Reklama
Reklama

Wojsko zgadza się na produkcję seryjną Kraba. Czas na eksport?

7 kwietnia 2016, 19:15
Fot. Jerzy Reszczyński.
Lufownia jest jedną z najważniejszych części kosztującego aż 160 mln. zł programu modernizacji technologicznej Huty Stalowa Wola podjętego wiosną 2012 roku. Finałem tego procesu jest zdolność do produkcji systemów artyleryjskich o kalibrach do 155 mm. Możliwe jest, że w Stalowej Woli koncentrować się będzie – jak to już niegdyś było – cały proces technologiczny produkcji artyleryjskiej, od wytopu stali na działa po przestrzeliwanie ich na poligonie obok fabryki.
Zakończenie 7 kwietnia programu badań typu „Kraba”, uwieńczone podpisami komisji IU MON, zamyka ostatecznie najczarniejszy rozdział programu „Regina”, związany z wadliwymi podwoziami z Gliwic. „Kraby” z serii 8 szt. przekazanych armii w listopadzie 2012, po niespełna 3 latach eksploatacji, wymagały złożonych i kosztownych napraw podwozi. Wykonywano je nie w Gliwicach, gdzie wadliwe podwozia powstały, ale w HSW.Fot. Jerzy Reszczyński.
Fot. Jerzy Reszczyński
Defence24
Defence24

Komisja Inspektoratu Uzbrojenia MON goszcząca w Hucie Stalowa Wola SA podpisała i zatwierdziła dokumentację zakończonych kilka tygodni wcześniej badań typu. To oznacza, że HSW SA kończy fazę prac badawczo-rozwojowych tego produktu i rozpoczyna formalnie fazę wdrożeniowo-produkcyjną. Nie jest wykluczone, że spółka otrzyma zamówienie eksportowe, związane z budową podwozi dla koreańskich haubic K9 dla Norwegii, o ile Oslo ostatecznie zdecyduje się na ich zakup – pisze Jerzy Reszczyński.

Program nowoczesnej artylerii samobieżnej NATO-wskiego standardu 155 mm, przypomnijmy, został zainspirowany przez HSW w latach 1994-1996, nieomal tuż po zakończeniu w tym zakładzie licencyjnej produkcji samobieżnej haubicy 122 mm 2S1 „Goździk”. W lipcu 1999 roku została zawarta polsko-brytyjska umowa w sprawie współpracy w przejęciu przez HSW produkcji systemów wieżowych sah AS90/52 „Braveheart”, które miały być posadowione na opracowywanych przez ośrodek gliwicki podwoziach wywodzących się z tzw. typu „Kalina”. Póżniejszy przebieg programu był wielokrotnie opisywany i doprowadził do ostatecznego zarzucenia przez MON opcji wykorzystania tego podwozia oraz wyboru innej ścieżki dla programu „Regina”, którego efektorem, czyli środkiem ogniowym decydującym o ostatecznym skutku użycia tej broni, jest „Krab”.

17 grudnia 2014 roku zawarto w Korei umowę w sprawie pozyskania dla „Kraba” podwozia sah K9 „Thunder”, które docelowo ma być produkowane w Polsce z przeznaczeniem nie tylko dla armatohaubicy, ale też innych systemów uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Spolonizowane i przekonstruowane – wspólnymi siłami koreańskich i stalowowolskich inżynierów –  pod kątem „Kraba” i polskich potrzeb podwozie znalazło się w HSW już w połowie sierpnia 2015 r. i, po bezproblemowym zintegrowaniu z systemem wieżowym, wystawione zostało na MSPO`2015, a następnie skierowane do badań typu.

„Krab” w takim wariancie przeszedł te badania z bardzo dobrymi wynikami, potwierdzając osiąganie wszystkich oczekiwanych przez MON parametrów. Niektóre z nich (np. zdolność pokonywania terenu, zasięg, prędkość) zostały uzyskane z wyraźnym naddatkiem i potwierdzone wynikami badań trakcyjnych na dystansie o tysiąc kilometrów większym od 3 tys. km wymaganych programem badań. Bez zastrzeżeń wykonane zostały także złożone programy testów artyleryjskich wykonane przy użyciu renomowanej amunicji Rheinmetall/Denel.

Podpisane 6 (Warszawa) i 7 (Stalowa Wola) kwietnia dokumenty są dowodem na to, że w najbliższych miesiącach 11 Mazurski Pułk Artylerii w Węgorzewie, wskazany jako użytkownik pierwszego 24-działowego dywizjonu „Regina”, zacznie sukcesywnie otrzymywać dostawy kolejnych armatohaubic. Część sprzętu logistycznego, m.in. wozy amunicyjne oraz dowódcze i dowódczo-sztabowe, 11 pułk otrzymał wcześniej. Najświeższą ich partię dostarczono do Węgorzewa w połowie marca.

Krab produkcja
Zakończenie 7 kwietnia programu badań typu „Kraba”, uwieńczone podpisami komisji IU MON, zamyka ostatecznie najczarniejszy rozdział programu „Regina”, związany z wadliwymi podwoziami z Gliwic. „Kraby” z serii 8 szt. przekazanych armii w listopadzie 2012, po niespełna 3 latach eksploatacji, wymagały złożonych i kosztownych napraw podwozi. Wykonywano je nie w Gliwicach, gdzie wadliwe podwozia powstały, ale w HSW.Fot. Jerzy Reszczyński.

Osiem dostarczonych w listopadzie 2012 r. „Krabów” i formalnie przyporządkowanych 11. pułkowi artylerii, znajduje się w CSAiU w Toruniu, gdzie poddawane są badaniom eksploatacyjno-wojskowym. W kwietniu powinny dołączyć do nich dwa kolejne, ale już na nowym podwoziu. Ich formalne przekazanie MON nastąpi najprawdopodobniej 28 kwietnia. Działa te także zostaną włączone w program badań eksploatacyjno-wojskowych, służących już nie celom badawczym i ewentualnym zmianom konstrukcji, ale wypracowaniu przez przyszłego użytkownika normatywów eksploatacyjnych, jakie będą obowiązywać w jednostkach bojowych (np. normy zużycia paliwa, olejów, okresy międzyprzeglądowe itp.).

Nie ma to już wpływu na procedury związane z procesem produkcyjnym, jaki praktycznie już trwa w HSW. Tutaj od dawna gotowe są, i zostały odebrane przez wojsko, kompletne wieże do pozostałych 14 dział pierwszego dywizjonu. W najbliższych tygodniach możliwe będzie integrowanie ich z podwoziami. Te, w liczbie 24 (czyli dla całego pierwszego dywizjonu), ma dostarczyć – zgodnie z kontraktem z grudnia 2014 r. – koreański Hanwha Techwin.

Kierownictwo HSW zapewnia, że w tym roku wszystkie podwozia powinny się znaleźć w stalowowolskim zakładzie. To oznacza, że istnieje prawdopodobieństwo znacznego skrócenia uzgodnionego z MON terminu zakończenia dostaw wyposażenia i uzbrojenia dla pierwszego dywizjonu „Regina”. Termin ten – w myśl ostatniego aneksu umowy HSW-MON podpisanego w końcówce 2014 r. – upływa z końcem pierwszego półrocza 2017 r. HSW deklaruje „znaczne skrócenie” tego terminu, nawet o jeden kwartał.

Podobne zapewnienie złożono w sprawie skrócenia rozpoczętych pod koniec października 2015 r. badań typu, których program miał zostać zakończony w kwietniu 2016 r. Zakończono go z takim wyprzedzeniem, że do 7 kwietnia IU MON uporał się z analizą otrzymanej, bardzo obszernej dokumentacji i jej akceptacją, a przed końcem kwietnia „Kraby” przeznaczone do badań typu będą gotowe do skierowania do jednostki. W ramach umowy z MON w Hucie Stalowa Wola zostanie do tej pory przeszkolonych 18 artylerzystów, którzy nowe „Kraby” będą eksploatować. Oni staną się instruktorami dla kolejnych załóg. Przedstawiciele Huty Stalowa Wola wskazują na przebieg programu Krab w ostatnim czasie jako przykład coraz lepszej współpracy z Zamwaiającym, nawet przy obecnych przepisach oraz, często podnoszonych jako argument w dyskusji o IU, niedostatkach kadrowych w Inspektoracie.

Krab
Fot. Jerzy Reszczyński.

Podkreślają również, że z ich punktu widzenia pożądane jest umożliwienie jak najwcześniejszego transferu do polskiego przemysłu technologii podwozia K9. Warunkiem przekazania HSW dokumentacji konstrukcyjno-technologicznej jest złożenie przez MON zamówienia na pozostałe cztery dywizjony „Regina” przewidziane w PMT. Nawet zamówienie wstępne – a takie może być złożone, zanim strony uzgodnią wszystkie detale umowy (np. ceny i harmonogram dostaw „Krabów” dla MON) – już może umożliwić uruchomienie transferu dokumentacji podwozia do HSW.

Na czasie zależy także stronie koreańskiej, która bardzo liczy na wygraną w zbliżającym się do finiszu przetargu na dostawę ok. 24 armatohaubic K9 do armii Królestwa Norwegii. Z dotychczasowych deklaracji Koreańczyków wynika, że – jeśli otrzymają oni kontrakt od Norwegów – produkcję podwozi (a co za tym idzie – ich integrację ze swoimi systemami wieżowymi) chcą ulokować w Stalowej Woli. Tutaj docelowo mogłoby powstać także centrum serwisowe „norweskich Thunderów”.

Na marginesie: HSW nie miała szans wystartować z „Krabem” w tym przetargu, bo kiedy go rozpisywano nie była w stanie zaoferować kompletnego, w pełni przebadanego wyrobu: stary nośnik armatohaubicy już był zdyskwalifikowany, a nowy jeszcze nie wdrożony. Na tej samej zasadzie ominął HSW przetarg hinduski, ostatecznie wygrany przez K9 „Thunder”. Obecnie rysuje się szansa na to, że można będzie mówić o osiągnięciu zysków z zainwestowanych w zakup za ok. 320 mln. USD podwozi i licencji na nie.

Przejęcie i adaptacja dokumentacji podwozia K9 wymagać będzie dobrej i efektywnej współpracy MON z przemysłowym partnerem. Formalnie, w myśl porozumienia pomiędzy obydwoma stronami, rozmowy o zakupie pozostałych czterech dywizjonów mogą rozpocząć się z chwilą pozytywnego zakończenia badań typu. To nastąpiło oficjalnie 7 kwietnia. Z kierownictwa MON płyną sygnały, że do stołu rozmów można będzie usiąść jednak dopiero po zakończeniu badań eksploatacyjno-wojskowych, choć teoretycznie nie mają one znaczenia dla konstrukcji podwozia. To może oznaczać kolejne, kilkumiesięczne przedłużenie tej fazy.

Jak się nieoficjalnie dowiedział Defence24.pl, zakończenie badań eksploatacyjno-wojskowych „Kraba” możliwe jest we wrześniu. Jeśli przyjąć taką argumentację, z którą HSW SA się nie zgadza, to dopiero wówczas MON i HSW mogłyby zacząć negocjować kontrakt. Stalowowolska strona chce siadać do stołu nawet dzień po podpisaniu przez komisję IU MON kompletu dokumentów. Prezes zarządu HSW SA Antoni Rusinek zapowiada niezwłoczne skierowanie do MON zaproszenia do podjęcia negocjacji. – HSW jest gotowa podjąć się realizacji programu w pełnym wymiarze natychmiast – zapewnia.

lufownia
Lufownia jest jedną z najważniejszych części kosztującego aż 160 mln. zł programu modernizacji technologicznej Huty Stalowa Wola podjętego wiosną 2012 roku. Finałem tego procesu jest zdolność do produkcji systemów artyleryjskich o kalibrach do 155 mm. Możliwe jest, że w Stalowej Woli koncentrować się będzie – jak to już niegdyś było – cały proces technologiczny produkcji artyleryjskiej, od wytopu stali na działa po przestrzeliwanie ich na poligonie obok fabryki.

Wejście „Kraba” w fazę wdrożeniową oznacza także – silniejsze od pierwotnie zakładanego – rozkręcenie „koła zamachowego” dla większej grupy polskich firm, mogących pracować na rzecz zbrojeniówki. Choć tego nie ujawniano wcześniej, HSW dąży do domknięcia procesu polonizacji tych elementów „Kraba”, które dotychczas musiały być importowane. Odnosi się to nie tylko do podwozia, czyli nośnika systemu wieżowego, ale także przewodów lufowych. Obecnie są one jedynymi elementami działa „Kraba”, jakie nie są produkowane w HSW. Wszystkie pozostałe elementy, od nasady, poprzez zamek i komorę zamkową, trzon, oporopowrotnik, hamulec wylotowy, wszystkie mechanizmy sterujące i wykonawcze, wytwarza już „od A do Z” HSW.

Długie przewody lufowe kal. 155 na razie są sprowadzane w stanie gotowym z Niemiec (poprzednio kupowano je w firmie Nexter). Ich koszt jest bardzo wysoki, ale jednocześnie ich obróbka jest jeszcze poza zasięgiem technologicznym HSW (dotychczas najwyższym kalibrem, jaki jest w HSW obrabiany, jest kaliber 120 mm, odpowiadający lufom moździerza automatycznego „Rak”, a pod względem długości – armaty czołgowe D10T kal. 100 mm o długości lufy nieco ponad 5,6 metra, przeznaczone do czołgów z rodziny T54/55). Obecnie w HSW uruchamiane są ostatnie maszyny, umożliwiające pełną obróbkę mechaniczną przewodów lufowych 155 mm o długości co najmniej 52 kalibrów, docelowo  – nawet do 11 metrów. Zakupiono już materiały do produkcji serii pilotażowej polskich luf kalibru 155 mm. Za kilka tygodni można będzie podjąć próby wykonywania pełnej obróbki tych luf. Jednakże HSW nie zamierza na tym poprzestać.

Prowadzone są rozmowy z – należącymi w przeszłości do Kombinatu Przemysłowego HSW, a później do HSW SA, zaś w okresie transformacji sprywatyzowanymi – spółkami metalurgicznymi, które są zainteresowane udziałem w przygotowaniu odkuwek do produkcji przewodów lufowych „Kraba”, a w przyszłości, także 52-kalibrowego również, „Kryla”. Huta Stali Jakościowych SA deklaruje gotowość podjęcia się wytopu odpowiednich stopów stali, a Kuźnia-HSW (nie należy ona, mimo nazwy, do HSW SA), posiadająca m.in. prasy hydrauliczne o nacisku 25 MN i 10 MN  – wykonania odkuwek o odpowiednich parametrach. W przypadku obydwu zakładów oznaczać to będzie konieczność poczynienia poważnych inwestycji (m.in. pozyskania systemów technologii przetopów elektrożużulowych oraz zakupu pieców wgłębnych do obróbki cieplnej elementów o długości odpowiadającej długości luf, czyli co najmniej ok. 8 metrów).

Intensywne rozmowy w tej sprawie trwają. W przypadku pomyślnego ich finału, Stalowa Wola ma wszelkie dane, aby stać się jeszcze silniejszym ośrodkiem przemysłu zbrojeniowego. Poza HSW SA oraz spółką MISTA (lekkie transportery opancerzone 4x4 z rodziny „Oncylla”) i HSJ SA (jest ona już dostawcą stali pancernych Armstal stanowiących opancerzenie „Rosomaka”), w łańcuch producentów dla potrzeb obronnych zostanie włączona także dawna kuźnia HSW. Rozkooperowanie produkcji związanej z „Krabem” oraz „Krylem” nie tylko obniży jej koszty, ale także sprawi, że znacznie większa część wydatków na pozyskiwanie nowych i zaawansowanych systemów artyleryjskich pozostanie w obiegu polskiej gospodarki.

Jerzy Reszczyński  

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 136
zdzieb
piątek, 8 kwietnia 2016, 15:58

Niektórzy się dziwią ze 1mld za dywizjon jak na cenę poczatkową nie jest źle nie licząc tego ile nieudaczniki z bumaru wyciągnęli z tego programu. Pamiętam ze parę lat temu MON oddało 3mld do budżetu państwa bo nie mieli na co wydać to już teraz byśmy mieli te 5 dywizjonow. Czasu nikt nie cofnie ani nie zwróci pieniędzy. Ważne ze projekty zakończony sukcesem brawa dla HSW.

laik
piątek, 8 kwietnia 2016, 01:32

Panowie mam takie pytanie. Czy te koreańskie podwozia mogą być użyte do przyszłego bwp? Chodzi mi o to czy są jakieś ograniczenia techniczne?

Husar
sobota, 9 kwietnia 2016, 13:33

Tak, jest zbyt nowoczesne.

gg
piątek, 8 kwietnia 2016, 01:06

Brawo HSW! I Brawo dla D24 za szczegolowe artykuly opisujace caly program. Czytam od dawna i byla to lektura z z dziedziny sensacji, absurdu i tragikomedii :) Na szczescie z happy endem. Wyglada na to ze HSW podchodzi do spraw b.profesjonalnie. (a Bumar Labedy jakby wklada kijek w szprychy :)) Swoja droga ciekawe sa watki podnoszone przez komentatorow, politykow i innych ze wszystko co nie polskie jest zle (w tym kontekscie licencja na podwozie np). Trudno nawet sie odniesc do takich komentarzy: 1/ na wojnie nie jest istotne czy sprzet jest dzielem polskiej mysli technicznej czy nie tylko czy w ogole jest i czy jest w stanie sprostac warunkom narzuconym przez przeciwnika 2/ jest jak najbardziej racjonalne korzystac z osiagniec innych jesli proby dojscia do rezultatu samemu nie przynasza efektu np przez 10 lat!! 3/ nie wyklucza to opracowania wlasnych konkurencyjnych rozwiazan w tej lub innej dziedzinie

jacek
piątek, 8 kwietnia 2016, 22:18

duże brawa za artykuł, jest świetny...

Afgan
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:49

Nareszcie program na ostatniej prostej. Biorąc pod uwagę iż program ten się ślimaczy od 1996 roku, to KRAB powinien już dawno być podstawą naszej artylerii, no ale jak to mówią.........lepiej późno niż nigdy.

Dropik
piątek, 8 kwietnia 2016, 08:19

dokładnie ostarnie zdanie chcialem napisać . Teraz tylko żeby to cwoki stworzyły z tego sprawnie działający system : czyli rozpoznanie celów przekazywanie danych i nowoczesna amunicja bo tak ktora jest testowana to rozwiazanie na wczoraj. Dziś to +50km zasięgu. No i niech nie zostawiają tych starych podwozi nawet w szkolach. jak się szkolić na czyms co nie dziala tak jak to na czym walczysz

MK
sobota, 9 kwietnia 2016, 13:25

Proszę o rzeczową odpowiedź na 3 pytania: 1) Jaką dokładność w strzelaniu na 40km może mieć taka haubica? No mają logikę prostego ekonomisty myślenie o jakiejś dokładności do 10m jest zupełnie nierealne. Przecież przy takich odległościach wpływ czynników losowych takich jak wiatr, drgania, ilość ładunku muszą powodować wyraźnie większe niedokładności.. czy się mylę i w praktyce jednak to wygląda "lepiej"? 2) I drugie pytanie z tej samej beczki - z jaką dokładnością nowoczesny radar artyleryjski może ocenić położenie haubicy? Tu jak sądzę bardzo duża dokładność jest możliwa..nie widzę przeciwskazań.? 3) w jaki sposób haubica "celuje"? tzn czy jest w stanie strzelać w punkt który radar lub inne źródło jej "podaje" w sensie kartograficznym/geodezyjnym? tzn czy ona celuje w punkt zwymiarowany współrzędnymi (musiałyby być podane 3 wartosci x,y,z w praktyce... wydaje się mało realne?

Dropik
sobota, 9 kwietnia 2016, 17:08

Cep dla m109 na maksymalnym zasiegu to ok 270. Jest to promien kola w ktorym spadnie 50% wystrzelonych pociskow. Radar moze wykryc haubice z wystarczajaca dokladnoscia.

victor
sobota, 9 kwietnia 2016, 16:59

Powiem Ci w skrócie: wygląda lepiej. Do danych dla komputera balistycznego wprowadza się nie tylko koordynaty celu i miejsca ustawienia działa, ale też inne dane, takie jak typ pocisku, typ ładunku miotającego, jego temperaturę i wilgotność, dane ze stacji meteo na temat ciśnienia atmosferycznego, wilgotności (gęstości) atmosfery, siły i kierunków wiatru. Dokładność - poczytaj - charakteryzuje taki parametr jak CPU. Może wynosić np. 0,1 albo 1 proc. dystansu, z jakiego jest prowadzony ogień. Przy amunicji korygowanej nie ma takiego przeliczenia. Każde działo oraz jego soft, SKO, itp. itd. tworzą inny ostateczny obraz tego parametru. Działo "celuje" różnie. Wyobrażasz sobie strzał na 41 kilometrów z widzialnością celu? Od tego są automatyczne systemy zbierania i przetwarzania danych o celu (np. FlyEye lub inny system bsl) i wypracowywania danych dla ośrodka dowodzenia baterią czy dywizjonem. A co do radaru artyleryjskiego: poczytaj na temat naszego Liwca. Jest w stanie odczytać z ponad 20 km (zasięg instrumentalny jest większy, ale niejawny do końca) parametry lotu wystrzelowych pocisków o kalibrach już od ok. 23-30 mm, czy pocisków z moździerza nawet 60 mm, ustalić miejsce ich wystrzelenia i czas oraz miejsce ich upadku. Tu wchodzi matematyka: można wyliczyć, kiedy pocisk upadnie w miejsce, w którym jest np. Krab oddający w 10 sekund trzy strzały w systemie MRSI (tzn. że wszystkie trzy pociski uderzą w cel jednocześnie), po czym zmieniający stanowisko ogniowe. Krab robi to w 30 sekund po ostatnim wystrzale, i dla utrzymania tego parametru potrzebne jest silne, nowoczesne podwozie. W pół minuty po ostatnim wystrzale Krab startuje, aby po kolejnej minucie być 200-300 metrów dalej i zająć zapasowe stanowisko ogniowe, przeładować działo itp.. Pociski, wystrzelona przeciwko niemu przez przeciwnika trafiają w próżnię. Kraba nie ma w miejscu oddania ostatniego strzału, zanim pocisk osiągnie maksimum trajektorii w drodze do celu i zostanie "rozczytany" przez radar artyleryjski przeciwnika w celu ustalenia miejsca odpalenia go. Nie cała dokumentacja Kraba jest jawna, ale w tym, co jest dostępne, znajdziesz informacje o zabudowanym na każdym wozie wojskowym systemie GPS, hodometrze i innych "gadżetach", spośród których dopplerowski radar mierzący prędkość wylotową każdego pocisku to betka A w ogóle: dokładność namierzenia usytuowania środka artyleryjskiego w momencie oddania strzału jest ważna w określonym kontekście. Jeśli strzela opancerzona armatohaubica, to ważna jest precyzja, aby ogień kontrbateryjny skierować jak najbliżej miejsca jej ustawienia (liczy się zasięg skutecznego oddziaływania odłamków pocisku np. 155 a nie efekt mało prawdopodobnego trafienia bezpośredniego). To samo w przypadku okopanego moździerza ciężkiego. ale jeśli strzelamy do stanowiska moździerza 60 mm czy innej lekkiej broni, precyzja jest sprawą drugorzędną, jego obsługę i nieosłonięte stanowisko może zmieść sam podmuch wybuchu naszego pocisku.

Tegelen87
sobota, 9 kwietnia 2016, 16:49

Po co używasz takich słów jak "nierealne", "musi", "jak sądzę" kiedy jednocześnie sam twierdzisz że masz umysł "prostego ekonomisty"? Są różne rodzaje pocisków których tor lotu jest stabilizowany. Jak chcesz się czegoś o tym dowiedzieć to zadaj konkretne pytanie, a nie to coś powyżej

Kołacz
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:29

Wszyscy po prostu czekają w blokach startowych, żeby jak najszybciej kupić niesprawdzony w działaniu produkt z Polski, efekt kilkunastu lat w dużej mierze nieudanych prac. Niemniej życzę powodzenia.

kronan
piątek, 8 kwietnia 2016, 10:44

Niby tak ale zaponiał pan o jednym fakcie.Patzrąc na aktualną sytucajcę miedzynarodową(agresywna polityka Rosji) wiele krajów w najblizszym czasie poważnie wzmocni własne armie.A jeżeli jest wielu chętnych na dany rodzaj broni następuje jej deficyt na rynku,większy lub mniejszy.HSW ma zatem szanse na jakieś dobre kontrakty o ile są w wstanie wystarczająco szybko produkować Kraba.A parametry Kraba są bardzo dobreAle faktyczne rynek broni jest trudny.Trzymam jednak kciuki :-)

Vvv
piątek, 8 kwietnia 2016, 01:48

Jaki niesprawdzony? Podwozie jest najnowocześniejszym podwoziem na rynku wiec o czym ty mowisz. Wieża jest bardzo dobra wiec znowu z czym do ludzi?

Kamil
piątek, 8 kwietnia 2016, 21:18

Liczba Krabów, Raków, Langust, Kryli i Homarów powinna zostać podwojona, a nawet potrojona ze względu na silę ognia i możliwości bojowe. Nie mówcie mi czasem, że nie ma na ten sprzęt kasy, bo jakoś na pól miliona urzędników państwowych i straż miejska jest.

zLoad
niedziela, 10 kwietnia 2016, 10:20

Zaprojektowanie w calosci sprzetu w kraju, potem zakupy.

lordwypadek
sobota, 9 kwietnia 2016, 10:37

Myślenie, liczenie a potem pisanie. To właściwa kolejność.

