Reklama
Reklama

Zmasowany ogień na wielu poziomach. Rosyjska artyleria w armii [ANALIZA]

7 stycznia 2018, 12:36
Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC BY SA 4.0.
Moździerz 2S4 Tulipan. Fot. Kalabaha1969/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0
Fot. Vitaly V. Kuzmin/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0
Fot. mil.ru
Grafika: Defence24.pl

W radzieckiej i później rosyjskiej armii artyleria lufowa i rakietowa zawsze odgrywała ważną rolę w operacjach zaczepnych i obronnych. Doświadczenia współczesnych konfliktów zbrojnych z udziałem – bezpośrednim bądź pośrednim - SZ FR (Czeczenia, Gruzja, Donbas, Syria) wskazują, że rola środków artyleryjskich jest równie istotna także w konfliktach definiowanych jako asymetryczne czy hybrydowe - pisze Marcin Gawęda.

Ponieważ sprzęt artyleryjski w dużej mierze jest jeszcze pochodzenia postradzieckiego, można powiedzieć, że do niedawna wciąż przeważały wskaźniki ilościowe, natomiast wiele do życzenia pozostawiały wskaźniki jakościowe. W ostatnich latach w SZ FR poczyniono jednak szereg kroków, aby podnieść także wskaźniki jakościowe, co uzyskano dzięki m.in.:

- profesjonalizacji kadry w wojskach artyleryjskich i rakietowych

- zwiększeniu efektywności szkolenia pododdziałów

- wdrażaniu zautomatyzowanych systemów dowodzenia

- położeniu nacisku na rozpoznanie, w tym bezzałogowe, działające na korzyść pododdziałów artylerii

- odejściu od scentralizowanego, a przez to mało efektywnego, systemu dowodzenia artylerią

- modernizacji części sprzętu, szczególnie dla jednostek o charakterze doborowym.

Ważną rolę w SZ FR odgrywają moździerze i automatyczne granatniki, uznawane za podstawową broń wsparcia na najniższym szczeblu. Granatnik automatyczny AGS-17 kal. 30 mm, moździerz automatyczny (armatomoźdierz) 2B9 Wasilok kal. 82 mm i moździerz 2B14 Podnos, poziom wyżej, uzupełniane są przez moździerze kal. 120 mm – 2S11 Sani. Zasadniczo jest to sprzęt ciężki i ciągniony, ale z łatwą opcją transportowania – z dedykowanym samochodem Gaz-66 i dodatkowym wyposażeniem tworzą odpowiednio: 2B9 zestaw 2K21, a 2S11 zestaw 2S12 Sani.

Fot. Vitaly V. Kuzmin/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Podstawowymi kalibrami w artylerii polowej są 122 mm i 152 mm. Ten pierwszy jest uznawany za mało efektywny, ale wciąż jest utrzymywany w niedużych ilościach w wojskach zmechanizowanych, czy w piechocie morskiej, z powodu dużej ilości samobieżnych haubic 2S1 Gwozdika 122 mm oraz uznawanych za skuteczne w jednostkach lekkich ciągnione armatohaubice D-30 i cięższe ciągnione Msta-B.

Podstawowy kaliber 152 mm reprezentują podstawowe samobieżne haubice wojsk pancerno-zmechanizowanych - 2S3 Akacija i 2S19 Msta-S.

Msta-SM
Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC BY SA 4.0.

W standardowej brygadzie zmechanizowanej są: bateria moździerzy 120 mm na poziomie batalionu (trzy baterie w brygadzie – 18 moździerzy 2S12 Sani), dwa dywizjony samobieżnej artylerii lufowej (36 haubic, np. 152 mm 2S19 Msta-S), dywizjon artylerii rakietowej (18 wyrzutni BM-21 Grad lub od niedawna 2B17M Tornado-G) i dywizjon artylerii przeciwpancernej (12 armat ppanc 100 mm MT-12 Rapira).

Artyleria jest także na szczeblu pułku dywizji WL, np. 423. pułk zmechanizowany 4. Dywizji Pancernej (Kantemirowskiej) ma w swoim składzie samobieżny dywizjon artylerii (18 haubic 2S1) i baterię moździerzy (2B9).

Z kolei inną strukturę i wyposażenie mają dywizje wojsk powietrznodesantowych (WDW), czy piechoty morskiej – w brygadach morpiechów służą m.in. dywizjony wyposażone w haubice 2S1.

grafika artyleria
Grafika: Defence24.pl

Modernizacja sprzętu artylerii lufowej idzie przede wszystkim w kierunku zintegrowania w wozie ogniowym i całym pododdziale zautomatyzowanego systemu kierowania naprowadzaniem i strzelaniem (awtomatizirowannyj sistiem uprawlienija nawiedienijem i ogniem – ASUNO), co znacznie zwiększa efektywność prowadzenia ognia. ASUNO wprowadzono zarówno w zmodernizowanej Akacji (2S3M2), jak i Mście (2S19M1 i 2S19M2). Zautomatyzowane systemy zdolne do szybkiego i dokładnego opracowania danych do strzelania wdrażane są także w systemach artylerii rakietowej.

Biorąc pod uwagę, że tylko systemów Akacja i Msta w wojskach zmechanizowanych i pancernych są setki: szacunkowo ok. 1800 2S3, w tym ponad połowa w jednostkach liniowych (reszta w bazach przechowywania sprzętu) oraz ok. 600 Msta-S (w tym trzecia część zmodernizowana), przezbrojenie brygad i pułków w nowoczesne systemy 2S35 Koalicja-SW może potrwać bardzo długo. Najprawdopodobniej 2S35 w pierwszej kolejności trafią do dywizjonów elitarnych związków taktycznych, podczas gdy jeszcze przez wiele lat na uzbrojeniu brygad zmechanizowanych pozostaną nie tylko 2S19, ale i 2S3.

Wszystkie cięższe kalibry – powyżej 152 mm - zgrupowane są w związkach wyższego rzędu – brygadach artylerii, które mają także zapewnić odpowiednie nasycenie artylerią – lufową i rakietową - na odcinku frontu.

W samodzielnych dywizjonach artylerii ciężkiej służą m.in. samobieżne moździerze 2S4 Tiulpan kal. 240 mm i armaty 2S7M Pion kal. 203 mm. Większość tego uzbrojenia znajduje się na składach chronienia, ale niektóre dywizjony wciąż są w służbie liniowej. Przykładowo, w sierpniu 2016 r. dywizjony 2S4 i 2S7 Wschodniego OW prowadziły strzelania ćwiczebne na poligonie, przy czym współpracowały z systemami bezzałogowymi Zastawa (rozpoznanie celu i ocena skuteczności ognia).

Moździerz 2S4 Tulipan. Fot. Kalabaha1969/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Sprzęt najcięższego kalibru stanowi specjalną rezerwę wyższego szczebla, kierowaną na szczególne odcinki frontu. Przykładowo, według danych ukraińskich, pozycje ukraińskie (zwłaszcza bunkry) na ługańskim lotnisku kruszone były z armatomoździerza 240 mm. Według danych ukraińskich 2S4 i 2S7M są w składzie 291. Brygady Artylerii (dywizjony po 8 i 12 sztuk).

Warto w tym miejscu wspomnieć, że w ostatnim czasie – być może na bazie doświadczeń z Donbasu i Syrii – formuje się nowe dywizjony ciężkiej artylerii, tzw. wielkiej mocy. W 2016 r. w Południowym OW sformowano dywizjon wyposażony w 2S4 Tiulpan i dywizjon 2S7M Małka.

Bitwa o Debalcewe wykazała, że wciąż duże znaczenie może mieć jeden z podstawowych parametrów systemów artyleryjskich – zasięg ognia. W czasie bitwy strona ukraińska nie była w stanie prowadzić skutecznego ognia kontrbateryjnego, zgodnie z oczekiwaniami, gdyż artyleryjskie baterie rosyjsko-separatystyczne ześrodkowane były poza ich zasięgiem. W tym ujęciu parametr ten w systemie 2S3 Akacja (2S3, 2S3M, 2S3M1, 2S3M2) jest już zupełnie niewystarczający (zasięg maks. 17,5 km).

