Zachodniopomorscy Terytorialsi wyszkolili pierwszych kaprali [FOTO]

26 lipca 2021, 13:59
8E9A6628
Fot. 14ZBOT
Reklama

Już wkrótce pierwsi żołnierze 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej zasilą szeregi instruktorów, i to oni będą szkolić nowych ochotników. W jednostce zakończył się właśnie pierwszy kurs SONDA, po którym starsi szeregowi zostaną kapralami. To nobilitacja dla naszej brygady, wchodzimy w nowy etap rozwoju — mówi z-ca dowódcy jednostki, ppłk Mirosław Radwan.

Jak podał rzecznik brygady Marcin Górka, po półtora roku istnienia, 14. ZBOT osiągnęła etap, w którym może już kształcić własnych podoficerów. Do tej pory podoficerowie młodsi, czyli kaprale przychodzili z zewnątrz, z innych jednostek lub wstępowali do OT już jako żołnierze — podoficerowie rezerwy. Teraz w brygadzie zachodniopomorskich terytorialsów zakończyła się pierwsza edycja kursu adresowanego dla szeregowych — żołnierzy ochotników, którzy chcą zdobyć pierwsze szlify podoficerskie w stopniu kaprala, by zostać np. dowódcami sekcji lub instruktorami.

SONDA to akronim sformułowania „Szkoła Niższych Dowódców”. Jej początki sięgają pierwszej połowy  1944 roku, kiedy to decyzją Komendanta Głównego AK zlikwidowane zostały Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty, a w ich miejsce powstały Zastępcze Kursy Szkoleniowe Niższych Podoficerów.

image
Fot. 14ZBOT

Dziś, to nauka podstaw dowodzenia i przywództwa. Kurs w 14. ZBOT rozpoczął się w połowie czerwca. Ukończyło go 15 żołnierzy, głównie z pierwszego naboru do 14. ZBOT, którzy otrzymali już stopień starszego szeregowego. Żołnierze zostali do niego zakwalifikowani na podstawie zdanego egzaminu z W-F, testu z wiedzy ogólnej, języka obcego i rozmowy kwalifikacyjnej.

image
Fot. 14ZBOT

Do WOT wstąpiłam, jak tylko dowiedziałam się, że powstaje jednostka w naszym województwie. Chcę się tu rozwijać, więc SONDA jest dla mnie naturalnym etapem kariery, ale nie jej końcem, bo chcę dalej szkolić się i awansować. Największym wyzwaniem tego kursu jest umiejętność dowodzenia. To wielka odpowiedzialność, by kierować żołnierzami, być dla nich autorytetem, budzić szacunek i pełne zaufanie.

st. szer. Monika Graczyk
Reklama
Reklama

Podczas weekendowych szkoleń przyszli podoficerowie uczyli się oczywiście dowodzenia, taktyki, przechodzili szkolenie strzeleckie, poznali podstawy surwiwalu, techniki prowadzenia rozpoznania i walki radioelektronicznej, terenoznawstwa. W miniony weekend, który był ostatnim etapem kursu, szkolili się m.in. w ratownictwie pola walki, tzn. opatrywaniu ran i ewakuacji poszkodowanego z pola walki.

image
Fot. 14ZBOT

Przyszły kapral musi zdominować dowodzony przez siebie pododdział. Zapanować nad nimi, zachęcać, być autorytetem. Wychowujemy liderów, dowódców sekcji, którzy w czasie działań nie powiedzą „naprzód”, ale „za mną” i poderwą swoje wojsko.

st, chor. sztab. Rafał Mądry
image
Fot. 14ZBOT

Kurs zakończy się za dwa tygodnie egzaminem prowadzonym przez szkołę podoficerską SONDA z Zegrza i Torunia. Będzie on składał się z W-F, zajęć praktycznych i testu. Podczas zajęć praktycznych egzaminowany w roli instruktora wystąpi na punkcie nauczania.

image
Fot. 14ZBOT

Po zdanym egzaminie zostanie jeszcze skierowany na szkolenie podstawowe, gdzie w roli instruktora wystąpi przed świeżo wcielonymi żołnierzami.

image
Fot. 14ZBOT

Dla naszej brygady to nobilitacja, bo oznacza, że jesteśmy już w stanie kształcić własne kadry podoficerskie, które zasilą potem szeregi naszych instruktorów.

ppłk Mirosław Radwan
image
Fot. 14ZBOT
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Konował
wtorek, 27 lipca 2021, 16:15

Musieli wziąć szpryce żeby podejść do egzaminu na kurs SONDA, kiedyś do partii się zapisywali a dzisiaj szpryca

Bylyzmechol
wtorek, 27 lipca 2021, 13:18

WOT z zachodu jest w lepszej sytuacji bo ich potencjalnym przeciwnikiem są grupy dywersyjne, specnaz i ewentualnie desant morski. Ciekawe tylko czy ćwiczą coś poza marszem, zrywaniem kontaktu i zmianą magazynka?

Kazik :)
wtorek, 27 lipca 2021, 18:56

Już dawno wiadomo, że powinny być dwa typy brygad WOT te na wschód od Wisły - do bezpośredniego kontaktu z wrogiem (odpowiednie wyposażenie) i te na zachód od Wisły do zamiatania tyłów. Ale MON woli program socjalny - rozkład batalionów w brygadach WOT jest tragiczny - wystarczy pogrzebać w necie i skojarzyć z regionem gospodarczo-społecznym Polski.

Plan(nie)doskonały
wtorek, 27 lipca 2021, 10:13

Z tym camo i trawą wyglądają prawie jak ja po koszeniu ogródka. Nie ma co polemizować, widać, że w tej jednostce stawiają na przetrwanie żołnierza w świecie gdzie nokto i termowizja są standardem a za kilkanaście lat zostaną wyparte przez virtualna rzeczywistość. Nawet tak się troszczą o wzrok żołnierza, że nie dostali nic poza celownika mechanicznego. Prawie jak rekonstrukcja obrony Westerplatte tylko broń nie ta ;D

Eugene 14 Glasgow
wtorek, 27 lipca 2021, 09:03

Zielonogorscy czy zachodniopomorscy

ito
poniedziałek, 26 lipca 2021, 19:28

Fajnie- ale oni tak strzelają ze składanych, zapasowych przyrządów celowniczych? Gdzie kolimatory albo celowniki optyczne? Bo albo należy im zapewnić optykę, albo przyzwoite metalowe przyrządy. Inaczej karabin nie ma sensu.

Jiss
wtorek, 27 lipca 2021, 09:51

Musisz zabić nieprzyjaciela i mu zabrać dokładnie jak to robisz na plejaku

pomz
wtorek, 27 lipca 2021, 01:18

Optyka pewnie jest. W moim byłym batalionie np wszyscy mieli kolimatory... Wszystkie lezaly pieknie schowane w pedelkach ma magazynie szefuncia ;) Ciagle obowiazuje myslenie: zw zolnierz zgubi, zepsuje, beda tony kwitów do pisania, ze zolnierz bedzie musial placic za swoje itp itd. Kolimatory braliśmy na poligon, raz ich uzylismy, i od razu wędrowały znowu do pudełek. Z Rubinami jeszcze gorzej, nawet razu z pudelek nie wyjeto... Moge smialo powuedziec, ze na wypadek W nie wiem jak go uzyc. Takie to zwyczaje w WOT :)

Kazik :)
wtorek, 27 lipca 2021, 19:18

Smutna prawda!!!! :)

rezerwa 18 BPD
wtorek, 27 lipca 2021, 00:15

A co to, snajperzy? Na 100-metrowej strzelnicy muszka i szczerbinka wystarczają aby trafiać bez problemu.

ito
środa, 28 lipca 2021, 12:20

A co to, odpust żeby strzelali na wiwat? Z porządnymi przyrządami metalowymi 100- 150 m nie problem, ale te nawet jeśli na dzień dobry będą OK po paru złożeniach i rozłożeniach przestaną być OK, bo zaczną latać. Jako zapasowe są w miarę akceptowalne- jako podstawowe- nie do przyjęcia.

Juras
poniedziałek, 26 lipca 2021, 22:29

Przeciez Ty strzelasz Vulkanem z biodra … to o o Ci biega ??? ito na byc komentarz bohatyra ???

Ali baba
poniedziałek, 26 lipca 2021, 21:26

To niesą zapasowe tylko seryjnie montowane stalowe składane przyzondy

Miodek
wtorek, 27 lipca 2021, 08:19

Chłopie, kaleczysz język polski :/

poniedziałek, 26 lipca 2021, 22:27

to są zapasowe (choć montowane na wszystkich egzemplarzach broni) przyrządy. Docelowo wszyscy użytkownicy grotów powinni dostać kolimatory

Grzyb
poniedziałek, 26 lipca 2021, 21:26

Myślę, że mamy o wiele większe problemy niż optyka na MSBSy. Przecież oni w tych bechatkach wz. 93 są jak tarcze na strzelnicy. Czy to taki wielki problem kupić jakieś kamo pikselowe? WOT dużo lepiej wyglądałby w uniformach jakie noszą obecnie (po modernizacji w 2016) SZ Ukrainy.

ito
wtorek, 27 lipca 2021, 22:00

Nie ma gorszej rzeczy, nią dziadowskie przyrządy- a te zapasowe składaki z definicji da dziadowskie. Dziś znaczna część walk odbywa się w terenie zurbanizowanym, w którym kraciasta koszula jest równie dobra jak "kamo pikselowe". A po kiego było zmieniać karabiny z dobrych i celnych, a do tego nie do zajechania na dość delikatne i "diabelnie celne" jeśli teraz tę ich celność rujnujemy przez stosowanie marnych przyrządów?

Grd
wtorek, 27 lipca 2021, 12:56

Do tego fajne są te demaskujące białe orzełki na rogatywkach.

marian
wtorek, 27 lipca 2021, 18:33

Przecież ten orzełek nie jest większy niż kontrastowa plama na nowoczesnym kamuflażu. Jak tak, to mamy zły kamuflaż, bo za zielony. Jak ktoś na tym kamuflażu coś doda to też źle. Ludzie opanujcie się. Poza tym kamuflaż oprócz maskowania musi także dawać odróżnić swojego od wroga. Teoria teorią, ale jak ludzie zaczną strzelać do swoich, to będzie płacz. Dlaczego w USA tylko siły specjalne mają porządne kamuflaże?

J.
wtorek, 27 lipca 2021, 10:31

Wojsko Polskie to MATRIX, inny świat. Nie liczy się myślenie, tylko rozkaz nawet najgłupszy. Przykład proszę bardzo. Aby zaopiniować projekt budowlany z Lublina pod względem sanepid to trzeba jechać do Krakowa? Czy to jest logiczne. Taki rzeczoznawca sanepid ds. opiniowania obiektów wojskowych powinien być co najmniej w każdym mieście wojewódzkim. A nie jest. Dlatego Wojsko i PKP to najgorsi inwestorzy. Musi zmienić się mentalność. Pewnie musi minąć co najmniej 30 lat, aby wojsko Polskie się zmieniło.

Grd
wtorek, 27 lipca 2021, 17:53

Nawet 30 lat nie pomoże. Mentalnie to cały czas mieszanka LWP i wczesnych lat 90. Procedury, logistyka, kwitologii, system.szkolenia, program strzelań, podejście do szkolenia to cały czas wojsko Jaruzelskiego. Ogólnie to słabo to widzę. Służę i szlag mnie trafia, że znowu jesteśmy w czarnej d ze wszystkim. Do tego dowództwo nie wierzy w wojnę a jak już, to uważa, że USA nas obronią.

Tweets Defence24