Zasadzki lekkiej piechoty. Kluczowe ćwiczenia terenowe [Schematy do pobrania]

15 grudnia 2020, 08:21
Pop-up v ost
Reklama
Reklama

W większości obecnie obowiązujących regulaminach taktycznych działań piechoty armii NATO zasadzka stanowi jedną z metod walki, występującą w różnych rodzajach działań taktycznych. W dobie konfliktów o małej intensywności, które przyniosły renesans taktyki małych pododdziałów, tzw. małej taktyki (ang. infantry minor tactics, IMT), również zasadzka ponownie stała się skutecznym narzędziem walki w rękach dowódców pododdziałów piechoty, niezależnie czy mówimy o górach Afganistanu, stepach wschodniej Ukrainy czy terenach Górskiego Karabachu.

Projektując serię wydawniczą „Biblioteka żołnierza”, nie zamierzamy ograniczyć się wyłącznie do przekazania użytkownikom kolejnej pozycji książkowej. Podręcznika, który adresowany do specjalizowanego grona odbiorców, w założeniu będzie mógł być wykorzystany jako środek dydaktyczny w procesie szkolenia pododdziałów.

Kierując się filozofią poszerzania możliwości wykorzystania wydawanych publikacji, Wydawnictwo Defence24 zamierza poszerzyć swoją ofertę o kolejne elementy obudowy dydaktycznej procesu szkolenia, które będą stanowić element wzbogacający zajęcia szkoleniowe.

image
Grafika: Paweł Makowiec/Katarzyna Głowacka/Defence24

 

Kompaktowy format przyjęty dla serii wydawniczej „Biblioteka żołnierza” determinowało niewielkie rozmiary rysunków i fotografii zamieszczonych w podręczniku, utrudniał również ich wykorzystanie w przypadku przeprowadzenia zajęć w grupie szkoleniowej. W celu wsparcia użytkowników podręcznika, w porozumieniu z autorem, publikujemy zbiór slajdów, które mogą zostać wykorzystane w czasie prowadzonych zajęć.

Na początek proponujemy slajdy dotyczące następujących zagadnień:

  1. System ognia w zasadzce liniowej.
  2. Warianty wejścia do strefy śmierci w zasadzce liniowej.
  3. Warianty przeszukania strefy śmierci w zasadzce.
  4. Warianty zasadzek samoczynnych.
  5. Zasadzka plutonu piechoty lekkiej w obronie [organizacja, ugrupowanie i system ognia pododdziału].

Wyrażamy nadzieję, że udostępnione materiały będą stanowić skuteczne narzędzie poszerzające możliwości eksponowania wskazanych treści szkolenia. Oczekujemy również opinii zwrotnych i sugestii dotyczących kolejnych dodatków, które byłyby oczekiwane przez użytkowników serii „Biblioteka żołnierza”.

Rys A2 - Schemat organizacyjny pododdziału do wykonania zadania
Rys A4 - Szkic zasadzki plutonu
Rys A5 - Szkic systemu ognia zasadzki
Rys A5a - System ognia w zasadzce 1 plp
Rys 12 - System ognia w zasadzce (schemat) 
Rys 17 - Działanie w zasadzce. Warianty wejścia do strefy śmierci grupy szturmowej w zasadzce liniowej
Rys 19 - Działanie w zasadzce. Warianty przeszukania strefy śmierci
Rys 26 - Warianty zasadzek samoczynnych

Reklama
Reklama
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
XXI wiek
czwartek, 17 grudnia 2020, 22:53

Zasadzki lekkiej piechoty to podstawa. A także lance dla kawalerii.

Hejka
środa, 16 grudnia 2020, 17:30

Tak się zastanawiam czytając ten artykuł o taktyce lekkiej piechoty podczas I i II Wojny Światowej czy w dzisiejszych współczesnych czasach drony mogą być uzbrojone w noktowizory, termowizję i czujnik ruchu? A może jeszcze dodajmy do tego drona karabinek snajperski sterowany sztuczną inteligencją? Może mogą ale przecież nie muszą. Ratnik-3 starcie z takim dronem może przetrwa.

Jaka zasadzka??? Z czym?
środa, 16 grudnia 2020, 13:35

Zasadzki lekkiej piechoty? Ależ tak, ale tylko zimą albo przy dużych opadach deszczu!! Bo tylko w zimie będą mogli się, wyposażyć w kule śniegowe do ataku na wroga, a w porze deszczowej kule z błota. Jak dobrze trafią, to może nawet kogoś ubrudzą i zniechęcą? A tak na poważnie, to przecież żadnej broni ofensywnej lekka piechota nie ma! Nie ma też sensownych środków transportu, zatem zasadzka będzie jednorazowa gdy wróg odkryje zasadzkę, a ta lekka piechota stanie się podobnie - piechotą jednorazowego użytku. Moim zdaniem do działań bojowych powinni być szkoleni jak oddziały specjalne : szybki atak z zaskoczenia, zadać maksymalne straty z użyciem min, ppk, amunicji krążącej, ściągniętego ognia artylerii APR, lotnictwa i rakiet artyleryjskich (Langusta, Himars), a potem błyskawiczny odskok i rozproszenie na lekkich środkach transportu. Ich siłą powinna być mobilność, ukrycie i maskowanie, i zdolność do szybkich, agresywnych, mocnych uderzeń nękających. I żadnej walki nawet w zasadzce, dopóki wreszcie nie dostaną jakiejś sensownej b r o n i!!

Widz
środa, 16 grudnia 2020, 12:35

Sztuka nowoczesnej polskiej zasadzki jest prosta. Fordem z chromowanym grillem, wyjeżdżasz z krzaków i blaskiem słońca oślepiasz z 3 km helikopter wroga, wtedy pilot ślepnie i maszyna spada. Podobnie chromowaną klamką można oślepić BWP wroga i kierowca wjeżdża do rzeki i wrogi wóz się topi.

Tratra
środa, 16 grudnia 2020, 10:11

W kwestii działań operacynyjch zasadzka ma znaczenie, ale w kwestii strategicznej nie ma WGL znaczenia

Ho ho
środa, 16 grudnia 2020, 09:03

A gdzie w tych zasadzkach nasze szturmowe pontony? Bo można je przecież zrzucić na głowy wroga i go ogłupić na śmierć! Albo łuki i strzały? Może instrukcja jak kopać wilcze doły?

Kazimierz
środa, 16 grudnia 2020, 00:26

Jest takie przysłowie: Generałowie zawsze przygotowują się do wojny, która już była. To tyle na temat szkoleń i taktyki. A za to i za politykierów krwią płaci żołnierz. Jak było z Irakiem?

Z czym zasadzka i na kogo?
wtorek, 15 grudnia 2020, 23:08

I już sobie wyobrażam kolumnę wrogiego desant z BMD i BTR, i naszą "zasadzkę" lekkiej piechoty wyposażoną w.. kbk GROT i "rozrywkowy" mozdzierzyk 60mm. Ciekawe, czy zanim zginą to chociaż temu desantowi oczy zaprószą?? Bo o uszkodzeniu ich jakiegokolwiek sprzętu nie śmiem nawet śnić.

x
wtorek, 15 grudnia 2020, 22:23

ludzie, co wy ........!!!, jakie ........ zasadzki ?, gdzie przynajmniej z 500 nowych wyrzutni Spike (czy czegokolwiek), gdzie głowice kasetowe, minowanie narzutowe, drony w roju (i poza WOTem), granatniki, rozpoznanie i tak ..... dalej Szykujecie nam kolejny 1863 "zapłodniony" koncepcjami teoretyków włoskich po wojnach Garibaldiego ? Wtedy to się nie sprawdziło, "teraz" będzie tak samo. Nawet nie chce mi się dalej pisać.

marian
wtorek, 15 grudnia 2020, 23:06

Autor książki "pół życia" zajmuje się lekką piechotą, to pisze o tym co może robić lekka piechota. Nie oznacza to , że tak i tylko tak ma działać całe wojsko. Panie x, co Pan!!!

m
wtorek, 15 grudnia 2020, 20:22

Uważam, że najlepsze "zasadzki" polegać powinny na masowym (co najmniej kilka tysięcy) użyciu dronów o zasięgu co najmniej kilkunastu kilometrów zdolnych do działań w nocy z głowicą kumulacyjno - odłamkową o możliwości przebicia pancerza czołgu z góry. Obsługiwane przez WOT i nie tylko pozwolą na zniszczenie kilkuset/kilku tys. celów typu czołg, BWP, BTR, artyleria właściwie bez strat własnych

Edek
wtorek, 15 grudnia 2020, 19:56

Wojsko ostoją ciemnoty i zacofania. Wiadomo prz3ciez że przeciwnik będzie ślepy i gluchy. Porada dla MON: przeciwnik jest nafaszerowany systemami rozpoznania i dronami w stopniu o jakim nasz MON nawet nie śnią. Proponuję aby do szkolenia wdrożyć śmiałe ataki kawalerii. Ręce opadają.

Extern
czwartek, 17 grudnia 2020, 20:47

Tobie się chyba wydaje że systemy rozpoznania są omnipotentne, są wszędzie i widzą wszystko. Nie jest tak przynajmniej na razie jeszcze. Póki co za ekranikiem pulpitu sterującego każdego drona musi siedzieć co najmniej jeden operator. A każdy dron może na raz obserwować jedynie mały fragment terenu. Polska składa się z ponad 30tu milionów hektarów. A powyższa rozprawka dotyczy głównie działań nieregularnych. Póki co nie da się upilnować z dronów każdej ciężarówki kręcącej się na tyłach armii. Zasadzka to nie broń atomowa do wygrywania wojen, to tylko jeden z elementów sztuki wojennej bez którego sztuka ta jest nie kompletna. Mamy nie uczyć naszych żołnierzy jak robić zasadzki ogniowe, bo ty naoglądałeś się kilku propagandowych ujęć z kamer dronów?

Hhhh
wtorek, 15 grudnia 2020, 13:03

W zasadzie to uważam ze takie zeczy nie powinny być udostępniane dla ogółu społeczeństwa a tym bardziej zagranicznych sąsiadów a tu widzę książki już jakieś oprawcowania tu co się dzieje???

Opinia zwrotna i sugestia
wtorek, 15 grudnia 2020, 12:34

Opisy na schematach są w języku obcym. Kiedyś ludzie oddawali życie za polską komendę w wojsku, dziś Wojsko Polskie wolnej Polski samo się jej wyzbywa? Jak chcecie wychowywać żołnierza w patriotyzmie i oddaniu ojczyźnie, jeśli nawet wychowawcom "od mowy polskiej wargi pierzchną"?

Podoficer
piątek, 18 grudnia 2020, 11:11

Panie to nie od dziś tak jest. Motto pododdziału po angielsku, regulaminy US Army do zapoznania i inne pierdoły są na porządku dziennym. Kiedyś po francusku, później po rosyjsku, teraz po angielsku. Czasy się zmieniają i języki również. Polacy kochają zagraniczne pierdoły nie od dziś.

marian
wtorek, 15 grudnia 2020, 20:26

Ale dziś jesteśmy w NATO i znaki taktyczne mają być czytelne dla wszystkich sojuszników.

Opinia zwrotna i sugestia
środa, 16 grudnia 2020, 00:47

Ja nie mówię o znakach taktycznych, tylko o opisach: platoon sergeant, left/right section, assault section, radiotelephone operator, engagement area itd. Używanie obcojęzycznej terminologii jest dowodem na ubóstwo intelektualne, zanik twórczego myślenia (poprzestawanie na kserokopiarce), niskiego poczucia własnej wartości, utraty (lub niewykształcenia) espirit de corps. Używanie takiej terminologii w podręczniku pokazuje, jak głębokie są to problemy. Chcemy wojska polskiego czy pododdziałów armii sojuszniczej? Wbrew pozorom to zasadnicza różnica.

Extern
wtorek, 15 grudnia 2020, 12:29

Ciekawe, nawet dla mnie jako cywila konsumenta filmów wojennych.

dim
wtorek, 15 grudnia 2020, 11:27

A ja chcę całość tej książki pobrać (odpłatnie oczywiście). I nie mogę... Szanowna Redakcja najwyraźniej pozostała w tej kwestii najpóźniej w XX wieku... Ależ co ja mówię ? W XIX najpóźniej, gdyż w XX wieku istniała już sprzedaż z wysyłką za granicę, przynajmniej w hardware ! Przypominam Redakcji, że aktualnie już kilka milionów obywateli RP mieszka za granicą, przeważnie przy tym ludzi młodych. Oraz że emigracja niejedną wielką ofiarę wojenną w przeszłości poniosła dla Polski i sumarycznie znacznie więcej Polsce dała, niż od Polski otrzymała.

ciekawy
wtorek, 15 grudnia 2020, 10:17

Pytanie. Kto potrafi posługiwać się znakami taktycznymi uzytymi w schematach/ Może kadra po Akademiach Wojskowych. Dowódcy plutonów lekkiej piechoty po kursach nie mówiąc o podoficerach będących dowódcami sekcji w WOT o znakach taktycznych zielonego pojęcia nie mają. Więc jak mają cokolwiek planować skoro brak im podstawowej wiedzy. Grupy dowódczej praktycznie się nie szkoli , planowanie akcji nie funkcjonuje. Owszem MZS bardzo dobrze przygotowują choćby do Rozkazu Bojowego, co z tego, skoro w jednostkach nikt nigdy później tego nie robi. Schematy zasadzek w podręczniku WOT są znacznie prostsze, bardziej czytelne i znacznie lepiej tłumacza zagadnienie.

marian
wtorek, 15 grudnia 2020, 20:40

Byłem na kursie dla rezerwy i bez zaliczenia znaków taktycznych nie było najmniejszej szansy zaliczyć przedmiotu, o egzaminie oficerskim nie wspomnę. Spało się po 4 godziny dziennie żeby przyswoić materiał. Dlatego śmiech mnie ogarniał jak "znawcy" mieli problem z tym że kursy oficerskie dla niezawodowego wotu były rozłożone na cały rok tak jak studia zaoczne. Tak, ten rok jest potrzebny żeby przyswoić materiał na spokojnie w domu, a nie bo się komuś tak wymyśliło. Nie wiem jak to wygląda w praktyce, ale tu są użyte bardzo podstawowe znaki, więc chyba nawet chyba nawet kapelan po kursie oficerskim powinien to ogarnąć ;)

Tweets Defence24