WZL Nr 4 dostarczy silniki do MiG-29

16 listopada 2017, 17:27
MiG-29
Fot. 23 Baza Lotnictwa Taktycznego

Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 4 S.A. dostarczą dwa silniki do znajdujących się na wyposażeniu Polski maszyn MiG-29. Jak wskazuje 3 Regionalna Baza Logistyczna, wartość obu zamówień brutto wyniesie razem niecałe 21 mln złotych.  

Zgodnie z przekazanymi przez 3 RBLog informacjami, WZL Nr 4 były jedynym oferentem w ogłoszonym w październiku br. zamówieniu.  W opublikowanym na początku zeszłego miesiąca dokumencie 3. Regionalna Baza Logistyczna rozpoczęła postępowanie na dostawę silników lotniczych turbo-odrzutowych RD-33 ser. 2 dla znajdujących się na wyposażeniu Polskich Sił Zbrojnych maszyn MiG-29. 

Zgodnie z wytycznymi miały one być po wykonanym remoncie głównym z pełnym resursem międzyremontowym nie mniej niż 350 godzin nalotu oraz pozostałym resursem technicznym nie mniej niż 700 godz. 

Zamówienie realizowane było zgodnie z warunkami procedury przyśpieszonej. Jak wskazywało bowiem wojsko, istniała pilna potrzeba udzielenia zamówienia, która wynikała z "ważnego interesu Zamawiającego polegającego na konieczności zabezpieczenia eksploatacji samolotów bojowych MiG-29 będących na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP". Jak dodano, nie zrealizowanie zamówienia jeszcze w bieżącym roku mogłoby doprowadzić do "wstrzymania eksploatacji samolotów MiG-29". 

Za zastosowaniem procedury przyśpieszonej przemawiać miał również wymóg zabezpieczenia statków powietrznych, które posiadają "liczne zobowiązania sojusznicze", wśród których wymienia się udział w Siłach Odpowiedzi NATO 2016-17, PKW czy udział w ćwiczeniach zagranicznych, oraz utrzymanie ciągłości procesu szkolenia lotniczego. 

Wykonawca winien udzielić gwarancji dla wszystkich wyrobów nie mniej niż 200 godzin pracy lub 24 miesiące (w zależności co upłynie wcześniej) licząc od daty odbioru silnika.

Ogłoszenie o zamówieniu

Dostawa zrealizowana ma zostać do 15.12.2017 r. Zamówienie podzielone zostało na dwie części, każda dot. dostawy jednego urządzenia. Oznacza to, że zainteresowani zaopatrzeniem wykonawcy mogli składać oferty obejmujące przekazanie tylko jednego z dwóch zamawianych silników. Kryterium udzielenia zamówienia i podpisania kontraktu była najniższa cena. Zainteresowani wykonawcy mogli składać oferty do 11 października br. do godziny 11:00, a ogłoszenie wydano 4 października.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Misiek
piątek, 17 listopada 2017, 00:06

Według mnie mamy do wyboru 3 możliwości bo czas już skończyć z utrzymywaniem iluzji w polskich siłach powietrznych. Wszystko zależy tylko od kasy i dobrych chęci decydentów... Mamy 48 F16 i ten model samolotu powinien być podstawowym u Nas: 1- kupujemy 48 F16 Viper a pozostałe 48 sztuk w wersji 52 advanced już używanych modernizujemy do tej wersji i zerujemy resursy np w ramach ofsetu. W końcu Jankesi to Nasi kumple tak? No to niech Nam pójdą na rękę i niech Nas traktują jak partnerów a nie jak dojne krówki. 2- kupujemy 32 sztuki F16 w wersji jak wyżej. Zastępujemy nimi: 1 eskadrę Su 22 w Świdwinie. Suczki na złom albo do kraju który ich jeszcze używa...hmmm tylko który? Syria odpada, Wietnam? Peru? Za koszt przelotu i przysłowiowego dolara; oraz 1 eskadrę Migów 29 z Malborka. Migi z Malborka przebazowujemy do Mińska Maz. bo tam jest symulator i ciśniemy z nich ile można bo wyszkolenie pilotów na nowe efki ciut potrwa. Za Migi w przyszłości kupujemy jedną eskadrę F35 i całość floty rozdzielamy tak by w każdej bazie kilka F35 służyło. Ale na F35 należy odkładać już w najbliższym czasie. 3 możliwość to kupujemy jedną eskadrę F16 za Suczki ze Świdwina....i odkładamy kasę na F35 za Migi 29. Odstawał był przy 1 opcji, jednolitość floty, szkolenia, zakupów. Nie jesteśmy mocarstwem i nim nie będziemy. Jesteśmy średniakami europejskimi, zróbmy coś raz ale dobrze i na lata miejmy spokój, potrzeb jest aż nadto a kołderka z kasą krótka. Pewnie że chciałbym z 3 rodzaje samolotów, ale Nas na to nie stać i czas najwyższy by w MON i IU to otwarcie przyznać a nie bujać w obłokach, robić niekończące się analizy i dialogi techniczne.Dokupcie Bielików do szkolenia!!! Bo 8 sztuk to za mało ( tak wiem, jest opcja na 4 dodatkowe, chyba że chcecie je zarżnąć) w ramach naliczanych kar i wycofajcie te Iskry bo wstyd na tym szkolić. Tych Bielików to powinno być z 32 sztuki albo powinni to porzucić i od jankesów z pustyni kupić F16 najprostsze wersje, szkolenie też byłoby inne dla młodych pilotów i od samego początku by mieli otrzaskanie z efką...no ale cóż, wyjdzie jak wyjdzie czyli pewnie nic...jak to u Nas...obyśmy się tylko nie obudzili zbyt późno. Pozdrawiam.

BUBA
wtorek, 21 listopada 2017, 22:19

Era F-16 się skończyła. Jest era F-35. Po pierwsze obecne samoloty F-16 nie posiadają od 10 lat odpowiedniego stanu części zamiennych, WZL-2 nie wykonuje remontów i przeglądów samolotów F-16 a tym bardziej modernizacji. WZL-2 nie ma prawa wykonywać obsługi F-16 w takim zakresie jak w MiGu-29 i Su-22 bo Amerykanie to nie głupki z polskiej wioski tylko ludzie wiedzący ze F-16 sprzedajesz raz Polakom a potem zarabiasz 30 lat na jego serwisie co najmniej drugie tyle. Obecnie wg. MON 25/30% samolotów jest niesprawnych z różnych przyczyn, a czas remontu radiolokacyjnego kompleksu celowniczego to około 3 miesiące w USA. Jest tylko jeden zapasowy radiolokator od 10 lat i ani jednego więcej. Za to mamy mnóstwo niepotrzebnych klasycznych bomb... Obecnie zakończono produkcję F-16 w USA jako samolotu przestarzałego. Produkuje się nowoczesny F-35. 48 F-16V to będą około 40 letnie samoloty, a za dwadzieścia lat będą miały po 60 lat. Jedne muzeum zastąpisz drugim , tylko amerykańskim i starszym.

js
niedziela, 21 czerwca 2020, 17:37

zero pojecia

Pan Babinicz
czwartek, 16 listopada 2017, 23:20

Hola hola panowie oficyjerowie.. to wychodzi po 10,5 bańki za sztukę wyremontowanego silnika tak? .. no to może kupmy od Bułgarów oni za NOWE od ruskich płacą po 8,8 bańki za sztukę..( a pożyczyliśmy im 2szt :) ..z kolei my mieliśmy wyremontować tym samym Bułgarom 6 silników po 4,2 bańki za sztukę.. .. no chyba że z ruskami zrobić deal - w końcu i gaz od nich kupujemy i tupolewy do niedawna u nich remontowaliśmy (choć z opłakanym skutkiem) ale "mitotu" cuchnieeee przewałem .. .. a żeby tego było mało tłumaczenie jest cyt: ...nie zrealizowanie zamówienia jeszcze w bieżącym roku mogłoby doprowadzić do "wstrzymania eksploatacji samolotów MiG-29 "... ..wszystkich naszych Mig'ów? ..brak dwóch silników uziemi 30 myśliwców?? ..Hellou!? :))

Viper
czwartek, 16 listopada 2017, 20:16

dwa silniki czy po 2 silniki ? Przy cenie 10mln za jeden zregenerowany to trochę drogo imo

Ad_summam
czwartek, 16 listopada 2017, 19:24

Może jak się złoży te wydatki do kupy to okaże się ze taniej było by kupić 2 F16?

xd
piątek, 17 listopada 2017, 08:35

może jeszcze walutę byś uwzględnił w tych wyliczeniach

Wojciech
czwartek, 16 listopada 2017, 22:23

Nowe czy używane? Nowe przy tej ilości to jakieś 80-90 mln $/szt czyli 700 mln za oba. Używane kupili Rumuni. Po remoncie wyszły im drożej niż nowe w wyższej wersji. Jeszcze jakiś pomysł Ad_summam?

BUBA
czwartek, 16 listopada 2017, 22:02

Na pomnik czy latający cel ćwiczebny? Wiem, wiem około 40 F-16A to jak nowy MiG-29...

Lotnik
piątek, 17 listopada 2017, 09:45

Może czas zaprzestać wydawania tych milionów na przedłużanie agonii tego postsowieckiego złomu?. Przecież to jawne napędzanie koniunktury przemysłowi zbrojeniowemu Rosji, a i tak nie ma do niego kierowanego uzbrojenia rakietowego. Jaki to ważny interes obronności za tym zamówieniem stoi?

BUBA
wtorek, 21 listopada 2017, 22:10

Taki z Ciebie lotnik jak ze mnie baletnica. "Przecież to jawne napędzanie koniunktury przemysłowi zbrojeniowemu Rosji, a i tak nie ma do niego kierowanego uzbrojenia rakietowego" Rozumiem że Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 4 znajdują się w Rosji? Nie ma do niego kierowanego uzbrojenia rakietowego - a wymień o jakie Tobie chodzi...posłuż się Wikipedii jak będziesz miał problem, tylko czytaj uważniej opisy niż co poniektórzy.

Mark
piątek, 17 listopada 2017, 09:39

dostarczą czy wyremontują? bo to jest zasadnicza różnica:)

Arek Raw
piątek, 17 listopada 2017, 09:09

Mamy w naszym wyposażeniu 48 szt F-16 C/D Block 52+, dokupił bym 24 szt F-16V i zmodernizował istniejące 48 do F-16V dodatkowo zakupił bym 48 szt F-15SE jako samoloty przeznaczone do uzyskania i utrzymania przewagi powietrznej nad polem walki lub 48 szt F/A-18E/F Super Hornet i EF-18G Growler . Kwestia dopracowania. A z pełnym szacunkiem i sentymentem do Migów 29 czy SU22 to już historia.

Zawisza_Zielony
czwartek, 16 listopada 2017, 18:24

Ile lat będą jeszcz klepać ten złom. Bojowa wartość tych maszyn zadna. Najwyzej mogą pełnic role agresora w cwiczeniach i tylko taka powinna byc ich rola

dfghjkl
czwartek, 16 listopada 2017, 17:55

i to jest clue, nie produkowana u siebie broń lub jej podzespoły lub fatalnie serwisowana przez producenta- klęska logistyczna

Bne
czwartek, 16 listopada 2017, 19:26

Hmm to może zobacz jak jest z sokołami które były przez nas zaprojektowane i produkowane.

mahon
czwartek, 16 listopada 2017, 17:55

Wow..., zielona wyspa zdolala zamowic dwa silniki. Lepiej nie kupujmy F-35, bedzie jeszcze drozej. I smieszniej.

Zawiedziony
czwartek, 16 listopada 2017, 17:49

A już myślałem, że wyprodukowali...

Zawiedziony II
czwartek, 16 listopada 2017, 19:44

heh chciałbyś, nie wyprodukowaliśmy odrzutowego silnika od 1980 roku a Ty zaraz chcesz takie co są do Mig 29, rozumiem, że wersja mocno przestarzała ale nawet na tyle nas nie stać .....

Baby Magnum
czwartek, 16 listopada 2017, 17:44

A nie mozna zastosowac w MIG29 nowych lepszych silnikow? Zachodniej produkcji? Nie jestem zbyt doswiatczonym w budowie i modernizacji samolotow.

frank
piątek, 17 listopada 2017, 10:31

Możliwe ale cenowo nieopłacalne, mniejwiecej wyglądaloby to jak pudrowanie trupa najdroższym make-upem na rynku.

bobo
czwartek, 16 listopada 2017, 21:07

To by kosztowało fortunę. Z drugiej strony po co jeżeli ten samolot nie przedstawia wartości bojowym na dzisiejszym polu walki.

aster
czwartek, 16 listopada 2017, 19:42

Mozna tak zrobic , problem w tym ze to by kosztowalo za duzo , lepiej wymienic migi i suki na F16 , nawet z rezerw us air force , jeden typ maszyny = mniejsze koszty i prostrza logistyka , a jezeli mamy kupowac teraz inny typ samolotu , to tylko f15 , te same silniki co f16 , a z F35 warto zaczekac do 2030 , wtedy bedzie juz dopracowany i pewnie "tanszy" (flyaway costs) i warto zastanowic sie nad F35B .(5 min w czasie wojny nie bedzie lotnisk... a F35B moze startowac i lodowac na polanie)

dawo
czwartek, 16 listopada 2017, 19:35

My te samoloty powinniśmy jak najszybciej wycofać i poszukać ich następcy.

Bav
czwartek, 16 listopada 2017, 19:25

Nie.

PEwny
czwartek, 16 listopada 2017, 19:19

nie można niestety

Igo
czwartek, 16 listopada 2017, 18:57

Wszystko można, tylko kto to sfinansuje (badania, dostosowanie, certyfikacje), pod kątem ekonomicznym to całkowicie nieopłacalne, możliwości bojowych to nie zwiększy, płatowiec też jest już stary, lepiej kupić nowe samoloty

Lm
czwartek, 16 listopada 2017, 18:56

Nie miało by to sensu. Za stare samoloty.

Razparuk
czwartek, 16 listopada 2017, 18:50

Koszt przerobienia płatowca,certyfikacji z takimi nowymi silnikami itd...do starej skorupy to horrendalne koszty. 0 szans

Tweets Defence24