Zjednoczone Emiraty Arabskie pytają o F-35. Powstanie zubożona wersja? [KOMENTARZ]

29 września 2020, 07:22
F-35 Holandia
Fot. Lockheed Martin

Atrament na historycznym porozumieniu z Izraelem jeszcze dobrze nie wysechł, a już Zjednoczone Emiraty Arabskie wystąpiły do USA z formalnym zapytaniem o możliwość sprzedaży im samolotów F-35A Lightning II. To pierwszy, ale znaczący krok na drodze do pozyskania tych samolotów od Waszyngtonu.

Oficjalnie nie wiadomo, ile maszyn chciałoby zakupić to pierwsze arabskie i drugie islamskie (po Turcji) państwo, które w ogóle ma możliwość dokonania amerykańskiego samolotu bojowego 5. generacji. Można jednak spekulować, biorąc pod lupę wypowiedź ministra spraw zagranicznych ZEA. Na zebraniu generalnym ONZ 25 września miał on powiedzieć, że logicznym jest wzmocnienie floty F-16 w jego kraju poprzez zakup F-35. Jeżeli wzmocnienie to miałoby oznaczać wymianę obecnie eksploatowanych F-16 na F-35 w stosunku 1:1, wówczas oznaczałoby to zakup około 77 samolotów (tyle F-16E i F posiada obecnie Abu Zabi). Emirackie F-16 są jednak nowe i należą do najlepszych przedstawicieli rodziny Fighting Falconów służących obecnie na świecie. Nie reprezentują wprawdzie wariantu Block 70/72, ale biorąc pod uwagę ich wiek, łatwo byłoby je do takiego standardu podnieść.

Bardziej prawdopodobne, że „wzmocnienie” F-16 nastąpiłoby kosztem floty drugiego eksploatowanego obecnie w ZEA typu myśliwców – Mirage 2000. Emiraty posiadają oficjalnie w służbie 57 takich maszyn różnych wersji. Maszyn dodajmy – używanych w ostatnich miesiącach bojowo w Libii. Zastąpienie ich pod koniec przyszłej dekady wydaje się celowe, tak ze względu na wiek jak i zaawansowanie techniczne francuskich maszyn.

Idąc tym tropem możliwe więc, że Zjednoczone Emiraty Arabskie będą zainteresowane zakupem około 50 F-35. Zakres tej inwestycji może oczywiście okazać się większy, biorąc pod uwagę zaogniającą się sytuację w regionie i możliwości finansowe naftowych Emiratów. Dość przypomnieć, że Katar, który do niedawna miał pojedynczą eskadrę Mirage 2000 lecz zakupił w ostatnich latach 36 myśliwców Rafaele, 24 Eurofighter Typhoony i 36 F-15QA, a oprócz tego zastanawia się nad dokupieniem kolejnych 36 Rafale i 36 F-15QA.

Katar czyni te inwestycje w odpowiedzi na wrogość pozostałych państw arabskich w regionie, z których ZEA jest jednym jego najzacieklejszych geopolitycznych przeciwników. Rozbudowa lotnictwa ZEA ponad obecny stan liczebny także jest więc niewykluczona.

Całą sytuacją nie jest zachwycony Izrael, którego politycy i wojskowi zdają się nie reagować na argument, że odległość między ZEA a Izraelem to praktycznie granica zasięgu operacyjnego F-35A, a maszyny te będą stwarzały przede wszystkim zagrożenie dla Iranu a nie dla państwa żydowskiego, z którym nawiązano zresztą właśnie stosunki dyplomatyczne i handlowe.

Chodzi zapewne o precedens, jakim jest możliwość sprzedaży państwu arabskiemu maszyny o parametrach porównywalnych z najlepszymi samolotami Israeli Defence Forces. Szczególnie, że - podobnie jak operujące właśnie nad Libią Mirage 2000 - mogłyby one przecież działać z baz innego arabskiego państwa, np. Egiptu.

Dzięki swoim własnościom stealth, sensorom i możliwościom prowadzenia walki elektronicznej, F-35 jest postrzegany jako broń zdolna do przeniknięcia przez nowoczesne systemy obrony powietrznej. Dlatego Izrael domaga się teraz jeśli już nie zakazu sprzedaży, to przynajmniej stworzenia dla ZEA specjalnej, "osłabionej” wersji tego samolotu. Jego przedstawiciele argumentują, że ze względu na dysproporcję geograficzną i demograficzną to właśnie przewaga techniczna stanowiła o bezpieczeństwie Izraela.

Przypomnijmy jednak, że podobna sytuacja z eksportem sprzętu miała już miejsce w przeszłości. Kiedy w 1979 roku Egipt podpisał pokój z Izraelem i uznał to państwo, wkrótce potem rozpoczęły się tam dostawy amerykańskiego uzbrojenia, w tym myśliwców F-16A (w ramach programu Peace Vector). I żaden egipski F-16 nigdy nie zbombardował Izraela, choć z drugiej strony państwo to niemal równolegle otrzymało znacznie bardziej zaawansowane F-15A/B.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
Johny
wtorek, 29 września 2020, 14:14

Kierowany obawą o utratę przewagi militarnej w regionie, Izrael wystąpił do naszego MON z zapytaniem o możliwość odkupu MIG-29 wraz z R-27. Izralescy analitycy uznali taki zestaw za optymalny do zwalczania F-35. W symulowanych walkach F-35 z naszymi MiGami, maszyny z radzieckim rodowodem zdeklasowały F-35 i to w każdym ćwiczonym scenariuszu walki. Piloci F-35 byli zaskoczeni, że ich samoloty były zestrzeliwane zanim zdołały wykryć obecność MiG-29. MiGi mają też stanowić skuteczną przeciwwagę dla coraz agresywniejszej Turcji.

Bursztyn
wtorek, 29 września 2020, 14:49

Nasze 4 migi są agresorem w astral knight. Gen pilot IREK koordynuje najazd Zaraz się przekonamy czy tradycyjna formacja kaczki da radę f16? Mamy też asa w rękawie bardzo niski nalot i szpica 7g

...
wtorek, 29 września 2020, 13:06

USA i Izrael na to nie pozwolą.

GB
wtorek, 29 września 2020, 15:34

Już się zgodzili

Gnom
środa, 30 września 2020, 07:50

Tylko na co - wygląd płatowca?

Bursztyn
wtorek, 29 września 2020, 12:18

Oczywiście że stany chcą wydusic z UAE MAKS KASY I czekają na umowę ramową za 120 mld usd

Marek
wtorek, 29 września 2020, 11:29

Czyli kolejni, którzy chcą sobie kupić F-35. Niektórzy forumowi koledzy powinni natychmiast odradzić Zjednoczonym Emiratom Arabskim zakup tego jak to piszą "nielota". Poza tym skoro to tak słaba maszyna, to czemu Żydom nie podoba się, że Arabowie też mogą go sobie obstalować?

Stary zgred
wtorek, 29 września 2020, 14:33

ZEA tak jest zdeterminowana zakupem F-35, że gotowa jest kupić nawet zubożoną wersje tego samolotu. W 2013r. zrezygnowali z zakupu 60 sztuk Eurofighterów za 6 mld funtów które miały wejść na wyposażenie ich sił powietrznych w 2017r. Eurofightety pokonaly w przetargu w 2011r. samoloty F/A-18E/F i F-15E oraz Rafale. Zamiast tego od 2017r rozpoczęli rozmowy z LM w sprawie zakupu F-35.

rED
wtorek, 29 września 2020, 20:52

No i to powinno ci dać do myślenia, skąd ta determinacja. Skoro ZEA tak ciśnie nawet na ew. zubożoną wersję to chyba nie dla tego że swoje koniecznie chcą dać USA?

mobilny
środa, 30 września 2020, 08:19

Arabowie kupują wszystko i wszędzie. Petrodolary wydają na potęgę. Dla mnie żaden to dowód na wyższość F-35. Podgrzewaną atmosferę by kasę wyłapać. Sciema. Alis czy Odin sprawę rozwiązują bo co to znaczy wersja zubożona?....

orel
wtorek, 29 września 2020, 10:55

ZEA kupi F-35, Izrael nowe myśliwce 6gen, równowaga zachowana, USA zarobi krocie i wszyscy zadowoleni. Ja się tylko pytam kiedy umowa na K2PL? Niech biorą wszystko co się da zwłaszcza dla cywilnej gospodarki, nawet jeśli teraz miałoby to kosztować sporo to z czasem ta współpraca zwróci się z nawiązką, Obecny rząd świetnie drukuje pieniądze to mogliby coś więcej zainwestować zamiast dawać jałmużnę korporacjom

rED
wtorek, 29 września 2020, 20:54

Izrael kupił F-22? Sprzętu tej klasy USA nawet NAJBLIŻSZEMU (nie o GB piszę) sojusznikowi nie sprzedadzą.

Black
środa, 30 września 2020, 10:23

F-22 to nie 6 gen, chodziło mu o ten dopiero testowany samolot przez USA.

mobilny
środa, 30 września 2020, 08:20

I to jest konkret. F-22 nie jest na sprzedaż ale F-35 i owszem nawet arabom. Daje do myślenia co?

Davien
środa, 30 września 2020, 18:00

Tak daje, ze F-35 jest tak dobry ze wszyscy chcą go kupić :))

czwartek, 1 października 2020, 06:12

Nie Dawidzie, nic nie rozumiesz albo zwyczajnie celowo manipulujesz. Skoro jest na sprzedaz dla wszystkich, to oznacza, primo, ze jest przestarzaly, secundo, sprzedajacy ma juz o wiele lepsze rozwiazania, tertio, eksploatujacy tego bubla nie bedzie mial za wiele do powiedzenia w kwestii jego uzycia.

Davien
poniedziałek, 5 października 2020, 09:10

Wow, czyli wasz cały rosyjski sprzet Olgino jest totalnie przestarzały i do niczego się nie nadajacy jak nawet juz Su-57 i T-14 na eksport chcecie sprzedawać:)) A nic nowszego nie macie:)

Szach mat devi!!!
wtorek, 6 października 2020, 07:14

Kupia tego bubla F-35 ale nie beda mogli go uzyc. Artkul z 23 wresnia z 2020 roku pod tytulm "F-35 dla ZEA z ograniczeniami?". Cytuje: "Zjednoczone Emiraty Arabskie, jeden z najbliższych sojuszników Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie, od dawna wyrażają zainteresowanie zakupem F-35. Niedawna normalizacja relacji z Izraelem zwiększyła szanse na taką transakcję. Źródła bliskie negocjacjom podały, że celem jest podpisanie porozumienia 2 grudnia, w dniu Święta Narodowego ZEA. Jednak każda umowa zawierana przez Waszyngton z krajami arabskimi musi gwarantować, że żadne amerykańskie uzbrojenie sprzedawane w regionie nie może osłabiać jakościowej przewagi militarnej Izraela, a amerykańska broń dostarczana Izraelowi ma lepsze możliwości niż broń sprzedawana sąsiadom. W związku z tym producent samolotu, koncern Lockheed Martin, bada sposoby, dzięki którym F-35 byłyby łatwiej wykrywalne dla izraelskich radarów – nie wiadomo, czy chodzi o zmiany w wyposażeniu samolotu, czy wprowadzenie zmian w oprogramowaniu radarów izraelskich zestawów obrony powietrznej. F-35 sprzedawane ZEA mogłyby być również wyposażone tak, aby nie dorównywały zdolnościom F-35I. Waszyngton już żąda, aby żaden F-35 sprzedany zagranicznym nabywcom nie dorównywał osiągami samolotom amerykańskich sił zbrojnych – według niepotwierdzonych informacji chodzi o moc obliczeniową komputerów pokładowych i czujniki obserwacyjne. Jak podaje Doug Birkey, dyrektor wykonawczy waszyngtońskiego Mitchell Institute for Aerospace Studies kiedy zagraniczni piloci szkolą się w USA, po wejściu do kabiny F-35 wpisują indywidualny kod w interfejsie użytkownika, co powoduje, że każdy lotnik ma do dyspozycji samolot o innych zdolnościach bojowych".

BUBA
wtorek, 29 września 2020, 10:54

Jak by ZEA sprzedawało swoje F-16 to warto było by się nimi zainteresować....................................................... .........................................................................................................................................................................................

Davien
środa, 30 września 2020, 09:01

Ale nie sprzedaja, tylko będa je zapewne modernizowac do wersji V, zreszta lepszej od dość starych juz bl 60.

Jan
wtorek, 29 września 2020, 10:41

Może lepiej by kupili pełnowartościowe Rafale F3R czy Typhoony Tranche 3A ? Jak zastąpią Mirage 2000 to będą mieli tylko amerykańskie - monopol, nawet Saudowie kupowali coś u konkurencji czy Tornado czy Typhoony

GB
wtorek, 29 września 2020, 15:36

Rafale to dobry samolot, ale skoro jest dostępny F-35 to przecież nikt myślący nie będzie się zastanawiał i go kupi.

czytelnik D24
środa, 30 września 2020, 06:01

Ale wszystkie obecnie latajace F-35 to zubozona wersja, poniewaz nie sa w docelowym bloku 4.

Davien
środa, 30 września 2020, 18:01

Czyli wszystkie Su i MiG-i to zubozona wersja :)

czytelnik D24
czwartek, 1 października 2020, 05:50

Nie puchatku. Producent F-35 sam przyznaje, ze Block 4 to bedzie wersja docelowa, a modyfikacje to juz inna sprawa. Su-35S to juz finalny produkt. Rozumiesz?

wtorek, 29 września 2020, 14:22

ZEA zrezygnowało z zakupu 60 sztuk mysliwców Eurofighter Typhoon. Ich dostawy miałyby rozpocząć się w 2017r.

Bursztyn
wtorek, 29 września 2020, 10:13

Katara to może sobie popatrzyć na f35 w bazie amerykańskiej na półwyspie

Olgino
wtorek, 29 września 2020, 10:05

Po co Izrael ma takie wymagania skoro sami mają F-35 i wiedzą że to "nielot"?

Davien
wtorek, 29 września 2020, 09:43

Powinni kupic duzo lepsze, deklasujace F-35 i F-22, najwspanialsze Su-35 i Su-57.

czytelnik D24
czwartek, 1 października 2020, 06:06

Zapomniales dodac Davienie, ze Su-35 jest takze najpiekniejszym samolotem na swiecie.

mobilny
środa, 30 września 2020, 08:21

....Kompleks Rosji co? Nie bylo slowa o rosyjskich maszynach ale propagandzista swe musiał wtrącić i hu że bez ładu i składu nie na temat nic nie wznoszący post

Tweets Defence24