Zamiast dużych dronów w Rosji – aresztowania

25 kwietnia 2018, 12:35
 «Тахион»bla550
Rosjanie jeszcze długo będą musieli korzystać głównie z niewielki, bezzałogowych aparatów latających takich jak np. „Tachion”. Fot. mil.ru
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Prace nad największymi bezzałogowymi aparatami latającymi w Rosji zakończyły się aresztowaniem kierownika programu, który zbudował „projektowy” odpowiednik piramidy finansowej. Rosjanie zastrzegają jednak, że są to jedynie chwilowe trudności i że zamierzają nadal kontynuować działania nad wprowadzeniem dużych dronów.

Sąd rejonowy w Kazaniu nakazał 18 kwietnia br. aresztować Alieksandra Gomzina, generalnego dyrektora Biura Projektów (OKB) im. Simonowa, które zajmowało się między innymi opracowaniem dużego, bezzałogowego aparatu latającego BPŁA „Altar”. Oficjalnie Gomzin jest oskarżony z trzech paragrafów kodeksu karnego dotyczących przede wszystkim oszustwa oraz defraudacji środków finansowych przeznaczonych na realizację planu modernizacji rosyjskich sił zbrojnych (opracowanego przez ministerstwo obrony).

Całą sprawę prowadzi departament komitetu śledczego Tatarstanu, który zarzuca byłemu dyrektorowi defraudację około 900 milionów rubli (14,6 miliona dolarów). Obecne kierownictwo uznało takie oskarżenie za absurd twierdząc, że nie miało dostępu do tak dużych sum pieniędzy. Dodatkowo wskazuje się, że prace nad dużymi bezzałogowcami były realizowane na zamówienie i z dotacji Ministerstwa Przemysłu i Handlu. Tak więc specjalny artykuł kodeksu karnego o nadużywaniem środków przeznaczonych na obronę państwa nie ma w tym przypadku zastosowania.

Dodatkowo duża część korespondencji miała być wcześniej sprawdzana przez pracowników departamentu Bezpieczeństwa Gospodarczego i Przeciwdziałania Korupcji w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Tatarstanu i podobno nie znaleziono w niej niczego nieprawidłowego.

Sprawa stała się jednak głośna, ze względu na wagę prac, jakie prowadzono od 2011 w OKB im. Simonowa, dotyczących głównie budowy dużego (o wadze 7 ton) bezzałogowego statku powietrznego klasy HALE (działającego na dużym pułapie i o dużej autonomiczności). Nikt nie miał złudzeń, że pomimo finansowania tego programu przez Ministerstwo Przemysłu i Handlu to nadzór nad nim prowadziło również Ministerstwo Obrony, które miało być jego głównym użytkownikiem. Jest to też dodatkowo sprawa prestiżowa, ponieważ Rosjanie wielokrotnie chwalili się, i to na najwyższych szczeblach władzy, że są w stanie zbudować odpowiednik amerykańskiego bezzałogowca Reaper i Predator. Teraz okazało się, że jeszcze długo nie będą mieli takich możliwości.

Co ciekawe, Rosjanom udało się nawet zbudować latający prototyp, który po raz pierwszy wzniósł się w powietrze w 2014 r. Ale pomimo wydania na ten program przez Ministerstwo Przemysłu i Handlu ponad 3 miliardów rubli (50 milionów dolarów) nie udało się zrobić gotowego do produkcji systemu. OKB im. Simonowa wpadło jednak na ciekawy pomysł, jak wybrnąć z tej sytuacji i zaproponowało jesienią cywilny wariant bezzałogowca, na dokończenie którego potrzebne były dodatkowo 2 miliardy rubli (30 milionów dolarów). Stworzyło także wirtualne projekty kilku dronów dla resortu obrony i jesienią 2017 r. wygrało przetarg na opracowanie szybkiego bezzałogowego samolotu z silnikiem odrzutowym.

Wszystko to udało się osiągnąć bez doprowadzenia do końca praktycznie żadnego projektu. Gomzin bowiem podejmował się realizacji nowych projektów bez ukończenia poprzednich. Według rosyjskich obserwatorów ta swoista „piramida” stała się główną przyczyną wszczęcia prokuratorskiego postępowania.

Gomzin prawdopodobnie nie będzie jedynym oskarżonym w tej sprawie, ponieważ w pozorowaniu prac i generowaniu „pseudosukcesów” musiało brać udział o wiele więcej osób. Na rozliczenie winnych szczególnie naciska ministerstwo obrony, które wiązało ogromne nadzieje z „Altairem”. Dron ten miał bowiem dać rosyjskim wojskowym takie same możliwości, jakie Amerykanie uzyskali wprowadzając o służby bezzałogowce Predator i Reaper. Rosjanie byli zainteresowani szczególnie wersją uzbrojoną, która mogłaby być użyteczna szczególnie na południu Rosji, gdzie cały czas zagrożeniem są zbrojne pododdziały islamistów. Pozwalałoby to na likwidowanie przeciwnika na odległość bez narażania rosyjskich żołnierzy.

To właśnie dlatego, pomimo poniesionych strat finansowych, Rosjanie nie zamierzają od razu zamykać wszystkich rozpoczętych programów, ale chcą je poddać audytowi. I nie chodzi tu jedynie o potrzeby rosyjskich sił zbrojnych, ale o sprawy ambicjonalne. Drony wielkości „Altaira” produkowane w Chinach są bowiem wykorzystywane już w siłach zbrojnych Uzbekistanu i Kazachstanu. Rosjanie nadal jednak nad nimi tylko pracują.

Rosyjskie media zwracają uwagę, że w podobny sposób realizowane mogą być również inne programy ważne dla gospodarki i bezpieczeństwa. Za każdym razem przeznaczone na nie środki finansowe są wykorzystywane, natomiast ich efektem są jedynie prezentacji i kolejne projekty, zaczynane praktycznie od zera.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
AWU
czwartek, 26 kwietnia 2018, 13:18

Przy okazji \"priorytetowych projektów\" jak n.p. budowa baz arktycznych w Moskwie i Petersburgu powstały luksusowe osiedla domków jednorodzinnych :DD Zresztą każdy projekt który Kreml uzna za \"priorytet\" czyli n.p most Putina na Krym, Mundial czy olimpiada jest licencją na mega kradzież i przekręty. W rezultacie most o długości 19km w tym 12km nad wodą budowany już od 4 lat koszt co najmniej $7.9mld. Porównywalny Most Konfederacji w Kanadzie 13km wystawiony na atlantyckie sztormy budowano 3.5 roku kosztem JEDNEGO MILIARDA USD.

Leszek 1963
niedziela, 29 kwietnia 2018, 13:48

Jak już coś piszesz to przynajmniej prawdę !!!!!!!!!!!!!!!Most Konfederacji budowany 1993-1997, 12900 metrów koszt jeden miliard usd ale wtedy były inne koszty budowy, most krymski a właściwie dwa mosty 19000 metrów,koszt ok. 4 mld dolarów.

łowca szwajnhundów z fabryki
środa, 2 maja 2018, 22:30

Wczoraj rzecznik prasowy mostu oświadczył że most kosztował $6mld. Zarzucasz mu kłamstwo? Jednocześnie wystąpiono o dodatkowe $1.5mld?

Polanski
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 13:54

To i tak 2 razy drożej. A w Rosji wszystko 10 razy tańsze.

Bartek 1
czwartek, 26 kwietnia 2018, 04:01

Smutna wiadomość. Pan Gomzin jest członkiem naszej sojuszniczej podziemnej armii, która dzięki swoim działaniom sprawia, że Rosja jest tam gdzie jest i stacza się tam gdzie powinna. Cześć Jego pamięci i powodzenia w śledztwie. Mam nadzieję że jego następca godnie go zastąpi i sprawi że rosyjski dron HALE podzieli los wielu, wielu o jakże wielu wojskowych projektów.

lepkie rączki
czwartek, 26 kwietnia 2018, 00:21

Żołnierze USA poniżej stopnia majora (i niektórzy uczciwsi z wyższymi stopniami) modlą się by ktoś w końcu przeprowadził audyt Pentagonu, bo ostatni był bodaj w 1993.

ktos
czwartek, 26 kwietnia 2018, 10:41

Twoj komentarz przypomina mi tekst z PRL \"a w Ameryce murzynów biją\". Kij tam ze ktos kradnie skoro kradna tez w Ameryce.

Pakman
środa, 25 kwietnia 2018, 18:23

wielka Mała Rosja , ale czemu się dziwić tam władza okrada obywateli na każdym kroku, to się nie zmieniło od Rewolucji Październikowej. Kraj z takimi bogactwami naturalnym a po wsiach jeszcze niedawno prądu nie było, kraj z takimi zasobami żyznej ziemi a nie potrafią się wyżwić z niej, czy ktoś wogóle słyszał o rolnictwie w Rosji ?? Rosja to wysokoprocentowy matrix i tyle.

Patriota
środa, 25 kwietnia 2018, 17:46

A w polscr to moze i lepiej nic tylko dialogi i wstrzymywanie przerargow bo ciagle cos zmieniaja

rED
czwartek, 26 kwietnia 2018, 19:36

No to chyba lepiej bo kasa nie wyszła.

Odlot
niedziela, 29 kwietnia 2018, 12:42

Wyszła i to jaka na dialogi i Gawrona.

Maciek
środa, 25 kwietnia 2018, 17:30

Jakoś mnie to nie dziwi. Jakbym czytał o sowieckiej gospodarce czasów Stalina. Jedno muszę przyznać - makiety i rendery 3d ruscy robią znakomite.

Siedzik
środa, 25 kwietnia 2018, 17:22

Albo ukradli więcej niż mogli, albo jak to na wschodzie: kowal ukradł, a cygana powiesili

Wojciech
środa, 25 kwietnia 2018, 17:08

Śmiejcie się, a u nas jest inaczej. Prawda, że od pewnego czasu - wskazałbym tu kadencję ministra Siemoniaka - do teraz trochę się za nich wzięli i starają się układać tę naszą zbrojeniówkę. Ale mentalność była, a nawet teraz jest trochę podobna.

MORGUL
środa, 25 kwietnia 2018, 17:03

Bo najlepiej się wychodzi na wielkich słomianych inwestycjach

Ucieszony
środa, 25 kwietnia 2018, 16:31

tak samo TYLKO na wizualizacjach istnieją te \"nowe\" bronie putlera, z nowymi ICBS włącznienie. Nawet gdyby w odległym okresie czasu sie pojawiły (jakby Polska sfinansowała to w ropie i gazie) to i tak nie stac ich bedzie na eksploatację i remonty bo hi-tech kosztuje w tych pozycjach razy 5 czy 10 w porównaniu do kukurusznika typu Su30, Su 35 itp.

alkaprim
środa, 25 kwietnia 2018, 22:44

Ucieszony-...jakby Polska sfinansowała to w ropie i gazie...taak bo Polska jest takim krezusem finansowym że stać ją na wszystko-nawet na patriotyczne ławeczki(zamiast dronów)

Polanski
środa, 25 kwietnia 2018, 16:15

Dlaczego mnie ta sytuacja nie dziwi?

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 16:14

Wie ktos moze co stało sie z rodzina dronów ZOND Suchoja, Kiedys było o nich dość głośno a ostatnio cisza.

Michnik
środa, 25 kwietnia 2018, 15:53

Po co im w ogóle bezzałogowce? Nie rozumiem tego. Przecież ludzie tam nic nie kosztują, a do tego garną się do wojska milionami (w przeciwieństwie do zblazowanych społeczeństw zachodnich) więc chyba lepiej byłoby wysłać MIG-a 19. Nawet przy użyteczności w jedną stronę kosztowa strata byłaby bliska zeru.

Tomo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 18:39

Wyszkolenie pilota jest bardzo drogie i długotrwałe. Ludzie może nic tam nie kosztują ale piloci kosztują. W wypadku zestrzelenia też musisz ponodci koszty akcji ratunkowej. Samolot bezzałogowy jest też sporo tańszy od załogowego o podobnych możliwościach. Do tego fochodza kwestie np długości misji. Piloci mają też swoje limity fizyczne. Zaden pilot nie będzie mógł lecieć np 40 godzin bez przerwy, nie są odporni na wysokie przeciążenia albo niskie ciśnienie powietrza. Bezzałogowe to przyszłość.

ZZZ
czwartek, 26 kwietnia 2018, 10:25

Nie, nie garną się do wojska milionami. Niejednokrotnie idą na byle jakie studia, żeby uniknąć wojska.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 15:52

Parafrazując: POLACY JESZCZE DŁUGO BĘDĄ MUSIELI KORZYSTAĆ GŁÓWNIE Z NIEWIELKI, BEZZAŁOGOWYCH APARATÓW LATAJĄCYCH TAKICH JAK FLYEYE ;)

Patcolo
piątek, 27 kwietnia 2018, 09:30

Wyjedź człowieku do Rosji i tam zachwycaj się wszystkim co ruskie pakfą armatą i dronami. Indie i sami Rosjanie pokazują gdzie ich miejsce w wyścigu technologicznym. O Polsce noe piszę i nie pisz bo to inna kategoria wagowa. Ponadto zakładam że jakby w Polsce nie było Armii Czerwonej to nasze dialogi inaczej by wyglądały.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 21:51

Z tym tylko, że w odróżnieniu od Rosjan, którzy chcą trząść światem, większość Polaków chce żyć w kraju, gdzie nikt obcy nie pakuje się z buciorami, ucząc ich co mają robić. Czujesz tą drobną różnicę?

tak tylko... (Michał Rakowski)
środa, 25 kwietnia 2018, 15:51

Zawsze to mówiłem, iż największymi sojusznikami Polski są rosyjscy oligarchowie. Pieniądze wydawane na luksusowe wille i jachty nie mogą tym samym trafiać na zbrojenia...

Kowalskiadam154
środa, 25 kwietnia 2018, 15:27

No cóż może wrócą do starych wypróbowanych metod pracy nad nowymi konstrukcjami w więzieniach i obozach

44
środa, 25 kwietnia 2018, 15:03

Ot i cala prawda o ZSRR. Nie ma nas tam przeszlo 25 lat a historie takie jak za PRL. Nic się nie zmienilo.

Polak
środa, 25 kwietnia 2018, 16:26

Was to znaczy kogo ? Polska nigdy w ZSRR nie była.

Mohylew 1581
środa, 25 kwietnia 2018, 14:48

Ha ha dobre. Niezły tam mają bajzel.

laesir
środa, 25 kwietnia 2018, 15:30

Nie większy niz u nas. Wielu by się zdziwiło jak wygląda realizacja \"grantów\".w Polsce.

rED
czwartek, 26 kwietnia 2018, 19:40

Oj większy

Tomo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 18:41

Nie wiem gdzie to jest u was ale w Polsce bajzel jest nieporównywalnie mniejszy.

Tweets Defence24