Wojsko robi zapasy silników do Sokołów

2 listopada 2020, 11:03
w-3 Bydgoszcz2
Fot. J.Sabak
Reklama

Spółka Pratt & Whitney Rzeszów S.A. zawarła z 3. Regionalna Bazą Logistyczną umowę o wartości 20 mln zł dotyczącą dostaw silników lotniczych PZL-10W z systemem FADEC, stosowanych w śmigłowcach PZL W-3 Sokół różnych wersji. Jest to pierwszy od wielu lat zakup fabrycznie nowych jednostek napędowych tego typu, co może sugerować, że wojsko planuje zbudować zapas na wypadek zapowiadanego przez producenta wygaszenia produkcji.

Umowa została zawarta 22 października b.r., jednak strony nie ujawniły liczby zamówionych silników a jedynie wartość zamówienia, która przekroczyła pierwotnie planowaną przez 3. RBLog kwotę, oszacowaną na nieco ponad 18,2 mln złotych bez VAT. Postępowanie przeprowadzono w trybie negocjacyjnym, gdyż Pratt & Whitney Rzeszów S.A. jest jedynym producentem silników PZL-10W stosowanych w śmigłowcach Sokół. Jest to turbinowa jednostka napędowa będąca modyfikacją produkowanego na licencji od 1984 roku rosyjskiego silnika Głuszczenko TWD-10, który pozyskano wraz z licencją na samolot An-28, produkowany nadal w PZL Mielec pod oznaczeniem M28 Bryza/Skytruck.

Ponieważ oparty na sowieckich technologach sprzed ponad 40 lat silnik nie do końca wpisuje się w portfolio produktów Pratt & Whitney Rzeszów a stosowana w jego produkcji technologia jest mało efektywna i kosztowna, od pewnego czasu mowa jest o wygaszeniu produkcji o ile nie trafi ona w ręce PGZ. Taka możliwość może być jednym z czynników które zaważyły na opóźnieniach w programie modernizacji śmigłowców W-3 Sokół do wersji wsparcia pola walki. Wymiana napędu jest bowiem kosztowna i nie została wzięta pod uwagę w planowaniu tego programu. Warto zaznaczyć, że W-3 Sokół oraz jego wersje specjalistyczne, takie jak Anakonda i Głuszec, to łącznie najliczniej eksploatowany typ śmigłowców w polskich siłach zbrojnych. Flota we wszystkich rodzajach sił zbrojnych liczy 69 maszyn.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 64
Reklama
xXx
wtorek, 3 listopada 2020, 11:29

PWR przygotowuje się na nowe zamówienia zwalniając fachowców z wydziałów produkujacych dla Armii pomimo obłożenia pracą gdy tymczasem wydziały produkujące dla Kanady stoją bezczynnie. Ale nie ma się dziwic że dla korporocji priorytetem jest zachowanie miejsc pracy dla "swoich" a nie zapewnienie produkcji dla "podbitego kraju". Musimy się pogodzić z tym że jest to forma kontrybucji jaką płacimy za przegraną z biznesem wojnę przez naszych polityków.

cd1
środa, 4 listopada 2020, 18:33

Pod Trybunał Stanu tych co wyprzedali te zakłady obcym za bezcen to za Millera i Kwaśniewskiego. Polska musi odzyskać swoje Zakłady lotnicze i rozpocząć produkcję nowoczesnych samolotów oraz śmigłowców - lub uruchomić nowe.

mech
piątek, 6 listopada 2020, 22:51

jak?, za co? To trzeba umieć i mieć pieniądze, żeby dorównać konstrukcjom europejskim i amerykańskim. Inaczej znowu wyjdzie prymitywny sokół.

Gnom
środa, 4 listopada 2020, 21:23

"Prywatyzację" PZL Rzeszów przygotował rząd AWS (Kamela-Sowińska), fakt ostateczny kwit podpisał Kaczmarek w pierwszych dniach urzędowania (2001). PZL Mielec "sprywatyzował rząd J. Kaczyńskiego (2006/2007). PZL Świdnik sprywatyzował rząd D. Tuska (2010). Jak widać równo, tym bardziej, że ci sami ludzie z PO i PiS jako urzędnicy niższego szczebla zablokowali w czasach AWS jakiekolwiek zakupy w kraju dla armii, ba pogonili Szeremietiewa (też nie bez winy, szczególnie przy śmigłowcach) i nawet go chcieli posadzić.

Jaro
wtorek, 3 listopada 2020, 10:14

Dlaczego zamiast wydawania tych 20mln nie wykupią całej linii produkcyjnej wraz z dokumentacją? Wszak te śmigła jeszcze trochę polatają? Kupic i przenieść do Łodzi

zorientowany.
wtorek, 3 listopada 2020, 08:19

Sam koszt pompy z osprzętem do silnika to około min. 400kPln ( jak nie kreci lodów jakiś pośrednik). Będzie w sumie parę sztuk kompletu. Założę się że Wrocław a raczej to co z niego zostało ( stary hydral teraz zdaje się Collins Aerospace:() się nie wyrabia.

gnago
poniedziałek, 2 listopada 2020, 21:47

Ee a nie prościej modernizować przy pomocy Motor sicz w końcu silniejsze . Zakup niecelowy i bezsensowny

SOWA
wtorek, 3 listopada 2020, 12:00

Motor Sicz? Modernizacja Sokoła powinna uwzględniać zakup "zachodnich" silników mimo, że jest to drogie rozwiązanie. Motor Sicz to niepewny partner w dodatku współpraca z Ukrainą obarczona jest sporym ryzykiem politycznym. Co innego gdyby silniki miały być produkowane w Polsce. Tylko gdzie, po co i jaki to by miało sens skoro nie produkujemy śmigłowców i nie mamy żadnych praw do produkcji i modernizacji Sokoła? Ba nawet nie myślimy o rozwoju tej gałęzi przemysłu.

...
środa, 4 listopada 2020, 22:53

Oj, z tym Motor Sicz to tak nie do końca. Wbrew pozorom to bardziej oni trzymają na sznurku Krasnoarmiejcow niż KA ich.

Gnom
sobota, 7 listopada 2020, 14:58

I masz rację, tylko niestety nikt Ci nie wierzy, a szkoda. To potężny zakład zarządzany przez mądrych ludzi, którego znaczenie i dochody niedługo wzrosną. Niestety nie dzięki współpracy z Polską zatem nie przyniosą nam zysku a prędzej straty.

Davien
wtorek, 3 listopada 2020, 08:07

A masz zgodę Leonardo? Bo bez niej żadna modernizacja nie jest możliwa.

Gnom
środa, 4 listopada 2020, 21:24

A ktoś z władz RP (tzw. polskiego rządu) się o nią starał?

ACAN
poniedziałek, 2 listopada 2020, 21:36

Był taki minister co obiecywał polsko-ukraiński śmigłowiec tysiąc dronów i co tam jeszcze. Gdzie to wszystko jest ?

SOWA
wtorek, 3 listopada 2020, 12:04

"W krainie zapomnienia ... w głowie myśli mam kiedy skończy się ten stan".

Dred
wtorek, 3 listopada 2020, 08:27

Był też taki minister co sprzedał zakłady w cenie jednego śmigłowca, i gdzie on teraz jest?

Dred
wtorek, 3 listopada 2020, 08:25

Był też taki minister co sprzedał PZL Rzeszów za gówniane pieniądze i nie wyegzekwował zobowiązań offestowych

Stryjek
poniedziałek, 2 listopada 2020, 16:40

Orientuje się ktoś kto jest właścicielem praw do wojskowej wersji śmigłowca sokół .Czy wraz ze sprzedażą fabryki w Świdniku sprzedano także prawa do wojskowej wersji śmigłowca ? Jak nie to można odsprzedać plany konstrukcyjne Ukraińcom, w zamian za części zamiennie do sokołów dla armii . Oraz inne technologie wojskowe . Motor Sicz ma opracowany silnik do sokoła ,więc nie muszą być uzależnieni od Pratt&Whitney . Mon może wyłonić nowy śmigłowiec w miejsce sokoła ale to zajmie lata . A modernizacja dużo szybciej przebiegnie .

wed
środa, 4 listopada 2020, 14:48

poczytaj w necie, ile razy można o tym pisac??????

Zenek
wtorek, 3 listopada 2020, 12:43

No tak ale to jest fabryka z Rzeszowa skąd pochodza barokowe PIS i elektorat.

Davien
wtorek, 3 listopada 2020, 08:06

Właścicielem praw do wszystkich wersji Sokoła jest Leonardo.

Gnom
środa, 4 listopada 2020, 21:32

I tu się mylisz. Część prac wykonywano na podstawie umów z MON. A tam ustawowo wymagano zapisu (i był realizowany) praw własności dla płacącego - czyli MON. Za część prac zapłacił KBN, za część NCBiR i tu też prawa (z urzędu) należą do Rządu RP. Takich problemów jest tam wiele. Nawet w wersjach cywilnych. No ale D......a wyrocznia rzekła, zatem gdzież mi wątpić. Tyle, że ja znam niektóre kwity i znam zasady ich tworzenia, a ty tylko przepisujesz net - i to cała różnica. Poszukaj, część wiedzy jest jawnie dostępna w twoim ukochanym necie.

Nie wierzę PIS-owi
poniedziałek, 2 listopada 2020, 16:05

Gdyby ktokolwiek myślał w rządzie to powinni kupić te fabrykę i zacząć urządzać w niej produkcję lotniczą od nowa. Skoro nie będzie Kruka, bo w planach jest "modyfikacja z dostosowaniem" Sokołów to zapewniliby sobie silniki do tych może 20 "zmodyfikowanych" Sokołów. Bo na więcej niż 20 szt to MON na pewno się nie zdecyduje. MON "kocha" 20. Np. 20 Himarsów, 20 Patriotów, 20 Pegazów, 20 Feniksów na każdą Langustę. Więc więcej niż 20 "zmodyfikowanych" Sokołów nie będzie. Za to mieliby wreszcie jakiś sensowny zakład lotniczy, w którym mogliby zacząć odbudowywać branżę. Ale czy po "dobrej zmianie" można spodziewać się czegokolwiek dobrego?

xXx
wtorek, 3 listopada 2020, 11:31

...bo do 20 można liczyć na palcach... Gdy trzeba zdecydować o czymś liczniejszym do podpisu potrzeba dwu wojskowych...

Sobiepan
wtorek, 3 listopada 2020, 08:49

Jak masz pieniądze to odkup fabrykę od Leonardo i zbuduj od nowa branżę i zacznij sprzedawać zobaczymy kto kupi. Stoczni Szczecińskiej nie dają rady odbudować, a ty chcesz całą branżę, to nie komuna, obecne rządy mają dużo mniejsze pole manewru niż centralnie sterowane przed 89. Jest i tak nieźle to że część państwowych zakładów przetrwało, a niektóre prosperują można rozpatrywać w kategorii cudu.

SOWA
poniedziałek, 2 listopada 2020, 14:19

Nie rozumiem jak można było pominąć w modernizacji Sokoła "zachodnie" napędy. Skoro nawet Kania miała zagraniczny napęd...

Gnom
poniedziałek, 2 listopada 2020, 18:45

Konstruktorzy ich nie pominęli, ale politycy zdecydowali za nich. Próbowali potem jeszcze parokrotnie, ale politycy nie oczekiwali nic polskiego.

Davien
wtorek, 3 listopada 2020, 08:09

Gnomie do Sokoł były jedynie silniki PZL-10W/WM. Podobnie jak dla Sokoła Long. Natomiast zachodnie silniki miały być dla innych smigłowcó ze Swidnika. W Polsce nie ma ŻADNYCH polskich silników dla śmigłowców poza PZL-10WM.

J_P_C
czwartek, 5 listopada 2020, 08:14

to nie jest polski silnik tylko radziecki produkowany na licencji w Polsce i poddany modernizacji w ramach uprawnien wynikajacych z zapisow w dokumentacji licencyjnej - taki szczegol, tak samo jak W-3 jest o tyle krajowa konstrukcja ze dokumentacja otrzymana z ZSRR zostala przerobiona do lokalnych technologii i pozniej dokonano istotnych zmian w awionice - tym niemniej jest to smiglowiec w wiekszosci zaprojektowany w biurze konstrukcyjnym Mila, co prawda przez polakow jednak pod scislym nadzorem towarzyszy z ZSRR. W calosci zaprojektowany w polsce jest za to SW-4 - ladnie wygladajaca maszyna o osiagach tak marnych ze szkoda nawet wspominac.

Gnom
czwartek, 5 listopada 2020, 10:48

Dokumentacja W-3 nie pochodziła z ZSRR. Pomyliło Ci się z Mi-2. Tak, tam otrzymana z sojuza dokumentacja została dostosowana (a właściwie opracowana) do produkcji seryjnej. W-3 powstał w Polsce i był opracowywany przez Polaków, tyle, że ze wsparciem doświadczonych konstruktorów z Mila. O ile PZL-10 to rozwinięty, licencyjny TWD-10, o tyle PZL W-3 to śmigłowiec w pełni polski, choć jak to jest w technice wykorzystujący elementy standardowe (lub opracowane dla niego) również z firm zagranicznych.

J_P_C
czwartek, 5 listopada 2020, 13:16

Historia jaka opowiadali mi ludzie ze swidnika byla taka ze duza czesc biura konstrukcyjnego siedziala przez 2 lata w Moskwie i stawiali kreski od dyktando rosyjskojezycznych kolegow, wrocili do polski z dokumentacja gotowa w 75%. Identyczna historia dotyczy AN-28 tyle ze dokumentacja przyjechala w wersji 95% gotowa i wiekszosc prac wykonali ludzie z Antonowa (istnieje anegdota - potwierdzona przez mojego bylego szefa - ze ten heroiczny wyczyn (an28) dokonany zostal dla uczczenia kolejnej rocznicy Rewolucji - Jak sie wyrazil moj znajomy - "wypito sporo wodki ale grosza z tego nikt nie zobaczyl...."

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 09:22

Co do Sokoła to najpierw był to projekt czysto rosyjski, ale potem obie strony zgodziły się na projekt polski powstały przy współpracy inzynierów Mil-a i nie będący powiekszonym Mi-2, choc jest istotnie podobny.

Gnom
czwartek, 5 listopada 2020, 14:34

Może bym i Ci uwierzył, gdybym akurat w przypadku An-28 sam nie wyrzucał bardzo wielu rysunków z oryginalnej "dokumentacji" i zastępował polskimi ze zmianami konstrukcyjnymi jeszcze przed rozpoczęciem produkcji An-28 w Mielcu. Ale fakt współpraca była wtedy dużo głębsza niż dziś, bo nie byliśmy tylko siłą roboczą.

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 09:21

Gnomie, prototyp AN-28 powstał w 1969r i został opracowany w zakładach Antonowa. A MIelec nic takiego co piszesz bez zgody Antonowa robic by nie mógł.

Gnom
sobota, 7 listopada 2020, 15:02

Ty przeczytałeś, a ja to robiłem - ot taka mało istotna różnica. A ów twój AN-28 z Pszczółki, a ten produkowany w Mielcu to dwa różne samoloty. Poza tym nawet słowem nie wspomniałem, że bez zgody z sojuza (bo ona była i Mielec mógł sam dokonać wielu modyfikacji). Stwierdziłem tylko, że w owych czasach sami mogliśmy projektować i dość głęboko modyfikować projekty licencyjne, a dziś nawet nie realizujemy jakiejkolwiek licencji (o własnych projektach nawet nie wolno nam marzyć).

Gnom
czwartek, 5 listopada 2020, 07:35

Nie poszło - krócej. W czasach papierowych ( a nie netowych) sporo pisano o dostosowywaniu W-3 pod silniki PT6, poszukaj. Padło wraz ze sprzedażą Rzeszowa, bo PW chciało większej kasy niz brało PZL Rzeszów.

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 09:16

A to ciekawe jak PZL Rzeszów mogło żądać kasy za coś czego nie produkuje w ogóle, bo PT-06 to silniki z Kanadyjskiego P&W Canada:)) pod PT-6 nie było żadnych dostosowań Sokoła

Gnom
sobota, 7 listopada 2020, 15:07

Zapytaj w Świdniku. Ja mam przyjemność znać wielu twórców Sokoła i nazywać ich kolegami (kiedyś ci napisałem, ze mam ręce ubabrane w krajowych projektach ostatnich kilkudziesięciu lat mocniej lub słabiej). Stąd znam historię z pierwszej ręki, (tę z PZL Rzeszów także). Ty jak pokopiesz też sporo znajdziesz bo jest tego trochę w necie. A PZL Rzeszów było producentem przekładni - jak sądzisz trzeba ją dostosowywać do nowych silników przy ich zmianie czy nie?

Davien
niedziela, 8 listopada 2020, 09:03

Gnomie, ani P&W ni Rzeszów nie produkują PT-6 wiec jakim cudem :"dostosowywaniu W-3 pod silniki PT6, poszukaj. Padło wraz ze sprzedażą Rzeszowa, bo PW chciało większej kasy niz brało PZL Rzeszów.". Bo jak widac sam nie wiesz co wypisujesz.

Cóż w tym dziwnego?
poniedziałek, 2 listopada 2020, 16:08

Jak to jak? Przecież nikogo w MON nie obchodzi polskie wojsko! To przecież jasne jak Słońce! Mając wciąż aż tych 70 śmigłowców nie pomyśleli żeby zlecić przebudowę i użyć współczesnych silników. Zgraja ignorantow, to mało powiedziane.

As
poniedziałek, 2 listopada 2020, 13:56

Na Rosyjskich silnikach się zaczęło i na Rosyjskich się skończy, reszta to fasada. Sami kółka nie wytoczą.

12345
poniedziałek, 2 listopada 2020, 13:28

Dobrze, zapasy części i silników powinny być robione nie tylko dla śmigłowców.

Bursztyn
poniedziałek, 2 listopada 2020, 13:06

Sokół SAR drzi pomarańczowe Gastronomiczna zawodowa

Jaro
wtorek, 3 listopada 2020, 10:15

Jak tarcza strzelnicza

Gnom
niedziela, 8 listopada 2020, 14:59

Jak np. niemieckie UH-1 SAR. Ot tak sobie.

asf
poniedziałek, 2 listopada 2020, 12:28

Sensowne posunięcie w zaistniałej sytuacji. Pytanie tylko, ile kupią tych silników za te 20 mln i na ile to starczy? Dla przypomnienia cena współczesnych śmigłowców za sztukę to ok. 250 mln zł. Niby Sokół nie jest już najnowszą maszyną, ale jednak silniki do niego za darmo też nie są.

Jerzy
poniedziałek, 2 listopada 2020, 14:05

Z tego co się orientuję, to Black Hawki dla policji były kupowane po 75 mln zł i to zdaje się z jakimś szkoleniem i pakietem logistycznym, zatem kwota 250 mln za sztukę wydaje mi się sporo przestrzelona. Tym niemniej fakt jest faktem, że za 20 mln nie wymieni się jednostek napędowych nawet w jednej eskadrze.

MateuszS
poniedziałek, 2 listopada 2020, 17:01

Policyjne i wojskowe śmigłowce są inaczej wyposaże.. np. śmigłowiec ZOP może być 2, 3 a niekiedy nawet 4 razy droższy niż wersja ' transportowa'. Tak więc o ile 250 ( moim zdaniem) jest przecholowana, to i za 75mln wojskowej wersjiS70i się nie kupi.

Davien
wtorek, 3 listopada 2020, 08:11

Wojskowe smigłowce S-70i w wersji transportowej dla naszych specjalsów kupili po 72 mln zł za sztukę.

Gnom
środa, 4 listopada 2020, 21:42

Na pewno? Policz koszt programu z doposażeniem, ten będzie prawdziwy. W USA jak zamawiają u Sikorskiego UH-60M też płaca tylko ok. 70 mln złotych bo resztę DoD zamawia w innych firmach.

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 09:26

Na pewno Gnomie, podaje cenę samej maszyny w wersji transportowej bo takie kupili. A w USA UH-60M to akurat wersja transportowa podstawowa, jak zamawija MH-60M to powstaje on od podstaw w Stratford .

Gnom
sobota, 7 listopada 2020, 15:08

Od kilku lat z kadłubem z Mielca zapewne (dla UH-60M na pewno). Ot taki drobiazg.

Davien
niedziela, 8 listopada 2020, 17:35

Gnomie, w Mielcu powstaje jedynie mała część kadłubów dla UH-60 a na pewno żadne dla wersji specjalnych, ot taki drobiazg:))

Gnom
poniedziałek, 9 listopada 2020, 15:11

Mała część z kadłuba (choć gabarytowa największa) - tak, ale nie mała część kadłubów.

Davien
środa, 11 listopada 2020, 09:17

Gnomie :"Od kilku lat z kadłubem z Mielca zapewne (dla UH-60M na pewno). Ot taki drobiazg." A ta część powstanje nie tylko w Mielcu.

Gnom
niedziela, 8 listopada 2020, 23:21

Na pewno to Kopernik nie żyje mówiono kiedyś, choć potem mówiono "była kobietą" w pewnym polskim filmie. Nie mała część kadłubów a kadłuba, tyle że praktycznie każdego.

jurgen
poniedziałek, 2 listopada 2020, 14:28

cena BH dla Policji to 55-65 mln PLN

Slayer
poniedziałek, 2 listopada 2020, 20:14

Bo to żaden BH tylko cywilna 70

Davien
wtorek, 3 listopada 2020, 08:12

Jedyna cywilna wersja UH-60/S-70 to S-70C Firehawk.

rex
poniedziałek, 2 listopada 2020, 12:28

ta, bardzo dobra decyzja, to pierwszy krok do przejęcia zakładów w Rzeszowie przez PGZ i rozpoczęcie tam produkcji nowych silników w ramach offsetu w programie KRUK lub WISŁA

mick8791
poniedziałek, 2 listopada 2020, 15:53

Jakby chcieli przejmować ten zakład to nie kupowaliby silników na zapas tylko po prostu go przejęli i produkowali w miarę zapotrzebowania kolego...

Davien
wtorek, 3 listopada 2020, 13:30

A niby jak mja go przejać ? Musiałby sie P&W zgodzić na odkupienie od nich zakładów.

abc
poniedziałek, 2 listopada 2020, 15:27

Jakiego offsetu? Owszem przejęcie zakładów przez PGZ ale zamiast błagania o jakieś ochłapy z offsetów partnerska współpraca z Ukraińcami ( MotorSicz). Tylko to daje swobodę w rozwoju. Skoro można sprzedawać Dacie to można sprzedawać taki odpowiednik Dacii - śmigłowiec solidnie zbudowany, niekoniecznie wykorzystujący wszystkie najmodniejsze technologie. Tylko że niestety PGZ w żadnym ze swoich działań ( do spółki z MON zresztą) nie daje wiary że są tam prezesi, którzy potrafili taki proces przeprowadzić...

wedd
poniedziałek, 2 listopada 2020, 14:48

nie, to nie jest żaden pierwszy krok, to po prostu żenująca próba utryzmania smigłowców w sprawności....nie dorabiaj do tego jakiś dziwnych fantacji

biały
poniedziałek, 2 listopada 2020, 20:54

aby utrzymać te śmigłowce jakiś czas to powinni kupić z 20 zapasowych silników i z 20 przekładni , a za 20 milionów to raczej kupią dużo mniej , tak się kończy kupowaniem sprzętów które istnieją w niewielkiej liczbie , a tak ogólnie to czy motor sicz nie posiada jakiegoś zamiennika silnika dla sokołów ??

Tweets Defence24