczyc 200 tys., no i teraz niszczyciele czolgow. Czegos zapomnialem? No tak, kosmiczne niszczyciele z Gwiezdnych Wojen. Panowie, tez bym chcial aby Polska byla super mocarstwem, ale narazie to wszystko to wojna Polsko-Polska. Nie mamy dobrych, zgranych liderow i dla tego sie tak paplamy.
spec Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:52
50 mld pln rocznie dofinansowujemy pkp banki pzu gazety teatry itd
box Środa, 19 Kwietnia 2017, 23:46
50mld rocznie to tracimy przez poprzednia ekipę na rozwalonym systemie fiskalnym i dodatkowych kosztach obsługi długu publicznego który został prawie podwojony za jej rządów, chociaż jest szansa ze może juz w tym roku z 1/3 uda się uratować. A akurat banki, PZU i PKP obecnie przynoszą zyski a miliony na reklamy w gazetach którymi poprzednia władza finansowala przychylne sobie media zostały w dużej mierze ukrocone
Gość Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:34
Polska potrzebuje pilnie ciężkich rakiet ppanc ,których na obecną chwilę nie posiadamy. Jeżeli dojdzie do próby sił ,to zaatakują nas między innymi dużą ilością czołgów a Rosja ma jedne z najlepszych.
niki Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:29
Kołowe niszczyciele czołgów to na obecną chwilę bardzo potrzebna broń dla polskiej armii. Już dawno powinnismy mieć ze 200 takich kołowych, lekkich i pływających pojazdów z 4 rakietami ppk na dachu. Rosomak do takich zadań średnio się nadaje bo to bardzo duża "krowa" jak na tego typu zadanie. Rosjanie opracowali Tigr-M z Kornet-D czyli 8 pocisków Kornet na jednym samochodzie. Lekkie, szybkie i dość tanie.
Teodor Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:29
A czy zdazy odpalic te 8 pociskow zanim go spala? Pojazd oczywiscie zastepuje 3 osobowa druzyne, jednak slaby pancerz, niska predkosc i gabaryty ogranicza ten pojazd. Mozna to oczywiscie ukierunkowac aby wybrac najlepsze cechy takiego rozwiazania: 1 kierowca-strzelec, automat namierzania i zdalne dowodztwo. Minus - podatnosc na nasluch elektromagnetyczny. Teoretycznie zatem, w terenie pojazd zastepuje 2 osoby, ktore moga wykonac inne zadania. Na plus: pojazd moze dzwigac ciezki pocisk przeciwpancerny. Szansa przezycia zalogi niewielka. Duze to i nie wjedzie do budynku, gdzie moze operowac np. osobowa druzyna granatnika przenośnego. Osobiscie optowalbym za jedną ciężką rakietą przeciwpancerną i kilku mniejszych. To taki kompromis. Nie nalezy oczekiwac, ze ten pojazd bedzie mial dluzszy czas zycia niz T55 po oddaniu pierwszego strzalu w latach 90tych ub. wieku.
niki Środa, 19 Kwietnia 2017, 20:27
Dużo zależy od taktyki wykorzystania tego typu sprzętu. One muszą działać nie na otwartym polu ale z ukrycia. Dron namierzy kolumnę pancerną przeciwnika, poda namiary do tych niszczycielu, które odpalą Spike z ukrycia i szybko zmienią pozycje.
Al.S. Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:16
Stworzenie broni pokonującej obronę aktywną jest możliwe, ale wymaga zaprojektowania systemów na nowo.
Oczywiście, efektory w postaci Javelin albo Spike wciąż mogą mieć zastosowanie, ale nie jako samodzielna broń.
Najprostszym systemem wydaje się taki, w którym przed właściwym pociskiem będzie odpalany inny, detonujący przed czołgiem ładunek dipoli aluminiowych, albo aerozolu zawierającego żel poliakrylamidowy z zawiesiną proszków ferrytowych, które skutecznie oślepią radar.
Innym, nieco bardziej skomplikowanym rozwiązaniem byłby pocisk z głowicą EMP, zawierającą wirkator zasilany generatorem Marxa, oślepiający radar w momencie kiedy musi on zlokalizować pozycję pocisku i przekazać dane do wyliczenia czasu zadziałania efektora.
Nowe systemy pewnie się niebawem pojawią, w miarę jak będzie postępować proliferacja systemów obrony aktywnej.
Kowal Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:20
Ale kombinujesz, systemy do pokonywania aktywnej obrony już są po prostu wystrzeliwują 2 rakiety w krótkim odstępie czasu kilkadziesiąt milisekund i system pokonany. Poza tym rosjanie już dawno wyprodukowali pocisk czołgowy z prekursorem który pewnie spokojnie pokonałby aktywną obronę.
QDark Środa, 19 Kwietnia 2017, 19:38
Czyli chcesz strzelać np. dwoma spikeami do jednego czołgu, i to jeszcze na trzy, dwa, jeden start. Brawo Ty.
xiom Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 1:16
Czytaj ze zrozumieniem.
Kowal Środa, 19 Kwietnia 2017, 23:15
Przeciez sekwencyjne odpalanie istnialo juz w czasach katiuszy naprawde o nim nie slyszales? Poza tym prekursor robi sie raczej z jakijs tanszej rakiet bo i tak obraca sie w pyl.
AMF Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:08
Ciekawe jaki byłby wynik konfrontacji T-14 z amunicja kasetową?
Kowal Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:21
Taki sam jak każdego innego czołgu.
Marcin Kleinowski Środa, 19 Kwietnia 2017, 15:57
Jestem bardzo ciekaw jakie będą pomysły. Może jakieś BSL rażące penetratorami formatowanymi wybuchowo (zastosowanie wkładek o dużych średnicach) i starające się oszukać ASOP np. zmniejszając prędkość (udawanie wróbla ćwirka). Inny kierunek to może uniknięcie wykrycia przez ASOP?
QDark Środa, 19 Kwietnia 2017, 19:41
Stawiałbym na pocisk, z zakłócaniem pracy radaru.
jarek Środa, 19 Kwietnia 2017, 15:09
Jak czytam podobne teksty, zastanawiam się kto u licha pracuje w tym MON. Mam na myśli ludzi odpowiedzialnych za zakupy uzbrojenia. Oni zamierzają badać rynek? Przecież to nie są hobbyści, którzy trafili do roboty wczoraj prosto z ulicy, tylko zawodowcy, którzy mają za sobą wieloletnią służbę i dostęp do różnych materiałów, które dla szarego człowieka są całkowicie niedostępne! Oni powinni mieć w malutkim paluszku kompletną wiedzę w temacie efektorów przeciwko pancerzom aktywnym. Rozumiem, że takiej wiedzy nie mają. Kim wobec tego u licha są i czym się zajmują?
W ogóle temat modernizacja techniczna armii jest przykładem decyzyjnego kuriozum. Można wyliczać bardzo długo koncepcje, pomysły, kontrpomysły, kontrkoncepcje itd. tego, co robiono w ciągu ostatnich 20stu lat. A efekt jest taki, że:
1. opl nie mamy
2. marynarka wojenna praktycznie nie istnieje
3. lotnictwo ma 25% potencjał trzykrotnie mniejszej Grecji
4. śmigłowców szturmowych nie mamy
5. lekkiego granatnika ppanc dla piechoty nie mamy
6. bwp nowoczesnego nie mamy

Taki przykład - nie wiem co złego było w BWP2000, ale gdyby wdrożono go do produkcji i klepano w śmiesznej ilości 30szt. rocznie (no chyba na to to nas stać?), to mielibyśmy ich 500szt. Może nie byłby to najlepszy bwp świata, ale i tak o niebo lepszy od puszek na śledzie - BWP1. Dlaczego tego nie zrobiono?
Zrezygnowaliśmy z produkcji nowej generacji pocisków do RPG i dziś piechota dysponuje kompletnie przestarzałymi - dlaczego.

oj nie chce mi sie dalej wyliczać, bo naprawdę robi się przykro.

BTW - doczytałem się o krytyce pomysłu pozyskania fregat z Australii. Bo przestarzałe. Może i przestarzałe, ale jak ich nie pozyskamy, to MW będzie tworzyć koncepcje przez kolejne 10 lat a okrętów wciąż nie będzie. Więc wg mnie - brać je!
Przemek Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 23:40
Niestety to nawet nie sa hobbysci.... W zdecydowanej wiekszosci to krewni i znajomi krolika ktorzy do wyborow z armia czy wojskiem nie mieli nic wspolnego, ale za to w swoim czasie "znali" odpowiednie osoby a teraz odpalaja im dole.
olaf Środa, 19 Kwietnia 2017, 22:05
Niszczyciel czołgów, o ile nie będzie to Rosomak z wyrzutnią PPK Spike, to nie na naszą kieszeń.
BWP - zawsze można wrócić do pomysłu wozu Anders.
Fregaty - też jestem za ale przy jednoczesnym wycofaniu mniej użytecznych już posiadanych OHP.
c77 Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:43
Jak się popatrzy na to, że pierwsze Leo2a4 przyjechały w 2002 i już wtedy mówiono o potrzebie modernizacji - czyli do odbioru pierwszych szt. 2PL w 2018 minie 16 lat, jak się popatrzy na historię Chrob... Kraba, Gawrona czy Loary i, że rosomaki bazowe od dekady nie mają bezzałogowych wież, na tę całą hamletyzację " plywać czy nie pływać" odnośnie BWP to nie tylko można się zastanawiać kto tam siedzi ale i z czym na wojnę.
Teodor Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:28
Pewnie patrza historycznie na to jak po wojnie wygladala Praga, a jak Warszawa, z drugiej strony atomowy dywan wcale nie daje takiej gwarancji jaka miala Praga podczas ostatniej zawieruchy ogolnoswiatowej.
krzysztof Środa, 19 Kwietnia 2017, 17:59
czytaj ze zrozumieniem - oni dokładnie wiedzą jakie systemy są - przegląd rynku to szukanie wśród dostępnych ofert najkorzystniejszej i pod względem skuteczności i finansowo - co tu do zrozumienia trudnego?
i nie bierz artykułu w prasie za zdanie IU i MON - dziennikarz opisuje najlepiej jak potrafi czego szukamy i dlaczego ale tobie to opisuje, a nie to co wie lub czego nie wie MON
Ślązak Środa, 19 Kwietnia 2017, 17:50
bardzo gorzko ale prawdziwie niestety
b Środa, 19 Kwietnia 2017, 15:07
Sztora, wlaczona to oczekiwanie na wyrok.
QDark Środa, 19 Kwietnia 2017, 19:44
Jeśli sztora ma rzeczywiście opisywane przez część analityków wady, to jest na standardy zachodnie nie wypałem.
badum tss! Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 10:51
Dlatego żaden amerykański MBT nie ma aktywnej ochrony typu "hard-kill"...,
Kowal Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 12:00
Sztora to "soft-kill".
GUMIŚ Środa, 19 Kwietnia 2017, 14:59
Nie istnieje jeden uniwersalny typ broni ppanc , zwalczającej wszelkie możliwe pojazdy opancerzone z aktywnymi lub pasywnymi systemami obrony. Niewątpliwie najlepszą bronią ppanc jest armata 120 mm lub w przyszłości 130 mm , zamontowana na wieży nowoczesnego MBT , ale skuteczne mogą być również ppk wystrzeliwane z pojazdów naziemnych lub śmigłowców. Wobec niedoboru czołgów , można rozważyć budowę WWO z czołgowymi armatami 120 mm jak i kołowe lub gąsienicowe wyrzutnie pocisków ppk w rodzaju Spike ER , Spike NLOS lub Hellfire .
Każdy system obrony pasywnej i aktywnej MBT można przeciążyć lub zmylić.
Rakiety ppanc są bardzo kosztownym środkiem walki w porównaniu z pociskami ppanc wystrzeliwanymi z armaty i wobec tego należy zastosować odpowiednie proporcje w ilości zamawianych niszczycieli czołgów lufowych i rakietowych. Za cenę 1 rakiety ppk można nabyć kilkadziesiąt pocisków ppanc.
Mrian Środa, 19 Kwietnia 2017, 16:19
Istnieje,
Np. Krab strzelający płaskotorowo:-)
Wystarczą pociski odłamkowe
Junger Środa, 19 Kwietnia 2017, 14:55
System Arena w obecnym kształcie nie ma możliwości zwalczania ppk powyżej 65 stopni, co powoduje, że pozostaje bezradny wobec takich pocisków jak spike, javelin, heelfire czy brimstone. Natomiast wiadome jest, że Rosjanie pracują nad areną, która będzie w stanie zwalczać ppk w pełnym zakresie. Pokazali ją już na targach i zapowiedzieli wprowadzenie na t-90 i t-72, co jeśli się zmaterializuje będzie oznaczało twardy orzech do zgryzienia dla państw NATO.
nod Środa, 19 Kwietnia 2017, 17:51
Rozumowanie godne tuzów Polskiego MON.
Rozprawiajmy o systemie który jest jest rozwijany tak samo długo jak my służymy "we wojsku" Z pewnością da nam to rzeczywisty obraz potencjału potencjalnego npla. :)
żal...
Futurysta Środa, 19 Kwietnia 2017, 14:24
No proszę, totalne zaskoczenie, że MON w ogóle wie co to jest ASOP i co to może oznaczać. Szkoda tylko, że jednocześnie planuje się olbrzymi zakup prostych granatników, zamiast przeznaczyć przynajmniej część pieniędzy na szeroko zakrojone badania nad przyszłą osobistą bronią przeciwpancerną. Problem z zakupem systemu radzącemu sobie z ASOP typu Trophy, poza ciężkim działem z penetratorem kinetycznym, jest tylko jeden - nie istnieje. Dlatego porządny program badawczy jest tutaj kluczowy.
Podbipięta Środa, 19 Kwietnia 2017, 18:38
Nowe ASOPy przecinają też rdzeniówki.
Junger Środa, 19 Kwietnia 2017, 15:31
Jeśli Rosjanie zdecydują się wprowadzić ASOP to będą one trafiać na najcenniejsze typy wozów, stąd masowe wprowadzenie w naszej armii granatników jednorazowych stosowanych wobec btr-ów i bwp-ów jak najbardziej ma sens.
wera Środa, 19 Kwietnia 2017, 14:21
Tak, tak, podejmowane działania czyli: rozpoczynanie kolejnych dialogów należy ocenić pozytywnie. Bez żartów, dialogi, przetargi należy doprowadzać w szybkim tempie do szczęśliwego końca a nie tak jak u nas...proces rozwleczoooony maaaksymaaalnie w laaatach a na koniec redefinicja i zaczynamy od nowa. To że mamy się cieszyć z kolejnego dialogu to już kuriozum i dom wariatów.
Marek1 Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 0:35
Rozwiązanie jest proste jak budowa cepa i wcale NIE kosztuje fortuny. Wielowarstwowa obrona ppanc brygad KTO musi składać się z :
1. Ciężkich pojazdowych ppk typu Spike-LR/ER/NOLOS - w każdym batalionie minimum 20 wozów.
2. Lekkich(ręcznych) ppk Spike-SR/MR w kompaniach piechoty.
3. Bezodrzutowych Cal Gustav mk3/4 z różnorodna amunicja specjalistyczną(w tym ppanc)-1 na pluton.
4. Dużej liczby ppanc granatników jednorazowych NLAV(8-10 na pluton)
5. Amunicja ppanc Strix do moździerzy 120 mm(RAK i holowanych).
5. RPG-7 z nowoczesna amunicją.
Za 1 mld PLN(250 mln $) PLN w ciągu 6-8 m-cy WP może mieć już potężne zdolności ppanc.
kpr. rez Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 13:08
Jezeli Rosomak dostanie zintegrowane wierze ze Spaikiem to w zasadzie nie ma potrzeby dodatkowych ciezkich niszczycieli czolgow. Chyba ze tak jak pisze Junger cos na WD Dzik. Takie kompanie/dywiziony dodatkowo w brygadzie/ dywizji do uzycia na zagrozonych kierunkach dzialania duzych zgrupowan czolgow npla. Ale tylko dzialajace z zasadzki, 2 zolnierzy obslugi, z wynosnym stanowiskiem kierowania min. 50 m. i tanie bo szanse przetrwania beda bardzo niskie.
b Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 10:54
Wiesz ile kasy poszlo na integracje spika z Roskiem w HSW?
Junger Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 10:28
Może zamiast ciężkich nosicieli Spike-ER/NLOS, lepiej byłoby pójść w kierunku w Żubra WD (względnie czegoś podobnego) wyposażonego w spike-er na wysięgniku podobnym do tigera z kornetem.
Marek1 Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 17:25
Jungier - niech to będzie nawet furmanka(żart), byle by w końcu COŚ zacząć REALNIE robić. Wiadomo, że szybko nie da się zintegrować pojazdowych ppk(których też NIE MAMY) z kołowymi, czy gąsienicowymi nośnikami. Ale JAK nazwać inaczej niż sabotażem sytuacji, gdy NIC się nie robi w kierunku zakupu kolejnych wyrzutni ppk Spike-SR/MR, NIE działa sie w kierunku licencji na Spike-ER/NLOS, NIE kupuje się doskonałych szwedzkich NLAW dedykowanych dla top-attack, nie daje kasy na produkowane u nas RGW-90, NIE uruchamia się produkcji lub NIE kupuje nowej ammo dla RPG-7, itd. itd. itd
b Piątek, 21 Kwietnia 2017, 4:18
Nowoczesna armia musi posiadac wiecej niz jeden typ ppk, przy kolejnym kontrakcie na ppk MON chce zyskac technologie dzieki ktorej bedziemy sami mogli opracowac i wprowadzic do armii wlasny tanszy ciezszy zestaw ppanc, kasa wydana w Polsce wraca w conajmniej 30%do budzetu dzieki podatkom.