Czytaj też: "Debalcewe płonie". Rosyjska ofensywa trwa na Ukrainie

W krótkiej analizie trudno jest szczegółowo przedstawić stany ilościowe i organizację wszystkich rodzajów systemów artylerii, poprzestaniemy więc na jednym – najbardziej nowoczesnym – haubicy samobieżnej 152 mm Msta-S, znajdującej się na uzbrojeniu pułków pancernych i zmechanizowanych dywizji WL, samodzielnych dywizjonów w składzie samodzielnych pancernych i zmechanizowanych brygad oraz w brygadach artylerii.

Od niedawna do elitarnych jednostek kieruje się zmodernizowane wersje Msty – 2S19M2, w których m.in. wdrożono zautomatyzowany system ASUNO i zwiększono szybkostrzelność.

Typowy dywizjon liczy 18 haubic. Według niektórych szacunków w SZ FR jest obecnie ok. 600 haubic samobieżnych Msta-S wszystkich wersji, w tym część zmodernizowanych 2S19M1 i M2. Według nieoficjalnych szacunków sporządzanych przez rosyjskich blogerów, może to być najwyżej osiem dywizjonów 2S19M1 (144 egzemplarze) i siedem dywizjonów 2S19M2 (126 egzemplarzy) – reszta dywizjonów uzbrojonych jest w standardowe 2S19.

W niektórych pułkach artylerii samobieżnej, np. w elitarnych dywizjach kantemirowskiej i tamańskiej, oraz w niektórych brygadach artylerii, np. 9. Brygadzie Artylerii, występują po dwa dywizjony – łącznie 36 haubic Msta-S (w obu wspomnianych elitarnych dywizjach są to wersje 2S19M2).

Jeśli chodzi o artylerię rakietową, to klasyczna triada na trzech poziomach: w dywizjach i brygadach  - system Grad 122 mm, w brygadach artylerii Uragan 220 mm i na poziomie odwodu naczelnego dowództwa Smiercz 300 mm, także ulega przezbrojeniu. Do służby wchodzą wozy rodziny Tornado - zmodernizowanego systemu 9K51 Grad, czyli 9K51M Tornado-G oraz zmodernizowanego 9K58 Smiercz, czyli 9K515 Tornado-S. Tornado-G przyjęto na uzbrojenie w 2012 r. i już przezbrojono w nie pierwsze dywizjony, Tornado-S przyjęto na uzbrojenie w 2016 r. Dywizjon rakietowy Tornado-G w składzie pułku artylerii dywizji to 18 wozów bojowych (wyrzutni) 2B17 Tornado-G. Do służby wejdą niedługo także zmodernizowane Uragany, czyli 9K512 Uragan-M1 na podwoziu MZKT-7930 Astrolog, zdolne strzelać pociskami rakietowymi kal. 220 i 300 mm.

Uragan BM-30 Smercz
Wyrzutnia 9K58 Smercz - fot. mil.ru

Czytaj też: Walki na łuku swietłodarskim. "Lawina ognia artylerii"

BM-21 Grad stanowi wyposażenie dywizjonu w pułku artylerii dywizji i brygad (18 wyrzutni), BM-27 Uragan stanowi wyposażenie dywizjonów artylerii rakietowej w brygadach artylerii (8 wozów bojowych 9P140), natomiast BM-30 Smiercz stanowi jedyne wyposażenie gwardyjskich brygad artylerii rakietowej (12 wozów bojowych 9A52, po cztery w baterii).

Znaczenie artylerii rakietowej dobitnie pokazała wojna o Donbas, kiedy wszystkie systemy pokazały ogromną siłę niszczącą, zwłaszcza w stosunku do celów stacjonarnych (obozy polowe, koncentracja wojsk, sztaby). Mała celność pocisków niekierowanych została z nawiązką nadrobiona współpracą z dronami (rozpoznanie i obserwacja skutków ostrzału) oraz zmasowaniem ostrzału powierzchniowego.

Marcin Gawęda

KomentarzeLiczba komentarzy: 32
lkl
niedziela, 7 stycznia 2018, 17:16

Tam się dało zrobić na podwoziu T-72 tylko u nas w krabie pękało przez 20 lat zrobiono 18 szt?

Marek
wtorek, 9 stycznia 2018, 09:32

Więc czemu Bumar nie posadził Kraba na T-72, tylko męczył się z innym podwoziem? Może dlatego, że to zupełnie różny od rosyjskiego system wieżowy?

bobo
niedziela, 7 stycznia 2018, 23:55

nie ma tego złego...podwozie T72 to muzeum w porównaniu do podwozia K9.

dropik
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 09:17

my tu gadu gady a kraby nie mają czym strzelać. Zamówiono jedynie 2000 pocisków serii próbnej i tyle. To daje całe 83 sztuki na każdą z 24 sztuk jakimi dysponujemy. Oczywiście o ile wyprodukujemy. Realnie te 24 nie mają amunicji nawet na napełnienie swoich magazynów

fgh
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 02:51

I tu widać po co nam te 500 krabów, kryl i homar ale brakuje jeszcze langusty 2 i dronów

dropik
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 09:02

krabów nie bedzie 500. To bajki dla dzieci. Jak będzie 180 to bedzie ok . ale max to 240.

Astro
wtorek, 9 stycznia 2018, 06:17

Jakimi rakietami z oferty HIMARS-a mamy prowadzić ogień kontrbateryjny przeciwko rosyjskim Tornado-S (6-12 efektorów) ? Najcięższymi i pojedynczymi na wyrzutni HIMARS ATACMS ? to jakaś kpina ! Potrzebujemy izraelskiego Extra (4 pociski na wyrzutni, zasięg 30-150km).

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 14:22

Przy polskim maraźmie zbrojeniowym i decyzyjnym powinniśmy postawić na system który byłby uniwersalny a który uwzględniałby tzw koszt efekt i tu sięgnąłbym do histori a mianowicie na uniwersalnym niemieckim dziale 88mm słynnym "acht acht" który pierwotnie był przeznaczony do opl a świetnie sprawdzał sie jako ppanc czy niszczenia umocnień nie mówiąc o wsparciu wojsk jego parametry zasięgu oscylowały w pionie rzędu 11-12km a w poziomie do15 km i Polska powinna iść tym pomysłem umiejscowiając uniwersalne działo na nośniku o dużej dynamice przemieszczania i widze tu w naszym przypadku nośniki Rosomaki i będziemy mieli 3w1 wsparcie plot i ppanc

asdasd
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 14:55

II WŚ już się skończyła i są inne doktryny wojskowe, jak niby chciałbyś użyć działa artyleryjskiego do działań plot w stosunku do samolotów odrzutowych i jednocześnie zapewniającego odpowiednie właściwości przeciwpancerne...

Harry
niedziela, 7 stycznia 2018, 14:43

A u nas w Polsce niekończące się dialogi, konferencje, listy intencyjne.... a zasięg artylerii nie przekracza magicznych 40km (Langusta, Krab), zwykle 17-19 (Goździk, Dana)

infernoav
niedziela, 7 stycznia 2018, 20:51

Ok to teraz tak o zasiegu Rosyjskiej artylerii bo mnie rozbawiles: 1. BM-30 Smiercz zasieg standardowego pocisku to 70km a drozszej i mniej uzywanej modernizacji to 90km 9artyleria rakiuetowa nie lufowa) 2. 2S1 Goździk nadal bardzo popularny w FR ma niespelna 22km zasiegu 3. 2S3 Akacja zasieg maksymalny do 24km 4. 2S19 Msta-S maksymalny zasieg 29km 5. BM-21 Grad zasieg 20km 6. Tornado-S ma zasieg do 120km Wiec gdzie Ty widzisz tak wielka przewage Rosji? Ja widze, ze ich artyleria lufowa nie ma szansy z Krabem, ktory przy odpowiedniej amunicji osiaga nawet ponad 40km zasiegu. Po zalatwieniu Homara tez ich artyleria rakietowa bedzie w tyle. Poza tym ich system naprowadzania, kierowania ogniem i precyzja sa slabe. Oczywiscie daja popis na Ukrainie jednak ukraincy nie maja w zasadzie pozadnej artylerii. Dla mnie najwazniejsze to homar i wlasne systemy dronow i satelity. Wtedy Rosyjska Artyleria nie bedzie ogromnym klopotem. Majac langusten z zasiegiem 40 km i Homara z zasiegiem ponad 100km mamy tak naprawde przewage zasiegu nad Rosjanami. przykladowo ATACMS ma zasieg do 300km, a GMLRS precyzyjny atak do 70km. Patrzac tak to jeden Homar przy wykryciu wroga moze zniszczyc salwa 6 celow do 70km lub 1 do 300km.

kola
niedziela, 7 stycznia 2018, 19:24

Czy Polska kupiła rakiety o zasięgu 40 km? Chyba nie. Tylko Kraby.

Patriota
niedziela, 7 stycznia 2018, 16:35

zgadza sie i trzeba budoac nasze sily ktore benda w stanie dzialac poza zasiegiem artyleri i wojsk rakietowych wroga. Dobrym rozwiazaniem benda systemy homar ale takze i drony cos pokroju warmate ale o duzo wiekszym zasiegu, oraz sytemy wre, ktore utrudnia w naprowadzaniu i rozpoznaniu wrogowi.

koko
niedziela, 7 stycznia 2018, 13:45

zabrakło informacji o ludziach (operatorach), czy prawdą jest że ponad 60% operatorów/dowódców to kobiety ?

Polanski
niedziela, 7 stycznia 2018, 13:28

Jest jeden problem. Przy braku panowania w powietrzu artyleria jest łatwym celem do zniszczenia.

Marek1
niedziela, 7 stycznia 2018, 21:15

Ale NIE taka, która jest mocno broniona przez wiele rożnych syst oplot, jak to ma miejsce w przypadku armii rosyjskiej. Kreml wie, że w przypadku pełnoskalowej wojny z NATO nie będzie miał przewagi w lotnictwie, więc konsekwentnie mocno nasyca wojska lądowe wszystkimi klasami oplot.

infernoav
niedziela, 7 stycznia 2018, 20:52

Wazniejsze od panowania w powietrzu jest miec taka obrone plot by atak lotniczy byl nieoplacalny z powodu strat.

Kto
niedziela, 7 stycznia 2018, 20:45

A kto niby ma to panowanie?

DSA
niedziela, 7 stycznia 2018, 20:34

wydawałoby się że tak ale takie asymetryczne konflikty jak w Syrii, Iraku czy Jemenie temu przeczą tzn strona pozbawiona ochrony lotnictwa potrafi/ła przez długi czas wykorzystywać artylerię czy czołgi. Na pewno mają w takich warunkach bardzo utrudnione zadanie.

nuke
niedziela, 7 stycznia 2018, 18:46

i o tym nie wspomina autor niestety... trzeba przy każdego rodzaju uzbrojenia szukać koszt/efektu.... i znaleźć elementy "przełomowe" jak myśliwiec A6m2 Zero w latach 1941/1942.08 czy P51 Mustang... a nie inwestować we wszystko PO RÓWNO - choć ewidentnie najlepszy efekt "obronny" daje broń jądrowa.. (patrz np Izrael...ale tez "prawie" Korea Północna)...

Olo
niedziela, 7 stycznia 2018, 18:21

To sobie wywalcz panowanie w powietrzu mając do dyspozycji ich OPL.

Szymon
niedziela, 7 stycznia 2018, 17:58

Taaa. To ile wyrzutnik Scud upolowało lotnictwo alianckie w Iraku?

Kubiś
niedziela, 7 stycznia 2018, 17:11

teoretyzowanie, a czy samoloty będą miały jakieś znaczenie gdy znikną lotniska i sprzęt do obsługi oraz załoga naziemna po ataku za pomocą np. Iskandera czy 3M-54 wystrzelonych z przestarzałych Warszawianek czy Bujan-ów? Tylko teoria a gdzie jest taktyka?

Zet
niedziela, 7 stycznia 2018, 17:08

Ale akurat Rosjanie zdolności antydostepowe maja bardzo rozwinięte. Tak że nikt im bezkarnie nie będzie latał nad artyleria.

Patriota
niedziela, 7 stycznia 2018, 16:31

na chwile obecna z panowaniem w powietrzu niemaja problemu moga nad polska byc bezkarni bo 2/3 terytorium pokrywa obszar zasiegu rakiet systemu S300 i S400 z kalingradu. Co prawda pozostaje pytanie na ile realny jest taki zasieg tych zestawow i skutecznosc bo niezostaly jak narazie przetestowane w konflikcie na duza skale. Powinnismy budowac obrone na pozomie zwalczania tego typu zagrozen , powinnismy miec dobrze rozbudowanesystemy WRE aby jak najbardziej utrudniac w razie konfliktu funkcjonowanie tych zestawow , oraz systemy przelamywania i niszczenia tych stanowisk .najlepszym sposobem byloby pozyskanie bsl tego typu cos na wzór izraelskich bsl HAROP/Harpy, oraz drony o wiekszym zasiegu niz nasz warmate do niszczenia wojsk ladowych i artyleri z poza zasiegu rosyjskich systemow artyleryjskich i rakietowych .

Podbipięta
niedziela, 7 stycznia 2018, 15:45

Jest jeszcze maskowanie ,pozoracja.Nie wszystko z nieba widać...albo widać to co chcemy by było widoczne..

Shakalios
niedziela, 7 stycznia 2018, 15:23

Dlatego po oddaniu salwy artyleria samobieżna zmienia swoją pozycję, poza tym Rosjanie mają swoje WL tak nasycone systemami do zwalczania środków napadu powietrznego że NATO może mieć problem z operowaniem w ich przestrzeni powietrznej. Pamiętaj, że samolotów stealth wciąż jest i w najbliższej przyszłości będzie za mało żeby zapewnić unieszkodliwienie środków OPL.

gwoli komentarza
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 18:09

1. Haubice D-30 wyprowadzane są z linii rozkazem MON RF z 2013 r 2. Msta-B ma kaliber 152 mm, a nie 122 mm (jak wynika z tekstu). 3. Słowo "system" w języku ros. jest rodzaju żeńskiego, stąd ASUNO prawidłowo brzmi (w transkrypcji polskiej) jako "awtomatizirowannaja sistiema uprawlenija nawiedienijem i ogniom".

Patryk
wtorek, 9 stycznia 2018, 18:39

To pokazuje gdzie musimy inwestować i bardziej bym widział jak już systemy 70km+ (pociski nie kierowane a kierowane 150km+) ze wzglendu na to żebym system rakietowy był przyszlosciowy

JK
niedziela, 7 stycznia 2018, 20:16

Dla WP wynika z tego konieczność zastąpienia WSZYSTKICH Goździków Krabami. Amunicji do nich. Zwiększenia komponentu logistycznego. Rozpoznanie - drony raczej małe, ale liczne z zasięgiem umożliwiającym kilkugodzinne patrolowanie obszaru odległego o 80 km. Rozpoznanie satelitarne dla celów bardziej odległych. Drony klasy Predatora nie przetrwają rosyjskiej opl. O wozach rozpoznawczych nawet nie wspominam. Co do arty. rakietowej to podstawowe pociski EXTRA o zasięgu 150 km oraz rakiety o zasięgu 300.

kubuskow
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 17:07

Odnośnie dronów ma Pan jakiś konkretny na myśli? Który jest mały, niedrogi i pozwala na kilkugodzinne patrolowanie w promieniu 80 km? Są takie?!

infernoav
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 07:06

Goździków bym nie wycofywał tylko przeniósł na niższe piętra jako bezpośrednie wsparcie ogniowe. Z amunicja kasetowa robiłyby robotę wciąż. Na wyższych piętrach Kraby i Kryle.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama