Wybory prezydenckie w Syrii? „Farsa"

3 czerwca 2014, 20:53
W ogarniętej wojną Syrii odbywają się wybory prezydenckie. W kraju trwa konflikt, który pochłonęła według szacunków nawet ponad 150 000 ofiar. Na zdjęciu zniszczone samochody w Aleppo, w 2012 roku. Fot. Voice of America, reportaż Scotta Bobba/Wikimedia Commons.
Reklama

W ogarniętej wojną domową Syrii odbywają się wybory prezydenckie. Głosowanie w kraju znajdującym się w stanie wewnętrznego konfliktu wywołuje jednak szereg kontrowersji.

W Syrii odbywają się dziś wybory prezydenckie. Oprócz urzędującego prezydenta Baszara Al-Assada bierze w nich udział dwóch kandydatów - Maher Hajjar i Hassan al-Nouri, którzy jednak według BBC nie są znani opinii publicznej i nie mają większych szans w walce o stanowisko prezydenta Syrii. Co więcej, głosowanie najprawdopodobniej nie odbędzie się w rejonach zajętych przez zbrojne ugrupowania antyrządowe.

Wybory w ogarniętej wojną domową Syrii wywołują wśród komentatorów szereg kontrowersji, między innymi ze względu na brak możliwości głosowania przez znaczną część obywateli, w tym uchodźców znajdujących się poza granicami kraju. Rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Jen Psaki nazwała głosowanie "farsą", zwracając także uwagę na brak możliwości startu w wyborach syryjskich dysydentów na przebywających uchodźstwie. Z drugiej strony, według doniesień agencyjnych dzisiejsze wybory w Syrii to pierwsze głosowanie umożliwiające wybór spośród „wielu” kandydatów od kilkudziesięciu lat.

W Syrii od 2011 roku trwa wojna domowa pomiędzy siłami lojalnymi wobec rządu i prezydenta Baszara Al-Assada a szeregiem ugrupowań zbrojnych. Po obu stronach walczą grupy oskarżane o powiązania z organizacjami terrorystycznymi, w tym z Hezbollahem i Al-Kaidą. Według danych cytowanych przez The Telegraph, konflikt pochłonął już ponad 150 000 ofiar śmiertelnych. Co więcej, zgodnie z informacjami Komisji Europejskiej, z Syrii wyemigrowało aż 2,7 mln uchodźców, a aż 9,3 mln ludzi wymaga pomocy humanitarnej w związku z konfliktem. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Reklama
podbipięta
środa, 4 czerwca 2014, 06:52

brawo alawici i chrzescijanie nie dają się muslimom

rabarbarus
wtorek, 3 czerwca 2014, 21:15

Propaganda zawsze będzie mogła powiedzieć, że na Ukrainie też jest wojna, a cały świat uznał wybr prezydenta.

Tweets Defence24