Wojsko kupiło silniki do myśliwców MiG-29

2 grudnia 2020, 10:26
MIg-29 pl
Fot. J.Sabak
Reklama

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 podpisały z 3. Regionalną Bazą Logistyczną umowy o wartości 29,55 mln zł, dotyczące dostawy 3 turboodrzutowych silników lotniczych RD-33 ser. 2 dla znajdujących się na wyposażeniu polskich Sił Zbrojnych myśliwców MiG-29. 

Decyzja o udzieleniu 3 oddzielnych zamówień dotyczących używanych silników RD-33 ser. 2 datowana jest na 20.11.2020. Dotyczy egzemplarzy po wykonanym remoncie głównym z pełnym resursem międzyremontowym nie mniej niż 350 godzin nalotu oraz pozostałym resursem technicznym nie mniej niż 700 godz. Wymagane jest również udzielenie gwarancji dla wszystkich wyrobów (zarówno samych silników jak też materiałów eksploatacyjnych i narzędzi) na nie mniej niż 24 miesiące lub 200 godzin pracy (w zależności co upłynie wcześniej). Gwarancja liczona będzie od daty podpisania protokołu przyjęcia – przekazania.

Każda z jednostek napędowych musi być zakonserwowana zgodnie z dokumentacją silnika na okres nie krótszy niż 2 lata oraz posiadać skrzynie lub kontenery transportowe. Ponadto każdy silnik musi posiadać komplet narzędzi specjalistycznych i materiałów eksploatacyjnych (jednorazowych, tj. uszczelki, podkładki, zawleczki, itp.) według kompletacji producenta, zapewniających zabudowanie na płatowcu.

Kontrakt podzielono na trzy oddzielne postępowania, czyli dla każdego silnika zawarto odrębną umowę, każda o wartości 9 850 000 pln bez VAT. Wszystkie dostawy realizowane są przez Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy, ale prace zostaną przeprowadzone z wykorzystaniem infrastruktury w Warszawie, dawniej należącej do Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 4, specjalizujących się w remontach silników lotniczych. W listopadzie ubiegłego roku podjęto decyzję o fuzji obu spółek i przejęciu WZL Nr 4 przez Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 S.A. wraz z wszelkimi certyfikatami i kompetencjami, dlatego wykonawcą umów jest właśnie ta ostatnia spółka.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 149
Reklama
rezerwa 77r.
niedziela, 3 stycznia 2021, 11:48

zanim dostaniemy F-35 to minie dużo czasu , należy odkupić od WĘGIER MIG-29 wraz z częściami , lub kupić w CZECHACH samoloty szkolno-bojowe , ażeby dotrwać do momentu wprowadzenia do linii F-35

fuj
czwartek, 3 grudnia 2020, 19:27

29,55 mln za 3 silniki... no tak! Ciekawym czy to po znajomości ten zakup, tak jak większość w MON. Obecnie kumoterstwo i nepotyzm zdaje się być większym wyzwaniem niż korupcja w tym resorcie. Pozdrawiam

rezerwa 77r.
czwartek, 31 grudnia 2020, 19:40

powinni rozmawiać z WĘGRAMI , mają tam do sprzedania stare MIG-29 oraz części w tym 20 silników nowych , nie wspomnę o innych częściach , za całość z samolotami wychodziło 10mln , ponieważ nie było zainteresowanych , cena może być niższa

Gnom
piątek, 4 grudnia 2020, 08:29

Ile wg Ciebie kosztuje 8 tonowy silnik do myśliwca - 5 zł? 2-2,5 mln euro za tego rodzaju silnik to relatywnie mało. Jak myślisz ile kosztuje silnik do F-16? Za cenę tych 3 kupiłbyś zapewne 1 szt., ale na drugą by Ci sporo zabrakło.

On
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 12:15

Tylko że to są używane a nie nowe. Najważniejsze pytanie to skąd WZL je ma.

Davien
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 02:03

Biorąc pod uwage Gnomie że F100-PW-229 jest znacznie nowocześniejszy i ma większy ciag od przestarzałych RD-33 Mk2 to co sie dziwisz:))

Gnom
piątek, 11 grudnia 2020, 14:22

Szczególnie, ze to ruski odpowiednik F-404, bo odpowiednikiem F-100 jest AL-31.

Bursztyn
czwartek, 3 grudnia 2020, 22:23

Nieprawda kolego WZL 2 światowy specjalista złomu oddał im ostatnią koszulę

beneck fill
czwartek, 3 grudnia 2020, 17:51

trzeba było dogadać się z Ukrainą.kupili by za połowe tej ceny za nowe.no alete pare mil zł.gdzies musiało zniknac

Marek z Wackiem
czwartek, 3 grudnia 2020, 12:17

Macierewicz dokupi jeszcze dwa zdechłe konie ze stadniny w Janowe i możemy ruszyć z atakiem na zgnilą Unię.

Willgraf
czwartek, 3 grudnia 2020, 10:01

Przy liczbie 3 to raczej zakup do myśliwca a nie myśliwców

Bombardowszczyk
czwartek, 3 grudnia 2020, 19:50

Wygląda na to, ze WZM z Bydgoszczy na zlecenie MON przygotowują jednosilnikową wersję MiG-29. MON podobno doszło do wniosku, że piloci w trakcie lotów nie wykorzystują w pełni potencjału dwóch silników, dlatego teraz będą latać na jednym. Będzie wygodniej szkolić pilotów na przyszłe maszyny (F-35 też ma jeden silnik) oraz co najważniejsze - taniej!

SowaiPrzyjaciele
czwartek, 3 grudnia 2020, 08:56

nie ma tańszego sposobu na podtrzymanie sprawności floty myśliwców niż ten sposób który wybrał MON, serwisowanie F16 może być wykonane tylko przez firmę z USA, a kwota któą płacimy za silniki z WZL 2 jest tylko ułamkiem kwoty za jaką taki serwis wykonają Amerykanie, Mig 29 to dla każdego pilota myślwca świetny warsztat. To do malkontentów:)

say69mat
czwartek, 3 grudnia 2020, 09:50

Hmmm ... świetny warsztat budujący zdolność pilota do nocnego lądowania między drzewami??? To dlaczego w trakcie treningowych dogfight pomiędzy izraelskimi Sufami a naszymi MiG-ami, rzeczone MiG-i zbierają potężne baty???

Gnom
piątek, 4 grudnia 2020, 08:33

A kiedy takie walki się odbyły i to jeszcze z polskim personelem za sterami? Badania izraelskie z połowy lat 90 spowodowały gwałtowne doposażenie sprzętu w Izraelu a potem w USA w pewne elementy, od celownika nahełmowego poczynając. Ale wtedy na MiG-29 latali Izraelczycy. A lądowania między drzewami pilot dokonał na egzemplarzu doposażonym przez IAI (o przepraszam, oficjalnie WZL-2), a raportu z tego zdarzenia nie ma do tej pory - grunt to super komisja i próby ukrywania niekompetencji (poczynając od komisji).

rezerwa 77r.
czwartek, 31 grudnia 2020, 19:42

właśnie jakoś cicho o ,, pomocy " IAI , przy modernizacji MIG-29

Arek
czwartek, 3 grudnia 2020, 12:20

a na jakich informacjach opierasz swoją wypowiedź?

say69mat
czwartek, 3 grudnia 2020, 22:45

Na doniesieniach medialnych dostępnych w czasopismach tematycznych oraz dostępnych w sieci.

Fanklub Daviena
sobota, 5 grudnia 2020, 14:58

A konkretnie z tymi czasopismami? Ja pamiętam artykuł w AirForces Monthly napisany przez amerykańskiego testera MiG-29 w Niemczech, gdzie przez kilka kartek rozpisywał się jaki to MiG-29 jest be, brzydki, prymitywny, niewygodny i gorszy od F-16 i F-15 a w środku artykułu jedno ukryte zdanie - wygrał na tym MiG-29 praktycznie wszystkie pozorowane z F-16 i F-15 walki, niezależnie od początkowej sytuacji taktycznej (podobnie było z MiG-17 gdy USA go zdobyły. Na ćwiczeniach Top Gun nie było ANI JEDNEGO PILOTA, któremu udałoby się wygrać swój pierwszy sparing z MiG-17!)... Ale potem przez resztę tekstu dalej jakie to MiG-29 ma "toporne stery", "kiepską widoczność z kabiny" (w rzeczywistości z F-16 nie jest lepsza: pochylony do tyłu fotel uniemożliwia pilotowi obrót głowy i obserwację sytuacji z tyłu... Dlatego nawet USA nie powtarzały tego "genialnego" pomysłu, którym tak zachwycał się Davien...) i dalej w tym stylu... "oraz dostępnych w sieci" - chodzi ci o "analizy" Daviena, GB i sailora? :D

Fanklub Daviena
czwartek, 3 grudnia 2020, 11:40

Dlaczego w pierwszych i ostatnich manewrach pilotów VI Floty z pilotami izraelskimi Amerykanie dostali baty 6-8:1 i potem wprowadzono manewry w "zespołach mieszanych" by "nie rodzić niezdrowej rywalizacji"? Czyżby Izrael miał 8x lepsze myśliwce od USA? Dlaczego mjr Dariusz Pacek na swoim MiG-21MF na manewrach w Polsce nastukał amerykańskim F-16 8x pod rząd "bez strat własnych" - czyżby MiG-21MF był lepszy od F-16? :D

Realista
czwartek, 3 grudnia 2020, 06:56

Ciekawi mnie od kogo te silniki zostały zakupione. Z tego co się orientuję to tylko Rosja je produkuje a znając kondycję ich przemysłu związana w produkcją w ramach "importozamiszczenia" w związku z sankcjami to ja na takich silnikach nie chciałbym latać. A może to kolejna ścieżka wyprowadzania kasy z budżetu, tak jak majowe wybory czy budowa szpitali tymczasowych.

czwartek, 3 grudnia 2020, 10:26

Jestem kierowcą i miałem okazję transportować takie silniki z Rosji wiem że podstawowy remont wykonuje się w Polsce a generalne tylko Rosja ceny są ogromne widziałem faktórę.

Xxx
czwartek, 3 grudnia 2020, 16:23

Jak waga silnika

Xxx
czwartek, 3 grudnia 2020, 16:23

Jaka waga silnika??

jonbakari
czwartek, 3 grudnia 2020, 06:20

kolejny duuuży sukces polskiej armii. Jak się cieszę. Właśnie jestem w trakcie kolejnego czytania "Jeremy Wiśniowieckiego" autorstwa J.Widackiego i widzę wiele analogii między tamtymi i dzisiejszymi Polakami. Pozwólcie, że powstrzymam się z gratulacjami. Co za dużo to niezdrowo, nieprawdaż?

Pipero
czwartek, 3 grudnia 2020, 05:27

Przeciez Izrael pozbywa się 28 sztuk samolotów F16 z powodu wymiany na nowe F35. A z drugiej strony patrząc nasxa armia obecnie to jest tak uzbrojona jak rycerze z drewnianymi mieczami. Teraz pytanie co przez 8 godz robi rzesza ponad 100 tysięczny masa ludzka w wojsku oprócz tego ze ich zajecie ograniczaja sie do codziennego ubierania i zdejmowania po 15 munduru

Kiki
czwartek, 3 grudnia 2020, 22:47

Widać,że jesteś strażak albo leśnik [nie obrażając zawodów]. F35 jest ofensywnym samolotem, dlatego Izrael musi posiadać ze względów strategicznych ''niewidzialne'' samoloty.

Wandi
czwartek, 3 grudnia 2020, 21:59

Kanadyjski prywaciarz Top Aces prawdopodobnie zanabędzie (?) używane Baraki od Izraela w cenie ( 3-4 mln za sztukę) tylko nieco większej niż koszt używanego silnika RD-33.

Davien
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 02:16

Nie Baraki, ale F-16A/B Netz.

Mario
czwartek, 3 grudnia 2020, 19:15

Dokladnie

Grzyb
czwartek, 3 grudnia 2020, 09:41

Izrael sam wyposażył swoje f16 w dodatkową elektronikę i oprogramowanie. Z czysto technicznego powodu lepiej kupić nowe F16 że Stanów.

Funky Koval
czwartek, 3 grudnia 2020, 05:21

3 lata temu z wielkim zadęciem rząd przekazał Bułgarii silniki zapasowe do MiGów 29 z zapasów MON a teraz szukają, pewnie na Ukrainie a może będą skomleć o litość Moskwy?

Niuniu
czwartek, 3 grudnia 2020, 02:34

Jednak koledzy szukac prostych inf. w necie nie potrafią. " resort obrony (Polski, min Siemioniak) w październiku 2015 r. zawarł porozumienie z Polską w sprawie remontu silników do trzech bułgarskich myśliwców MiG-29 i użyczenia dwóch do czwartej maszyny. Cena remontu jednego silnika została ustalona na 1,023 mln euro". Czyli oddaliśmy Bułgarii dwa nowe sprawne silniki z Naszego stanu rezerw oraz wyremontowaliśmy 3 kolejne za kwotę ponad 2x mniejszą niż obecnie zaołacimy za remont dokładnie też 3-ch silników. To nie kryminał? Może warto jednak przypomnieć sobie inne dokonania tychże samych zakładów lotniczych: np. "Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy. Przedsiębiorstwo zakończyło w zeszłym roku (2014) modernizację 16 Migów 29 z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Za 126 milionów złotych wyremontowano je oraz doposażono w nową awionikę Israel Aerospace Industries. Myśliwce zyskały precyzyjny system nawigacyjny, nowy system łączności oraz zmieniony układ przyrządów w kabinie z większym wykorzystaniem monitorów, które intuicyjnie pokazują pilotowi tylko te dane, których obecnie potrzebuje (z elementami tzw. glass cockpit). Elektronika została przebudowana w taki sposób, że samoloty mogą być w prosty sposób doposażane w kolejne urządzenia. " I ile sobie te samoloty po wywalonych 126 milionach zł polatały? No i powkładaliśmy do nich elektroniczne bayery a zapomnieliśmy o silnikach. I to za ponad 20 baniek za samolot.

Aqeaszxsdac
środa, 2 grudnia 2020, 23:44

A kiedy Ukraińcy oddadzą nasze migi które poleciały na serwis na Ukrainę i nie mogą wrócić do Polski bo Ukraińcy okradli je z części które zawierały metaloe szlachetne i nie mogą bez tego latać i wrócić do Polski, a Ukraińcy twierdzą że takie już przyleciały do nich bez tych części. Tylko pytanie brzmi jak tam doleciały ?

BieS
czwartek, 3 grudnia 2020, 10:05

Nasze MiGi-29 nigdy nie były i nie są na remontach na Ukrainie. To był ukraiński MiGi-29 nr boczny 26, przysłany do remontu i modernizacji (MU1) do Lwowa 18.02.2020 roku. 27 lutego samolot był zdekompletowany i pozbawiony bloków systemów kontroli, z których ponad 20 zostało skradzionych. Kradzieży dokonano też w przypadku innych ukraińskich MiG-29, które znajdowały się na terenie zakładu. Śledczy dołączyli do sprawy mienie, które nie należało do LDARZ, tylko do polskiej firmy, a chodziło o części i agregaty, a nie całe samoloty. Nie siej fermentu.

sagitarius
piątek, 4 grudnia 2020, 17:25

Dobrze zrozumiałem ? Zostały rozkradzione w Bydgoszczy ? !

BieS
piątek, 4 grudnia 2020, 19:55

Albo w Mińsku, albo w Malborku...

Mechanik
środa, 2 grudnia 2020, 21:59

Pracowałem testując silniki w wzl4 e latach 2000-2008. Teraz zainteresowany tematem czytam te wszystkie wasze demagogie. Czy może wypowiedzieć się na temat ktoś co ma jakąś wiedzę mate temat ???!!!!!

Gucio77
czwartek, 3 grudnia 2020, 05:37

Takie ilości silników świadczą, że źródło wyschło. Spodziewałbym się 6-8 silników na remoncie i drugie tyle na usprawnieniach. Ciekawe ile silników wyczerpało całkowicie resursy i zostały eksponatami.

czwartek, 3 grudnia 2020, 00:02

nie

ryba
środa, 2 grudnia 2020, 23:50

ale tu nie izie o same silniki ale o przydatność całości konstrukcji na współczesnym polu walki .

Dyzma
czwartek, 3 grudnia 2020, 09:19

Od 70 lat mysliwce w Polsce służą tylko do patrolowania przestrzeni powietrznej i do tego nie trzeba F35 tutaj trzeba woła roboczego który jest sprawny tani w eksploatacji a w razie czego może przechwycić obcy samolot i mu towarzyszyć.

Marcinek
środa, 2 grudnia 2020, 21:58

Po co wydawać publiczne pieniądze na,zakup zabytkowych silników zamraz kupić w lizingu od jakiegoś państwa w Europie używanych f16

Adam
czwartek, 3 grudnia 2020, 07:16

Bo f16 z migiem nie ma szans Tymbardziej w cieszkich warunkach Nie ma pan jakiegokolwieg pojecia

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 15:12

Jak na razie akurat było dokładnie odwrotnie ale i tak tego nie pojmiesz:)

mick8791
czwartek, 3 grudnia 2020, 02:02

Bo to nie jest takie proste. Trzeba by jeszcze wydać kupę kasy na dostosowanie infrastruktury lotniskowej, oprzyrządowania do obsługi, na części zamienne, materiały eksploatacyjne, dostosowanie płatowców do polskich wymagań, szkolenie pilotów (to trwa kilka lat), szkolenie personelu obsługi, personelu lotniskowego. A po tym wszystkim... mielibyśmy samoloty, które tak czy siak nadają się do wymiany, bo moglibyśmy pozyskać co najwyżej F-16 A/B czyli wersję już dość przestarzałą. Poza tym leasing, nie lizing!

Kitaj
środa, 2 grudnia 2020, 20:47

Kustosz wojsk lotniczych pewnie jest zachwycony tym, ze jego małe muzeum lotnictwa wzbogaciło się o trzy zabytkowe eksponaty.

Aviator
środa, 2 grudnia 2020, 20:40

3 to nie parzyście a MiG-29 ma dwa. Czyli to tylko jeden MiG dostanie te silniki i jeden w rezerwie . Więc gdzie tu jakiś sukces bo nie kumam.

Kris
środa, 2 grudnia 2020, 20:06

Dobrze. Ale może też czas pomyśleć o stworzeniu czegoś polskiego ? Na początek płatowca, potem napędu.

123 abc
piątek, 4 grudnia 2020, 13:21

Polecam zapoznać się z historią budowy EM-10_Bielik. Stworzyć to jedno, a wprowadzić do produkcji seryjnej , i służby to drugie. A na koniec trzeba i tak certyfikować. Jeżeli to będzie "składak" z awioniki zachodniej, silników, pneumatyki itd. to drugie tyle trzeba zapłacić za umowy licencyjne korzystania z osprzętu.

Jabadabadu
czwartek, 3 grudnia 2020, 16:30

Jak rozumiem, jesteś inżynierem lotniczym z idpowiednim doświadczeniem. Czy możesz podać jaką pisiadasz specjalność? Czy jest to może projektowanie czy produkcja lub eksploatacja? A jeżeli projektowanie to czy to działja aerodynamiki, mechaniki i dynamiki lotu? A może konstrukcja struktur nośnych wielowarstwowych, kompozytowych, cienkosciennych - metalowych i niemetalicznych? A jak tam z konstrukcją zespołów napędowych? Może zatem awionika lub systemy sterowaniaotem oraz automatyki lotniczej? Będę wdzięczny za krótkie przedstawienie twoich kompetencji w tym zakresie skoro twierdzisz, że: "Ale może też czas pomyśleć o stworzeniu czegoś polskiego ? Na początek płatowca, potem napędu".

JestemInżynierem
piątek, 4 grudnia 2020, 09:02

To prawda, stworzyć coś własnego to trudna sprawa, drogo, brak pomysłu no i może się nie udać... Ale wszyscy specjaliści o których mówisz są i maja kompetencje... Tak w naszym kraju, tylko są zajęci pracą w zachodnich korporacjach za psie pieniądze... od których to korporacji już za grube miliony nasz rząd kupuję "najnowocześniejszą technologię". To nie problem że nie możemy tego sami zrobić, możemy tylko brak nam wiary, determinacji, umiejętnego pogodzenia się z porażkami które przyjdą, brak zdolności skutecznego kontrolowania tych którzy zarządzają i zbyt wysoka pokusa żeby zapchać własną kieszeń kosztem dobra ogólnego… to jest jeden problem. A drugi problem to powszechne trolowanie każdego pomysły bez głębszej analizy. Zwyczajnie trzeba zacząć robić coś własnego a nie "kupować technologię" jak smartfony od chińczyków.

Xd
czwartek, 3 grudnia 2020, 05:57

"Na sam wpierw " trzeba mieć przemysł a nie po to usa wydały miliardy na demokrację aby tu było voś produkowane patrz ukraina

Robert
środa, 2 grudnia 2020, 19:31

Jedna jaskółka wiosny nie czyni...

AndyAir
środa, 2 grudnia 2020, 18:51

Marzenia o nowoczesnej armii to domena żołnierzy. Realizacja tego to głupota polityków, bo nie odróżniają pola walki od defilady. Trzy silniki to i tak akt łaski dla lotnictwa. Narodowy F-35 może kiedyś będzie (w wersji?) a do tej pory muszą wystarczyć nowe awanse generalskie i wiara w stare, dobre (te sprawne) migiem latające efy.

Amator
środa, 2 grudnia 2020, 17:52

O A to ciekawe, nadal mig zajefajna maszyna? Myślałem że f16 wymiatają. A tu jednak trza ratować ruskie migi. No tak, najpierw super t72 to i mig trzeba inwestować. Podoba mi się rozporządzanie kapitalem polskich podatników.

X
środa, 2 grudnia 2020, 21:00

Mig 29 ma nadal dobrą awionikę, wymiata i w starciu z f16 dałby sobie radę, więc nie narzekaj.

gregorx
czwartek, 3 grudnia 2020, 09:04

Ma zabytkową awionikę i uzbrojenie i jest kompletnie przestarzałym rupieciem o minimalnej wartości bojowej, którego jedyną zaletą jest to że jest i pozwala utrzymać dwie eskadry wraz z pilotami i personelem naziemnym do czasu przybycia nowych samolotów.

pragmatyk
czwartek, 3 grudnia 2020, 11:21

No dobrze ,a dyzury bojowe i parasol na Litwie i Estoni ,po co zarzynać drogie F-16.

Para
piątek, 4 grudnia 2020, 00:03

Początkowo NATO Air Policing obsługiwały tylko migi. Po serii awarii i katastrof strach je wysyłać i jeżeli były uziemnione - po prostu nie można. Stąd F-16 na misji.

abc
czwartek, 3 grudnia 2020, 10:40

Przecie na nowych samolotach piloci Migów latać nie będą. Bardziej się będzie opłacać wysłać na szkolenie do USA nowych pilotów niż aktualnie latających na Migach.

BieS
czwartek, 3 grudnia 2020, 10:09

I ich rodziny.

Gnom
środa, 2 grudnia 2020, 19:34

Lepiej zadaj pytanie ile F-16 za ta kasę utrzymać przez rok i to bez większych obsług - poprawna odpowiedź to najwyżej 1-1,5 samolotu. Daj szansę pilotom z MiG-29 dolatać do dostaw F-35 aby miał kto na owych F-35 się przeszkolić (nieważne czy ci z MiG przesiądą się na 35 czy zamienią tych z F-16, którzy pójdą na 35).

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 00:01

Gnomie wg naszych sił zbrojnych koszt godz lotu F-16 to 40 tys zł, MiG-29 76 tys zł wiec jak widać wychodzi prawie 2x taniej dla F-16.

Gnom
czwartek, 3 grudnia 2020, 12:16

Ile średnio lata polski F-16 w godzinach pomnóż przez koszt godziny i potem się pień, bo pisałem o rocznym koszcie, a nie godzinowym, o wiecznie zapieniony. Do tego przypominam, że kilka lat temu wyciekł (przypadkiem) koszt eksploatacji F-16, co w przeliczeniu na 1 samolot nie dało 8-10 mln rocznie tylko trochę więcej. Poszukaj, MON to wtedy potwierdził. A koszt zawsze zależy od metodyki liczenia i tego co tam dołożysz, np. czy z kosztami amortyzacji, zapasu części itd., dlatego porównania prasowe są niewiele warte.

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 15:14

Gnomie to sobie policz samemu zamiast dostawać szału jak usłyszałęś słowa prawdy.

Gnom
piątek, 4 grudnia 2020, 08:39

Policzyłem: ~200 h razy 43000-45 000 zł za 1 h to wspomniane wyżej 8-9 mln zł rocznie. A czy ty odszukałeś wyciek o ponad 1,2 mld rocznie za utrzymanie 48 szt. F-16 (razem z tymi nielatającymi) i to przed sławną modernizacją komputera (której nie było, tylko zakup pocisków) za ponad 5 mln USD od sztuki licząc różnicę cen zakupu owych pocisków przez Polskę i pewien inny kraj którego starsze samoloty tego podobno nie wymagały. Zatem czy to 45 tys zł za 1h czy ponad 100 tys. zł za jedna godzinę?

Fanklub Daviena
czwartek, 3 grudnia 2020, 11:42

Tylko przy polskich przekręciarzach. W normalnych krajach godzina lotu MiG-29 jest 2x tańsza niż F-16. W Polin nawet Gripen "wyszedł" na przetargu drożej, choć Czechom i Węgrom wyszło, że godzina lotu na Gripenie jest o 1/3 tańsza niż na F-16... :D

BieS
czwartek, 3 grudnia 2020, 10:11

Koszt eksploatacji na jedną godzinę lotu F-16 to 43000 zł, a MiG-29 62000 zł.

Antonek
środa, 2 grudnia 2020, 19:21

To na okres przejściowy póki f35 nie przylecą. No bo że śmigłowce te zamiast caracali mamy to chyba wiadomo...

Qwerty
środa, 2 grudnia 2020, 17:50

Znowu wywalone pieniędzy w błoto

To ja
środa, 2 grudnia 2020, 17:36

Sprytnie napisane nie ma ani słowa od kogo kupiliśmy te silnki

Oko
środa, 2 grudnia 2020, 19:41

Gabon i Kamerun pozbywa się nadwyżki magazynowej

Nik
środa, 2 grudnia 2020, 17:31

10 mln za sztukę wyremontowanego trupa. No widzę świetlana przyszłość czeka nasze lotnictwo. Tak tak, nie znam się itd.

Jet
środa, 2 grudnia 2020, 19:04

NIK faktycznie się nie znasz... To tylko parę limuzyn dla SOP. Generalnie lotnictwo wojskowe jest zbyt drogie. Na defilady wystarczy.

Weteran
środa, 2 grudnia 2020, 17:17

Zaklady w Bydgoszczy ? Coś o ich doświadczeniu wiedzą piloci Mig29 z Malborka i nie tylko. Strach się bać.

Rozjemca
środa, 2 grudnia 2020, 17:03

Pewnie dawcą tych RD-33 będzie Ukraina. Wybór na rynku kiepski.

dziadek mróz
środa, 2 grudnia 2020, 17:00

Już katapulty, te same zakłady, wyemitowała. Chyba że Maciarewicz, pogadać z Putinem,aby wpuścił naszych specjalistów,na szprot?? - na pewno coś dobiorą.

Aleks617
środa, 2 grudnia 2020, 16:57

Będzie podobny "sukces" jak z fotelami z katapultą urywającymi głowy pilotom. Silnik to skomplikowany moduł, kowal tego nie wyklepie.

Gnom
środa, 2 grudnia 2020, 19:36

Popatrz, a tyle lat latały serwisowane przez WZL-4 (dziś to część WZL-2) i przez tyle lat nie było problemów, dopiero jak ostatnio ...

LukashK
środa, 2 grudnia 2020, 16:44

ok, jest w tym trochę demagogi ale : 9 850 tyś zł za używany silnik z resursem całkowitym 700h, to jest 2.6 mln dolarów za (odremontowany silnik). 2 silniki to 5.2 mln dolarów... za same silnik... nie do końca nowe... no ok... i dalej : 9850 tyś / 700 14 tyś zł za godzinę lotu, na 2 silniki to 28 tyś na godzinę lotu. Zapewne cześci do F-16 są droższe, ale silnik tylko jeden. Biorąc pod uwagę realne możliwosci bojowe Mig-a, to może już czas sobie darować. To są ulubione moje samoloty, ale pokazami wojny sie nie wygrywa.. moze naprawde już na nie czas.

Arkan
środa, 2 grudnia 2020, 21:24

A z kim możemy wojować ciekawe bo jeśli chodzi o wschodnich sąsiadów to pokrywają nas Iskanderami cały teren więc wszystko uziemią a Zach.sasiedzi to pewnie wyłącza zdalnie wszystko co od nich ,nie bez powodu Turki biorą Rosyjski s400 żeby mieć czym się bronić od przyjaciół bo z wrogami to se radzą.

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 00:03

Taak, patrząc jak Rosjanom wychodziło użycie bojowe tych Iskanderów to raczej bałbym się że sobie coś rozwalą:)A reszta twoich bajek bije rekordy gł...ty:)

Max
czwartek, 3 grudnia 2020, 10:40

Co niestety nie zmienia faktu że obrony antyrakietowej nie posiadamy...

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 15:19

Antyrakietowa mamy choć kiepską, nie mamy antybalistycznej na razie, to tak mała różnica.

Gnom
piątek, 4 grudnia 2020, 08:39

Chyba przed rzutem rakieta do tenisa?

Krzysiek 11
środa, 2 grudnia 2020, 16:37

Ja dziękuję , jeżeli w czasie wojny taka procedura by istniała to nas na piechotę zadepczą. Chorę.

Niuniu
środa, 2 grudnia 2020, 16:29

Chyba ok. 2 lata temu sprzedaliśmy silniki do bułgarskich Migów 29. I jeśli mnie pamięć nie myli to chyba dużo taniej niż teraz kupujemy. Cyferki są do sprawdzenia - było na ten temat kilka artykułów w def24. Wygląda, że kolejny raz dopłacamy do cudzego interesu.

marian
środa, 2 grudnia 2020, 22:40

Z tego co wygooglałem, to (2015 rok) Polska miała remontować, ale Bułgarskie silniki, a nie sprzedawać. Remont miał kosztować ponad milion euro za sztukę. Były też informacje u kupnie silników przez Bułgarię, ale za ponad 2 miliony euro od ruskich.

BUBA
środa, 2 grudnia 2020, 20:53

Była taka firma Polit Elektronik. Sprzedawała silniki do MiGa-29 za cenę złota - drożej niż RSK MiG chciał dostarczyć Polsce................................................................................................................................................

Nie
środa, 2 grudnia 2020, 16:25

Czy przypadkiem nie jest to ratowanie WZL-2 przed plajtą i żeby mieli na wypłaty.

Hektor
środa, 2 grudnia 2020, 16:08

Taa. MON zamiast nabyć nowe silniki od producenta kupuje jakieś remontowane używki skombinowane wcześniej na lewo nie wiadomo skąd przez szemrane towarzystwo powiązane ze służbami. I jeszcze przepłaca za ten towar niemiłosiernie.

Rafał
środa, 2 grudnia 2020, 22:29

Nie mogą kupić od producenta( pomijając politykę) ,bo producent nie wytwarza już silników RD-33 serii 2, które pasują do naszej wersji MiG-ów, a silniki nowszych serii nie pasują do naszego płatowca. Dlatego musimy je pozyskiwać z wtórnego rynku, by nasze MiG-i mogły jeszcze polatać. A gdyby nie polityka to pewnie nasze MiG-i mogłyby być wyremontowane i zmodernizowane u producenta( jak to zrobiła Serbia ) i obeszło by się bez katastrof i wypadków. Ale to niestety SF.

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 00:06

Rafał, Serbia dostała z Rosji MiG-29S czyli wersję znacznie lepszą od naszych małpich antyków. Natomist ich stare Fulcrumy nie były modernizowne.

Tani
niedziela, 6 grudnia 2020, 16:06

Z Rosji i Bialorusi dostali ale zaplacili za caly remont. I jednym i drugim. Remont ich starych nie ma sensu bo nikt nie produkuje juz zespolow tego platowca. Serbia kupila na przyszlosc. My dogorywamy z jego utrzymaniem do efa35. Tj zasadnicza roznica. Skonczmy mit o dawaniu ani USA ani Rosja nic nie daja oni sprzedaja. Jedyny kraj ktory nam dal to Niemcy. Dlatego wielu ma do nich pretensje

Davien
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 02:25

Stare Fulcrumy nie były w ogóle modernizowane . MiG-29S nie jest też od dawna produkowany Serbia dostał je ze składowiska WKS.

ryba
środa, 2 grudnia 2020, 19:51

te złomy juz dawno trzeba było zezłomować .

Cyniczna Świnia
środa, 2 grudnia 2020, 16:06

Czemu nic się nie mówi w mediach, o pijanych amerykańskich żołnierzach wyzywających Polskich żołnierzy od ŚWIŃ I bijatyce! I prokuraturze wojskowej pociągającej Polskich żołnierzy do odpowiedzialniści karnej! Amerykanie mogli by zastrzelić Polaka I by nie byli nawet aresztowani!

czwartek, 3 grudnia 2020, 00:07

Bo brednie ruskiej propagandy sa tylko bredniami?

Niepismienny
środa, 2 grudnia 2020, 20:55

Polacy sa swińmi bo na to sobie pozwalaja! Podobnie jest tez u naszych zachodnich sasiadow. A propo: a jak MY nazywamy naszych wschodnich sasiadow?

Poznań
środa, 2 grudnia 2020, 16:04

Zmodernizować obecne silniki do zasilania LPG i obniżyć koszty. Potem nic tylko filtr gazu wymieniać i latać... !

żal PL
środa, 2 grudnia 2020, 14:51

Gdyby ponegocjowali jeszcze krótszy resurs to może byłoby taniej?

Kowalski
środa, 2 grudnia 2020, 14:39

Dlaczego tylko trzy ?

Palmel
środa, 2 grudnia 2020, 14:09

a kiedyś w Polsce PZL Rzeszów produkował silniki lotnicze do naszych Limów

Tani
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 04:13

Facet to bylo muzeum techniki. Ty naprawde tesknisz do Syren Fiata 125p i Poloneza? Ja nie.

Tom
środa, 2 grudnia 2020, 16:55

WSK Kalisz również produkował silniki Lis-5 do Limów.

Davien
środa, 2 grudnia 2020, 15:52

Tyle ze to nei były Palmer ani nasze silniki ani nasze samoloty a jedynie rosyjski samolot na licencji z rosyjska piracką kopią brytyjskiego RR Nene:)

Tani
czwartek, 3 grudnia 2020, 02:25

Davien kupili licencje na silniki i robili je legalnie. Platowiec jest ich. Gdybys wrzucil na zachodnich forach ze samolot to plagiat wysmiali by cie za idiotyzm. Samolot ruski silnik ruski na licencji brytyjskiej wszystko legalne.

Gnom
środa, 2 grudnia 2020, 19:38

Zakup RR był licencyjny, bo nie wierzyli, ze da się z niego zrobić silnik do myśliwca.

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 00:09

Nie, nie był:) Rosjanie kupili kilkadziesiąt silników z półki po czym zrobili swoja bezlicencyjną kopię czyli WK-1 silnik RR Nene był silnikiem od mysliwców Gnomie:))

Feliks
czwartek, 3 grudnia 2020, 09:31

Nie był bezlicencyjną kopią, NN Nene był produkowany przez Sowietów na licencji jako RD-500 i użyty w e wczesnych konstrukcjach jak Jak-23, Wk-1 to sowiecka konstrukcja oparta na doswiadczeniach z produkcji i eksploatacji RD-500

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 15:24

Panei Feliks, Nene nigdy nie był produkowany na licencji bo tej nie kupili. Natomiast RD-500 to bezlicencyjna kopia silnika Derwent V. Natomiast sinik WK-1 był bezlicencyjn kopią RR Nene .

Wandi
czwartek, 3 grudnia 2020, 21:45

Dokładnie, to, iż silniki te zostały skopiowane bez licencji odkryto w 1958 roku, podczas wizyty w Pekinie pilota Whitney-a Straighta, który oglądał tam samolot MiG-15. Był on wówczas w zarządzie koncernu Roll-Royce. Postanowił on pozwać rząd radziecki do sądu, z żądaniem odszkodowania za naruszenie praw w wysokości 200 mil £, do czego nigdy nie doszło.

Tani
niedziela, 6 grudnia 2020, 16:23

Facet daj pokoj z bzdurami. Amerykanie mieli Mig-15 bo koreanczyk zdezerterowal. A ty wypalasz z Pekinem. Za wszystko Sowieci placili zlotem wiec im sprzedawano. Jesli juz skopiowalito B-29. Ale Tu-4 byl bardziej B-50 niz B-29. Ale to zasluga Tupolewa bo nie wykonal dyrektywy Stalina. Amerykanie w czasie pierestrojki wykupili plany konstrukcyjne tego bombowca i ocenili jw

Gnom
piątek, 4 grudnia 2020, 08:43

Ciekawe "odkrycie" i to nie pierwszy raz gdy nie chcą się narazić na problemy. Wiadomo, ze sowieci załatwili licencję, ale podobno nie zapłacili całej kwoty i RR uznał to (pewnie słusznie) za zerwanie umowy. Taka wersję podają w fabrykach kiedyś produkujących owe RD.

w
środa, 2 grudnia 2020, 23:21

silnik SO-1 do Iskry powstał z silnika latajacego celu. Angielskiego. Od czegos trzeba zacząć a nie likwidowac i krytykowac ze kopiujemy i nasze jest do niczego

Tani
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 04:17

SO1 to ruski silnik wiec ruscy Iskre wykazuja w katalogu swoich konstrukcji. Podobnie jest zCzechoslowackim Delfinem i Albatrosem. Iskra z Delfinem startowala w jednym konkursie i przegrala. Silniki mialy te same sowieckie.

graty_F-35_-straty
środa, 2 grudnia 2020, 13:48

Loty demonstracyjne NIC mają się rozGRYWAĆ

Bania
środa, 2 grudnia 2020, 12:46

350 godzin resursu...i to wszystko w tym temacie.

Fanklub Daviena
środa, 2 grudnia 2020, 17:38

A teraz jeszcze naucz się czym się różni rosyjski resurs od amerykańskiego MTBF, bo to nie to samo. USA oferują klientom jedynie 6 miesięczną gwarancję. Australijski F-18G rozkwasił się zaraz po 6 miesiącach gwarancji, mając na budziku wylatane 140 godzin i rozwalił się z powodu awarii silników z winy producenta. Ponieważ upłynęło 6 miesięcy, Amerykanie kazali się Australijczykom wypchać. Jak nie rozróżniasz resursów od MTBF to wszystko w tym temacie... :D

Gnom
środa, 2 grudnia 2020, 19:45

JAK ŚMIESZ - a poważnie, szkoda zdrowia. Do nich nie dociera, że standardowy przegląd MiG-29 następuje później niż F-16, zmiana lotna jest dłuższa niż dla wersji F-16 czy F/A-18 z tego samego okresu. Musieliby coś wiedzieć o technice, o zakresie, a nie czytać proste, dosłowne tłumaczenia materiałów reklamowych zamieszczane w prasie popularnej. Tu jednak szkoda zdrowia, musiałbyś zacząć cykl wykładów od podstaw, bo dziś magazyny lotnicze to prasa popularna i zazwyczaj nie zawiera treści technicznych, i nawet nie wymagam by to była Technika Lotnicza i Astronautyczna, a przecież i stara Skrzydlata uczyła podstaw konstrukcji i aerodynamiki. Nie piszą bo nikt by tego nie czytał.

gregorx
czwartek, 3 grudnia 2020, 09:55

Silniki RD-33 wymagają remontów co 400 h, F-100-PW-229 na pierwszy idzie po 1750 h, krótszy resurs ma jedynie komora dopalacza, ale nadal 2x większy niż to cudo radzieckiej techniki... PS Wesołku powyżej, doczytaj co znaczy skrót MTBF, bo nie ma nic wspólnego z gwarancją czy resursem.

Gnom
czwartek, 3 grudnia 2020, 12:20

Jesteś w stanie porównać kompletne cykle obsługowe, bo jak nie to powyższe liczby nie mają znaczenia. Do tego pamiętaj, że PW-229 działa wg cykli a RD-33 na sztywno. Z przeliczenia cykli przy pewnych modelach użycia wychodziły ciekawe porównania. Nie mniej silniki amerykańskie są trwalsze, to fakt.

gregorx
czwartek, 3 grudnia 2020, 14:19

Ma znacznie bo rosyjskie silniki wymagają regularnych przeglądów/remontów, znacznie częstszych niż amerykańskie. To skutkuje niższym nalotem jaki są w stanie zrobić rosyjskie samoloty a to z kolei ma przełożenie na koszta eksploatacji w przeliczeniu na h lotu czy poziom gotowości samolotów a tym samym intensywność szkolenia. Ilu polskich pilotów przez trzy dekady użytkowania tego typu uzyskało nalot powyżej 1000 h na MiG-29?

Gnom
piątek, 4 grudnia 2020, 08:51

A na kogo idą pieniądze na loty - bo nie na sprzęt posowiecki? Piloci F-16 latają planowo 2 razy tyle ile planowo latają piloci pozostałego sprzętu. Do tego na początku swej eksploatacji MiG-29 (jak prawie wszytko wtedy) latały po znacznie mniej niż 100 h rocznie z przyczyn ekonomicznych. Piloci na wszystkim ledwie podtrzymywali nawyki. Przy dobrym systemie obsług Mig-29 zrobiłby podobny nalot, ale zapewne koszt byłby wyższy niż dla F-16, choc przede wszystkim z powodu 2 silników - ten problem pokazywali kiedyś amerykanie na przykładzie pary F-16 i F/A-18 (choć to amerykańskie silniki, to tez kosztują).

Fanklub Daviena
czwartek, 3 grudnia 2020, 11:51

Tylko, że jak eksploatowałeś zgodnie z zasadami producenta i nie wylatałeś rosyjskiego resursu to Rosjanie na swój koszt wymieniają/pokrywają straty (jak maszyna się rozbiła). Jak natomiast upłynęło 6 miesięcy i amerykański silnik się rozleciał, to amerykanie mówią, że MTBF to "średnia" a klient "miał pecha" znaleźć się "po złej stronie krzywej" i "producent za to nie odpowiada"... Tylko amerykańskim fanbojom kałbojów eksploatacja amerykańskiego sprzętu wychodzi taniej niż rosyjskiego - oczywiście totalnie łżą. Np. niejaki bies łże, że godzina lotu F-16 to 43000zł - czyli jakoś połowę taniej niż w USA- jakim cudem? Mamy 2x taniej części i amerykańskich mechaników? :D

Roshedo
środa, 2 grudnia 2020, 12:05

no to jest moc rzeczywiscie - to teraz moze teraz jak moderna awioniki i uzbrojenia do naszych MiGów? Jaki s upgrade naszych "izdielije 9.12A " do wersji choćby malezyjskiej "izdielije 9.12N" lub "izdielije 9.15A"(MiG 29M) ? Albo chociaz odkupienie MIgów ze wszystkimi czesciami i amunicją od Słowacji? Bo zanim przybędzie F-35 zanim go wdrozymy, pozbędziemy sie usterek wynikających np. z nauki eksploatacji i serwisowania tego cuda i bedzie "combat ready" to minie co najmniej dekada. Pytanie: co do tego czasu?

Wandi
piątek, 4 grudnia 2020, 04:53

Myślę że zakup części od Słowaków będzie praktycznie niemożliwy, podobnie jak od "bratanków". Powód? Potrzebne błogosławieństwo Moskwy.

środa, 2 grudnia 2020, 15:35

Tylko jezeli kupimy F-35 ,tak jak kupiliśmy F-16 ,tylko same samoloty bez żadnego wyposażenia ,serwisu beda wiecej staly jak latały , . Tylko idiota kupuje amerykanski za drogi sprzęt majac pod nosem sprzęt unijnych producentów.,z tej transakcji powinniśmy się wycofać jak najszybciej, ten sprzęt jest wciskany na siłę przez amerykanów.

Bor.... i wiadomo :-)
środa, 2 grudnia 2020, 20:47

Na dziś Niemcy znów chcą na siłę zdominować Europę . Czy w takim układzie będzie rozsądne kupować od nich samoloty uzależniając się od ich serwisu i części ?

Adam
środa, 2 grudnia 2020, 13:02

Do tego czasu trzeba odzyskać wrak Tupolewa

3rp mafijna
środa, 2 grudnia 2020, 14:24

I posadzić winnego agenta niemieckiego.

Gość
środa, 2 grudnia 2020, 16:16

W tym wypadku ty masz więcej winy niż wymyślony agent niemiecki. Winny jest nadal jeszcze wśród nas tylko coraz bardziej chroniony. Ciekawe czego się tak boi. Prawdy. Przecież to i tak wypłynie

Monkey
środa, 2 grudnia 2020, 12:29

@Roshedo: Może modernizacja Jastrzębi do standardu 70/72 i zakup 48-64 nowych w tej samej wersji? Inwestowanie w MiG29 jest nieopłacalne ze względu na brak wsparcia producenta (z oczywistych powodów).

Alex
środa, 2 grudnia 2020, 18:52

... Ale to kosztuje trochę więcej niż 30 mln PLN...

wers
środa, 2 grudnia 2020, 18:01

A skąd wiesz ze nie od producenta z oczywistych powodow

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 00:12

Bo już RSK Mig silników do tych antyków nie produkuje?

Gnom
piątek, 4 grudnia 2020, 20:34

RSK MiG nigdy silników nie produkował, zatem jak mógł przestać?

Stew
środa, 2 grudnia 2020, 15:27

W dzisiejszych czasach żaden producent w świecie nie wspiera użytkownika sprzętu zakupuje się od producenta potrzebne części. Sentymentów żadnych żaden producent nie ma.

Th
środa, 2 grudnia 2020, 12:37

Racja. Można było kupić F-16 70/72 zamiast bubla F-35.

mki
środa, 2 grudnia 2020, 18:10

Pracuję w Łasku i powiem tak że brak jest pilotów do f16. F35 kupiono 32 sz , a f16 pewnie starczyłoby na 64 szt tylko nie miałby nimi kto latać. Znam żołnierzy i pilotów i wiem jedno jak zaczną się "zamieszki z zielonymi żołnierzykami " dadzą nogę jako pierwsi.

marian
środa, 2 grudnia 2020, 22:46

Ale dokąd dadzą nogę? Na wschód, czy na zachód? Państwa NATO udzielą azylu Polskim dezerterom? Jeżeli na tym ma polegać sojusz, to może lepiej stawiać jednak na "Migi".

Trol
środa, 2 grudnia 2020, 17:37

Wy towarzyszu dalej z tym bublem f35? Ale za to su 57 to jest cacko....

Davien
środa, 2 grudnia 2020, 15:53

Jak widac wolelismy (znacznei lepsze od F-16V) F-35:)) Ale jak widać wzbudza to w Moskwie potężna panikę:)

Fanklub Daviena
środa, 2 grudnia 2020, 20:14

F-35 wzbudza w Moskwie taką "panikę", że przez F-35 opóźniono Su-57. Gdy Rosjanie poznali F-35, to najpierw tarzali się ze śmiechu, bo nawet rusofobiczny i proamerykański RAND stwierdził, że przy spotkaniu z Su-27 najlepszą taktyką F-35 jest spier... i wołać F-15 i F-22 na pomoc a szef lotnictwa USA stwierdził, że "bez F-22 flota F-35 nie ma znaczenia" (fajny "myśliwiec" który potrzebuje osłony z prawdziwych myśliwców, nieprawdaż?) a potem stwierdzili, że Su-35 na F-35 to "overkilling", więc nie ma się co na Su-57 wykosztowywać. Dopiero jak pojawiły się zapowiedzi zmodernizowania Eurofighterów i F-15 do generacji 4+, to Rosjanie ruszyli z zakupami Su-57 by zachować przewagę. F-22 Rosjanie również się nie przejmują: zaledwie 59 szt. nadających się do walki, w rzeczywistości dużo mniej z uwagi na niską gotowość operacyjną, brak części zamiennych i ciągle nie usunięte problemy (np. z instalacją tlenową...), zabytkowa awionika i brak sensorów poza radarem, sprawiają, że są tak nieliczne, cenne i niedostosowane do operowania za granicą, że są skierowane tylko do stacjonowania i obrony USA za wyj. sporadycznych zagranicznych lotów propagandowych. Nikt się w USA nie odważy wysłać F-22 w cudzą przestrzeń powietrzną, nad którą nie ma panowania, a już na pewno nie tam, gdzie przeciwnik może zakłócić/zestrzelić AWACSa, czyli F-22 byłby sam, zdany na własny radar, czyli nie byłby stealth... :D

Davien
czwartek, 3 grudnia 2020, 00:15

Funku, Su-57 opózniono bo zwyczajnie jesteście zbyt zacofani by zbudowac to co sobie wymysliliscie;) A co do spotkania Su-35 z F-35 to slepy i głuchy Su nwet się nie dowie co go trafiło Natomist jak wyglda spotkanie Su-35 z F-22 to było łdnei widać w Syrii gdzie Suczka nie mogła radarem wykryć F-22 lecącego w zasięgu wzroku pilota tego Su-35:)) Ale rozbawiaj ludzi dalej, posmiejemy się z funka;)

Bender
piątek, 4 grudnia 2020, 14:23

Coraz lepiej :D. Ty to bys lepiej poopowiadał o tych swoich AIM-120 z 1973 roku czy łopatkach turbin widzianych od strony wlotu powietrza, albo lepiej, o swoich kotłach opalanych oparami benzyny :D. A Su-35 to się panicznie boicie, bo gdyby tak nie było, to nie płacili by tobie żebyś tutaj płakał.

GB
piątek, 4 grudnia 2020, 13:29

Zapomniałes dodać, że to wszystko przy założeniu, że szajs F-35 nie rozbije się przy starcie. Chociaż szajs F-35 rozbija sie raczej przy lądowaniu, bo awarii ulega kilka systemów na raz, albo szajsowi F-35 zwyczajowo składaję się koła przy lądowaniu. Taki to szajs.

Jabadabadu
środa, 2 grudnia 2020, 12:27

Defilady w szyku zwartym w stylu "pieszo latając".

Tweets Defence24