Zimowa weryfikacja Mastera - II faza przetargu na AJT

31 stycznia 2014, 17:02
M-346 Master - fot. Alennia Aermacchi
Reklama

Samolot M-346 Master koncernu Alenia Aermacchi przyleci w najbliższy poniedziałek na lotnisko wojskowe w Dęblinie w celu przeprowadzenia weryfikacji w ramach II fazy przetargu na zintegrowany system szkolenia zaawansowanego (Advanced Jet Trainer)

Samolot zostanie poddany weryfikacji zgodności z danymi zawartymi w ofercie w dniach 3-5 lutego 2014 roku. Pozytywy wynik zakończy drugą fazę przetargu i otwarta zostanie możliwość podpisania kontraktu na zakup całego systemu.

Obejmuje ona 8 samolotów M-346 Master wraz z infrastrukturą techniczna i kompleksowym systemem szkolenia. W jego skład mają wejść: symulator lotu (FMS), symulator pilotażowy/częściowych zadań, symulator procedur awaryjnych (katapultowania), komputerowy system wspomagania szkolenia oraz pakiety szkoleniowy i logistyczny. Całość ma zostać rozlokowana właśnie w Dęblinie.

M-346 Master został już wybrany jako maszyna treningowa przez siły powietrznych Włoch, Izraela, Singapuru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jest również kandydatem programie T-X na samolot szkolny US Air Force.

Koncerny EADS i Finmeccanica (do którego należy Alenia Aermacchi) zaproponowały M-346 jako następcę samolotów Alpha Jet, czyli samolot szkolny dla 12 państw UE w programie Advance European Pilot Training (AEPTJ) który ma wejść do eksploatacji w 2016 roku. Jeśli tak się stanie, to już niebawem do dęblińskiej Szkoły Orląt mogą rozpocząć szkolenia piloci wszystkich krajów uczestniczących w programie AEPTJ.

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
miś
sobota, 1 lutego 2014, 22:11

Jak wygląda pakiet offsetowy i do których zakładów jest skierowany ?

AS
sobota, 1 lutego 2014, 11:09

M-346 w ramach zimowej weryfikacji postoi na lotnisku do czasu aż temperatura będzie zbliżona do tej z południa Włoch i wtedy może uda się go uruchomić, bo patrząc na kraje na niego się zdecydowały tych z północy tam nie ma.

abc
sobota, 1 lutego 2014, 15:15

No walnąłeś, jak kulą w płot. Alenia Aermacchi ma swoje zakłady w Venegono, na północy Włoch i bardzo blisko Alp, gdzie klimat nie tak bardzo różni się od tego, z czym mamy do czynienia na codzień zimą. Co do krajów północnych, to informuję, że Kanadyjczycy i Finowie szkolą na Hawkach. Co do weryfikacji, to interesuje mnie, czy będą w tym mieli udział instruktorzy z Dęblina czy też może z Krzesin. Oraz to w jaki sposób polscy piloci będą ta weryfikację robić. Bo chyba nie na zasadzie obserwatorów z ziemi.

Gladius
piątek, 31 stycznia 2014, 21:52

Samolot ten jest dobry to nic innego tylko Jak-130 opracowany dawno temu przez Rosjan i wprowadzony do szkolenia pilotow w rosyjkich silach powietrznych pod koniec lat osiemdziesiatych, my kupujemy w wersji wloskiej z wloska avionika i symulatorami lotu szkoda ze polscy inzynierowie ciagle sa jak zwykle na etapie kreslenia i modelowania Grota-2 a moglibysmy z powodzeniem z zachodnia avionika i zachodnim silnikiem stworzyc porownywalny parametrami samolot ATJ i produkowac dla polskich sil powietrznych ewentualnie sprzadawac na rynkach wschodzacych a tak przy okazji ostatnio ten typ samolotu Jak-130 nabyl Bangladesz w ilosci 20 sztuk od Rosjan oczywiscie za podobna cena z symulatorami a wiec uzyskali sporo wiecejza ta sam cene amy jak zwykle jestesmy sto lat za murzynami...........

buba
poniedziałek, 3 lutego 2014, 10:43

To może analogicznie powinno wygrać włosko-rosyjskie konsorcjum na okręt podwodny S-1000.

Michał
niedziela, 2 lutego 2014, 22:23

Co za bzdury, zanim się przeczyta post Gladiusa warto samemu się doinformować bo wprowadza kompletnie w błąd. Pod koniec lat 80 wprowadzony :D ?? ahaha

Zgryźliwy
niedziela, 2 lutego 2014, 11:37

Taaak? Opracowany przez Rosjan i Włochów - to raz. I to zupełnie coś innego niż Jak - to dwa. Kiedy wybiera się określoną konfigurację aerodynamiczną to powstaje coś takiego jak np. Iryda, która jest TYLKO podobna do Alpha Jeta, ale która nie jest tym samym co on. I jak o niby onegdaj "strategicznym programie rządowym pt. Iryda" decydują ludzie bardziej zainteresowani wyprowadzaniem pieniędzy z zakładu do raju podatkowego, to tak się kończy powyższy "strategiczny program rządowy" - to trzy. Robiąc z nie-ustającym (bo TO jest cel jego (nie) zbudowania) zapałem Grota (pamiętamy jeszcze Skorpiona?), niechybnie na pewno nieustannie będziemy "sto lat za murzynami"... Pzdr.:-)

pilot latawca
niedziela, 2 lutego 2014, 07:48

Moja Babcia mawiała jak się chcesz napić mleka to nie trzeba kupować krowy.Paniał?Grot2 to mrzonka idealistów polskiego samolotu.Gdyby program i produkcja IRYDY stała się faktem,to pisanie o polskim ATJ miało by sens.

lot
sobota, 1 lutego 2014, 19:37

ALE CHŁOPIE GŁUPOTY PISZESZ poczytaj trochę o tym samolocie.

rook
sobota, 1 lutego 2014, 18:33

Czy kolega się aby dobrze czuje? Jak-130 został OBLATANY w 1996,a pierwsza maszyna została dostarczona WWS w 2010...

ale to juz bylo
sobota, 1 lutego 2014, 15:59

Tak tak, moglibysmy. Iryda, Gawron pokazala co mozemy sami zrobic (z PL01 concept bedzie to samo), miliardy wyrzucone w bloto.

Jan
sobota, 1 lutego 2014, 13:40

Trudno mieć pretensję do polskich inżynierów bo są pracownikami firm zbrojeniowych i robią co im każą. Takie projekty jak nowoczesny samolot mają szereg aspektów (techniczny, finansowy, organizacyjny, itp). Jak polscy inżynierowie projektowali Iskrę, to było gorsze warunki techniczne i finansowe, ale lepsze organizacyjne. Wtedy firmy takie jak dzisiejsi włoscy czy koreańscy producenci JETów zajmowali się awionetkami. Tylko te kraje robiły systematyczne postępy, a my "walczykiem" wycofaliśmy się w strefę krajów postkolonialnych. Naszym problemem nie są inżynierowie tylko lidership.

Tweets Defence24