Max Mad
piątek, 8 kwietnia 2016, 22:58

A kto to obsadzi? O tym nie pomyślałeś co? Tak jak w C&C wybudować z fabryczki i gotowy do walki wyjeżdża.

krzysiek2103
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:20

Nie wiem czy dotychczas mi to umykało czy Pan Reszczyński jest nowy na defence24 ale drugi bardzo dobry artykuł. Tak trzymać

gg
piątek, 8 kwietnia 2016, 01:16

Zgadzam sie! Artykul b.dobry. Szkoda tylko ze komentarze niektore nie trzymaja poziomu... No ale nie mozna miec wszystkiego :)

RR
poniedziałek, 11 kwietnia 2016, 11:02

Do zLoad. zLoad poziom Twojego hejtu na HSW przekracza granice logiki. Z jednej strony prawisz o wsparciu polskiego przemysłu, z drugiej cokolwiek tyczy się HSW jest tępione i podważane. Nawet wieżę bezzałogową krytykujesz, a jest to jeden z nielicznych sensownych, ważnych i naszych, polskich projektów. Podwozie od K-9 służy w Korei Płd oraz bojowo w Turcji (ichnia inkarnacja K-0 T-155 Firtina). Wieża to brytyjska AS-90, też używana bojowo. O jakości tego podwozia - wystarczy zobaczyć, jak wyglądało strzelanie na podwoziu bumarowskim, jak kołysał się cały pojazd i po jakim czasie wygaszało się to kołysanie. Optycznie, a o kilka cm zapewne gibało się jeszcze długo. Jaki rozrzut wprowadza takie kołysanie (no chyba, że zmniejszymy szybkostrzelność). Czy na bezpieczeństwo załogi nie ma wpływ możliwość oddania skupionego, celnego ognia w jak najkrótszym czasie i z pełną dynamiką oddalenie się na następną pozycje ogniową? Bumarowski gniot - powiedz mi, skąd weźmiesz silniki i jaką technologia są obarczone, jakim DNA? Jaką mają moc, 850, czy 1000 km? Jeszcze raz, gdzie są produkowane i w jakiej ilości. Ile trwa wymiana silnika i jakich warunkach może być dokonana? Jakie są osiągi tej jednostki? O ile cięższe jest podwozie made by PL? Wysławiasz połączenie bumarowskiego podwozia ze słowacką wieżą - Diana. Uważasz, ze Diana produkowana na Słowacji będzie lepsza dla polskiego przemysłu i polskiej armii niż wieża brytyjska, która już jest praktycznie w pełni produkowana u nas. Tutaj licencja i tutaj licencja. Tę mamy i mamy opanowaną i produkcję przeniesioną do Polski, a nigdzie nie sprawdzona wieża słowacka jest już OK? Zastanów się, o co Ci chodzi? O narzekanie, podważanie HSW, czy interes Polski. Bo widzę interes Bumaru. Może jesteś jakimś sfrustrowanym związkowcem z Bumaru?

zLoad
wtorek, 12 kwietnia 2016, 17:16

Wiec nie ma w kraju producenta silnikow. Obcy kraj nas atakuje, sprzet sie w walce zuzywa. Jestesmy zablokowani ze wszyskich stron. Jak dostarczysz silniki zeby mozna bylo cokolwiek wyprodukowac? To co sie dzieje to po prostu GLUPOTA.

zLoad
wtorek, 12 kwietnia 2016, 14:23

Wiec piszesz, ze nie mamy w kraju producenta silnikow. Wiec jak tu moze byc dobrze? Nie problemem sa silniki ale to ze nie mozemy ich produkowac. Silniki dla konkretnej firmy :)) Pomysl o calej gospodarce. A inni to nie potrzebuja silnikow? Producenci traktorow (o ile tacy sa ) pewnie tez tak zamawiaja. Wiec ciagly deficyt twardej waluty. I ceny energii takie jakie sa. I to wstrzymuje gospodarke.

zLoad
wtorek, 12 kwietnia 2016, 14:09

To nie jest hejt. To jest racjonalna ocena. Plus propozycje konkretnych rozwiazan. Ja bym proponowal, zeby przedstawiciele jakiejs firmy, jesli jej sie nie uda UKRASC pieniedzy z budzetu(na ktory pracuja wszyscy obywatele) wszystkie zarzuty zrzucala na hejt ORAZ mowe nienawisci. Wiec mamy podobne obrazy 1) Na uczelni student ktory pisze prace, a ktory ja skopiuje, jest costam (nie wiem co sie dzieje i czy sciga to prokuratura) 2) Firma ktora skopiuje okreslone rozwiazania, i sprzeda to do armii nie jest scigana? Jakie motywy kieruja kadramia akademickimi a jakie firmami pseudo-zbrojeniowymi w Polsce? Bo student dziala na szkode swoja, firmy pseudo-zbrojeniowe na szkode panstwa. Student nie oferuje za pieniadze wojsku sprzetu ktory nie wie jak dziala a ktory z natury swojej bedzie narazony na niebezpieczenstwo. W Polsce najwyrazniej nie ma firm zbrojeniowych. Sa montownie zachodnich rozwiazan. Tak jak ponizej wspomnialem ,sabotazem nie jest zakup Kraba. Niech sobie firma robi co chce. Ale na te pieniadze ktos musial zapracowac. Wyslemy pare euro tu , pare tam, pare na silniki, pare na inne elementy itp. Co z tego gospodarka ma? Co z tego maja ludzie najciezej pracujacy na zmywkach w UK? Ale rozumiem ze to jest swietny sposob zeby nie miec kaca moralnego. Ludzie ktorzy musza zarobic twarda walute sa daleko, ci ktorzy wsiada do tego badziewia zapewne beda walczyc poza granicami kraju, wiec tez nie beda nam psuc wspanialego obrazu polskiej mysli technicznej. Tylko pozazdroscic takiego punktu widzenia. I dzieki Twojemu wpisowi rozumiem juz czemu powstal program 500+. Jesli tak latwo sa wyrzucane w bloto pieniadze polskiego podatnika(a to sa ogromne sumy) to czemu kazdej rodzinie nie dac 500 zlotych? :) I ja sie zgadzam juz z tym pogladem. A zaraz beda mieszkania dla mlodych:) Wiec co SYSTEM robi dla gospodarki w ktorej zyje 36 milonow ludzi? Poza podnoszeniem akcyzy na alkohol, tyton i paliwa. Kupujac metalowe kolka nie zrobimy lancucha. Nie bedziemy mieli na czym oprzec stop zeby dostac sie wyzej. Gdzie ja krytykowalem wieze bezzalogowa? Ja nie wiem co to jest :))) Jesli sa plany tego w Polsce, zaprojektowane przez naszych inzynierow to ja nie powiem ani slowa. Bo jak zaczeli to robic to wiedza dokladnie co jest w niej w ktorym miejscu i dlaczego. Maja obraz calosci. PYTAM ich "CO BEDZIE, JAK TUTAJ COS ZMIENIE?" i od razu dostaje odpowiedz. Bez zastanowienia. I ja tylko to zaakceptuje. Rozumiesz juz o co mi chodzi? O marnotrawstwo publicznych pieniedzy. A ogolnie sabotaz naszego kraju bo mniej wiecej taka nazwa nasuwa mi sie na mysl kiedy widze co sie dzieje dookola. Mam nadzieje, ze wszystko juz wyjasnione.

zLoad
wtorek, 12 kwietnia 2016, 17:11

Produkujac takie buble to tak jak bysmy kupowali metalowe kolka, kiedy inni robia lancuchy. Kazdy zakup takiego kolka to jest czas kiedy lancuchy innych sie wydluzaja. Polowa swiata ma interes w tym zebysmy nie mieli lancucha. Nie majac poczatku, nie mamy szans na jakikolwiek lancuch. Tak jak pisalem gdzies juz tu, w chwili zagrozenia ufasz bardziej karabinowi ktory sam zrobiles w szopie, czy super dzialu ktore dostales od niewiadomo kogo?

zLoad
wtorek, 12 kwietnia 2016, 20:24

I jak ktos zechce wziasc sobie to co jest w kraju, to my bedziemy rzucac w niego kolkami a w zamian oberwiemy lancuchem.

zLoad
piątek, 8 kwietnia 2016, 14:48

Ktos kto nie umie przedstawic sowich informacji w kilkunastu zdaniach, to czy powinien pisac. A moze trzeba by 2 autorow? Jeden pisze wszystko , drugi wybiera istotne informacje i je przedstawia czytelnikom?

zLoad
piątek, 8 kwietnia 2016, 14:46

Czy prokuratura sie zgadza na produkcje? Co znaczy WOJSKO? Czy nasi zolnierze beda w tym bezpieczni?

Vox
piątek, 8 kwietnia 2016, 23:00

Czy złożyłeś już zawiadomienie do Prokuratury że... właśnie że co?

tak tylko...
piątek, 8 kwietnia 2016, 22:01

Nasi żołnierze będą bezpieczni. Wasi bezpieczni nie będą.

vvv
piątek, 8 kwietnia 2016, 16:40

a co ma prokuratura do tego projektu? prokuratura zajmuje sie przestepstwami. k9 jest sprawdzone i najlepszym podwoziem jakie jest dostepne na rynku. wieza dziala i zostala juz dawno sprawdzona. calosc zostalo sprawdzone i dziala. krab 2.0 jest bardzo dobrym produktem a bumar moze wrocic do klepania t-55

xyz407
wtorek, 12 kwietnia 2016, 16:54

Tam, gdzie nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. To powiedzenie ma w tej sprawie zastosowanie. Nasz MON nie mówi otwartym kodem, iż brakuje kasy tylko wymyśla i to widać jak na dłoni. Projekt praktycznie został wykonany i przetestowany. Jest to co prawda składak, ale z dobrych sprawdzonych elementów, tak po prostu potoczył się ten projekt. Jak było to już historia, teraz mamy dobry produkt i należy się do sprawy odnieść w sposób merytoryczny. Jak nie stać nas na zamówienie np. 24 szt rocznie to zamówić 12 szt., ale nie zmarnować wysiłku i pieniędzy oraz nie boję się powiedzieć sukcesu, dobrej roboty jaką wykonała HSW.

Kris
czwartek, 7 kwietnia 2016, 23:32

Nareszcie! Obawiam sie tylko ze nasi politycy beda chciec zbyt dlugo garzc sie w blasku sukcesu pierwszego dywizjonu Krabow i caly proces straci na impecie. Obu nie czekali zbyt dlugo. Chcielismy skokowego wzrostu sily a Krab wydaje sie doskonaly do tego celu.

Ob
sobota, 16 kwietnia 2016, 13:06

Jednak tę zwisającą harmonijkę na lufie powinni wymienić na coś odpowiedniego.

marek!
piątek, 8 kwietnia 2016, 14:02

Na powaznie....jaka instytucja w Polsce zajmuje sie- schematami malowania ? Czasami odnosze wrazenie, ze u nas, zamiast skutecznego kamuflazu - robi sie jedynie efektowny tuning....... Glupio by bylo, zeby potem, na "froncie", zolnierze smarowali by swoje pojazdy np blotem, lub czekali na "weathering"....

igo
sobota, 9 kwietnia 2016, 10:46

Nikt się tym nie zajmuje, dlatego wygląda to jak wygląda, zrobi się parę plam farbą i wystarczy.

Rumcajs
sobota, 9 kwietnia 2016, 19:12

Do kiwi szybkostrzelność PZH 2000 jest większa ale to daje przewagę tylko w pierwszej minucie bo oddanie dwu pełnych salw spowoduje że trzeba będzie czekać na ostudzenie lufy od dziś do najbliższej zimy.

C'est la vie
wtorek, 12 kwietnia 2016, 21:13

Bedzie sie studzic podczas zmiany relokalizacji, myslales ze bedzie czekac na ogien kontrbateryjny bo lufa goraca?

zLoad
niedziela, 10 kwietnia 2016, 10:17

Dlatego pisalem ze badania to podstawa , nad technologiami materialowymi.

Rumcajs
sobota, 9 kwietnia 2016, 11:34

Krab to nr. 1 na świecie bije na łeb PzH 2000 tylko uzbroić go teraz w nowoczesną amunicję i może młócić na 80 km. z dokładnością do 3 metrów.

kiwi
sobota, 9 kwietnia 2016, 18:09

Brednie. Nie ma lepszej haubicoarmaty na świecie niż Pzh 2000. Ma przede wszystkim automatyczne podawanie i ładowanie amunicji z zachowaniem możliwości awaryjnego ładowania ręcznego. Ma też lepsza amunicję. Krab ładowanie jest ręczne z automatycznym dosyłem. To już system przestarzały.

cynik
sobota, 9 kwietnia 2016, 12:41

80 km to chyba z ta super amunicja z Mesko

victor
sobota, 9 kwietnia 2016, 12:15

Aby była jasność: APR do Kraba już jest, tylko nie nasza. Krab przechodził już testy strzelając pociskami Bonus i SMArt - takie były wymagania MON, ,kiedy w 2008 r. wznawiano program. Jak będzie trzeba, obsłuży i Excallibura. Otwartą sprawą, czy wojsko taka amunicją planuje pozyskać, w jakeij liczbie i w jakim trybie. Obecnie w Polsce są zaawansowane praca nad własnym systemem APR-155 w ramach programu Szczerbiec. Na razie musi wystarczyć klasyczna, a produkcję tejże opanował już DEZAMET, który dsdtarczył już dwie seria OF, z gazogeneratorem i bez. Strzelają na 41 200 m, co potwierdza i producent Kraba, i producent pocisków. Pierwsze strzelania precyzyjną już się odbywają.ale na wyniki prac trzeba będzie poczekać. Nie można wykluczyć, że zakończą się certyfikacją pocisków, kiedy pierwszy dywizjon rozpocznie użytkowanie Krabów. I to byłoby w sam raz.

Marick
środa, 13 kwietnia 2016, 14:39

zLoad przestań spamować bo po komentarzach widzę że piszesz sam do siebie bo nikt nie ma już chyba ochoty odpisywać na twoje wypociny. Piszesz że HSW nic nie potrafi zrobić sama, a Kryl, Rak, ZSSW-30 spadło wraz z kometą z nieba co nie? A co zrobił sam Bumar ? no napisz co ? Powołujesz się na info od nich także niech się pochwalą co takiego nowoczesnego stworzyli SAMI w ostatnich 20 latach ? Tylko płakać potrafią że wszystko wszyscy źle robią, a oni potrafią wszystko tylko jakoś NIC nie widać. Dalej piszesz że powinni zrezygnować z Kraba bo co ? bo nie jest z Łabęd ? czy co? HSW zakupiła licencje i spolonizuje te podwozie wiec będzie NASZE! Dodam jeszcze że gdyby tak naprawdę zależało ci na WP i ogólnie obronności Polski to cieszyłbyś się wraz z większością forumowiczów że program przeszedł testy i po 15 latach wchodzi do produkcji seryjnej, a tak twoje wypowiedzi wskazują na zupełnie coś innego ... i jeszcze jedna prośba NIE SPAMUJ ! każdego artykułu o HSW Pozdrawiam:)

obiektywnie
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:52

Czyli 90% zarobków Korea,Niemcy i UK a my jakieś 10%.

WojtekMat
piątek, 8 kwietnia 2016, 09:52

obiektywnie nieobiektywny ..... Jakieś konkretne fakty/liczby na poparcie twoich tez ? Poza tym chyba coś ci umyka. To nie produkcja pampersów, gdzie koniecznie musi być już od razu zysk. To produkcja na potrzeby obronności, gdzie powinien się liczyć przede wszystkim efekt (zaopatrzenie armii w skuteczną i nowoczesną broń) a nie sam zysk jako taki. A co do zysków to też masz spojrzenie wyjątkowo krótkoterminowe. Żadna ze wspomnianych technologii nie była w naszym posiadaniu. A teraz jest lub niedługo będzie. To się nazywa know-how, który także ma swoją wartość. Projekt Krab pokazuje którędy powinna pójść nasza zbrojeniówka. Zamiast wymyślać koło od nowa należy zacząć od licencji, transferu technologii i integracji systemów. A potem "polonizować" , czyli trywialnie mówiąc zacząć zastępować importowane komponenty krajowymi , jeśli krajowy przemysł będzie w stanie je dostarczyć przy zachowaniu wymaganej jakości. Co zresztą HSW doskonale się udało.

qwer
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:15

Wieże są w całości produkowane w HSW, lufy niedługo też. Podwozie też będzie z HSW od 2 dywizjonu. A najdroższa elektronika to WB.

fx
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:50

SKŁADAK i halo jakby to ich wyrób był. Silnik NIEMIECKI,wanna KOREAŃSKA, wieża BRYTYJSKA. Co tam jest polskiego chyba tylko żołnierz. Nawet amunicja będzie z zagranicy bo naszą to mogą do komarów bić.

Husar
sobota, 9 kwietnia 2016, 15:25

BMW to też tylko montownia

Sowa 12
sobota, 9 kwietnia 2016, 02:01

Całość składak, amunicja z zagranicy - niech będzie (choć to wszystko nie jest prawdą), i tylko polski żołnierz. Ale czy to nie najważniejsze że to właśnie polski żołnierz pociąga za "cyngiel".........................

victor
piątek, 8 kwietnia 2016, 10:14

Volvo to też składak

Arek
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:45

Prawdą jest, że Polak przestaje narzekać dopiero po śmierci. Gratulacje dla HSW za szczęśliwe doprowadzenie programu do końca.

Podbipięta
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:44

Wanna jest też brytyjska tyko kupiona w Koreii.

edi
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:48

Jaki eksport SKŁADAKA ? To lepiej kupić oryginał z Korei czy Niemiec czy UK.

kuba
sobota, 9 kwietnia 2016, 03:42

Nie da się kupić "oryginału" z UK, bo już go nie robią, "oryginał" koreański to też "składak" (z niemieckim silnikiem) i wcale nie wiem czy lepszy, a Niemiecki jest chyba sporo droższy.

Vvv
piątek, 8 kwietnia 2016, 01:52

K9 jest gorsza niz krab, m109a7 jest porażka a pzh2000 coz jest świetna haubica :/

asd
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:44

dobry dla tego, co nie będzie umiał się zdecydować Koreaniec czy Niemiec :))

Autor
piątek, 8 kwietnia 2016, 13:24

Super - w końcu jakieś dobre wieści!!!

zLoad
środa, 13 kwietnia 2016, 14:17

Jesli to cos zostanie zaakceptowane i zakupione , to mamy otwarta droge do kupna nastepnych licencji za x lat. Tyle ze trzeba bedzie wyslac za granice sporo mlodych ludzi ktorzy na zmywakach zarobia twarda walute za ktora bedzie mozna kupic licencje, i zapewne polowe elementow do produkcji. A nasi inzynierowie beda juz wtedy mieli mozgi jak pantofelek.

Patriota
piątek, 8 kwietnia 2016, 13:23

Dla pamięci "polski przemysł" 15 lat "produkował" podwozie po czym podwozie pękło i wylała się hydraulika podczas strzelania. Od Koreańczyków kupiliśmy licencje i w 7 miesięcy mamy nowoczesny sprzęt. 15 lat ktoś pracował w pocie czoła od rana do wieczora i przez 15 lat pobierał wynagrodzenie po czym nic nie powstało i nie ma winnych. Samo się to tak zrobiło...

zLoad
środa, 13 kwietnia 2016, 09:39

Od Koreańczyków kupiliśmy licencje i w 7 miesięcy mamy cos co oduczy naszych inzynierow myslenia, zaradnosci i na dodatek moze byc zagrozeniem dla kraju nie mowiac o zalogach tego potworka. Placimy za maszyne + jej modernizacje + jej serwis. Co nasi inzynierowie moga w tym zmienic jak to kopie cudzych rozwiazan? Ktos x lat pracowal nad tym a oni wezma plany i juz wszystko beda wiedziec?

bunny
piątek, 8 kwietnia 2016, 15:20

Bo nieważne by złapać króliczka, ale by gonić go..

Olo
piątek, 8 kwietnia 2016, 13:49

To jest wlasnie typowy obraz postkomunistycznego Bumaru. KIedy HSW zaciskala pasa i ludzie brali obnizone pensje, Bumar strajkowal i balowal. Dzis nie powstaje tam nic godnego uwagi. HSW powinna przejac zarzadzanie calym PHO i dokonac odpowiednich czystek i przebudowy sektora... Jak mozna pozwalac, zeby obot nowoczesnie zarzadzanej i majacej wyniki HSW istnial post-sowiecki Bumar?

Ad_summam
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:33

Panowie. Spokojnie. Wiem, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale... Najpierw wojsko musi kupić te haubice. I to kupić szybko. A jak jest napisane w powyższym artykule wcale się im nie spieszy. Może uda się wynegocjować im jakiś konsensus? Jak podpiszą ten kontrakt będę mówił - Pan Antoni Maciarewicz. Nie oznacza to, że go polubię. :)

victor
piątek, 8 kwietnia 2016, 10:11

Przecież kontrakt na dostawy sprzętu dla pierwszego dywizjonu jest. MON podpisał z HSW w listopadzie 2014 aneks do wcześniejszej umowy na dostawę sprzętu do połowy 2017. Więc wojsko już kupuje Kraby. Teraz powinno chodzić oo to, aby nie ślimaczyć się z umową na dostawy kolejnych 4 dywizjonów, tylko płynne realizować dostawy i polonizować w tym Krabie co się tylko da. Na początek lufy i kompletne podwozia. Tylko tu tez potrzebna jest aktywność MON, any przyspieszyć Centrum Ciężkich Silników w Poznaniu, i tak robić MTU do Kraba oraz w przyszłości Borsuka

Toudi
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:32

Czy ktoś z Was coś słyszał o pracach nad przeniesieniem morskiej pięciocalówki OTO Melara na platformę lądową ?! 127/64 LW Vulcano, zasięg do 120 km/ szybkostrzelność do 35 strz./min. Czy to jest wykonalne (przeszło 30 ton ) ?! Podobno to uzbrojenie zaproponowano Rosji jako armatę morską dla nowych typów konstrukcji pływających FR... Czy ktoś wie jak te rozmowy ofertowe się zakończyły ?!

Podbipięta
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:51

E tam Volcano dla zwykłej haubicy 155 mm jak Krab wali już na 86 km W RPA strzelali na 67 km już z 5 lat temu. / i nie z Volcano/

m6a9
piątek, 8 kwietnia 2016, 13:09

"wspólnymi siłami koreańskich i stalowowolskich inżynierów" - dość karkołomna językowo konstrukcja

trycykl
piątek, 8 kwietnia 2016, 22:59

Ale jak najbardziej poprawna.

victor
piątek, 8 kwietnia 2016, 19:43

Ja czytałem, że zespół konstruktorów z HSW kierował procesem polonizacji podwozia K9 pod Kraba, który - w odróżnieniu od oryginału - ma polski system filtrowentylacji, przeciwwybuchowy, przeciwpożarowy oraz APU. To są rozwiązania, których w koreańskim K9 w ogóle nie było. Do tego podwozie w polskim wariancie ma całkiem zmienioną tablicę przyrządów z niektórymi funkcjami (jak np. sterowanie systemem przeciwdziałania skażeniom chemicznych i po wybuchu jądrowym), których też nie ma w koreańskim wozie. Wnętrze Kraba w tym wariancie znam dobrze, Koreańczyka, niestety nie - tylko na wizualizacji i zdjęciach.

Don
piątek, 8 kwietnia 2016, 19:31

Ponieważ 3 państwa są w to przedsięwzięcie zaangażowane : Korea, Polska i Stalowa Wola :-)

Marek
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:21

No i bardzo dobrze. Mogę tylko życzyć sobie tego, by produkcja szła pełną parą bez dalszych zakłóceń. Nasuwa mi się tu jeszcze tylko to, że gdyby z taką samą konsekwencją ktoś dążył, do wdrożenia Loary, to pewnie byłaby także szansa na OPL lepsze od leciwych, choć przyznać trzeba, że dowcipnie zmodernizowanych 23 milimetrowych szyłek.

z2kp
sobota, 9 kwietnia 2016, 17:39

proponuję najpierw wyprodukować dla siebie a potem dopiero eksport. Bo będziemy wtedy podrukować 20 lat. Nie jesteśmy Niemcami gdzie takich zakładów jest 10.

wczorajszy
sobota, 9 kwietnia 2016, 23:40

HSW żadnych podwozi nie będzie produkował na eksport. Jeśli już coś to przez Techwin jakieś podzespoły które u siebie jak najszybciej uruchomi. O eksporcie podwozi pogadamy za 5 lat.

rozczochrany
sobota, 9 kwietnia 2016, 22:55

Ilość sprzętu zamawianego i eksploatowanego przez polskie wojsko zależy od finansów przeznaczonych na te zakupy, a nie od mocy przerobowych fabryki, które są dużo większe. Oznacza to, że w tym samym czasie może produkować na eksport.

olo
sobota, 9 kwietnia 2016, 09:45

Amunicja jaka i skąd?

Paweł
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:03

Orientuje się ktoś ile to może kosztować? Wpadło mi kiedyś w oko na jakimś portalu, że ok 18 mln zł, ale w innym miejscu przeczytałem, że ok 35 mln/szt.

Podatnik
sobota, 9 kwietnia 2016, 15:33

500 tyś PLN / tonę. Tyle wychodzi koszt komponentu pnacernego w produkcji. Reszta to opłaty uboczne np.licencje.

Podbipięta
piątek, 8 kwietnia 2016, 01:28

Ok. miliarda złotych za dywizjon 24 luf wraz z wozami dowodzenia i zabezpieczenia dywizjonu ,wozami rozpoznania ,,Fly eya mi ,uposażeniem ,amunicją i Liwcem etc. /Choć to koszta początkowe / / ,Przelicz se to pan to na 5 planowanych dywizjonów. p.s ...cena wozu nie ma znaczenia.Liczy się cena systemu i koszta jego eksploatacji.

zxcv
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:12

1 mld za cały dywizjon.

zLoad
piątek, 8 kwietnia 2016, 19:15

Nie zaakceptowalbym zakupu zanim bym nie porozmawial z osobami projektujacymi ten sprzet. Lepiej zeby nic nie bylo niz produkowac sprzet o ktorym nikt w kraju nic nie wie.

Vox
piątek, 8 kwietnia 2016, 22:59

No to sprawa stoi, do momentu aż nie przyjdą do ciebie na audiencje produkcja zamknięta. Mówisz, masz!

cegiel
piątek, 8 kwietnia 2016, 12:32

Gratulacje HSW. Brawo koledzy!!!!!!

AWD
piątek, 8 kwietnia 2016, 12:27

Proszę się przyjrzeć stronom internetowym Bumaru Łabędy i HSW. Troszkę razi profesjonalizm strony Bumaru, jakiś początek wiek,

zLoad
niedziela, 10 kwietnia 2016, 10:07

Ta firma nie nadawala sie do tego zamowienia. Ja bym zamowil w niej same PODWOZIA z okreslonymi slotami. Zamowienie ja przeroslo odnosze wraszenie.

Weigand
czwartek, 7 kwietnia 2016, 21:32

20 lat - tyle w Polsce trwa opracowanie i wdrożenie dobrze znanego na świecie wyrobu. To już lepiej wypowiedzieć wojnę Litwie i się poddać. U nich to trwało kilka miesięcy jak kupowali PzH 2000.

trycykl
piątek, 8 kwietnia 2016, 23:15

Jeśli odliczysz okresy zawieszenia programu, to nie wyjdzie wcale tak długo.

Boczek
piątek, 8 kwietnia 2016, 11:03

PzH 2000 rodziła się 25 lat. Same Niemcy potrzebowały po reaktywacji zastopowanego programu jeszcze 10 lat.

Maczek
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:56

pomijajac wątek nasz to litwa kupila 12 sztuk z rezerwy a kto ci sprzeda gotowych 120 haubic? albo co by nam dało kupienie tych 12 haubic? nic! trzeba było je odrazu kupować 15 lat temu jak byla okazja ale my chcielismy podwozie sami konstruować słusznie niesłusznie trudno powiedzieć bardziej wina konstruktorów z bumaru

Szyszka
czwartek, 7 kwietnia 2016, 21:27

Brawo. Więcej takich wiadomości poproszę.

Obserwator
piątek, 8 kwietnia 2016, 12:20

Jaki eksport - wszystkie i w dużej ilości dla Polskiej Armii a jeszcze trzeba dokupić precyzyjną amunicję o zasięgu ponad 70 km. Nie zapomnijcie jeszcze o jednostkach ochrony powietrznej dla baterii tych KRABÓW.

lgkdjdh
niedziela, 10 kwietnia 2016, 09:23

Żal kraju który nie kupuje swojego. Inni,nawet jeśli ich wadliwe, i tak swoje kupią żeby wesprzeć swoje firmy a więc miejsca pracy, brawo my

Pc-expertus
wtorek, 7 lutego 2017, 22:55

Tu Gliwice:(były pracownik zakładów zbrojeniowych Lata 90) w bumarze był taki system! zapytałem spawaczy czy idzie lepsze opancerzenie zrobić dla czołgu PT91 ?,odpowiedzieli jasne że tak!,ale inżynierowie tu przychodzą,nas pytają,nanoszą to na deski kreślarskie i dostają za to pieniądze!!! a my NIE! po co mamy im to mówić!!!!co tu idzie poprawić,ulepszyć! Nam nie zapłacą za to! inzynierom tak! Puki nie ma wspówpracy, i motywacji myślenia! z takim systemem dzieło daleko nie dojedzie! pracowalem w zakładzie,gdzie była zasada!!! jest KASA ! za myślenie i pomysły! w pieniądzach REALNYCH nie zaś tylko obiecywanych!

zLoad
niedziela, 10 kwietnia 2016, 15:40

No co poradzisz. Widzisz wpisy na tym forum. Kazdy chce wyslac pieniadze polskiego podatnika zarobione przez naszych zmywaczy na zachodzie, do innego kraju. Nikt tu sie kompletnie nie liczy z ludzka praca.

jl
niedziela, 10 kwietnia 2016, 13:51

Po zakupie licencji będzie od 2 dywizjonu produkcja w kraju. Lepsze to rozwiązanie niż własny konstrukcyjny bubel.

wifi
piątek, 8 kwietnia 2016, 18:24

Brawo HSW - teraz pełna parą produkcja !!! Tylko 120szt kraba to trochę mało - piwinno być więcej....

Kamik
piątek, 8 kwietnia 2016, 12:07

Niedawno był projekt przygotowawczy mostu szturmowego bodajże na podwoziu T72, może by tak zunifikować osadzić go na K9? Mam też nadzieję, że nowy rząd powróci do koncepcji Loary.

znafca
czwartek, 7 kwietnia 2016, 20:56

A jak wygląda sprawa z ochroną takiego zakładu jak HSW? Mam też na mysli ochronę przeciwlotniczą w okresie pokoju i ewentualnego konfliktu zbrojnego.

cynik
piątek, 8 kwietnia 2016, 11:30

Zatrudniono zakładowego kapelana. Niech ci co preferują zakupy amunicji w rodzimym przemyśle zbrojeniowym przepłacając za to strasznie, argumentując to możliwością nałożenia na Polskę embarga w wyniku działań zbrojnych i w ten sposób odcięcia nas od zaopatrzenia zastanowią się jak długo postoją takie zakłady, ile zdołają wyprodukować. Ps z zakupu Kraba ciesze się, chyba jak wszyscy na forum.

Dropik
piątek, 8 kwietnia 2016, 08:25

zasadniczo to można ją zaorac śmierczami z zagranicy. no może lekko przesadzilem ale tylko lekko . Tak że dawna zaleta copu , że daleko od wroga aktualnie zmieniła się w wadę . Teraz blisko wroga tak jak inne cenne zakłady jak pesko pionki , tarnow, swidnik i mielec, radom. minimlane uderzenie ze wschodu i sa w zasiegu zwyklej artylerii rakietowej.

Jaksar
piątek, 8 kwietnia 2016, 11:59

Jeżeli cena będzie dobra to i znajdą się klienci. KRAB co prawda ustępuje PZH 2000 mniekwięcej jak 1:2 to jednak niemiecka haubica jest droga i kraje o średniej zamożności na to nie stać. Rozmieszczenie na terenie Polski: Obecnie nie jesteśmy z nikim w stanie wojny więc wysyła się takii sprzęt tam, gdzie jest odpowiednie zaplecze i logistyka dla ćwiczeń, udoskonaleń itp... W okresie zagrożenia konfliktem, Polskie jednostki bojowe będą lokowane w miejscach operacyjnych stosownych do strategi obrony kraju. O tym jak ma to wyglądać zadecyduje zapewne dowództwo NATO w Europie. Część jednostek jest do bezpośredniej decyzji Polskiego dowództwa w tym tzw. szpica NATO stacjonująca w Polsce. Polonizacja: Większość koncernów zbrojeniowych klorzysta z dorobku i doświadczenia konkurencji czy to wykradając rozwiązania (Chiny) czy poprzez zakup licencji czy wykupienie zakładu. To, że Krab narazie jest tylko w niewielkim stopniu spolonizowany nie przekreśla jego szans na to, że będzie w przyszłości 100% Polskim produktem. Wszystko zależy od władz RP oraz MON, zawalą, stracimy kolejną szansę na technologiczny skok do przodu. Rząd PO wcześniej i obecny PiS bez przerwy paplają o zdobywaniu technologi produkcyjnych dla krajowego przemysłu, tutaj może udowodnić, że nie jest to jedynie czczca gadka. Jasne, że nic nie ma za darmo dlatego na początku trzeba trochę zainwestować w zamówienia pierwszych parti a następnie udzielając politycznego i dyplom,atycznego wsparcia dla produktów HSW pomóc w eksporcie i promocji tych wyrobów. Poprzez ciągłość produkcyjną zakłady zdobywają doświadczenie i wypracowywują własne technologie które rezultują w przyszłości nowymi produktami, w tym przypadku np. AH Krab-II...

artylerzysta
piątek, 8 kwietnia 2016, 15:42

A niby dlaczego Krab jest gorszy 1:2 od PZH2000? Najważniejsze parametry ma na tym samym poziomie a nawet lepszym po podpięciu go do BMS.

murison
piątek, 8 kwietnia 2016, 15:23

ciekawym w czym konkretnie KRAB ustępuje PZH2000

stan50
czwartek, 5 stycznia 2017, 21:15

Niestety ale doprowadzono Polskie huty i rodzimy przemysl do upadku . Teraz wszystko musimy zamawiac w innych krajach i tym samym dajemy im zarabiac spora kase . A u nas nac sie nie dzieje . Wszystko stoi.w miejsu juz w5 lat . Zamiast isc do przodu to sie cofamy .

kokomoko
piątek, 8 kwietnia 2016, 18:11

Czy kamikadze do testów pierwszych polskich luf już się zgłosili czy zostaną wyznaczeni?

niezłomnoje druzja
sobota, 9 kwietnia 2016, 00:33

Och, nie przejmuj się jakością naszych luf, u nas wszystko na najlepszej drodze. Najlepszym dowodem jest twój wpis, towarzyszu : )

Otek
czwartek, 7 kwietnia 2016, 20:21

Pełna para i niech moc będzie z wami !

tom
czwartek, 7 kwietnia 2016, 20:15

Węgorzewo - nie za blisko granicy? (nie lepiej gdzieś w okolice Warszawy)

DSA
czwartek, 7 kwietnia 2016, 23:04

dokładnie o tym samym pomyślałem. To że teraz stacjonują tam Dany nie ma nic do rzeczy. Przesunąć do Giżycka (Pisza, Orzysza) a do Węgorzewa jakaś lekka piechota

N@t
czwartek, 7 kwietnia 2016, 22:57

A okolice Węgorzewa to nie część Polski?

jery
czwartek, 7 kwietnia 2016, 20:54

Powinni przesunąć gdzieś w odległości 40km od granicy.

prawnik
piątek, 8 kwietnia 2016, 11:16

Nareszcie !!!!

murison
piątek, 8 kwietnia 2016, 11:14

chyba dam na mszę żeby to nareszcie dotarło do szczęśliwego finału... brawo HSW!

yak
sobota, 9 kwietnia 2016, 01:16

Bravo HSW. Bumar dramat. Panom związkowcom dziękujemy.

zLoad
środa, 13 kwietnia 2016, 12:21

Dobra idziemy dalej. Wspomnialem ze jest roznica pomiedzy kadrami akademickimi ktore usuwaja nasladownictwo z umyslow a firmami pseudo-zbrojeniowymi ktore zeruja na panstwowych pieniadzach. Jakis czas temu pojawil sie pomysl kooperacji firm z uczelniami. Czy przypadkiem to nie jest zagrozenie dla naszych mlodych ludzi? Bo jest cos w kraju co uczy myslenia, i cos co montuje zachodnie rozwiazania. A moze firmy chca juz tam wyluskiwac narybek ktory wyciagna na zachod?

lubie
piątek, 8 kwietnia 2016, 11:08

Jezu jak ja lubie merytoryczne artykuły a danymi faktami a popłuczyny gratuluje Panie Jerzy

gg
piątek, 8 kwietnia 2016, 12:04

Absolutnie sie zgadzam. Takich artykulow i portali informacyjnych jest deficyt.

ANGELO!!!
piątek, 8 kwietnia 2016, 11:04

Zajmijcie się amunicją do tego Kraba bo tych 8szt co jest w Toruniu tojeżdżą na pokazy od kilku lat ,a amunicji zero !!!

ANGELO!!!
piątek, 8 kwietnia 2016, 11:02

Zajmijcie się amunicją do Kraba bo tych 8 szt co jest w Toruniu od kilku lat to jeżdzi na pokazy ,a amunicji zero !!!

zLoad
wtorek, 12 kwietnia 2016, 14:15

Wszystkie zamowienia trzeba po prostu zamrozic albo wyrzucic do kosza, jesli to tak wyglada a nie inaczej. I zaplacic firmom 5% wartoscie zeby nie zdechly.

zLoad
wtorek, 12 kwietnia 2016, 17:31

I byc moze zwrocic koszty lufowni. Jesli to jest dobre rozwiazanie w zamian za 5% udzialow panstwa w tej inwestycje. Takie narzedzie ktore pozwoli sluzbom panstwowym pilnowac tego. Albo 1% , wazne zeby to bylo traktowane jako czesc panstwa. I zeby nie zniknelo.

zLoad
wtorek, 12 kwietnia 2016, 15:32

Mysle ze jak dostana pieniadze za nic, duzo rzeczy zrozumieja.

zLoad
wtorek, 12 kwietnia 2016, 15:11

I dla wszystkich firm z polskim kapitalem , na polskiej ziemi, z polskimi pracownikami zaproponowac konkurs na prace badawcze nad podwoziem. Samym podwoziem. Dodatkowo rozpisac ogolnoposki konkurs i przedstawic go we wszystkich mediach na projekty zbrojeniowe. Zeby kazda osoba w kraju mogla przeslac poczta swoja propozycje. Oczywiscie dla najlepszych nagrody panstwowe. To jest podstawa. Trzeba wychwytywac takich ludzi na kazde sposoby. Bo widac kogo mamy obecnie - LENIE I OBIBOKI co sie nauczyly KOPIOWAC CUDZE ROZWIAZANIA. Trzeba promowac prace i umiejetnosci. Nie ma silnikow? Pisalem, tworzymy podmiot z panstwowych pieniedzy , wyszukujemy ludzi, podpinamy to pod jakas duza firme zbrojeniowa czy ogolnie, i pozwalamy rosnac. Od paru ludzi w garazu zwykle startuja takie przedsiewziecia w sektorze prywatnym. Ja proponuje zeby zebrac ludzi z pomyslami, dac im baaardzo duzy garaz, i ten kto bedzie mial plan dzialania - dojscia do produkcji tego niech tam zarzadza. Huty ponoc jakies w Polsce byly. To i silnik powinny umiec zmontowac (pokierowac rozwojem firmy ktora ma za cel produkowac silniki). Dobrze by bylo zeby to byly conajmniej 2 takie obietky. Zeby byla konkurencja. A najlepiej 3. Ta najslabsza zostanie rozmontowana. I dac im rok czasu zeby pokazali w ktora strone zmirzaja. Jak beda umieli znalezc odbiorcow swoich produktow, a na pewno beda, to sie beda firmeki rozrastac, i nie bedzie HSW czy Bumar plakac ze silnikow nie maja. A te firmy w tym czasie powinny prowadzic badania wlasnie nad technologiami i podwoziami. WLASNYMI. Ja cos takiego bym widzial.

Wuzzel
piątek, 8 kwietnia 2016, 10:56

Teraz czekamy na wersje podwozia K9 z wieżą od LOARY !

vvv
piątek, 8 kwietnia 2016, 12:59

loara jest juz przestazala, nie opalca sie pakowac tylko 2x35mm ale rowniez zestaw rakiet i to o zasiegu 10km. k-9 jest w stanie udzwignac taka wieze ale pytanie czy stac nas na to jezeli kupilsmy poprad i pilice :/ najlepszym rozwiazaniem byloby posadowieneie 2x35mm + 4-6x aim-9x i mamy bardzo skuteczny zestaw opl.

Rez.4PAH
piątek, 8 kwietnia 2016, 10:43

Mikropęknięcia (wieloletnie bezowocne naprawy!)kadłuba kraba z HSW to świadczy o problemach jakie czeka transfer technologi z azji a lufownia na wysokociśnieniowe lufy kal.52 to fantastyka wyszkolenie specjalistów to są lata...

gg
piątek, 8 kwietnia 2016, 12:02

Prosze doczytac kto dostarczal podwozie do Kraba. Podziwiam HSW za determinacje i ekspresowy czas integracji nowego nosnika z wieza i przejscie testow!

ciekawy
czwartek, 7 kwietnia 2016, 19:53

to teraz czas na produkcję - ciekawe ile są fizycznie w stanie w ciągu roku wyprodukować? 1-2????

Podbipięta
piątek, 8 kwietnia 2016, 00:57

120 szt do 2022 choć gadają o następnych 24 lufach potem.Tu nie będzie żadnej kichy bo to umowa międzypaństwowa.

victor
czwartek, 7 kwietnia 2016, 20:16

1-2 dywizjony po 24 sztuki?

GI
piątek, 8 kwietnia 2016, 10:13

Bardzo pozytywny przekaz. Oby tylko związkowcy z Bumar-Łabędy nie próbowali torpedować na ostatnim etapie negocjacji między IU a HSW. Produkcja Krabów musi być uruchomiona na pełną skalę jak najszybciej.

Sacrum&Profanum
piątek, 8 kwietnia 2016, 16:56

A czy kościół zaopiniował ten projekt, po błolgosławił? Bo może się okazać ze powie basta i HSW będzie musiała robić różańce w kalibrze 155 koralików........

aventii
piątek, 8 kwietnia 2016, 21:48

Merytoryczne komentarze. Właśnie po to tu jestem.

Kamil
piątek, 8 kwietnia 2016, 16:39

Liczba Krabów, Raków, Langust, Kryli i Homarów powinna zostać podwojona, a nawet potrojona ze względu na silę ognia i możliwości bojowe. Nie mówcie mi czasem, że nie ma na ten sprzęt kasy, bo jakoś na pól miliona urzędników państwowych i straż miejska jest.

Wojas
piątek, 8 kwietnia 2016, 16:35

Jestem pewien że związki zawodowe z Bumaru z pomocą AM i jego ekipy zrobią wszsytko żeby KRABA zablokować i zniszczyć.

Magyar
piątek, 8 kwietnia 2016, 16:24

Bardzo dobry Artykul Panie Reszczyński!

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama