Reklama
Reklama

World of Tanks pokazuje historię polskich czołgów [FOTO]

5 sierpnia 2018, 18:14
Grafika wiodaca 50TP Prototyp
Fot. Wargaming

Od 29 sierpnia 2018 r. do gry World of Tanks dodane zostanie drzewo dziesięciu polskich czołgów, bazą których były w większości międzywojenne projekty polskich inżynierów. Będzie to unikalna okazja nie tylko do bliższego zapoznania się z danymi o często zupełnie nieznanych pojazdach bojowych, ale również zobaczenia ich działania i wyglądu dzięki dobrze opracowanej wizualizacji.

Firma Wargaming poinformowała o wprowadzeniu pod koniec sierpnia 2018 r. do gry World of Tanks dziesięciu czołgów, których projekty lub koncepcje zostały w większości opracowane przez polskich konstruktorów. Ich wyróżnikiem ma być biało-czerwona szachownica, która po raz pierwszy została zastosowana na zdobytym przez Powstańców Warszawskich niemieckim czołgu typu Panther, a później była wykorzystywana na czołgach w Ludowym Wojsku Polskim.

W związku ze zbliżającą się w sierpniu premierą przygotowano dla polskich graczy World of Tanks również inne atrakcje, w tym możliwość wcześniejszego zapoznania się i przetestowania polskich pojazdów bojowych w specjalnej wersji gry na serwerze testowym oraz dostęp na trzy dni do konta premium. Ponadto, do przedsprzedaży trafił polski czołg premium siódmego poziomu typu 53TP, który jest dostępny w różnych pakietach.

image
Czołg ciężki typu 53TP projektu Markowskiego. Fot. Wargaming

Grającym w World of Tanks wszystkie nowe czołgi zostaną udostępnione 29 sierpnia 2018 r. wraz z darmową aktualizacją. Do gry zostanie również dodana mapa „Studzianki”, inspirowana największą bitwą pancerną, jaka miała miejsce w Polsce podczas II Wojny Światowej. Aby podkreślić jej unikatowy, lokalny charakter, firma Wargaming nawiązała współpracę z zespołem muzycznym Żywiołak. Zespół ten nagrał swoją wersję utworu ludowego „W moim ogródecku”, a specjaliści Wargaming od muzyki i dźwięku uzupełnili go o symfoniczne brzmienie. Ostateczną wersję tego utworu będzie można usłyszeć w grze za każdym razem podczas wchodzenia do bitwy na mapie „Studzianki”.

Zgodnie z oficjalnym komunikatem firmy Wargaming najważniejszym celem całego projektu „przy komponowaniu polskiego drzewa było jak najlepsze ukazanie polskiej myśli technologicznej”. Na pierwszych czterech pierwszych poziomach, gdzie wykorzystywane są „szybkie i zwinne maszyny bez szczególnego pancerza z dość typowym wyborem armat i kalibrów”, będą to:

  • lekki czterotonowy, dwuosobowy czołg rozpoznawczy 4TP, który miał zastąpić tankietki TK/TKS. Projekt został opracowany przez inżyniera Edwarda Ludwika Habicha w 1936 r., jednak po testach prototypu polski Sztab Generalny zamknął program jako nieperspektywiczny;
image
Lekki czołg rozpoznawczy 4TP. Fot. Wargaming
  • lekki, trzyosobowy, dziesięciotonowy czołg 7TP. Do września 1939 r. wyprodukowano ponad 130 egzemplarzy tego pojazdu, które wzięły udział w Wojnie Obronnej;
image
Lekki dziesięciotonowy czołg 7TP w wersji jednowieżowej, który jako jedyny z wprowadzonych do gry World of Tanks wziął udział w walkach z Niemcami. Fot. Wargaming
  • Lekki czołg kołowo-gąsienicowy (tzw. pościgowy) 10TP, którego prototyp zbudowano w 1938 r. Był to już pojazd o wadze ponad 12 ton i załodze czteroosobowej;
image
Lekki czołg kołowo-gąsienicowy (tzw. pościgowy) typu 10TP. Fot. Wargaming
  • lekki czołg szturmowy 14TP o wadze około 14 ton, którego projekt ukończono na początku 1938 r., a którego prototypu nie udało się zbudować przed II wojną światową (przede wszystkim ze względu na brak silnika). W odróżnieniu od 10 TP miał on już tylko napęd gąsienicowy.
image
Lekki czołg szturmowy typu 14TP. Fot. Wargaming

Na kolejnym, piątym poziomie firma Wargaming wprowadziła polski czołg średni 25TP KSUST II. Przy tworzeniu przez Wargaming pojazdu dla potrzeb gry wykorzystano przedwojenne szkice, które powstały w ramach konkursu ogłoszonego w Polsce w 1937 r. Graficy komputerowi wprowadzili jednak pewne zmiany zastępując np. karabiny chłodzone powietrzem ciężkimi karabinami maszynowymi chłodzonymi wodą wz.30. Uznano bowiem, że przy seryjnej produkcji takie rozwiązanie było bardziej prawdopodobne w polskiej armii.

image
Polski czołg średni 25TP KSUST II. Fot. Wargaming

Na kolejnych poziomach informatycy potrzebowali już znacznie większego nakładu pracy i badań, ponieważ wprowadzane tam dwa polskie czołgi średnie znane były tylko z ogólnych opisów i kronik, a ich projekty zostały dokończone przez Wargaming w oparciu o ocenę realnych możliwości przedwojennego polskiego przemysłu zbrojeniowego. Skorzystano przy tym z modelu 3D opracowanych przez polskich entuzjastów na bazie szkicu stworzonego dzięki raportom osób znających polskiego inżyniera Edwarda Ludwika Habicha z Biura Studiów Państwowych Zakładów Inżynierii (PZInż.). To właśnie on przed 1939 rokiem kierował zespołem pracującym nad polskim czołgiem średnim.

image
Czołg średni o ciężkim opancerzeniu” typu 40TP z armatą kalibru 90 mm. Fot. Wargaming

Graficy komputerowi z World of Tanks wykorzystali to tworząc na poziom szósty gry wirtualny „czołg średni o ciężkim opancerzeniu” typu 40TP z armatą kalibru 90 mm i na poziom siódmy gry „czołg ciężki o lekkim opancerzeniu” typu 45TP z armatą kalibru 105 mm (podobny do radzieckiego KW-13). Uzbrojenie jest więc większe niż planowane do wprowadzenia przez inżyniera Edwarda Ludwika Habicha (który chciał armaty 75 mm).

image
Czołg ciężki o lekkim opancerzeniu” typu 45TP z armatą kalibru 105 mm. Fot. Wargaming

Jednak największą trudnością dla grafików Wargaming było wprowadzenie na najwyższych poziomach World of Tanks polskich czołgów ciężkich. Zastanawiano się przede wszystkim, „czy postawić na historyczny realizm, czy na ciekawą rozrywkę”. Przed wojną czołgów ciężkich po prostu nie projektowano tworząc jedynie ich ogólne założenia (zakładając np. wagę 53 tony i działo kalibru 120 mm) oraz szkic składający się z trzech rzutów wraz z wymiarami (zamieszczony w „Planie modernizacji i rozbudowy wojska na lata 1940-1945. Dział Broni Pancernej”). Po wojnie polscy inżynierowie byli natomiast pod wpływem radzieckich konstrukcji i tworząc wizje polskich czołgów w Wargaming powstałaby jakaś wersja czołgów T-54 i IS-3.

Twórcy World of Tanks postanowili działać w inny sposób „i pójść na pewne kompromisy z historią”. Dzięki temu gracze mają mieć możliwość korzystania z nieistniejących w rzeczywistości pojazdów, ale bardzo dobrze sprawdzających się w rozgrywce na ekranie. Na ósmy poziom zaproponowano więc czołg typu 53TP „projektu Markowskiego”, który jest kontynuacja pojazdów z poziomu siódmego.

W rzeczywistości powstał czołg w oparciu o projekt, w którego istnienie wątpi większość znawców broni pancernej. Pomimo tego na bazie tych dyskusji graficy Warld of Tanks stworzyli „dość dziwny pojazd” ważący 53 tony i dysponujący armatą kalibru 105 lub 122 mm (a nawet haubicą 120 mm). Projekt tego fikcyjnego czołgu powstał zupełnie od zera, co było możliwe, ponieważ w zespole Wargaming jest również inżynier projektant, „który nie tylko odtwarza wygląd zewnętrzny na podstawie projektów, ale i decyduje o rozmieszczeniu we wnętrzu urządzeń, załogi i uzbrojenia”.

image
Czołg ciężki typu 50TP Tadeusza Tyszkiewicza. Fot. Wargaming

Na kolejne dwa poziomy (dziewiąty i dziesiąty) graficy World of Tanks zaprojektowali od podstaw dwa ciężkie czołgi bazujące na pracach dyplomowych polskich inżynierów: Tadeusza Tyszkiewicza (typu 50TP) i Ryszarda Lewandowskiego (typu 60TP). Trudność była o tyle duża, że nie znaleziono żadnych oryginalnych szkiców tych pojazdów. Dostępy opis projektów obejmował natomiast: uzbrojenie, masę i rozmiary maszyn.

Zespół Wargaming najpierw przygotował szkice poszczególnych czołgów, później ustalono ich wygląd zewnętrzny oraz dopracowano szczegóły już konkretnych projektów. Podczas tych prac kierowano się radziecką szkołą budowy czołgów wiedząc, że jak wzór dla pracy Tyszkiewicza posłużyły takie pojazdy bojowe, jak obiekt 777 i T-54. Podstawą uzbrojenia czołgu dziewiątego poziomu jest czeskie działo przeciwlotnicze R14 lub armata czołgowa wzór 53 (hybryda radzieckiego działa czołgowego D25T i hamulca wylotowego czechosłowackiej haubicy D12).

image
Czołg ciężki typu 60 TP Ryszarda Lewandowskiego. Fot. Wargaming

Czołg dziesiątego poziomu typu 60TP według Wargaming również powstał „z wykorzystaniem wielu historycznych detali”. W konstrukcji dachu wykorzystano np. elementy radzieckich czołgów Obiekt 268 i Obiekt 272. Przy konstrukcji nosa i wieży zastosowano z kolei rozwiązania charakterystyczne dla tzw. „szturmowych czołgów ciężkich” z bardzo grubym pancerzem i mocną armatą przez co powiększona została średnica wieży i tylna nisza. Dodatkowo udało się zamontować silnik prostopadle do kadłuba, co pozwoliło zmniejszyć rozmiary czołgu. Chociaż napęd wzięto od radzieckiego Obiektu 777 to gąsienice projektowano od zera. Twórcy zaznaczają jednak, że nie było tu pełnej dowolności, ponieważ „nawet takie szczegóły jak reflektory, światła pozycyjne i sygnał dźwiękowy miały swoje realne prototypy”. W ten sposób powstał czołg „do spokojnego natarcia pry użyciu pancerza i silnego uzbrojenia”. Na jego wyposażeniu jest armata kalibru 155 mm.

Jak widać w większości przypadków przygotowano wizualizację czołgów, których produkcja nigdy nie została uruchomiona i co do których nie ma nawet bogatej literatury fachowej. Specjaliści Wargaming przygotowali projekty pojazdów często w oparciu o bardzo skąpe materiały (szczególnie w przypadku czołgu lekkiego 14TP i czołgów ciężkich), odnalezione w archiwach polskich instytutów naukowych, badawczych i technicznych. To znacznie podnosi wartość całego projektu, tym bardziej, że większa część programów czołgowych w Polsce była niedokończona, albo w ogóle nie rozpoczęto jej.

image
Fot. Wargaming

Przykładem takiego nowatorskiego podejścia jest finalna wersja czołgu średniego 25TP KSUST II. Zachowane do dzisiaj szkice nie wyjaśniały bowiem ostatecznie, jaką wieżą docelowo miał dysponować ten pojazd: spawaną, nitowaną czy odlewaną. Projektanci gry World of Tanks widzieli jednak, że w polskich przedwojennych zakładach przemysłu zbrojeniowego odlewano pancerne wieże strzeleckie do bunkrów. Dlatego uznano, że „lite wieże czołgowe były w Polsce wykonalne” i taką zastosowano na 25TP KSUST II (spawaną u góry).

Pojawienie się rodziny polskich czołgów jest o tyle ważne, że w grze World of Tanks na komputerach osobistych uczestniczy obecnie około 160 milionów zarejestrowanych graczy. Są to bardzo często pasjonaci historii, którzy jak dotąd mogli korzystać z ponad 550 czołgów wyprodukowanych lub opracowanych przez Stany Zjednoczone, Niemcy, ZSRR, Francję, Wielką Brytanię, Japonię, Chiny, Szwecję, Czechosłowację i Włochy. Teraz uczestnicy gry będą mieli okazję zapoznać się również z konstrukcjami zaprojektowanymi lub wymyślonymi przez polskich inżynierów.

Ważne jest również to, że projekt ma się dalej rozwijać. Firma Wargaming już zwróciła się do graczy o przesłanie opinii na temat poszczególnych czołgów, co pozwoli je ostatecznie dopracować przed wprowadzeniem do gry.

KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Mirek
środa, 8 sierpnia 2018, 13:31

System doświadczenia załogi to jest zgroza w statkach jest przynajmniej przejrzysty

asd
środa, 8 sierpnia 2018, 02:07

@ haynel Zainteresuj się trochę tematem, zanim zaczniesz gadać bzdury. 7TP owszem, był zmodernizowanym podwoziem Vickersa ze zmodernizowaną wieżą od boforsa, ale już 10 TP był opracowany od podstaw. Podobnie pzinż 130, czy 4 TP.

Wot
środa, 8 sierpnia 2018, 00:56

Z doświadczenia te czołgi do 8lvl będą ogólnie raczej średnie,choc nie twierdzę, że nie będzie z nimi funu. Ciężkie będą miały mocne Armaty, ale niezbyt celne. Będą raczej z tych wolniejszych, ale silne będzie opancerzenie wieży.

Maczer
wtorek, 7 sierpnia 2018, 14:25

Ludzie, pamiętajcie ze to tylko gra komputerowa, nastawiona na prostą zabawę, nie jako realistyczny symulator czołgów historycznych i oczywiste jest, że parametry czołgów i uzbrojenia będą odbiegać od realiów. Miłym gestem jest, że twórcy zadali sobie trud poszperania po archiwach i spróbowali odtworzyć \"polską myśl budowy czołgów\", a nie np skopiowali rosyjskie drzewo T34-T55 z uwzględnieniem modyfikacji dokonanych w Polsce. Miłej zabawy, bo o to w tym chodzi :)

Takijedengość
wtorek, 7 sierpnia 2018, 14:07

no to niech teraz jeszcze dodadzą przedwojenne polskie odrzutowce, rakiety, pancerniki i inne stacje kosmiczne. Będziemy się uczyć alternatywnej historii z gier komputerowych i filmów amerykańskich.

Gość
wtorek, 7 sierpnia 2018, 11:01

Szanowny Panie Komandorze, W pańskim artykule pojawił się drobny błąd - inż. Habich miał na imię Edward, a nie Edmund. Dokładnie: Edward Ludwik Habich. Z wyrazami szacunku, A. Rytwiński

gracz wot
wtorek, 7 sierpnia 2018, 10:48

\" Ponadto, do przedsprzedaży trafił polski czołg premium siódmego poziomu typu 53TP\" do przedsprzedaży trafił czołg 50tp prototyp (to ten podpisany pod zdjęciem jako 50tp tyszkiewicza) a nie 53 tp. Ale już głośno się robi wśród graczy bowiem jako belkę do wydobywania czołgu z błota dodano na niego bal brzozowy! jakby innych nie było... wszystkie czołgi mają drewniane belki brązowe a nam musieli dac brzozę... zgadnijcie dlaczego?

A
wtorek, 7 sierpnia 2018, 09:03

Jeżeli chodzi o muzykę, nie można było wybrać niczego z np. Chopina?

Haynel
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 21:23

W Polsce nigdy nie skonstruowano od podstaw żadnego czołgu. Wszystko to były rozwinięcia angielskich i radzieckich konstrukcji, więc jakie \"polskie czołgi\" ?

Hektor
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 21:07

To jak Wargaming sprofanował legendę polskiej broni pancernej czyli czołg 7TP wywołało masę negatywnych komentarzy na oficjalnym forum gry. Dość powiedzieć, że wśród modułów dostępnych dla tego pojazdu próżno szukać 37 mm armaty czołgowej wz. 37 Bofors, w którą ten czołg był w rzeczywistości uzbrojony. Armata ta jest dostępna dopiero dla wozu 10TP, ale jej parametry zostały przez białoruskich programistów w chamski sposób pogorszone w stosunku do historycznych.

meh
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 19:14

Szkoda że mechanika gry nie ma nic wspólnego z realizmem.

kola
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 18:27

@Rzyt tyle że w tej grze 7TP nie ma boforsa, skok na dieńgi polskiej społeczności i tyle, po 8 latach obecności gry na szybko i na siłę sklecili polskie drzewko SF bo się kasa nie zgadza, w sumie nie wiem po co to piszę, przecież i tak nie puszczą jak poprzedniego komentarza

Rzyt
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 15:07

7tp i tks z 20mm mogły być, reszta to szrot byl. Ułani byli o niebo lepsi od czołgów i marynarki wojennej. Trza było w ułanów i boforsy inwestować a nie te orły, sepy i inne pływające trupy

mikroSKW
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 14:35

Białoruska firma informatyczna. Treść nakierowana na polskiego odbiorcę. Miłej instalacji.

Andrzej C
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 12:47

Spawana wieża najnowszych wariantów T90 i obiekty 188 pochodzi z projektu inżynierów WAT.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama