Reklama
Reklama

Dragon na ostatniej prostej. Hiszpania bliska zamówienia 300 transporterów

26 kwietnia 2019, 13:56
Zrzut ekranu 2019-04-25 o 14.39.59
Fot. GDELS-Santa Bárbara Sistemas

Hiszpański resort obrony jest gotowy na zrobienie kolejnego kroku w programie VCR 8x8 Dragon. Chodzi mianowicie o rozpoczęcie negocjacji dotyczących produkcji wozu dla sił zbrojnych i podpisanie odpowiedniego kontraktu jeszcze przed końcem bieżącego roku. Jak szacują Hiszpanie, zapotrzebowanie na te kołowe wozy bojowe może sięgnąć nawet 1000 pojazdów.

Jak informuje Infodefensa.com, źródła w hiszpańskim resorcie obrony podają, że jeszcze przed latem rozpoczną się negocjacje dotyczące produkcji kołowego wozu bojowego. Zgodnie z opinią ministerstwa, demonstratory technologii VCR (Vehiculo de Combate de Ruedas, pol. kołowy wóz bojowy) 8x8 Dragon osiągnęły wystarczający poziom dojrzałości, by rozpocząć wspomniane negocjacje. "Wystartowanie" z rozmowa pozwolić ma na ich zakończenie i podpisanie kontraktu jeszcze przed końcem 2019 roku. Następnie, na początku roku 2020 rozpocząć miałaby się produkcja wozu, ale w "spokojnym tempie". Realizacja tego planu oznaczałaby, że Hiszpanom uda się wprowadzić do służby pierwsze Dragony jeszcze przed końcem następnego roku albo na początku 2021 roku.

W grudniu 2018 roku rząd Pedro Sancheza, podjął decyzję, że na program VCR 8x8 przeznaczy do 2030 roku 2,1 mld euro. Finansowanie to ma pokryć na pewno pierwszą fazę pozyskiwania wozów, która zakłada zakup 348 pojazdów w różnych konfiguracjach, które mają zostać dostarczone do 2022 roku. Mówi się jednak, że siły zbrojne będą potrzebować nawet 1000 takich kołowych wozów bojowych 8x8, na które wydadzą ok. 3,8 mld euro (365 wozów w drugiej transzy od 2022 roku i 287 wozów w trzeciej transzy). Hiszpanie zakładają, że niektóre z tych nich, dostarczane już w ramach kolejnych kontraktów, będą platformami bezzałogowymi.

"Kręgosłup" wojsk lądowych

Hiszpańskie media podkreślają, że program VCR 8x8 Dragon to "kręgosłup" Ejercito de Tierra (pol. wojsk lądowych), i ogólnie sił zbrojnych przyszłości - "Fuerza 2035". Program Dragona jest obecnie w fazie wykonawczej, na którą składają się dwa etapy, czyli projektowanie i produkcja. Zgodnie z obowiązującym kontraktem (realizowanym przez konsorcjum UTE, składające się z firm: Indra, GDELS-Santa Barbara Sistemas i Sapa), hiszpańskie firmy zajęły się przygotowaniem projektu i opracowaniem pięciu demonstratorów technologii, za których przygotowanie Hiszpanie zapłacili ok. 92 mln euro (składane w fabryce Santa Barbara Sistemas w Sewilli, na bazie Piranha V).

VCR 8x8

Według źródeł rządowych, z którymi rozmawiali dziennikarze Infodefensa.com, wspomniane demonstratory osiągnęły wystarczający poziom rozwoju, by rozpocząć proces weryfikacji, oceny i prób zastosowanych na nich rozwiązań. Wszystko odbyć ma się w trzecim kwartale 2019 roku. Próby operacyjne, jak informował już generał Francisco Javier Varela Salas, szef Sztabu Wojsk Lądowych, prowadzić będzie Legion, czyli Hiszpańska Legia Cudzoziemska. Rozpocząć mają się one w lipcu br. 

Ze względu na wagę programu, kontrakt na produkcję może trafić tylko do jednego, głównego podmiotu, który będzie odpowiedzialny za jego realizację i kontakty z podwykonawcami. Projekt VCR 8x8 jest bowiem dla hiszpańskich wojsk lądowych priorytetem już od 10 lat (władze zdecydowały o przyznaniu kontraktu rozwojowego na budowę prototypów kołowych transporterów opancerzonych w ramach projektu rozwojowego w 2015 roku). Problemem w jego realizacji był jednak brak środków, który nadal wpływa na projekt. Same demonstratory technologii miały bowiem zostać dostarczone do prób operacyjnych jeszcze w listopadzie 2018 roku. Dowódcy hiszpańskich sił podkreślają, że każde opóźnienie w programie jest dla nich bardzo niepokojące.

Ochrzczony jako Dragon wóz zastąpi w hiszpańskich sił leciwe już kołowe transportery opancerzone Pegaso BMR, które służą już od 40 lat, oraz ewidentnie przestarzałe gąsienicowe M113. Jak podkreśla resort obrony, nowy wóz 8x8 charakteryzował się będzie wysoką mobilnością taktyczną, podniesionych poziomem ochrony i zwiększonym zasięgiem oraz wysokim poziomem skuteczności uzbrojenia, w różnego rodzaju scenariuszach.

Wojsko przyszłości

Dostawa wozów i związany z nimi skok technologiczny, to - jak podkreślają hiszpańscy dowódcy - jeden z najważniejszych elementów realizacji programu wojsk przyszłości, czyli "Fuerza 2035". Jeszcze w lutym br. generał Francisco Javier Varela Salas zdradził, jak mniej więcej mają wyglądać hiszpańskie wojska lądowe w przyszłości. Jak podkreślał, siły składać będą się z dziesięciu brygad, z których sześć realizować będzie zadania poza granicami kraju, trzy - na jego terytorium, a jedna stanowić będzie rezerwę i siły szybkiego reagowania (potrzebne, jak mówił dowódca, przykładowo podczas ewakuacji obywateli Hiszpanii z innego kraju). Każda brygada składać ma się z do 3200 żołnierzy, którzy działać będą w trzech grupach bojowych. Grupy te z kolei będą dzielone na trzy kolejne podgrupy.

MR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Rzyt
sobota, 27 kwietnia 2019, 10:21

Pewnie tańsze od naszych rosomaków będą i pewnie ppk będą mieć...te 3mld co w te Leo 3 Polin ładują, można było wszystkie rosomaki doposazyc w ekstra klasę z ppk i opl i bms i wiele innych a tak! Standard Leo 1 a 7 będzie...a rosomak może śmiało brać udział w taktyce strzelaj i uciekaj wspierany przez 12 żołnierzy każdy z różnym ppk i opl i WKS i WKM...taniej i szybciej

Hunter
niedziela, 28 kwietnia 2019, 10:00

Gorzej jak artyleria zrobi najpierw miejsce dla czołgów wtedy z drużyny zostaną strzępy i te ppk na rosku nie pomogą... Czołgi muszą być tak samo jak Roski z tym wszystkim co opisales, całość ma się uzupełniać wtedy to dziala

Rzyt
wtorek, 30 kwietnia 2019, 17:46

Ile pieniędzy zostanie zaoszczedzonych z wyłączenia tych pancernych klocków. Nasi jenerały to nawet doktryny wojsk pancernych nie mają...ich jedyny pomysł : uderza w nas wróg to my wyślemy kawalerie czołgów...swietny plan, świetny...na artylerie to mają być Homar 300km,wisla i Narew i jassm er...kto piechura znajdzie w lesie pod sterta gałęzi...my mamy walić w to co boli, sztaby, bazy zaopatrzenia, elektrownie atomowe najlepiej, banki, giełdy, fabryki chemii, magazyny paliw, rurociągi, tamy...itp.wrog ma wiedzieć, że wojna będzie się toczyć z naszymi rakietami, a nasi żołnierze maja umożliwić homarow jassm er czas na oddanie 3 szarż czyli 300 jassm er i 300 atacms. Niech se biorą załóżmy Suwałki, ale ceną za 1mkw Suwałk to 300 jassm er w każdą elektrownie atomową i budynki rządowe w stolicy lub budynki gdzie znajduje się rodziny podejmujących decyzję

sża
środa, 1 maja 2019, 20:02

Jeżeli chodzi o Suwałki, to akurat Litwini sobie roszczą pretensje do tego miasta i okolic. A jeżeli chodzi o [w praktyce terrorystyczne] ataki na elektrownie atomowe i cywilne budynki mieszkalne, to Rosjanie w odpowiedzi by nas zamienili w nuklearną pustynię. I tyle w temacie.

Rzyt
czwartek, 2 maja 2019, 12:53

To rozwiążmy armię i wzmocnijmy policję.

mobilny
sobota, 27 kwietnia 2019, 20:36

Oczywiście beda 10x tańsze itd itp. Ludzie myślcie czasem. Np. 700 Rosomakow x2 ppk spike daje ponad 1400 spike na raz. To ile tysiecy spike powinnismy posiadac? Jak ty to widzisz? W ppk spike bedzie wyposażonych 200 Rosomakow z zssw30

Gliwiczanin
niedziela, 28 kwietnia 2019, 15:19

Masz rację. Choćby 200 szt. Rosomaków miałoby zssw30 z ppk spike to by stanowiło dzisiaj ogromny wzrost potencjału bojowego naszej armii. Z czasem zawsze można przezbrajać pozostałe Rosomaki.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama