Reklama

Wybór następcy MiG-29 i Su-22 ruszy do 2022 roku

6 kwietnia 2016, 16:18
Fot. WZL-2
Fot. st. chor. szt. Adam Roik/CC DO SZ

MON planuje do 2022 roku rozpocząć proces wyboru samolotów wielozadaniowych, mających zastąpić w Polskich Siłach Powietrznych poradzieckie maszyny Su-22 i MiG-29. Zdefiniowano już wymagania operacyjne dotyczące nowych samolotów. Uruchomienie procedur będzie prawdopodobnie powiązane nie tylko z planowanym terminem wycofania samolotów w związku z wyczerpaniem resursów, lecz również z możliwościami ekonomicznymi. 

Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez Defence24, w Ministerstwie Obrony Narodowej rozpoczęto już prace analityczne związane z niezbędnym zastąpieniem samolotów myśliwskich MiG-29 i - przede wszystkim - bombowych Su-22M4/UM3K nowoczesnymi maszynami wielozadaniowymi, zdolnymi do zwalczania celów powietrznych, naziemnych i nawodnych w dowolnych warunkach i przy pełnej współpracy z systemami NATO.

W ramach cyklicznie prowadzonych w Siłach Zbrojnych RP Przeglądów Potrzeb dla Zdolności Operacyjnej, zdefiniowano wymagania operacyjne dotyczące pozyskania nowoczesnych wielozadaniowych samolotów bojowych, które będą sukcesywnie zastępować wycofywane ze służby samoloty Su-22 i MiG-29. Wstępnie planuje się rozpocząć uruchomienie procedury umożliwiającej pozyskanie nowoczesnych wielozadaniowych samolotów bojowych już w obecnie trwającym okresie planistycznym tj. do 2022 roku.

Rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz

Pomimo decyzji o remoncie i przedłużeniu resursów samolotów Su-22 o kolejnych 10 lat, jaką podjęło poprzednie kierownictwo resortu obrony, paląca jest potrzeba ich zastąpienia, gdyż posiadają one znikomą wartość bojową na współczesnym polu walki. Kompleksowe prace realizowane przez WZL-2 na 18 maszynach umożliwiają ich dalsze wykorzystywanie w przestrzeni powietrznej NATO, jednak nie dadzą one niezbędnych możliwości bojowych. W przypadku niemal o dekadę młodszych i zmodernizowanych już do standardów NATO samolotów MiG-29 sytuacja nie jest aż tak paląca, jednak ich możliwości w porównaniu np. z polskimi F-16C/D Block 52+ są bardzo ograniczone.

Samoloty MiG-29 i Su-22 mogą służyć obecnie tylko do podtrzymywania nawyków załóg i personelu technicznego. Su-22 są przestarzałe. Natomiast MiG-29 jest zdolny tylko do wywalczania przewagi powietrznej, w określonym punkcie, nie ma odpowiedniego zasięgu, nie dysponuje nowoczesną awioniką i uzbrojeniem. Nie jest samolotem wielozadaniowym. Obydwa wymienione typy powinny być szybko zastąpione. Uważam, że łącznie 80 maszyn wielozadaniowych mogłoby zastąpić te samoloty, jeżeli zostaną one wdrożone w najnowszym wariancie, z pełnym systemem wyposażenia i uzbrojenia.

Gen. pil. Jerzy Stefan Gotowała, były dowódca Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej

Czytaj też: Polska przyspiesza zakup następcy Su-22

Jak mówił wcześniej w rozmowie z Defence24.pl gen. pil. Jerzy Gotowała dla realizacji zadań stojących przed siłami zbrojnymi odpowiednie byłoby pozyskanie dwóch eskadr samolotów wielozadaniowych, tak aby podwyższyć ich liczbę do co najmniej 80, jednak w tym zakresie decydujące będą nie tylko wymagania taktyczno-techniczne, ale również możliwości ekonomiczne i kompleksowa koncepcja ich wykorzystania. Dobrze byłoby, aby decyzje zapadły z odpowiednim wyprzedzeniem, co pozwoli na wprowadzenie nowych maszyn przed wyczerpaniem resursów, również tych wydłużonych, obecnie eksploatowanych maszyn.

Najbardziej pilne jest zastąpienie Su-22, które dziś służą głównie dla zapewnienia odpowiedniego nalotu i podtrzymania nawyków pilotów maszyn bojowych. Jeśli taką samą rolę będą pełnić wprowadzane na ich miejsce maszyny, to - być może - warto rozważyć wprowadzenie maszyn szkolno-bojowych. Jedną z możliwości jest oferowana Polsce wersja uzbrojona samolotu M-346 Master. Inni producenci proponują Polsce rozwiązania o większym potencjale bojowym i szerszych możliwościach operacyjnych, wliczając w to samoloty 5. generacji F-35 Lightning, ale też Eurofighter Typhoon czy kolejne F-16 w najnowszym wariancie.

Ostateczna decyzja zapadnie z pewnością w oparciu o plany operacyjne i możliwości ekonomiczne kraju. Natomiast istotne jest, by była to decyzja w możliwie najszerszym stopniu uwzględniająca uwarunkowania taktyczno-techniczne, ale też nieobciążona potrzebą szybkiej wymiany maszyn pod presją wyczerpanych resursów. Niezbędne też będzie zabezpieczenie znacznych funduszy, których kumulacja powinna rozpocząć się już wkrótce - jest to konieczne ze względu na potrzebę inwestycji nie tylko w nowy typ maszyn, ale też infrastrukturę eksploatacyjną i szkoleniową, co pozwoli w dłuższej perspektywie uniknąć nadmiernych kosztów - takich, przykładowo, jak szkolenie pilotów poza granicami kraju. Nie jest wykluczone, że do realizacji zakupu myśliwców wielozadaniowych oraz innych systemów uzbrojenia (np. BWP) konieczne będzie podwyższenie finansowania Sił Zbrojnych powyżej poziomu 2% PKB.

KomentarzeLiczba komentarzy: 215
zibi457
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 09:22

Kupmy od Ruskich płatowce samolotu Mig-29 i wyposażmy je we własnym zakresie w awionikę jaką potrzebujemy. I mamy samoloty zdolne walczyć z zachodnimi za 1/5 ceny.

Marek
środa, 6 kwietnia 2016, 16:51

Oby tylko nikt nie potraktował serio uzbrojonej włoskiej treningówki.

zdegusto
środa, 6 kwietnia 2016, 16:49

Na amerykańskich portalach mec. Bartosiak wspomniał o modernizacji dla Polski wycofywanych z USAF f-16 do nowych wersji. LM kupił niedawno Mielec, sojusznicy też szukają tanich samolotów. Ciekawe czy są u nas ramy prawne żeby coś takiego można było wstawić do przetargu.

Jac
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:45

Mi się wydaje, że przełożą termin wyboru nowego myśliwca. Programy pokroju "500 plus" do tego stopnia wydrenują skarb państwa, że na nic nie będzie nas stać, a niewypłacalnemu państwu z długiem przekraczającym 4 biliony złotych nikt nie udzieli kredytu na "piękne oczy". Uważam, że współpraca z Saabem i Gripen E to dla nas najlepsze wyjście. Pod tym względem nie zmieniłem zdania :).

gazek
sobota, 9 kwietnia 2016, 21:45

Trzeba podać trafny scenariusz ataku na nas i wyjdzie do czego będą nam potrzebne samoloty, a stąd już łatwo będzie powiedzieć, jakiego samolotu potrzebujemy. Jak słusznie wielu przewiduje, w pierwszej kolejności pójdzie atak rakietowy i sił specjalnych na kluczowe obiekty, w tym lotniska. Ale na tym się najpewniej nie skończy i zaczną atakować te kluczowe obiekty także samolotami. Celami będą dla nich także wszystkie samoloty jakie zdołamy poderwać. Więc rozegra się klasyczna walka o panowanie w naszej przestrzeni powietrznej. Niestety nasza opl będzie tylko punktowa o ile przetrwa uderzenie rakietowe i sił specjalnych, więc trzeba będzie wysłać nasze samoloty przeciwko tym, co wlecą w naszą przestrzeń. Więc nasze i ich samoloty będą zbliżały się na kursie kolizyjnym i ten co pierwszy zobaczy przeciwnika i wystrzeli rakiety, ten wygra. Więc zasęg radaru, stealth i zasieg pocisku będą kluczowe. Zakładając, że obronimy nasza przestrzeń pow, trzeba przyjąć, że atak nie tylko będzie z powietrza, ale także z lądu i będzie osłaniany podciąganą opl. Więc chcąc zapewnić wsparcie dla naszych sił lądowych z powietrza trzeba będzie zniszczyć opl przeciwnika. Pytanie zatem, jaki samolot będzie najlepszy do niszczenia silnej opl przeciwnika? Jeśli wiemy do czego ma być ten samolot, to łatwo wtedy wybrać, prawda?

Faszysta
sobota, 9 kwietnia 2016, 23:57

Prognozy trudna rzecz. Szczegolnie odnosnie przyszlosci... A na temat: jakikolwiek samolot sie wybierze to musi byc zdolny do uzycia bomb kasetowych i termobarycznych, zasobnikow min narzutowych, zasobnikow ECM i efektorow EMP.

Kamil
sobota, 9 kwietnia 2016, 23:04

Paradoksalnie chyba nie samolot tylko armatohaubica Krab...

Koniu
sobota, 9 kwietnia 2016, 22:29

Najlepsza bedzie artyleria rakietowa, chinskie kierowane A200 o wdziecznej nazwie Polonez jakie zakupila niedawno Bialorus. Popatrzcie na Donbas, tam obie strony mialy cos wiecej niz manpadsy i lotnictwo nie istnialo. Baze Su22, F16 jest bardzo latwo namierzyc i zniszczyc, co innego samobierzna wyrzutnia zaszyta gdzies w lesie. Przydalo by sie tez cos o wiekszym zasiegu, idealne byl by tez zakup Taurus Kepd odpalanych tak samo z wyrzutni naziemnych.

kary
sobota, 9 kwietnia 2016, 14:06

Najbardziej racjonalne rozwiazanie : pozyskać 2 do 3 eskadr F16 nowe w wersji V lub odkupione z nadwyżek i zmodernizowane z przeznaczeniem dla Świdwin ,Mińsk Maz, Malbork. Ale równocześnie należy też pozyskać min 2 samoloty AEW&C np przebudować do tego celu dwie Casy295 współpracując z Saab lub pozyskać kompletne i ekonomiczne maszyny typu Saab 2000 Erieye W ten sposób dość szybko można stworzyć wystarczająco sprawne i silne Polskie SP Dziś niestety zachowujemy tylko pozory

lol
wtorek, 12 kwietnia 2016, 20:50

chyba ci chodzi o 5 generacje ale ona zakłada ciąg wektorowany, materiały kompozytowe, zdolność do lotów z prędkościami naddźwiękowymi bez użycia dopalaczy, oraz zmniejszenie wykrywalności przez radary dzięki technologii stealth, chyba te swoje F16 musiał byś oblepić nowym kompozytem i wyklepać młotkiem oraz wymienić silniki radary i całą elektronikę a i to wątpię żeby spełniły te standardy

poznaniak
środa, 6 kwietnia 2016, 21:23

Najlogiczniejszym wyborem byłoby kupno kolejnych f 16 ale jest jedno ale...czy f 16 może przenosić polskie bomby termobaryczne i kasetowe?Dla niewiedzących to prawdopodobnie z powodu tych bomb nadal w naszym lotnictwie służą su 22.My w tym momencie potrzebujemy samolotów do zadań szturmowych z podwieszonym uzbrojeniem na nasze realia frontowe.Słyszałem ,że Portugalia będzie sprzedawać swoje efy ,warto byłoby ustawić się w kolejce po nie -to nie wstyd,cała Polska prawie jezdzi używanymi autami i ubiera się w lumpexach.Ktoś tu wspomniał o samolocie rosyjskim-ja chciałbym chętnie doczekać czasów w których moglibyśmy być normalnymi sąsiadami z Rosją ,która nie chciała by nas wyzwalać jak to robi non stop od upadku Republiki Nowogrodzkiej.Wtedy można by poszerzyć liste oferentów na uzbrojenie chociażby o Suchoja,Mila ,Kamowa czy innych,ale czy tak się kiedyś stanie...

oko
czwartek, 7 kwietnia 2016, 14:19

portugalskie f16 maja trafic do Rumunii

Extern
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:12

Oczywiście że F-16 nie mogą przenosić naszej taktycznej "broni atomowej" dla ubogich jaką są bomby termobaryczne, kasetowe czy zasobniki minowania narzutowego. I nigdy nie zostanie przez Lockheeda wyposażony w taką możliwość bo to niezgodne z konwencjami międzynarodowymi których Polska specjalnie nie podpisała aby mieć jakąkolwiek szansę w działaniach obronnych z takim przeciwnikiem jak Rosjanie. Sami też oczywiście tych naszych F-16 nie dostosujemy do produkowanego w Polsce tego specyficznego uzbrojenia bo nie mamy możliwości technicznych ani prawnych aby tak głęboko dłubać w tym samolocie. Na obecną chwilę wycofanie S-22 oznacza znaczne osłabienie naszych możliwości opóźniania i przekierowywania kierunków natarcia przy pomocy tej zakazanej prawem międzynarodowym broni. Nawet jak wprowadzimy za Su-22 nowocześniejsze samoloty to będziemy mieli do nich małe ilości importowanego konwencjonalnego uzbrojenia w wersji eksportowej. Próby użycia tej precyzyjnej broni na kierunku wschodnim będą przypominały boksowanie się z nadciągająca falą.

razor
środa, 6 kwietnia 2016, 22:07

zalezy ile lat maja F16 portugalskie bo moze lepiej jednak kupic najnowszy model F16 od producenta niz od portugalii a nastepnie ja modernizowac bo tak to sie skonczy. jestem za zakupem F16 (samolot wielozadaniowy) albo F15 (aczkolwiek F15 odpowiada MIG29 sa to samoloty tzw przewagi taktycznej w powietrzu)

Tap
środa, 6 kwietnia 2016, 21:50

Raczej się z tobą nie zgadzam zakup jednak leciwej konstrukcji f-16 nie jest optymalnym wyborem, kończą się powoli możliwości rozwojowe tego samolotu. Trzeba wziąć pod uwagę, że nowe samoloty będą służyło po 2050r. w Tym czasie f-16będą miału już znikomą zdolność bojową, tak przewiduje. Raczej nie potrzebujemy samolotów szturmowych, te w warunkach europejskich i silnej obrony OPL będą bezużyteczne. Te zdania jak i bombowe mogą pełnić migi 29, istnieje możliwość modernizacji własnymi siłami Miga 29 ( co dotychczas robiliśmy ), co do f-16 takiej możliwości nie mamy ze względu na prawa do konstrukcji. My potrzebujemy samolotu wielozadaniowego o dobrych parametrach.

DARO
piątek, 8 kwietnia 2016, 22:37

Następca SU i Migów to MUSI być samolot 5 generacji! Trzeba patrzeć przyszłościowo inaczej się uwstecznimy. Tylko samolot o obniżonej wykrywalności (czyli piątej generacji) pozwoli nam operować w naszej przestrzeni powietrznej w początkowym etapie czasu W - przełamując silną obronę przeciwlotniczą potencjalnego agresora- która przypominam obejmuje swoim zasięgiem znaczną część Polski. Natomiast jeśli chcemy na teraz coś kupić w ramach doraźnego wzmocnienia Sił Powietrznych np jedną eskadrę, to z operacyjnego i ekonomicznego punktu widzenia pozostaje tylko F 16. P.S. Co myślicie o eskadrach składających się z 18 maszyn (np. gdyby nasze Siły Powietrzne składały się z 3 eskadr F 16(54 samoloty) + 3 eskadry nowych maszyn (kolejne 54))?

Pavelsky
poniedziałek, 18 kwietnia 2016, 15:47

Póki co w naszym położeniu zakup samolotu V genery jest błędem. Po pierwsze. Cena. Po drugie. Posiadamy 4 lotniska które zostaną zmiecione w pierwszych minutach i gdzie te wiele wymagające samoloty miałyby wylądować? Po trzecie. Na naszym wąskim niebie wobec przewagi potencjalnego przeciwnika samoloty te nie będą Stealth. Zresztą prawie się zgadzam.

revvv
środa, 6 kwietnia 2016, 16:38

zróbmy ten opl,bwp najpierw. Albo wybierzmy po prostu używane f16 lub nowe f16 bo na mrzonki o f35 nie ma co wierzyć nie stać nas.

ppp
środa, 6 kwietnia 2016, 16:36

Oby nie słuchali Gotowały....., 80 samolotów dla kraju wielkości Polski z tak silnymi sąsiadami, to ułamek potrzeb.

Maczek
środa, 6 kwietnia 2016, 17:43

przeciez oni nie kupia wiecej niz 48 sztuk a co dopiero 80

mk
czwartek, 7 kwietnia 2016, 17:16

F-15 Advanced

Orzeł
sobota, 9 kwietnia 2016, 13:37

Nie ma sensu spinanie się nad jakością i ilością samolotów w kraju, który jest do połowy pokryty zasięgiem rosyjskiej OPL a w całości zasięgiem pocisków manewrujących. W razie W nasze lotniska będą celem nr. 1 dla ich rakiet, lotnictwa i grup specnazu. Priorytetem powinna być OPL później artyleria i siły pancerne.

Faszysta
sobota, 9 kwietnia 2016, 23:59

A moze rozsrodkowane samoloty VTOL? Ave Supersonic Harrier.

Maciek
środa, 6 kwietnia 2016, 20:56

Trzeba by też zacząć myśleć o modernizacji obecnie posiadanych f16stek.

racjus
środa, 6 kwietnia 2016, 20:54

Będzie jak z innymi programami, MON "chce" tyle tylko, że potem nie starczy kasy i skończy się na dialogach i rozmowach. Jeśli udałoby się dokończyć modernizacje 16 MIG-ów 29 do przyzwoitego standardu i dokupić z 16 F-16 z modernizacją (do 2022 nie będzie możliwości dokupienia nowych) i tak będzie dobrze. W monie nikt nie patrzy realnie na wydatki, jeszcze przy okazji OT się "zachciało" a na śmigłowce i OPL kasy nie ma. Ciekawe gdzie te obiecane funduszu na wojsko, o którym niektórzy forumowicze pisali przed wyborami, po wyborach temat zamarł.

marcin
środa, 6 kwietnia 2016, 20:49

wdepnęliśmy w F16, Amerykanie wiedzieli co robią, a mogliśmy poczekać na Eurofighera lub kupić Grippena. Były by europejskie, nowsze od F 16, blisko do producenta i części zamiennych, bez cyrków z oprogramowaniem itd. A teraz co? Jesteśmy skazani na F 16. Bo wprowadzać nowego typu się nie opłaca, za drogo.

SIEKIERKA
wtorek, 20 marca 2018, 15:26

mARCINKU. NIE MASZ POJĘCIA O CZYM PISZESZ STAWIAJĄC ZNAK RÓWNOŚCI MIĘDZY GRIPENEM A F 16 CZY EUROFOGHTEREM. TE MASZYNY SĄ NIEPORÓWNYWALNE.

ollo
środa, 6 kwietnia 2016, 22:38

Piszesz niepowazne rzeczy o wdepnieciu. Taki samolot jak f16 słuzy do prowadzenia wojny a nie tylko do latania...

razor
środa, 6 kwietnia 2016, 22:05

grippen na tamten czas byl przestarzaly dopiero wersja od 2009 roku odpowiada mnie wiecej F16

jassmek
czwartek, 7 kwietnia 2016, 16:49

Od początku do końca wiadomo, że aby nie doszło do żadnej wojny z Rosją, trzeba dysponować faktycznymi środkami odstraszania. To ma być potencjał obronno-zaczepny, gotowy do użycia, ale prawdopodobnie nigdy nie wykorzystany w otwartym konflikcie. Dlatego należy mieć w dyspozycji kilka eskadr w przygotowanych do tego niedużych bazach powietrznych na południu i południowym zachodzie kraju (uwzględniając Iskandery z Kaliningradu i ewentualnie z Białorusi). Wybór sprzętu? Grippeny - ok. 60 maszyn. Przydatność F-35 w polskich warunkach trzeba dokładnie przeanalizować. Ewentualny zakup F-16 w nowszym wariancie byłby sensowny w przypadku automatycznego uzbrojenia ich w pociski JASSM o wydłużonym zasięgu - 700 km. I tyle w temacie. Powtórzę raz jeszcze. Wojny ma nie być, więc musimy posiadać "argumenty" pokojowe.

wqq
środa, 6 kwietnia 2016, 20:48

Obawiam się że 6 lat na "rozpoczęcie" to dla IU MON zdecydowanie za mało czasu.Może w okresie 25-ciu do 30-stu lat byliby w stanie coś sformułować i przeprowadzić przetarg pod warunkiem że byłby tylko jeden oferent na rynku.

Gliwiczanin
środa, 6 kwietnia 2016, 20:41

Najlepiej by było kupić nowe f-16 ale amerykanie nie dadzą offsetu dlatego lepiej chyba będzie kupić szwedzkie Saaby JAS 39 Gripen. Szwedzi na pewno dadzą lepszy offset od amerykanów. Przy okazji można było by z Norwegami kupić 3 A26 dla marynarki. Szwedzi już budują na początek dwie sztuki dla siebie.

razor
środa, 6 kwietnia 2016, 22:09

aaaa tylko jeszcze trzeba spojrzec na to tak -> 90% NATO stanowia USA, Szwecja ktora Rosja jest w stanie wchlonac w ciagu 7dni i co dalej zrobimy z tymi Gripenami beda stac i rdzewiec...

Mat
środa, 6 kwietnia 2016, 20:38

Istotnym pytaniem powinno być, czy faktycznie ma sens utrzymywanie Su-22 "które dziś służą głównie dla zapewnienia odpowiedniego nalotu i podtrzymania nawyków pilotów maszyn bojowych" przez minimum 9 lat (bo wątpię, żeby "do 2022" mogło oznaczać 2020, czy 2018, a od rozpoczęcia procedury do dostarczenia samolotu minie parę lat)? Z jednej strony nie wydaje mi się, żeby to był dobry czas na likwidowanie jednostek, ale z drugiej jeśli faktycznie wartość Su-22 jest tak niska to jaki sens ma ich utrzymywanie? Piloci będą przez 9 lat podtrzymywać nawyki na Su-22, żeby przerzucić się np. na F-35? To nawet w okresie 2 lat mogłoby mieć umiarkowany sens (już lepiej by było, żeby piloci oczekujący na nowy sprzęt utrzymywali nawyki na M-346), a w perspektywie 9 lat? Czy to nie strata pieniędzy?

trałowiec
czwartek, 7 kwietnia 2016, 16:41

A może zdecydować się na "partyzanckie" Grippeny - 60 szt. wyjdzie taniej niż 32 F-35. Argument dotyczący startu i lądowania na ekspresówce i autostradzie to ważna zaleta. Mieć ogółem powyżej 100 porządnych maszyn "kąsających" to lepsze rozwiązanie niż zarzynanie budżetu i dozbrajanie się w pseudo straszak F-35 "do odstrzału" przez napaleńców z Kremla.

tankowiec
czwartek, 7 kwietnia 2016, 21:52

Przestań z tymi ekspresówkami i autostradami to powielany od lat mit że samoloty z USA tego nie mogą robić. To nie argument. F16 w Korei robią takie starty w ramach ćwiczeń (poszukaj na youtube) pewnie F35 też da radę nie mówiąc już o wersji pionowego startu. F35 to zupełnie inny styl prowadzenia wojny powietrznej niż tradycyjne samoloty. Trzeba tylko przeanalizować czy odpowiada naszej doktrynie obronnej.

Luke
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:17

Drugie 48 F-16 Blck52+ z nowym radarem i jakies 32-48 F-35 za 10 lat od 2025

daniel
piątek, 8 kwietnia 2016, 18:46

W wyposażaniu SP należy wdrożyć zasadę dywersyfikacji kraju dostawcy. Wejść w projekt Gripen NG ze Szwecją, sąsiadem który ma podobne problemy, w celu produkcji dla nas i częściowo u nas 60-100 maszyn. Równolegle modernizować F-16 i wdrażać F-35, do czasu osiągnięcia poziomu V gen. przez Gripena.

mc
czwartek, 7 kwietnia 2016, 16:40

F-16XL na lotnisku w Świdwinie może polecieć nad Moskwę (wykonać zadanie) i wrócić. Ten model (nigdy nie produkowany) został okrzyknięty samolotem następnej generacji. Nowe skrzydło zostało opracowane przez General Dynamics w 1979 r. i w lutym 1980 r. projekt przedstawiono USAF. Dowództwo sił powietrznych przyjęło projekt z entuzjazmem, jednocześnie zarzucając General Dynamics, że... chciał sprzedać samolot dwa razy! Raz – w pierwotnej postaci, a teraz w udoskonalonej, o znacznie większych możliwościach bojowych. Myślę że Amerykanie zgodziliby się na montaż w Polsce (dla nich ten model samolotu nie istnieje), a my mamy już dopasowaną infrastrukturę (w lotnictwie) pod F-16.

Willgraf
czwartek, 7 kwietnia 2016, 17:36

płaty pasmowe w mig-29 oraz kadłub spawany jonowo to coś nowocześniejszego od F16 w wersji XL - kiedyś była propozycja sprzedaży Polsce licencji na ten płatowiec Mig-29 - była nawet nazwa na ten samolot Myszołów 2000 - co do wyposażenia maszyny MOGLIŚMY DECYDOWAĆ O SILNIKACH I AWIONICE i uzbrojeniu i o rozwoju naszego przemysłu a tak 18 lat zmarnowane ! - ale jak zwykle nie potrafimy podjąć decyzji szybko w stosownym momencie

SIEKIERKA
wtorek, 20 marca 2018, 15:28

F 16 TEŻ MA SKRZYDŁO PASMOWE. NIE WIEDZIAŁEŚ?

Bolo
czwartek, 7 kwietnia 2016, 16:50

Dlaczego sam montaz? Przeciez bez zamowien i tak zamkna linie produkcyjna jak kupowac to licencje wraz z cala linia produkcyjna wraz z mozliwoscia wlasnego serwisowania.

+ 2 mld plna zeta na karaczanala
sobota, 9 kwietnia 2016, 12:34

niech mnie kto poprawi : nasi chcieli "2 w 1" czyli LIFT-owanie 1 samolotem - iskier jak I SU-22 tak/nie? ale po-przednie thebesciaki wybrali SZkolny zamiast szkolno-Bojowy konkurenta z Korei, w 2011 ZINTEGROWANY z min. Aim-9...-65, bombami p/panc TAK/NIE? gotowy do produkcji na export... w czasie walki o prezydecje w ue tak/nie? bo Blisko geograficznie do makaronu

Podbipięta
czwartek, 7 kwietnia 2016, 10:34

Jeśli mamy kupić tylko 32 samoloty to będą to zapewne F 35

zulus
czwartek, 7 kwietnia 2016, 14:14

Stany chyba nie sprzedają f35 nkomu

Husar
czwartek, 7 kwietnia 2016, 13:45

Z tym F35 to nie jest jeszcze taka jednoznaczna sprawa. Nie jestem niestety pilotem F35 i mogę czegoś nie wiedzieć ale najnowszem wersje F16 mają mieć wszystko co ma F35 z wyjątkiem własności stealth a te za kilka lat nie będą już źadnych przewagą. Jeśli moje myślenie jest prawidłowe to lepiej inwestować w F16 np. 48 kolejnych sztuk i stale modernizacji je do najnowszych wersji.

dfg
czwartek, 7 kwietnia 2016, 13:41

Zapomnij. Poza ceną za sztukę, jest jeszcze o wiele ważniejszy wskaźnik - koszt utrzymania. Można zacisnąć pasa i kupić te samoloty, ale w dłuższym czasie NIE STAĆ NAS NA ICH UTRZYMANIE. To są bardzo drogie zabawki, i w naszych realiach stały by i się kurzyły, ze strachu przed ogromnymi kosztami godziny lotu taką zabawką. Taki zakup pogrążyłby budżet MONu, który mógłby zapomnieć o jakiejkolwiek modernizacji wojska.

dropik
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:41

liczba nigdzie nie jest określona. Dywagacje pana generała to tylko jego dywagacji - oczywiście nie odbiegają od "prawdy" to będzie zakup 24-48 sztuk. Zasadniczo to 2022 to dość odległy termin. Miałem nadzieje, że zakupy rozpoczną się ok 2020, ale jesli dopiero wtedy zaczną kupować to porazka - migi i su bedą latać jeszcze z 10 lat. do tego czasu powinny się znaleźć pieniądze na modernizację F16 - wszak juz będą dość stare - jeśli jednak podejscie bedzie takie jak w stosunku do migów to cienko to widzę. Szkoda że nie wzięlismy tych portugalskich f16 co je Rumunii łyknęli. można by suczki wysłać do muzeów ;)

bolo
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:09

Plus modernizacja F 16 i będziemy de facto potęgą lotniczą w Europie.

jj
sobota, 9 kwietnia 2016, 12:24

a dlaczego nie su 35

Seba
środa, 6 kwietnia 2016, 19:59

Ciekawe !!! , może do tego czasu jeż będzie Japoński myśliwiec generacji 5,5. Mitsubishi ATD-X Shinshin – japoński samolot myśliwski generacji 5,5 zbudowany w technologii stealth. Maszyna nie jest docelowym samolotem a jedynie demonstratorem technologii mającym za zadanie sprawdzenie w praktyce użytych rozwiązań konstrukcyjnych, które w późniejszym czasie mogą zostać wykorzystane w budowie ostatecznej wersji myśliwca.

Rocco
środa, 6 kwietnia 2016, 19:59

Nie stać nas na zabawy w wiele różnych, specjalistycznych platform. Nam zależy na samolocie "do wszystkiego". I takim samolotem jest właśnie F-16. Praktycznie nie istnieje zadanie bojowe, którego nie byłby w stanie wykonać. Tylko największe potęgi stać na samoloty "specjalistyczne", a i one dążą do unifikacji platform (patrz US Navy gdzie jeden typ zastąpił 3 różne maszyny - Super Hornety zastąpiły F-14, A-6 i EA-6B a i jeszcze mogą robić za latające tankowce.)

ktosiek
sobota, 9 kwietnia 2016, 19:32

A nie można by stworzyć z innymi państwami Grupy Wyszehradzkiej samolotu szturmowego, który mógłby zastąpić SU-22 i resztę Iskier? Moglibyśmy kupić 3-4 eskadry takich samolocików. Do tego 2 eskadry zmodernizowanych F15.

oloo
środa, 6 kwietnia 2016, 19:53

To nowych samolotów możemy spodziewać się gdzies ok 2045 roku :) I to pewnie w symbolicznej ilości :)

jacek
środa, 6 kwietnia 2016, 19:51

80 sztuk samolotów to śmieszna ilość !!

zak77
środa, 6 kwietnia 2016, 19:45

Jak Rosjanie nie są w stanie dogonić USA w lotnictwie ti tego nie robią. Postawili na opl i tyle. Nie kopie sie z koniem. Nie wygramy z naszym sąsiadem lotnicstwem i raczej nie będziemy za wiele atakować tamtych terenów. Jestemy dużo mniejsi i musimy sie zastanowić w jaki sposób pomniejszyć te dysproporcje. Przykład Finlandii z przed wojny.

Daniel
czwartek, 7 kwietnia 2016, 03:02

OPL też wojny nie wygramy, bo nie jesteśmy Ameryką produkującą sobie samemu pociski do tych OPL. My ich liczbę będziemy mieć ograniczoną i zanim dokupimy w razie wojny kolejne, Rosja z łatwością to OPL przełamie i nie będzie już komu tych dodatkowych rakiet przysyłać.

mol
środa, 6 kwietnia 2016, 22:56

Ta OPL też nie wiele warta. Komunikacyjne samoloty to i owszem, z bojowymi raczej biednie.

Xetras
wtorek, 12 kwietnia 2016, 02:04

Trzeba niestety przyznać, że Jaszczomby są zbyt wyrafinowane w porównaniu do Suk 22M4K i MiG29 9A 12. Wymagają baz znacznie lepiej przygotowanych niż te sowieckie maszyny. W tym kontekście SAAB Gripen też mógłby być odpowiednią propozycją. Byle był to zakup w większej niż symboliczna ilości (nie 3-4 eskadry ale co najmniej 5 a jeszcze lepiej docelowo ~8) Tylko wtedy nadal pozostaje problem zastąpienia 2-silnikowców czyli Su22 i Mig29. Może w ogóle są zbędne, bo nas nie stać ?

Afgan
środa, 6 kwietnia 2016, 19:37

Najprościej i najtaniej było by wprowadzać kolejne F-16 i oprzeć siły powietrzne tylko na tym typie samolotu. Zasadnym było by nawet montowanie ich w jakby nie patrzeć amerykańskich zakładach w Mielcu. Z racji swojego położenia geograficznego nasze siły powietrzne potrzebowały by 200-250 F-16 tak jak w przypadku Turcji. Z takimi siłami możemy realnie przeciwdziałać rosyjskiej inwazji, bo obecne 48 sztuk to znacznie za mało. Posiadane Migi-29 można by jeszcze zmodernizować tak aby mogły przenosić to samo uzbrojenie co F-16, wówczas otrzymujemy myśliwiec przewagi powietrznej na światowym poziomie. Ofertę takiej modyfikacji Miga-29 ma na przykład izraelski koncern IAI. Co do Su-22 to już latający złom którego miejsce jest w muzeum.

dropik
czwartek, 7 kwietnia 2016, 12:15

nasze położenie nie jest tak trudne jak Turcji ktora ma dookoła siebie panstwa niezbyt przyjazne, a do tego znacznie wiekszy obszar. Oczywiście możemy się szarpnać na 2,5 % pkb na wojo ale tylko jesli gdzies się komuś coś obetnie np emeryturki górnikom i rolnikom. Jesli nie, to jak to mowią: z kija bicza nie ukręcisz ;) Trzeba liczyć na obronę kolektywną nato. Nie jesteśmy w sytuacji jak Niemcy w latach 70tych. Rosja to nie ZSSR nie wychli "ryja" poza obszar poradziecki (bałtowie jednak mogą być spokojni) Na potrzeby polityki wewnetrznej różnych konfliktów w pobliżu lub wewnatrz granic znajdzie się wystarczająco duzo. Nie ma co ulegać panice tylko powoli i rozsadnie rozbudowywać armię, ale tak aby nas te wydatki nie zarznęły

Birdy
środa, 6 kwietnia 2016, 20:38

Kraj wielkosci Polski potrzebuje ponoc 120 takich mysliwcow,to taka naturalna liczba,200-250 to juz chyba aspiracje ''mocarstwowe''

suxs
czwartek, 7 kwietnia 2016, 09:18

Czyli w 2030 skończy się dialog techniczny...

RR
środa, 6 kwietnia 2016, 19:32

Jeśli mają zwiększyć do 80 sztuk, czyli dokupić... 32 sztuki. Jak to się ma do tekstów (nie tak dawnych), że Polska zastanawia się nad zakupem 64 F-35? A... to było przed wyborami. Kiełbasa wyborcza, jak to my nie będziemy silni i nieźli w te klocki... "Wstępnie planuje się rozpocząć uruchomienie procedury umożliwiającej pozyskanie nowoczesnych wielozadaniowych samolotów bojowych już w obecnie trwającym okresie planistycznym tj. do 2022 roku." Wstępnie planuje się... aaaa! Czytaj, równie dobrze można nic nie napisać na ten temat, bo to to samo, co planuje się 64 F-35... Załóżmy, że wyrzucamy "wstępnie planuje się" i mamy jasną deklarację "pozyskamy do 2022" - czy to oznacza, że: 1. zdecydujemy się i wyślemy zapytanie, 2. wybierzemy 32 sztuki, 3. wprowadzimy do użytkowania 32 sztuki. Kiedy to skończą się resursy SU-22 i MIG-29?

Qba
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:54

Za 10 lat. Nierealne jest wprowadzenie do użytkowania do 2022 bo sam przetarg potrwa z 5 lat.

lgkfj
środa, 6 kwietnia 2016, 19:30

W poznaniu kilka iskanderów znokautuje 2 eskadry w 1 minutę ;) brawo my!

fghtht
czwartek, 7 kwietnia 2016, 15:35

ważniejsze od kupionego modelu będzie jego zastosowanie i bazowanie, kuriozalne byłoby posyłanie F-16 czy F-35 celem obrzucenia stanowiska PK-mu za pomocą Mk. 82. Trzymanie 2 czy być moze wiecej eskadr na 1 lotnisku tak samo. Żadnych bzdurnych zadań z początkiem "szturmowe" bo to prehistoria, drogie zabawki i jeszcze cenniejsi piloci nie powinni zajmować się pierdołami, od tego jego Mars. Wiec, ilość, typ, trzeba wybierać pod katem zadań i uwarunkowań bazowania. Którykolwiek model i tak będzie kosztował astronimicznie dużo, trzymanie ich w bazach chronionych przez S-60, Grom czy ZU-23 to będzie pomyłka. Musi istnieć zdolność rozrzucenia eskadr a nawet kluczy na różne lotniska.

Willgraf
środa, 6 kwietnia 2016, 19:18

F16 konstrukcja z 69- pierwszy lot w73 roku i Mig-29 84 rok wejścia do służby PROBLEM TO NIE PŁATOWIEC - mig-29 jest zdecydowanie lepszym samolotem - podstawa to technologia awioniki, uzbrojenia itd....należy zając się tym właśnie i być niezależnym od zachodu a nie kupować kolejne paradne f16 nie nadające się dla POLSKI jako kraju frontowego z uwagi na zawodność konstrukcji w bliskości frontu ! nie mówiąc o kosztach godzina lotu F16 - 30 TYS USD

Extern
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:25

Sami nie damy rady zmodernizować MIG-29 aby nadać mu realną wartość bojową, ale może to dla nas zrobić Izrael tak aby MIG-29 jeszcze z 20 lat był groźny i mógł przenosić zachodnie jak i wschodnie uzbrojenie. My możemy zająć się remontami i przedłużaniem resursów to umiemy. Możemy w ten sposób poczekać na F-35 aż stanie się dla nas dostępny cenowo i fizycznie. Na prawdę w WP są pilniejsze potrzeby niż wymiana jeszcze nadających się do modernizacji samolotów z których pożytek w przypadku konfliktu z Rosją i tak będzie niewielki.

say69mat
czwartek, 7 kwietnia 2016, 09:21

To znaczy jaki jest bilans walk powietrznych stoczonych pomiędzy F16 a MiG29??? W necie znalazłem następującą informację: /.../ Kill/Loss ratio favors the F-16, not the MiG-29 A study found F-16 has a 92:13 kill/loss ratio, with MiG 29 having a 16:28 kill/loss ratio. Largest share are Israeli Air Force with 52 claimed kills (2 unconfirmed), the Pakistani Air Force with 24 kills claimed. Turkish Air Force is third. As discussed above, this can have different reasons and doesn’t necessarily mean the F-16 is so much better. /... za:http://www.flyfighterjet.com/jetflights/mig-29-vs-f-16-which-is-the-better-fighter-jet.html/

sorbi
środa, 6 kwietnia 2016, 19:03

Rozumiem 48szt. "naszych" F-16 plus 80szt nowych, ale jeśli łącznie nasze lotnictwo ma posiadać tylko 80 sztuk (a więc jesli zakupią tylko dwie eksadry nowych maszyn w miejsce 32sztuk MIg29 i 48szt SU-22 - z których już jedną eskadrę wycofali) to "ja dziękuję".Zostaniemy z przysłowiową ręką w nocniku. Kiedyś za minimum do obrony kraju uznawano 10 eskadr (160sztuk, później zredukowano te wymagania do niezbędnego minimum 8 eskadr 128samolotów i to bym rozumiał (F-16 plus dodatkowe 80 maszyn) ale szczerze w to wątpię. No chyba, że zakupią Grippena NG i będą go klepać w naszym kraju na licencji.

aleeeee
czwartek, 7 kwietnia 2016, 15:23

pytanie po co kupowac f/16 jesli sie nie ma ani jednego statku powietrzenego wczesnego naprowadzania i ostrzegania nawet w wersji E2-C Hawkeye bez ktorej zaden amerykanski lotniskowiec nie wyjdzie w morze a tu mowimy o obronie calego terytorium Polski. AWACS lata ale nie nad Polska a po to zeby dobrze naprowadzac eskadre f/16 potrzebny jest tego typu samolot wiec...................................zbroja dla rycerza ale gdzie kon...........................................

zLoad
piątek, 8 kwietnia 2016, 23:15

Dokladnie. Bezsens dzialan tego kraju poraza. Przeciez nikt nie bedzie sie z nami patyczkowal. Wybije wszystko jak to nie bedzie przemyslane. Znajdzie luke i rozwali calosc. Nie da sie samolotami obronic niczego ani nawet kupic ich samych jak sie nie ma spojnej strategii obronnej. Wszystkie taktyki USA opieraja sie na broni atomowej. Rosji tak samo. My musimy byc cwansi. Przez jakis czas.

DARO
środa, 6 kwietnia 2016, 18:58

Czemu nie sformować eskadr opartych o 18 maszyn??? Może zakupić na teraz 6 nowych F16 (wzmocnić obecne 3 eskadry F 16- dokładając do każdej z nich po 2 maszyny)- lecz z bezwzględnym warunkiem otrzymania wraz z nimi kodów źródłowych do F16- myślę iż Amerykanie nie powinni dalej blokować nas z kodami do F16, skoro nie są to super nowinki techniczne jak F35. A w dalszej perspektywie zastąpić SU i Migi kolejnymi 3 eskadrami- każda po 18 nowych maszyn. Łącznie nasze Siły powietrzne miałyby 6 eskadr po 18 maszyn= 108 maszyn bojowych- wg mnie minimum przyzwoitości. P.S. tylko nie bierzmy poważnie szkolno-bojowych M 346- droga zabawka o nikłych możliwościach bojowych- to maszyna do szkolenia!!!

Culo
czwartek, 7 kwietnia 2016, 12:48

A po co Ci kody źródłowe? O czymś nie wiem i jutro wchodzi do produkcji super nowoczesna rakieta p-p produkcji polskiej, którą będzie trzeba integrować z f-16? Pomijam już fakt, że integracja uzbrojenia przekracza możliwości naszego przemysłu lotniczego.

xawer
środa, 6 kwietnia 2016, 19:54

Co rozumiesz pod pojęciem "kodów źródłowych"? Jestem też informatykiem i irytuje mnie używanie tego terminu jako "kamienia filozoficznego" rozwiązującego wszystkie problemy. Jeśli chcesz, żeby Amerykanie przekazali nam cały dorobek programowy, to żaden informatyk lub firma nigdy tego nie robi(nie wiem czy jest to realizowalne)!

flogger76
środa, 6 kwietnia 2016, 19:31

A czymże są te sławne "kody źródłowe" i do czego nam potrzebne?

KrzyuD
czwartek, 7 kwietnia 2016, 02:46

A może odświeżyć nazewnictwo w lotnictwie (połączyć pewne tradycje) i doposażyć już SP - małymi krokami a nie skokami. Eskadry można zmniejszyć do 12 samolotów. Dokupić wtedy 24 F16V. Te nowe samoloty wprowadzić do bazy w Łasku jako dywizjon myśliwsko - rozpoznawczy. Obecne samoloty z Łasku i 8 szt. z Krzesin, przenieść do Świdwina. Mamy wtedy 3 dywizjony F16 i dywizjon (2x12 MG29) = 2 Skrzydła. Po tym etapie kolejny program ok. 2022/25 - dostarczenia 2 dywizjonów maszyn nowej generacji + opcja na trzeci dywizjon po 2025.

Kris
czwartek, 7 kwietnia 2016, 14:23

Ilość samolotów w eskadrze nie ma tutaj większego znaczenia, bo dzisiaj samoloty i tak nie latają eskadrami, lecz co najwyżej w kluczach po 4 samoloty, więc taktycznie 12 czy 16 samolotów w bazie taktycznie nie robi różnicy. Problem leży gdzieś indziej, w siłach powietrznych jako całości. Dzisiaj jest jakaś dziwna tendencja, która wynika z faktu, iż w ostatnim czasie nie odbył się żaden większy konflikt konwencjonalny, że zmniejsza się ilość samolotów argumentując to stwierdzeniem, iż jedna współczesna maszyna może wykonywać zadania przewidziane w przeszłości dla kilku. To jest niestety błąd myślowy, bo trzeba zadawać sobie sprawę, że mając np. 80 samolotów część z nich jest niezdatna do lotu, część również zostanie zniszczona jeszcze na ziemi podczas pierwszych godzin walk, gdyż lotniska są strategicznym celem dla wrogich rakiet i sił specjalnych. Ponadto przeciwnik dysponuje maszynami na zbliżonym poziomie technicznym, więc samo zaawansowanie technologiczne pojedynczej sztuki nie buduje już przewagi, lecz co najwyżej jej nie uszczupla. Tym samym już na wstępie konfliktu liczba 80 maszyn kurczy się o 30%. Dodając do tego fakt, że jak pokazał przykład Francji podczas operacji w Syrii czy Libii nawet armie zachodnioeuropejskie mają skromne zapasy amunicji i pilotów. To wszystko sprawia, że dzisiejsze siły powietrzne państw europejskich to symbolika, mają dyskusyjną wartość bojową i Polska nie będzie tutaj odosobniona, wiec państwa europejskie powinny raczej myśleć o swoich siłach powietrznych jako części pewnego kolektywu sojuszniczego i w ten sposób również się szkolić, aby w razie "W' uruchomić jedynie wypracowane i szkolone procedury. Niestety dzisiaj ludzie odpowiedzialni za modernizację armii niestety Trzeba mieć świadomość, że nigdy

Qba
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:33

Ty chyba nie łapiesz że pierwszy etap ma być w 2022-25.

As
środa, 6 kwietnia 2016, 18:53

Jesteśmy na samym końcu łańcuszka użytkowego. W 2022 roku nadal bedziemy łatać Migi 29, nazywać je kultowymi, bedziemy remontować dokupione w miejsce Su22, stare F16 i organizować dialogi techniczne i panele dyskusyjne o nowszych modelach użytkowanych przez inne kraje. Może jakaś polityczna postać wpadnie na pomysł budowy polskiej maszyny, ale to zajęcie dla naszych upolitycznionych firm na setki lat

pezet
czwartek, 7 kwietnia 2016, 02:28

Najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie kupienie jakichś używanych F-16, na przykład z rezerw USA bądź Kanady i doprowadzenie ich do najnowszego standardu w kooperacji np. z Izraelem. Mamy opanowany ten typ samolotu, zaplecze i kadrę. Po co wprowadzać kolejny model?

Qba
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:34

Po to by zyskać nowe możliwości bojowe i transfer technologii.

Raróg
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:19

Bo nasi sąsiedzi mają MiGa-35 oraz niebawek PAKa-40? F-16 kiepsko raczej sobie z nimi poradzi. Biorąc pod uwagę bliskość zagrożenia ze wschodu, musimy mieć jak najlepszy sprzęt. Nie możemy pozwolić sobie na spoczynek na laurach jak Zachód, któremu zagrażają właściwie jedynie konflikty wewnętrzne.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
sobota, 9 kwietnia 2016, 17:36

NAJLEPSZA REALNA OPCJA ...biorąc pod uwagę inne koszty MON-u oraz hipotetyczne zawirowania wokół budżetu na modernizację WP..(a takie na pewno będą ) to zakup 24-26 sztuk ..F-16 w wersji Block52+ ...ORAZ PROWADZIĆ negocjacje by pozyskane wszystkie F-16 jakie ma nasze lotnictwo..modernizować do 2030 na wersje Block60 ( czemu się trzymam samolotów F-16 bo je już mamy mamy do niego zaplecze techniczne ,obsługę itp są sprawdzone i na dzień dzisiejszy są to najtańsze aparaty odpowiadające współczesnemu polu walki ) A następnie zakupić do/po 2030 24- 36 sztuk F-35B ( miejmy nadzieję że do tego czasu tego typu samoloty pozbędą się ułomności i chorób wieku dziecięcego) czyli samoloty typu V/STOL....czemu się trzymam wersji pionowego startu i lądowania ...Polska ze względu na swoje położenie geopolityczne ..jest państwem gdzie odbywa się teatr zwany wojna jest państwem frontowym ..współczesne środki niszczenia potencjalnego przeciwnika już na dzień dzisiejszy pokrywają cały obszar kraju (a w latach 2030 będą jeszcze bardziej skuteczne ) ..Wojna ma to do tego że w pierwszej fazie "totalnej wojny"...niszczy się "infrastrukturę krytyczną" czyli również lotniska ..cóż nam z samolotów którym zabraknie pasów startowych i stacjonujących tam samolotów .Nam są potrzebne samoloty mówiąc sarkastycznie takie które wylądują z przysłowiowego boiska za szkołą, pola, lub polany w lesie i nie będą potrzebowały całego zaplecza do obsługi ... toby było na tyle Hejka marzyciele ,realiści ,demagodzy ..trzeba czasem spojrzeć na sprawę chłodno i bez emocji .przede wszystkim .kalkulując możliwości ,zdolności ekonomiczne kraju i jego infrastrukturę i brać pod uwagę że woja totalna to nie wojna asymetryczna

Bolesław
niedziela, 10 kwietnia 2016, 01:55

Słusznie prawisz. Tylko F16 w najbliższych kilku latach, a potem samolot najwyższej generacji. Pionowy start? Słusznie. Wada? Małe zasobniki na bomby i rakiety.

BOMBONIERKA
czwartek, 7 kwietnia 2016, 02:26

myśliwiec Tejas ....tylko ON pozyskać 100 sztuk ...inne opcje to mrzonki ..kto przeciw to demagog-marzyciel

cece
środa, 6 kwietnia 2016, 18:51

Dokladnie tak...poczekac na f35..kilka lat..to jedynny dzis wybor dla polski...zadne eurofightery czy f18..f35 jest tani w eksploatacji..platoformowo zgodny z serwisem f16, to 5 gen mysliwcow...mozliwosciami bije na glowe rosyjski sprzet w walce na odleglosc...jest bardzo slabo wykrywalny..posiada ogromna zdolnosc bojowa..jeden taki f35 moze zestrzelic 3,4 rosyjskie odpowiedniki z wzgledu na zaawansowane systemy walki elektronicznej pozwalajace na dominacje w poiwetrzu..to jest zupelnie...inna jakosc myslenia i tworZenia dominacji pola walki..jest przy tym niesamowicie wielozadaniowy..a kilka wersji w wersji STOL pionoweego startu moglo by wzmocnic sily specjalne oraz sily morskie naszego kraju...ktore do tej pory byly nie doinwestowane i techn ologicznie nie mialy szansy na tak doskonale wsparcie. Pomyslalbym o zakupie 1 czy 2 sztuk ospreya rowniez dla gromu...i marynarki.

AMD
środa, 6 kwietnia 2016, 20:16

"Dokladnie tak...poczekac na f35..kilka lat..to jedynny dzis wybor dla polski" a jaki to cud reprezentuje f-35... wystarczy ze pancyr buk go wykryje. F-35 ma dobre stealth tylko przy pasmie X. F-35 Idalnie widza radary naziemne pracujace w pasmie S. Nie ma sensu kupowac F-35 gdyz serwis bedzie we wloszech. Nadal cena F-35 jest wysoka.

Fenarid
środa, 6 kwietnia 2016, 19:50

F-35 ? Ten F-35 który lata tylko dzięki komputerowi który non stop koryguje jego lot bo inaczej by spadł ? Ten F-35 który przegrał walki symulowane z każdą z maszyn ? Ten F-35 który zabiera max 4 rakiety A2A ? Mam nadzieję, że to jakaś ironia bo raczysz żartować. Nie ma obecnie gorszej maszyny jeśli chodzi o cena/efektywność.

AMD
środa, 6 kwietnia 2016, 18:50

Nie sadze aby po 2022 roku f-16 dalej byl w produkcji...F-35 pakiet serwisowania we wloszech tez sie nie usmiecha a do tego zawrotna cena za ten mysliwiec... Eurofighter Typhoon za drogi zakup oraz drogi serwis w walce dogy fighter przegrywa z su-27...m-346 w wersji bojowej traktowac mozna jako polsrodek w walce z pancyrem taki m-346 zostanie szybko zniszczony.

wojo
czwartek, 7 kwietnia 2016, 01:44

Znowu ruszą dialogi techniczne, raj dla złodziei konsulentów.Taniej byłoby kupić cokolwiek bez żadnych kosztownych procedur wyboru.

walek
środa, 6 kwietnia 2016, 18:47

F16 to tak krótko bez rozwijania jest kanałem . Za grube pieniądze kupiono maszynę której właścicielem jest USA dlatego że jądro systemu jest ich czyli co ta maszyna ma robić oni decydują.

Rocco
środa, 6 kwietnia 2016, 19:55

Z takimi teoriami to zapraszamy na fora onetu i tak dalej. Pokaz mi przypadek wyłączenia maszyny amerykańskiej bo tak im się podobało. szczególne pozdrowienia z Iranu (F-14) i Wenezueli (F-16). Jakoś Egipskich F-16 po dojściu do władzy na chwile islamistów też nic nie "uziemiło". Widać niektórzy wciąż nie potrafią zrozumieć, że 10 lat temu zakupiliśmy bardzo nowoczesne maszyny, w zasadzie najlepsze w swojej klasie (proszę mi pokazać znacząco lepszy samolot za podobną cenę zakupu i serwisu 10 lat temu)

Dana
środa, 6 kwietnia 2016, 19:21

Nowy sprzęt - nowe zasady. Można negocjować...

Młody
czwartek, 7 kwietnia 2016, 21:42

Prześledziłem kilka kontraków a więc F 18 Super Hornet dla Australii 24 maszyny za które zapłacono 2,9 mld dolarów.Całkowity koszt szkolenia i oczekuje wsparcia ponad 10 lat miał być $ 6 mld USD (US $ 4,6 mld USD).Kuwejt podpisał kontrakt na dostawę 22 jednomiejscowych i sześciu dwumiejscowych wartość 7,957 mld euro (33,8 mld zł),Katar 24 samolotów wielozadaniowych Dassault Rafale za sumę 6,7 mld euro.Brazylia 36 Gripenów NG ma kosztować 4,5 mld USD (ok. 13,7 mld PLN)

ekonomista
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:12

Ciekawy komentarz, dobrze by było gdybyś podał w przeliczeniu na sztukę. Zrobię to za Ciebie: 1) F18 - golas - 340 mln PLN (AUD/PLN = 2,80) 2) F18 z pakietem - 700 mln PLN 3) EF Typhoon z pakietem - 1,2 mld PLN (EUR/PLN = 4,20) 4) Rafale z pakietem - 1,2 mld PLN 5) Gripen NG (???) - 460 mln PLN (USD/PLN = 3,70) Za zakup 36 sztuk produkcja w Brazylii!

Apap
czwartek, 7 kwietnia 2016, 23:06

F18 super hornet to droga porażka, ktorej nie chciał USMC. Chyba nikt tego nie chce poza us navy, ktora nie może się doczekać na F35. Eurokołchoz tajfun to maszyna solidna, ale droga, wciąż mocno modyfikowana, na ktorej musi zarobić kilka krajów. Nikt znaczący poza krajami producentów tego nie bierze. Gripen NG skladak dla ubogich, ktory najlepiej wypada na prezentacjach wideo. Nie wiadomo jak bedzie wyglądać w wersji ostatecznej. Rafele zdecydowanie najlepsza ale i najdroższa maszyna w zestawieniu, jak wszystko co francuskie. Specjalnie nie mamy wyboru. F16 i długo dlugo nic.

Młody
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:38

http://www.defence24.pl/51611,zmodernizowany-f-16-block-60-sprzedany-do-zea-nowa-wersja-mysliwca-zagrozi-f-35

artekketra
czwartek, 7 kwietnia 2016, 01:17

Jedyna pozytyna informacja to termin, w tym czasie miejmy nadzieję wiatr historii wymiecie deklaranta...

ceda
środa, 6 kwietnia 2016, 18:46

Napewno nie eurofightery...to na 100%, one wogule nie powinno byc brane pod uwage..dlaczego? to jest koncepcja konstrukcyjna z lat 80% technologicznie zaczynajaca sie starzec, nie chodzi o zla aerodynamike czy wytrzymalosc nie o to chodzi..chodzi o to ze to ciezki mysliwiec przewagi powietrznej z naciskiem na wilozadaniowosc jednak...wspolpracuje on z platformami...europejskimi...francuskimi, wloskimi, niemieckimi...zasobnikami i systemami uzbrojenia...kraje zachodnie zaczynaja sie ich pozbywac na kozysc...awioniki, rakiet, systemow amerykanskich..w postaci calych platform...w postaci samolotu f35(anglia zamowila, niemcy, wlosi).nie robmy tego samego bledu co z Caracalami...i nie finansujmy innym krajom dotacji na badania nowych generacji mysliwcow a sami nie kupujmy 4+ generacji samolotow. Powinnismy celowac w samoloty 5 generacji...za 10 lat do sluzby zaczna wchodzic juz pierwsze maszyny 6stej generacji....stad zakup 5tej generacji...jest dobrym pomyslem.Konstrukcje z poza usa... nie sa platforma ani offsetowa ani serwisowa ktora jest zgodna z f16 czy herculesami...a te pochodza z gamy rodziny jednego producenta z kontynentu amerykanskiego..Nie oszukujmy sie to amerykanie produkuja najlepszy sprzet wojskowy na swiecie...technologicznie zostawiaja wszystkich w tyle...JAK JUZ BRAC TYLKO....F-35 to najbardziej zaawansowany samolot wilozadaniowy wszechczasow,jest ekonomiczny... obecnie zastepuje zarowno f16 jak, f18 czy w wersji STOL harierry.Swiat dazy dzis do unifikacji i wielozadaniowosci..samoloty naszpikowane elektronika staja sie maszynami do wszystkiego..Samoloty dzis maja byc platforma do przenoszenia rakiet oraz uzbrojenia energetycznego. f22 jest duzo za drogi w utrzymaniu, f18 super hornet..to nei jest samolot dla takiego kraju jak polska..byl projektowany zupelnei do innych celow..ma silniki jest drogi w utrzymaniu..przeznaczony rpzedewszystkim do eskpedycji morskich. Ta decyzja o zakupie powinna byc wstrzymana na okolo 2 do 5 lat..poniewaz na rynku dzis na obecna chwile jedynym sensownym samolotem jest f35 a on moze byc dla polski nie co drogi..(dlatego odczekajmy 2-5lat) chodz....jego posiadanie wprowadzilo by nas w zupelnei nowa ligie dominacji w powietrzu..poniewaz z jego poteznym radarem oraz stealth...sredniej wielkosci kraj dostal by w swoje posiadanie maszyne przewyzszajaca...sprzet rosyjski...i realnie moglby byc pwoaznym atutem w hipotetycznym boju.

hank
czwartek, 7 kwietnia 2016, 14:44

Do 2025 roku Chiny zamierzają posiadać flotę 40 tys. UAV różnej kategorii. Może jednak należałoby iść w tym kierunku. I raczej tak będzie. Bo przez 6 lat twardogłowi może zaczną myśleć...

Krzysiek
czwartek, 7 kwietnia 2016, 01:08

Może jednak warto zacząć rozmowy z SAAB-em potrzebujemy 80 samolotów myśliwskich, 3 OP do tego dochodzi potrzeba rozpoznania SAB ma małe AWACS-y, najlepsze maskowanie na BWP więc może warto rozważyć długofalową współpracę. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach ale to chyba sensowniejsze niż kupowanie wszystkiego u innych dostawców.

fx
środa, 6 kwietnia 2016, 18:44

Polska rozwija się w tempie 3-4 % PKB rocznie. Więc przy 2-2,5 % PKB na armię to za te kilka lat spokojnie te 32 sztuki F-35 można brać. Przecież my już teraz wydajemy 10 miliardów $ a Izrael 16 miliardów $. Zobaczcie ile sprzętu i jaką armię ma Izrael a jaką my. U nas trzeba ukrócić korupcję i wydatki cywilne ,a armia za kilkanaście miliardów $ będzie miała super sprzęt jak Izrael.

rolnikZpola
środa, 6 kwietnia 2016, 21:46

Izrael dostaje dodatkowo średnio 3 MLD wsparcia od USA rocznie od dłuższego czasu , więc licz 19 MLD

ern
środa, 6 kwietnia 2016, 21:44

Izrael wydaje 16 mld$ ? Litości... Obecnie Waszyngton przekazuje Tel Awiwowi pomoc wojskową o wartości 3,1 mld dolarów rocznie. Nowe porozumienie (dziesięcioletnie) przewiduje wzrost tej kwoty do 4,1 mld, chociaż strona izraelska domaga się, aby wzrosła ona do 5 mld dolarów. Porozumienie w tej sprawie ma wejść w życie w październiku 2018 roku. Izrael jest od czasów II wojny światowej największym beneficjentem amerykańskiej pomocy. Szacuje się, że od kiedy USA zdecydowały się w 1962 roku na udzielanie pomocy wojskowej Izraelowi, przekazały do tego kraju sprzęt oraz inną pomoc o charakterze militarnym w łącznej wysokości 124,3 mld dolarów. Dane te zawarte zostały w ostatnim dorocznym sprawozdaniu Kongresu. PS. Te 3 mld pomocy wojskowej dostaje rocznie OFICJALNIE od USA a NIEOFICJALNIE kolejne 2 lub 3 dzięki działaniom organizacji lobbystycznych takich jak AIPAC.

Boczek
środa, 6 kwietnia 2016, 19:59

"...ile sprzętu i jaką armię ma Izrael a jaką my. U nas trzeba ukrócić korupcję..." Uprzejmie donoszę, ze u nas korupcja jest, no możne nie zdecydowanie, ale ewidentnie niższa niż w Izraelu. Nie dajmy się zwariować. Mamy tu dobrą pozycję - absolutny top pośród byłych demoludów. Szczególnie jak się uwzględni niskie standardy społeczno-socjalne zaczepione przez Rosję podczas zaborów i późniejszej okupacji.

Ralf_S
czwartek, 7 kwietnia 2016, 00:42

80 maszyn? Mrzonki!!!! Skończy się na 16tu...

Pure1996
czwartek, 7 kwietnia 2016, 10:26

80 łącznie ( bo posiadamy już myśliwce wielozadaniowe.

Stasiek
niedziela, 10 kwietnia 2016, 09:10

O ile wiadomo ma być wdrażana zasada współdziałania samolotów V generacji z samolotami generacji IV i pół. Aby mieć 8 eskadr (128 samolotów) trzeba kupić 32 F-35 oraz 48 F-16V.

sojer
czwartek, 20 października 2016, 01:51

Jeżeli będzie decydować AM to F-35A (w ilości 12-16 sztuk). Jeżeli decydujący będzie nasz skromny budżet to Gripen E/F. Jeżeli będzie decydować AM ze skromnym budżetem to F-16V (o ile nie zamkną wcześniej linii produkcyjnej, która jest na finiszu, jeżeli Indie nie kupią F-16). Jeżeli Tusk wróci to kupi Eurofightery z niemieckiego demobilu, bo znając Niemców zredukują je do 100 i naprodukują drony. Rafale odpada, bo nie ma sensu wprowadzać francuskiego systemu od zera.

RK
czwartek, 7 kwietnia 2016, 00:28

SAAB AB jest wyceniany na ok. 13 mld zł. 88% akcji jest w wolnym obrocie. Wystarczy kupić ok. 30% za 4 mld zł (Grecji pożyczyliśmy 25 mld zł, Ukrainie 4,3 mld zł, tak dla porównania) i wejść do zarządu spółki. Przenieść część produkcji do Polski żeby obniżyć koszty wytwarzania i zatrudnić naszych projektantów, żeby nauczyli się skandynawskiej kultury projektowania i rozumieć "kody źródłowe". W takiej sytuacji będziemy dla SAABa najlepszym klientem i będziemy mogli kupić samoloty, okręty podwodne, granatniki i co tam jeszcze mają za takie pieniądze jak Szwecja. Ponadto Dęblin stanie się Europejskim centrum szkolenia pilotów Grippenów. Grippeny mają Słowacy, Czesi i Węgrzy, czyli mają infrastrukturę, części i doświadczenie. Czy to nie jest cała Grupa Wyszehradzka? Do tego skandynawowie przekonają Litwę, Łotwę i Estonię, żeby kupili sobie (wylizingowali) z 8-12 szt. Może za parę lat dołączy Ukraina. To będą dziesiątki lotnisk w zasięgu "połowy baku" wyposażonych w oprzyrządowanie do których można dolecieć w razie W i się "załadować". Do "swoich" samolotów możemy sobie podłączyć każdy rodzaj uzbrojenia, który już mamy bez pytania kogokolwiek o zgodę. I to z czego sami korzystamy będziemy mogli sprzedawać innym i na tym zarabiać. SAAB zarabia i wypłaca dywidendę. W kilkanaście lat inwestycja zwróci się finansowo, ale i koszty zakupu sprzętu dla siebie będą niższe. Ponadto zdobędziemy technologię, doświadczenie i nowe miejsca pracy (bo u nas taniej). I na sam koniec będziemy mogli cały czas rozwijać technologię nie będąc od kogokolwiek uzależnionym. Moim zdaniem to może być dla nas deal stulecia. SAAB jako polska korporacja zbrojeniowa. Spróbujcie pomyśleć o problemie nie w konwencji użytkownika ale właściciela.

Tomo
piątek, 8 kwietnia 2016, 18:16

Nasz Rząd miał by inwestować w szwedzki przemysł obronny ? Większej głupoty dano nie słyszałem. Posiadanie 30% akcji nie daje dostępu do technologi, nie pozwoli przenieść gdziekolwiek produkcji czy szkolenie.

ekonomista
czwartek, 7 kwietnia 2016, 02:57

Jesteś fantastą, żaden normalny kraj nie odda kontroli nad kluczowymi firmami zbrojeniowymi. Idąc tym tropem powinniśmy przejąć: Finmeccanice - kapitalizacja tylko 6,5 mld EUR, Rheinmetall - 2,5 mld EUR itd. Gdyby to było takie proste to Chińczycy dawno by to zrobili.

Dana
środa, 6 kwietnia 2016, 18:36

5 generacja to pomyłka do tego kosztowna. Eurofighter również. M-346 to nie ta klasa. Żadnych nowych platform. F-16 już znamy. Dokupić kolejne.

Willgraf
czwartek, 7 kwietnia 2016, 20:58

USA wznowiły współprace z Northrop w celu wznowienia zmodyfikowanej wersji YF-23 Black Widow w wersji dla US NAVY - zatem prawdziwy myśliwiec 5 generacji ponownie wkracza do gry.... F35 zostanie ślepą uliczką w dziejach koncernu Lockheed i jego walki z konkurencją Northropa - po blamażu z F22 - F35 do przysłowiowy gwóźdź do trumny

Davien
sobota, 9 kwietnia 2016, 10:31

A skąd tyś te bajki wytrzasnął. Przestan się może już ośmieszać na tym forum. Ostatnią propozycją dotyczącą F-23 była propozycja przerobienia go na bombowiec, w 2004r, co USAF olała i zamówiła nowy bombowiec, Nikt nie będzie ci wchodził w przestarzały projekt.

morgul
środa, 6 kwietnia 2016, 18:35

uważam że trzeba połączyć efektywność z ekonomią. F-35 ma spore możliwości i pewnie będą one powiększane i mógłby zapewnić nam solidne wzmocnienie jednak jego cena i koszty utrzymania do niskich nie należą. Zatem eskadra F-35 wsparta 2 nowymi eskadrami f-16 w najmocniejszych wersjach dzięki sieciocentryczności dawałoby całkiem solidną flotę.

revvvv
czwartek, 7 kwietnia 2016, 00:19

Tu widzę "Grippen jest tańszy i tańsze loty". Pytanie kto z was ma w takim razie dane odnośnie gripena E? Nikt? Ano nikt bo ich nie ma są tylko dane dla wersji C-D.

normalny umysłowo
środa, 6 kwietnia 2016, 18:34

Najpierw wysokosprawna opl, potem parę innych ważnych rzeczy a na końcu fanaberie jak nowe myśliwce i maszyny uderzeniowe!

Rtech
środa, 6 kwietnia 2016, 21:44

Przecież postępowania w sprawie OPL i całej reszty się toczą,więc o co tobie chodzi?W przyszłej dekadzie czas na samoloty,jak to jest w planie,więc nie wymyślaj.

Duzio
środa, 6 kwietnia 2016, 19:19

Dokładnie, śmigłowcei i myśliwce bez OPL to tłuste kaczki łatwe do strącenia

Playman
poniedziałek, 11 kwietnia 2016, 15:04

Bez OPL jest Lipa! To podstawa, od tego zacząć! Samoloty żadnej V generacji, marzenia ściętej głowy istne SF bo i po co? IV Gen. samolotów będzie użytkowana jeszcze na całym świecie dobrych 20-30 lat. Polska jest w zasięgu rakiet z terenu FR i Białorusi a te parę lotnisk pozbawionych OPL zostanie zniszczonych w pierwszych minutach i tyle co nam pozostanie z drogich zabawek generałów i miłośników lotnictwa. Su i Mig-i trzeba zastąpić i to jest fakt ale wybierzmy opcję z najlepszym offsetem i jak najtańszą a zaoszczędzone pieniądze dołożyć do OPL Choć myślenie o nabyciu przez nas chińsko-pakistańskigo JF-17 Thunder jest SF to dokładając do niego rakiety manewrujące, nabycie tego taniego samolotu okazuje się nie takim znowu głupim pomysłem. Wracając do rzeczywistości to albo dalsze F-16 albo Gripen NG. Dlaczego ten drugi? no dlatego że Saab więcej zaoferuje a my będziemy z tej współpracy mieli znacznie więcej korzyści.

kapralek
wtorek, 12 kwietnia 2016, 18:38

NATO nie udostępni Chinom kodów swoich broni, a bez tego integracja jest niemożliwa, pomijając że JF-17 to praktycznie moderka Mig-21

Hage
czwartek, 7 kwietnia 2016, 14:10

Do 2022 r ? Obawiam sie ze nie mamy tyle czasu. 48 wielozadaniowych samolotów to za mało na tak duży europejski kraj. Dodatkowo kraj najdalej wysunięty na wschodniej flance i najbardziej narażony na atak z zaskoczenia. Potrzebne jest natychmiastowe podjęcie działań w celu zastąpienia przestarzałych SU 22 i mocno bojowo ograniczonych MIG 29. Wiemy z historii jak kończy sie opieszałość we wprowadzaniu nowoczesnego sprzętu wojskowego. A liczenie na to iz mentalność ludzka za wschodnia granica sie zmieniła jest tak samo irracjonalne jak budowanie okrętu bojowego przez kilkanaście lat za koszt porównywalny z zakupem trzech korwet wielozadaniowych.

kapralek
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:18

NATO ma wciąż 10x przewagę w powietrzu nad Rosją, a w przypadku konfliktu to komponent lotniczy będzie pierwszym, który wspomoże Polskę, w tej chwili najpilniejsze jest zapełnienie wielowarstwowej OPL i OPR nad Polską, bo tutaj żadne NATO nie zdąży nam pomóc, a i zakup nowych samolotów bez zapewnienia ochrony lotnisk to chybiona inwestycja

Piotru
czwartek, 7 kwietnia 2016, 00:11

A ja uważam, że potrzebujemy bardziej myśliwca więc można odłożyć. Teraz trzeba inwestować we wszelkiej maści broń rakietową. I to powinien być priorytet.

dropik
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:55

nie ma już klasycznych mysliwców. Maszyna będzie wielozadaniowa

Wafel
środa, 6 kwietnia 2016, 18:30

F-16 w nowoczesnej wersji to chyba najlepszy wariant. Najnowocześniejsze dostępne nam uzbrojenie jest z nim kompatybilne, mamy już zaplecze, pilotów i doświadczenie, a w porównaniu z EF/Rafale/F-35 jest stosunkowo niedrogi. Zresztą w naszych warunkach F-35 chyba nie miałby większego zastosowania, chyba, że bazowałby gdzieś hen, bo u nas za blisko ich radarów, zbyt dobre mają rozpoznanie na naszym terenie, żeby wykorzystać jego atuty.

Gość
środa, 6 kwietnia 2016, 18:20

Gdyby ktoś w tym kraju (armii i polityce) myślał, to już dawno podpisano by umowę na 80 maszyn,płacąc i odbierając 2-3 sztuki rocznie do 2022r zamiast ładować kasę w MiG-i i Su,a po tym czasie gdy zakończą się inne kosztowne programy przyspieszyć zakupy.

rcicho
środa, 6 kwietnia 2016, 23:50

Na obecną chwile nie widzę nastepcy dla naszych Mig-29 i Su-22. F-16 jest już stary choć nadal dobry ale z czasem produkcja będzie wygaszana. Mogą też pojawić się kłopoty z częściami zamiennymi i osprzętem. F-35 jest bardzo drogi do tego jak na razie z mnóstwem wad i niedorobek. Stosunkowo mały zasięg i niewielka ilość uzbrojenia jaką może zabrać do komory ładunkowej bardzo obniżają jego walory. Francuskie Rafale wydają się bardzo dobrymi wielozadaniowymi myśliwcami ale na nie nas raczej nie stać. Eurofighter Typhoon wydaje się idealnym wyborem ale podobnie jak w przypadku francuskiej maszyny kosztuje krocie. Gripen (Gripen NG) najtanszy z tej grupy ale tez najmniejszych mozliwościach bojowych. Najpierw nalezy załatwić obronę plot i antyrakietową (system NAREW a później WISŁA) i jak to będziemy mieli to mozna pomyśleć o kupnie myśliwców. Dziś nasze lotnictwo jest praktycznie śmiesznie łatwym celem gdy samoloty są na lotniskach. Rakiety manewrujące typu Kalibr 3M14 lecą tuż nad ziemią z predkoscia ok 3 Macha i mają zasieg ok 2500km. Po kilka na każda bazę (Krzesiny, Lask, Malbork i Minsk Maz) i nie mamy lotnictwa mysliwskiego. Trzeba budować DOLe i to sporo. W przypadku wojny zostaną nam tylko DOLe ale pod warunkiem ze bedzie ich dosc duzo i wróg ich nie rozpozna.. Jak uda się zorganizować obronę plot to wówczas można kupić nowe myśliwce. Na nasze mozliwosci i potrzeby to powinnismy kupić 48 sztuk. Może warto by sie zainteresować chińskimi J-20 czy J-31. Ta pierwsza konstrukcja ma być tylko dla chinskiego lotnictwa ale J-31 pojdzie na eksport. Japonczycy rownież opracowują wlasny odpowiednik F-35 czyli Mitsubishi F-3. Turcja też coś skrobie. Podobnie Korea z jakimś partnerem. Gdyby to odemnie zależało postawiłbym na Rafele bo w F-35 nie wierze. Tylko 48 sztuk kosztowaloby minimum 6-7 mld euro.

ww
sobota, 9 kwietnia 2016, 11:30

Dol-e trzeba budowac ale nie na autostradach .

czarny
czwartek, 7 kwietnia 2016, 16:16

DOL-e są tak samo widoczne jak lotniska nawet na googlach i też będą celami (nawet łatwiejszymi) od razu. Ale ich mnogość może być kolejnym ekonomicznym argumentem przeciw agresji - zniszczyć 3 lotniska iskanderami nie jest drogo, ale 3 lotniska i 17 DOLi już tanio nie wychodzi:)

Davien
czwartek, 7 kwietnia 2016, 09:09

3M14 jest pociskiem poddzwiękowym, skąd ty wytrzasnąłeś te 3Ma.

ds
czwartek, 7 kwietnia 2016, 08:45

dobrze sie czujesz? Chcesz kupować od chińczyków sprzęt który od razu spotka się z protestem USA ze wzgl na łamane praw patentowych przez chińczyków? Nie ma innej możłiwosci niż dokupienie nowej partii f-16. Cały świat tak praktycznie robi. Skoro kupuje coś u Amerykanów to dokupuje też u Amerykanów. Kto ci pokryje koszty parku dla Grippenów czy nie daj Bóg Rafali? Każda z tych opcji - nawet Gripen - susma sumarum wyjdzie drozej niż f16 - tak już drogi. Nie wyobrażam sobie abyśmy kupowali cos innego niż f16 właśnie ze wzgl na system już istniejący i wynikające z tego koszty. a transfer technologii to mit. Trzeba jeszcze te technologie wchłonąć nawet jeśli ktoś je zechce udostę§nić a my co własnego mamy? Długopisy chyba tylko

Nebi
czwartek, 7 kwietnia 2016, 13:55

Szczerze nice obrazilbym sie jesli bylaby taka możliwość zeby kupic kolejne f-16 w najnowszym wariancie od USA ale z transferem technologi serwisowaniem i modernizacja w Polsce. Uważam ze dałoby to Polsce o wiele więcej niż kupienie kilku f-35. Oprócz tego uważam ze można by było kupic następne f-16 od np krajów UE którzy posiadają takowe a nie używają. Z tego co pamietam kiedyś był artukul w którym było opisane ze cześć krajów posiada sporo f-16 których "nie potrzebuje" co mogłoby dać na szanse do powiększenia floty. Przy niskiej cenie takiego zakupu. Co sądzicie na ten temat?

czarny
czwartek, 7 kwietnia 2016, 15:58

Żaden F16 nawet z AESA nie przełamie punktowo OPL Rosji, a F35 jak najbardziej. A to jest warunek prowadzenia jakichkolwiek działań na ich terenie (i nie chodzi o atak, bardziej działania manewrowe w razie W)

ekonomista
środa, 6 kwietnia 2016, 23:39

Widzę dwie możliwości: 1) 80 Gipen NG z produkcją i serwisowaniem w Polsce, koszt około 40 mld (Brazylia zapłaciła $4.7 mld za 36 sztuk), z tego 15 powinno zostać w Polsce, netto 25 mld 2) 24 Rafale/EF Typhoon/F 35, koszt około 25 mld Licząc koszt netto dla kraju wyjdzie z grubsza to samo, nie wiem co ma większą wartość bojową.

Davien
czwartek, 7 kwietnia 2016, 09:06

Gripena E/F jeszcze nie ma więc razej nie wchodzi w rachubę, zreszta tani nie jest(112mln$ dla Swajcarii) i nie jest lepszy od najnowsych F-16. EF-2000 jest jeszcze droższy, oprócztego nasz infrastruktura jest ustawiona pod F-16 i wchodzić w nowy samolot nie przewyższający osiągami naszych jak Gripen nie ma sensu.

druch
niedziela, 10 kwietnia 2016, 02:42

Najbardziej prawdopodobny wydaje się wybór F-16. To dobry i sprawdzony samolot. I nie czarujmy się, to on ma największe szanse na kontrakt. Szkoda, że nie stać nas na porządny dwusilnikowy samolot, taki jak RAFALE czy F-15 Zgadzam się z kilkoma głosami, że przydały by nam się własne systemy AWACS. Są pierońsko drogie, ale potrzebne.

Kris
środa, 6 kwietnia 2016, 23:35

Dzisiaj europejskimi armiami rządzą księgowi, więc nowych maszyn będzie może 48, a sam proces ich pozyskania zapewne tak samo karkołomny jak z F16. Polsce potrzebnych jest ok. 80 maszyn typy F-35 i modernizacja F16 do najnowszego wariantu oraz przeniesienie lotniska z Marlborka w okolice Śląska czy Krakowa, aby nie narażać nowych maszyn na zniszczenie w pierwszych godzinach walk. To zapewniłoby solidne PODSTAWY nowoczesnego lotnictwa. Niestety tak się nie stanie, bo nie ma woli, pieniędzy i kompetentnych ludzi, choć w przypadku samolotów plusem niewątpliwie jest fakt, iż nie będą one powstawały w polskich zakładach.

ekonomista
czwartek, 7 kwietnia 2016, 00:01

Raczej w okolicach Jeleniej Góry lub w Kotlinie Kłodzkiej.

panzer-division
środa, 6 kwietnia 2016, 23:27

Od wielu lat powtarzam, że dla Polskiego wojska konieczna jest maksymalna unifikacja, standaryzacja i ujednolicenie broni. Jeden typ doskonałego, ale wszechstronnego samolotu służącego do przechwytywania, misji strategicznych, szturmowych zwiadu i do obrony Bałtyku. Im mniej modeli, tym łatwiejsza logistyka a w razie konieczności więcej maszyn można przysposobić do konkretnego zadania. F16 wydaje się obecnie jedynym sensownym rozwiązaniem. Jeszcze kilka lat temu co drugi komentator snuł marzenia o samolotach specjalistycznych a teraz widzę z zadowoleniem, że ludzie na forum myślą rozsądnie. :) Podobna strategia powinna cechować również inne rodzaje wojsk, jak najmniej zróżnicowany sprzęt, ale najbardziej wszechstronny, najlepszy z możliwych i możliwie w największej ilości.

Qba
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:40

F-16 jest najmniej sensowny, szczególnie że nawet te co już mamy nie mają zdolności do zadań bojowych.

xyz407
czwartek, 7 kwietnia 2016, 00:55

Co do F16 pełna zgoda, innej możliwości nie ma, tak mówi rozsadek i ekonomia. Polska musi jednak postawić twardy warunek znacznego zwiększenia serwisu w WZL-Bydgoszcz. Nowe samoloty koniecznie w tej samej wersji, tylko z nowym radarem. Wielkość zamówienia 48 szt. Koniecznie już teraz podjąć kroki w celu ich lepszego rozlokowania tj. modernizacja istniejących oraz budowa jeszcze jednego lotniska (np. okolice Opola). Nie umieszczać znacznej liczby F16 w jednym miejscu, tak jak teraz (patrz. Poznań).

miro
środa, 6 kwietnia 2016, 23:18

Jeżeli proces wyboru nowego samolotu dla SP ruszy w 2022 to jak śmiem twierdzić zważywszy na długość postępowania przetargowego ( min 5-6 lat) to wg mnie nowy samolot otrzymamy nie wcześniej niż około roku 2030. Więc pozostaje pytanie co wtedy będzie dostępne na rynku. Na pewno nie będzie dostępne już ani F-16 ani F-15 jak również F/A - 18 Super Hornet. Również Rafale i Eurofighter Typhoon maja małe szanse by dotrzymać cyklu produkcyjnego do tego czasu. Co zatem będzie dostępne: - Gripen E - najtańsza opcja choć również samolot najsłabszy jak i generacyjnie starszy - F-35 - wydaje się opcją która będzie w Polsce miała największe lobby i nie ma co ukrywać szansę na wybór. Mam nadzieje że do tego czasu pozbędzie się wszystkich bolączek wieku dziecięcego , będzie sprawdzony gdzieś bojowo jak również cena będzie niższa niż obecnie. - Kf-x i TFX - o ile koreańczycy zbudują swój samolot 5 generacji choć pozbawiony najprawdopodobniej najnowszych nowinek amerykańskiej myśli technologicznej i ten samolot będzie mógł być brany pod uwagę przy wyborze , to raczej wątpliwa sprawa czy Turcy będą wstanie osiągnąc podobny cel z uwagi na jednak zbyt małą wiedzę techniczną jak i zaplecze technologiczne. Prawdopodobnie Turecka 5 generacja jeśli powstanie będzie tak naprawdę wersją koreańskiego Kf-X przystosowaną bardziej pod ich wymagania i produkowana w zakładach TAI. - ,,europejski myśliwiec" - jest wielce prawdopodobne że po 2020 rusza prace nad następca zarówno Rafale jak i Eurofightera i jak to jest w przypadku czołgów ( z uwagi na koszty) prace nad nim będą wspólnie prowadziła Francja z Niemcami jak również dołączy do nich Wlk Brytania , Włochy i Hiszpania oraz pośrednio Szwecja jeśli tam stwierdzą że rozwój następcy Gripena E będzie zbyt kosztowny . Z tym że projekt taki jeśli powstanie nie pojawi siew ofercie wcześniej niż ok roku 2035-2040 a to zdecydowanie za późno dla nas . - ,,amerykański samolot 6 generacji" - na pewno powstanie ale na obecnym etapie wiedzy nie mamy pewności kiedy to by miało nastąpić i jaki będzie efekt finalny . O przyszłość wyboru nowego samolotu dla Sił Powietrznych tak zdecyduję tak naprawdę sytuacja gospodarcza Polski w przyszłym okresie jak również układ sił politycznych w kraju i za granicą

zLoad
sobota, 9 kwietnia 2016, 15:59

2030 za pozno? Polska ma 1000 lat.

realista
środa, 6 kwietnia 2016, 18:07

Czyli nowy samolot w 2050r.

Mea Culpa
środa, 6 kwietnia 2016, 23:17

Mam nadzieję że będzie posiadał tak ważną zdolność jak pływalność inaczej co to za samolot wielozadaniowy. Chociaż brodzić musi

Nemo
czwartek, 7 kwietnia 2016, 12:19

Będzie posiadał. Gwarantuję. Pełne zanurzenie. Opcja będzie się włączać w chwili spotkania z samolotem przeciwnika...

ktosiek
czwartek, 7 kwietnia 2016, 13:44

32 nowe samoloty to za mało, chyba, że jest mowa tylko o następcach SU-22. Jeśli zostawią tylko 5 eskadr to będzie jeszcze gorzej niż jest. Warto sobie sprawdzić ile ma np. Hiszpania. Polska potrzebuje łącznie 9 eskadr: 5 F-16, 2 F-15 i 2 bojowych Masterów.

B
sobota, 9 kwietnia 2016, 15:48

A może chodzi o coś zupełnie innego niż się wszystkim tu wydaje. Mnie się wydaje że wycofamy się z zakupu patriotów Caracal zostaną ale mniej. Swidnik dostanie aw101 plus sokoła i jego następcę ewentualnie t-129 a w Mielcu będą składać F -16 ewentualnie AH-1Z. Jak to mówią i wilk syty i Manchester City.

jannie
poniedziałek, 20 marca 2017, 22:44

Moj Boże co wy ludzie piszecie jakies gripery, f22, Ef2000, a-10.. Czy kto kolwiek wie ile kosztuje wprowadzenie mpwego sytemu (samolotu)do uzytku?! Logistyka, całe zaplecze, wpiecie samolotu do systemu itp itd. Jezeli juz to kupia 16-32 szt f-16v. Na Nic f-35 nas nie stac ps nawet jak wybierzemy f35 to pierwsze sztuki dostaniemy w 2030.

s
sobota, 9 kwietnia 2016, 01:03

Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłby zakup 80 Gripenów ze sporą częścią produkcji w Polsce. Mielibyśmy pełną kontrolę nad naszymi samolotami i możliwość szybkich napraw podczas wojny. Niestety obawiam się, że Polsce starczy kasy na co najwyżej 48 maszyn, a to obniża szanse na dobry offset. No i jeszcze w sprawę wmiesza się wielki brat i kupią 32 F-35, które podczas wojny będzie ciężko naprawiać i będą mało walczyć, żeby się nie zniszczyć. Do tego niewielka ilość baz i słaba pojemność. Do tego brak samolotów rozpoznania i powietrznych cystern. Polska powinna mieć 8 eskadr lotnictwa taktycznego, aby mieć ilość wprost proporcjonalną do innych krajów NATO.

ekonomista
sobota, 9 kwietnia 2016, 09:31

W przypadku Brazylii wystarczyło 36 sztuk aby przenieść produkcję. 80 sztuk proponuje gen. pil. Jerzy Gotowała w artykule. Nie jestem pewien, czy sformułowanie "do" obejmuje 48 F16, czy nie.

MK
środa, 6 kwietnia 2016, 23:11

Mała Grecja ma 244 myśliwce !

laik
czwartek, 7 kwietnia 2016, 00:39

I za pożyczone od Niemców pieniądze kupiła od nich 502 nowe leopardy a teraz Niemcy każą im sprzedawać wyspy. Belgia i Holandia mają po 200 F16!

MK
środa, 6 kwietnia 2016, 23:09

Mała Grecja ma 244 myśliwce!

Toudi
środa, 6 kwietnia 2016, 23:01

...a później ZUS zrobi deficyt 400 mld zł/rok, przy dochodach państwa na poziomie 273 mld zł/rok, albo jakiś niezorientowany przedstawiciel egzotycznej mniejszości zresetuje bank narodowy cysterną LPG, bo mu nikt nie wytłumaczy, że nasze lotnictwo potęgą jest i basta :-))))

Matkon2016
środa, 6 kwietnia 2016, 17:42

W 2022 r gdy nadal będzie utrzymywać się wzrost Pkb tj ok 4 % to z kwota na zakup rozłożony przecież na kilka lat nie będzie problemu - przede wszystkim już teraz należy pomysleć czy możliwe jest kupno 16 f16 wersji V ( obecne 48 zmodernizować do wersji V) oraz dodać elementy bojowe do M 346 (plus dokupić 4) a w następnej kolejności stopniowo po roku 22 4 eskadry f 35- 3 w wersji A a jedna w wersji B i przeznaczyć te ostatnia na odbudowę morskich sił powietrznych celem skutecznej obrony wybrzeża i okrętów na Bałtyku- w roku 22 cena f35 powinna być nie tylko stabilna ale rownież niższa

Qba
środa, 6 kwietnia 2016, 18:48

Nie ma mowy o zakupach teraz

edi
środa, 6 kwietnia 2016, 18:30

Po co nam wersja B jak my nie mamy i nie będziemy mieć lotniskowców.

Nowy
czwartek, 7 kwietnia 2016, 19:51

Uważam, że już teraz, tzn max do 2020 r. powinniśmy kupić kolejne 32-48 szt F-16 w wersji block 52+advanced a te które posiadamy powinny mieć wyzerowany resurs. Dlaczego nie block 60? Bo koszt modernizacji naszych do tego standardu to około 750 mln $. To koszt 16 nowych naszych efek, (przyjąłem po 45 mln $ za sztukę), poza tym trochę inne szkolenie. Nasze F16 są najnowocześniejsze w Europie. Zerowanie resursu mogłoby być w ramach ofsetu z udziałem polskich firm. Kupione 32-48 szt podzieliłbym między bazy: Świdwin i (Mińsk Mazowiecki lub Malbork). Su-22 wycofać kiedy skończą się resursy i środki bojowe, dla oszczędności kosztów Migi-29 przebazować do jednej z baz- (Mińsk/ Malbork) poddać resztę z nich (18 szt) modernizacji w Bydgoszczy i odkładać kasę na jedną eskadrę która zastąpiłaby Migi po 2022 roku. Każdy zgodzi się że Su-22 wycofać trzeba już teraz i każdy z samolotów który miałby je zastąpić, czy byłby to F-16, Grippen czy Eurofighter to skok do przodu. Z Migami jest problem w dostępności silników. Pewnie, że chciałbym ze 100 F-16, 100 F35, 100 Eurofighterów, z 300 Grippenów..ale powinniśmy konsolidować sprzęt ze względu na łatwość szkolenia, zaopatrzenie, przeglądy, zainwestowaliśmy kasę w infrę w szkolenia pilotów na f16- gdyby wybrano inny model znów trzeba by szkolić a tak część kasy się zwróci. Po prostu nie stać Nas na mnogość wielu typów samolotów dlatego też uważam, że względu na to, że mamy już 48 F16 właśnie ten typ samolotu powinien być docelowym w naszym lotnictwie.

Xetras
niedziela, 10 kwietnia 2016, 01:02

Rzeczowo a przy tym dowcipnie. Oczywiście takie maszyny jak Strike Eagle, Silent Eagle by się przydały ( w kontekście posiadania suk 24, suk 27 i cięższych nosicieli oraz mnogości środków plot) ale kasiory pewnie starczy zaledwie na "Jaszczomby" . I tak byłoby lepiej niż z "kryzysowymi" Su22 M4K oraz MiG 29 (9-12A) . Twój komentarz podoba mi się.

xyz407
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:35

Bardzo mądre i rzeczowe podejście. Nic dodać, nic ująć. Mam taki sam pogląd w sprawie kierunku zakupu następców SU i MIG tj. F16 block 52 tylko z nowym radarem. Trzymać się jednego standardu, a pieniądze przydadzą się na inne programy.

asd
środa, 6 kwietnia 2016, 22:55

chcą dokupić 80 sztuk czy łącznie ma być 80 sztuk?

say69mat
czwartek, 7 kwietnia 2016, 08:56

Jeżeli pojawiają się półoficjalne sugestie o konieczności zakupu 64 maszyn F35. To pozostaje nam 16 maszyn jako uzupełnienie floty F16. Co nam w sumie daje rzeczone 80 WSB. Jak podejrzewam, jednostki uzbrojone w F16 i przeszkolone do prowadzenia misji na tego typu maszynach zostaną przezbrojone na F35. Z kolei w F16 zostaną przezbrojone po uprzednim przeszkoleniu jednostki wykorzystujące MiG29/Su22.

wlado
środa, 6 kwietnia 2016, 22:52

Teraz SU 22 i MIG 29 generał Gotowała krytykuje? Wcześniej, tuż przed zakupem F 16 wychwalał je, pokazywał jakieś bzdurne wykresy i na siłę udowadniał, że są lepsze niż F 16. Miło, że przejrzał na oczy.

say69mat
czwartek, 7 kwietnia 2016, 12:30

Już od czasów pierwszej z wojen w Zatoce Perskiej było wiadomym, że samoloty typu MiG29 czy Su22 nie mają żadnych szans w konfrontacji z maszynami produkcji zachodniej. Jak się wydaje pierwsi z tego stanu rzeczy wyciągnęli wnioski ... Rosjanie. Poddając głębokiej modernizacji posiadane MiG-i29 oraz wprowadzając do służby nowoczesne konstrukcje ze stajni projektowej Suchoja. Jedynie nasz kraj zafascynowanie cieniem niegdysiejszej iluzji. Miast dokonać kompletnej modernizacji parku latającego sił powietrznych skupił za przysłowiową 1 markę postenerdowskie MiGi29. I w efekcie wyszliśmy na tej pozornej oszczędności jak niegdysiejszy Zabłocki na ówczesnym mydle.

BOMBONIERKA
sobota, 9 kwietnia 2016, 00:30

myśliwiec JF-17 Thunder lub Tejas ....tylko ONE pozyskać 120 sztuk ...inne opcje to mrzonki ..kto przeciw to demagog-marzyciel

Davien
sobota, 9 kwietnia 2016, 10:19

A po co nam złom będący rozwojówką MiG-a 21 lub myśliwiec dla ubogich?. Przestań się może ośmieszać z takimi propozycjami.

Ari
środa, 6 kwietnia 2016, 17:33

Ja bym poczekał na F35 obecnie potrzebujemy myśliwców przewagi powietrznej typu f15SE,Rafael,EF.To by był wybór na bogato w mniejszej liczbie,idąc na ilość to najnowsza wersja F16V

Edward
sobota, 9 kwietnia 2016, 15:33

Rozumiem wycofanie MiG-29, bo brakuje silników i z innymi częściami też podobno zdarzają się problemy. Tylko dlaczego wycofywać SU-22? Przecież to jest samolot porównywalny z SU-25 i A10! Mamy do niego gigantyczny magazyn części z ponad 100egzemplarzy wycofanych, mnóstwo bomb, w tym bomby paliwowo powietrzne których nie wolno nam użyć do f-16. Do tego SU-22 jest konstrukcją udaną, dopracowaną, polskie samoloty są zmodernizowane i w świetnym stanie, a przy tym konstrukcja umożliwia przeprowadzanie _niskim kosztem_ wszystkich napraw w Polsce. Opamiętajmy się trochę, bo jasne, że lepiej mieć f-16 zamiast SU-22, ale różnica w kosztach podważa sens takiej wymiany. Lepiej zainwestować oszczędzone środki w obronę przeciwlotniczą, śmigłowce, samoloty wczesnego rozpoznania, może kupić duży transportowiec. Można też za umiarkowanie niewielkie pieniądze zmodernizować i przywrócić do służby kilka - kilkanaście wycofanych już Suczek.

Davien
środa, 13 kwietnia 2016, 10:31

Su-22 nie jest maszyną szturmową, jest samolotem mysliwsko-bombowym, o innym przeznaczeniu niż A-10, lub Su-25. Polskie suczki nie sa modernizowane, nawet Rosjanie już się z nich całkowicie wycofali. Nigdy nie produkowaliśmy Su-22, jak sobie wyobrażasz te swoje"wszystkie" naprawy w Polsce?? Trochę realizmu.

JOOOO
środa, 6 kwietnia 2016, 17:27

Najnowsza wersja gripena i tyle mogący latać z naddźwiękową bez dopalaczy i najnowszymi systemami i rakietami bez kodów i najtańszy w eksplatacji

Samolot
środa, 6 kwietnia 2016, 17:26

Master? No to czemu nie Tejas, Golden Eagle lub Thunder

Mg
środa, 6 kwietnia 2016, 18:14

Szkoda, że wzięliśmy te Mastery. Trzeba było kupić 24 F/A-50, w tym 8 w wersji szkolnej i mielibyśmy problem rozwiązany na lata. Nowe samoloty w cenie modernizowanych F-16.

Maniek
czwartek, 14 kwietnia 2016, 13:37

Niestety dla nas powinniśmy myśleć o jeszcze dwóch typach samolotów... 16szt samolotów przewagi powietrznej (F-15 SE, F-22) i 16szt samolotów szturmowych (A-10 - jeżeli amerykanie zachcą nam je sprzedać) lub wielozadaniowych (w tym przypadku można myśleć o dokupieniu F-16 lub zakupie F-35, F-18 ASH, EF Typhoon T3, ewentualnie Gripen NG). Ale w pierwszej kolejności Wisła!!!

Piter
niedziela, 26 marca 2017, 22:27

Nie chciałbym kolegi w żadnym wypadku obrażać, ale pomysły chyba były czerpane z jakiejś bajki... "16 sztuk samolotów przewagi powietrznej" i "16szt samolotów szturmowych (A-10 - jeżeli amerykanie zachcą nam je sprzedać)"...? Nie neguję, że fajnie by byłoby posiadać takie cudeńka ale bądźmy realistami. Ciekawe kto za to zapłaci? Tak śmiesznie małe ilości samolotów, i to jeszcze bardzo, baaardzo kosztownych w utrzymaniu i eksploatacji (zwłaszcza nie młodych już A-10 i F-15), są po prostu ponad nasze możliwości. Co z zapleczem, całą logistyką, szkoleniem pilotów i personelu naziemnego, poza tym nie wyobrażam sobie negocjacji takiego przetargu, gdzie strona polska oczywiście wyskoczy z jakimś z kosmosu wziętym offsetem. Co z uzbrojeniem tych maszyn gdzie lista arsenału, który może przenosić A-10 jest dłuższa niż rolka srajtaśmy..? Nie wspominając już, że taka ilość maszyn raczej nie miałaby wielkiego znaczenia w ewentualnym konflikcie, gdzie przyszłoby bronić naszych granic, a wróg na pewno będzie miał priorytet w zniszczeniu tych maszyn. Żeby nie była to pusta "krytyka", proponuję zakup, najlepiej 52 sztuk, F-16V, maszyn które już Polacy znają, posiadamy ponadto niezbędną infrastrukturę do ich eksploatacji i niezłe uzbrojenie. Ten model, w takiej ilości, tym bardziej, że już efek używamy, byłby chyba najrozsądniejszym wyjściem z sytuacji, tym bardziej, że słychać co nieco o konieczności definitywnego wycofania maszyn "radzieckich", które mogłyby zastąpić właśnie nowe F-16. Konstrukcjami "europejsko-skandynawskimi" lepiej nie zawracajmy sobie nawet głowy. Pozdrawiam

Pavelsky
czwartek, 14 kwietnia 2016, 21:38

OPL - Wisła/Narew/Pilica TO PODSTAWA Maszyny dwusilnikowe odpadają a Raptor nie na sprzedaż. Pozostaje F-16 lub Gripen E/F

Maczek
środa, 6 kwietnia 2016, 17:26

nie ma co się ekscytować teraz 6 lat będą szukać kwadratowych jaj po czym kupią za 1 euro stare eurofightery transzy 1 ktore sie beda nadawac do modernizacji za która zapłacimy tyle co za nowe F16 albo kupia 2 eskadry F35 bo na wiecej kasy nie będzie a chociaz by mieli troche przyzwoitosci i napisali ze SU 22 to jeszcze może coś zaofeować w obronie kraju a tutaj pada ze maja je zeby sie ludzia na lotniskach nie nudziło i mieli gdzie przyjsc do pracy i wydadza pewnie z 10 mld zł na utrzymanie tych trychin i lotniska przez ten czas ale nie spoko kupimy sobie drony za miliardy do rozpoznania po czym kupimy sobie pełno samochodów rozpoznawczych wyremontujemy rozpoznawcze bwp i bedziemy mieli rozpoznanie swietne no ale nie było czym kraju bronić

panzerfaust39
środa, 6 kwietnia 2016, 17:23

Jeżeli MON poważnie myśli o obronie to żadnych wynalazków z unijnego kolektywu Żadnego Eurofightera o którym w RFN już wolno mówić głośno że to drogi bubel

titko
środa, 6 kwietnia 2016, 17:14

Wybór do 2022 (+2lata opóźnień), podpisanie umowy min. 1 rok, ect. czy tak naprawdę 2040 to realny rok na komplet dostaw? Nie lubię narzekania forumowego ale to dość realne terminy.

tom
czwartek, 7 kwietnia 2016, 18:55

Kupowanie "tego czegos" M-346 Master z Italii jest bez sensu i to za takie pieniadze bez wsadu. Produkty wloskie np. Pendolino Lancia to cos co kosztuje duzo za duzo w stosunku do trwalosci jakosci i osiagow. To juz lepiej kupic od chinczykow J-10 lub J-20 https://pl.wikipedia.org/wiki/Chengdu_J-20 i to nawet bez licencji podobno za 25 mln$ za szt. Gdyby Niemcy cos produkowali to i owszem. I bron nas boze od zbyt drogiego amerykanskiego sprzetu.

ekonomista
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:15

M-346 to samolot treningowi armii izraelskiej! Twoim zdaniem oni się nie znają?

Qba
środa, 6 kwietnia 2016, 17:11

Skoro zakup będzie za 10 lat to F-16 odpada bo już nie będzie produkowany. No i nie zapominajcie o Gripenie NG, bo to chyba faworyt ze względu na znacznie niższą cenę od F-35, Typhoon i Rafale.

Davien
piątek, 8 kwietnia 2016, 20:08

Wg Szwajcarów koszt Gripena NG to 112mln$, a godz. lotu to 27000$ więc tani to on nie jest.

efendi
czwartek, 7 kwietnia 2016, 02:58

SAAB JAS39 Gripen produkowany w Polsce - tylko tyle i az tyle .

hmmm
środa, 6 kwietnia 2016, 22:19

może tym razem jakieś myśliwce do startu których nie będą potrzebne kody startowe od obcego państwa i będą posiadały jakiekolwiek uzbrojenie? pomijam już fakt że takie F16 to maszyny jedne z najdroższych w eksploatacji, może i taki JAS 39 nie weźmie tyle uzbrojenia ale w tej cenie zamiast dwóch można kupić trzy więc razem mogą zabrać więcej, dodatkowo jeśli któryś zostanie zestrzelony pozostałe mogą dokończyć misję, koszty eksploatacji również nieporównywanie mniejsze plus możliwość startu nawet ze zwykłej drogi bez potrzeby "odkurzania" pasa startowego, na pewno ze względów politycznych niektóre opcje będą odrzucone z automatu ale jak do tej pory w kategorii jakość/cena nie widzę nic lepszego niż SU-35, nie mam też nic do eurofightera mam tylko nadzieję że nie kupimy jakiś przereklamowanych samolotów jak F-35 po 150 czy 200 milionów $ za sztukę a raptorów nikt nam nie sprzeda nawet gdybyśmy chcieli, do F-16 mamy infrastrukturę co jest plusem przemawiającym za dokupieniem kolejnych z drugiej strony przeciwnikowi łatwiej opracować systemy przeciwlotnicze czy zakłócania przeciw jednemu konkretnemu modelowi niż przeciw kilku typom, jest to przestarzała konstrukcja która ma swoje ograniczenia i nie będzie modernizowana w nieskończoność, a największym minusem jest to że za nie płacimy i niby są nasze ale nigdzie nie polecą jeśli USA się nie zgodzi

k
środa, 6 kwietnia 2016, 17:07

Najbardziej prawdopodobne wydaje się zakup f-16. Technicy i piloci mają już doświadczenie w obsłudze tych płatowców. Poza tym nie trzeba będzie do kupować oddzielnie części do nowych samolotów. lockheed obecnie jest właścicielem Mielca wiec może coś ruszy się np. Z remontami f-16 w Polsce

Realista
środa, 6 kwietnia 2016, 17:05

obstawiam ze f-16 blok 60 na euro-fightera nas nie stać jeżeli chodzi o utrzymanie w Lini dwóch typów rodzajów silników zapleczy logistycznych itp itd a na f-35 w ogóle jeżeli mielibyśmy kupić więcej niż 12-16 stk ...

Qba
czwartek, 7 kwietnia 2016, 11:56

Block 60 jest objęty zakazem eksportu.

Rafale
środa, 6 kwietnia 2016, 22:14

Czy ja dobrze przeczytałem pierwsze zdania? Do 2022 roku zamierzają zakończyć WYBÓR? A myślałem, że prima aprilis było już ładnych parę dni temu! Do 2022 roku to powinny być już kończone dostawy! nasze "suki" i MiG-i 29 to po prostu kupa latającego złomu. Te maszyny w najmniejszym stopniu nie odpowiadają współczesnemu polu walki i nie mają szans nawiązania walki z najnowocześniejszymi maszynami, nawet jeśli brać pod uwagę tylko rosyjski sprzęt. Póki co jedynym sprzętem zdolnym do jakiegokolwiek odstraszania i posiadającego jakąkolwiek wartość bojową to oczywiście F-16, ale czas tych maszyn nieubłaganie biegnie. Integracja z JASSM to za mało. Jeżeli nasze "Jastrzębie" mają być pełnowartościowe na kolejną dekadę, to powinny przejść modernizację, przynajmniej radaru. Wielu obecnych tutaj użytkowników, to przeciwnicy Typhoona, tylko pytam się dlaczego? Maszyny tego typu używane są przez główne kraje europejskie, ma zamówienia zagraniczne, serwis i fabryki bardzo blisko, być może byłaby jakaś szansa na korzystny dla nas offset. Chodzi o cenę? No sorry, ale jeżeli chce się kupić sprzęt z wysokiej półki, to jednak trzeba przygotować się na wydatki, bo to nie jest zabawka, tylko maszyna generacji 4+, ciągle ulepszana i rozwijana. Poza tym wraz z rosnącą ilością zamówień, niewykluczone, że jednostkowa cena nieznacznie może spaść. Przypominam też, że Typhoon przechodzi bardzo istotne modyfikacje, które eliminują lub minimalizują jego największe wady i słabości, a poza tym integruje go z coraz większym pakietem uzbrojenia! Typhoon jako jedyny obecnie chyba na świecie samolot może przenosić 2 rodzaje pocisków manewrujących, który amerykański sprzęt coś takiego potrafi? Poproście amerykanów o integrację F-16, czy innej maszyny np. z TAURUS-em, to cały Pentagon padnie ze śmiechu. Trwa integracja z Meteor-em, najnowszym pociskiem pow.-pow. BVR. Kolejna modyfikacja - Euroradar Captor, w technologii AESA, zamiast poprzedniego starocia. Na koniec, pakiet ulepszeń aerodynamicznych LERX, poprawiających zwrotność samolotu w wielu dotychczas słabych dla Typhoona strefach. Jeżeli to jeszcze mało, to (aczkolwiek tutaj nie jestem do końca pewnym) podobno te maszyny można doposażyć w thrust vectoring - nic dodać nic ująć. Na koniec, zapomniałbym, czy przypadkiem Typhoon nie ma nieco mniejszego RCS od F-16? :) Konieczność wybudowania baz i zaplecza logistycznego? A jak kupowaliśmy F-16 to też tak trzeba było postępować, bazy, infrastruktura, itd. Osobiście jestem zwolennikiem Typhoona, bo w kategorii maszyn 4+ jest dla mnie najlepszym samolotem nie tylko przewagi powietrznej, ale i o dużych możliwościach uderzeniowych. W "pojedynku" z F-16 pod względem technicznym, amerykański myśliwiec póki co mu ustępuje. Inaczej mówiłbym, gdyby do F-16 wdrożono już wcześniej radary AESA. Gdyby natomiast istniała wersja dodatkowo z thrust vectoring (tak wiem, mam na tym punkcie hopla :)) to nie chciałbym wtedy żadnego innego samolotu. Za F-16 przemawia oczywiście fakt, że ten samolot już w zasadzie znamy od podszewki, przyjęcie i wdrażanie kolejnych egzemplarzy byłoby formalnością, nawet w przypadku budowy kolejnej bazy, byłoby to łatwizną, bowiem nasi wojskowi już mają pełne doświadczenie i zaplecze do obsługi tego typu maszyn, jednak podkreślam - F-16, tylko z AESA i TV. Jeżeli wszystkie opcje by zawiodły to wyjściem awaryjnym pozostaje... Rafale. Nie wiem na ile to prawda, ale Francuzi chyba nareszcie wyciągnęli wnioski i zaczęli gruntownie modernizować tę maszynę, począwszy od radaru (AESA już z tego co wiem, jest w 90% gotowy, albo nawet w 100%) gotowy, projektowane są nowe, mocniejsze silniki, także z ciągiem wektorowanym. Być może szansa na korzystny offset, wadą jednakże jest bardzo ograniczony zakres przenoszonego uzbrojenia, w zasadzie bylibyśmy skazani na Meteory, bo "MICA-sie", są delikatnie mówiąc chyba odstające od najnowszych AIM-9X, IRIS-T, czy ASRAAM... Będę trzymać kciuki, nie mniej data 2022 brzmi po prostu skandalicznie!

Qba
czwartek, 7 kwietnia 2016, 20:13

F-16 jest przestarzały. F-35, Typhoon, Rafale za drogie dla nas. Zostaje więc Gripen NG.

Davien
czwartek, 7 kwietnia 2016, 09:19

RCS F-16 to ok. 1,2m2 ile ma EF-2000 nie wiem. Co do F-16 też ma już produkowaną wersję z AESA,-F-16V. co do uzbrojenia to tu sytuacja jest porównywalna Nie jestem pewien czy EF-2000 uzywa pocisków MICA, raczej chyba IRIS-T/ ASRAAM. Też jestem za F-16 w najnowszej wersji, lub za Rafale, jeżeli musimy juz wchodzić w coś innego

Fenarid
środa, 6 kwietnia 2016, 17:05

F-35 to pomyłka, ten "nielot" przegrywa walki powietrzne z F-16, do tego jest koszernie sorry koszmarnie drogi. Rafale wydawał by się rozsądnym wyborem ale po pierwsze do tanich również nie należy a po drugie nie był by w 100% kompatybilny z uzbrojeniem jakie posiadamy dla naszych F-16. Dlatego jedyne rozsądne rozwiązanie to albo dokupienie F-16 albo F/A-18 Super Hornet. Najlepszym chyba rozwiązaniem było by dokupienie F-16 plus kilkudziesięciu F-18 do zadań typowo szturmowych.

AS
środa, 6 kwietnia 2016, 17:31

F 35 nie przegrywa walk powietrznych z f16, zanim f16 zauważy f35 to ten nielot f35 dawno zestrzeli f16 który na radarze nic nie zobaczy tylko zbliżająca się rakietę powietrze - powietrze. F16 już niedługo nie będzie produkowany a podstawowy myśliwiec wielozadaniowy tof35.

sas
środa, 6 kwietnia 2016, 22:10

Jakby wojsko nie miało koncepcji sił powietrznych. Tak jak chyba nie ma całościowej wizji obrony, oprócz błagań zasyłanych do USA, żeby przysłały ze dwa swoje bataliony. Jeśli nie ma wizji wojskowej, niech decydują czynniki polityczne i zwłaszcza gospodarcze. Jeśli wpłynie to na rozwój gospodarczy, to kupić licencję i i tłuc jedną eskadrę rocznie F-16, Gripena, albo EF.

znafca
środa, 6 kwietnia 2016, 22:10

Polecam GRIPEN w najnowszej wersji.

Kujawiak
środa, 6 kwietnia 2016, 17:01

Polecam SU-35BM 4++.Najlepszy myśliwiec świata.

olo
środa, 6 kwietnia 2016, 18:37

Według kogo Putina ? On nawet najnowszym F-16 z radarem AESA nie podskoczy a co dopiero NUMER 1 F-22. To nie WW2 gdzie były walki manewrowe. Teraz liczy się kto kogo szybciej zobaczy i po sprawie.

Bfg
środa, 6 kwietnia 2016, 17:34

Z nieobliczalnym dostawcą części i uzbrojenia

green
środa, 6 kwietnia 2016, 17:01

jeżeli Polskę będzie na coś stać to wyłącznie na tanie zastępstwo (co nie znaczy, że szit). no chyba, że będziemy wybierać drogi samolot przez kilkanaście lat...

zLoad
piątek, 8 kwietnia 2016, 23:11

Czy piszacy tutaj maja rozeznanie ile pracy trzeba wlozyc ludzkiej ,zeby zarobic pieniadze na kazdy jeden samolot? Bo wiekszosc chce wyslac pieniadze za granice. A ilu z Was zarobilo choc jedno euro lub dolara?

ekonomista
sobota, 9 kwietnia 2016, 09:27

@zLoad 1) zgodnie z zobowiązaniami mamy wydawać 2% PKB na obronę. Dyskutujemy jak je podzielić. 2) większość jest za produkowanymi w Polsce Gripenami

Kamil
piątek, 8 kwietnia 2016, 02:36

W komentarzach wszyscy o Rafaelu i Eurofighterze, a co z F-15 w wersji Silent Eagle? To ciężki myśliwiec przewagi powietrznej z dodatkami technologii Stealth. Jak on wypada na tle Rafaela i EF?

Luke
środa, 6 kwietnia 2016, 21:55

Dodajemy dwie eskadry F-16V za SU-22 do 2022 a od 2022 dadajemy 4 eskadry F-35 za Mig-29. Juz znamy produkt LM i wjecej nam mieszac nie trzeba! Ale jeszcze bym dodal moze cos co ma dwa silniki jak F15-SE

robeee
środa, 6 kwietnia 2016, 16:57

Nie jestem malkontentem, ale info o rozpoczęciu procedur do ... 2022 r., nie napawa optymizmem ... .

lukas333
czwartek, 7 kwietnia 2016, 18:17

W sumie to MON nie odpowie na to pytanie. Raczej dziennikarze powinni zapytać pentagon "Jaki super nowoczesny złom znaczy samolot chciałby w tych latach polsce sprzedać?" Pewnie F-15 bo dużo tego mają i w sumie ktoś to musi kupować by reklama amerykańskiego produktu dalej żyła.

Qba
czwartek, 7 kwietnia 2016, 20:07

Nawet proponowali, ale zrezygnowaliśmy ze względu na koszty eksploatacji.

ja
środa, 6 kwietnia 2016, 16:53

Trza brać F-16V. Może tym razem uda się offset.

Qba
środa, 6 kwietnia 2016, 18:43

Zapomnij o tym złomie bo już teraz kończą jego produkcję

zLoad
piątek, 8 kwietnia 2016, 22:59

Dobra plan jest taki, zeby wziasc firmy produkujace drony lub ogolnie obiekty ktore maja taki potencjal i do tego 2022 zlecic im produkcje wlasnego sprzetu. Dawac zlecenia zeby mogly sie rozwina, nic powaznego ale powinny miec pieniadze na inwestycje i badania. Klocki jak najbardziej standardowe zeb mogly byc wspomagane przez te firmy produkujace sprzet morski i nielotniczy

MIR
środa, 6 kwietnia 2016, 16:52

Czyli decyzje za 6-7 lat, zatem samoloty za lat 10. Bardzo odległa perspektywa

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama