Wojsko będzie informowało pracodawców o wezwaniu pracownika do służby?

20 stycznia 2020, 15:20
MSBS WOT
Fot. WOT

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (MŚP) proponuje zmiany w przepisach dotyczących informowania pracodawców o terminach pełnienia służby wojskowej przez ich pracowników. Zgodnie z wnioskiem legislacyjnym do Ministra Obrony Narodowej, o wezwaniu pracownika do pełnienia służby w wyznaczonych dniach pracodawcy powinni dowiadywać się z urzędu od właściwych władz wojskowych.

Obecnie obowiązujące przepisy ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2019 r. poz. 1541, ze zm.) zawierają niejednolite rozwiązania w zakresie informowania pracodawców o konieczności udzielania dni wolnych pracownikom oraz umożliwienia im stawienia się do pełnienia służby wojskowej (w tym terytorialnej). Co do zasady, o wezwaniu pracownika do pełnienia tej służby w wyznaczonych dniach pracodawcy powinni dowiadywać się z urzędu od właściwych władz wojskowych.

Jednakże zgodnie z art. 101c ust. 5 ww. ustawy, w przypadku ćwiczeń wojskowych rotacyjnych żołnierz rezerwy ma obowiązek niezwłocznego poinformowania swojego pracodawcy o dniach, w których będzie odbywał te ćwiczenia, oraz o zmianach w tym zakresie, a także powiadamiać pracodawcę o powołaniu na te ćwiczenia. W takim przypadku jedynym źródłem informacji dla pracodawcy jest sam pracownik.

Do Rzecznika MŚP dotarły sygnały od przedsiębiorców o istotnych utrudnieniach w prowadzeniu działalności gospodarczej dla pracodawców, którzy nie zostali poinformowani przez swoich pracowników o dniach odbywania przez nich ćwiczeń wojskowych rotacyjnych oraz powołaniu ich na te ćwiczenia. Pomimo bowiem braku stosownej informacji pracodawcy Ci mają obowiązek umożliwić tym pracownikom stawienie się na te ćwiczenia. Natomiast brak wywiązania się przez pracowników z obowiązku niezwłocznego poinformowania pracodawców o ww. ćwiczeniach lub powołaniu na nie może skutkować co najwyżej ewentualną odpowiedzialności porządkową. Powyższe wnioski zostały potwierdzone stanowiskiem Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego zawartym w piśmie z dnia 16 grudnia 2019 r. stanowiącym odpowiedź na wystąpienie Rzecznika MŚP.

W ocenie Rzecznika MŚP, w czasie pokoju, w sytuacjach, gdy nie zaistniała konieczność natychmiastowego stawiennictwa do służby wojskowej, pracodawcy powinni być informowani nie tylko niezwłocznie przez swoich pracowników, lecz przede wszystkim urzędowo  o zaplanowanych terminach służby wojskowej pracowników, jak również o zmianie tych terminów. W związku z powyższym, pismem z 17 stycznia 2020 r. Rzecznik MŚP zawnioskował do Ministra Obrony Narodowej o podjęcie działań legislacyjnych, mających na celu zmianę ww. ustawy w taki sposób by w czasie pokoju pracodawcy byli zawiadamiani  z urzędu o zaplanowanych terminach oraz ich zmianach, w których pracownicy będą pełnili służbę wojskową (w tym terytorialną).

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
wiarus
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:04

Rezerwa to parodia. 1. nie ma w ogóle młodych ludzi, średnia wieku moich kolegów to 40 lat. Pierwsze, co powinna zrobić armia to po prostu wysłać wszystkich na badania kwalifikacyjne, a nie wzywać ambulans na poligon 2. żadnego szacunku dla czasu osób ćwiczących. Szkolenie rezerwy to ćwiczenia z czekania. Moje 5 dni wyglądało tak: dzień 1. na bramie o 8... czekanie do 12... mundurówka do 13... czekanie na transport na poligon do 17 dzień 2. wyjazd na sztrzelnicę o 9... czekanie na strzelnicy do 12.. strzelanie pół godziny... czekanie do 14 na transport powrotny... czas wolny dzień 3. powrót z poligonu o 7, podróż do jednostki o 10, czyszczenie broni do 12... czekanie do 15:30 na wyjście z jednostki dzień 4. do 11 zdawanie mundurów... czekanie na 15:30 dzień 5. akademia pożegnalna od 11 do 12 z wypłatą i do domu. w sumie efektywnie wykorzystano może jakiej 5 godzin

stary rekrut
piątek, 24 stycznia 2020, 00:53

W wojsku tak był zawsze. Czekanie i pozoracja działań. Zaplanowanie i przeprowadzenie intensywnego szkolenia po 8 godzin dziennie jest w wojsku niewykonalne. Jesli na jeden dzień pobytu w jednostce przypadnie 1 godzina efektywnego szkolenia to można ogłosić sukces i zgłosić dowódcę do awansu.

czwartek, 23 stycznia 2020, 22:23

To jeżeli czterdziestolatek wymaga ambulansu od samego czekania, to jakim cudem dotarł on do jednostki? Na moich ćwiczeniach od pobudki do kolacji prawie non stop coś robiliśmy. A mundurowanie i zdawanie, to oczywiście czekanie. Poza tym wojna polega głównie na czekaniu ;)

wiarus
piątek, 24 stycznia 2020, 09:27

ad 1. napisałem "średnia", co oznacza osoby 36-letnie jak i 51-letnie. A jeżeli nawet w zasadniczej służbie były badania, to tym bardziej powinno przeprowadzać się je dla ludzi dużo starszych. ad 2. wojna pewnie polega na czekaniu, ale szkolenie nie, to po prostu brak elementarnego szacunku do czasu człowieka. Może armia będzie przysyłać opiekunki do wczesnoszkolnych dzieci, gdy ojca zabierają na ćwiczenia z czekania na prawie 3 tygodnie?

piątek, 24 stycznia 2020, 17:57

Ale jeżeli ktoś jest chory, to co za problem pojechać do WKU i wszystko wyjaśnić. Można też to zgłosić w dniu przyjęcia na ćwiczenia, i wtedy odsyłają do domu zwracając koszty przejazdu. Mnie to się raz już zdarzyło. Owszem, szeregowi po czterdziestce powinni już wkładać mundur dopiero w razie mobilizacji, ale co zrobić. Opieka nad dziećmi? No cóż, dlatego ze służby wojskowej zwolnione są kobiety.

Troll i to wredny
środa, 22 stycznia 2020, 19:05

Panowie ,to -chyba-czysta teoria. Mówimy o rzeczniku małych i średnich przedsiębiorstw. Pracownicy takich firm nie podlegają pod polski, ani nawet NATOwski system mobilizacyjny. W lwiej części to Ukraińcy. Czyli o czym mowa !? Jeżeli dalej będziemy drążyć, to kolejne 8 mln Polaków nie jest pracownikiem, tylko płatnikiem składek. Umowa cywilno-prawna ma strony, które się umawiają, a nie zależność hierarchiczną znaną ze stosunku pracy. Kto w Polsce (z wyłączeniem budżetówki) ma umowę o pracę ?! Na koniec -osoby pracujące na czarno , lub dorywczo (kolejne miliony)... Jakiś opowiadacz bajek chciał wyjść ze śmiałą inicjatywą i wydawało mu się, że żyje w normalnym Kraju... jak się chłop wyśpi i się obudzi, to pogadamy.

Lenka
wtorek, 21 stycznia 2020, 19:00

Nie ma co się skarżyć tylko trzeba poczytać konstytucję tam są obowiązki i prawa obywatela opisane. Dzięki Bogu nasi dziadkowie nie dożyli tych czasów w których wywalczona przez nich wolność jest tak sponiewierana.

Maly Pracidawca
wtorek, 21 stycznia 2020, 08:45

A kto zapłaci ZUS za pracownika ? , a jeżeli pracodawca ma zobowiązanie terminowe na wykonanie pracy i dostanie karę za spóźnienie. Kto za to wszystko zapłaci?

marian
wtorek, 21 stycznia 2020, 11:59

A jak pracownik zachoruje, to kto karę zapłaci? Bez przesady, o powołaniu żołnierz dowiaduje się minimum 2 tygodnie przed, a zazwyczaj dużo wcześniej. W tym czasie można jeszcze dużo rzeczy załatwić.

Michał
wtorek, 21 stycznia 2020, 22:04

Taaaaa, w listopadzie byłem na ćwiczeniach. Wezwanie dostałem w czwartek stawic się w następny czwartek. Ale byli tacy co dostali we wtorek żeby stawić się w czwartek. WKU poleciało w kulki...

Generał
wtorek, 21 stycznia 2020, 16:25

Choroba to przypadek losowy który każdemu może się zdarzyć. A to, to jest zabawa w wojsko. Oni twierdzą że pokonaja SPECNAZ. Chciałbym to widzieć.

ja
środa, 22 stycznia 2020, 18:06

Specnaz to dobrze wyszkolony żołnierz, szkoda go stracić w starciu z chłopakami co to walczyć się uczą po godzinach. Jeden specnazowiec jest wart pięciu lub więcej takich wotowców, więc cenny.

marian
wtorek, 21 stycznia 2020, 20:12

Ja tu piszę o rezerwie, WOT przypuszczam, że zna grafik jeszcze wcześniej, niż miesiąc przed. A że wojsko to zabawa? No cóż w czasie pokoju wojsko, każde wojsko, nawet to najbardziej zawodowe to zabawa, gorzej jak przyjdzie wojna.

Dudus
środa, 22 stycznia 2020, 09:52

Dostają rozpiskę na cały rok

marian
środa, 22 stycznia 2020, 12:22

Więc nie widzę tu żadnych większych problemów dla pracodawcy.

Plutek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 22:13

Dla mnie lepiej że szef nie wie na bezpłatnym to ja tylko tracę. A tak urlop wezmę czego nie wolno.

marian
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 17:02

A skąd wojsko ma wiedzieć gdzie pracuje żołnierz rezerwy, na ilu etatach itp. Chyba, że tu chodzi tylko o NSR i TSW, bo w przypadku zwykłej rezerwy to bez sensu.

Luna
wtorek, 21 stycznia 2020, 00:05

W ubiegłym roku zobowiązano firmy do informacji imiennej pracowników w wieku poborowym z wyszczególnieniem stanowiska na jakim pracują. Tak było w latach 80, cóż, a mówili "to se ne wrati" ... a jednak

Kochamy Owsiaka
środa, 22 stycznia 2020, 13:50

W myśl art. 50 ust 1. Ustawy

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 23:40

Nowe przepisy są skierowane do WOT bo do tej pory było wiele niedociągnięć

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 23:20

Oni dużo wiedzą 0

Pjoter
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 22:52

No ciekawe czy wojsko mi zaplaci 300zl za 24h jak mni powolaja

Bamber
wtorek, 21 stycznia 2020, 08:42

Tak. Wyrówna za każdy dzień roboczy. O ile masz to na umowie. Bylem kilka razy w rezerwie i teraz w TSW i nie słyszałem żeby ktoś był stratny. Raczej na odwrót.

marian
wtorek, 21 stycznia 2020, 00:19

Wojsko zapłaci Ci dobrą stówkę, różnicę między Twoimi zarobkami, a uposażeniem dopłaci Ci urząd miasta/gminy, jeżeli złożysz wniosek.

Dzik
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 22:48

A to szanowny Pan nie wie, że rezerwista ma obowiązek zgłosić w swoim WKU miejsce zatrudnienia i każdorazowo je aktualizować przy zmianie miejsca pracy, podobnie jak adres zamieszkania?

marian
wtorek, 21 stycznia 2020, 00:24

O zatrudnieniu nic nie wiem, i nigdy mnie WKU o takie dane nie prosiło, a zmianę adresu zgłasza urząd meldunkowy i nie trzeba się do żadnego WKU fatygować.

gugluk
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 19:53

Raczej dotyczy WOT.

Fanklub Daviena
wtorek, 21 stycznia 2020, 10:59

No nie wiem. Znam przypadek z ostatnich wyborów parlamentarnych, że wojsko powołało "na ćwiczenia" administratora sieci komputerowych i skierowało go na "poligon" - do Państwowej Komisji Wyborczej do zarządzania serwerami... Ale to już pewien postęp w porównaniu z PRL gdzie powołanych do wojska wykorzystywano jako niewolniczą siłę roboczą do fedrowania węgla...

marian
wtorek, 21 stycznia 2020, 11:57

I jak rozumiem zrobiło to bez wcześniejszego dogadania się z powołanym.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama