Reklama
Reklama

Zbudowana w Indonezji fregata SIGMA wchodzi do linii

31 stycznia 2017, 17:53
fot. Damen

Pierwsza zbudowana w Indonezji fregata rakietowa typu SIGMA 10514 KRI „Raden Eddy Martadinata” (331) została przekazana indyjskiej marynarce wojennej. Dzięki nadzorowi holenderskiej stoczni Damen budowa okrętu trwała tylko trzy lata, gdyż uroczyste cięcie pierwszych blach korwety odbyło się w styczniu 2014 r.

W rzeczywistości proces budowy zakończył się jednak wcześniej, 7 września 2016 r. po powrocie okrętu z prób morskich. Oddano w ten sposób pierwszą z dwóch zamówionych jednostek, w Indonezji oznaczanych jako typ PKR (Perusak Kawal Rudal). Całość prac była realizowana w indonezyjskiej stoczni PT PAL w Surabaya we współpracy z holenderską stocznią DSNS (Damen Schelde Naval Shipbuilding), tą samą, która oferuje polskiej Marynarce Wojennej swoje rozwiązania m.in. w ramach programu MIECZNIK i CZAPLA.

Nowa fregata, zgodnie z oznaczeniem SIGMA 10514, ma długość 105 m i szerokość 14 m. Jest to okręt o wyporności 2365 ton przygotowany do wykonywania szerokiego zakresu zadań na wodach otaczających Indonezję. Mają to więc być typowe zadania bojowe, związane ze zwalczaniem celów nawodnych, powietrznych i podwodnych, jak również z wykonywaniem misji humanitarnych, działaniami patrolowymi oraz ochroną akwenów morskich. Mają w tym pomóc m.in. dwie znajdujące się na pokładzie łodzie motorowe klasy RHIB przygotowanie do operacji abordażowo - inspekcyjnych.

Indonezyjskie SIGMY są bardzo dobrze uzbrojone. Okręty te posiadają: osiem rozmieszczonych na pokładzie wyrzutni rakiet przeciwokrętowych MM-40 Exocet Bolck II, jedną wyrzutnię pionowego startu dla dwunastu rakiet przeciwlotniczych MICA, dwie potrójne wyrzutnie torpedowe, jedną armatę dziobową kalibru 76 mm OTO Melara oraz jedną armatę Rheinmetall Millennium kalibru 35 mm. Dane dla tego uzbrojenia będą pozyskiwane przede wszystkim z trójwspółrzędnego radaru obserwacji sytuacji powietrznej i nawodnej, z systemu walki elektronicznej oraz sonaru podkilowego.

Okręty mają napęd diesel-elektryczny CODOE (COmbined Diesel Or Electric). W jego skład wchodzą dwa siniki diesla o mocy 10000 kW, dwa silniki elektryczne o mocy 1300 kW, dwie przekładnie oraz dwie śruby.

Obie fregaty powstały w ramach projektu rozpoczętego przez indonezyjskie ministerstwo obrony w sierpniu 2010 r. Kontrakt ze stocznią Damen podpisano w grudniu 2010 r. Później rozpoczęto tworzenie infrastruktury stoczniowej przygotowujących stocznię PT PAL w Surabayado do budowy nowych fregat. Pierwsze cięcie blach nastąpiło w styczniu 2014 r. natomiast stępkę położono w kwietniu 2014 r.

Budowa okrętów w rzeczywistości została podzielona pomiędzy Holandię i Indonezję. Okręty zaprojektowano w taki sposób, by można było każdy z nich złożyć z sześciu sekcji. Cztery z nich były wykonane w stoczni indonezyjskiej PT PAL, natomiast dwie pozostałe w stoczni DSNS w Holandii (zostały tam wyposażone oraz przetestowane). Całość została później złożona i zintegrowana w Indonezji.

Okręt KRI „Raden Eddy Martadinata” został zbudowany w technologii stealth. Ich kadłub ma przekrój poprzeczny deltoidu z bokami odchylonymi o 11,3º. Burty są pozbawione wystających elementów, łodzie i trapy są zakryte specjalnymi klapami.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
met
wtorek, 31 stycznia 2017, 19:58

Kiedy Polska kupi takie okrety dla siebie ? czy tylko beda ciogle prowadzic dialogi ?

Marek
środa, 1 lutego 2017, 15:54

Design wraz z marketingiem to naprawdę nie wszystko i dlatego mam szczerą nadzieję, że nigdy.

Boczek
środa, 1 lutego 2017, 13:05

Wiesz met, dialog techniczny był rekordowy i trwał tylko kilka miesięcy - z reguły na świecie to rok do dwóch. Przy nowych projektach (nowy design) nawet 4 lata. Nasza MW ma konkretne wyobrażenie jakie to mają być jednostki. Odpowiednia oferta leży od roku na biurkach. MW ma roku swoją precyzyjną opinię co do wyboru projektu. Umowa miała być podpisana w ubiegłym roku. We wrześniu AM skasował postępowanie.

ryszard56
wtorek, 31 stycznia 2017, 19:46

i takie dla nas

oskarm
wtorek, 31 stycznia 2017, 22:53

Za słaba OPL (sensory i efektory) jak do operowania na Bałtyku.

maxiu
środa, 1 lutego 2017, 07:10

jeszcze pare lat i IIndonezja bedzie zagrozeniem dla Australii

KrzysiekS
wtorek, 31 stycznia 2017, 19:06

Mam pytanie po co Polsce 3 patrolowce przed uchodźcami ze Szwecji może z Niemiec jedyny sens dla nich to wykrywanie dla nabrzeżnego dywizjonu ale to chyba zbyt duży koszt. Nam potrzebne są okręty do obrony wybrzeża a to już przynajmniej małe Fregaty czyli według mnie cały ten program podziału na Miecznika i Czaplę to bezsensowne koszty na które nas nie stać.

yol
wtorek, 31 stycznia 2017, 18:41

wiadomo coś o wartości tego kontraktu?

Gajowy z Ruskiej Budy
środa, 1 lutego 2017, 11:56

Tak wiadomo !!!

Boczek
środa, 1 lutego 2017, 12:49

"Indonezyjskie SIGMY są bardzo dobrze uzbrojone." Poważnie? - MM-40 Exocet Bolck II - whow... block 2, to było 25 lat temu, stąd zasięg 70 km - jedną wyrzutnię pionowego startu dla dwunastu rakiet przeciwlotniczych MICA - whow... aż 12! Zasięg 15 km max wysokość 10 km. - dwie potrójne wyrzutnie torpedowe. OK - standard. Uzupełnienie - B515 pod MU90. - jedną armatę dziobową kalibru 76 mm OTO Melara - OK. Uzupełnienie - Super Rapid. - oraz jedną armatę Rheinmetall Millennium kalibru 35 mm. OK ...ale... Obydwie -76 i 35 mm są umieszczone na dziobie! Zatem w tylnej półsferze okręt jest bezbronny i zdany na wykonywanie długotrwałych zwrotów i w przypadku manewrów obronnych ustawianie się rufą w kierunku celu! Mało tego obydwa muszą miedzy sobą dzielić jeden radar FCR, typu STIR 1.2 Mk2 electro-optical (EO). Okręt jest co prawda wyposażony w sonar podkilowy (KINGKLIP), ale nie ma pokładu zadaniowego, aby przenosić holowany. Czyli przy pierwszej warstwie wody o innej gęstości (w tym rejonie świata regularnie od 30-50 m) okręt jest pod wodą ślepy i głuchy - a właściwie ma "przywidzenia". Generalnie brak pokładu zadaniowego. Ponadto, z ceny okrętu wiemy, że okręt posiada odporność udarowa, na najniższym poziomie. Podobnie jak stealth - otwarta kotwica, niezliczona ilość kluz i odpływów na rufowym cumowniczym + bałagan projektowy na pokładach. Jeden rzut oka na Gowind czy MEKO100/200 (bez uwzględnienia najnowszych ofert TKMS z poszyciem FRP/MCM - n.p. Sa'ar 6) wiele tłumaczy. No i teraz wiemy dlaczego klientami Damena jest 3 świat. To tak, kilka punktów, jak by ktoś myślał, że Damen może nam coś zaoferować.

Afgan
czwartek, 2 lutego 2017, 09:42

Jeżeli już mamy posiadać na Bałtyku jednostki w klasie korweta, to za sensowne uważam jednie coś w rodzaju Sa'ar-6, projekty proponowane przez Damen są zbyt "bezzębne" jak na bałtycki TDW.

Raf
środa, 1 lutego 2017, 15:09

A co ty sie tak czepiasz, skad wiesz jakie byly wymagania Indonezji?

BUBA
wtorek, 31 stycznia 2017, 22:11

A moze to jest rozwiązanie problemu Stoczni Marynarki Wojennej i Dowództwa Marynarki Wojennej: " Dzięki nadzorowi holenderskiej stoczni Damen budowa okrętu trwała tylko trzy lata" Czyli trzeba odpowiedniego nadzorcy by i u nas zbudowano choć raz w polskiej historii porządny duży okręt wojenny, od czasów galeona Smok, który też ostatecznie zniszczono bez wprowadzenia do służby.

Marek
środa, 1 lutego 2017, 11:29

Tyle tylko, że tylko niekoniecznie z Damenem.

andre
wtorek, 31 stycznia 2017, 22:09

Nasza stocznia wykonała kadłub w ciągu 15 lat. Może zamiast reaktywować stocznie które będą tylko do marnowania publicznych pieniędzy kupujmy to co nam jest potrzebne za granicą. Będzie taniej i szybciej.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama