Reklama
Reklama

Wypadek Sokoła na ćwiczeniach we Włoszech

23 czerwca 2017, 11:04
Fot. A.Hładij/Defence24.pl

Śmigłowiec W-3 Sokół należący do Wojsk Lądowych uległ wypadkowi podczas ćwiczeń we Włoszech. W wyniku zdarzenia żadna z sześciu osób znajdujących się na pokładzie maszyny nie odniosła obrażeń, ale maszyna została całkowicie zniszczona w następstwie awaryjnego lądowania. Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych podjął decyzję o czasowym wstrzymaniu lotów Sokołów. 

W ćwiczeniu APROC (APROC - Air Centric Personnel Recovery Operatives Course) koordynowanym przez włoskie siły powietrze brały udział 4 maszyny Sił Zbrojnych: 2 Mi-24 i 2 W-3 Sokół. W czasie wykonywania zadań w ramach międzynarodowego zespołu doszło do awarii jednej z polskich maszyn typu W-3 Sokół. Załoga śmigłowca została zmuszona do awaryjnego lądowania na polu ok. 20 km od Padwy w północnowłoskim regionie Wenecja Euganejska. W czasie zdarzenia na pokładzie maszyny było sześć osób: pięciu Polaków i Francuz. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń, a przybyli na miejsce ratownicy medyczni udzielili jedynie doraźnej pomocy osobom będącym na pokładzie śmigłowca.

Jak poinformowały w komunikacie Włoskie Siły Powietrzne załoga polskiego śmigłowca bezpiecznie opuściła maszynę, zanim stanęła ona w płomieniach. Sądząc po opublikowanych fotografiach z miejsca zdarzenia W-3 Sokół z 56. Bazy Lotniczej z Inowrocławia został jednak całkowicie zniszczony. Rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Szczepan Głuszczak powiedział PAP, że "podczas ćwiczeń jeden W-3 awaryjnie lądował. Piloci dochowali wszelkich procedur, wylądowali w przygodnym terenie, nikomu nic się nie stało".  

Przyczyny zdarzenia nie są znane. Włoskie media informują o ogniu wydobywającym się z turbiny podczas lotu maszyny. To właśnie w związku z tą awarią pilot miał zdecydować się na lądowanie w przygodnym terminie po którym maszyna spłonęła. Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. Jarosław Mika podjął w związku z wypadkiem decyzję o czasowym wstrzymaniu lotów śmigłowców W-3 Sokół. Siły Zbrojne RP posiadają ok. 70 maszyn tego typu w Wojskach Lądowych, Siłach Powietrznych i Marynarce Wojennej. 

Czytaj też: Sokół rozbił się na Filipinach. Loty zawieszone do wyjaśnienia

AH/PAP

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 87
Przykra sprawa
piątek, 23 czerwca 2017, 13:12

Nie gasił turbiny w locie ??? Nie włączył układu p.poż ???? Będzie jak z incydentem Milera - "zapomniałem włączyć" (tam akurat systemu antyoblodzenia) Jeśłi paliła sie jedna turbina to ŻADEN PROBLEM dla wyszkolonego i myslacego pilota Jeśli dwie - a teren poniżej dogodny to także ie problem - sa szkoleni do lądowania na autożyrze Szkoda maszyny - teraz po tym incydencie i tym na Filipinach "ślepy i głuchy nie kupi bo nie głupi" Dzis za brak wyszkolenia pilotów płaci producent (niby juz nie polskiale fabryka w Polsce)

kamyk
piątek, 23 czerwca 2017, 17:38

Przecież wylądował, żołnierze uciekli i dopiero eksplodował...więc dobrze się zachowali

fedfeedffdedfdefdfdfedfdfdfdfdfd
piątek, 23 czerwca 2017, 16:10

proponuję zrobić licencję pilota choćby szybowca, i wykazać się wg własnych słów

Hawkan
piątek, 23 czerwca 2017, 14:20

Ty oczywiście jesteś ten myślący i bezproblemowy? Jeszcze nie wiesz dokładnie co się stało, ale już dokładnie wiesz, co można było zrobić. Uwielbiam takich "wszystko wiedzących" fachowców, jak szanowny kolega.

podatnik
piątek, 23 czerwca 2017, 13:12

Nie dość, że mamy mało to jeszcze jeden się sfajkał. Brawo pilot i załoganci!

Qba
piątek, 23 czerwca 2017, 15:22

Na gwarancji był

autor komentarza
piątek, 23 czerwca 2017, 13:11

z tego co się orientuję, w 56 Bazie nie ma Sokołów, tylko Głuszce, w liczbie 8 sztuk

Fgv
piątek, 23 czerwca 2017, 14:38

Czyli po remontach i przebudowie... Nic tylko wymienić te silniki ukraińskie.

ss
piątek, 23 czerwca 2017, 14:19

Czas przeszły dokonany. Zostało 7.

Anton
piątek, 23 czerwca 2017, 14:17

Dobrze się orientujesz, bo spalił się Głuszec.

asdsa
piątek, 23 czerwca 2017, 13:59

To zostało 7.

stary
piątek, 23 czerwca 2017, 13:03

Czas na zmianę sprzętu.

Alicja
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 20:18

Dzięki umiejętnością pilota nikt nie zginął. Szacunek dla pilota.

kol
piątek, 23 czerwca 2017, 12:58

Oj tam przecież wegług MONu nowe śmigłwce transportowe są nam niepotrzebne...

sil
sobota, 24 czerwca 2017, 14:06

Od kiedy Sokół/Głuszec to śmigłowiec transportowy?

ktoś
sobota, 24 czerwca 2017, 13:52

Skro Sokoły są czasowo uziemione to wychodzi na to, że 25 BKP jest praktycznie bez sprzętu latającego. A Wojsku Polskiemu na chwile obecną zostały 50 letnie Mi-2, Mi-24 oraz Mi8 i Mi-17. A te black hawki o których w kółko minister Antonio mówił to gdzie są w końcu? Bo na pewno nie na stanie WP.

Miro
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 15:42

to jest standardowa procedura, uziemione zostały śmigłowce policji i straży granicznej do wyjaśnienia prze komisje

say69mat
niedziela, 25 czerwca 2017, 10:34

25 BKP lata na amerykańskich ... Chinookach ;))) Sprawdzone i w sumie niezawodne, jak na śmigłowce.

CB
sobota, 24 czerwca 2017, 15:38

A najgorsza sytuacja znowu z SAR... Przez 2 lata nie było dyżurów Anakond w Babich Dołach, bo prawie wszystkie były na "remontach" w Świdniku i nie dało się obsadzić dwóch lotnisk (dyżurował tylko jeden w Darłowie), a teraz znowu to samo. Dyżurować będą pewnie na zmianę dwa ostatnie Mi-14 i znowu trzeba się modlić, żeby nic poważnego się nie stało...

Ros
piątek, 23 czerwca 2017, 16:22

A czy konkurencja tu nie bruździła coś?? Bo przypomina mi sie kiedyś wypadek skaj-traka z mielca w Ameryce południowej. Dziwne że gdy chcieli zaproponować samolot - to dzieją sie takie wypadki....

CB
piątek, 23 czerwca 2017, 18:40

Przecież tu nikt nie "chciał zaproponować" Głuszca, bo kto by go niby kupił? Włosi? Byli po prostu na ćwiczeniach.

Pim
piątek, 23 czerwca 2017, 17:45

Oczywiście - na hasło Sokół ręce konkurencji drżą a na czole pojawia się pot. Pytanie drążące: dla kogo konkurencją jest Sokół?

Bob
piątek, 23 czerwca 2017, 12:45

Nowe śmigłowce to nie pilna sprawa.:: A gdzie Caracale ?

Marcin
piątek, 23 czerwca 2017, 18:40

W magazynach Airbus Helicopters - gdzie ich miejsce ;)

ra751
piątek, 23 czerwca 2017, 12:45

Pzl Świdnik powinien wrócić w polskie ręce.

Maciek
piątek, 23 czerwca 2017, 16:14

Mogliśmy mieć nowiutkie Caracale, nafaszerowane technologią. Vipowie drogie samoloty już mają a szeregowi żołnierze dalej ryzykują swoje życie w tych złomach z poprzedniej epoki. Tak to jest jak się szuka na szybko oszczędności i do tego jeszcze, nie wiadomo czemu obraża Francuzów.

say69mat
niedziela, 25 czerwca 2017, 10:32

Po pierwsze, moja pralka i lodówka są również napakowane technologią. Z kolei n-book w sytuacjach krytycznych potrafi ... latać. Po drugie, w czym to rzeczony Caracal, w swej istocie, jest niezwykle podobny do naszego Sokoła??? Silniki??? Dlaczego??? Ponieważ, gdyby silniki rodziny Makila byłyby takie ... och i ach, to francuskie Ministerstwo Obrony, niewątpliwie zażyczyłoby sobie wykorzystać ich potencjał i niezawodność w śmigłowcach NH90TTH/NHF. Tymczasem NH90 francuskich sił zbrojnych wykorzystuje zespół napędowy RR - Rolls Royce'a. Tymczasem pojawiają się doniesienia ... 'spod dywanu', że Caracale i Cougary - wykorzystujące silniki rodziny Makila - niezbyt dobrze sprawdziły się w warunkach malijskiego środowiska naturalnego. Tak, że w trakcie operacji Serval, musiały zostać zdublowane przez holenderskie CH47. A następnie ich potencjał został zastąpiony przez francuskie i niemieckie NH90. Oczywiście, tego typu doświadczenie nie miało najmniejszego wpływu na rezultat naszego przetargu. W sumie Mali to ... subsacharyjska Afryka. Tak więc, jak to widzimy - zdaniem ekspertów naszego IU - environment Europy Środkowej nie ma negatywnego wpływu na funkcjonowanie francuskich silników.

Marcin
piątek, 23 czerwca 2017, 18:34

"Nowiutkie Caracale, nafaszerowane technologią" - lepszego dowcipu dzisiaj nie czytałem ;) Po pierwsze, C. przestał być produkowany, a większość tych, które miała do nas trafić, stoi w magazynach we Francji. Nam pozostało tylko domalować szachownice. Łot i cały offset. Obraża Francuzów? Człowieku, poczytaj trochę i wtedy się wypowiadaj. Francuzi sami się ośmieszyli poprzez zmiany warunków offsetu.

Gregory
piątek, 23 czerwca 2017, 18:16

A pewnie Caracale (czyt. Super Puma) jest tak nafaszerowany elektroniką i nowoczesną technologią jak drewniany wiejski kibel wygodami. To już nasze Sokoły mają w sobie więcej elektroniki.

krzysiek84
piątek, 23 czerwca 2017, 18:10

Caracale :D :D Dlaczego porównujesz ciężki śmigłowiec do lekkiego wielozadaniowca? Wojsko mogło mieć także nowe Fordy Ranger po 2,6 mln sztuka. Nowiutkie, śliczniutkie. Ja za wersję 3,2l dałem dwa lata temu 109 tysięcy, tyle, że mój jest grafitowy i nie ma uchwytów na broń. Czyli 2,5 miliona za maskowanie i 6 uchwytów na Beryle?!!! Jeśli kupisz te samochody ze swojej kieszeni, wojsko będzie wdzięczne, ale nie z moich podatków. Niech MON jedzie na Jagiellońską do Częstochowy i zapyta o Rangery. Zapłacą może ze 150 tysięcy za wersję all inclusive, a uchwyty to Łucznik dorobi :D Czy da się robić zakupy ze zdrowym rozsadkiem czy "Bizancjum" jest niezbędne?

zbibi
piątek, 23 czerwca 2017, 18:01

Caracale miały zastąpić Mi-8 a nie Sokoły, i gdyby doszło do realizacji kontraktu obydwa typy latałyby wspólnie przez jeszcze wiele lat wzajemnie się uzupełniając, Caracal jest większy

JASIO co wie
piątek, 23 czerwca 2017, 16:11

jest skutek .....zacznie się "niekończąca się historia" kto jest sprawcą przyczyny..kto winny : ..pilot , technicy, zakład .....grunt że ludziom się nic nie stało ....szkoda maszyny "Głuszec" jakby nie było odpowiada wymaganiom wojsk i jest nieźle "skonfigurowany"..Głuszec ma zmodyfikowany kadłub w stosunku do Sokoła z roku 1979/80a jego awionika i ciekło krystaliczne sterowanie FADEC to XXI wiek no i stałe uzbrojenie.." WKM 12,7mm" , oraz pylony z niekierowanym i kierowanym uzbrojeniem rakietowym czy systemem minowania lub podwieszanym działkiem 23 mm.....może zabrać 4-6 żołnierzy ......

Zirytowany
piątek, 23 czerwca 2017, 12:24

Ciekawe ile jeszcze maszyn musi spaść by zakup śmigłowców znów był priorytetem.

Darek
piątek, 23 czerwca 2017, 14:46

A ile spadło???? śmigłowców w ostatnim roku?

Danisz
piątek, 23 czerwca 2017, 12:17

Anakondy też uziemili? A jeśli tak, to jak wykonywane są misje SAR?

CB
piątek, 23 czerwca 2017, 16:08

Pewnie tak, jak przez ostatnie 2 lata, czyli połowicznie... Z powodu przedłużających się remontów w Świdniku zostało tak mało Anakond, że nie byli w stanie zapewnić dyżurów na dwóch lotniskach i dyżurował tylko jeden w Darłowie (bo bliżej środka naszej linii brzegowej), a Babie Doły były wyłączone z SAR na prawie 2 lata... Teraz zapewne będą dyżurowały na zmianę 2 ostatnie Mi-14 w Darłowie, czyli znowu się trzeba modlić, żeby się nic poważnego w tym czasie nie stało...

podatnik
piątek, 23 czerwca 2017, 12:11

No i po co nam nowe śmigłowce?

robertpk
piątek, 23 czerwca 2017, 16:01

no to z zakładu Leonardo Helicopters w Tessera - mają do Padwy rzut beretem

autor komentarza
piątek, 23 czerwca 2017, 12:05

z tego co się orientuję, w 56 Bazie nie ma Sokołów, tylko Głuszce, w liczbie 8 sztuk

Qba
piątek, 23 czerwca 2017, 15:23

7 zostało

skeptyk
niedziela, 25 czerwca 2017, 12:36

Niepokoi mnie (jako laika !) że po 30-stu latach produkcji tego śmigłowca dalej zdarzają się tak spektakularne awarie. Nigdy nie zapomnę widoku katastrofy tego śmigłowca w Tatrach gdy oderwał się wirnik i runął jak kamień w przepaść. Wtedy odczułem jak wielki jest rozziew między oficjalnym PIR-em a realnymi właściwościami tej konstrukcji ..

CB
niedziela, 25 czerwca 2017, 16:53

Nie oderwał się wirnik, tylko łopata uderzyła jednego z ratowników w głowę (nie w skałę niestety) i uległa uszkodzeniu (choć niektórzy twierdzą, że była już rozwarstwiona wcześniej). W czasie próby przetransportowania tego ratownika do szpitala, łopata uległa rozwarstwieniu i odcięła belkę ogonową. Dlatego ten śmigłowiec runął na ziemię...

ktoś
niedziela, 25 czerwca 2017, 14:43

Nie wiem co ma wspólnego to zdarzenie lotnicze do tamtej katastrofy w Tatrach gdzie łopata uderzyła o skałę. Myślę że dwu-dźwigarowa łopata z apacha która wytrzymuje bezpośrednie trafienie z większości broni "podstawowych" wielu żołnierzy na świecie by tego nie wytrzymała. Ile było tych spektakularnych awarii przez te 30 lat? Ile było katastrof? Ile zdarzeń lotniczych? A ile było w porównaniu do innych zachodnich śmigłowców z tymi kilogramami szpachli na nitach?

Patcolo
piątek, 23 czerwca 2017, 11:55

Piszą Sokół a nie Głuszec więc to zapewne nie jest maszyna po modernizacji bo jakby to jednak była to niezły wstyd by był.

konrad
sobota, 24 czerwca 2017, 12:11

Dawno WP powinno zrezygnować z tych archaicznych, prymitywnych śmigłowców.

Willgraf
piątek, 23 czerwca 2017, 11:49

LEONARDO - ŚWIDNIK i jego naprawy ...oby Anakondy nie zaczęły spadać

Marcin
piątek, 23 czerwca 2017, 18:43

I kolejny zafca się znalazł. Nikt nie wie, co było przyczyną, a już eksperci wiedzą najlepiej. Spadają z nieba to Super Pumy (bliźniaki Karakali) :)

autor komentarza
piątek, 23 czerwca 2017, 11:47

o ile się orientuję, to w 56 Bazie nie ma Sokołów, tylko Głuszce w liczbie 8 sztuk.

ttt
piątek, 23 czerwca 2017, 11:42

to juz 69

Zbulwersowany podatnik
niedziela, 25 czerwca 2017, 12:04

Czas najwyższy zająć się na poważnie śmigłowcami... Skoro koszty eksploatacji i zakupu są dla nas podstawą to zostaje nam zakupić UH-1Y Venom jako wersja transportowa oraz AH-1Z Viper jako uderzeniowa. Duza ilość wspólnych części powoduje znaczny spadek kosztów eksploatacji (chyba ponad 60%?). Dla wersji specjalistycznych można szukać najbardziej ekonomicznego rozwiązania pomiędzy Caracalem, AW101 i BH. Mi2 i Mi24 trzeba zastąpić już! A MW też nie ma czym ratować ludzi.

Z prawej flanki
piątek, 23 czerwca 2017, 11:36

Znamy już przyczynę. Na zdjęciach z ćwiczeń wyraźnie widać że stał obok Caracala.

Gall Anonim
piątek, 23 czerwca 2017, 16:06

Zapominasz o obecności Francuza na pokładzie maszyny podczas feralnego lotu.

X
piątek, 23 czerwca 2017, 15:45

To wynik braku działań w ciągu mitycznych poprzednich 8 lat, czy onecnych 2 lat ,

Piotr
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 17:23

Najważniejsze że nikt nie zginał.

robertpk
piątek, 23 czerwca 2017, 11:24

ciekawe czy to był "Głuszec"...

Victor
piątek, 23 czerwca 2017, 11:20

Oczywiście to zdarzenie dowodzi prawdziwości stwierdzeń MON, że nowe śmigłowce nie są wcale pilnie potrzebne.

Darek
piątek, 23 czerwca 2017, 14:48

Zapalił się śmigłowiec czy turbina???? Czy widzisz różnicę?!

Nieznany
piątek, 23 czerwca 2017, 11:18

Chcąc być precyzyjnym - nie Sokół, a Głuszec.

TIMER
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 17:07

Piloci są cali. Szybka akcja ewakuacyjna więc nie ma co siać paniki

ert
piątek, 23 czerwca 2017, 11:15

Kupujmy w Polskim przemyśle, bo nasi inżynierowie są najlepsi a Sokół to Włoski sprzęt.

ccc
piątek, 23 czerwca 2017, 11:07

Pewnie po 2 letnim "remoncie" w Leonardo w Świdniku ?

miik
piątek, 23 czerwca 2017, 12:51

w dodatku "głuszec" funkiel nówka.

Darek
piątek, 23 czerwca 2017, 12:02

Pewnie nie.

say69mat
piątek, 23 czerwca 2017, 11:36

Jak widzisz krowy na kunia wyścigowego nawet w stajni Ferrari nie są w stanie przerobić. Jeżeli przyczyną awarii był pożar turbiny, czy to Leonardo odpowiada za integrację feralnego zespołu napędowego??? Czy też feralny zespół napędowy, jest tzw. 'dobrodziejstwem inwentarza' konstrukcji W3W Sokół??? Czyli spuścizną prac projektowych i uzgodnień z Ministerstwem ON, prowadzonych przez WSK/PZL Świdnik. Problem polega na tym, że silniki PZL-10W - nie nadają się do roli jaka jest przypisywana śmigłowcom Sokół, jako maszynom wsparcia/CSAR. Tym razem, dzięki kunsztowi pilotów udało się uniknąć tragedii. Nikt nie zginął. Teraz proszę sobie wyobrazić identyczny pożar turbiny w trakcie misji bojowej.

Jo
piątek, 23 czerwca 2017, 11:28

Obrażasz "czystopolskiego" producenta!!!

Fabian
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 16:48

Jak można stwierdzić że to wypadek ? Skoro to było awaryjne lądowanie

CB
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 19:16

No ale podczas awaryjnego lądowania (bardzo twardego) rozbił się i spłonął, więc chyba wypadek jednak?

Natan
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 16:20

To mogła być tragedia. Lecz wyszkolenie pilotów pozwoliło nas uchronić od kolejnej katastrofy lotniczej

Jamer
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 16:19

Śmigłowiec bezpiecznie osiada na ziemię. Piloci zachowują wszystkie procedury. To w czym problem ?

CB
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 19:18

Może w tym, że trzeba śmigłowiec wykreślić ze stanu, bo się rozbił i spłonął?

pit
piątek, 23 czerwca 2017, 15:12

Był po remoncie w Świdniku.

Timi
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 16:17

Temat wypadek... Ja mówię awaria. Bo to była awaria więc na błagam przestańcie się nakręcać

CB
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 19:19

Skoro po awarii musiał awaryjnie lądować, rozbił się i spłonął, to chyba jednak wypadek?

sorbi
piątek, 23 czerwca 2017, 15:12

Jeśli to Głuszec to niezle go Włosi wyremontowali - modernizowali, modernizowali i zmodernizowali do standardu "płacz i naskocz nam"

Marcin
piątek, 23 czerwca 2017, 18:36

Radzę zasięgnąć opinii osób z nich korzystających, zamiast pisać głupoty, w które później ludzie wierzą. Szerzenie dezinformacji powinno być karane więzieniem.

Forumowicz
piątek, 23 czerwca 2017, 19:13

Kiedy wrak zostanie sprowadzony do Polski, czy rząd zamierza oddać śledztwo włochom któży mogą być zamieszani w obezwładnienie Głuszca !!!

m.h.
piątek, 23 czerwca 2017, 14:38

Rozbił się Głuszec co widać na zdjęciach z tych ćwiczeń. A że mamy ich niewiele, to straciliśmy od razy dobre parę % stanu...

CB
piątek, 23 czerwca 2017, 16:01

Mieliśmy w sumie 8 sztuk (4 x W-3PL i 4 x W-3PL CSAR). Zostało 7...

ppw
piątek, 23 czerwca 2017, 15:50

Głuszców jest dokładnie 8 (OSIEM) sztuk. Teraz już siedem...

Michał
sobota, 24 czerwca 2017, 16:31

Pytanie do fachowców. Który dokładnie śmigłowiec można wykreślić ze stanu naszej armii ? Są jakieś bardziej szczegółowe informacje , czy tylko spadł i już ?

CB
niedziela, 25 czerwca 2017, 16:54

Nie słyszałem żadnego oficjalnego komunikatu, ale prawdopodobnie chodzi o 0606.

Tomasz k.
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 22:37

Umiejętności pilota na największym poziomie ważniejsze od śmigłowca jest zdrowie i życie ludzkie.

inżynier
piątek, 23 czerwca 2017, 17:54

to co spadło sokół czy głuszec

Hawkfan
piątek, 23 czerwca 2017, 14:15

Komentarze pseudo znawców tchechnki lotniczej są jak zwykle żenujące. Nawet najlepszym maszynom zdarzają się awarie i wypadki, więc po co te głupie dywagacje, że tenże albo tamten zawinił, skoro jeszcze nic konkretnego nie wiadomo?

Xxx
piątek, 23 czerwca 2017, 17:20

Ale to społeczeństwo jest tępe nikt nie wie gdzie są wykonywane napędy ? Napedy są wykonywane w Polsce tak samo jak kadłub, to są różni producenci. Ludzie nie wpisujcie głupot.

olo
piątek, 23 czerwca 2017, 13:47

Włoska maszyna na włoskiej ziemi a mówili że chcą najpolszych maszyn. Ja kiedyś raz w życiu kupiłem włoską lodówkę i NIGDY w życiu włoskich produktów bardziej skomplikowanych niż parmezan czy szynka parmeńska.

Marek
piątek, 23 czerwca 2017, 15:58

To zerknij sobie na wyroby firmy Extrema Ratio. To jedna z niewielu (niestety) europejskich firm, którą bardzo cenię.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama