Wypadek z udziałem francuskiego Caracala

30 kwietnia 2020, 13:05
Caracal
Caracal, Fot. Armée de terre/defense.gouv.fr

W czasie podnoszenia się śmigłowca Caracal, na terenie centrum testowego odpalania rakiet Biscarrosse w Landes, z jego ładowni wypadło dwóch francuskich żołnierzy. Jeden z nich niestety zginął, a drugi został ranny.

Maszyna należała prawdopodobnie do eskadry śmigłowców Pyrénées 1/67, latającej jednostki sił specjalnych francuskich Sił Powietrznych, stacjonujących na co dzień w Cazaux, koło Gironde. Żołnierzem tej jednostki był poległy sierżant. Jak podają francuskie media – doświadczony specjalista i uczestnik „szerokiego zakresu misji”, prowadzonych zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Brał udział m.in. w działaniach morskich wymierzonych w terrorystów,  w ciągu ostatnich 10 lat. Wypadek miał nastąpić podczas szkolenia 29 kwietnia o godzinie 16.00.

„Dwóch żołnierzy upadło na ziemię w okolicznościach, które pozostają do ustalenia” – skomentowała wypadek francuska minister sił zbrojnych Florence Parly. Jak informują francuskie media, rozpoczęły się już w tej sprawie dwa dochodzenia: sądowe i techniczne. To drugie ma właśnie określić przyczyny tragedii.

Jest to już drugi śmiertelny wypadek we francuskich siłach zbrojnych, w kwietniu bieżącego roku, z udziałem śmigłowców należących do rodziny śmigłowców wywodzących się od SA 330 Puma. 15 kwietnia koło miejscowości Bouilh-Devant rozbił się AS532UL Cougar, z 5 pułku śmigłowców wojsk lądowych. Dwóch żołnierzy wówczas zginęło, a pięciu kolejnych zostało rannych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
janusz
piątek, 1 maja 2020, 14:34

Maszyna należała prawdopodobnie do eskadry śmigłowców Pyrénées

K
czwartek, 30 kwietnia 2020, 23:32

Przecież to coś jest badziewiem którym Donek ze swoją ekipą chciał uraczyć naszą armię, do tej pory byśmy toto spłacali a połowa byłaby już zezłomowana.

ito
czwartek, 7 maja 2020, 00:41

Black Hawki mają jakieś barierki, że uważasz je za lepsze? Czy może czepia się do nich wojaków na gumce żeby nie wypadali? To prawda- do dziś spłacalibyśmy 50 śmigłowców z czego circa połowa w wysoce specjalistycznych wersjach, dzięki Antoniemu spłacamy niewiele mniejszą kwotę za cztery golasy transportowe. Za to mniejsze i mniej wydajne.

alkaprim
piątek, 1 maja 2020, 13:45

K-dlaczego wypowiadasz się na tematy o których nie masz pojęcia?

datogi
piątek, 1 maja 2020, 10:25

Podoba sie czy nie,ale wybrano najlepsza oferte w owym czasie.W pelni wyposazone smiglowce,ktore mialy byc produkowane i serwisowane w POLSKICH zakladach.Nie mylic ze Swidnikiem i Mielcem,one juz dawno nie sa Polskie.Wygral przetarg,poniewaz konkurencja go olala i wystawila niepelnowartosciwe modele.

Tyy
piątek, 1 maja 2020, 14:19

Szkoda że nie kupiono skoro wybrano

Stanisław
czwartek, 30 kwietnia 2020, 16:12

z naszych czterech black hawków nikt nie wypadł czyli są lepsze od caracali ! Brawo Antoni!

Gnom
czwartek, 30 kwietnia 2020, 23:00

A latają?

Gts
piątek, 1 maja 2020, 10:54

Dość często widać je w niskich przelotach nad Warszawa. Fajnie się je ogląda i słucha, bo dźwięk jest wręcz przyjemny dla ucha. Tyle, że są 4 bez wyposażenia, w zawyżonej cenie dla wasali, kupione na defilady i to wszystko co mamy.

Gnom
niedziela, 3 maja 2020, 17:23

Zwróć uwagę na malowanie i napis: Policja. To nie są śmigłowce wojskowe, a że latają nad Warszawą to nie dziwota - Bemowo to ich baza macierzysta. Ja pytałem o te z wojskową szachownicą.

bender
piątek, 1 maja 2020, 13:47

No właśnie, już ponad rok je doposażają. MON z pewnością użyłby okazji aby pochwalić się kolejnym sukcesem, więc brak informacji to chyba zła informacja, że wciąż nie skończyli.

Tweets Defence24