Wpadka GRU w Serbii. Niechciany sukces

7 grudnia 2019, 08:23
XrdeMLvEylcWRNcWbpDOylTvfcGtFtyK
Fot. kremlin.ru

Ujawnienie faktu, że w serbskim wojsku nie brakuje osób współpracujących z rosyjskim wywiadem wojskowym, to problem dla obecnych władz w Belgradzie. W ostatnim czasie Serbia coraz mocniej zacieśniała współpracę z Rosją, i to właśnie w obszarze bezpieczeństwa. 

Szpiegowski skandal z oficerem GRU w roli głównej wybuchł tuż przed wizytą prezydenta Aleksandara Vuczicia w Moskwie. Zapewne nie przypadkiem, szczególnie że operacyjne materiały dokumentujące powiązania rosyjskiego wywiadu z serbskimi wojskowymi to dzieło nie miejscowego kontrwywiadu, a służb zachodnich – co przyznał sam Vuczić.

Siedemnastego listopada na anonimowym koncie w YouTube pojawiło się nagranie, na którym zastępca wojskowego attache ambasady Rosji w Belgradzie płk Gieorgij Kleban wręcza reklamówkę z pieniędzmi byłemu oficerowi serbskiej armii. Nagranie pochodzi z grudnia 2018 roku. Wiadomo też, że Kleban, który jest oficerem GRU, opuścił placówkę w Serbii w czerwcu 2019 roku. Nagranie szybko trafiło na pierwsze strony gazet, prezydent Aleksandar Vuczić zwołał 21 listopada specjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa. Po naradzie z szefami służb prezydent potwierdził, że nagranie jest autentyczne, ale dodał, że spotkania nie sfilmowali Serbowie, a służby zachodnie. Vuczić dodał jednak, że serbskie służby wpadły na trop zakrojonej na szeroką skalę afery szpiegowskiej Rosji, dodając, że chodzi o 10 przypadków kontaktowania się z trzema serbskimi źródłami, które zostały sfilmowane. Mówiąc o serbskim wojskowym, prezydent podał jedynie pierwsze litery jego imienia i nazwiska – Z.K.

image
Prezydenci: Serbii Aleksandar Vuczić (z lewej) i Rosji Władimir Putin. Fot. kremlin.ru

Szpiegowska afera jest oczywiście niewygodna dla Rosji, ale uwagę zwraca postawa władz Serbii. Zamiast naturalnych w takiej sytuacji stanowczych deklaracji i decyzji mamy do czynienia z próbami bagatelizowania sprawy. Co prawda Vuczić przyjął 21 listopada rosyjskiego ambasadora, ale po spotkaniu jedynie ogłoszono, że prezydent potwierdził swą wizytę 4 grudnia w Rosji. Komentując szpiegowski skandal serbski przywódca wyraża – dość naiwne – przekonanie, że Władimir Putin „o niczym nie wiedział” oraz podkreśla, że Belgrad nie zmieni polityki względem Rosji, którą Serbowie postrzegają „jako braterskie i przyjazne nam państwo”. Ze strony nacjonalistycznych polityków serbskich już pojawiły się zarzuty, że to Zachód próbuje skłócić Serbię z Rosją, a cała afera to zachodnia prowokacja. Prezydent i przedstawiciele BIA sugerują, że wyciek nagrania to efekt działań operacyjnych wywiadów innych krajów, jak USA, Wielka Brytania czy Francja, w Serbii. Oczywiście podobna narracja płynie też z Moskwy. Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa podkreśliła, że „szpiegowski skandal” w Serbii przed kontaktami na wysokim szczeblu jest „prowokacyjną historią”.

Uwagę zwraca się też na fakt, że do wybuchu afery doszło w dniu wizyty w Moskwie szefa MSW Serbii Nebojszy Stefanovicia, który podpisał tam dwie umowy dotyczące współpracy w bezpieczeństwie i spotkał się z sekretarzem rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołajem Patruszewem. Współpraca wojskowa Serbii i Rosji rozwija się coraz bardziej od 2014 roku, gdy Putin gościł na pierwszej od 30 lat defiladzie wojskowej w Belgradzie. Od tamtej pory coraz częściej są organizowane wspólne wojskowe ćwiczenia Serbów i Rosjan. Ostatnie miały miejsce w Serbii pod koniec października i wzięły w nich udział rosyjskie systemy rakietowe S-400 i Pancyr-S. Serbska armia pozyskała z Rosji śmigłowce bojowe i transportowe, myśliwce MiG-29, czołgi T-72 i wozy bojowe BRDM-2.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
...
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:04

Rosjanie zaluja ze pozwolili rozwalic jugoswie. w imie odwizy lat 90 tych

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:23

Ależ Rosjanie nie mieli nic do gadania, a Jugosławia padła, bo narody związkowe miały dość eksploatowania przez Serbię. Dziś Chorwacja i Słowenia są w UE i NATO i mają się dobrze, a Czarnogóra i Macedonia czekają w kolejce. Bośnia to inny, większy problem, a Serbia jest na dobrej drodze do dalszej samoizolacji.

Cichanos
sobota, 7 grudnia 2019, 22:00

Przecież naszym służbom, dokładnie Agencji Wywiadu amerykańska CIA również wręczała pieniądze za prowadzenie na naszym terytorium tajnych więzień. Po co siać taką aferę.

Sidematic
niedziela, 8 grudnia 2019, 01:14

Wszystko ci się pomieszało. Agencja Wywiadu nie miała wstępu do Starych Kiejkut. W tym czasie rządziła tam WSI i to chłopaki ze WSI rozdzielali kasę.

lampre
sobota, 7 grudnia 2019, 20:35

Przypominam wszystkim ,że chyba parę lat temu była afera ,że Stany Zjednoczone podsłuchują wszystkich swoich sojuszników czyli szpiegują.

Davien
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:24

Lamprer, wszyscy podsłuchuja wszystkich, po tojest wywiad ale jak jest wpadka to sie coś z tym robi a nei udaje że wszstko w porzadku.

Red is Bad
sobota, 7 grudnia 2019, 11:46

Rosja to Rosja, jak w przypadku Grzuzji za prezydentury Zwiad'a Gamsachurdia ktorego obalili Mchedroni (in. JEZDZCY), a w ktorych szeregach byli oficerowie armi gruzinskiej, a wczesniej ZSRR, pozniej byla Osetia poludn.,rok pozniej Abchazja w 2008 roku ponownie Gruzja i ten sam scenariusz, obecnie mamy konflikt na Ukrainie, a jeszcze wczesniej byl Afganistan i moznaby zadac pytanie co laczy te kraje, otoz laczy chcec zbllizenia sie do tkz. Zachodu. Wiec dlaczego mialoby byc inaczej w Serbi, a wiadomo jak bedzie w przyszlosci, rosja daje bron, a zachod daje fundusze i perspektywe dalszego rozwoju Serbi, ne wiadomo czy za jakis czas Serbi nie odwidzi sie sojusz z Rosja, wiec warto miec kupionych oficerow armi serbskiej na wypadek takiej wlasnie sytuacji i razie czego wywolac separastyczne powstanie i chec wlaczenia Serbi do Rosji, czemu Rosja ''stanowczo'' sie sprzeciwi ;) jak ma to miejsce obecnie na Ukrainie ;), Rosja to Rosja ona nigdy sie nie zmieni !!!

Adam S.
sobota, 7 grudnia 2019, 20:35

No to może czas pomyśleć, co z tym fantem zrobić? Każdy macha ręką, "Rosja to Rosja", ten typ tak ma. I godzą się na dalsze afery i interwencje Rosji na całym świecie. Już nawet w Nowej Zelandii Rosjanie mieszają. Może czas powrócić do metody Reagana i doprowadzić do rozpadu tego dziwnego tworu? Dlaczego wszystkie imperia kolonialne dawno się rozpadły, a rosyjskie dalej trwa w stanie z XIX wieku?

Jaksar
niedziela, 8 grudnia 2019, 22:16

z Rosji płynie do zachodniej Europy gaz, niemieckie i francuskie firmy mają z Moskwą miliardowe umowy gospodarcze a Ty chcesz by Putin owi dano po lapach? Puki miliardy dolarów, gaz i ropa płyną z Rosji na zachód to zachód będzie bagatelizowal afery szpiegowskie, ataki hakerów i po łapach bił tych co przeszkadzają w interesach, takich np. połączone. USA robi zresztą podobnie, szpiegiem na wschodzie alei na zachodzie swoich sojuszników. To jest kontrola wasali by czasami nie robili "glupot"

Lolek
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:55

Bo w Rosji brak wolnej prasy i mediów. I właśnie "demokrata" Putin chce zamknąć im internet. I zamknie. Rosjanie nie będą mieć wiarygodnych informacji o świecie. Będą jak marionetki. Do tego wewnętrzny terror służb bezpieczeństwa i masowe usuwanie jakichkolwiek opozycjonistów aż do fizycznej ich eliminacji drogą "wypadków drogowych" , "wypadnięc z okien" "pobić przez nieznanych sprawców" etc. Rosja jest na drodze ku "para Korei Pn"!!

Gts
niedziela, 8 grudnia 2019, 09:53

Myślę, że odpowiedzią jest skuteczne zaszczepienie na Zachodzie lewicowych ideologii. Nawet wojnę w Wietnamie skutecznie w ten sposób "wygrali" i po dziś dzień wiedzą, że pompując lewicowe nastroje na zachodzie są w stanie odwrócić uwagę od swoich interwencji w dowolnym regionie. Niestety świat zachodu zgłupiał doszczętnie zapatrzony w Marksa i wolność równość, tolerancje. Kończy się to zrównaniem statusu ofiary i bandyty do wzruszenia ramionami przez Wymiar Sprawiedliwości opinie publiczną i społeczeństwa.

Ja Grot
niedziela, 8 grudnia 2019, 03:12

Adam S. a co w Nowej Zelandii namieszali ruscy bo jestem ciekawy?

Whiro
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:58

Tam to bardziej Chiny niż Rosja.

Tweets Defence24