Zełenski: paszporty dla mieszkańców Donbasu są krokiem do aneksji regionu

21 maja 2021, 07:11
ukraina wojsko
Fot. mil.gov.ua
Reklama

Przyznawanie przez Rosję paszportów mieszkańcom ukraińskiego Donbasu, to pierwszy krok do aneksji - oświadczył w czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Ocenił też, że Francja i Niemcy powinny mocniej wspierać Ukrainę na drodze do rozwiązania konfliktu w tym regionie.

"To na pewno jest pierwszy krok. Przecież to samo kiedyś działo się w przypadku Krymu. Mieszkańcom Krymu wydawano rosyjskie paszporty. To ogromny problem" - oznajmił prezydent, odpowiadając na pytanie o to, czy uważa wydawanie paszportów przez Rosję mieszkańcom Donbasu za aneksję tego terytorium.

Od 2019 roku Rosja przyznaje obywatelstwo mieszkańcom Donbasu w uproszczonym trybie. Na początku maja MSW w Moskwie podało, że w ciągu ostatnich dwóch lat obywatelstwo Rosji otrzymało ponad 530 tys. mieszkańców tego terytorium.

Z kolei według danych, przekazanych w kwietniu przez ukraińskiego wicepremiera ds. reintegracji tymczasowo okupowanych terytoriów Ołeksija Reznikowa portalowi Ukraińska Prawda, dotychczas rosyjski paszport otrzymało "co najmniej" 400 tys. mieszkańców części obwodów donieckiego i ługańskiego, które nie znajdują się pod kontrolą władz w Kijowie.

Zełenski mówił także podczas czwartkowej konferencji poświęconej podsumowaniu dwóch lat jego rządów, że Francja i Niemcy powinny mocniej wspierać Ukrainę na drodze do rozwiązania konfliktu w Donbasie. "Według mnie w ostatnim czasie trochę osłabiają swoje stanowiska wobec Rosji" - zaznaczył.

W jego ocenie jest to związane z sytuacją gospodarczą, w tym wewnętrznymi naciskami biznesu w sprawie sankcji, np. dotyczących gazociągu Nord Stream 2.

Reklama
Reklama

Zełenski poinformował, że rozpoczęły się rozmowy biura prezydenta z Rosją w sprawie spotkania z prezydentem tego kraju Władimirem Putinem. Zaznaczył, że "tradycyjnie takie spotkania odbywają się w miejscu konfliktu albo na terytorium neutralnym".

20 kwietnia Zełenski zwrócił się do Putina z propozycją spotkania w dowolnym miejscu w Donbasie. Rosyjski przywódca w odpowiedzi na tę ofertę wyraził gotowość spotkania, ale zaproponował, by odbyło się ono w Moskwie.

Kreml odmówił przy tym rozmów o Donbasie, twierdząc, że Rosja nie jest stroną konfliktu na wschodzie Ukrainy.

Zełenski w wypowiedzi dla włoskiego dziennika "La Repubblica" zaproponował też jako miejsce spotkania Watykan.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Biznes
piątek, 21 maja 2021, 16:03

Dobre Watykan ;) patrząc pod tym względem dziwię się że jeszcze nie wykrwawili Rosji w tym konflikcie. Jak by nie patrzeć to przy dobrej strategii dało by się zamęczyć ich gospodarkę do tego stopnia że by upadła i się już nie podniosła.

trzcinq
piątek, 21 maja 2021, 15:29

Zdziwieni? Krym i Donbas Ukraina straciła na zawsze. Pora się z tym pogodzić

Kot nr 398
piątek, 21 maja 2021, 14:17

Nic podobnego, gdyby Rosja chciała anektować, to by to zrobiła. Paszporty to raczej chęć przejęcia ludzi. Zdewastowany Donbas ma zostać na Ukrainie jako region autonomiczny.

BUBA
piątek, 21 maja 2021, 14:01

Przyznawanie przez Rosję paszportów mieszkańcom ukraińskiego Donbasu, to pierwszy krok do aneksji - to wiadomo od dawna. Tak na sucho - Jezeli Kijow uwaza ze Donbas jest Ukrainski to poptostu dlaczego tam niema administracji i wojsk Ukrainskich i to od lat. Stoja i patrza. To jest tak jakby jakis sasiad zabral Polsce Krakow a Wojsko Polskie stoi latami dookola i sie przypatruje.

andys
piątek, 21 maja 2021, 22:24

1. przykład nieadekwatny do tej sytuacji - armii ukraińskiej mieszkańcy Donbasu nie oczekują jako wyzwolicieli , a agresorów. 9 maja była defilada w Doniecku. Wyglądało to zupełnie solidnie, to nie były dziady z poprzednich lat. 2. Wczuj sie w sytuacje mieszkańców Donbasu. Zostali odgrodzeni od reszty Ukrainy szczelna granicą, załatwienie jakiejkolwiek sprawy w Kijowie (np.emerytury) wiaże sie z niesamowitymi trudnościami, niekiedy są wręcz niebezpieczne. Ukraińcy robią wszystko , aby utrudnić im życie. Mieszkańcy Donbasu nie są dla nich obywatelami Ukrainy , którzy zbłądzili, a przestępcami. Czytałem o przypadku, gdy córka urzędnika -separatysty dostała się na studia w Charkowie (chyba) i jakis czas był spokój, studiowała i było dobrze, Jednak jakiś aktywista wykrył jej pochodzenie i rozpętało się piekło-jak to tak, córka separatysty studiuje na ukraińskiej uczelni , za ukraińskie pieniądze! To może lepiej, spokojniej studiować w Rostowie, Woroneżu albo Moskwie?

Monkey
piątek, 21 maja 2021, 12:58

Zełeński niestety ma rację.

x95
piątek, 21 maja 2021, 10:59

Węgrzy też wydają paszporty węgierskie mieszkańcom Zakarpacia.

Tweets Defence24